Witam wszystkich !
U mnie jak zwykle, nic ciekawego się nie dzieje.
Jedynie tylko to, że porysowałem tylni e nadkole od samochodu. A było to tak, jakiś wesołek z RSO (Regionalnego Systemu Ostrzegawczego) przysłał mi SMS, że mają w nocy być burze z gradem wielkości do kilku cm. Pomyślałem, że podjadę blisko pod budynek, żeby ochronić samochód , podjeżdżałem tyłem i tak blisko podjechałem, że zarysowałem tylne nadkole. Żadnej burzy nie było nawet deszcz nie padał.
Sam tego zarysowania nie polakieruje, będę musiał dać do lakiernika, myślę że mnie skasuje na 700 zł .
Teraz siedzę przy kompie i szukam miejsca noclegowego w Bornym Sulinowie. Wyboru wielkiego nie ma, większość zajęta, zapewne przez uczestników międzynarodowego zlotu, więc chyba z rezerwacją jeszcze się wstrzymam, zobaczę co los da w ostatniej chwili.
Podczytuje wasze posty – dużo piszecie o ziołach: Kocanka, czystek, siemie, dziurawiec, ostropest i wiele innych. Tak się zastanawiam, czy wasze organizmy są ewolucyjnie gotowe na spożycie tak dużej ilości ziół ?
lady_lipton napisał/a
Jeśli chodzi o toksycznych ludzi, w tym wampiry energetyczne, to na tym etapie mojego życia staram się odciąć od nich. Wiem że to nie zawsze łatwe - szczególnie jeśli toksyczny jest członek rodziny lub bliski współpracownik.
Dość długo dochodzę do siebie po takim kontakcie.
Jest taki sposób, zdradziła mi go kiedyś pewna szeptucha. Kiedy znajdujesz się w towarzystwie człowieka toksycznego lub człowieka, który ma złe spojrzenie. Wyobraż sobie, ze trzymasz w ręku tarcze. Tarcza zwykle jest wypukła, natomiast Twoja tarcza, którą sobie wyobrazisz, powinna być lekko wklęsła i być z lustra, dlatego z lustra, żeby mogła odbić złą energię, którą ta osoba w Twoim kierunku wysyła, a wklęsła dlatego żeby mogła tą energię skupić, Ty manewrujesz tak wyobrażoną tarczą żeby odbita, skupiona, zła energia trafiała w czoło lub serce tej osoby. Jak wykonasz to poprawnie i z dużym zaangażowaniem to po jakimś czasie, nie Ty tej osoby toksycznej będziesz unikać ale ona będzie unikać Ciebie.
blanka56 napiał/a
Jak mam jakies- ALE -konsultuje ten problem z zaufana przyjaciolka ....bo czasem okazuje sie, ze ona miala lepsze rozwiazanie anizeli ja ..wiec warto zwrocic sie o rade do zaufanej osoby jak czlowieka "gniecie zagwozdka "
Też miałem kiedyś zaufaną przyjaciółkę, często godzinami rozmawialiśmy przez tel ale ona poznała faceta i on był zazdrosny o te nasze rozmowy. Skonczyło się to tak, że przez te jej miłości, mamy teraz rzadki kontakt i już nie mam zaufanej przyjaciółki.
Teraz kiedy już należało by pomyśleć o położeniu się do łóżka to ja zgłodniałem.
Mam ochotę na ziemniaki z jajkiem sadzonym i do tego zsiadłe mleko. W zasadzie wszystkie produkty do zrobienia tej potrawy mam ale nie chce mnie się strugać ziemniaków, więc zjem twarożek ziarnisty.
Miłych snów wszystkim życzę