netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 215 odpowiedzi5 243 278 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 923 924 925 926 927 … 1 327 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 061 do 60 125 z 86 216 ]

60 061

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam niedzielnie

  na kawcie WAS zwołuję 

            Obrazek dodany przez użytkowniczkę

miłej spokojnej niedzieli lol

60 062

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witajcie niedzielnie .
ranek przywital nas burza .
wczoraj dzionek spedzony na nogach
wziełam sie za takie cosik zobaczymy co wyjdzie
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
a popołudnie na wodzie , upalnie bylo jak dla mnie zagoraco .
ale kolacja była z rybek

60 063

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć ..
Ela co to jest ??

60 064 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2019-07-21 09:40:25)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

bedzie doniczka na kwiaty , narazie wisi i schnie
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
tak wyglada odwrotnie

60 065

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Elu ale zarąbisty  pomysł smile powiedz tylko czy to się nie rozejdzie jak wstawisz kwiaty i zalejesz wodą ? czy to tylko osłonka na donicę ? no i czy może stać na deszczu. Ten materiał to coś dywanowatego czy zwykła ściera ?

60 066

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

to akurat stary lniany obrus , mozna wykozystac stare reczniki . to jest w cemencie .
jeszcze raz musze to przejechac ale musi troszke jeszcze podeschnac .  mysle , ze mozna i doniczke wstawic ale tez i wsadzic . ja akurat chciałam dla siebie na kwiaty na dwor jako osłonke

60 067

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jak będę mieć więcej czasu i weny do tworzenia to napewno spróbuję takie coś stworzyć, dzięki za pomysł, może masz w zanadrzu inne ciekawostki ?

60 068

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam niedzielnie,

Wczoraj upiekłam ciasto marchewkowe według przepisu z książki kucharskiej. Wyszło smaczne i wilgotne dzięki wiórkom marchewkowym, choć nieco płaskie - ale to zapewne z powodu sporej ilości marchewki. Posmarowałam je z wierzchu kremem, następnym razem przełożę dodatkowo dżemem z czarnej porzeczki lub kremem.

Niewiele piekę, nie mam dużego doświadczenia i chyba talentu. Moje ciotki zawsze piekły wspaniałe ciasta.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ela, jesteś kreatywna!

Miłego dnia wszystkim życzę!

60 069

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hey lol

Lady poproszę 2 porcje tego ciasta smile  mniam mniam
uwielbiam każde ciasto   dlatego nie piekę teraz  jak jestem sama .. smile  bo w 2 dni uporałabym się z całą brytfanką  lol

Ela podzielam zdanie ... fajna ta donica smile  ... pomysł masz z netu tak ?? 

wg. zapowiedzi chmurzy się ...  mają być solidne burze

60 070

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie dziewczyny i chlopaki.
Elu fajny pomysl- widzialam cos podobnego u sąsiadki, zrobila taki odlew ze spodni jeansowych.  Uwielbiam kreatywnych ludzi.
Lady- przyłączam sie do prosby Bachasi,  tez poprosze o porcyjke wink
Ja teraz zabralam sie za malowanie.  Mam nadzieje skonczyc do konca przyszlego tygodnia.  Dzisiaj  porzadkuje szafe wnękową - malowanie I robienie polek.  Jutro mam nadzieje zacząć malowac korytarz.
Nie spieszę sie,  mam czas,  dopoki chlopaki nie wrocą.
Milej niedzieli wszystkim

60 071

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Naradzie nie mam nic w zanadrzu z pomysłami. Teraz wpadłam na to. Tak z netu.. Widziałam jakktos robił. I pomyślał am aby sobie zrobic

60 072

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka. Podczytuję ale mam słaby net więc trudno coś dłuższego napisać. Pózniej ustosunkuje sie do tematu ziół i wampirów.
Tymczasem pozdrowionka dla wszystkich.

60 073

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam WSZYSTKICH

        nocno-poranną kawcią

           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

pozdrawiam  ...

60 074

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam po krótkim urlopiku! Tym razem wynudzona i wypoczęta. Taką przerwę co roku lubię. Dziś do ataku. Najpierw praca, potem dom. Wczoraj mieliśmy urwanie chmury. Takiej ulewy dawno nie było 20 km dalej zero deszczu,więc jadę podlewać. Miłego dnia! Odezwę się po pracy.

60 075

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie w nowym tygodniu .....
No pogoda w kratkie ale kwiatki podlalo .
Taj miłego wypoczynku,
Miłego dnia

60 076 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2019-07-22 15:32:37)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Heloł.
Rodzinka szaleje ekstremalnie w Enegiilandii a ja spokojnie... Kino, teatr i karuzela dla dzieci

Kurcze ale mi posta urwało i nie wiem dlaczego a sie rozpisywałsm na tym telefonie. Szok... Nie chce mi sie powtarzać sad .

Pozdrowionka ze słonecznego Zatoru dla wszystkich. Chyba sie rozpisze dopiero w domu na kompie.

60 077

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja ten teatr, kino też jest na terenie Energilandii. Jeżeli tak, to jak z opłatą? Czy wszystko w cenie wejściówki?

60 078

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkich !

U mnie bez zmian, pisze do was i wcinam cukierki. Udało mnie się bardzo dobre landrynki kupić, teraz żałuje, że tylko 0,5 kg kupiłem.

Lady_lipton  napisał/a
Zapamiętam, dziękuję.  Nigdy nie byłam u szeptuchy (one zdaje się są na Podlasiu). Sprawdziłabym, czy ktoś rzucił na mnie urok, serio. To tak w odniesieniu do mojego życia.

Tak „Szeptuchy” są na wschodzie, tak się tam nazywa wróżki , czarownice. Ostatnio nie korzystam z ich usług ale kiedyś korzystałem. Zdolna Szeptucha potrafi przepowiedzieć przyszłość, rzucać klątwy ale też potrafi klątwy zdejmować.

blanka56 napisał/a
Piktor , nie wierze w przyjazn damsko -mesko .....tylko kolega -kolezanka ....zawsze z jakiejs strony bedzie zazdrosc ,konflikt ....interesownosc w postaci podkochiwania sie bez wiedzy tej drugiej strony .
W przyjazn miedzy kobietami czy mezczyznami wierze (nie mylic z lgbt).

blanka56 – Pisze serio - mam koleżanke  i wcale się w niej nie podkochuje, ona we mnie też się nie podkochuje. Nie jestem o nią zazdrosny, ona o mnie też nie jest zazdrosna. Chodziliśmy razem w różne miejsca i nigdy nie było między nami żadnego zbliżenia o podłożu erotycznym. Przegadaliśmy mnóstwo godzin, poruszając tematy bardzo różnorodne i nigdy między nami nic nie zaszło. Obecnie mam z nią słaby kontakt. Poznała faceta, który jest zazdrosny i nie możemy mieć takich dobrych relacji. Skoro zdecydowała się z tym facetem życie układać, muszę to uszanować.

blanka napisał/a
Tak sie zastanawiam ,czy byles tam wczesniej ?
To  tereny gdzie stacjonowaly wojska radzieckie ,po tylu latach to pewnie wszystko odbudowane i wyremontowane .

W Bornym Sulinowie będę pierwszy raz, w sierpniu tam będzie „Międzynarodowy Zlot Miłośników Sprzętu Militarnego”. Troszkę historię tego miejsca znam. Jak do tej pory jeszcze nie zarezerwowałem noclegu, czuje, że będę miał nocleg 30 km od Bornego (trudno dojade)

elzbieta47
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jestem ciekaw czy Ci się uda.
Ja bym chyba użył innego materiału, (włókna szklanego i żywicy epoksydowej) a kiedy już konstrukcja by była mocna, to wtedy, cementu, lub gipsu chirurgicznego w celu nadania odpowiedniego efektu.
Napisz i wstaw fotkę jak skonczysz dzieło.

Pochwale się wam tym, że dostane premię – i już zaplanowałem co kupię. Przeznaczę ją na rower. Doszedłem do wniosku, że powinien to być rower elektryczny, ponieważ zrobiłem się leniwy  i  bez pomocy silnika nie będzie mnie się chciało pedałować. Właściwie to już marze o wycieczkach rowerowych po lesie.

Pozdrawiam wszystkich miłych snów życzę.

60 079

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam wtorkowo i zapraszam  na kawuśkę

          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Taja przejeżdżałam wczoraj koło Energylandii ...
byłam w Nowym Targu  na lodach lol lol

pozdrawiam WSZYSTKICH ...

60 080

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry wszystkim na porannej kawencji. Udanego dzionka

60 081

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam ... wstawie Wam jak skoncze . Co mi wyszlo

60 082

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam!
Co za dzień! Pojechałam do pracy. Zrobiłam połowę tego co zawsze. Wracając myślałam, że zasnę za kierownicą. Stanęłam pod Biedronką 5 km od domu i spałam 10 min. Zrobiłam zakupy i wróciłam do domu.

60 083

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hellou   zapraszam na kawcie w środku tygodnia

         Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Bulinka dobra jesteś lol tak przespać się w samochodzie smile

pozdrawiam piszących .. smile

60 084

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dosiadam do kawy witając się uśmiechem smile
Jadę za chwilę z synem na działkę, zaczniemy przygotowywać miejsce pod tuje. Będzie całościowo sporo pracy. Mykam, do później.

60 085

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie smile
Hej Bachasia, Mamuska smile

zaczynam urlop, dosiadam do kawusi
Dobrego dnia

60 086

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie w środku tygodnia smile

Sonia a gdzie lody tongue

Bulinko ja bym na Twoim miejscu dokładnie zbadała sobie cukier,ale nie w zwykłej morfologii,tylko szczegółowe badania pod tym kątem hmm
Kiedyś pisałaś,że zasłabłaś w sklepie i butelka coli Ci pomogła,teraz taka nagła senność Cię ogarnęła,to mi wygląda na problem z poziomem cukru ,tak się dzieje,przy nagłych jego spadkach w organizmie.

BaChasia smile Mamuśka witajcie smile

Ja dopijam kawkę i zmykam na zakupy,dużo spraw mam jeszcze do ogarnięcia przed wyjazdem,a wyjazd tuż tuż )

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

60 087

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej.
Bulinko > to jest kino 7d czyli krótkie seanse, 5 minutowe, ale kilka filmów da sie obejrzeć przez cały dzień. Teatr jest zewnętrzny i wewnątrz. 15 minutowe spektakle taneczne, akrobatyczne, magiczne, cyrkowe itp. Jak sie zna repertuar to można przechodzić z jednego na drugi. To w cenie biletu.

Piktor>gratuluje premii.

Pozdrowionka dla wszystkich. Ja niedługo wracam.

60 088 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2019-07-24 13:02:38)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja, a Aquapark tam jest i jak z opłatą?Pytam,bo planuję się tam wybrać, ale muszę przekalkulować.
Markadia moja córka wczoraj czuła się tak jak ja. Przyjechała do mnie z małym.Zięć jechał z pracy i zabrał Ją, bo nie była w stanie jechać samochodem. Też zasypiała. Do lekarza jednak i tak się wybiorę. Muszę jednak i tak iść, bo dawno badań żadnych nie robiłam.

60 089 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2019-07-24 15:28:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinka czekam aż Taja napisze ile kosztuje bilet wstępu ???  ten jeden bilet   jest na wszystko
z tego co wiem to bardziej zjeżdżalnie wodne i największą atrakcją jest ten rollercoaster  diabeł wysoki na 77 m
ale w tym roku oddadzą takie drewniane monstrum ...   dla baaardzo odważnych lol
tam trzeba zaplanować cały dzień od rana ...

właśnie tam będę przejeżdżać  smile

                  https://faktyoswiecim.pl/dzieje-sie/kul … film-foto/

60 090

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia jak niedawno patrzyłam, to że zniżkami miałam 100zł.Tylko chciałabym wiedzieć co jest za ten bilet, czy dużo trzeba jeszcze mieć dodatkowej kasy?

60 091 Ostatnio edytowany przez lady_lipton (2019-07-24 17:29:13)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkich,

Piktor , gratuluję premii. Fajny pomysł z tym rowerem.
Sonia , udanego urlopu zatem.
Tajemnicza, czekam na Twoje refleksje na temat wampirów energetycznych. Przeczytałam ich charakterystykę i wypisz wymaluj to babsko, o którym kiedyś wspominałam.

Wybrałam się dziś do miasteczka, w którym dawno nie byłam. Upiększono w nim park,  rosną w nim piękne stare drzewa, jest fontanna, niedaleko jezioro, ławeczki, na których można odpocząć i kilka tablic informacyjnych o drzewach. Na jednej z nich były informacje o sylwoterapii, czyli leczeniu drzewami. Ja nawet do drzewa nie muszę się przytulać, bo natura sama w sobie jest dla mnie kojąca - jej zapach i kolory. Może to się wyda śmieszne niektórym ludziom, ale przeraża mnie, że wycina się tyle drzew. Gdzieś kiedyś wyczytałam, że dopiero kiedy ostatnie drzewo zostanie wycięte i zginie ostatnia ryba, ludzie zrozumieją, że nie da się jeść pieniędzy. W mojej okolicy deweloper ma też wyciąć kolejny kawał lasu pod budowę kolejnego osiedla.

Brakuje mi ostatnio energii, takiej dobrej, mam nadzieję, że wróci. Wkrótce zaczynam nową pracę, będzie mi potrzeba sił. Wypróbuję sposób, o którym pisała tutaj Brenne, ten ze świecami. wink

Miałam dzisiaj wypróbować nowy przepis na tartę czekoladową z bananami, ale się wstrzymam do weekendu. Tak mnie ostatnio "wzięło" na pieczenie.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich ! smile

60 092

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam, pozdrawiam i telepatyczną kawę zostawiam! Bachasiu dokończ dzieła!

60 093

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

heyyy  czwartkowo 

        Obrazek dodany przez użytkowniczkę

a pro po kawki paryskiej .... dzisiaj ma tam być 42 stp.  w cieniu   
dobrze,że u nas nie ma takich upałów 

Lady z wycinką  drzew to masz racje ... wrrr

pozdrawiam WSZYSTKICH bez wyliczanki 

60 094 Ostatnio edytowany przez piktor (2019-07-25 11:19:53)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkich !

U mnie słonecznie i ciepło. Siedzę i myślę o sobie : Jestem już starcem,

https://yadi.sk/i/cllSI5WAHIjMFg

który nic pozytywnego nie wniósł do tego świata a możliwe, że jeszcze narobił szkody. Może powinienem się wziąć za jakąś działalność charytatywną żeby odkupić winy.

Pewnego razu zasnąłem podobnie jak
bulinka, nie było to winą cukrzycy, tylko lekarz przepisał mi tabletki na alergię i nikt mi nie powiedział, że są usypiające.

Hotel w okolicach Bornego już zarezerwowałem ,  teraz pozostało tylko czekać na wyjazd a czekania nie lubię.

takasobiemamuśka - ważne. żeby tuje miały ziemię o odpowiedniej kwasowości. Są gatunki, które lubią ziemię kwaśną i są gatunki, które lubią zasadową.

Sonia - Pogody i miłych atrakcji w czasie urlopu.

tajemnicza75 - Szkoda, że nie wstawiasz żadnych fotek z urlopu. Dobrej pogody życzę.

Ba-Cha - W twoje okolice też zamierzam się wybrać żeby zobaczyć ten park rozrywki ale się nie stresuj. Dowiesz się,  że już byłem z forum.

lady_lipton - Piszesz o nowej pracy, napisz co będziesz robić. Dzięki za gratulacje premii - ale niczym się nie wyróżniłem, dostał każdy.
Twoje ciasto wygląda apetycznie.
A energia pewnie wróci, myślę,  że jeszcze dostaniesz wiatr w żagle.

To ja puki co spadam ale jeszcze do was zajrzę . Miłego dnia życzę.

60 095

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Piktor jak na starca to wyglądasz nieźle lol lol

60 096 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2019-07-25 18:28:44)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czuwaj Wiara smile
Porno i duszno u nas..
Piktor smile mój mężczyzna mówi o sobie, że jest stary i powinien żyć samotnie, bo jest tak trudny we współżyciu, że tylko wszystkich sobą wymęcza, a i sam męczy się w rodzinie. Nie zamieniłabym go na nikogo.
Dziury z synem pokopaliśmy, ale teraz zaczynam się zastanawiać, czy nie posadzić świerków kłujących, srebrnych zamiast żywotników. Boję się tylko, że jak podrosną, to ktoś mi w okolicy świąt może je uciąć na choinkę i zostaną dziury w żywopłocie.
To działka oddalona od centrum, przy lesie, nie ma tam nikogo, by spłoszyć złodzieja.
Dzisiaj przyjeżdża chłopak córy. Zostanie z dwa dni. Chwila i mykam dom wypucować.
Dobrego wszystkiego wszystkim. smile

60 097

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Heh, dokładnie tak się czuję...nawet mi się nie chce bagaży rozpakowywać tongue .

Bulinko> park wodny tez w cenie biletu. Praktycznie wszystko w cenie poza gastronomią, pamiątek i jakiś automatów do gier. A planujesz wypad jeszcze w wakacje? Dostałam bony zniżkowe na 3 osoby, ale na wrzesień-październik. Mogę odstąpić, bo my na 100% nie pojedziemy tam w tym okresie.

Bacha> Kiedyś mieli rodzinne bilety, ale już je wycofali...cwaniaki wink . Ulgowy 79 zł, normalny 129 zł, urodzinowy 1 zł big_smile . Dla bulinki jeszcze taniej, bo dla niepełnosprawnych do 12-go r.ż 59 zł, a starszych 79 zł.

Piktor> miałam tam kiepski internet, praktycznie wcale. Odbierał pomalutku i tylko czasami ... w dodatku na balkonie wink . Ledwie byliśmy w stanie sprawdzać pogodę w necie. Zdjęcia oczywiście wkleję, ale jak się rozpakuję, pozgrywam ze wszystkich telefonów wink . Dziękujemy, pogoda dopisała, była w sam raz na wędrówki górskie... bezdeszczowa, umiarkowana. Z tym starcem to masz na myśli duchowo, bo chyba nie fizycznie wink ?

Lady> zawsze mnie zadziwia gdy czytam rady, ze wampirów trzeba unikać. A co jeśli mamy takiego w rodzinie albo w pracy i jesteśmy zmuszeni się z nim widywać? Mam zmienić pracę albo wypisać się z rodziny? Mnie to akurat dotyczy, bo moja mama jest takim wampirem. Choć podobno nie energetycznym, a emocjonalnym, ale dla mnie to nijaka różnica, bo i tak wracam od niej wypompowana i psychicznie zmęczona jak cholera. Unikam na tyle na ile jest możliwe, ale co z tego? To moja matka...spędzam z nią święta, przyjeżdżam na urodziny i ona przyjeżdża na nasze, pomagam jej w różny sposób (tym samym widząc się z nią). Kiedyś próbowałam jakichś talizmanów, zaklęć, innych sposobów, ale nic nie działa. Uwolnię się od niej dopiero gdy umrze...taka jest prawda, choć brzmi strasznie. Nie ma sposobu na wampira, który jest nieodzownym elementem Twojego życia.

Mam też koleżankę, kiedyś dość bliską. Teraz unikam jej, spotykam się rzadko, bo zmieniła się w takiego wampira. Spotkam się z grzeczności raz na kilka m-cy na kawie i spadam. Z własną matką tak się nie da sad .
LAdy> przesyłam wirtualnie pozytywne wibracje, łap i trzymaj je głównie w nowej pracy big_smile .

Miałam się jeszcze odnieść do tego czystka.
Nie wiem czy czystek pity regularnie tak długo i w takich ilościach zagraża mojemu zdrowiu. Sądzę, ze w mniejszym stopniu niż borelioza, na którą choruję. Prawda jest, że odkąd go piję mam znacznie lepsza odporność, stawy są w dużo lepszej kondycji. Przedtem było bardzo nieciekawie. Jest na boreliozę taka trójka ziół. Próbowałam pić, ale niestety jednego nie toleruję ewidentnie. Drugie było uzupełnieniem tego pierwszego więc nie było sensu go pić i pozostał czystek. Być może gdybym mogła pić tę mieszankę, to czułabym się jeszcze lepiej, ale nie mogę. Źle to znosił mój żołądek. Organizm sam pokazuje co można a co nie, mi czystek na razie nie zagraża. Przynajmniej nie bardziej niż sama choroba. Przy boreliozie ważne jest uodparnianie organizmu, by mógł walczyć z chorobą i oczyszczanie z toksyn jakie pozostawia bakteria. Czystek sprawdza się w tej roli. Pewnie dlatego czuję się w miarę dobrze.

Pozdrowionka dla każdego z osobna i miłego wieczoru.

60 098

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja jeżeli pojadę tam, to w sierpniu. Jednak, to jeszcze niepewne, bo planów dużo tylko funduszów może braknąć.

60 099

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór wszystkim,

piktor napisał/a:

Siedzę i myślę o sobie : Jestem już starcem, który nic pozytywnego nie wniósł do tego świata a możliwe, że jeszcze narobił szkody. Może powinienem się wziąć za jakąś działalność charytatywną żeby odkupić winy.


Piktor , fotka ciekawa. Nie wiem, co skłoniło Ciebie do takiej refleksji, ale najwyraźniej jest w Tobie jakieś ziarno dobra, skoro tak widzisz sprawę, że chcesz zadośćuczynić to, co złego zrobiłeś. Rzadka postawa w dzisiejszych czasach. smile

Piktor napisał/a:

A energia pewnie wróci, myślę,  że jeszcze dostaniesz wiatr w żagle.

Bardzo bym chciała. smile Jeśli chodzi o zmianę pracy, to zostaję w swoim zawodzie, ale zmieniam zakład pracy. Będę dojeżdżać tam ok. pół godziny autobusie, potem ok. 10 minut na pieszo. Skończyła mi się dotychczasowa umowa na czas określony, więc trzeba było znaleźć nowe miejsce pracy.

tajemnicza75 napisał/a:

LAdy> przesyłam wirtualnie pozytywne wibracje, łap i trzymaj je głównie w nowej pracy big_smile .

Dziękuję, Tajemnicza . smile Będą mi potrzebne.

Jeśli chodzi o matkę, to... podajmy sobie ręce. Może się kiedyś zbiorę w sobie i coś więcej napiszę na ten temat. W skrócie mam dominującą, kontrolującą, czarnowidzącą, wiecznie niezadowoloną matkę, stawiającą wygórowane wymagania samej nie dającej od siebie zbyt wiele. Do tego zimna emocjonalnie, nie znosząca sprzeciwu, nie starająca się zrozumieć wielu rzeczy (lub może nie będąca w stanie, co na to samo wychodzi), nieustannie stosująca porównania mnie do innych, w których oczywiście wypadam bardzo źle. Szczególnie pod kątem finansowym. Kiedy mój pierwszy mąż znalazł sobie kochankę, matka obarczyła winą za to mnie. Potem zmarł mój drugi mąż i zamiast udzielać mi wsparcia, konstruktywnie rozmawiać, docenić fakt, że się z tego wszystkiego podniosłam, być dumną, że sobie radzę, to mnie dołuje tekstami, jak to wszyscy dookoła mają dobrze, są poustawiani, a ja nie mam nic. Po prostu nie ma się czym chwalić wśród rodziny i znajomych, więc ją to boli. Jeśli mnie kocha, to nigdy nie potrafiła tego okazać.

Funkcjonujemy jako rodzina, wiele razy marzyłam o tym, żeby się odciąć od niej na dobre, ale się nie da. Chociażby ze względu na mojego ojca, którego chcę widywać. Mieszkam na szczęście już ładnych parę lat kilkaset kilometrów od niej. Tak więc rozumiem o czym piszesz. smile

To mi się tak ulało w nocy, bo spać nie mogę. wink

Ba-cha , byłam kiedyś w Paryżu. Chciałabym wrócić tam jeszcze raz. Najbardziej podobała mi się katedra Notre Dame. Jutro kupię croissanty z czekoladą do kawy - zainspirowałaś mnie.

Dobrej nocy, 40+. smile

60 100

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam piątusiowo

             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Lady   skąd się biorą takie Matki ???  .... wrr
witaj w klubie " niedobrych córek "

pozdrawiam WSZYSTKICH ...

60 101

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie w piątek, weekendu początek.

Dziewczyny, te kobiety są nieszczęśliwe, były prawdo podobnie (moja mama na pewno) od zawsze źle traktowane przez swoich rodziców i rodzeństwo. Mają zniszczony system nerwowy, zerowe poczucie wartości, wypaczoną psychikę i chorą mentalność.  Moja mama była maltretowana przez rodziców, dziś tacy zwyrodnialcy poszliby siedzieć za znęcanie się nad dzieckiem. Potem wydano ją za mąż za pijaka i dalej miała gehennę. Ja to wszytko rozumiem i nawet współczuję i uważam to za uzasadnienie, ale dlaczego -do licha- nie idą się leczyć!!! Przecież z traum można wyjść, lęki można pokonać, można być chociaż umiarkowanie szczęśliwym... tylko trzeba coś w tym kierunku zrobić. One nic nie zrobiły więc zmieniły się w takie toksyczne/wampiryczne osoby.

Bacha> ja słyszałam, że jestem wyrodna ("niedobra" to za łagodne określenie) wink .

Mam pytanie do Soni, a może ktoś inny też dopomoże.
Moja młoda trenuje taniec współczesny i przed wakacjami miała maraton treningów, w którym robiła sobie codziennie mega siniaki. I to dokładnie w tych samym miejscach. Dodatkowo na niektórych pojawiły się obtarcia. Sprawa wygląda tak, że sińce i obtarcia znikły już 3 tyg. temu, ale na skórze pozostały ślady, takie brązowo-szare. Ni to przebarwienia, ni plamy. Z początku były chropowate i suche więc młoda smarowała kremem i - jeśli chodzi o gładkość skóry- już jest lepiej. Jednak nadal są te ciemne ślady na skórze, nieestetycznie wyglądające.
Miał ktoś takie doświadczenie? Myślicie, że znikną samoistnie czy lepiej zapisać ją do dermatologa?

Pozdrowionka dla wszystkich.

60 102

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

czesc,
Taja, z Twojego opisu wynika, że są to pozostałości po urazach. Czyli część podskórnych krwawień się wchłonęła, a część nie. Jest szansa, że to z czasem nastąpi. Podkreślam, to tylko moje wnioski z opisu który dałaś. Lekarz przeprowadzi dokłądny wywiad, może zauważy cos jeszcze.
NIe piszesz ile czasu minęło od tych kontuzji. Ja bym poczekała parę tygodni. Chyba ze cos jeszcze Cię niepokoi.

Przeprowadzam się. Będę miała spacerkiem nad morze irlandzkie....miodzio.
Tutaj jest, ze własciciele miszkan wybierają sobie kto u nich będzie mieszkał. Przewaznie jest pare zgłoszeń i tym razem tak było. Zgłosiły sie trzy rodziny, jedna bez pracy na jakis zasiłkach, drudzy - angielska rodzina no i my . Wybrali nas ze względu na to ze ja jestem pielęgniarką. Jest to zawód wysokiego zaufawania spolecznego. Wiem , nieprawdopodobne...dlatego o tym piszę. Dziewczyny mi w pracy mówiły, ze kazdy dom ktory sobie upatrzysz jest twoj- bo jestes pielegniarką smile

60 103 Ostatnio edytowany przez brenne (2019-07-26 16:23:43)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie
Soniu jak fajnie.... gratuluje

Co do toksycznych matek.... moge tylko dodac taką refleksję... niedawno rozmawialam z kolezanka i stwierdzilysmy,  ze bedąc za granicą z dala od rodziny tak naprawde pozbylysmy sie wielu kompleksow.  Nasze mamy zawsze widzialy,  ze dzieci sąsiadow sa lepsze,  zdolniejsze,  zawsze bylysmy porownywane z innymi, nawet jak "Ci , inni " nie zrobili nic specjalnego.  A kiedy ja czy, moja kolezanka zrobilysmy cos naprawde dobrego,  to nie bylysmy chwalone,  tylko nasze  mamy znalazly zawsze,  cos co jednak sie nie udalo. 
Stwierdzilysmy,  ze ma to zrodlo w ich wychowaniu. Mają gleboko zakorzeniony system nagan,  a nawet jak sie cieszą z sukcesow,  to nie chcą chwalic,  zeby nie zapeszyc,  albo zeby "sie w glowach dzieciakom nie poprzewracalo".
Do takich wnioskow doszlysmy.
Przez lata walczylam ze swoja niesmialoscia,  wciaz walcze z brakiem wiary we wlasne mozliwosci.  Dla osob z boku,  wygladam na osobę tętniącą zyciem,  przebojową,  ktora osiaga to, co chce....ale tylko ja wiem, jakim kosztem wewnetrznej walki sie to odbywa.
Kolezanka jest pielegniarką,  dostala swans na managera,  ma pod sobą wiele osob- wciaz tak, jak ja nie wierzy w siebie.  Tę niewiare ukrywa pod zawsze podniesioną glowa.

60 104

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Soniu> przestała nabijać sobie siniaki dobry m-c temu, a siniaki zniknęły jakieś 3 tyg. temu. Sugerujesz wizytę u lekarza, ale myślisz, że rodzinny wystarczy czy lepiej dermatolog? Do tego drugiego czeka się ze 3 m-ce, a skoro to są urazy podskórne to może rodzinny sobie z tym poradzi.

Brenne> jest wiele racji w tym co piszesz. Moja mama była bardzo źle traktowana przez rodziców i braci, którzy z kolei byli namawiani do tego przez rodziców. Moi dziadkowie też byli źle traktowani przez swoich rodziców, co moja mama potwierdza. Mówiła, że nieraz prababcia przy niej wyzwała babcie oraz biła ją po głowie i twarzy. Oni chyba nie znali innego modelu wychowania jak rygor, zakazy, przemoc i to było przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Niestety jeszcze w wielu domach tak jest nadal...wnioskuję to czytając fora psychologiczne.

60 105 Ostatnio edytowany przez piktor (2019-07-26 18:47:29)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkich !

W ten weekend Łódź obchodzi 596 rocznicę nadania praw miejskich. To będzie noc imprez, pogoda ku temu sprzyja.

Łódzkie kanały - To od tego wszystko się zaczęło.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Co do młodzienczych lat to każdy miał tam jakoś pod górkę. Mnie to w miłości nie wychodziło, same porażki.
Nigdy nie udało mnie się poderwać dziewczyny która mnie się podobała. Za to te co mnie się nie podobały, to same na mnie leciały.
Pierwsza moja miłość to pani od przyrody, podkochiwałem się w niej a ona mnie najbardziej "je...ła.
Teraz już nie narzekam, przywykłam do tego.

Pozdrawiam wszystkich cieplutko.

60 106

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Piktor> nie każdy miał pod górkę. Znam dwie osoby, które nie skarżą się na nic. Miały życie sielskie i anielskie, kochających rodziców, brak biedy i wszystko im łatwo przychodziło aż do dorosłości. Czyli mimo czasów, można było dzieci inaczej wychowywać. Widać zawsze jest odstępstwo od reguły wink . To, ze miałeś problemy z poderwaniem dziewczyny pewnie tez ma podłoże w wychowaniu. Podobno wszystko co nam się przydarza wywodzi się z dzieciństwa, od rodziców.
A co za "wszystko" się zaczęło w tych kanałach?

Próbujemy z mężem sparować jeden telefon. Nie idzie tego zrobić na żaden laptop, uparcie sprzęty się nie widzą hmm . Kombinujemy teraz jak zgrać z tego telefonu fotki. Co ciekawe, inne telefony sparowały się bez kłopotu. Kiedy wreszcie zgramy fotki w laptop, to zamieszczę cosik na kafejce.

60 107 Ostatnio edytowany przez piktor (2019-07-26 20:38:50)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
tajemnicza75 napisał/a:

Piktor> nie każdy miał pod górkę. Znam dwie osoby, które nie skarżą się na nic. Miały życie sielskie i anielskie, kochających rodziców, brak biedy i wszystko im łatwo przychodziło aż do dorosłości. Czyli mimo czasów, można było dzieci inaczej wychowywać. Widać zawsze jest odstępstwo od reguły wink . To, ze miałeś problemy z poderwaniem dziewczyny pewnie tez ma podłoże w wychowaniu. Podobno wszystko co nam się przydarza wywodzi się z dzieciństwa, od rodziców.
A co za "wszystko" się zaczęło w tych kanałach?

Próbujemy z mężem sparować jeden telefon. Nie idzie tego zrobić na żaden laptop, uparcie sprzęty się nie widzą hmm . Kombinujemy teraz jak zgrać z tego telefonu fotki. Co ciekawe, inne telefony sparowały się bez kłopotu. Kiedy wreszcie zgramy fotki w laptop, to zamieszczę cosik na kafejce.

tajemnicza75 - Od kanałów zaczęła się budowa miasta na poważnie.

Myślę, że masz racje, nasz sposób bycia, postępowanie, zachowanie, w dużej mierze zależy od tego co w latach naszej młodości działo się w naszych domach. Jesteśmy tacy jacy jesteśmy i nigdy już się nie dowiemy jacy byśmy byli, gdyby nasi rodzice nas nie karcili, gdyby od nas nie wymagali, gdyby nas nie krytykowali, gdyby nam nie stawiali za wzór lepszych od nas.
Znam osobiście przypadek - Ojciec alkoholik, matka ztyranizowana , dwie córki, wszyscy w jednym pokoju, ciągłe awantury.  Ty wiesz, że te dziewczyny, żyjąc w ciągłym strachu w stresie, biedzie, nie mając nawet się gdzie uczyć ani odrobić lekcji. (lekcje odrabiały na ławce w parku, jak się zrobiła zima chodziły, lekcje odrabiać w kościele). W głowach tych dziewczyn, powstał taki upór, że muszą się wykształcić i wyrwać się z tego piekła, z tej biedy. Obie skocznczyły studia, starsza jest doktorem, pracuje naukowo nad rzeczami związanymi z medycyną . Młodsza też ma się dobrze ale nie wiem co robi.
Pisze o tym bo można by sobie zadać przewrotne pytanie, czy by zaszły aż tak daleko gdyby życie ich głaskało ?
Co nie znaczy, ze jetem zwolennikiem tyranizowania. Ale uważam, że było w naszych rodzinach jak było, każdy jest tym kim jest, trzeba wychowywać swoje dzieci, poprawiając błędy swoich rodziców bo to najlepsze co możemy zrobić.

Spróbuj tel. podłączyć do komputera kablem od ładowarki. tel Cię zapyta co chcesz zrobić, zaznacz opcję - przesłać pliki. Wtedy komputer zobaczy telefon i będziesz mogła skopiować zdjęcia.

Troche się rozpisałem ale puki co nie mam nic lepszego do roboty.

Miłego wieczoru dla wszystkich.

60 108 Ostatnio edytowany przez lady_lipton (2019-07-26 22:39:04)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wieczorem,

Pisałam wcześniej post na telefonie, ale mi go wcięło. Dość długi, pełen wspomnień w temacie matki, więc może lepiej, że poszedł w niebyt. wink

W każdym razie mądrze tu prawicie o wychowaniu, jego skutkach i przyczynach takiego a nie innego właśnie w naszych domach. Brenne, ja też, choć wykonałam pracę nad sobą, a i czas zrobił swoje, to nadal nie wierzę w siebie i mam problem z samooceną.

Ludzie dwojako reagują na swoje dzieciństwo - albo się powiela wzorce, albo żyje się w myśl zasady "nie będę taka jak moi rodzice".

Ba-cha , kiedy zobaczyłam Twoją francuską wklejkę, to dosłownie rogalik uśmiechu pojawił się na moich ustach. smile

Sonia , będziesz mieszkać we wspaniałym miejscu zatem. smile

Piktor , nie jest łatwo znaleźć miłość.

Dziś znów próbowałam nowy przepis, ale chyba ostatni z książki kucharskiej, którą mam. Kruche ciasto nie bardzo wyszło, tzn. smak dobry, ale suche. Krem za to do niczego. Musiałam udać się do sklepu ponownie kupić śmietanę, żeby zrobić nowy, ale już według innego przepisu. Jutro go zrobię. To ma być ciasto czekoladowe z kremem bananowym.

Dobrej nocy wszystkim życzę!

60 109

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Moja mama biła mnie skakanką za byle co. Pamiętam, że dostałam nawet za to, że niechcący zbiłam termometr.Odeszłam z domu, gdy miałam 16-snaście lat. Mama moja była jakiś czas w domu dziecka. Moje dzieci nie dostały nawet klapsa. Majka mówi, że nigdy się ode mnie nie wyprowadzi. My nie powielamy błędów rodziców. Czemu rodzice tego nie potrafili.

60 110 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2019-07-26 22:51:18)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja, rodzinny spojrzy całosciowo, byc moze rozpocznie podstawową diagnostykę. On podejmie decyzje czy potrzeba specjalisty, moze dermatolog  a moze hematolog...naprawdę trudno przewidziec.

Brenne, Ty niesmiała? Walczysz...tak " Bądz dobra i wyrozumiała dla innych  nigdy nie wiesz jaką ktoś toczy walkę "a tak mi przyszło, to raczej parafraza niz cytat

To Platon mi przyszedł do głowy, a oryginał brzmi tak smile "Bądź życzliwy, ponieważ każdy, kogo spotykasz, toczy ciężką bitwę."
Platon.

60 111

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

  hey sobotnio

   zapraszam na kawcie

           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

wczoraj byłam na "wiejskiej" potańcówce ...
pogoda była super ...  śśślagiery smile disco- polo   lol lol 
tam zawsze grają w piątki ...   bywam tam przynajmniej raz w roku ...    i super ...

pozdrawiam ...

60 112 Ostatnio edytowany przez brenne (2019-07-27 09:46:03)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie dziewczyny I chlopaki.
Tak Soniu jestem niesmiala.
Co do wampirow energetycznych- to wczoraj odebralam ze sklepu magazyn Wrozka,  jest tam troszke o tym zwlaszcza w relacjach rodzinnych,  gdzie nie mamy mozliwosci uciecia kontaktow. Jak bede miala chwile to przepisze.
Wroce jeszcze do tego , co ktos z Was napisal o odbijaniu promienia zlej energii od osoby , ktora zle nam zyczy I celowania w nią.  Ja bylabym z  tym ostrozna.  Ale zaznaczam,  ze to moja opinia na podstawie moich obserwacji.  Czasami taka osoba,  nie robi tego swiadomie,  my "celujac " w te osobe juz dzialamy swiadomie....I to do nas moze wrocic....man nadzieje,  ze to co pisze ma sens.  Wiec nie robilabym tego. Czasami dobrze jest zmowic modlitwe do Archaniola Michala aby obronil nas swoja tarczą....poprostu modlitwa. 
We wrozce bylo tez wspomniane o mysleniu bardzo pozytywnie o osobie ktora ma na nas zly wplyw.  I tak mi sie przypomnialo,  ze to naprawde dziala.  Kiedy bylam,  w ciazy z moim mlodszym synem pracowalam w sklepie, I byl tam pan ktory bardzo mi dokuczal.  Jego zarty,  czasami doprowadzaly mnie do lez,  kilka razy klienci zwracali my uwage,  ze jego zachowanie jest niestosowne ( wy emigranci przyjezdzacie tutaj,  zabieracie nam prace,  rodzicie dzieci zeby miec zasilki....mozna mnozyc). Kiedy nic nie pomagalo,  zaczelam poprostu o nim cieplo myslec,  ze rozumiem jego zachowanie,  ze rozumiem ze wynika to z niskiej samooceny , zaczelam bardzo cieplo o nim myslec.  Po kilku tygodniach naprawde jego stosunek sie do mnie zmienil.  Wciaz mi dokuczal,  ale juz w inny sposob.

Przepraszam za literowki I inne bledy,  ale czasami jak szybko pisze,  to nie wylapuje,  co slownik automatycznie wbija

60 113 Ostatnio edytowany przez piktor (2019-07-28 03:13:31)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkich !

Ktoś mi dziś humor zepsuł, więc pewnie do rana nie zasnę. Nie mam co robić to do was popiszę.

brenne napisał/a -  Kiedy bylam,  w ciazy z moim mlodszym synem pracowalam w sklepie, I byl tam pan ktory bardzo mi dokuczal.  Jego zarty,  czasami doprowadzaly mnie do lez,  kilka razy klienci zwracali my uwage,  ze jego zachowanie jest niestosowne ( wy emigranci przyjezdzacie tutaj,  zabieracie nam prace,  rodzicie dzieci zeby miec zasilki....mozna mnozyc).


brenne – kiedy przeczytałem to co napisałaś, przypomniała mnie się opowieść, pewnej kobiety narodowości  żydowskiej, która obecnie jest już w sędziwym wieku.  Jeśli chodzi o mnie to mówiąc delikatnie za Żydami nie przepadam ale historia tej kobiety mnie poruszyła .
Kobieta ta w czasie II wojny światowej w 1944r. była dzieckiem, miała 6 lat, wiedziała że Żydzi są łapani i wysyłani do obozów zagłady,  więc ukrywała się w jednej z polskich wsi. Polakom  w czasie okupacji, za ukrywanie Żyda groziła kara śmierci, więc mieszkancy  tej wsi jej nie ukrywali ale po kryjomu dawali jej jedzenie, gospodarze często wiedzieli, że się zakradła do ich stodoły i tam śpi ale to tolerowali i udawali, że o tym nie wiedzą.  Ale był we wsi taki jeden człowiek, który jej nie nawidził, kiedy tylko ją zobaczył, krzyczał do niej „ty Żydówo”. Te okrzyki powodowały, że drętwiała ze strachu, bała się, że te okrzyki, mogą zdradzić jej pochodzenie komuś przypadkowemu i zostanie zabrana do obozu. Któregoś razu kiedy ten człowiek ją spotkał. Powiedział no teraz to już koniec z tobą ty Żydówo, jak tylko zjawią się tu Niemcy albo granatowi (polska policja opłacana przez Niemców) to zaraz cię wydam.

I wyobraź sobie co ten 6 letni dzieciak wymyślił żeby ratować życie. Wymyśliła, że pójdzie do księdza i poprosi żeby jej dał zaświadczenie, że była ochrzczona. Była Żydówką więc nigdy nie była w kościele, dokładnie nawet nie wiedziała gdzie jest kościół ale znała kierunek i w tym kierunku się udała. Szła długo, bo kościół był oddalony o kilka kilometrów, udało jej się dojść do kościoła. Nie wiedziała gdzie szukać księdza, więc długi czas czekała na dziedzincu w nadziei, że się pojawi  i ksiądz się pojawił. Doszła do niego i zaczęła prosić żeby jej napisał zaświadczenie, że jest ochrzczona. Ksiądz okazał się bardzo bystry i inteligentny, powiedział, że dziś jej nie da takiego zaświadczenia, żeby przyszła jutro. Nie wróciła do wsi – bała się, noc spędziła w krzakach przy drodze, jak tylko się rozwidniło pobiegła ponownie na dziedziniec  kościoła czekać na księdza. Kiedy ksiądz się pojawił dobiegła do niego, miał dla niej już przygotowane zaświadczenie o chrzcie.  Wracała z tym zaświadczeniem do wsi szczęśliwa (nie wiedziała co tam pisze bo czytać nie umiała). Kiedy dotarła na miejsce bez trudu spotkała swojego prześladowcę bo wioska duża nie była. Kiedy tak jak zwykle, krzyknął do niej Żydówo, stanęła naprzeciw niego i powiedziała „Masz do mnie tak nie mówić nie jestem Żydówką, mam zaświadczenie od księdza, że byłam ochrzczona” . Chłop zbaraniał, a ona podała mu papier. Na niewiele się to zdało, bo był analfabetą ale zaświadczenie zabrał.  Był taki ciekawy, że poszedł z tym zaświadczeniem do sąsiedniej wioski, tam był ktoś kto umiał czytać i mu to przeczytał.
Jeszcze raz muszę podkreślić, że ksiądz był bardzo inteligentny.  Napisał, że została ochrzczona imię dziewczynki, że jest córką i nazwisko matki, w dalszej części dodał, ojciec nieznany. Kiedy jej prześladowca usłyszał, że ksiądz napisał ojciec nieznany – to powiedział to ona nie jest  Żydówa tylko znajda. Wrócił do wsi i rozpowiedział wszystkim, że jest znajdą. I od tej pory jak ją zobaczył krzyczał do niej ty znajdo ale to już nie robiło na niej żadnego wrażenia. Udało się jej przeżyć wojnę obecnie mieszka za granicą.

brenne napisał/a - Wroce jeszcze do tego , co ktos z Was napisal o odbijaniu promienia zlej energii od osoby , ktora zle nam zyczy I celowania w nią.  Ja bylabym z  tym ostrozna.  Ale zaznaczam,  ze to moja opinia na podstawie moich obserwacji.  Czasami taka osoba,  nie robi tego swiadomie,  my "celujac " w te osobe juz dzialamy swiadomie....I to do nas moze wrocic....man nadzieje,  ze to co pisze ma sens.  Wiec nie robilabym tego.

brenne – Masz racje, działamy świadomie ale ja myślę, że to jest trochę tak, jak by ktoś nieświadomie kichał, i rozsiewał zarazki i wirusy, a ja bym świadomie te wirusy wyłapał, i wysłał do niego spowrotem,  to nie powinny mu zaszkodzić, bo to jego wirusy i  zarazki.  Ale to tylko taka moja opinia, bo dokładnie nie wiem jak to działa.

bulinka napisał/a - Moja mama biła mnie skakanką za byle co. Pamiętam, że dostałam nawet za to, że niechcący zbiłam termometr.

bulinka – Skakanką tak mocno nie boli, jak jeszcze byłaś w spodniach albo w spódniczce to więcej było strachu jak bólu, a z tym termometrem to się przyznaj - pewnie go do zupy włożyłaś żeby więcej nabiło.

16 lat i już się usamodzielniłaś, przyznaje, że dzielna jesteś, chętnie bym posłuchał Twojej historii.

Ja kiedy miałem 8 może 9 lat pewnego razu szwędałem się po osiedlowym skwerku i w krzakach znalazłem plastikowe pudełeczko, pamiętam je dokładnie, było niebiesko białe, wewnątrz było wiele przegródek wypełnionych jakąś substancją, i mała plastikowa łopatka, na wieczku wytłoczony w plastiku napis „Globulki Z”. Pudełeczko ładnie wyglądało, schowałem je do kieszeni. Następnego dnia na przerwie w szkole chwaliłem się koledze swoim znaleziskiem, i jak z pod ziemi wyrosła dyżurująca nauczycielka, zabrała mi to pudełeczko, kazała przynieść dzienniczek i wpisała, że mam przyjść z matką. Następnego dnia rano poszedłem z matką do szkoły, nauczycielka kazała mi stać dalej żebym nie słyszał o czym rozmawiają, widziałem tylko jak nauczycielka oddaje jej moje pudełeczko, moja matka się tłumaczy, czerwona na twarzy. Potem tylko przeszła obok mnie, burknęła ja cie chyba zabije i poszła, a ja zostałem w szkole.
Popołudniu oberwałem i to mocno ale nie to było najgorsze. Najgorsze było to, że nie wiedziałem za co. Żaliłem się koledze, że dostałem mocne wpierdy, i nie wiem za co ale ma to związek z pudełeczkiem, które znalazłem. Kolega też nie miał pomysłu na wyjaśnienie sprawy ale miał dużo starszą siostrę i zaproponował choć do Marioli może  ona będzie wiedzieć. No i poszliśmy do Marioli. Mariola była w swoim pokoju z dwoma koleżankami. Jak się dziewczyny dowiedziały, że mam kłopot, to bardzo miło mnie potraktowały, powiedziały żebym usiadł i wszystko opowiedział, więc usiadłem i opowiedziałem. Tak się śmiały Aż się dusiły ale nic mi nie wyjaśniły. Dopiero po wielu latach dowiedziałem się, że „Globulki Z” to dopochwowe środki antykoncepcyjne. Domyśliłem się co nauczycielka mówiła mojej matce oddając jej moje pudełeczko, i nawet się domyślam jak matka musiała się czuć.

Trochę się rozpisałem, wypadało by coś zjeść i iść spać.

Miłych snów wam życzę

60 114

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam niedzielną kawcią 

              Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Piktor zrobię sobie śniadano i poczytam Twojego posta ...

w ogóle muszę ta stronkę poczytać dokładniej    pozdrawiam WSZYSTKICH .. smile

60 115

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam niedzielnie!
Piktor nie opowiem Ci o moim młodzieńczym życiu. Wspomnę tylko, że spędziłam go u zakonnic. Nie jestem na to gotowa

60 116

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam ...
Urlopu cd.. czyli zmęczenie big_smile big_smile

Bulinko Twoje dzieciństwo musiało być smutne sad tak mi przykro, przytulam. Ja też lanie dostawałam ale wiedziałam za co, tylko dlaczego tak mocno?  często ryczałam głośniej niż ból, i za to też dostałam bo udawałam .

60 117 Ostatnio edytowany przez lady_lipton (2019-07-28 10:07:58)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam o poranku,

Piktor napisał/a:

Ktoś mi dziś humor zepsuł, więc pewnie do rana nie zasnę.

Ja, niestety, reaguję w podobny sposób. Zazdroszczę ludziom, po których wszystko spływa jak po kaczce. Ja się przejmuję, zagryzam, wracam myślami - ci, którzy mi krwi napsuli, mają to gdzieś, a ja odchorowuję. Ale i tak jest lepiej niż kiedy byłam nastolatką czy dwudziestokilkulatką.

Ależ Ci się trafił skarb! Moja mama też miała zwyczaj nie tłumaczyć nic, niewiele pamiętam rozmów z nią, raczej polecenia, co mam zrobić i tyle. Miałam być grzeczna, dobrze się uczyć i nie zadawać pytań. Z pewnością nie wytłumaczyłaby mi, co to są "Globulki Z". W ogóle "te sprawy" to był dla niej temat tabu.

Ładnie odpisałeś historię tej żydowskiej dziewczynki. To były okrutne czasy. sad Narzekam czasem na swoje życie, bo mi dało w kość, ale nabieram pokory, kiedy czytam o II wojnie światowej. Ludzie przeżywali prawdziwe dramaty. Jedną z książek, która najbardziej zapadła mi w pamięć, jest "Żniwo gniewu" Lucie Di Angeli-Ilovan. Długo nie mogłam sięgnąć po kolejną.

Brenne , bardzo ciekawe rzeczy piszesz. Ja też lubię takie tematy. wink

Brenne napisał/a:

. Czasami dobrze jest zmowic modlitwe do Archaniola Michala aby obronil nas swoja tarczą....poprostu modlitwa.

Nie umiem ostatnio zebrać się w sobie i modlić się. Nie mówię już o pójściu do kościoła w niedzielę. Przez wiele lat moje modlitwy nie zostały wysłuchane, więc chyba straciło to wszystko dla mnie sens. Jestem zmęczona noszeniem tych wszystkich krzyży. Sporo czytałam swego czasu na temat religii, Boga, był czas, że byłam na mszy co niedzielę - On ma plan wobec nas i powinniśmy Mu zaufać, ale tak po ludzku to po prostu cierpię. Jestem duchowo, że tak powiem, wypalona. Mam nadzieję, że to minie.

Na obiad dzisiaj przygotowałam oszukany Boef Strogonov - zamiast polędwicy wołowej dałam karkówkę, bo ta pierwsza podobno na drugi dzień jest twarda, trzeba podawać od razu.

Życzę wszystkim dobrego dnia!

60 118

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie niedzielnie i dusznie , Wczoraj burza przeszła ale nie była tak straszna jak zapowiadali .
Ale przyszły dwa alerty z ostrzezeniami .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Kam to kwiatek od Ciebie , kolorek piekny jasny pomarancz
A co do przepisów z ksiazek kucharskich nigdy z nich nie kozystam .
Bo mije zdanie jest takie ze sa do niczego .
Wole przepisy wyprobowane  i takie swojskie nie wydumane jak z ksiazek .
Witam Taj po udanym urlopie .

60 119 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2019-07-28 11:11:34)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Elu śliczności kwiatuszek ,dziękuję smile w oddali na rabatce widzę gladiole

Lady ja wierząca nawet bardzo ale nie praktykująca! niewiem czy cię pocieszę czy zasmucę,  ale moje zdanie to że Bóg nie ma planu wobec nas, Bóg nie chce byśmy płakali ! dał nam ziemię byśmy uczynili sobie ją poddaną , dał rozum i wolną wolę, tworzył świat dla nas ukochanych dzieci idealny , to nie Jego wina że się dzieje jak dzieje. Bóg nie potrzebuje budowli , kościołów, Bóg jest wszędzie. To my sami sobie robimy krzywdę, to my niszczymy dany nam raj, to my odwracamy się duchowości, od posiadanej energii, siły, uczuć, woli i chęci. Lady kochana to sie dzieje, na dzień dzisiejszy potrzebny Ci spokój, wsparcie, odskocznia od rutyny, pozytywne osoby, będzie dobrze, na poczatek masz nas, pisz pisz ... nawet byle co ale pisz , ściskam mocno.

60 120

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kamoa , dziękuję Ci. smile

60 121

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kama swieta racja , To my jestesmy tacy ze wilkiem jedni dra drugich , To my niszczymy ziemie . Bog nie ma nic z tym wspolnego . Dał nam ziemie doskonala stworzona dla nas to My mielismy z niej umiejetnie kozystac . A my ja sami niszczymy .
To ze relacje ludzkie tez staja sie bardziej egoistyczne to tez nie kozystamy z naszego umysłu i serca .

60 122

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Elu, jeśli chodzi o książki kucharskie to czasami zastanawiam się, czy ich autor sam próbował te potrawy. Unikam przepisów, które mają egzotyczne, trudne do zdobycia składniki. Na co dzień nie mam czasu, żeby gotować wykwintne dania, ale w wolnych chwilach lubię się pobawić w kuchni. Ten gulasz, np., to robiłam pierwszy raz z przepisu z internetu - wyszedł bardzo dobry. A ciasto nie. Więc to chyba trochę kwestia szczęścia, na co się trafi. wink

Jeśli chodzi o Pana Boga, to nie mam do niego pretensji o nic. Doceniam to, co mam. To, o czym wspominałam, to niemoc duchowa, która mnie ogarnęła. Kamoa, dokładnie tego, o czym piszesz, brakuje mi teraz.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

60 123

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Lady niemoc duchowa przeważnie daje nam się odczuć, w dni wolne, świateczne chciało by się.... a akurat brak drugiej osoby albo nikt nie ma akurat czasu czy chęci. Najlepiej wtedy plotkować przez tel.. albo na forach, albo wyjść (w moim przypadku wyjechać ) z domu, wiatr we włosach i muzyka smile nie zasmucaj się zawsze możesz mnie odwiedzić smile

60 124

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Lady to prawda należy podziwiać ludzi tych co przeżyli wojnę ...  szacun

zapisałam tytuł książki ...  ja takie lubię

też wolę sprawdzone przepisy smile

otóż to : Bóg jest wszędzie
jestem też niepraktykująca   ...

Ela  - dorodny cwietuszek od Kamy lol

60 125

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Leidy ,,, tak masz racje bo ja tez kozystam nieraz z przepisu z netu , Tylko patrze na przepis i widze swoja wyobraznia czy do siebie pasuja czy tez nie .
lubie sama tez eksperymentowac w kuchni sama
  najczesciej z owocami pieke kruche takie ciasto , jest dla mnie niezawodne
1kost. Tłuszczu
2,1/2 szkl. Mąki
5 jajak
2 łyżeczki proszk do pieczenia
1.1/2szkl. Cukru
1 kisiel
Owoce
Zagniatam . Tłuszcz mąka żółtka proszek do pieczenia . Ja daję pol szkl cukru .
Wykladamy blaszke . Na to owoce . ubijamy białko na sztywną pianę dodajemy cukier i kisiel suchy . Wykladamy na owoce . Z ciasta zostawiamy trochę ciasta na wierzch . Pieczem 45 minut w 180 stopni.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Posty [ 60 061 do 60 125 z 86 216 ]

Strony Poprzednia 1 … 923 924 925 926 927 … 1 327 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026