Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 390 ]

131

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:

Nie uraziłaś mnie, a ja nie czuję się urażona.
Zdałam sobie tylko sprawę, że dokonałaś wyboru. Każdy z nas może doradzać, przekazywać swą opinię, ale to Ty podejmujesz decyzję. Moje doświadczenie, moim doświadczeniem, ale nie mam patentu na nieomylność i decydowanie o czyimś życiu.

I naprawdę życzę Ci powodzenia.

czytam twoje wypowiedzi w innych kwestiach i nasunęło mi się pytanie.brałas udział w jakiejs terapii?bo mam małe wrazenie że tak.wyrazasz sie o niej tak, jakbys znała dogłębnie temat.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Wiem na czym polega terapia. Wiem, ile wymaga pracy i wysiłku. I wiem też, że zyski, osiągnięte w wyniku terapii są olbrzymie.

133

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

ozesz cos o tym opowiedziec?wiem, że terapia zalezy od problemu jaki sie na niej porusza, ale chociaz informacje ogólne na temat tego jak wyglada?
i jak ty sobie dawałas rade z bolesnymi doswiadczeniami?jak zdobyłas sie na mówienie?ile czasu potrzebowalas na to?

134

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Namawiam do terapii, bo znam jej rezultaty. Rezultaty, które można osiągnąć na skutek własnej pracy w towarzystwie terapeuty. Praca ta wymaga determinacji i spotkania się z własnymi demonami. Ale warto.

Jak to wyglądało? To było moje mówienie o różnych sprawach, pytania terapeuty, a gdy dotarłam do trudnych tematów, to sporo łez, mnóstwo złości, a na koniec jeszcze więcej energii i ulgi odczuwanej w całym ciele.

135 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-16 20:27:16)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

dostałam sms-a.z zapytaniem jak sie czuję od NIEGO.jestem cała roztrzęsiona.jak on moze pytac o to?!
niedobrze mi,zemdliło mnie

136

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Sprawdza, jaką podjęłaś decyzję. Kiedyś już napisałam, że jest bardzo pewny Twego zachowania.

137

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

jeszcze jeden.mam sie nie obrazac na niego bo przeciez nie ma o co....było fajnie...

138 Ostatnio edytowany przez Jennifer (2012-07-16 20:32:50)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

czytałam na ty forum stare posty.pisał ojciec zgwałconej dziewczyny.opisał zgłoszenie tego na policję.brak dowodów.kłopoty z udowodnieniem winy,nękanie przez rodzinę sprawców.
ja tez nie mam dowodów.żadnych.po wszystkim dowlokłam sie do łazienki i dłuuuugo kapałam.siniaki juz prawie poschodziły.słowo przeciwko słowu.to było dwa tygodnie temu.
niecałe.

Hey Kinga ....takie sprawy "łagodnego" gwałtu ... sa trudne do udowodnienia    i potrzebna jest przede wszystkim obdukcja lekarska ....  i zgłoszenie faktu jak najszybciej ....
czy przed mężem - potrzebne Ci  są dowody ????
przypomnij mu siniaki !!!
Tobie życie już się rozwaliło - tym gwałtem ...
na co czekasz dziewczyno ????
terapia za ponad miesiąc!!                 .... tj. rozpoczęcie ...
a co w między czasie????? .... chcesz popaść w depresję ????..
Ty się martwisz,że teraz rozwali sie rodzina ???               a nie TY jesteś najważniejsza i Twój mąż !!????........
co będzie ???? przy najbliższym zbliżeniu z mężem ????  jaka wymówka ????.............   tego- nie ukryjesz !!!

z każdym dniem milczenia - pogarszasz sprawę ....... hmm

widzisz -że Ci nie odpuszcza!!!! - pierwsze sms hmm    a potemmm...... ???? odpowiedz sobie hmm
zacznij do cholery działać !!!

139

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

jeszcze jeden.mam sie nie obrazac na niego bo przeciez nie ma o co....było fajnie...

To teraz możesz mieć pewność, co do jego dalszych intencji. To dalsze badanie terenu i szukanie kolejnej okazji. Moim zdaniem, on Tobie nie odpuści.

140

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Boże, nieee...

141

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Dlatego, między innymi, tak bardzo namawiałam Cię na rozmowę z mężem. Po rozmowie dwóch braci ze sobą, Twój szwagier będzie miał zakaz wstępu do waszego domu.

142

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

nie sądziłam że zwykły sms może mnie doprowadzić do takiego stanu...niedobrze mi

143

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nie powstrzymuj torsji.

144

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

nie dałam rady...zwymiotowałam...nadal mi niedobrze.co sie ze mna dzieje

145

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

A jesteś sama w domu.?Jak tak to nikomu nie otwieraj drzwi. Ja nie chce Cię przestraszyć ale on może w każdej chwili przyjść do Ciebie.

146

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Bardzo dobrze, ze zwymiotowałaś.
To, co dzieje się z Tobą, to normalna reakcja organizmu na wszystkie te wydarzenia. To fizyczne oczyszczenie organizmu. Tak też działają emocje. Nie powstrzymuj wymiotów.

147

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
queen1993 napisał/a:

A jesteś sama w domu.?Jak tak to nikomu nie otwieraj drzwi. Ja nie chce Cię przestraszyć ale on może w każdej chwili przyjść do Ciebie.

jestem sama z dziecmi.mąż wyjechał.nikomu nie otwieram.boje sie

148

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nie odpisuj także na jego sms

149

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

boli mnie podbrzusze.wszystko mnie boli...dlaczego?nie rozumiem w tej chwili swojego ciała.niedobrze mi

150

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Pamiętaj, że możesz w każdej chwili, gdy będzie się coś działo, zadzwonić na policję, do straży, z prośbą o szybką interwencję.

151

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
queen1993 napisał/a:

Nie odpisuj także na jego sms

nie odpisuje.dostałam jakies wiadomosci ale boje sie przeczzytac

152 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-07-16 20:59:19)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

boli mnie podbrzusze.wszystko mnie boli...dlaczego?nie rozumiem w tej chwili swojego ciała.niedobrze mi

To wymiotuj. Powiedz tylko dzieciom, że coś niedobrego zjadłaś i stąd te wymioty.
Twoje ciało przypomniało sobie całe to zdarzenie. To spóźniona jego reakcja. Zwykle pojawia się ona, gdy już jest bezpiecznie.



***
WAŻNE
czy w Twoim mieście jest Ośrodek Interwencji Kryzysowej?

153

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Dziewczyno idz jutro zrób sobie obdukcje. nie musisz nikomu nic zgłaszać ale przynajmniej będziesz miała dowód, Nie zwlekaj z tym bo nie dasz sobie sama rady tak żyć

154

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:
kinga28 napisał/a:

boli mnie podbrzusze.wszystko mnie boli...dlaczego?nie rozumiem w tej chwili swojego ciała.niedobrze mi

To wymiotuj. Powiedz tylko dzieciom, że coś niedobrego zjadłaś i stąd te wymioty.
Twoje ciało przypomniało sobie całe to zdarzenie. To spóźniona jego reakcja. Zwykle pojawia się ona, gdy już jest bezpiecznie.

dzieci śpią.kochane moje dzieciaczki...
strasznie sie czuje

155

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kingo, Ty nie zniszczysz rodziny mówiąc o gwałcie. TY URATUJESZ:

-siebie, bo sama, bez wsparcia męża się wykończysz
-Twojego męża, bo inaczej zniszczą go domysły, co się z Tobą dzieje (pomyśl, jakie on może mieć czarne scenariusze - że już go nie kochasz, że się go brzydzisz...)
-Wasze małżeństwo - wiele osób już napisało, co może się stać, jeśli zataisz przed mężem prawdę, a ten gnojek wygada się po pijaku... Twoja nagła oziębłość, z punktu widzenia męża, bez powodu, może również spowodować rozpad Waszego związku
-Twoje malutkie dzieci - brat męża będzie wracał. Teraz sonduje, czy wystarczająco Cię zastraszył, i czy może liczyć na powtórkę. Co poczuje Twój 5-letni syn, gdy któregoś dnia wejdzie do pokoju i zobaczy mamę bitą i gwałconą przez wujka? Psychikę będzie miał zniszczoną na całe życie...
-żonę i dzieci tego drania - myślisz, że ta kobieta chce żyć z przestępcą, sadystą i zboczeńcem? I żeby wychowywał jej dzieci? Lepiej im będzie bez niego!

Więc przestań się smucić, wstydzić i bać. Znajdź w sobie agresję, złość i siłę! I URATUJ RODZINĘ, nie zatajając faktu, że wśród Was kryje się człowiek groźny i niebezpieczny.

156

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
queen1993 napisał/a:

Dziewczyno idz jutro zrób sobie obdukcje. nie musisz nikomu nic zgłaszać ale przynajmniej będziesz miała dowód, Nie zwlekaj z tym bo nie dasz sobie sama rady tak żyć

ale nie mam
juz prawie sladów.nic, oprócz prawie juz niewidocznych siniaków

157

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Rozumiem.
Emocje, skrywane od dwóch tygodni, dochodzą do głosu.

158

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nic nie szkodzi ze juz ich prawie nie widać. badania wykażą że zostałaś pobita

159

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
queen1993 napisał/a:

Nic nie szkodzi ze juz ich prawie nie widać. badania wykażą że zostałaś pobita

jak?przeciez nie miałam nic złamanego.otarcia sie zagoiły, opuchlizna zeszła.

160

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nie ! kasuj sms od Niego - nie odpisuj na nie !!
zadzwoń do męża !!!!
    hmm

161

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nic nie szkodzi że nie mialaś nic złamane. Wystarczą bardzo lekkie przebarwienia skóry . Dodatkowo jak lekarz będzie chcial więcej to przeprowadzi z tobą wywiad i wyda opinię.



***

1.   Co to jest obdukcja?



Obdukcja jest szczególnym rodzajem badania lekarskiego mającym na celu dokładny opis doznanych obrażeń ciała a następnie odpowiednią ich ocenę prawną, która to dla wymiaru sprawiedliwości (policji, prokuratury bądź sądu) stanowi jeden z głównych dowodów w prowadzonym dochodzeniu. Praktycznie w każdej sprawie karnej, gdzie mamy do czynienia z uszkodzeniem ciała, zaświadczenie lekarskie tzw. obdukcja jest wręcz nieodzowna. 

Zaświadczenie lekarskie (tzw. obdukcja) składa się z części formalnej (dane pokrzywdzonego ? wiek, zawód, adres), badania podmiotowego (wywiadu lekarskiego), badania przedmiotowego (badania lekarskiego) oraz wniosków końcowych.

W wywiadzie zawarte są istotne dla sprawy szczegóły zajścia z uwzględnieniem mechanizmu doznanych obrażeń, następowych objawów  (ilość utraconej krwi, utarta przytomności itd.) a także informacji odnośnie udzielanej pomocy i aktualnie występujących dolegliwości. Badanie przedmiotowe jest ogólnym badaniem lekarskim ze szczególnym uwzględnieniem wyglądu obrażeń, dokładnym opisem ich charakterystycznych cech oraz podaniem szczegółowej lokalizacji. Ważne jest także dokładne ustalenie wszelkiego typu ograniczeń ruchomości w obrębie stawów z opisem zakresu ruchu. W końcowych wnioskach podane są skrótowo doznane obrażenia oraz ocena prawna obrażeń (kwalifikacja prawna) a także ich mechanizm powstania.

162

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

bedzie musiał mnie dotknąc prawda?bo jak inaczej mnie zbada?nie chce tego.nie zniose jakiegi=okolwiek dotyku

163

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

kolejne smsy...

164

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nie kasuj ich.

165

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Nie kasuj ich. One moga byc dowodem.

166

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kochana nie bój sie powiesz mu że nie chcesz żeby cie dotykał. Uwierz mi że to jest bardzo ważny dowód w tej sprawie. I czym szybciej to zrobisz tym lepiej. To jest doktor. Ja wiem co ty przeżywasz ale prosze cię zrób ta obdukcje.Koszt tego to 100-200 zł. Uwierz mi że ja przeżywam to razem z Tobą . Odkąd przeczytałam ten wątek to nie potrafię o Tobie przestać myśleć . W ogóle  w głowie mi się to nie mieści.Będziesz to miała na papierku. Posłuchaj nas. Jak długo będziesz mogła żyć w ciągłym starachu. masz małe dziecko ktore także odczuwa że co s jest nie tak

167 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-16 21:43:12)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

są ohydne...
co on pisze...że mu dobrze był, oboje tego chcieliśmy a ten mój opór to taka zabawa tylko...ohydne...
coraz bardziej boli mnie brzuch i jest mi nadal niedobrze

168

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

nie przejmuj się tym . Olej to . najlepiej jak byś to pokazała mężowi. I nie kasuj tych sms.

169

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Jeszcze raz powtarzam: nie kasuj tych sms-ów.

170 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-16 21:46:16)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

pisze z jakiegos nieznanego numeru.chyba kupił karte.to nie może byc nikt inny jak on.
nie kasuje ich.on wciąż pisze.

171

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Boze, to jest ohydne!!!on opisuje co czuł kiedy to robił, jak mu było przyjemnie itd..z wulgarnymi szczegółami

172

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Może lepiej będzie jak w ogóle nie będziesz odbierała tych sms. A kiedy twój mąż wróci?

173

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
queen1993 napisał/a:

Może lepiej będzie jak w ogóle nie będziesz odbierała tych sms. A kiedy twój mąż wróci?

pod koniec tygodnia.może wczesniej.nie wiem.róznie to bywa

174

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Ojejku. A masz możę możliwosć wyjechania gdzieś , może do matki, siostry... Taki wyjazd troszkę by cię chociaż uspokojił aż do powrotu męża

175

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

nie mogejechac.wszyscy sa daleko, a ja mam szczepienie małego za dwa dni.musze byc w przychodni z nim

176

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
kinga28 napisał/a:

nie mogejechac.wszyscy sa daleko, a ja mam szczepienie małego za dwa dni.musze byc w przychodni z nim

coraz bardziej boli mnie brzuch.podsuncie mi pomysł jakis domowy na te nudnosci.cały czas mnie meczy strasznie

177

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Najlepiej nie powstrzymuj torsji.

178 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-16 22:10:59)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:

Najlepiej nie powstrzymuj torsji.

ale ile mozna wymiotować?juz nie mam czym.jestem tym wyko ńczona
i ten brzuch,jakby mnie ktos kopnął

179

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

W takim razie zajmij się czymkolwiek innym: czytaniem książki, oglądaniem filmu. Czymkolwiek, co odwróci Twą uwagę od myślenia o gwałcie. Możesz też kilka razy głęboko wciągnąć nosem powietrze - to czasem pomaga opanować mdłości.

180 Ostatnio edytowany przez kinga28 (2012-07-16 23:00:18)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

mam jakies tabletki uspokajajaceziołowe.wezme teraz.może cos dadza.
napisał raz jeszcze,opisywaał co chciałby robic ze mną.to jest...chore...zboczone...nie mam odwagi wam zacytowac takie to wulgarne
nie daje rady dziewczyny
dzwoniłam do męża-nie odbiera...wyc mi sie chce!!!
chciałam go tylko usłyszec
i znów sama...

181

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

przeczytałam cały ten wątek i szczerze mówiąc jestem w szoku i brak słów na tego....ostatniego....drania..

a może porozmawiaj o tym z kimś ze swojej rodziny,może znalazłabyś tam też (oprócz specjalisty) wsparcie.wtedy poczujesz się silniejsza ,że masz kogoś po swojej stronie
może jak będziesz mieć od lekarza jakieś zaświadczenie że faktycznie byłaś zgwałcona to spróbuj porozmawiać jednak  z mężem pokaż mu te sms-y.bo inaczej zwariujesz.Napewno chcesz jak najlepiej dla swoich dzieci,więc nie pozwól żeby ktoś krzywdził ich mamę,bo to na nich tez prędzej czy później się odbije (twoje lęki i  pewnie i zamknięcie się w sobie)
Musisz mieć odwagę -dla swoich dzieci!!

182 Ostatnio edytowany przez upadły anioł 17 (2012-07-17 01:00:40)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

jestem przerażona tym co przeczytałam przecież dopiero wtorek! może zadzwoń do mamy żeby przyjechała bo się źle czujesz a nie chcesz zaniedbywać dzieci. ja bym chyba umarła ze strachu... chyba nie zasnę dziś
myślę że OBDUKCJA jest konieczna + ohydne sms (to nic że z innego nr, policja da sobie radę z identyfikacje, nie martw  się) i broń boże nie kasuj (nawet jakby napadł Cię szał zakop gdzieś komórkę w szafie ale nie kasuj) to bardzo ważny dowód.
teraz on sie wręcz przyznał, Fakt że pewnie będzie taki bezczelny i będzie bluźnił że Ci się podobało i tego chciałaś, że lubisz ostry seks ale Twój mąż musialby być skończonym palantem by przy takich dowodach mu wierzyć.
bąądź silna. Ty jesteś OFIARĄ on SPRAWCĄ, nie daj sobie wmówić że jest inaczej
do tego są chyba jakieś badania psychologiczne więc nie ma szans by się wymigał. pamiętaj czas nie działa na Twoją korzyść a na jego.
mąż mama rodzenśtwo przyjaciółka to teraz osoby które moga pomóc Ci przetrwać

183

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Sprawa dojrzała do zgłoszenia. Nie bój się. Nikogo nie skrzywdzisz. To ty zostałaś skrzywdzona i zanosi się na powtórkę. Zaczyna być niebezpiecznie. Zgłoś to prokuraturze, policji. Idź na obdukcję jak radzą lekarze. Masz obawy to może najpierw zobacz w necie www.niebieskalinia.pl. Dotyczy przemocy w rodzinie. Nawet jeśli nie (ale bym był zdziwiony) to na pewno skierują ciebie pod właściwy adres.
Działaj.

184

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

spróbuje porozmawiać z mężem jak wróci...
strasznie się boję tej rozmowy

185

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Trzymam kciuki. Mocno.




Pamiętaj, by strach wziąć pod rękę. smile

186 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-07-17 12:18:40)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Zanim w tak chamski sposób zaprotestujesz przeciwko działaniom moderacji wypadałoby się zapoznać z regulaminem i sprawdzić, dlaczego moderacja zareagowała. Użytkownikom reprezentującym taki poziom dziękujemy i życzymy sukcesów na innych, bardziej pasujących do nich, forach. Moderatorka Vinnga

187

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

kinga28 jestem zdruzgotana ... proszę Cię zgłoś to. Wiem, że to musi być bardzo ciężkie.. ale skoro czujesz, że kiedyś zamknęłaś podobne wydarzenie  w sobie pozwól przy tej okrutnej sytuacji je wypuścić, te wszystkie uczucia, bolączki, emocje... nie możesz po raz kolejny zepchnąć tego do podświadomości, będzie Ci to ciążyć do końca życia a taka bestia i frajer będzie na wolności.

Walcz o siebie! Pokaż mu, że jesteś silna! Że się nie poddasz!

Terapia jest konieczna..
Myśle, że jak uda Ci się otworzyć przed mężem to będzie połowa sukcesu.. z pierwszym słowem będzie już lżej..

188 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-07-17 15:34:33)

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Witaj Kinga.
Przeżyłaś w nocy horror...mam nadzieję, że dolegliwości żołądkowe ustąpiły.

kinga28 napisał/a:

spróbuje porozmawiać z mężem jak wróci...
strasznie się boję tej rozmowy

Ten psychopata w sumie zadecydował za Ciebie. Teraz nie masz już wyboru.
Nikt się już w tej chwili nie liczy tylko Ty, Twój mąż i Wasze dzieci.
A najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo!!!

Rozmowa z mężem, to ratunek dla Ciebie przed tym zboczeńcem.

Jestem z TOBĄ!

189

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
skomplikowana napisał/a:

kinga28 jestem zdruzgotana ... proszę Cię zgłoś to. Wiem, że to musi być bardzo ciężkie.. ale skoro czujesz, że kiedyś zamknęłaś podobne wydarzenie  w sobie pozwól przy tej okrutnej sytuacji je wypuścić, te wszystkie uczucia, bolączki, emocje... nie możesz po raz kolejny zepchnąć tego do podświadomości, będzie Ci to ciążyć do końca życia a taka bestia i frajer będzie na wolności.

Walcz o siebie! Pokaż mu, że jesteś silna! Że się nie poddasz!

Terapia jest konieczna..
Myśle, że jak uda Ci się otworzyć przed mężem to będzie połowa sukcesu.. z pierwszym słowem będzie już lżej..

no tak,tylko jak tu zacząć rozmowe...

190

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Przypomnij mu o swych siniakach. I powiedz kto je zrobił i w jakich okolicznościach; opowiedz o swoich obawach dotyczących reakcji męża.

191

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

z żołądkiem już lepiej.ale nadal boli mnie brzuch.to chyba stres tak zadziałał na mnie

192

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam
Wielokropek napisał/a:

Przypomnij mu o swych siniakach. I powiedz kto je zrobił i w jakich okolicznościach; opowiedz o swoich obawach dotyczących reakcji męża.

wiem Wielokropku,wiem.chodzi o to jak wogóle zacząć mówić.powiedziec bez ogródek od razu bez wstępu, że jego brat mnie zgwałcił?przecież ja nawet miałam problem, żeby wam to opisac

193

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Dobrze zauważyłaś: miałaś.
Wiem, że nie jest to najłatwiejsza rozmowa, ale...

Nie bawiłabym się w jakieś wstępy (choć poczekałabym, jak przejdzie przez próg, przywita się z dziećmi, itd.), a już na pewno nie powiedziałabym słów "musimy porozmawiać", bo one powodują gwałtowne przyspieszenie pracy serca.

194

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

już mu powiedziłam że chce z nim porozmawiac jak wróci.po to zebym sie nie wycofała potem.nie chce tej rozmowy ale nie mam wyjscia.zapytał o co chodzi, ale ja mu odpowiedziałam że wszystko mu opowiem jak przyjedzie.a potem juz gadalismy o dzieciach itd

195

Odp: Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Kiedy wraca?

Posty [ 131 do 195 z 390 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kiedyś mnie chyba już zgwałcono - ale tego nie pamiętam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024