Przykro mi autorze, ale to wszystko co się teraz dzieje masz na swoje życzenie. Ja rozumiem frustrację, gdybyś związał się z dziewczyną szczupłą, w Twoim guście, która nagle przytyłaby znacznie i nie chciała nic z tym robić- tak, wtedy mógłbyś mieć pretensje, czuć się oszukany. Jednak Ty związałeś się z dziewczyną, która nie odpowiadała Ci wizualnie. Jeżeli zaakceptowałabyś to jaka jest- OK. Jednak Ty chciałeś ją modelować, by była taka jak Ty chcesz. Co to wtedy za związek? Jeżeli ktoś chce zmieniać coś dla siebie to OK, ale nie na takiej zasadzie. Dla przykładu, sama mam szczupłego faceta, a jestem otyłą dziewczyną, ale on związał się ze mną i nie modelował na swoją modłę. Chciał mnie taką jaką jestem. Ja zaczęłam się odchudzać ze względów zdrowotnych. Co nie znaczy, że nie chcę podobać się partnerowi. Tyle, że po prostu, że skoro ktoś ze mną taką się związał, to raczej akceptuje mnie taką jaką jestem, a jak nie, to kiepska ta miłość i niech szuka takiej jaka mu naprawdę odpowiada.
Twoja dziewczyna może czuć się dobrze w swoim ciele i nie chcieć chudnąć. Powinieneś mieć to pod uwagę. A Ty tylko egoistycznie myślisz, by była TAKA by Tobie się podobała. Przecież, jeżeli wiedziałeś, że będzie Ci to przeszkadzać, to trzeba było szukać innej dziewczyny..
Napisałeś:
"Trochę, dziwi mnie ta agresywna postawa większości rozmówczyń, tym bardziej ,że jak by to był temat o zbyt małej ambicji partnera, zapuszczaniu mięśnia piwnego,czy ciepłokluskowatości , to każda jedna by udzielała rad co zrobić,żeby zmienić takiego osobnika. A przecież , powinno się kochać całościowo łącznie z przyszywanym inwentarzem".
A co tu Ciebie dziwi? Jeżeli mój facet miałby nadwagę i takiego bym wybrała, to bym go nie urabiała. Jak kogoś wybieram to robię to świadomie. A Ty zachowujesz się co najmniej tak jakby ktoś Ci pistolet przykładał, byś z nią był, a ona teraz musi się dostosować, by Tobie podobać..
A nie przyszło Ci do głowy, że ona uznała, że znalazła kogoś, kto pokochał, ją taką jaką jest? Ile "większych" babek ma kochających partnerów? Wiele. I ona nie ma obowiązku zmieniać figury dla Ciebie. Bo co jeżeli np ona dotrze do takiej figury jakiej Ty pragniesz, a sama będzie się źle czuć w swoim ciele?
Dalszy cytat:
"A model żona w domu, kochanka z doskoku raczej nie jest wymarzonym scenariuszem na moje następne lata życia."
A tu kolejny przykład Twojego braku szacunku wobec kobiet. Sam pomyśl jakbyś się poczuł, gdyby ktoś wszedł z Tobą w związek, pokazując jak Ciebie kocha i akceptuje, a np po roku mówi, że jednak Ciebie nie akceptuje i ten brzuch za duży. Sorry, ale chyba każdemu w takiej sytuacji włącza się bunt.. I chyba żadna dziewczyna nie zmieni się dla Ciebie, tym bardziej przy takim podejściu.
Jak ktoś napisał, za dużo roszczeniowej postawy, za mało zrozumienia dla dziewczyny.
Zerwij z nią, znajdź sobie inną , bo naprawdę szkoda, by ona marnowała na Ciebie swój czas. Nie ma to znaczenia jak wygląda, nie ma żadnego obowiązku zmieniać się dla Ciebie.
Ja tam naprawdę, cieszę się, że mam faceta jakiego mam, który nigdy do niczego mnie nie namawiał i nie traktował jak materiał do przeróbki czy "walenia", z którym pewnie pokazać się nawet nie ma jak, bo jak to, on szczupły, ja otyła
.
Tak samo, nie miał nigdy pretensji, że np nie maluję się czy nie stroję albo od wielkiego dzwonu, bo od początku mówiłam, że taka jestem, bo nie chciałam nikogo oszukiwać. Wiec gdyby nagle wypalił, że mu nie pasuje, to sorry, to byłoby głupie
.
W prasie lansuje się kobiety, które ciągle pewnie chodzą na fitness, są ultra szczupłe, zawsze umalowane i w super bieliźnie. Ale przecież nie każda kobieta musi tak chcieć
. To nie jest jedyny słuszny model. I tyle.