Heloł.
Mamuska> teraz rozumiem. Terapia na tym polega, że najpierw się wygrzebuje wszytko co zasiedziałe na duszy, a potem się segreguje, wyrzuca niepotrzebne i układa na nowo to co potrzebne. To takie coś jak porządki w starej szafie
. Będzie dobrze, nie można przecież zostawić bałaganu wywalonego z szafy ![]()
Co do kibelków starodawnych.... wiecie, ze dzisiejsze sedesy nie są dostosowane do naszej fizjologii? Wiem to z jakiegoś filmu dokumentalnego. Niby siadamy sobie wygodnie jak na tronie, ale nasz organizm jest dostosowany do innej pozycji, raczej do pozycji narciarza. Takiej jaka przybieramy gdy się załatwiamy np.w lesie. Wyobraźcie sobie, że przy pozycji wygodnej lekko zamyka się odbytnica, tym samym utrudnia wypróżnienie. Dlatego wskazane jest, aby siedząc na sedesie trochę unieść nogi i nachylić się do przodu. Tak by pozycja przypominała tę narciarską.
Sorki za gówniany temat
ale moze taka wskazówka się komuś przyda.
Znów nie trafiłam w bibliotece na książkę "Yestem kobietą". Wypożyczona do 17-go grudnia
.
Nie wiedziałam o tym ogrzewaniu podłogowym w zamku, ale słyszałam, ze jak na tamten okres to zamek był luksusowy, wyposażony znacznie lepiej niż większość zamków.
Byłam dziś u fryzjera. Wybrałam się do najlepiej ocenianego w mieście.... i żałuję. Skąd ludzie biorą te pozytywne opinie? Drożej o całe 20 zł, głośny telewizor, ze nawet nie słyszałam co babeczka do mnie mówi i ona mnie tez nie słyszała, bo musiałam powtarzać 2 razy. Obsługa szybka, ale nic poza tym. Tak samo sympatyczni są w innych zakładach. Więcej tam nie pójdę. Nie opłaciła mi się zdrada starego zakładu
Dla wszystkich bez wyjątku pozdrowionka .
















