Soniu... Aż siebie nie poznałam. Zmroziło mnie. A myślałam, że jestem na najlepszej drodze. Staram sie oczywiście o tym nie myśleć, ale nie ukrywam, że mnie ta wiadomość zgasiła.
MArkadio, z tymi liśćmi masz absolutna rację. Tyle, że... Co oznaczają drzewa ubrane w barwne liście jesienią? Ostateczną bitwę? Kiedyś myślałam sobie, że w ten sposób te kolory chronią drzewo przed niepożądanymi stworkami, które szukają pożywienia i dachu nad głową przed zimą. I kto wygrywa skoro te liście opadają? No chyba, że ich rozkwit w kolejnym roku oznacza zwycięstwo. Nie wiem już sama...
Wpadłam na chwile do Domku. Po duchach ani śladu
Mój pies (gryzoń) zachowywał sie zwyczajnie. Ja już nie wiem co to Dziecię wymyśliło. Może Ją straszy ten bałagan? Normalnie nie poznałam Chałupy
Kawko... Pilnuj tej pani ząbków. Kobita wydała pewnie sporo euro na uśmiech, pocierpi i będzie gites 
To jeszcze przywołajmy Mortishę. Milczy... Zbyt długo.
A Milionek wrzuci jakieś opowiadanko dziś?
De M, grunt to improwizacja
Dasz sobie radę z salonikiem
Mamuś opala te drzwi, Zozi pewnie bierze dodatkowe lekcje na wklejanie obrazków 
Bulinko, ukochaj Kalisz ode mnie przy następnym razie i ewentualnie Poznań
Do koziołków chyba nie dosięgniesz? A właśnie... Przypomniała mi się historyjka z własnego życia o pewnej kozie. Śmieszna, że hej... Chyba Wam jednak o tym opowiadałam. Jeśli nie, złożę zeznania co do kropli 
Weroniko, rozumiem, że ściany w całości?
Basieńko... Może jakieś truskaweczki na śniadanko jutro, co? W ubiegłym roku spędziłam tydzień na zbieraniu tych poziomków inaczej smakujących. Mordownia, ale sie opłaciło
To tak na smaczek 
