
dodam jeszcze od siebie MATKA DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 596 597 598 599 600 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

dodam jeszcze od siebie MATKA DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO ![]()
Podobne tematy
Cześć Wszystkim.
Ale leje....buuu....
Spo, spotykamy się w innym temacie dziś. Noż kurde, jakie mam myśli, nooo...nóż się w kieszeni otwiera.
Mimo wszystko pogodnego dnia życzę.
Cześć Wszystkim.
Ale leje....buuu....Spo, spotykamy się w innym temacie dziś. Noż kurde, jakie mam myśli, nooo...nóż się w kieszeni otwiera.
Mimo wszystko pogodnego dnia życzę.
De M, to moja przeszłość, która też z pewnością rzuciła cień na moje "ja". Nie powinnam być może tego tam pisać, ale rozumiem bezradność tego chłopca. Mam nadzieję, że będzie silniejszy ode mnie.
Jestem dziś wycieńczona. Praktycznie cały dzień w dokumentach. Muszę odnieść się do sprawy sądowej i na koniec dnia mam mętlik w głowie. Za dużo tego. Termin na czwartek. Padam na twarz. A w Domku robota czeka...
Cześć jeszcze wieczorkiem ![]()
Spo wierzę Ci,że obrazek z filiżanką był bo go widziałam,czasem się zdarza,że obrazki znikają.
Może kopiujemy jakieś niedozwolone do kopiowania i dlatego he he ![]()
De M u nas też ciągle leje i zimno,dość już mam takiej aury ileż to może trwać ![]()
Aliko ja Ci nic nie pomogę w temacie tego neta bo nie mam pojęcia o takich rzeczach ![]()
A co do kolczyków to oczywiście fotkę musiałam zrobić i wysłać córce tej od której je dostałam,tak mnie prosiła ![]()
Proszę ![]()

Miłego wieczorku i spokojnej nocki życzę ![]()
Markadia prześliczne masz te kolczyki. Sama takie uwielbiam. Są bardzo wygodne. Nic w nich nie upija. Nawet w nocy. I kolor booski. Ucałuj Ty tę swoją córę mocno za ten prezent. Drugą też bo bukiecik cudny.
Spo Młody zwiał. Coś mi się nie chce wierzyć, że sam z siebie. ![]()
Bulinka wagaruje. Bulinka masz tam miejsce dla nas? Hej, uciekamy do Ciebie. ![]()
Kolorowych snów Dziewczyny.
No nie wstanę jutro. Nie wstanę i już. Jaaa chceee urlooop!!!
Dotarłyśmy Dziewczyny szczęśliwie.Nie miałam czasu wcześniej napisać,bo poszłyśmy na kolację,potem przywitać się z morzem,a następnie w kolejkę do lekarza.Lekarka za bardzo gadatliwa i kolejka wlekła się jak flaki w oleju.
Dziękuję Wam za pamięć i zapraszam.Widzę,ze wokół dużo miejsc wolnych,więc się zmieścicie.
Moje pierwsze wrażenie marne.Nie podoba mi się tutaj.Mam nadzieję,że jutro zmienię zdanie.
Bulinko, jutro nowy dzień. Poukłada się wszystko, zobaczysz. Najważniejsze, żeby Majce pomógł wyjazd.
De M... Widziałam wpis tego chłopca. Może to tzw trolling. Sama już nie wiem...
Zasnęłam w ciuchach. A obiecywałam sobie: jeszcze chwileczkę.... Obudziłam się, bo poczułam dotyk na udzie... Byłam jak sparalizowana. Ledwo wydobyłam z siebie resztki głosu. Chyba zwariowałam. To tylko paraliż senny. To tylko to... Jestem tylko zestresowana. Płakałam się...
czesc laski:P dawno mnie nie było
co tam u was słychac? ktos tu mnie jeszcze pamięta? postaram sie teraz do was zaglądac
Sponi co tam u ciebie? jak sie trzymasz mamusiu?
wogóle co u was słychac?
czekam na relacje
Całuski :*
heyyy raniutko
>>> ![]()
caffe zapodaje 
szkoda ,że MAJ najpiękniejszy miesiąc ... a trzeba przez te deszcze siedzieć w domu bleeeee ![]()
>>
miłego dnia .... słoneczka życzę WSZYŚCIUTKIM...... ![]()
Basiu Ty potrafisz człowieka na nogi postawić he...he...Obudziłam się z bólem głowy,ale już mam banan na twarzy.
Słońce za oknem mocno świeci.Oby się utrzymało.Majka jeszcze śpi,ale śniadanie o 8:30.więc niech pośpi do 8-ej.
Miłego dnia Wam życzę.
Jeszcze jedno...Muszę Wam powiedzieć,że jak piszecie o tych deszczach,to jakbyście z innych planet byli.Mnie te deszcze wszędzie omijają.Oby tak dalej było.
Dagmarko pewnie,że Ciebie pamiętam.Kochana u nas dużo i ciągle się dzieje.Przewertuj kilka stron w tył i będziesz w temacie.
Cześć w środku tygodnia ![]()
De M córcie ucałowane oczywiście z tym,że jedna na razie wirtualno-telefonicznie bo daleko mieszka ![]()
Bulinko u nas dopiero dzisiaj słońce leciutko przebija,ostatnio tylko deszcz i deszcz nas męczył,ale chłodno dalej jest ![]()
A przypomnij w jakiej miejscowości jesteś bo mi jakoś wyleciało z głowy ![]()
I miłego pobytu życzę ![]()
Basiu Ty to zawsze potrafisz rozweselić nas z rana,tak trzymaj ![]()
Spo ja czasem też mam takie odczucia,że czuję dotyk przez sen,kiedyś nawet poczułam głaskanie po czole a potem przyśniła mi się moja ukochana babcia,czy to zbieg okoliczności?
Ale lepiej już się czujesz?
Dagmarko jakoś nie mogę Cię skojarzyć,ale pisz częściej to załapię,sklerozę mam co zrobić ![]()

Też tak macie? ![]()
Dagmarka to nasz Rodzynek, bo strasznie młodziutki a ja JEj Mamunia
I mi Glista jedna nawet życzeń na dzień mamy nie złozyła
Cieszę się Dagmarko, że sobie o Nas przypomniałaś ![]()
Markadio, to nocne wrażenie moje... Przerażona się obudziłam. W świetle różnych wydarzeń, które wokół mnie się piętrzą - chyba oszalałam.... I powtarzam sobie, że to tylko stres. Nic więcej. Tyle, że to było takie realne. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułam...
A na domiar złego, przyśnił mi się były niemąż i były kochanek. To dopiero był koszmar. Może dlatego, że po przebudzeniu grzebałam gdzieś na innym forum i trafiłam na posty facetów po czterdziestce, którzy próbowali przedstawić swoje opinie na temat zakończenia związków i wejścia w relacje z kochankami.
Kurcze... Próbuję się śmiać, żartować... Żyć i iść do przodu a wciąż coś mnie dogania. Nie chcę tak. Nie chcę wracać do przeszłości. I nie chcę być nadal pod ostrzałem - tu byłego. Czy ja mam kuźwa pokazać mu się z jakimś facetem, żeby wreszcie pojął, że JA DO NIEGO NIE WRÓCĘ?! Skąd jego przypuszczenia, że jeśli zostałam sama, to zaraz skulę ogon pod siebie i wrócę tam, gdzie sie wyniszczałam?! Normalnie się teraz wściekłam...
Niech spada na drzewo i siebie lepiej pozna. Że też po dwóch latach chłop jeszcze nie doszedł do sensownych wniosków. Jak można wciąż robić z siebie męczennika?! Ja pierdzielę...
I won z moich snów! No tak... Przecież ja mu tego nie powiem. To by dopiero było.
Spo ja niedawno mojemu ex małżowi powiedziałam "Spadaj na szczaw bo do drzewa nie dosięgniesz" 
Spo ja niedawno mojemu ex małżowi powiedziałam "Spadaj na szczaw bo do drzewa nie dosięgniesz" http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQ … H_orig.gif
Rozśmieszyłaś mnie Markadio
Ja nie do końca mam poczucie winy, że okazałam się zdradzaczką. Trzeba było mu myśleć wtedy, gdy mnie krzywdę robił. Mnie wkurza fakt, że robi z siebie teraz męczennika. Ja utrzymuję z nim kontakty bo Dzieci i niestety służbowe relacje po części. Ja zamknęłam drzwi za sobą i nie zamierzam tego zmieniać.
Dla mnie jego zachowanie stanowi niejako manipulowanie moimi uczuciami. Nie będzie tak. Przecież nie będę na niego krzyczeć.
Ok. Wracam do pracy. Noc minęła. Jest nowy dzień.
Spo ja też jeszcze za małżeństwa zaczynałam nowy ,obecny związek ![]()
Z tym,że to małżeństwo było już tylko na papierku a sprawa rozwodowa czekała na termin w sądzie.
Ale nie miałam dłuższego okresu "żałoby po stracie" ![]()
Witajcie dziś ![]()
Spo, Ty pewnie jesteś baaardzo zmęczona. Tak w środku, w sobie. I dlatego te odczucia.
Markadia " szczaw" wykorzystam hihi....:)
I wiecie, ja już nie chcę faceta, związku. Nie będę się z nikim użerać. Jest mi dobrze samej. Nie zamierzam tego zmieniać. Ja już nie chcę, nie mam siły. Oni są przez kalkę robieni. Wszyscy tacy sami. Jak miałabym opisywać swoje doświadczenia, to wystarczyłoby robić tylko kopiuj-wklej.
Bulinka, pozdrów morze ![]()
Ba-Cha, dziękuję za poprawę humoru. ![]()
Miłego Dnia
Witajcie dziś
Spo, Ty pewnie jesteś baaardzo zmęczona. Tak w środku, w sobie. I dlatego te odczucia.
Wiesz De M... Czasem czuję się jak matka, którą dziecko ciągnie za kieckę... Wkurza mnie to już. Ile do qrwy nędzy można?
Jezu... No nieźle wścieknięta jestem. Przed chwila dzwonił z pretensjami, kto dziecko po powrocie z wycieczki odbierze. Jak to kto? Trzeba było sprzedać dom i przeprowadzić się bliżej dzieci. Ma co chciał. A co? Do dziecka trudno zadzwonić? Wisi mi, że Mała nie odbiera od niego telefonów. A ten jego tekst, że najwyżej Córka będzie czekała godzinę pod szkołą i nic się jej nie stanie. No nie mogę! Szlak mnie trafi. On dobrze wie, że we mnie może tylko tak uderzyć. Co za łajza...
I tak jak mówisz De M... Kopiuj - wklej... Codziennie.
Jestem zła... Jestem wściekła... Jestem wkur....
Odbierzesz dziecko?
Odbierzesz dziecko?
W tym rzecz, że to ponad 20 km od Łodzi. Czekam na telefon od Małej. JEśli on tak p[ostąpic chce poproszę kogoś o pomoc. Nie mam wyjścia.
Zawalę terapię. Nic sie nie stanie. Jeszcze do niego zadzwonię, ale aż mnie nosi jeszcze. w takim stanie nie będe z nim rozmawiać. Satysfakcji takiej mu nie dam.
Załatwiłam odbiór na wszelki wypadek, jeśli on nie będzie "mógł". Trzeba było nie wsiadać do auta po alkohlu. Nie zabraliby mu prawa jazdy. Ale to oczywiscie moja wina, że pije. Niech spada na drzewo.
Boże... Jak on mnie irytuje...
Ona mieszka z nim czy z Tobą?
Ona mieszka z nim czy z Tobą?
Z nim. do czerwca. Kiedy skończy podstawówkę, ma zamieszkać ze mną. Chyba, że znowu wywinie mi numer jak kiedyś.
Najpierw seria pretensji a teraz okazuje się, że nawet nie zadzwonił do Dziecka. Nawet nie próbował. JA już chodzę jak na szpilkach a on... luzik. Bo wystarczyło na mnie wylać pomyje pretensji, że on czegoś nie wie. A może by tak zainteresować się Dzieckiem wcześniej a nie za 5 dwunasta?!
Czemu ja sie dziwię.... Przecież znam go od tylu lat. Głupia jestem. Naiwna czy co...
No to ciężko. Jutro do szkoly. Myślałam, żeby załatwić bez jego udziału. Bez łachy.
A może wywinąć? Przecież się nie dasz.
Hej kochane...
Spo a czym się martwisz....? Odbiór załatwiony...i super...
Jak najmłodsze Twoje słońce już będzie u Ciebie pisemko do sądu, o zniesienie alimentów Tobie, zasądzenie od byłego na rzecz dzieci...i wszystkie takie rozmowy i sytuacje przygotowane na rozprawę... wszystko...
Jeszcze troszkę....
Miałam to dopóki mieszkałam z byłym...
Przechodzi powoli jak nie ma z nim kontaktu...wytrzymaj jeszcze troszkę...
Jak sam będzie miał odwiedzać dziewczyny to prawie nie będzie z nim kontaktu... Tak jak pisze De M kopiuj wklej...dużej różnicy nie ma...
...Sponi pewne rzeczy musisz brać jako pewnik i nie pozwolić na takie sytuacje jak dzisiaj...nawet nie zdajesz sobie sprawy, że dajesz mu pożywkę do dalszej manipulacji...nie znam dobrze Twojej sytuacji, ale jest możliwość nie proszenia go o nic, albo w bardzo ograniczonym stopniu...to co musi przez sąd...uciekaj od toksycznych ludzi...
..a to żeby się z jakimś facetem pokazać....do przemyślenia uważam, może by odpuścił zaloty... tyle, że mój stał się wtedy bardziej agresywny...
Dziewczęta, ja nie załatwiłam odbiórki Córki przez niego! Jeszcze tego
Ja tak zrobię jak mówicie. Z tymi alimentami itd. Nic od niego nie chcę. Tylko tyle, żeby sie ode mnie odpieprzył. I tyle... Nie macie pojęcia jaka byłam wyluzowana, gdy siedział w szpitalu w ostatnim czasie. Oczywiście próbował jak zawsze manipulować otoczeniem jaki to on umierający... Mnie nie nabrał. I nawet do mnie dzwonił z pretensjami, że Młodsza do niego nie dzwoniła. Noż kurcze, a co ja jestem? Mamusi idealnej z siebie robic nie będę. On sie o mnie nie martwił, gdy wychodziłam stamtąd a on prawie na odchodne, powiedział, że wrócę do niego na kolanach. W życiu nigdy. Myślę, że on sobie zbyt dużo zasług przypisywał. Bo mnie utrzymywał? Temu nigdy nie zaprzeczę. Bo to prawda, ale ja też wykonywałam wiele czynności, które normalny facet robic powinien. Ach... Nieważne...
Czasem sobie myślę, że powinnam być ostatnia zołzą i szarpać sie z nim po sądach, bo może wtedy dotarłoby do niego, że nie chcę go znać?! I mam gdzieś, że mamy dzieci razem. Dziewczynki są jego córkami, ale on dla mnie obcy i już. Teksty, że zawsze będziemy sie komunikować w sprawie dzieci też mam w nosie. Do tej pory staram sie krótko i na temat rozmawiać w ich sprawie. A może powinnam inaczej? Robić mu sceny?
Jezu.... Nakręciłam się... Idę się napić.
..a to żeby się z jakimś facetem pokazać....do przemyślenia uważam, może by odpuścił zaloty... tyle, że mój stał się wtedy bardziej agresywny...
Znajoma ma takie powiedzonko..."Gadaj z dupą to Cię osra..."...nic dodać nic ująć
Kawy oczywiście 
..a to żeby się z jakimś facetem pokazać....do przemyślenia uważam, może by odpuścił zaloty... tyle, że mój stał się wtedy bardziej agresywny...
Kiedy to nie zaloty... To wzbudzanie we mnie - właściwie nie wiem czego... Jaki on chory... Samotny, bo Dzieci wciąż ze mną siedzą. Starsza czasem wpada do niego (myślę, że po kase) a Młodsza albo ze mną bo jeżdżę do Niej w tygodniu a od piątku jest ze mną.
takasobiemamuśka napisał/a:..a to żeby się z jakimś facetem pokazać....do przemyślenia uważam, może by odpuścił zaloty... tyle, że mój stał się wtedy bardziej agresywny...
Kiedy to nie zaloty... To wzbudzanie we mnie - właściwie nie wiem czego... Jaki on chory... Samotny, bo Dzieci wciąż ze mną siedzą. Starsza czasem wpada do niego (myślę, że po kase) a Młodsza albo ze mną bo jeżdżę do Niej w tygodniu a od piątku jest ze mną.
Pewnie on tak leci z nawyku....i dziwi się czemu nie działa jak wcześniej działało... a jak nie działa to próbuje jeszcze intensywniej... jak rozpuszczony dzieciak, nie działa to trzeba pokombinować... chore..
Też wstawiłam przed chwilą wodę na kawę... zdążę spokojnie sobie wypić przed odbiorem mojego trio ze szkoły ![]()
Smacznej kawki ![]()
Spo wytrzymasz.To jeszcze tylko miesiąc i nie daj się Mu.Dopnij swego i ulży Ci.
Markadia jestem w Krynicy Morskiej.Właśnie grzeję kolanka.
...Sponi pewne rzeczy musisz brać jako pewnik i nie pozwolić na takie sytuacje jak dzisiaj...nawet nie zdajesz sobie sprawy, że dajesz mu pożywkę do dalszej manipulacji...nie znam dobrze Twojej sytuacji, ale jest możliwość nie proszenia go o nic, albo w bardzo ograniczonym stopniu...to co musi przez sąd...uciekaj od toksycznych ludzi...
Tak właśnie. Ja tak zrobiłam i robię. Ignoruję wszystko co od niego. Od półtora roku żadnych kontaktów. Żadnych. Wszystko przez sąd i adwokatów. Ale ja mam duże dziecko.
Były zrobił sobie z gęby doopę i jego słowa są gówno warte, więc szkoda czasu na słuchanie ich.
Wyeliminowaliśmy go z naszego życie zupełnie.
Kiedyś myślałam tak jak Ty Spo. Olać go, nic nie chcieć. Byle by to się skończyło. Ale on próbuje mnie zniszczyć i nie przebiera w środkach. Dlatego pobawię się z nim. Dla przykładu. A jak coś ugram, to oddam bardziej potrzebującym. Żeby go zabolało.
A te teksty są identyczne ha...ha...Debile ![]()
Ja tak nie umiem Dziewczęta. Nie potrafię. Jestem tak bardzo wycieńczona tym ciągłym szarpaniem i niepokojem, który we mnie siedzi, że marzę jedynie o ciszy.
Szlak mnie jednak czasem trafia na to wszystko. Odeszłam w nieelegancko, ale wyjścia nie miałam. To tak jakby być pod wpływem chociażby narkotyków. Gdy czujesz, że przestają działać, zaczynasz wracać do rzeczywistości. A żeby taka osobę pozbawić myślenia, ładujesz w nią kolejną dawkę. I tak w kółko u mnie było... A ja tak juz nie chcę...
A fakt, że się śmieję, żartuję, próbuję Was rozśmieszyć, to tak naprawdę próba walki z własnymi słabościami.
heyyy Dziewuszki
senks
,że "moimi" obrazkami sprawiam banana na twarzy ....
:lol:
czytam ... czytam te Wasze przejścia z menami ....
ma to daaaawno za sobą 
Sponi jeszcze miesiąc wytrzymasz ... ![]()
Sonia odpowiedziałaś mi dawno na zadane pytanie .... co do studiów ... ( wiecznie zapomniałam odpisac
)
robisz lecencjat ??? .... a jaki konkretnie kierunek ??? ( chcesz ??? - to napiszesz
)
jednak jestem starej daty - bo myślałam ,że studia medyczne są 5 lat
a potem specjalizacja ....
jak robisz przykładowo : farmacje ... to po lic. możesz już szukać pracy w aptece ????

Spo wytrzymasz.To jeszcze tylko miesiąc i nie daj się Mu.Dopnij swego i ulży Ci.
Markadia jestem w Krynicy Morskiej.Właśnie grzeję kolanka.
Cześć ponownie ![]()
Bulinko to wygrzej te kolanka i za mnie bo ostatnio cosik mi dokuczają,szczególnie lewe ![]()
I pozdrów Bałtyk,wypoczywajcie i nie zapomnij o fotkach oczywiście ![]()
A co do wejścia w nowy związek to ja trafiłam na dobrego faceta ![]()
Naprawdę, z tym,że jest sporo starszy ode mnie,ale i poważnie podchodzi do życia a mnie czasem nawet trochę rozpieszcza jak córeczkę (nawet tak do mnie czasem mówi he he
)
Pomógł mi kiedy naprawdę tego potrzebowałam,otulił ochronnym skrzydłem i tak już zostało ![]()
Dobra już nie chwalę go bo jeszcze zapeszę...
A ja obskoczyłam ciucholand bo dzisiaj wyprzedaż i kupiłam bieżnik na ławę,córce bluzę z takiego futerkowego polaru i sobie białą bluzeczkę letnią,zapłaciłam całe 7 zł ![]()
a mnie w tej złości udało się całą energię skierować na pracę
Jestem super 
Hejka ![]()
Spo pewenie ,ze jestes suuuuuuuuuuuuuuuper
zresztą bez wyjatku jak my szystkie Netki ![]()
Markadia a ja tylko poszłam po cheb bo mi się skonczyl, nie chce mi się łazić po sklepach za fatałaszkami,w tych co mam nie chodzę i tylko dwie szafy zapchane, sandałki mi by się jakies przydały ale coś nic mi się nie podoba
jakaś wybredna się zrobiłam na stare lata ![]()
Beatko pozdrów morze ode mnie
a wogole to takie slonce masz, ze grzejesz kolanka?????:o bo u mnie zimnica jak diabli i deszcz padał ![]()
De M podoba mi się co napisałaś o facetach ,,kopiuj wklej " hahhahahha bardzo trafne ![]()
Dziewczyny proszę trzymajcie kciuki za mnie, zeby rodzina mnie zaakceptowała to pojadę do pracy w następnym tygodniu, oferta z netem
wiec nie muszę juz kombinować z modemem ![]()
A Kawka nadal milczy??? postaw chociaż kropkę, ze nas czytasz ![]()
To na razie papatki
hej dziewczyny!
Fajnie tu widzieć tyle osób pozytywnych w podobnym wieku.
Ja nie wiem jeszcze jak tu się poruszać i w ogóle się gubię, ale przychodzę do Was z wielką prośbą. Piszę. Piszę głównie felietony i opowiadania. Potrzebuję konstruktywnej krytyki. Któraś z Was lubi czytać?
Pozdrawiam ![]()
Kolanka grzałam na fango.Plecki masowałam na fotelu,a na balkonie można było też grzać kolanka,bo tu nie było wiatru.
Wieczorem mamy imprezkę zapoznawczą z muzyką.Idziemy z Majką tańcować.
Bacha, robie licencjat z pielegniarstwa ![]()
Dziewczyny mam jutro zerowke z patologii, slijcie mi dobre mysli....bo bedzie pogrom
Soniu no to podziwiam Cię,że się zdecydowałaś na ten zawód.
Praca niełatwa a zarobki marnawe.
Z mojego rocznika z Medyka niewiele dziewczyn pracuje w tym zawodzie ![]()
Ale powodzenia życzę bo zawód piękny ![]()
Zarobki sa ok, nawet bardzo ok tylko ze nie w pl ![]()
Dlatego plan jest taki, ze od razu po dyplomie wyjezdzam
Dobry wieczór Dziewczęta
Stęskniłam się
Tak w przerwie zagladnęlam
bo brykam po blacie w kuchni
I własnie śrubokręt mi się zaciął
Bulinko... Czy Majce się podoba na wyjeździe, bo Ty chyba czujesz się tam jak ryba w wodzie?
Soniu.... Ja Tobie zyczę by ten ktoś kto będzie sprawdzał waszą wiedzę miał tę samą dolegliwość co Ty
Będzie dobrze Kochane Soneczko, to co czujesz uskrzydla ![]()
Nieźle, czytam wpis Bulinki: kolanka grzałam... a przeczytałam gorzałka
Kobietkonaswoim... Zerknę na Twoje felietony oczywiście
I Dziewczęta zrobią to samo
Niemniej jednak witam na salonach ![]()
To nie śrubokręt, to mechanizm zawiódł ! O matko, przy ostatniej wiszącej szafce
Dlaczego mnie to spotkało?! Zaraz, zaraz.... Nie potrafię czegoś kolejny raz, super
No nic, jutro kupię moze w castoramie ![]()
A moje Malenstwo odebrane w terminie
Zmęczone i niechętne do pójścia na oxford![]()
Posprzątam może ten plac budowy a potem... myciu i paciorek ![]()
jejku całkiem zapomniałam mamusiu juz to naprawiam ![]()


ALE ZEBY ZARAZ GLISTA??????
tu jestem w szoku
czytajac ten post normalnie plakałam ze smiechu
brakowwało mi was laski :*

Właśnie tak myślę z rana ![]()
Dagmarko, ściskam Ciebie mocno Nasze Dzieciątko i dziękuję za pamięć
spóźnioną
Alika, rozumiem, że tam dokąd jedziesz nie będzie zabawy z implantami
I na jak długo wyjeżdżasz? Na dwa miesiące czy tak? I najwazniejsze pytanie czy będziesz o Nas pamiętać? Bo Kawka sobie skrobie za to milczenie. Dostanie takie cięgi, ze hej
Ma już szlaban na piwo i fajki
Soniu, trzymaj się dzielnie dziś na tym egzaminie. Ukłony za wytrwałość w nauce ![]()
Basiu, czekam na kawę od Ciebie a potem śniadanko Markadii. W waszym wydaniu wszystko smakuje wyjątkowo
Ja tu jeszcze wrócę, więc nie cieszcie się, że jeśli o poranku wyskrobałam parę słów będziecie miały spokój
helloooo DZIEWUSZKI witam 
kukam
czy jest caffa ???
nie ma
no to stawiam parującą 
u mnie jak na razie nie pada .... ale słonka też nie widać ..... buuuu
Sponi jesteś silną kobitką - kurde zawieszać samej szafki górne ???
chyba ni dałabym rady
:lol:
miłego czwartku życzę WSZYŚCIUTKIM

hii witaj Sponi ... ![]()
Dzień Doberek ![]()
Spo głodna czeka na śniadanko więc proszę ![]()

Basiu ten ślimaczek z parasolką słodki taki ![]()
A z tego żyrandola to się uśmiałam he he ![]()
U nas dalej pochmurno choć nie pada,już chyba zaczynam się przyzwyczajać do takiej "angielskiej" pogody ![]()
Milusiego dzionka życzę ![]()
Ale jaja! /pod abażurem/ ![]()
Pozdrawiam spośród remontu zn. malowania. Mam dwóch "pomagierów" - córeczki
więc idzie jak z płatka. I tylko w kilku miejscach płatkami farba odchodzi /poczekam aż wyschnie i zagruntuję a potem pomaluję jeszcze raz/

Weronko a kto jest na tej fotce?
Twoje córeczki?
..Weronka ładna i wyrzeźbiona pupa...
To moje dziewczynki
- starsza jest sportowcem. Stąd pupa ![]()
Weroniko, najpierw usuń szpachelką co co odchodzi
Potem wyrównaj gipsem czy cóś. Odezwała się ta mądra ja
I kolor ściany masz podobny do moich. Jaki kolor wybrałaś?
A wracając do tego żyrandola
To niby ja powinnam mieć na sobie bokserki? W świetle ostatniej dyskusji weekendowej? Bo nie potrafiłam siebie tak wyobrazić
Przecież nie będę co chwila sprawdzać sobie ten tego 
..Weronka ładna i wyrzeźbiona pupa...
Też na nią zwróciłam uwagę
Potem Wam coś o tym właśnie napiszę ![]()
Sciany będą beżowe "kwitnąca magnolia"
na razie pomalowałam na biało /podkład/
Sciany będą beżowe "kwitnąca magnolia"
na razie pomalowałam na biało /podkład/
To dlaczego są takie zielone ? ![]()
alcybiades napisał/a:..Weronka ładna i wyrzeźbiona pupa...
Też na nią zwróciłam uwagę
Potem Wam coś o tym właśnie napiszę
Ja też
bo moja starsza córka też ma taką,bo chodzi na siłownię ![]()
Ja za to mam plaskatą ale nie ma się co dziwić bo jedyny sport jaki uprawiam to siedzenie na tyłku i klikanie ![]()
Sponiewierana napisał/a:alcybiades napisał/a:..Weronka ładna i wyrzeźbiona pupa...
Też na nią zwróciłam uwagę
Potem Wam coś o tym właśnie napiszę
Ja też
bo moja starsza córka też ma taką,bo chodzi na siłownię
Ja za to mam plaskatą ale nie ma się co dziwić bo jedyny sport jaki uprawiam to siedzenie na tyłku i klikanie
Moja starsza Córka również. Siłownia i chyba wiek. Ale... Wczoraj po kilku miesiącach spotkałam znajomego. Myślałam, że uduszę drania, kiedy powiedział mi, że się zaokrągliłam idąc za mną do pokoju obok. Paczał na moją pupę. Potem przyznał, że kiedy ostatnio mnie widział wyglądałam jakbym miała się zaraz przewrócic od lekkiego powiewu wiatru
No tak, miał rację. To było wtedy, gdy... Ale nic. Takiej pięknej pupy pewnie nie mam, ale jakoś się trzyma na swoim miejscu. To nieustanne bieganie chyba na dobre mi wychodzi
Sprawdzę ją jutro u siebie w swoim Domku
A co? Jestem już na etapie, że mogę na siebie patrzeć 
Ten znajomy to służbowe relacje. Scena odgrywała się w pracy
żeby nie było.
Spo - ściany były zielone. Przez 12 lat. Starczy.
Spo gratulejszyn
Nie wiem czy zauważyłaś,ale Twoje posty są zupełnie inne niż te na początku ![]()
Takie pozytywne i tryskające energią.
Jakby zupełnie inna osoba je pisała,bo jesteś inna ![]()
Dobra spadam na pokrzywy ![]()
Serio,muszę nazbierać i zrobić wywar bo mi na balkonowych roślinach pojawił się mączniak ![]()
Potrzebuję ten wywar do opryskiwania ich.
Pa pa 
Spo gratulejszyn https://encrypted-tbn2.gstatic.com/imag … uzv1ASO7JQ
Nie wiem czy zauważyłaś,ale Twoje posty są zupełnie inne niż te na początku
Takie pozytywne i tryskające energią.
Jakby zupełnie inna osoba je pisała,bo jesteś inna[/url]
Tak Markadio, masz rację... Kiedy pisałam o moim pupsku przypomniałam sobie jak kilka miesięcy temu pozbyłam się długich włosów. Tak bardzo nienawidziłam swojego wyglądu. W szale i w rozpaczy widząc siebie w lustrze chwyciła nożyczki i cięłam jak popadnie. Nie akceptowałam siebie całą. Teraz potrafię się śmiać czasami a nawet z siebie. Co nie znaczy, że smutek i niepokój mi nie towarzyszy dniami nocami.
Czasem zastanawiam się czy to depresja czy może menopauza
A może świadomość, że nie na wszystko mam wpływ i przestałam powolutku się zadręczać? Sama nie wiem... Jestem sobą czasem zaskoczona, bo tak naprawdę zwykła ze mnie dziewczyna. Przeciętna. Pod każdym względem.No może z przeżyciami ponad miarę. Ale kto ich nie ma. Dla każdej z Nas są bolące...
Z D AAA Ł AAA MMM !!!!! ![]()
NA 4+ !!!!
ZDAŁO 12 OSOB NA 40 PRZYSTEPUJACYCH !!!!
hiP hiP hurrra !!!!
Mamy piękna pogodę.Oby tak dalej.
Wczoraj Majka poznała koleżankę.Okazało się,że przyjechała tu też z mamą,tylko z innej miejscowości.Dołączyła się do naszej grupy i pojedzie z nami na wycieczki i wczoraj była na imprezce.
Imprezka była ok.Majka była zachwycona i oczywiście centrum uwagi,co Ona bardzo lubi.Zapłaciłam za dwie wycieczki.Trochę jestem niezadowolona,bo nie było żadnych zniżek dla dziecka.Tak więc wydatek duży,bo podwójny,ale przemyślałam sprawę i uważam,że te wycieczki są dla Niej ok.Zresztą mama tej dziewczynki też jedzie na te same wycieczki.Tak więc w sobotę popłyniemy statkiem tam i z powrotem po ok.półtorej godziny,a w przerwie zwiedzanie ok. dwóch godzin,a w niedzielę jedziemy do Trójmiasta.
Dziś popołudniu idziemy zwiedzać Krynicę z grupą.
Soniu moje gratulacje,bardzo się cieszę,że zdałaś i to jak zdałaś no no 
Bulinko to fajnie,że nawiązałyście kontakt z inną mamą z córeczką,będzie Wam raźniej ![]()
Spo oto puenta tego co napisałaś ![]()

![]()
Ufff...wszystko przeczytalam... i nie wiem od czego zaczac

Chyba najpierw przeprosze
Ale nie zapomnialam, zawsze do Was wracam.Po prostu-chroniczny brak czasu.Bylam we wtorek u doktorow, dostalam nowe leki, bo juz za dlugo jade na Diclofenaku.No i ten jeden z nowych to jakis usypiajacy-spalam wczoraj caly dzien z przerwami na wc, nawet kawy nie wypilam.Szefowa musiala sobie radzic sama, bo mnie nawet ciezko bylo mowic.to cos podobnego do naszego Tramalu, ale po naszym nic mi nie bylo, nie dzialal nawet.Dzwonilam dzis, kazala brac po pol tabletki, ponoc po kilku dniach sennosc przejdzie.A Dicofenaku na razie nie moge, bo mi z zoladka i nerek sito zrobi.Ten nowy ponoc obojetny...
Sponi, nie bijaj Ty mnie.Albo tylko raz i tylko nie po plecach, plisssss.
Ja juz dawno zauwazylam, ze Twoje posty sa calkiem inne niz na poczatku-i bardzo Ciebie tak lubie;))
Aliko-z netem, niestety, nie pomoge.Mam z T-Mobile, ale mam modem podpiety pod stacjonarny fon.Oczywiscie bezprzewodowy, moge smigac po calej chacie.Nie wiem gdzie jest korzystnie, bo nie myslalam o zmianie, jestem zadowolona.Abonament-fon i net-35 euronow miesiecznie, w tym rozmowy do Polski bez ograniczen na telefony stacjonarne.Mi pasuje.Doczytalam, ze moze pojedziesz do rodziny z internetem, to moze wcale nie bedzie Ci potrzebny stick.Kiedy jedziesz???
Bulinko-wypoczywaj, zwiedzaj, wdychaj jod, nabijaj akumulatory.Alez bym sobie na plazy posiedziala, polazila po wodzie...jeszcze tylko 2 miesiace i ja tez jade na urlop.A nad morze mam 19 kilometrow;))
Soniu-

Zdolna bestyjka z Ciebie
Weronka-fajnie, ze dziewczynki pomagaja.Mnie, a wlasciwie mojego malzonka czeka tez reomoncisko i to gruuuube.W mieszkaniu po mojej Mamitce, ktore jest teraz Mlodej, trzeba kapitalke robic.Na razie tylko/az skuty jest tynk ze scian, chlopcy koncza(dobrze, ze Mlodej Facet ma kolegow, ktorzy pomagaja).Reszte bedzie robilo moje chlopie...i taki to bedzie urlop jego.Mieszkanie spore, okolo 90 metrow, wiec co robic jest.Ale mamy czas, powoli, ja jej z domu nie wyganiam.
Markadia-na takie ''swinstwa'' na warzywkach dobry jest tez oprysk mlekiem.Robie tak co roku i zadne badziewia mi sie nie placza.W zeszlym roku mi jakas gadzina na ogorki wlazla, popryskalam 3 razy i poszlo w cholere.Proste-1 czesc mleka(tlustego, niepasteryzowanego), 5 czesci wody-wymieszac, wlac w butelke ze spryskiwaczem i od gory do dolu spryskac roslinke.Stosowalam na ogorki, papryke i pomidory.Troche wania, jak slonko zaswieci, ale serio-polecam.
Bacha-zajefajne sa te Twoje wklejki.Od razu pysk sie cieszy.
Dagmarko-dziecko drogie, gdziezes Ty sie podziewala???Ciesze sie, ze jestes:))
Milionku-jak zdroweczko?
Elzbietki dzis nie bylo, czy ja juz slepa?
Noz k....m....c, burza okropniasta, w domu czarno-U mnie tutaj caly czas pada.W niedziele bylo dosyc ladnie, ale i tak pod wieczor padalo.Czytalam w germanskiej prasie, ze w tym roku lata nie bedzie...ale moze za to grzyby beda?Bo tak-wybieram sie.A co!Te moje przeokropne powypadane dyski mi w tym nie przeszkodza, nawet zebym miala pozniej na czworakach sie czolgac do kibelka:))
Wszystkie pozdrawiam, bez wyjatku, wyliczac nie bede, bo jeszcze ktoras pomine i wtedy bedzie mi wstyd.
Trzymajcie sie cieplusio.Wpadne pozniej, ide obierac szparagi.Bo dzis po niemiecku(z polskim elementem)-szparagi, ziemniory z koperkiem a do tego jajuchno sadzone ze szczypiorkiem.Paaaaaaaaa.....
Strony Poprzednia 1 … 596 597 598 599 600 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026