Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 390 ]

261

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
takiszamponikcomamamusia napisał/a:
kinga28 napisał/a:

jak miałam mu powiedziec?moze zadzwonic i rzucic tekst "czesc kochanie, wiesz zgwałcił mnie twoj brat"?!

No, jakby nie patrzeć lepiej powiedzieć to tak niż nie powiedzieć wcale

byłas kiedys w takiej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
takiszamponikcomamamusia napisał/a:
kinga28 napisał/a:

jak miałam mu powiedziec?moze zadzwonic i rzucic tekst "czesc kochanie, wiesz zgwałcił mnie twoj brat"?!

No, jakby nie patrzeć lepiej powiedzieć to tak niż nie powiedzieć wcale

Nie tobie o tym decydować. Życzę braku konieczności podejmowania takich działań i decyzji.

263

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

zastanawia mnie dlaczego kobiety atakuja kobiety?ja bym pocieszyła i pogadała a nie wypisywała takie rzeczy.prawdziwe jest zdanie jednej z forumowiczek, ze ktos kto nie przeszedł przez to, nie zrozumie

264

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Witam ..Kinga ...
- ja Ci wierzę , współczuje -
też odpalając kompa zaglądam na Twój wątek
wczoraj zasypiając myślałam co tam u Ciebie się dzieje ???
rano - pierwsze sprawdziłam ....

napisałam wczoraj = nie kasuj sms,nie odpisuj : zadzwoń do męża !!!

ja -i  większość - chyba by tak zrobiło !!!  po prostu ,gdy mi coś grozi - dzwonię do zaufanej osoby w Twoim wypadku do męża ! - przypuszczam - że po takiej wiadomości - szybko by zjechał do domu !
robisz duży życiowy błąd - że nadal milczysz ...to działa na Twoją niekorzyść   bo mąż gdy wróci i mu powiesz wszystko hmm
zada Ci pytanie proste : dlaczego dopiero teraz mi to mówisz ???     
to co Cię spotkało - to nie jest jakaś błachostka !! o której zapomniałaś powiedzieć ...rozmawiają z mężem o dzieciach !

"takiszamponikcomamamusia"  napisał  czy napisała : ...teraz tylko czekać,aż napiszesz,że tak mu spojrzałaś w oczy i nie mogłaś mu powiedzieć ..."    czytając też mi taka myśl przemknęła ... sorry - ale jestem szczera hmm

jeszcze co do przyjaźnie co za nick  hmm - to pomijam ...
jak TY jesteś "moderatorem" ???? - to ja jestem agentką CBŚ  tongue:

Osoby Ci odpisujące na tym wątku Kinga - zaangażowali się tak jak ja! - i swoimi radami  chcą jak najlepiej Ci podpowiedzieć !  pozdrawiam ...

265

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

(...)prawdziwe jest zdanie jednej z forumowiczek, ze ktos kto nie przeszedł przez to, nie zrozumie

I tu się z Tobą nie zgodzę.
To kwestia wrażliwości, wyobraźni, empatii, nie zaś identycznych doświadczeń.

266

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Jennifer,wyobrażasz sobie przekazanie takiej wiadomości przez telefon?
nie powiedziałam mu, bo to jego BRAT!!!może gdyby to był ktoś obcy byłoby łatwiej, nie wiem...wiem, że muszę mu powiedzieć.i zrobię to, ale nie przez tel

267

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:
kinga28 napisał/a:

(...)prawdziwe jest zdanie jednej z forumowiczek, ze ktos kto nie przeszedł przez to, nie zrozumie

I tu się z Tobą nie zgodzę.
To kwestia wrażliwości, wyobraźni, empatii, nie zaś identycznych doświadczeń.

pewnie tak.ja dzisiaj czuje sie atakowana.zamiast czuc sie lepiej, czuje sie gorzej.a to forum mi pomagało

268 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-07-17 19:52:16)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Faktycznie, kilka osób zaatakowało Cię, wyraziło swój nieżyczliwy pogląd.
Co to znaczy? Tyle tylko, że nie przeczytały Twych postów ze zrozumieniem.
Te osoby więcej napisały o sobie niż o Tobie. Wiele trzeba mieć w sobie nieprzyjemnych uczuć, jadu, by napisać słowa, których użyły. Te nieprzyjazne słowa, ten jad, jest zwykle efektem własnych, trudnych, doświadczeń. Współczuję im takiego spojrzenia na życie, na drugiego człowieka.

269

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:

Faktycznie, kilka osób zaatakowało Cię, wyraziło swój nieżyczliwy pogląd.
Co to znaczy? Tyle tylko, że nie przeczytały Twych postów ze zrozumieniem.
Te osoby więcej napisały o sobie niż o Tobie. Wiele trzeba mieć w sobie nieprzyjemnych uczuć, jadu, by napisać słowa, których użyły. Te nieprzyjazne słowa, ten jad, jest zwykle efektem własnych, trudnych, doświadczeń. Współczuję im takiego spojrzenia na życie, na drugiego człowieka.

to była bardzo przykre, bo to Wy przekonałayście mnie do kilku działań.myślałam, że na takim forum nie ma wpisów, które mogą dobić leżącego.a jednak.nawet nie wiem czy mogę teraz swobodnie pisac.obawiam się komentarzy.

270

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kinga - nawet nie wiesz jak bardzo Ci kibicuje ....
rozwoma z mężem,byłaby chaotyczna ...na pewno - ...bo to nie rozmowa na telefon.....

kiedyś lata temu ....
po raz pierwszy - byłam zgwałcona - no może wzięta na siłę .... potem to było rozdmuchane !!!
jak widzę tego człowieka w tv - to nóż mi się otwiera !!!   młoda byłam i głupia !!!

za drugim razem - poszłam na imprezkę z kolegą
wiesz jak to trochę alkoholu  - pieszczoty ... było okey ! do momentu aż wylądowaliśmy na łóżku ...
w pokoju był jeszcze jeden facet   najnormalniej w świecie  zgwałcili!! mnie jeden po drugim .... !!!!
krzyczałam !! myślisz,że nie ???   w drugim pokoju ...była reszta towarzystwa hmm
nie miałam siniaków ....podobnie : obwiniałam SIEBIE !! nie zgłosiłam tego na policję ....no bo KTO MI UWIERZY!!! prawda ????

załatwiłam to potem w inny sposób ....!!!   nie ważne !!
ale ONI !!! mnie też !!!! wszystko rozgadali !! zrobili ze mnie KUREWKĘ !!!!!! hmm

tego się NIGDY Nie ZAPOMINA !!! pamiętaj !!! 
jeden z nich nie żyje już !! a drugi dobrze się ma hmm   spotykam Go bardzo rzadko !!  i to WRACA hmm

wszystkie gwałty powinno się zgłaszać  - i karać bezwzględnie !!!! i tyle .....

271

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

no własnie.wiesz co u mnie się będzie działo?wiesz jak to będzie afera?boje się o tym myśleć.

272

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Możesz swobodnie pisać.
A że wśród ponad stupięćdziesięciu postów znalazły się cztery/pięć od osób kompletnie nierozumiejących sprawy i Twych uczuć? Zawsze znajdą się osoby, które lubią dokopać innym.

Obawiasz się komentarzy. Pomyśl, co takie komentarze mogą Ci zrobić? Są nieprzyjemne, fakt. Ale Ty przecież znasz prawdę. One nie są o Tobie. One są o ich autorach.
Pomyśl, proszę, teraz nie o sobie, tylko o autorach tych słów. Jakim trzeba być człowiekiem, by zdobyć się na takie słowa?

273

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:

Możesz swobodnie pisać.
A że wśród ponad stupięćdziesięciu postów znalazły się cztery/pięć od osób kompletnie nierozumiejących sprawy i Twych uczuć? Zawsze znajdą się osoby, które lubią dokopać innym.

Obawiasz się komentarzy. Pomyśl, co takie komentarze mogą Ci zrobić? Są nieprzyjemne, fakt. Ale Ty przecież znasz prawdę. One nie są o Tobie. One są o ich autorach.
Pomyśl, proszę, teraz nie o sobie, tylko o autorach tych słów. Jakim trzeba być człowiekiem, by zdobyć się na takie słowa?

Dziękuję ci Wielokropku!bardzo dziekuję!!!to forum pomaga mi sie trzymac jakos.w ciągu dnia nie jest zle-dzieci, mnóstwo zajęć.gorzej wieczorem, gdy dzieci spią, a ja zaczynam myslec.

274

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Dlatego wczoraj napisałam, byś zajęła swą głowę czymś zupełnie odmiennym, czymś, co odciągnie Twą uwagę: książka, film, w ostateczności jakaś dość absorbująca praca fizyczna. A później, gdy będziesz padała na twarz, szybko iść spać.

275

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kinga-nie odpowiadam,bo wiem co to wzajemna adoracja.Wiem też jak sprawdzic ip,adres,czy jesteś mezatką i czy masz szwagra.Wiem tez że kłamiesz.Jesli nie przyznasz się,udowodnie to.

276

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

tylko z tym snem to teraz jest ciężko.na ksiażce czy filmie nie umiem się skupić teraz.mam nadzieje że to minie.przyznam ci sie szczerze, że chciałabym już byc u terapeuty,nadal sie boje ale może byłoby inaczej wtedy?

277 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-17 20:23:08)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

Kinga-nie odpowiadam,bo wiem co to wzajemna adoracja.Wiem też jak sprawdzic ip,adres,czy jesteś mezatką i czy masz szwagra.Wiem tez że kłamiesz.Jesli nie przyznasz się,udowodnie to.

powiedz, po co to robisz?sprawia ci to przyjemność?bo mnie się chce ryczeć jak tak piszesz.co ci to daje?
i co, sprawdzisz i ujawnisz moje dane?wiesz, ze to jest krzywdzenie innych?a poza tym skąd wnioskujesz, że kłamie?

278

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:
przyjaznie napisał/a:

Kinga-nie odpowiadam,bo wiem co to wzajemna adoracja.Wiem też jak sprawdzic ip,adres,czy jesteś mezatką i czy masz szwagra.Wiem tez że kłamiesz.Jesli nie przyznasz się,udowodnie to.

powiedz, po co to robisz?sprawia ci to przyjemność?bo mnie się chce ryczeć jak tak piszesz.co ci to daje?

szkoda czasu na pisanie tu,a prawda i tak wyjdzie na jaw.ps.pozdrawiam

279

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:
kinga28 napisał/a:
przyjaznie napisał/a:

Kinga-nie odpowiadam,bo wiem co to wzajemna adoracja.Wiem też jak sprawdzic ip,adres,czy jesteś mezatką i czy masz szwagra.Wiem tez że kłamiesz.Jesli nie przyznasz się,udowodnie to.

powiedz, po co to robisz?sprawia ci to przyjemność?bo mnie się chce ryczeć jak tak piszesz.co ci to daje?

szkoda czasu na pisanie tu,a prawda i tak wyjdzie na jaw.ps.pozdrawiam

dobrze, kłamałam.ulzyło ci?nie będę tu wiecej pisac

280

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Zdaję sobie sprawę z tego, że "dojrzałaś" już do spotkania z terapeutą, że już chcesz zacząć robić z tym wszystkim porządek. Stąd moja propozycja poszukania wcześniejszego kontaktu.

Zobacz jednak, jak dużo już w tym radzeniu sobie z gwałtem zrobiłaś.
Weszłaś tutaj na forum ledwie trzy dni temu. Weszłaś niepewnie, pisząc w bardzo zawoalowany sposób o tym, co Cię spotkało. Stanowczo sprzeciwiałaś się sięgnięciu po jakąkolwiek pomoc, protestowałaś przy sugerowaniu Ci rozmowy z mężem. Pamiętasz? Chciałaś ukryć całe to zdarzenie w tajemnicy przed wszystkimi, udawać przed mężem do końca życia, przyjmując sprawcę w swoim domu.
Teraz zaś masz umówiony już termin spotkania z terapeutą, opracowaną rozmowę z mężem, ba, nawet go o tej rozmowie uprzedziłaś. To jest szybkie tempo i duża determinacja w walce o siebie.

281

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:

Zdaję sobie sprawę z tego, że "dojrzałaś" już do spotkania z terapeutą, że już chcesz zacząć robić z tym wszystkim porządek. Stąd moja propozycja poszukania wcześniejszego kontaktu.

Zobacz jednak, jak dużo już w tym radzeniu sobie z gwałtem zrobiłaś.
Weszłaś tutaj na forum ledwie trzy dni temu. Weszłaś niepewnie, pisząc w bardzo zawoalowany sposób o tym, co Cię spotkało. Stanowczo sprzeciwiałaś się sięgnięciu po jakąkolwiek pomoc, protestowałaś przy sugerowaniu Ci rozmowy z mężem. Pamiętasz? Chciałaś ukryć całe to zdarzenie w tajemnicy przed wszystkimi, udawać przed mężem do końca życia, przyjmując sprawcę w swoim domu.
Teraz zaś masz umówiony już termin spotkania z terapeutą, opracowaną rozmowę z mężem, ba, nawet go o tej rozmowie uprzedziłaś. To jest szybkie tempo i duża determinacja w walce o siebie.

to jest mój ostatni wpis.nie będę wiecej pisała.wysłałam ci e-maila

282 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-07-17 21:19:23)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

Kinga-nie odpowiadam,bo wiem co to wzajemna adoracja.Wiem też jak sprawdzic ip,adres,czy jesteś mezatką i czy masz szwagra.Wiem tez że kłamiesz.Jesli nie przyznasz się,udowodnie to.

A co Ty się bawisz w Krzysztofa R.?
Nie masz ciekawszych rzeczy do roboty?
Jeżeli miałaś zły dzień to idź się wyżyj gdzie indziej...
Nie podoba Ci coś tutaj?
Nie wchodź, proste.

Nikt Twoich rad i Twojego udowadniania nie potrzebuje.

Zal mi niektórych ludzi...

Post został edytowany ze względu na naruszenie Regulaminu Forum (zawartość obraźliwych treści).

283 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-07-17 21:00:42)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Odpowiedziałam. smile

Mail wrócił z informacją, że adres jest błędny. Wyślij do mnie swój adres mail'owy.


***
Wysłałam. smile

284

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kinga28, raz jeszcze chciałabym Cię zapewnić, że jesteś tu absolutnie BEZPIECZNA. Tylko moderacja i administracja forum ma wgląd do pewnych informacji (nie ma go ŻADEN z Użytkowników), które jednak w najmniejszy sposób nie pozbawiają Cię anonimowości i NIGDY nie zostają udostępniane osobom trzecim. My nie tylko nie mamy prawa zgłosić sprawy jakimkolwiek organom, ale też nie pozwala nam na to etyka. Jeśli nasze forum pomaga Ci w tej trudnej sytuacji, to naprawdę możesz być pewna, że Twoja prywatność w żaden sposób nie zostanie naruszona. Pozdrawiam serdecznie, Moderatorka Olinka

285

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

Kinga-nie odpowiadam,bo wiem co to wzajemna adoracja.Wiem też jak sprawdzic ip,adres,czy jesteś mezatką i czy masz szwagra.Wiem tez że kłamiesz.Jesli nie przyznasz się,udowodnie to.

czy to nie pora na twoja wieczorna porcję leków?

286

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

Kinga-nie odpowiadam,bo wiem co to wzajemna adoracja.Wiem też jak sprawdzic ip,adres,czy jesteś mezatką i czy masz szwagra.Wiem tez że kłamiesz.Jesli nie przyznasz się,udowodnie to.

Nie podoba mi się, że próbujesz dziewczynę zastraszyć!!! Po co w jakim celu??

287

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

asymptota-dlaczego ty jestes taka. Naprawdę sprawia ci to przyjemność. Jeżeli uważasz że ona kłamie to po prostu nie pisz na tym forum albo przynajmniej na tym wątku. Naprawdę nie chciałabym ci tego pisać ale jesteś bez szczelna .

288

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

kinga28- nie przejmuj się tą forumowiczką. Ona nie wie co pisze. Jesteś tutaj bezpieczna.

289

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

to w końcu da się zidentyfikować osobę czy nie? (nie mówię tu o policji) tylko o "zwykłym hakerze?

290

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nie przecież przy rejestracji nawet imienia się nie podaje to jak a już nie mówiąc o dacie urodzenia czy miejscu zamieszkania.

291

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

wiem
ale chodzi mi o IP komputera. hakerzy maja swoje sposoby. sama zaczełam sie bać, i żałować ze założyłam tu wątki

292 Ostatnio edytowany przez asymptota (2012-07-17 22:57:15)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
queen1993 napisał/a:

asymptota-dlaczego ty jestes taka. Naprawdę sprawia ci to przyjemność. Jeżeli uważasz że ona kłamie to po prostu nie pisz na tym forum albo przynajmniej na tym wątku. Naprawdę nie chciałabym ci tego pisać ale jesteś bez szczelna .

queen1993 napisał/a:

kinga28- nie przejmuj się tą forumowiczką. Ona nie wie co pisze. Jesteś tutaj bezpieczna.

o wypraszam sobie- chyba ci sie autor cytatu z autorem posta pomylił. To Pan przyjazne ( mąż i  ojciec 2 dzieci) wypisuje groźby i bzdury. Czytaj ze zrozumieniem, proszę.

293

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Myślę, że dla dobrych hakerów nie ma problemu. W końcu potrafią się włamać do najlepiej strzeżonych systemów. Tylko właściwie po co oni mieliby się włamywać do tego forum? A ci, którzy chcieliby to zrobić dla jakichś swoich pokręconych celów zapewne nie posiadają takich umiejętności. Zatem wydaje się być bezpiecznie.
Kinga - zauważyłaś, że za wyjątkiem bodaj dwóch osób, wszyscy pozostali są Ci życzliwi? I o tym myśl, a nie o tych, którzy szukają tylko okazji by komuś dokopać. Takich ludzi niestety nie brakuje i jedyne co można zrobić to ich ignorować.

294

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Witam ...  Kinga  .....
Olinka 
- moderatorka - zapewnia,że jesteś bezpieczna !!
masz już kontakt z niektórymi dziewczynami - więc tylko skasuj - jeszcze - tego meila - pod nickiem ...

ten nick " przyjaźnie " traktuj jak zwykłego Trolla - i ignoruj jego złośliwe komentarze !!
przewiduję bardzo szybkie zbanowanie - tego osobnika !!

pisz dalej - dla przyjaznych Ci ludzi .... dla SIEBIE ...
wiem - ile wczoraj mnie kosztowało - napisanie co mnie spotkało !  hmm

Wielokropek dobrze radzisz Kindze - z zajęciem się czymś ....... tylko - jakoś nie wyobrażam sobie czytania książki,czy oglądanie filmu ..... tj. nie realne ... myśli wciąż się kłębią  ....
dobrze,że Kinga - ma dzieci - to musi się oderwać ....

pozdrawiam...

295

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

A co w moim poście było obraźliwego???
Hmmmm.... nie rozumiem.
No ale mniejsza z tym...

296

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kinga - odezwij się ...........

297

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Witam
Starałam się przeczytać wszystkie posty leczjednak nie dałam rady już po kilku pierwszych miałam oczy pełne łez.
Mam 17 lat i jestem dziewicą, przepraszam byłam dziewicą
Mnie spotkało TO miesiąc temu, zrobiła to osoba którą znam i której ufałam.
Od tamtej pory moje życie przewróciło się do góry nogani, nie jem, nie śpie, jedyną rzeczą jaką robie jest błacz, krzyki w nocy, gdy znowy po raz kolejny przeżywan to na nowo podczas snu. To wydarzenie zrujnowalo mój świat, moje poczucie wartości, sprawiło, że odciełam się od świata, chłopaka.
Nie potrafię z nikim rozmawiać. Najgorsze jest jednak gdy to wraca, gdy po zamknięci oczu widzę JEGO twarz, widzę jak ...
Gdy dotknie mnie jakiś mężczyzna nie wiem co robić, łzy mi same napływają do oczu, jestem sparaliżowana ze strachu i nie mogę się poruszyć , w ciągu tych kilku sekund w mojej głowie kłebią się miliony mysli, myśli czy jestem bezpieczna, czy to wszystko ma jakiś sens.
Staram się żyć normalnie ale nie mogę, nie mogę wyjść z domu bo gdy na ulicy widzę idącego za mna męszczyznę wpadam w panikę, mam ciągłe wrażenie, że ON czai się gdzieś za rogiem.
Proszę pomóżcie mi jakoś, bo na prawdę nie wiem co robić.

298

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Wszedłem po jakimś czasie zapoznać się z decyzjami Kingi. I proszę. Zawsze się znajdzie jakiś gó....jad.
Kinga bądź spokojna. Ten cymbał śni o ustaleniu twojego IP i dalszych dociekaniach. Podejrzewam że nie wie nawet co pisze i o czym. Administrator dobrze Ciebie zapewnia o bezpieczeństwie.
Odezwij się do nas. Tym bardziej że już chyba i na innych wątkach się udzielałaś, więc wsiąkłaś w rodzinę smile A tak dobrej rodziny się nie porzuca.

299

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
pati09 napisał/a:

Witam
Starałam się przeczytać wszystkie posty leczjednak nie dałam rady już po kilku pierwszych miałam oczy pełne łez.
Mam 17 lat i jestem dziewicą, przepraszam byłam dziewicą
Mnie spotkało TO miesiąc temu, zrobiła to osoba którą znam i której ufałam.
Od tamtej pory moje życie przewróciło się do góry nogani, nie jem, nie śpie, jedyną rzeczą jaką robie jest błacz, krzyki w nocy, gdy znowy po raz kolejny przeżywan to na nowo podczas snu. To wydarzenie zrujnowalo mój świat, moje poczucie wartości, sprawiło, że odciełam się od świata, chłopaka.
Nie potrafię z nikim rozmawiać. Najgorsze jest jednak gdy to wraca, gdy po zamknięci oczu widzę JEGO twarz, widzę jak ...
Gdy dotknie mnie jakiś mężczyzna nie wiem co robić, łzy mi same napływają do oczu, jestem sparaliżowana ze strachu i nie mogę się poruszyć , w ciągu tych kilku sekund w mojej głowie kłebią się miliony mysli, myśli czy jestem bezpieczna, czy to wszystko ma jakiś sens.
Staram się żyć normalnie ale nie mogę, nie mogę wyjść z domu bo gdy na ulicy widzę idącego za mna męszczyznę wpadam w panikę, mam ciągłe wrażenie, że ON czai się gdzieś za rogiem.
Proszę pomóżcie mi jakoś, bo na prawdę nie wiem co robić.

Pati09 mówiłaś o tym komuś? Tobie przede wszystkim potrzebne jest wsparcie bliskich, kochających osób i pomoc psychologiczna, poczucie, że ktoś z Tobą jest w tych trudnych chwilach, więc nie obawiaj się o tą pomoc prosić i ( ja rozumiem , że to trudne) spróbuj się nie odcinać od innych, od chłopaka. Obecność drugiej osoby przy której czujesz się bezpiecznie pomogła by Ci.  Próbowałaś dzwonić na jakiś telefon zaufania ? Trzymaj się , posyłam ciepłe myśli w Twoim kierunku.

300

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nie jestem w stanie o tym nikomu powiedzieć, za bardzo się tego wszystkiego wstydzę i boję.
Próbowałam nie jeden raz ale jakoś nie mogłam doć rady.
A co do telefonu zaufania też nie dzwoniłam, tutaj na tym forum poraz pierwszy o tym napisałam.

301

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
pati09 napisał/a:

Nie jestem w stanie o tym nikomu powiedzieć, za bardzo się tego wszystkiego wstydzę i boję.
Próbowałam nie jeden raz ale jakoś nie mogłam doć rady.
A co do telefonu zaufania też nie dzwoniłam, tutaj na tym forum poraz pierwszy o tym napisałam.

Pati09 wysłałam Ci wiadomość na priv smile

302

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

tylko że dopiero niedawno założyłam tu konto i nie wiem jak odczytać priv:(

303

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

już znalazłam:)

304

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

W jaki sposób można znaleźć w sobie odwagę na powiedzenie o tym, na poszukanie jakiejś pomocy.
Bo już dłużej nie potrafię tego ukrywać, nie mogę ciągle trzymać tego w sobie, to mnie niszczy od środka:(
W jaki sposób powiedzieć?

305 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-07-27 08:33:45)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
pati09 napisał/a:

W jaki sposób można znaleźć w sobie odwagę na powiedzenie o tym, na poszukanie jakiejś pomocy.
Bo już dłużej nie potrafię tego ukrywać, nie mogę ciągle trzymać tego w sobie, to mnie niszczy od środka:(
W jaki sposób powiedzieć?

Już spróbowałaś tutaj smile Pisz dalej.
A co do dalszego toku postępowania. Jest tzw Niebieska Linia dla ofiar przemocy w rodzinie. Może nie to ale sądzę że mogą Ciebie pokierować dalej. Poza tym czytałaś pewnie historię Kingi i wszyscy ją namawiamy do zgłoszenia tego, do mówienia.
I w Twoim przypadku powinno być tak samo.
Trzymaj się smile Bym Ciebie przytulił ale jako facet jeszcze bym bombę w nos zaliczył.

306

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
pati09 napisał/a:

W jaki sposób można znaleźć w sobie odwagę na powiedzenie o tym, na poszukanie jakiejś pomocy.
Bo już dłużej nie potrafię tego ukrywać, nie mogę ciągle trzymać tego w sobie, to mnie niszczy od środka:(
W jaki sposób powiedzieć?

Pati, ja rozumiem, że to jest dla Ciebie bardzo trudne, żeby się przełamać i komuś powiedzieć,  ale spróbuj to  zadzwonienie na telefon zaufania albo inne szukanie pomocy zacząć postrzegać tak, jak taką  "wizytę u lekarza" , do którego się idzie wtedy, gdy coś nam dolega. Tak jak lekarzowi trzeba powiedzieć , co i gdzie nas boli , żeby mógł nas wyleczyć , tak samo Ty musisz zwrócić się do kogoś po pomoc smile

Trzymaj się smile

307

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Boję się zadzwonić pod tel, zaufania bo się potwornie wstydzę.
Nie wiem czy w ogóle była bym w stanie powiedzieć z jakiego powodu dzwonię.
Bo to co się stalo nie chce mi przejść przez gardło, rozmowa o tym sprawia mi zbyt duży ból.
Jak na razie nikomu nie potrafiłam powiedzieć, u lekarza też nie byłam bo się bałam.

308

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

witam wszystkich.boje sie tu pisac ale chyba powinnam dac znac ze zyje.dziekuję za wpisy.moderator faktycznie zapewnia ze jestem bezpieczna, ja mam wątpliwosci jednak.

309

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Witaj Kinga - cieszę się, że napisałaś.

Co u Ciebie?

310 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-30 21:46:52)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

radze sobie
jest ciezko ale musze dac rade
rozmawiałam z mezem
najgorsza rozmowa w moim życiu
straszne to było, ale cieszę się że powiedziałam o tym

311

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Skoro powiedziałaś mężowi to już ogromny krok zrobiłaś.

Jak zareagował? jeżeli chcesz napisać.

312

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Na poczatku chwile milczał.Potem zapytał o siniaki i reszte.A potem zapytał dlaczego dopiero teraz mu o tym mówie.Był w szoku chyba. Tak mi sie wydaje.Widziałam, ze sie gotuje w środku.Stwierdził że go zabije chyba.Przestraszyłam się, bo bałam sie że wyjdzie i pojedzie prosto do niego.

313

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kingo!
Najważniejsze, że uwierzył!
Myślę, że pomoże Ci przez to przejść!
Trzymam kciuki!

314

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

niepotrzebnie w niego watpiłam. uwierzył i nie robił wyrzutów, poza tym, że pózno mu powiedziałam.nawet nie macie pojęcia, jak sie bałam jego reakcji.uffff....

315

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Twojemu mężowi teraz będzie podwójnie ciężko!
Po pierwsze krzywda jaka Ciebie spotkała, a dwa że to zrobił jego własny brat!

Myślę, że wspólnie powinniście skorzystać z pomocy psychologa....

316

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

to jest chyba dobra mysl.widze że go gryzie to strasznie. tylko nie wyobrażam sobie wspólnej terapii, tego żeby słuchał co sie wydarzyło. lepiej chyba osobno.tylko nie wiem czy będzie chciał.wiecie, jakie jest nastawienie faceta- "nic mi nie jest"

317

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Gratuluję zrealizowania wcześniej podjętej decyzji.
Gratuluję reakcji męża.
I dalej trzymam kciuki.

318

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

oj przydadza sie te kciuki, przydadzą.

319

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Trzymajcie się. Najważniejsze że jesteście razem. Pilnuj męża, żeby jakiegoś głupstwa nie zrobił.
A o terapii pomyślcie. Nie jest powiedziane, że będziesz zmuszona wszystko znowu opowiadać w obecności męża. Zresztą możesz odmówić.
W dzisiejszych czasach to trudne ale może warto pomyśleć i zmianie miejsca zamieszkania ?
Trzymam kciuki i ściskam serdecznie.

320

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
pati09 napisał/a:

Boję się zadzwonić pod tel, zaufania bo się potwornie wstydzę.
Nie wiem czy w ogóle była bym w stanie powiedzieć z jakiego powodu dzwonię.
Bo to co się stalo nie chce mi przejść przez gardło, rozmowa o tym sprawia mi zbyt duży ból.
Jak na razie nikomu nie potrafiłam powiedzieć, u lekarza też nie byłam bo się bałam.

Nie bój się tylko działaj. Tłamszenie takich rzeczy w sobie nie jest najlepszym lekarstwem.

321

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
klarek napisał/a:

Trzymajcie się. Najważniejsze że jesteście razem. Pilnuj męża, żeby jakiegoś głupstwa nie zrobił.
A o terapii pomyślcie. Nie jest powiedziane, że będziesz zmuszona wszystko znowu opowiadać w obecności męża. Zresztą możesz odmówić.
W dzisiejszych czasach to trudne ale może warto pomyśleć i zmianie miejsca zamieszkania ?
Trzymam kciuki i ściskam serdecznie.

z tym miejscem zamieszkania, a raczej jego zmiana to nie tak łatwo.i raczej takiej decyzji nie podejmiemy, ale dzięki za rade

322

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

dawno mnie tu nie było.niedługo wizyta u terapeuty a ja jestem przerażona.w dodatku w kontaktach z mężem nie wszystko jest dobrze.

323

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

dawno mnie tu nie było.niedługo wizyta u terapeuty a ja jestem przerażona.w dodatku w kontaktach z mężem nie wszystko jest dobrze.

Z pewnością tez nie może sobie z tym poradzić.

324

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Leila01 napisał/a:
kinga28 napisał/a:

dawno mnie tu nie było.niedługo wizyta u terapeuty a ja jestem przerażona.w dodatku w kontaktach z mężem nie wszystko jest dobrze.

Z pewnością tez nie może sobie z tym poradzić.

pewnie tak, a ja nie wiem co robic

325

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:
Leila01 napisał/a:
kinga28 napisał/a:

dawno mnie tu nie było.niedługo wizyta u terapeuty a ja jestem przerażona.w dodatku w kontaktach z mężem nie wszystko jest dobrze.

Z pewnością tez nie może sobie z tym poradzić.

pewnie tak, a ja nie wiem co robic

Dać mu czas. Czas na przeżycie wszystkich uczuć, które pojawiły się u niego. Dla niego to też trudna sytuacja; trudna tym bardziej, że sprawcą jest jego własny brat.

Posty [ 261 do 325 z 390 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024