Czesc Lasencje:)

Jest tu ktos?
To chyba powinno sie jesien nazywac-koniec maja a zimno jak w pazdzierniku, codziennie pada, kwiatow juz miesiac nie podlewam.
Bulinko-jaka premia?Wiesz-tutaj ludzie paskudnie bogaci maja kilka problemow-nic nie robia i sa ciagle zmeczeni, zawsze jest nudno i cierpia na ''ale to drogie''.Mam w d..., ciesze sie, ze pracuje.Nauczylam sie wylaczac i nie analizowac.Robie co trzeba, czasami Wam pomarudze i jest O.K
Sponi-wierze w Twojego ducha.Serio.Doswiadczylam i nigdy nie zapomne.
Ja sie lapie na emeryture w wieku 65...i tak sobie mysle...ze w pewnych zawodach to jest nie do przyjecia.A 67 to juz nieporozumienie.
Markadia-insza inszosc jest , jak sie czlek na silach czuje.Ja to bym mogla i do konca zycia pracowac, bo na tylku nie usiedze(do teraz-jak bedzie za lat kilka-nie wiem).Wroce za jakis czas do kraju(postanowione), bede po piecdziesiatce i gdzie znajde prace na nastepne 15 lat?I nie mowcie mi nawet, ze trzeba bylo nie wyjezdzac...wyjechalam, bo jednym z powodow byla wlasnie praca.
System emerytalny to u nas klapa totalna, zreszta nie tylko ten system.Bajzel jest wszedzie, a kolejne rzady zamiataja pod dywan, obiecuja i lat kilkanascie wysypisko smieci rosnie...eh, zycie:((

Ale zeby nie bylo tak smutno-ide zaraz po truskawki-sa juz takie truuuuskawkowe.I zrobie wielki dzban koktajlu i pierogi.

Szefowa pojechala na zdjecie szwow, wroci po poludniue wiec oddycham troche.
Trzymajcie sie wszystkie cieplutko i na oslode cos mniamniusnego:
