Cześć, bardzo mi miło,ze mogę do Was dołączyc!najcześciej szukamy takowych stron w momencie , gdy nas cos dręczy.Co mnie sprowadziło? Niby drobiazg, niby nic - lecz dla to wielki problem w temacie damsko meskim.Jestem kobietką 45 l- inteligentną, wykształconą ,atrakcyjną, zadbaną, młodzieńczą, ładną .Jestem w związku z mezczyzną 7 lat starszym .Zwiazek- 1,5 roku.On inteligentny, elokwentny, milutki szarmacki itp.Tworzymy wydaje się udany tandem.Ale....dziewczyny!!nie wiem jak Wy, ale nie mogę poradzic sobie z Jego ciągłym, nieustającym zachwytem innymi kobietami.Aktorki dziennikarki, dziwki w pornolach itdPodziwia ich głownie urode, sylwetke pozniej pewnie ewent inteligencję.Ciągłe komentowanie GŁOSNO jaka atrakcyjna , jaka zgrabna jaka seksowna, jak swietnie utrzymana, nawet zdarzyła sie sytuacja, kiedy siedzimy w towarzystwie, a jest w TV pokazana piekna rozebrana kobieta - ON potrafi skomentowac : ,jaka ta ..X byłą kiedys zgrabna seksowna itd. Oczywiscie idąc z nim ulicą wiem ,ze patrzy, oglada itp. Dziewczyny!!ROZUMIEM zachwyt, sama widze/ mam dobry wzrok/ ze ta i ta i nastepna jest extra!!!ale błagam-!!ten ciągly jego zachwyt jest dla mnie męczący, niekomfortowy, niemiły, nieprzyjemny.Nast przyklad: jestesmy przy basenie - młodziutka /pewnie 30 lat mlodsza dziewczynka / przepiekna i zgrabna/, a ON - tak bym pewnie nie widziałą, a jednak oczywiscie ze zauwazylam - przechadzal sie ogladajac ją lubieznie .Nast przykład :jestem w pieknej seksownej bieliznie/ dodam ze sama uwilebiam tak sie ubierac, a ON - typowy fetyszysta/, mamy ochotę , by sie kochac. On / celowo lub nie/ włącza filmik rozbierających sie lasek i patrząc na nie zaczyna mnie dotykać i podniecac ...Wyobrazacie sobie jaka byłą moja reakcja?? wpadlam w zlosc! zerwałąm z siebie ponczoszki i powiedziałam, by sie pokochał z laską z ekranu..Nast sytuacja: jestesmy w restauracji ze znajomymi , a On zapominajc sie - zwrócil się do mnie imieniem byłej kobiety z która nie jest juz od co najmniej dwóch lat.Nie wspomnę o ciągle napotykanych do tej pory jej zdjęc, zdjec innych kobiet wyretuszowanych z filmikow i TV.Zebyscie mnie dobrze zrozumiały0 ON dba o mnie , jest dla mnie , idealny" odpowiada z mi -z tym własnie wyjątkiem.Uwilebiam byc z nim itp. ON ze mną równiez...komplementuje, jets czuły, świetnie nam sie układa w tzw " łożku".Mogłabym odejsc...zastanawiam się...żywię do niego uczucia...ale nie mogę dalej tez tak funkcjonować...Zwróciłam niejednokrotnie mu uwagę, powiedziałam co mi nie odpowiada, nie pasuje.." na chwilę" skutkuje, a pózniej Facet się zapomina ? nie wiem.Mówiłam łągodnie i mniej ...Przeciez jestem swiadoma, ze ON juz taki jest..ale czy ja mam się z tym męczyć??pomimo uczuc ktore do niego żywię....Mogłabym pewnie jeszcze kilka przykładów podać...lecz nie chce byc monotematyczna.Zastanawiam się czy warto pracowac nad tym związkiem, by zniewelować z obu stron pewne zachowania...Ponoć ideałow nie ma- sama nie jestem, ale pytając Go czy ja mam zachwania męczaće i bardzo mu przeszkadzające - twierdzi ,ze nie ma. Nie chcę tez non stop zmieniac mężczyzn, chciałabym miec ustabilizowane zycie prywatne, a nie co chwile poznawac nowego itp itd. Czy jest ktos kto moze porozmawiac konstruktywnie ze mną na ten temat? moze nasuwają sie Wam jakies wnioski, rady? Pozdrawiam Was serdecznie!!!