Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 390 ]

196

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

w piątek albo w sobote

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

To masz jeszcze kilka dni czekania, ale też znalazłaś zabezpieczenie przed wycofaniem się.


Już o to pytałam.
Może jest w Twej miejscowości ośrodek interwencji kryzysowej, bo ten czas do pierwszej wizyty u terapeuty jest dość długi. Może można byłoby go skrócić, gdybyś powiedziała o powodzie, dla których chcesz z tej pomocy skorzystać.

198

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kinga - jeżeli masz problem żeby powiedzieć mężowi to może to spisz i daj mu do przeczytania i bądż przy tym jak będzie czytał. Dobrze, że się zdecydowałaś powiedzieć. Bo naprawdę nie masz wyjścia, a po wczorajszych wiadomosciach od gwałciciela to gołym okiem widać, że nie da Ci spokoju. Im póżniej tym trudniej będzie Ci to powiedzieć.

199

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

zobacze czy jest tu taki osrodek.
nie mam wyjscia.to prawda.a na samo wspomnienie tych wiadomosci robi mi sie niedobrze.gdybyscie to czytały...

200

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

To nie czytaj ich.
Nie wyrzucaj, dasz mężowi do przeczytania.

201

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

zastanawiam sie wogóle skąd on bierze takie wyrażenia.nikt normalny nie uzywa takich sformułowan.obrzydził mi wszystko.lubiłoam seks do tej pory mimo wczesniejzych zdarzen,choc cieszenie z niego zajeło mi troche czasu.a teraz na sama mysl o zblizeniu jest mi niedobtze

202

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

wg mnie na "naszych oczach" popełnione zostalo przestepstwo,moderatorzy powinni jak najszybciej przekazac watek policji.To jest chore co tam sie dzieje,to trzeba przesłać na policję,oni już znajdą delikwenta

203

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

wg mnie na "naszych oczach" popełnione zostalo przestepstwo,moderatorzy powinni jak najszybciej przekazac watek policji.To jest chore co tam sie dzieje,to trzeba przesłać na policję,oni już znajdą delikwenta

nie!!!przeciez forum jest anonimowe!musze to sama załatwic.nie chce isc na policje

204

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Zdecydowałaś się na terapię.
To szansa na powrót Twej radości, także z seksu.

205

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:
przyjaznie napisał/a:

wg mnie na "naszych oczach" popełnione zostalo przestepstwo,moderatorzy powinni jak najszybciej przekazac watek policji.To jest chore co tam sie dzieje,to trzeba przesłać na policję,oni już znajdą delikwenta

nie!!!przeciez forum jest anonimowe!musze to sama załatwic.nie chce isc na policje

nie jest anonimowe,po adresie ip w ciagu kilku minut da się ustalić adres.W necie nie jestesmy anonimowi

206 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-17 12:20:08)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

przez ciebie zaczynam żałować że wogóle zaczęłam o tym mówić.
wyobraz sobie że ty jestes w takiej sytuacji,chciałabys by ktos to zgłosił i nagle pojawiła sie u ciebie policja?
bez twojej wiedzy i zgody?przeciez gdybym chciała i była gotowa na pójscie i zgłoszenie tego, to bym to zrobiła.zastanawiam sie czy ty kiedykolwiek miałas tak trudną sytuację...

207

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:

Zdecydowałaś się na terapię.
To szansa na powrót Twej radości, także z seksu.

teraz moja największą radoscia są dzieci.zreszta zawsze były.
wystraszył mnie ten post od Przyjaznie

208

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kinga28, nie zgłaszamy nigdzie spraw opisanych na naszym forum. Z różnych względów. Chociażby dlatego, że nie mamy żadnej możliwości weryfikacji prawdziwości opisanych historii. To Twoje życie i Twoja decyzja. My na pewno nie będziemy ingerować w Twoją prywatność

209

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Daj sobie spokój. Poszperałam w internecie, by upewnić się, że dobrze myślę. I znalazłam:

Bezwzględny obowiązek zawiadomienia istnieje tylko przy ściśle określonych kategoriach czynów zabronionych, których katalog zapisany jest w art. 240 kodeksu karnego:
- ludobójstwa (art. 118);
- zamachu stanu (art. 127 i 128);
- szpiegostwa (art. 130);
- zamachu na życie Prezydenta RP (art. 134);
- dywersji (art. 140);
- zabójstwa (art. 148);
- sprowadzenia katastrofy (art. 163);
- uprowadzenia statku lub samolotu (art. 166)
- uprowadzenia zakładnika w celu terrorystycznym (art. 252).

Gwałt dokonany na osobie dorosłej do tych kategorii się nie zalicza. To Ty i tylko Ty decydujesz, czy zgłosić sprawę na policję.

210 Ostatnio edytowany przez przyjaznie (2012-07-17 12:33:40)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

jak dorosła kobieta i matka może pozwalać na takie coś,na zycie w strachu wsrod rodziny.To nie był gwałt na ulicy,nie przez obcego,tylko domownika,wmawiasz nam i sobie ze codziennie go widzisz,mowisz dzien dobry,zalagodzisz sprawę i bedzie ok,czula rodzinka,wigilia itp.
dziewczyno albo zmyslasz,albo stało sie to za twoim przyzwoleniem i teraz boisz się ze wyjdzie to na jaw.
Wierzylam do wczoraj,do smesow i twojej gry aktorskiej.

a jeśli kiedyś tak samo skrzywdzi Twoje dzieci?

211 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-17 12:35:27)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

zamurowało mnie.naprawde.nie czytaj tego co piszę, i nie mów nic na mój temat.nie znasz mnie, mojej sytuacji.napisałam tu, żeby wyrzucic to z siebie, pogadac!!!a ty mi po prostu teraz dokopałas.nie zyczę ci zebys kiedykolwiek cos takiego przeżyła, choc moze wtedy zrozumiałabyc co nieco.
poza tym nie pisałam nigdy ze widuje go codziennie i mówie dzien dobry

212

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

kinga28,
daj spokój. Widać wyraźnie, że dziewczyna nie zrozumiała tego, co przeżywasz.

213

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

czy ty Przyjaznie naprawde sądzisz ze mozna sobie wymyslic cos takiego?!po co?!i o co chodzi z ta gra aktorską?dlaczego masz takie nastawienie?i wogole jak mozesz mówic ze bylo to za moja zgodą?nie rozumiem cie.po prostu nie rozumiem.po co wchodzisz na to forum?zeby dokopac innym?lepiej sie wtedy czujesz?

214

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

może po prostu Przyjaznie  to pedofil którego jara czytanie takich opisów. nie przejmuj sie takie buraki zawsze się znajdą, nie bierz tego do siebie zreszta znasz moją historie i Ty wiesz jak jest. Zazdrościc tylk takim co nie maja takich problemów.
Bardzo dobrze robisz jesteś odważna. fakt może po porstu jak mówiłam napisz mu na kartce lub pokaż ten wątek

215 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-17 12:52:01)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

tak,tylko teraz to strach juz cokolwiek napisac, bo moze znów przeczytam, ze kłamie albo to ja chcialam tego
nie tego sie spodziewałam szczerze mówiac.
przyjaznie-wiele osób musi naprawde sie przełamac by tu napisac.dzieki takim osobom jak ty, nawet w ten sposób nie beda mówic o złych przezyciach.zostana juz całkiem same z tym

216

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

wiesz co ja usłyszałam... musiałam przeprosić... niestety takie życie a ludzie to czasem podłe buraki

217

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Napiszę raz jeszcze: daj sobie spokój, przecież znasz prawdę. Ani tego nie wymyśliłaś, ani nie chciałaś.
A że są ludzie nierozumiejący problemu? Cóż, życie.

218 Ostatnio edytowany przez przyjaznie (2012-07-17 13:06:33)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

czy ty Przyjaznie naprawde sądzisz ze mozna sobie wymyslic cos takiego?!po co?!i o co chodzi z ta gra aktorską?dlaczego masz takie nastawienie?i wogole jak mozesz mówic ze bylo to za moja zgodą?nie rozumiem cie.po prostu nie rozumiem.po co wchodzisz na to forum?zeby dokopac innym?lepiej sie wtedy czujesz?

droga kingo
jestem moderatorem innego forum,uwierz mi że codzień wyłapujemy "kosmiczne tematy"-po co sa zakładane,nie wiemy do końca.Nie każdy odnajduje się w prawdziwym swiecie,nie każdy jest też zauważany na forum.
Szczerze mówiąc to wolałabym żebyś byla jednym z tych troli,bo jesli tak nie jest to dzieje sie krzywda i to powinno byż przerwane.
Gwałt to gwałt.

Administrator forum pisze ze nie zgłasza,no cóż forum bez sensacji -forum niepoczytne=nieopłacalne.

219

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

a ja nie zamierzam nikogo przepraszac, a na pewno nie przyjaznie.pisałam co czułam i czuje nadal.jak jej sie to nie podoba niech nie czyta.wku...łam sie, za siebie i innych.podjelam trudna decyzje, a ty podkopujesz moja wiare w csens tej decyzji przyjaznie

220

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

brak słów. wiesz Przyjaznie ludziom naprawde dzieje się krzywda i fakt pewnie sa ludzie którzy tak podbijają "atrakcyjność" forum. ale może lepiej sie zastanów, zazdrosny jesteś czy jak?

221 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-07-17 13:01:20)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Właśnie ,nie przejmuj się.
Niektórzy nie mają pojęcia o tym co piszą. Piszą to na chłodno.
Gdyby znalezli się w takiej sytuacji, inaczej by myśleli. To nie jest łatwe.
Tutaj nie wszystko da się logicznie zrozumiec i postępowac tak, jak myślą to inni nie będąc w danym momencie w czyjejś skórze.

przyjaznie jako moderatorka to chyba znasz zasady ortografii nie smile
Twoje cuż -piszemy cóż
A co do szukania sensacji to nigdy bym tu nie weszła, gdyby ktoś przekazywał historie np do gazet ,czy na policje.

222

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Przyjaznie  moją historię pewnie uznałbyś za sensację i zmyślone bzdety ale takie czasem jest życie, dokonujemy wyborów, "mniejsze zło" nie dla każdego oznacza to samo.....

223

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:
kinga28 napisał/a:

czy ty Przyjaznie naprawde sądzisz ze mozna sobie wymyslic cos takiego?!po co?!i o co chodzi z ta gra aktorską?dlaczego masz takie nastawienie?i wogole jak mozesz mówic ze bylo to za moja zgodą?nie rozumiem cie.po prostu nie rozumiem.po co wchodzisz na to forum?zeby dokopac innym?lepiej sie wtedy czujesz?

droga kingo
jestem moderatorem innego forum,uwierz mi że codzień wyłapujemy "kosmiczne tematy"-po co sa zakładane,nie wiemy do końca.Nie każdy odnajduje się w prawdziwym swiecie,nie każdy jest też zauważany na forum.
Szczerze mówiąc to wolałabym żebyś byla jednym z tych troli,bo jesli tak nie jest to dzieje sie krzywda i to powinno byż przerwane.
Gwałt to gwałt.

Administrator forum pisze ze nie zgłasza,no cuż forum bez sensacji -forum niepoczytne=nieopłacalne.

Czy forum potrzebuje sensacji, zeby było poczytne?
Sensacji nie potrzeba, samo życie wystarczy!
Netkobiety mają się dobrze z tego co widzę!

224

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

a tak btw Przyjaznie  to przeczytaj sobie "skradzione jutro" Abby Levenkron to pogadamy

225 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-17 13:06:50)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

a mi mowe odjelo.naprawde.po co ktos mialby chciec byc w ten sposób zauwazony?
a poza tym przyjaznie, chce to przerwac bo nie wyobrazam sobie przezywania tego koszmaru raz jeszcze.gdybys uwaznie czytała, wiedziałabys o czym mówie.

226 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-07-17 13:05:57)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

e tam to pewnie przyjaznie szuka zaczepki... i zauważenia

227

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

naprawde nie przejmuj sie tymi obelgami.. wiem to boli..
wgl to jak wytrzymasz do piatku/soboty?

228

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
upadły anioł 17 napisał/a:

naprawde nie przejmuj sie tymi obelgami.. wiem to boli..
wgl to jak wytrzymasz do piatku/soboty?

jakos musze.mam dzieci, a rto najwieksze skarby :-)))
z jednej strony wolalabym zeby juz nadeszła chwila rozmowy bo sie jej boje i bede sie denerwowac.a z drugiej-jak pisałam-strasznie sie jej boje.ale juz nie ma odwrotu.no i jestescie WY.DZiekuje!!

229

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

kto by się nie denerwował. ja prawie mdlałam jak miałam o tym mówic

230

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

Gwałt to gwałt.

Administrator forum pisze ze nie zgłasza,no cuż forum bez sensacji -forum niepoczytne=nieopłacalne.

Gwałt musi zgłosić sama ofiara, nie jest przestępstwem ściganym z urzędu. Zrozumiał/a?

Kinga współczuję, że cię to spotkało, teraz musisz skoncentrować się na wychodzeniu z traumy i budowaniu siebie i swojego życia od nowa( a właściwie dalej, bo wciąż będziesz sobą).
Sądziłam, ze możesz ale nie musisz porozmawiać z mężem( z zewnątrz oczywiście łatwo powiedzieć , że musisz- bo z zewnątrz to wygląda rozsądnie, natomisat od środka, zmienia sie perspektywa. Będąc głowną postacia dramatu miałaś prawo zadecydować jak uważasz, że chcesz dalej żyć- dziewczyny dosyć dokładnie przedstawiały konsekwencje takiego ao nie innego wyboru). Tak sądziłam póki nie napisałaś o jego sms'ach. To świadczy, że nie był to jednorazowy wyskok, że jemu się spodobało i chce więcej. Teraz to kwestia zdrowego instynktu samozachowawczego. Wlacz o siebie, zeby nie przeżywac gehenny.
Będzie ci ciężko, nic nie będzie takie jak dawniej, ale czy teraz jest jak dawniej? dużo siły.

231

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

PRZYJAZNIE a własciwie to jakie sa to kosmiczne tematy?bo ja jakos nie wyobrażam sobie, żeby ktos pisał, że został zgwałcony tylko po to żeby zostać zauważonym.to bez sensu.i moderatorem jakiego forum jestes, że atakujesz to?

232 Ostatnio edytowany przez upadły anioł 17 (2012-07-17 13:22:40)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

pewnie takiego na którym się szkaluje wszystkich co prezychodza z prblemem.. no bo w końcu po co sa fora
daj spokój Kinga wiem że takie ciosy bolą ale nie ma sie co przejmowac takimi szczylami

233

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

no niby tak, ale zabolało.
o czym jest ksiązka o której mówiłas?
tzn domyslam sie ale cos blizej?

234 Ostatnio edytowany przez upadły anioł 17 (2012-07-17 13:27:50)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

wyślę Ci
tematyka różnrgo rodzaju nadużyc  seksualnych.
zaczerpniete z neta:
Skradzione jutro w prosty i wyczerpujący sposób przedstawia dewastacyjne konsekwencje, jakie pociąga za sobą wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie i spustoszenia, do jakich później dochodzi w życiu dorosłym. Oparta na relacjach 19 kobiet książka amerykańskiego psychoterapeuty Stevena Levenkrona jest nie tylko próbą zrozumienia ofiar molestowania w dzieciństwie i metod obronnych, jakie stworzyły sobie do radzenia sobie z wykorzystywaniem, lecz przede wszystkim praktycznym podręcznikiem, który krok po kroku opisuje przebieg leczenia skutków przemocy seksualnej. Adresowana przede wszystkim do terapeutów, przystępnie napisana książka Levenkrona stanowić będzie inspirację, otuchę i wsparcie dla nastolatek i kobiet, które w dzieciństwie były wykorzystywane seksualnie, a które w rezultacie - najczęściej nie zdając sobie z tego sprawy - borykają się z całą masą zachowań autodestrukcyjnych.
aha nie mam Twojego maila. odpisz mi cokolwiek na to co Ci napisałam to Ci wyślę

235

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

ten "szczyl" ma 32 lata,dzieci też ma i rodzinę.

podejrzenie popełnienia przestepstwa może zgłosić kazdy i dla Twojego dobra powinno tak sie stać.

a ksiązka o ktorej mowa nijak ma sie do tematu.Chyba ze byłaś wykorzystywana w dzieciństwie.

236

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

i chyba mało zna życie

237

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
upadły anioł 17 napisał/a:

wyślę Ci
tematyka różnrgo rodzaju nadużyc  seksualnych.
zaczerpniete z neta:
Skradzione jutro w prosty i wyczerpujący sposób przedstawia dewastacyjne konsekwencje, jakie pociąga za sobą wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie i spustoszenia, do jakich później dochodzi w życiu dorosłym. Oparta na relacjach 19 kobiet książka amerykańskiego psychoterapeuty Stevena Levenkrona jest nie tylko próbą zrozumienia ofiar molestowania w dzieciństwie i metod obronnych, jakie stworzyły sobie do radzenia sobie z wykorzystywaniem, lecz przede wszystkim praktycznym podręcznikiem, który krok po kroku opisuje przebieg leczenia skutków przemocy seksualnej. Adresowana przede wszystkim do terapeutów, przystępnie napisana książka Levenkrona stanowić będzie inspirację, otuchę i wsparcie dla nastolatek i kobiet, które w dzieciństwie były wykorzystywane seksualnie, a które w rezultacie - najczęściej nie zdając sobie z tego sprawy - borykają się z całą masą zachowań autodestrukcyjnych.
aha nie mam Twojego maila. odpisz mi cokolwiek na to co Ci napisałam to Ci wyślę

opis z empik pl,a czytałas?

238

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

ok.ale gdzie odpisac.tu na forum?czy jakos inaczej?zielona jestem w kwestii obsługi zaawansowanej forum

239

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

i jakbys nie czytał dokładniej to Kinga pisała coś o wcześniejszym czasie...

240

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

ten "szczyl" ma 32 lata,dzieci też ma i rodzinę.

podejrzenie popełnienia przestepstwa może zgłosić kazdy i dla Twojego dobra powinno tak sie stać.

a ksiązka o ktorej mowa nijak ma sie do tematu.Chyba ze byłaś wykorzystywana w dzieciństwie.

może pozwolisz, ze to ja będę decydowała co dla mnie dobre?

241

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

tak czytałam całą książkę. specjalnie po nią jechałam pół miasta

242

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kingo dostałas mojego maila więc zwyczajnie na niego odpisz
aż mi się ciśnienie podniosło

243

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

pójde po nią do ksiegarni.przeczytam.Przyjaznie,powiedz dlaczego tak cie wkurzaja wypowiedzi na tym forum?
bo takie odnosze wrazenia

244

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
upadły anioł 17 napisał/a:

Kingo dostałas mojego maila więc zwyczajnie na niego odpisz
aż mi się ciśnienie podniosło

no tez mi sie cisnienie podniosło?gdzie ten e-mail?nie widze go

245

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

po lewej przy moim nicku masz "E-mail" wyślij coś.
powinnas miec na skrzynce któa podawałaś, tam gdzie wcześniej Ci wysłałąm

246

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

juz odpisałam

247

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

ten "szczyl" ma 32 lata,dzieci też ma i rodzinę.

podejrzenie popełnienia przestepstwa może zgłosić kazdy i dla Twojego dobra powinno tak sie stać..

dopóki nie zmienią prawa to to czcze gadanie. Były chyba  w ostatnim czasie próby wprowadzenia zapisu o ściganiu z urzędu. Ale dopóki pełnoletnia ofiara sama nie złoży wniosku( czy jak to się nazywa) to sprawy nie ma.
Czytałam inny przypadek, kiedy ofiara chciała zgłosic gwałt ale była niepełnoletnia i rodzice takie woli juz nie wykazali( bo co ludzie powiedzą...). I sprawy nie było.

A'propos twoich wypowiedzi- zastanów się, że ranisz zranioną kobietę. Nawet gdyby kłamała( w co wątpię) to po co piszesz? Lepiej ryzykować dobiciem kogoś, niż zmilczeć? ja tam w takich wypadkach wolę dać się oszukać, bo to nie świadczy źle o mnie tylko o osobie, która oszukuje a przynajmniej nie ryzykuję czyjejś krzywdy.
Zeby była jasność- nie sądzę by historia Kingi była zmyślona.

248

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

tak widze Kingo za chwilę Ci wyślę tylko musze zmienić komputer bo na tym nie mam tego.
Asymptota madzre piszesz, podpisuje sie pod Twoja powyższa wypowiedzią

249 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-17 13:52:11)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

a tak wogóle to jak ci przyszła mysl do głowy zeby zgłaszac cos bez zgody i wbrew woli innej osoby?gdyby chodziło o dziecko, to inna sprawa, ale ja jestem dorosła
to było do przyjaznie oczywiscie

250

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

PRZYJAZNIE dlaczego nie odpisujesz?naprawde ciekawa jestem co masz do powiedzenia

251

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
asymptota napisał/a:
przyjaznie napisał/a:

ten "szczyl" ma 32 lata,dzieci też ma i rodzinę.

podejrzenie popełnienia przestepstwa może zgłosić kazdy i dla Twojego dobra powinno tak sie stać..

dopóki nie zmienią prawa to to czcze gadanie. Były chyba  w ostatnim czasie próby wprowadzenia zapisu o ściganiu z urzędu. Ale dopóki pełnoletnia ofiara sama nie złoży wniosku( czy jak to się nazywa) to sprawy nie ma.
Czytałam inny przypadek, kiedy ofiara chciała zgłosic gwałt ale była niepełnoletnia i rodzice takie woli juz nie wykazali( bo co ludzie powiedzą...). I sprawy nie było.

A'propos twoich wypowiedzi- zastanów się, że ranisz zranioną kobietę. Nawet gdyby kłamała( w co wątpię) to po co piszesz? Lepiej ryzykować dobiciem kogoś, niż zmilczeć? ja tam w takich wypadkach wolę dać się oszukać, bo to nie świadczy źle o mnie tylko o osobie, która oszukuje a przynajmniej nie ryzykuję czyjejś krzywdy.
Zeby była jasność- nie sądzę by historia Kingi była zmyślona.

dzieki za te słowa

252 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-07-17 14:22:53)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
przyjaznie napisał/a:

(...)To nie był gwałt na ulicy,nie przez obcego,tylko domownika,(...)

Właśnie dlatego, tak trudno jest zdecydować o wyjawieniu i wskazaniu sprawcy!

przyjaznie napisał/a:

(...)jestem moderatorem innego forum(...)

Wobec tego zaniżasz poziom tego forum, albo samo forum jest o niskim poziomie. Moderator powinien znać biegle zasady pisowni polskiej, bo to do jego obowiązków należy, zwracanie forumowiczom uwagi na poprawną pisownię oraz poprawianie ich błędów w wypowiedziach.
Proponuję Ci zapoznać się z wypowiedziami naszych moderatorów i zapewniam, że piszą zgodnie ze sztuką pisarską.
Tak od siebie dodam, że po przecinku należy wcisnąć spacje, a przed "że" stawia się przecinek. Lekcja bezpłatna.  hmm

A przede wszystkim, to zmień swój nick, bo bardziej pasuje "nieprzyjazna".:P

253

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Wnerwiłaś się Żyworódka, co?z tymi zsadami pisowni to nie zawsze jest wszystko w porządku.ja tez szybko piszę i pomijam szczegóły, zamiast np ą pisze a.tak jest szybcie.a co do zmiany nicku to sie zgadzam.

254

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

Wnerwiłaś się Żyworódka, co?

Taaak...,bo tak jak napisałam, skoro przyjaznie jest moderatorką, to i wymagania wobec niej są większe!
Sprawowanie tej funkcji do czegoś zobowiązuje.

kinga28 napisał/a:

z tymi zsadami pisowni to nie zawsze jest wszystko w porządku.ja tez szybko piszę i pomijam szczegóły, zamiast np ą pisze a.tak jest szybcie.a co do zmiany nicku to sie zgadzam.

Oj Kinga, to się popraw wink, bo jeszcze Cię przyjaznie zwerbuje do swojego forum...:P

Ja staram się pisać zgodnie ze znakami polskimi. Ale dzisiaj coś dziwnego mi się zdarzyło - pierwszy raz. Mianowicie w trakcie pisania postu nr 188 zamiast literki "z" wpisywało mi się "y" i odwrotnie oraz bez znaków polskich i tak napisany post wysłałam. Później przypomniałam sobie, że można wpisać problem w google i dostałam odpowiedź, że należy wcisnąć równocześnie ctrl i shift...no i po kłopocie. Po przeczytaniu tej Twojej wypowiedzi, przypomniałam sobie o tym poście i poprawiłam pisownię.  smile A co... big_smile

To trochę, tak dla rozładowania napięcia piszę...

255 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-17 16:23:22)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

poprawie sie, poprawie z pisownia heh
az mi sie nastrój polepszył
widzicie, przyjaznie nie odpowiedziała na zadne z moich pytan.ciekawe dlaczego?
i wiecie co?nadal ogarnia mnie złość jak sobie przypomnę, że napisała, że "albo zmyślam, albo było to za moją zgodą".masakra...

256

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Żyworódka- tez mi się to często zdarza. Jak szybko pisze to ciągle mylę literki i wciskam ctrl+ shift. Wciąż miałam problem jak mi się literki przestawiały i gdy mi ktoś w końcu powiedział jak to odwrócić to sobie zapisałam na kartce żeby nie zapomnieć smile tak samo miałam problem z zapamiętaniem jak zrobić, by na końcu linijki nie zostawały pojedyncze literki, i tez sobie zapisałam. haha stare dzieje. Fakt, że próbuję używać alta, ale ja dopiero od niedawna mam stały dostęp do komputera i w zasadzie to opanowałam mniej więcej gdzie są jakie literki teraz próbuje dostawić alta big_smile, zabawne co?

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Oglądam ten temat od początku i wchodzę codziennie żeby tylko przeczytać że już coś z tym zrobiłaś, ale nieee. Napisałaś 113 postów i żaden nie wniósł więcej od pozostałych, tylko piszesz jak ci ciężko jak ci niedobrze i że nie możesz, nic nie możesz. Tak to jest, męża nie ma od kilku dni, to ''postanowiłaś'' że jak wróci to mu wszystko powiesz. Teraz tylko czekać aż napiszesz, że tak mu spojrzałaś w oczy i nie mogłaś mu powiedzieć. Lepiej już zacznij myśleć nad jakąś bujdą, bo jak tylko facet wróci to się spyta co chciałaś mu powiedzieć, a ciebie zamuruje. Jakbyś miała mu powiedzieć to byś już to dawno zrobiła. Jak rodzina tego szwagra przez tyle lat nie zorientowała się że on ma coś z głową? Cóż, widocznie wszystko z jego głową w porządku. Więc nie jest chory, ale kto normalny zgwałciłby żonę swojego brata, tym bardziej że ma własną i dzieci? Stąd też przypuszczenia, że mogłaś to wszystko wymyślić albo że to wcale nie był gwałt, tylko ty się w to angażowałaś dobrowolnie.

258

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

takiszamponikcomamamusia, jesteś przyjaznie w nowym wydaniu? tongue

259 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-17 18:11:43)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
takiszamponikcomamamusia napisał/a:

Oglądam ten temat od początku i wchodzę codziennie żeby tylko przeczytać że już coś z tym zrobiłaś, ale nieee. Napisałaś 113 postów i żaden nie wniósł więcej od pozostałych, tylko piszesz jak ci ciężko jak ci niedobrze i że nie możesz, nic nie możesz. Tak to jest, męża nie ma od kilku dni, to ''postanowiłaś'' że jak wróci to mu wszystko powiesz. Teraz tylko czekać aż napiszesz, że tak mu spojrzałaś w oczy i nie mogłaś mu powiedzieć. Lepiej już zacznij myśleć nad jakąś bujdą, bo jak tylko facet wróci to się spyta co chciałaś mu powiedzieć, a ciebie zamuruje. Jakbyś miała mu powiedzieć to byś już to dawno zrobiła. Jak rodzina tego szwagra przez tyle lat nie zorientowała się że on ma coś z głową? Cóż, widocznie wszystko z jego głową w porządku. Więc nie jest chory, ale kto normalny zgwałciłby żonę swojego brata, tym bardziej że ma własną i dzieci? Stąd też przypuszczenia, że mogłaś to wszystko wymyślić albo że to wcale nie był gwałt, tylko ty się w to angażowałaś dobrowolnie.

nie masz pojęcia o czym mówisz.nic nie zrobiłam?a tobie sie wydaje że wystarczy chwila by zmienic wszystko,przestac sie bac,wstydzic i czuc?przeciez ja tez nie spodziewałam sie czegos takiego po nim.zreszta, niewazne.zrobiłam cos.umówiłam sie do terapeuty.
to był chyba bład, ze napisałam o tym.
a ty chyba nigdy nie byłas w trudnej sytuacji.takiej, o której chciałabys jak najszybciej zapomniec
poza tym, jak ci sie wydaje, jak miałam mu powiedziec?moze zadzwonic i rzucic tekst "czesc kochanie, wiesz zgwałcił mnie twoj brat"?!

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

jak miałam mu powiedziec?moze zadzwonic i rzucic tekst "czesc kochanie, wiesz zgwałcił mnie twoj brat"?!

No, jakby nie patrzeć lepiej powiedzieć to tak niż nie powiedzieć wcale

Posty [ 196 do 260 z 390 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024