Dzień doberek w piękny dzień.
Bacha> heh zgadłaś. Stres mam tym razem ze strony zawodowej. Cały weekend myślami jestem w pracy, bo kontrola była u jednej klientki i wykryto nieprawidłowości, o których szefowi muszę jutro powiedzieć. Klient ma zwrócić 700 zł do zus-u, zawiniły 3 osoby, ale na mnie padło by o tym powiedzieć zanim klient przyjdzie ze skargą. Ciężko będzie
.
Jak nie mama to robota... życie bez stresu jest chyba niemożliwe
.

Soniu> nic się nie stało, przecież i tak byś nic nie mogła na ten problem poradzić, a domyśliłam się, że zajęta jesteś.
A my dziś lenistwo mamy, nawet do kościoła idziemy dopiero na wieczorną mszę (bo u nas dziś w południe komunie). Potem zajdziemy na kawę do teściowej, by dać zaproszenie na bierzmowanie młodej. A potem to już wieczór i po niedzieli hmmm. Fajne tak szybko mija
.
Udanej niedzieli wszystkim
.