netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

139 odpowiedzi18 666 wyświetleńzałożony przez blackmadchen, 04.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 140 z 140 ]

131

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

"mam nalegać na odpowiedzi? to chyba świadczy o nim jak bardzo chce dac mi "satysfakcjonującą odpowiedź".. j mam przynajmniej takie podejście do tego.."

Nie chodzi o to, żebyś nalegała, tylko o to jak powinnaś odebrać te odpowiedzi jakie od niego uzyskałaś. Dla mnie sa po prostu zbywające.

"jak zrobimy przerwe to oznacza koniec... ja mam taka zasadę i on też.. pzrecież tzreb dać rade razem a nie że jak będziemy małżeństwem i miec kryzys że jedno z nas wyjedzie na 2 tyg i się nie będzie odzywać dla mnie to bezsensu.."

Czasami ludzie muszą ochłonąć, pobyć sami, żeby zacząć na spokojnie myśleć.  Nie ma to nic wspólnego z tym, że to koniec związku. To jest czas zarezerwowany tylko dla siebie, żeby coś złożyć w jedna całość i podjąć jakaś słuszną decyzje. Ale to jest tylko moje zdanie, jeżeli faktycznie Wam to nie pasuję, to nie ma najmniejszego sensu robić przerw.


no ładnie zaplanowałas żyie że masz 3 dzieci w takim wieku ..napewno  nie byłaś z kimś długo by go poznać..ja bym nie mogła miec dziecka z kims nie będąć z nim min 5 lat.. a to i tak dla mnie za mało..ale w kązdym nas rządzą inne zasady.. mam nadzieje że uda się już następnym razem ale staraj się tez mądrzej postępować...może ja też pójdę do przodu..

Hmm wiesz to nie ma znaczenia na dobra sprawę czy będziemy z kimś krotko czy długo, zęby założyć rodzinę. Owszem tak jak napisałaś minimum 5 lat to całkiem dobry okres żeby kogoś poznać ale również moze się okazać omylny. Biorąc np moich dziadków pod uwagę i mnie, oni pobrali sie po pol roku znajomości i moja babcia zaszła od razu w ciąże i sa szczęśliwym małżeństwem aż do dnia dzisiejszego. A u mnie było podobnie tylko ze jak moj mąż poczuł ze mnie całkowicie "zdobył" ( chodzi mi ślub i ciąże) pokazał dopiero swoje prawdziwe oblicze hmm. Nie ma reguły. Znam kilka takich przypadków co znali się kilka miesięcy i są szczęśliwymi małżeństwami.
Zawsze chciałam mieć 3 dzieci i nie przeszkadza mi to ze mam je w tak młodym wieku, żałuje tylko, ze miłość do męża tak mnie zaślepiła, ze podjęłam kilka głupich decyzji, za które będę płacić wyrzutami sumienia pewnie do końca życia. Tylko gdybym nie była pewna, ze to nie jest miłość na cale życie... ehh ale czuje ze niestety będzie. Ale mniejsza o to nie będę się u Ciebie w wątku rozpisywać na swój temat smile

A masz już jakiś cel obrany?? Czy dalej się bijesz z myślami ??

132

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

zadalam wczoraj mojemu facetowi pytanie....

"ja---tez czesto mnie o to pytasz a ja Ciebie nigdy nie zapytalam...ale czy ja wzbudzam w Tobie uczucie jakies takiego przywiazanie, ze musisz byc ze mna? lub cos w rodzaju zalu ze np nie chcesz mnie zostawic bo myslisz ze sobie nie poradze albo ze zwyczajnie jest Tobie mnie skzoda itp ?
on---tak mam tak czasami, ze tak mysle "

czyli nie ma miłości jest ze mną  z żalu ..najgorsze co może być...aż mi łzy poleciały..załamka sad



"Czasami ludzie muszą ochłonąć, pobyć sami, żeby zacząć na spokojnie myśleć.  Nie ma to nic wspólnego z tym, że to koniec związku. To jest czas zarezerwowany tylko dla siebie, żeby coś złożyć w jedna całość i podjąć jakaś słuszną decyzje."


wiesz dla nas w pewnym rodzaju przerwą jets to że meiszkamy na odległość i widujemy sie na weekndy..myślę że wtedy tez oddycha...teraz to chyba mało ważne..

wiem że na pewne sprawy nie ma reguły ale kiedys ludzie żenili się i ze soba byli choćby nie wiem co ...i nie wydaje mi sie to zbytnio miare dziś ludzie powinni podejmować mądrzejsze decyzje by nie poprłniać błedów..jesli chodzi o sprawy małżeństwa czy dziecka ja sie nie spieszyłabym z tym...


"A masz już jakiś cel obrany?? Czy dalej się bijesz z myślami ??"

mam potęzna walkę  z myslami.. cięzko sypiam po nocach. mam nerwówkę..godzę się z tym że za niedługo on zniknie tym bardziej po tym co mi odpisał..jakaś masakra dzisiaj...

133

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

Przykre to co napisał sad Ale wierzę, że sobie poradzisz. Wiem jak to boli, tyle wspólnych planów, marzeń, ale jak nie z nim je spełniać to z innym smile
A w sprawie małżeństwa i dzieci nie będziemy już kwestionować, bo mamy dwa odmienne zdania na ten temat smile

Poczekasz jeszcze z podjęciem decyzji??

134

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

wiesz co mi odpisal na to jak wyrazilam swoje zdanie że w takim razie związek nie ma sensu.. w formie pytania odpowiedział.. ze jak myślisz pzrez kogo tak myslę?..odpowiedziałam mu na to...

"aha to chces zmi pwoiedziec ze z pwoodu tego ze wyrazam swoje uczucia i okazuje Ci je to jest moja wina .. no sory a le ja jestem inna.. jak Ty sobie w glowie tak ukladasz to juz z Toba jest problem a nie ze mna .. nie znam takiej drugiej osoby jak Ty ktora by sie tak bala uczuc  i kochac ..z Toba cos jest nie tak .. dobrze widzis zpo mojej pzreszlosci ze nie z taka jak Ty miloscia zerwalam i zyje  i wcale nie bylam od nich uzalezniona ..Ty ewidentnie mi pokazujesz z eten zwiazek nie ma juz szans..to nic ze ja w wiekszosci zaakcetowalam innosc Twoja rzekomą .. teraz jeszcze siebie mam zmienic.. bo Ty zamiast doceniać moje uczucie robisz z nich problem
no masakra! ale dziekuje za szczerosc.. przynajmniej wiem jak sytuacja wyglada i z e z d..problemow nie wyciagalam "

no tak co do spraw małżeńskich mamy inne zdanie ale danym rade się z tynm pogodzić:P

co robię narazie go będę na maksa zniechęcac i okazywac mu  to nie zadowlonie..jak ma być ze mną z łaski niech spada..nie moja wina że kochac nie umie i rażą go moje uczucia..

wiesz gubię się w tym..pisałam tu ciągle odpowiedzi na wszystkich co mi pisali.. a nie mówiłam o tym jak wygląda na codzień nasze weekendy..
przestałam patrzec na jego słowa kocham i komplementy.. skupiłam się na zachowaniu..
wstajemy rano zawsze z rana mnie obejmie w łóżku bo wie że to lubie póxniej jemu śniadanko.. obiasd itd oczywiście pzrez cały czas żartuje ze mną.. mówi jakieś śmieszne słówka misiu pysiu skarbeńku mój najukochańszy.. przyjdzie pocałuje mnie..jak lezymy i oglądamy film to sam podaje mi rękę i tzryma mnie za nią.. wieczorem późnym zcasem zagra sobie z kuzynem to ja ide do drugiego pokoju spać to zawsze przed grą przyjdzie i pocałuje mnie na dobranoc.. siostra jego mowiła mi że jak miałam przytjechac to tj się nie cierpliwił.. mówił no za 15 minut przyjedzie.. przyszedł jakiś kolega mówi za chwile powinna być X..zauważyła też jak gdzies jedziemy. ciepłe żródła dyskoteka itp że on jest koło mnie jest ze jak był z eks to ona na jednym koncu on na drugim albo że bawili się osobno.. często mi mówi a ja se tam wolę siedizec tu z Tobą na górze(jakiejś) niż  kumplami słuchac głupot wystarczysz mi Ty tutaj i nikt.. miłe co? ale jak się to porówna ze wsyztskim co pisałam wyżej to ładny mentlik..

gadałam z nim na temat litości.. mówi że ma to żadko już że kiedyś tak miewał.. bo mu powiedziałam że miałam paru chlopaków i że mi się starać nie chce już o nowy związek i że zabije go jak zerwiemy hahaha on łyknął to..stwierzdił że z amało  znim gadam o tmy poważnie..zarzuciłam mu jak gadać z nim poważnie skoro on ciągle żartuje..zatkało kakao..
duzo o tym pogadaliśmy i wyjaśnił wszytsko.. że od 2 miesięcy mu już tak nie gadam ino inaczej.. smieszy mnie że z nim nie mogę pożartować..a on mi wmaia że nie jestem wylxuowana i wsyztsko łykam..
ale wiem że on am taki syndrom jak ja.. kiedys zraził się czymś w ziązku i dziś jak zdarzy się 2 raz to samo pali się w nim.. we mnie tak samo.  w pewien spsób go rozumiem..

135

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

ja znów mam tak że jestem z facetem ponad rok i tylko kilka miesięcy pierwszych było kolorowych...potem coś się zmieniło ( napewno wina stresu) i zrobił się dziwny...walczę już ponad pół rok żeby był taki jak wcześniej ale się nie da...bo zawsze dochodzi do kłótni że próbuje go zmienić a on że ja się zmieniłam bo wymagam a wcześniej nie wymagałam...niestety ja widzę to w takich barwach że on wcześniej często ze mną się widział, planował dużo, był bardzo wesoły i czuły aż dodawało mi to skrzydeł, siedział na telefonie ze mną non stop...bajka. a potem  zrobił się inny tzn. nie odzywa się prawie wcale przez telefon tylko kilka sms dziennie, spotykanie raz na tydzień a mieszkamy tylko 5 km od siebie...jego zachowanie jest wkurzające bo jest oschly i ma wiecznie zły humor od kilku mies. gadałam dużo z nim że zmieniłeś się...a on odwraca kota ogonem że to ja się zmieniłam...swojego nie widzi...ma rację zmieniłam się ale to dzięki niemu ! po prostu nie da się dojść do kompromisu...dał mi warunek żebym opanowała się z czepianiem a będzie jak kiedyś...no to odpuściłam ...przestałam  1 pisać nie prosiłam o spotkania...rezultat był taki że nie potrafi się 1 odezwać...dosłownie 4 sms dziennie a o spotkaniu temat tabu...dużo myślałam nad tym że może ja za dużo wymagam że może związek ma różne etapy...i ten etap tak wygląda. ale ja nie mogę tego znieść! mln myśli mam dziennie o tym co robię źle a co on źle...że czemu tak że może warto mu odpuścić a może warto rozstać się że może to nie ten mój jedyny...mam też takie myśli ze może mamy tą samą wadę że nie umiemy swojego widzieć ...szczerze po tych wszystkich kłótniach o te brak zainteresowania nie mam nigdy ochoty się z nim widzieć...zmuszam się...dopiero jak dojdzie do seksu to czuję się z nim szczęśliwa....potem dzień euforii i za kilka dni znów nerw że czemu tak mało się odzywa ...przecież to ja częściej nie mam czasu niż on...a jednak potrafię się odezwać w pracy czy nawet gadać z nim przez telefon po pracy gdzie okropnie mam ochotę już spać...kiedyś wypomniał mi że jestem jedynaczką i chcę być pepkiem świata i żeby on był na każde moje skinienie. jestem nieszczęśliwa ...ale może ma rację że przesadzam . już nie wiem....nie wiem co myśleć...mam wrażenie że kiedyś chciał mi się przypodobać żeby mnie zdobyć ( w sensie uczuć) a teraz jak juz na pewnym gruncie jest to robi co chce. z tydzień temu może więcej miałam coś takiego że po prostu samoczynnie go olewałam...jak pisał do mnie ( akurat wtedy wysilił się) pisałam  olewająco i nawet tego nie zauważyłam...on to zauważył... widziałam że bardzo się wystraszył ... i momentalnie zapragnął mieć dziecko ze mną....ale ja mu to wybiłam z głowy bo po 1. nie ma ślubu po 2. nie ma warunków po 3. nie jestem na dziecko gotowa po 4. on chyba nie zdaje sobie sprawy jaka to odpowiedzialność...

136

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

Hihi smile blackmadchen pogmatwane to smile

"wiesz gubię się w tym..pisałam tu ciągle odpowiedzi na wszystkich co mi pisali.. a nie mówiłam o tym jak wygląda na codzień nasze weekendy..
przestałam patrzec na jego słowa kocham i komplementy.. skupiłam się na zachowaniu..
wstajemy rano zawsze z rana mnie obejmie w łóżku bo wie że to lubie póxniej jemu śniadanko.. obiasd itd oczywiście pzrez cały czas żartuje ze mną.. mówi jakieś śmieszne słówka misiu pysiu skarbeńku mój najukochańszy.. przyjdzie pocałuje mnie..jak lezymy i oglądamy film to sam podaje mi rękę i tzryma mnie za nią.. wieczorem późnym zcasem zagra sobie z kuzynem to ja ide do drugiego pokoju spać to zawsze przed grą przyjdzie i pocałuje mnie na dobranoc.. siostra jego mowiła mi że jak miałam przytjechac to tj się nie cierpliwił.. mówił no za 15 minut przyjedzie.. przyszedł jakiś kolega mówi za chwile powinna być X..zauważyła też jak gdzies jedziemy. ciepłe żródła dyskoteka itp że on jest koło mnie jest ze jak był z eks to ona na jednym koncu on na drugim albo że bawili się osobno.. często mi mówi a ja se tam wolę siedizec tu z Tobą na górze(jakiejś) niż  kumplami słuchac głupot wystarczysz mi Ty tutaj i nikt.. miłe co? ale jak się to porówna ze wsyztskim co pisałam wyżej to ładny mentlik.."

To co teraz napisalas to pokazalo obraz jego milosci do Ciebie. Blackmadchen, a może Ty masz za wiele pretensji do niego i może po złości Ci tak odpisuje, robi?? Zastanawiałas sie nad tym?? Moim zdaniem najlepiej jak jeszcze raz siadziesz z jego siostra i szczerze z nia porozmawiasz, bo kurcze ciezko ocenic sytuacje znajac wersje tylko jednej osoby. A może sama doszukujesz sie problemu i go robisz, hehe niestety my kobiety mamy do tego predyspozycje smile  Chyba za bardzo go zmuszasz do okazania uczuc, wymuszasz to na nim a faceci tego bardzo nie lubią i skutek jest niestety odwrotny niz zakladamy. Nie obrażaj sie teraz na niego, postaraj się być bardziej cierpliwa i może odłoz na bok, że za wszelka cene chcesz czuc sie bardzo kochana tak jak na poczatku znajomosci. Może to poskutkuje i bedzie lepiej smile
Po tym co napisalas tylko to mi pzyszlo do glowy smile

"no tak co do spraw małżeńskich mamy inne zdanie ale danym rade się z tynm pogodzić:P"
hihi dokladnie smile


Frytka chyba mamy podobna cechę charakteru, swojego nie widzimy, najpierw widzimy jego wady. Ehh lepiej nad tym popracować, bo bedziecie tak sie przekomarzac, aż zabraknie Wam sil i każde pójdzie w inna stronę.

137

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

ewela3

tak jak piszesz odłozyłam to kochanie mnie na dalszy etap i patrze na to z innej strony..ale kiedy dochodzi do rozmów to wszystko się zmienia..mówisz że on robi mi na złość ..za co? za to że wymagam tego co on ode mnie.. czy dlatego że on jest jeszcze nie gotowy na związek..wydaje mi się że takie pogrywnie z emną nie jestw  porządku.. ktorej dziewczynie jest miło kiedy on mówi że miłośści nie ma albo zapytany o uczucia udaje głupa..ja musze się zmieniać i mu na wszystko odpowiadać a jego to nie dotyczy..na mnie tez wywiera wpływ bo wszystko jest ciągle moją winą ,on jest ideał..tak jak napisałaś to jest pogmatwane zachwouje sie jakby mu zależało ale  zdrugiej strony te jego niezdecydowanie daje mi ciągle brak stabilności i bezpieczeństwa w związku.. wyobraź sobie że ja nawet pzrez to wszystko po 2 lata nie potrafie się mu ze wszystkiego zwierzyć..bo mu nie ufam jeszcze..nie widze tego ani nie mam pewności że on chce poznać mnie lepiej...tak jak mówisz kobiety lubią dużo rozpamiętywać i tak jest.. mój za dużo mi opwoiadał i mówi zbyt sczzerze każdą myślą złą a za mało tych dobrych i ja jako kobieta to analizuję i póxniej układam w puzzle.. tego nie robi to oznacza że to itp itd;/

138

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

ewela3

pokaże Ci obraz miłości mojego faceta! dostałam propozycję wyjazdu do niemiec i raczej potwierdziłam go. Rozmawiałam z ciocią by trochę ze szczęścia wyluzowac i zacząć mysleć realnie. Ciocia zadała mi pytanie czy to dobry pomnysł bym wyjechała bez niego? czy nie lepiej razem? W sumie fajniej by było ale realia życia są inne cięzko znaleźć prace tam dla pary odrazu, chyba żę z perfekt niemieckim i czerwonymi paszportami:) Ale po z akończeniu rozmowy zaczęły mnie nachodzić myśli. i w końcu zrobiło mi się smutno, że pojadę sama że możemy bardzo długo sie nie widziec bo za nim on znajdzie obok mnie prace albo ja dla nas mieszkanie może to potrawać. No i dałam znać mojemu co sie dowiedziałam i zaczęłam z nim gadać o tym wyjeździe o tym że boję się tu go zostawić i że nie podoba mi się że będziemy osobno. On oburzył się oczywiście , że niby ja mu wmawiam że on mnie napewno będzie zdradzał że mu nie ufam itp i "nie wiem czy ja cie zdradzam dzien w dzien, pisza do ciebie jakies dziewczyny ze sie z nimi wale ze ty mi piszesz, ze boisz sie co ja bede robil jak ty wyjedziesz nie wiem nie rozumiem tego dla mnie to jest chore u ciebie  " i oczywiscie tłumacze ż e nie miałam tego namysli że będę z anim tęsknic i będe potzrebować wsparcia a nie takich tekstów oschłych jak teraz. Juz nałozyły mu się klapki na oczy i koniec rozmowy.bO ja wymyslam że to żadna tragedia itp itd ciągło sie wiele razy ten temat o jego sochłości w tej rozmowie.i tego że jak prosze o odrobine czułości nie chodzi mi o słuchanie jego tekstów że ma coś w dupie. wiesz jak się to skończyło? oczywiście ja najgorsza. bo on nie lubi romzawiac na gg (a nie proponowal skypa) a ja gadalam i chcialam rozwiązywac problemy ludzi na gg, i że jemu nie chciało sie sluchać  pierd.. na gg.a jak mu z arzuciłam ze miałam ochotę wyznac mu takie uzcucia co czuję i że nie da sie powstrzymac serca jak chce się wylewać to powiedział że miałam z nim pogadac jutro jak przyjadę odgryzł sie tzreba było serce zatrzymac i wylac jutro:(i jestem najgorsza bo chcialam uslyszec tylko że będzie wszystko ok od swojego faceta:(i moje uczucia są pierd..:(załamka...to są jego prawdziwe uczucia..obojętność, oschłość i wyj...
miałam jechac do niego jutro bo mieliśmy obchodzić nasza zaległa rocznicę 2 letnia.. chciałam przygotowac cos sama z siebie takiego własnego co mu będzie mnie porzypominać. i co mam jechac i dac lodowi cos sentymentalnego?!:(

139

Odp: Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

chciałabym by ktos z Was pogadałam ze mną nike radzę sobie sama ze sobą:(

Posty [ 131 do 140 z 140 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Typ trudny mężczyzny znacie? a może są tu tacy faceci i pomogą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026