Hejka.
Elu> widoki miałaś ładne. Nie były te łabędzie agresywne? Bo tak blisko byliście małych łabędzików, co zawsze powoduje agresję.
Bulinko> ja rozumiem Twoje obawy co do ryb. Też bym się za to nie zabrała. Kto złowił niech obrabia od podstaw, ja mogę jedynie usmażyć
.
karolinapawlak77 napisał/a:Mam problem pomóżcie bo ja już nie mam siły. Nie jestem złą osobą jednak nie lubię zwierząt. Krzywdy nie zrobię ale w domu nie ma mowy i mąż o tym wiedział od zawsze. Jednak postanowił kupić yorka. Prosiłam nad wszystkie świętości ale mówił że się będzie zajmował itd. Mnie nie o zajmowanie się chodzi ale o to że nie chcę. Nadmieniam ,że jest jedynakiem i nie znosi słowa sprzeciwu. Mamy 15-letnią córkę i powiedzieli że nie mam nic do gadania. Jak przywieźli do do domu to mąż oszalał. Nawet Go lulał do snu i chciał by z nami spał. Oczywiście nie zgodziłem się oraz nie wyrażałam zgody na trzymanie Go na sofie (miał swoje legowisko).awantury były coraz częstsze aż usłyszałam że prędzej mnie nie będzie niż psa. Aż pewnego wieczoru kiedy zrobił się problem bo było późno a pies nie chciał spać mąż stwierdził że córka ma spać ze mną a on położy się z psem w pokoju córki, niewytrzymałam i wyszłam z domu . Zatrzymałem się u wspólnych znajomych i wynajęłam mieszkanie. Myślałam że się ogarnie. Nawet zaczęliśmy się od nowa spotykać ale nic nie mówił co dalej z nami no i usłyszałam że kocha mnie bardzo i tęskni i czeka kiedy wrócę jednak z psa nie zrezygnuje . Chcę powiedzieć, że jak mąż jest w pracy to pies jest u teściowej i na weekend też tam zostaje więc może być tam i tam mąż jest codziennie u mamusi to by pieska widział ale nie , powiedział , że psa wziął i musi Go wychować . Przegrać z psem to jeszcze gorsze niż by miał kochankę . Był zły jak powiedziałam że już nie będziemy się spotykać. Pomóżcie , jak mu wytłumaczyć bo sędzia jak dojdzie do rozwodu to się nieźle ubawi
Czy to jest ta sama osoba co malinka77 ? Bo nie za bardzo wiem komu odpowiadać
.
Tak czy siak rozumiem rozgoryczenie.
1. To, że jedynak nie oznacza, ze nie znosi sprzeciwu- to są stereotypy.
2. Po drugie wszystko ma dobre i złe strony. Pies ważniejszy, tak? To znajdź sobie tez coś ważniejszego od męża, jakieś hobby, pasję, która będzie Cie wciągać na całego. Człowiek powinien mieć coś takiego, niezależnie od miłości do partnera.
3. Moze mężowi brakowało czegoś co mu piesek daje. Trzeba by się chyba zapisać na terapię małżeńską, aby zrozumieć dlaczego tak sie zachowuje.
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam ślicznie
.