Soniu,to ten młodszy syn.Dziś miał kryzys.Ordynator mi wczoraj mówił,że pojedzie w poniedziałek na prześwietlenie.Dziś nie było ordynatora i jakiś inny wymyślił,że dziś jedzie.Odłączyli od aparatury,posadzili na wózek i wysłali stalową.Płuco się zapadło i ból gorszy niż za pierwszym razem.Poprawy zero.
Siedzę dziś dłużej,bo jeszcze do tego był problem z aparaturą.
58 111 2018-12-07 16:26:26
Podobne tematy
58 112 2018-12-07 18:01:19
Bulinka, co wysłali? stalową? miało być salową? Jest w jakimś rozsądnym ośrodku? z tego co piszesz to coś poszło nie tak dzisiaj...
58 113 2018-12-07 21:58:38


Tak wygląda dziś moje samopoczucie. Opowiadać się nie chce.
Bulinko> ściskam mocno.
Wszystkie pozdrawiam.
58 114 2018-12-07 22:28:13
Tak miało być salową.To była literówka.
Soniu leży w szpitalu w Koninie,ale jak się nie zacznie poprawiać,to będzie przetransportowany do Poznania.
Wróciłam przed chwilą.Miałam zostać na noc,ale syn lepiej się poczuł i był tak zmeczony tym bólem,że kazał mi jechać do domu.Miał nadzieję,że będzie spał.
58 115 2018-12-07 23:02:55 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2018-12-07 23:12:42)
Dosiadam z zacierką na mleku.
Beata myślami jestem z Wami i trzymam kciuki. Trzymaj się i nie zapominaj o sobie, odpoczywaj jak możesz.
Kamoa
mam pytanie, jeśli oczywiście nie masz nic przeciw.
Paweł chce zacząć działalność, na razie kilka miesięcy jako kierowca u kogoś, potem wziąć w lizing samochód i pracować na swoje konto. Ja mogłabym go wspierać na początek organizując frachty. Nie znam się w ogóle na spedycji, ani na szukaniu ofert na giełdach, ani na papierologii z tym związanej, podpowiesz coś?
Na razie ma pewno jakiś sensowny kurs, ale i tak nie wiem, czy dałabym radę.
58 116 2018-12-08 02:15:27
Cześć wszystkim
Bulinko czytam i nie wierzę,mam nadzieję że bedzie dobrze,ściskam Cię mocno i dużo sił dla Ciebie i zdrowia dla syna,
Lecę na wyro uściskam małża i idę spac,pozdrawiam wszystkich
58 117 2018-12-08 06:53:37 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2018-12-08 06:54:10)
doberek sobotnio DZIEWUSZKI
witam poranną kawencją

Bulinka jeny ... poprawy zdrówka dla Syncia
Mamuśka powodzenia w transporcie ...
ciężki kawałek chleba ...
utrzymać się potem i mieć zlecenia ... to wyższa szkoła jazdy ...
Taja - Sonia - Sandra - Kamoa - Markadia - Basia pozdrawiam ...
58 118 2018-12-08 09:04:52 Ostatnio edytowany przez brenne (2018-12-08 09:05:23)
Szybka kawusia I sie ulatniam.
Sciskam wszystkie I trzymam kciuki za kogo trzeba, boy wszystko sie udalo.
Wlasnie zaczely sie "żniwa " w pracy. Do swiat bedzie pracowicie. Dzisiaj po pracy kolezanka robi mi profesjonalny makijaz I pędzę na kolacje swiateczna z ludzmi z bylej pracy. Nie moge sie doczekac
58 119 2018-12-08 09:54:04 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2018-12-08 09:55:53)
Ano..Bachaś
właśnie i tego się obawiam robiąc za spedytora oraz tego, że błędnie ocenię okoliczności transportowe, czy kontrahenta. Nie znam się na razie na tym po prostu.
Mykam. Dobrych rzeczy wszystkim na dzisiaj.
58 120 2018-12-08 10:09:35 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2018-12-08 10:15:30)
Witam ![]()
Mamuśka słonko, my nie mamy transportu tylko pielęgnację lasów. Tak się kiedyś złożyło że z PL przeniesiony został do DE. Tam jest zarejestrowany, tam płacimy, tam zatrudniamy. Ja mieszkam tu i pracuję zdalnie tj; bank, zatrudnienie, ubezpieczenie, oferty, naprawy, dlatego b.często wyjeżdżam .Grubszymi sprawami zajmuje się wynajęte polsko-niemieckie biuro rachunkowe. Wiem że transport jest opłacalny, co widać na autostradach, ale w logistyce tejże działalności nie mam pojęcia.
58 121 2018-12-08 11:09:28
HEJKA,
z kawusią dosiadam
dzisiaj nocka
Bulinka- jesli przebąkują o transporcie do innego osrodka to nieradzą sobie do konca... nie znam szczegółów, ale prawdopodobnie bym optowała za jak naszybszym przeniesieniem.Pytanie czy chłopak nadaje sie do transportu. Incydent o ktorym wspomniałas...brak słów, salowa? do transportu pacjenta z odmą ...Mam nadzieję, że się trzymasz i mądre decyzje zapadną.
Mamuska- wszędzie potrzebują kierowców- wszelkich, tak więc pracy w brud....pytanie tylko na jakich warunkach.
58 122 2018-12-08 11:16:41
Widzę,że biznes tu kwitnie.Fajnie dziewczyny!
Mamuśka z tego co czytam,to masz czas.Nie przejmuj się.Poszukaj,poczytaj może znajdziesz jakieś informacje.Czas działa na Twoją korzyść.Poradzisz sobie.Kto jak nie my!
Mój synuś po nocy lepiej.
Soniu mam do Ciebie pytanie:
Syn dostał przeciwbólowych środek owinięty,żeby światło nie dochodziło.Z ciemnym wężykiem.Pielęgniarka powiedziała,że to tak to musi być,bo od światła traci swoje właściwości.Chyba to był ketanol.Jakieś to dziwne.Ja też dostawałam ketanol,ale nie w takiej osłonie.Spotkałaś się z czymś takim?
58 123 2018-12-08 11:31:29
w tabletce czy raczej we wlewie dozylnym?
z ciemnym wezykiem? nie kojarzę
Widocznie jest tam jakas substancja czynna, ktora zle reaguje pod wplywem swiatła
Raczej nie ketonal.
58 124 2018-12-08 12:01:59
No a kto ma mu pomóc jak nie Ty ? w Twojej gestii jest osobista rozmowa z partnerem, cytuję; ' A to on powinien zrozumieć,że ma problem a nie ja ' chyba jesteś samolubna i ograniczona do własnego 'bo ja', szkoda mi Twojego męża. Amen z mojej strony w temacie.
Bardzo mi przykro,ale nie rozumiesz w ogóle tego,co piszę.A przyszłam na to forum by porozmawiać z kobietami,takimi jak ja,bo miałam problem.Od tego jest to forum.Nie zamierzam ci się spowiadać.Masz wyrobione zdanie na mój temat i jak powiedziałaś-Amen.
To długoterminowy problem i setki,tysiące razy rozmawiałam o tym z mężem.Jesteś pewna,że ja jestem samolubna.A jakbyś czuła się na moim miejscu?Mąż pozwala żeby to jego kolega uczył mnie pływać w basenie,kupuje mi bieliznę do bycia z innym a nie z nim.Z tobą jest coś chyba nie tak,bo jeżeli chcesz mi powiedzieć,że to że mąż powoduje,że czuję się jak sz...a jest normalne a ja jestem samolubem.Wybacz,to chore!!!
58 125 2018-12-08 12:12:48 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2018-12-08 12:16:16)
w tabletce czy raczej we wlewie dozylnym?
z ciemnym wezykiem? nie kojarzęWidocznie jest tam jakas substancja czynna, ktora zle reaguje pod wplywem swiatła
Raczej nie ketonal.
To był wlew dożylny.Ja tego nie widziałam,ale mąż był przy tym.Mąż lubi koloryzować,ale tak mi to przekazał.Raczej nie wierze w tą ciemny wężyk.Ja bym to odebrała jak by mi ktoś chciał wmówić,że to przeciwbólowe,a w rzeczywistości witaminki.
58 126 2018-12-08 12:49:48
Bulinka, we wlewie
to mogłbyc jakis lek np na poprawienie wydajności sprawnego płuca. Przeciwbólowe nie reagują raczej ze swiatłem.
Zapytaj lekarza, albo pielęgniarki, tak najłatwiej, bo ja mogę gdybać długo ![]()
58 127 2018-12-08 14:46:06
Kamoa napisał/a:No a kto ma mu pomóc jak nie Ty ? w Twojej gestii jest osobista rozmowa z partnerem, cytuję; ' A to on powinien zrozumieć,że ma problem a nie ja ' chyba jesteś samolubna i ograniczona do własnego 'bo ja', szkoda mi Twojego męża. Amen z mojej strony w temacie.
Bardzo mi przykro,ale nie rozumiesz w ogóle tego,co piszę.A przyszłam na to forum by porozmawiać z kobietami,takimi jak ja,bo miałam problem.Od tego jest to forum.Nie zamierzam ci się spowiadać.Masz wyrobione zdanie na mój temat i jak powiedziałaś-Amen.
To długoterminowy problem i setki,tysiące razy rozmawiałam o tym z mężem.Jesteś pewna,że ja jestem samolubna.A jakbyś czuła się na moim miejscu?Mąż pozwala żeby to jego kolega uczył mnie pływać w basenie,kupuje mi bieliznę do bycia z innym a nie z nim.Z tobą jest coś chyba nie tak,bo jeżeli chcesz mi powiedzieć,że to że mąż powoduje,że czuję się jak sz...a jest normalne a ja jestem samolubem.Wybacz,to chore!!!
Sandra po pierwsze Ty się nie obrażaj
bo to jest słowo pisane ...
nie odpowiedziałaś na moje pytania ... buuuu ... no dobra
a może Twój małżonek zmienił orientacje ???? poważnie pytam i bez złośliwości ..
skoro robi tak jak wytłuszczyłam w Twoim tekście ...
"normalny" facet tak nie robi
wcześniej pisałaś ,że nie macie dzieci ...
okey .... to co Cię przy nim trzyma ??
pozdrawiam ... resztę Mych
58 128 2018-12-08 15:17:12
Bulinka, we wlewie
to mogłbyc jakis lek np na poprawienie wydajności sprawnego płuca. Przeciwbólowe nie reagują raczej ze swiatłem.
Zapytaj lekarza, albo pielęgniarki, tak najłatwiej, bo ja mogę gdybać długo
Pielęgniarka mówiła,że to ketanol.Jednak to już nieważne.Syn w tej chwili ma na zleceniu morfinę.
58 129 2018-12-08 15:55:33
Kurczę szkoda
Kamoa, tak po cichutku liczyłam, że transport, wspominałaś coś o wciętym kierowcy więc stąd pomyłka. Ale dzięki za dobre chęci. ![]()
Im więcej zdobywam informacji tym bardziej się boję.
Beata
rzeczywiście teraz będę miała trochę więcej czasu. Dzisiaj miałam ostatnią nockę przed zabiegiem, potem pewnie dobry miesiąc chorobowego, więc mogłabym zrobić jakiś dobry kurs na temat pracy spedytora, tyle, że to i tak kropla w morzu potrzebnych informacji, a po chorobowym znowu do obecnej pracy.
No nic..zobaczymy.
Sił życzę.
58 130 2018-12-08 15:58:35
Mamuśka najlepsza byłaby jakaś praktyka.
58 131 2018-12-08 16:13:41 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2018-12-08 16:14:43)
Przyjdzie czas, będę działać.
Dobrego w ten deszczowy grudzień.
Coby tylko pogoda była nie teges, a wszystko inne wzrostowo.
58 132 2018-12-08 21:37:22 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-12-08 21:43:13)
Bardzo mi przykro,ale nie rozumiesz w ogóle tego,co piszę.A przyszłam na to forum by porozmawiać z kobietami,takimi jak ja,bo miałam problem.Od tego jest to forum.Nie zamierzam ci się spowiadać.Masz wyrobione zdanie na mój temat i jak powiedziałaś-Amen.
To długoterminowy problem i setki,tysiące razy rozmawiałam o tym z mężem.Jesteś pewna,że ja jestem samolubna.A jakbyś czuła się na moim miejscu?Mąż pozwala żeby to jego kolega uczył mnie pływać w basenie,kupuje mi bieliznę do bycia z innym a nie z nim.Z tobą jest coś chyba nie tak,bo jeżeli chcesz mi powiedzieć,że to że mąż powoduje,że czuję się jak sz...a jest normalne a ja jestem samolubem.Wybacz,to chore!!!
Sandra> nie obrażaj się o to, że ktoś ma inne zdanie. Moze tu po prostu nie ma kobiet z takimi problemami jak Ty i dlatego się nie rozumiemy. Jest tu na forum temat dla kobiet z wyższym libido niż ich mężczyźni, więc tam z pewnością znajdziesz wspólny język i zrozumienie.
Zastanawia mnie jedynie dlaczego nam o tym wszystkim piszesz, skoro mąż zezwala, a nawet pomaga w zdradzie małżonki? W tej sytuacji problemu nie ma... wilk syty i owca cała.
A tak poza tym... witajcie wszystkie.
Bulinko> wirtualnie ściskam.
Pozdrowionka dla każdej z osobna.
58 133 2018-12-09 02:18:38 Ostatnio edytowany przez Basia1973 (2018-12-09 02:19:13)
Cześć MYCHY
Pozdrawiam Basiu Bachasiu dziękuję za pozdrowionka buziol
Bachasiu też tak pierwsze co pomyślałam czytając Sandry post że może zmienił orientacje hhhmmm,dziwne to trochę.
Bulinko jeszcze raz zdrówka dla syna
Lecę se normalnie do wyra paaa
58 134 2018-12-09 06:59:33
doberek niedzielnie

Mamuśka jaki zabieg ????
Bulinka i jak dzisiaj syncio ???
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE .... ![]()
58 135 2018-12-09 09:06:40
Witam niedzielnie!
Syn ma mieć dziś tomografię komputerową.Znów odetną Go od tego urządzenia,a to niesamowity ból.Nie wiemy o której godzinie.Mąż już jedzie,a mnie zawiezie starszy syn na południe.
58 136 2018-12-09 09:48:42 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2018-12-09 09:51:45)
Dosiadam z niedzielną kawą.
Bachaś
zabieg drobny, tyle, że przy mojej pracy nie mogę szybko po nim wrócić. Nawet fajnie, bo wreszcie spędzę Święta z rodziną, a nie na dyżurach. ![]()
Beata
ja tego nie rozumiem, dlaczego tak ryzykują. Jak ktoś byłby podpięty do aparatury podtrzymującej życie to też by go odpięli, by zrobić tomograf? Nie mają nic przenośnego?
Dobrego wszystkim.
58 137 2018-12-09 16:08:33
Witajcie lasencje.
Ja miałam ciężkie kilka dni. Jednak nic nie opisywałam, bo w porównaniu do kłopotu bulinki to jakoś tak zmalał ten mój problem. Mama miała operacje wyrostka i wdały się komplikacje, ale podobno nie na tyle duże by ją przyjęli z powrotem do szpitala. Ja na odległość niewiele pomogę. Na NFZ liczyć nie mogę, na pomoc opieki tez nie. Musiałam zaangażować brata, który się dawno nas wyparł. Pomaga z łaski i z wielką gębą, ale trudno... ja nie porzucę pracy, rodziny i nie przeniosę się do mamy na czas choroby. On jest na miejscu i ma największe możliwości. Przesyłam kasę na taksówki, którymi mama codziennie dojeżdża na oddział chirurgii do szpitala. Poza tym wysłuchuje niestworzonych rzeczy z ust mamy, przyjmuję dziesiątki sms-ów dziwnej treści. Miałam już takiego doła... że prosiłam Boga by mamę już zabrał, bo ja niedługo wyląduję u psychiatry jeśli tak dalej pójdzie. Potem żałowałam, bo głupio tak prosić o śmierć dla bliskiej osoby, ale to była desperacja na maxa
.
Potem przeczytałam o synu bulinki i innych Waszych kłopotach i sobie pomyślałam, że każdy ma jakiegoś "wrzoda" w życiu. Nie ma się co rozczulać, trzeba tyłek wziąć w garść, robić co można i tyle. Choć chandra mi jeszcze całkiem nie przeszła, to bynajmniej się z dołka wygrzebałam
.
Pozdrawiam wszystkie i przesyłam moc ciepłych i serdecznych słów.
Stawiam popołudniowa kawę
.

58 138 2018-12-09 18:28:43
heyka
no tak Bulinka ma teraz największy problem z Synciem
wyczekuję wiadomości co dalej ???
Taja a jednak udało się i wymogłaś na swoim braciszku ... pomoc ![]()
uwierz mi na słowo można bardziej dokuczyć
echhh nie będę pisać dokładnie bo się można porzygać jak się sprząta w wc
możecie tylko się domyśleć wrrrr
też mam podobne myśli ... wcale się Tobie nie dziwię ... ![]()
58 139 2018-12-09 20:19:00
Bachaś> współczuję. Moze chociaż psychicznie masz mniej dogryzania i szantaży emocjonalnych? Na braciszku wymogliśmy razem z drugim bratem, tym co mieszka 500 km dalej. To bardziej on zadziałał. Zadzwonił i opier*** z góry na dół. W końcu ten jeden brat jest na miejscu, tuż obok. Tylko ile się wysłuchuje wyrzutów z jego strony to szkoda słów... on naprawdę robi WIELKĄ łaskę, że pomaga mamie. Tak jak piszesz... rzygać się chce, gdy się to widzi. Przecież żadne z rodzeństwa nie chce się toksyczna matką zajmować, każdy chciałby olać i zostawić na pastwę losu, ale mamy jakieś poczucie obowiązku czy litość. A ten nic, zero, null. No cóż.. jakoś sobie muszę poradzić z tą jego łaską, bo naprawdę nie mam nikogo innego do pomocy
. Oczywiście kasę muszę na wszystko dawać, bo mi będzie wypominał. Na same leki wyszło ok. 200 zł + taksówki na każdy dzień... masakra.
58 140 2018-12-09 21:17:34
Taja to wcale nie błahe powody.Tym Twoim myślom wcale się nie dziwię.Jesteś przecież człowiekiem.Zarzuciłam Was swoim problemem i przepraszam.Jednak trochę mi lżej jak się tu wygadam.Teraz mam jednak dobre wieści.Syn jednak czuł się dobrze po tym badaniu.Nie wystąpiły te bóle co poprzednio.Lekarka też powiedziała,że widać minimalną poprawę.Za dwa,trzy dni ponowne badanie.
58 141 2018-12-09 21:37:54
Bulinko to bardzo dobre wiesci. Dziewczyny nie ma co przepraszac,czasami musimy sie wygadac, zeby dac upust emocjom. Po to tu jestesmy, zeby wysluchac, doradzic i czasami przutulic (moze tylko wirtualnie ale zawsze).
Ja ostatnio jakos tak psychicznie sie wygrzebuje znowu z doła, badania krwi porobione i wedlug pielegniarki wszystko w normie, za okolo 6 tygodni powtorka badan, chca sprawdzic jeszcze raz hormony ( powiedzieli ze taka procedura).
Wyszlam wczoraj na swiateczna kolacje z ludzmi z bylej pracy ale jakos nie potrafilam sie nawet wyluzowac
58 142 2018-12-10 07:21:08
doberek w nowym tygodniu
kawuśka czeka
Bulinka a za co przepraszasz ???
My tu wszystkie jesteśmy przejęte stanem Twojego syncia ...
czytam,że ciut ruszyła poprawa jego zdrowia ... i super ![]()
a jak dzisiaj ???
Taja ott życie ...
nikt nie chce opiekować się Matką ale do podziału majątku będą pierwsi ...
zwłaszcza ten co mieszka najbliżej wrrr ![]()
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
58 143 2018-12-10 19:01:53
Witam wieczorkiem.Wróciłam popołudniu ze szpitala i padłam na fotelu.Chyba wyszło ze mnie nadmiar emocji.Syn czuje się dobrze.Ordynator powiedział,że miał umawiać konsultację w Poznaniu,ale widzi poprawę.Na razie,więc się wstrzymał.Syn jeszcze uwiązany,ale odżył,więc i ja odetchłam.Odpoczywam!Noga jak bania,ale już bez kuli po kuchni chodzę.Poza tym partnerka kula wciąż przy mnie.
58 144 2018-12-10 19:57:43
Bulinka uffff
dobrze,że z synciem lepiej ![]()
58 145 2018-12-11 06:54:11
...bry wtorkowo

a co to za zmowa milczenia ???? he ????
pozdrawiam ![]()
58 146 2018-12-11 10:13:40
Dzien dobry,
hej Bachasia- ta kawa to z papryczką chilli, po meksykansku ? ![]()
Bulinka, nerwy pusciły...jechałas na adrenalinie...doskonale znam to uczucie...tez mi pusciło jak syn doszedł do siebie.
Mamuska, zdrowia zyczę
Dobrego dnia wszystkim
58 147 2018-12-11 10:50:25 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2018-12-11 10:51:33)
Cześć Wam ![]()
Witaj Basiu, zmowa milczenia dobre
dzięki za kawkę
Witaj Soniu ![]()
Bulinko jestem zszokowana twoim synem , młody chłopak a tak poważny stan, trzymaj się słonko, informuj na bieżąco.
Brenne co się dzieje ?
Tajemko ja też mam problem z dwoma starszymi braćmi, którzy chcą mamę do domu starców a dom sprzedać. My mieszkający w PL walczymy z tymi zza granicy, jak kiedyś mamy zabraknie wtedy to będzie wojna. W zamian za opiekę dożywotnią my rodzeństwo tu mieszkający zrzekliśmy się w tamtym roku z naszych udziałów na siostrę, która jest jej prawnym opiekunem.
Ja wczoraj miałam stłuczkę, na skrzyżowaniu równorzędnym facet mi wymusił, ja miałam pierwszeństwo więc w niego uderzyłam. Przód mojego auta beeee.... a jego cały bok też beeee.... Od razu pojechałam do warsztatu, myślę że w piątek będzie już cacy .
58 148 2018-12-11 14:38:44
Kamoa ciesz się ,że ty tylko stłuczka
z ta zmową milczenia - to tak jest wszędzie
szalejecie już porządkami ??? ja NIE
Sonia kawka gorąca .. to na pewno hii
58 149 2018-12-11 15:04:01
Witajcie ...
No jakis czas mnie tu nie bylo .
Pogoda nieciekawa , bo deszczowo .
A swieta corazto blizej . a ja jakos nie umim sie ogarnac . Pozdrawiam was i miłego dnia
58 150 2018-12-11 15:40:11
Witam!
Kamoa dobrze,że to tylko auto.
Co do świąt,to dziś kupiłam kiszoną kapustę i to na tyle.
Syn czuje się dobrze.Ordynator dziś powiedział,że na razie widać poprawę i wyraźnie próbuje uciec z pod noża.Jeżeli będzie tak dalej,to może w sobotę pójdzie do domu.Trochę się tego boję,ale lekarz chyba wie co robi.
58 151 2018-12-11 16:22:16
No to Bulinko ciesze się ze jest już dobrze .
Basiu jakie porządki ? ja tak jak Ela, nie umiem się ogarnąć, pogoda chyba nie nastraja mnie, szaro-buro do kitu. Właśnie oglądam kuchenne rewolucje, kurcze trza by coś zjeść ale nie chce mi się gotować. Pierniki i kawa to będzie najszybciej ![]()
58 152 2018-12-11 17:18:00
U mnie dzisiaj tylko rosół,ale znając życie starszy syn zrobi na kolacje danie meksykańskie wykorzystując makaron.
58 153 2018-12-11 22:35:15
Hej dziewczyny. Z dola sie wygrzebuje a sama sie w ten dol głupio wkopalam. Za duzo mysle i sie niepotrzebnie zamartwiam. Z klientami prywatnymi powoli się ruszylo, a zamartwiam sie ze jak szefowa mnie nakryje to pozegnam sie z praca. Nie to zeby bylo mi szczegolnie zal, tylko ze wiem, ze mila nie bedzie wtedy rozmowa. I tak sama sie nakrecam, no martwie sie co bedzie gdy....
Bulinko, dobrze ze dobre sa prognozy.
Kamoa na szczescie Ty jestes cala
58 154 2018-12-12 06:42:11
hey ... witam w środku tygodnia
kawuśka czeka

Bulinka dobrze,że jest poprawa w zdrowiu syncia
ale ... ale
za SZEŚCIOTYSIĘCZNIK w postach
należne cwietki na zachętę do dalszego pisania
pic upload (postimages.org)
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
58 155 2018-12-12 07:27:47 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2018-12-12 07:29:26)
Witajcie srodowo .......
Bulinko kwiatki dla ciebie
Badz z nami dalej i nastepnych tylu tysiecznikow
58 156 2018-12-12 08:55:56
Witam!
Dziękuję Kochane Kuliżanki!Na razie nie mam zamiaru stąd odchodzić,więc musicie mnie znosić kolejne 6 tyś. postów hi...hi...
Brenne nakręcasz się tak jak i ja.Obecnie nakręcam się na jutrzejszą wywiadówkę,bo co niektórzy zapomnieli,że klasa mojej córki jest klasą integracyjną.Niestety muszę Im o tym przypomnieć.Na razie zastanawiam się,czy zrobić to na wywiadówce,czy porozmawiać najpierw po wywiadówce z nauczycielami.
58 157 2018-12-12 09:43:27 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2018-12-12 11:11:26)
Hejka,
Bulinka ...dobrze, że u syna poprawa.
Brene...gratuluje klientów, miodzio, aby tak dalej ...moze zbliza się czas, żeby się pozegnać z szefową ?
Przesyłam Wam fotę statku na którym mój pracuje...majestatyczny olbrzym
na ekspedycje arktyczną, statek imienia Sir Davida Attenborough
58 158 2018-12-12 10:15:54
Soniu jak ja lubię takie piękne statki.Twój men też płynie na tą wyprawę?
58 159 2018-12-12 11:10:36
BUlinka, statek ma byc ukonczony na wiosne 2020
będą zatrudnieni elektrycy, którzy brali udział przy budowie, żeby w razie usterek działać. Moj jest ciepło lubny ...trochę marszczy nosem na Arktykę ...hahaha Wszelkie ciepłe morza to on pierwszy, ale zimna Arktyka...niekoniecznie.
Teraz pracuje na mostku...zgadnijcie ile metrów kabla ma być docelowo połozone na samym mostku kapitańskim ? ![]()
A ponizej fotka tuz przed wodowaniem, 7 m zanurzenia![]()
58 160 2018-12-12 11:18:37 Ostatnio edytowany przez brenne (2018-12-12 11:19:41)
Tez mysle, ze juz czas sie pozegnac, od stycznia bede tam pracowac tylko 2 dni w tygodniu. Powiedzialam, ze nie stac mnie na to zeby u niej pracowac wiecej. Bedac u niej ponad 7 godzin zarobie tyle co w 4 godziny sprzatajac u ludzi w domach a klienci na wlosy to I tak popoludniami zwykle. Ale mam czutke ze w styczniu i tak sie pozegnamy
Na razie wieczorami medytuje, zeby jakos uspokoic sie wewnetrznie
58 161 2018-12-12 11:23:35
Hej
Brenne trzymam kciuki by wszystko dobrze się skończyło ![]()
Soniu jakiego kabla ?
58 162 2018-12-12 11:29:07
Breme .... trzymam kciuki . aby sie udalo
58 163 2018-12-12 11:37:31
Kamoa
liczy się każdy kabel
58 164 2018-12-12 11:54:35
Brenne życzę siły do ogarnięcia wszystkiego.
Sonia no mie wiem,strzelam...km?
58 165 2018-12-12 12:27:24
Soniu jak każdy
to łącznie z kapitanem na mostku ok.1ha, albo 1 tony, albo 10km, hmmm.... trafiłam ?
58 166 2018-12-12 13:07:38 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2018-12-12 13:08:43)
Kamoa ...hahaha....liczy się w kilometrach..tak Bulinka w kilometrach...podobno wyjątkowo sporo, bo statek badawczy, wieć duzo oprzyrządowania, aparatury.
58 167 2018-12-12 13:23:53
No dobra , strzelam 18,5 km.
58 168 2018-12-12 14:45:43
No dobra , strzelam 18,5 km.
hiii podbijam : 99 km
58 169 2018-12-12 16:15:28
Witajcie w zimową środę ![]()
Ostatnio mało piszę, bo nie najlepiej się czuję,w biodro wlazł mi niesamowity ból,ani wysiedzieć nie mogę za długo przy lapku,chodzenie też sprawia ból ![]()
Na święta jeszcze nic nie porobione,masakra ![]()
Chyba w weekend coś zaczniemy na szybko, bo Mój będzie miał już wolne,więc mi pomoże,właściwie większość zrobi ![]()
A jak u Was przebiegają przygotowania? Rodzina pomaga w porządkach?
![]()
Miłej środy życzę ![]()
58 170 2018-12-12 16:43:13
U mnie też wszystko w rozsypce.Na święta będzie posprzątane tak jak na niedzielę.Jak stanę bardziej na nogi,to posprzątam.Wczoraj sprawdzałam,czy dam radę jechać samochodem.Niestety nie da się,masakra!
58 171 2018-12-12 21:45:32
Cześć wszystkim.
Bacha> to prawda, do podziału majątku to on będzie pierwszy, niestety. Ja nie mam nic wspólnego z tą zmową milczenia
. Zalatana jestem i niestety jeszcze nie świątecznie.
Kamoa> wiesz... czasem dom starców nie jest złym rozwiązaniem. Ja osobiście nie miałabym nic przeciwko temu, by tam na starość zamieszkać. Tylko, że to powinna być decyzja starszej osoby, a nie kogoś innego. Ja tez gotowa jestem wszystko oddać, aby tylko mieć spokój. Nie mam nic, całe życie w wynajmowanym M, więc mogę nadal nic nie mieć. Miłość bliskich mi wystarczy
. Chciwa nie jestem.
Markadia> ja nawet o przygotowaniach nie myślę. W tym roku nie czuje klimatu świątecznego. Chyba przez mamy chorobę i moją zmianę pracy. Za dużo nerwów. W sobotę jadę sprzątać u mamy i jeszcze na grób taty zrobić porządek. O swoich porządkach nawet nie myślę
. Mi pomaga córka, ale ja szału nigdy nie robię, normalnie sprzątam.
Poza tym... mięśnie i stawy mnie dziś bolą.
Pozdrawiam każdą z osobna.
58 172 2018-12-12 22:50:49
Taja trzymaj się cieplutko.Naprawdę współczuję sytuacji.
58 173 2018-12-13 07:56:00
hellou DZIEWUSZKI

Taja no tak do roboty u MAM to TY
jesteś na wynajmowanym ... to Tobie MAM powinna zapisać mieszkanie
ale jak znam życie to MAM pewnie gada najwięcej o tym co nie chce się nią opiekować ... jaki on biedny ... tak ??
moja wcześniej ... to zawsze chciała iść do brata i bratowej ...
jak była na chodzie i pod klatką u nich ... to nawet jej do mieszkania nie wpuścili .... o czym tu pisać hiii
Bulinka- Markadia - i reszta MYCH ... święta szybko przyjdą jak i migusiem przejdą w zapomnienie ...
porządki w zakamarkach zrobi się ... albo na wiosnę hii
pozdrawiam ![]()
58 174 2018-12-13 12:59:15
Hej
Basiu masz rację, generalne porządki wiosna 2019
przecież na bieżąco latamy na miotłach, więc po co urabiać się, jak można świętować już ![]()
U mnie dziś pada deszcz ze śniegiem, nie jest przyjemnie, nawet pies nie chce wyjść. Kupiłam już piękne poinsecje, czerwone, no i chyba jeszcze parę dokupię, zamiast stroików stawiam te kwiaty od maleńkich do b.dużych. Chyba zaraz przytacham choinkę, ustroję ją i będę ahać i ohać ![]()
58 175 2018-12-13 13:06:12
Ahać i ohać to ja tak szybko nie będę.Młody w sobotę nie wyjdzie.Kiedy nie wiadomo.Za bardzo ucieszyliśmy się z poprawy.