Bulinko-tu to sie nazywa Haushalsthilfe, na nasze -pomoc domowa.Sprzatam tez, gotuje, prasuje, pijam z pracodawcami kawke, pogadamy.Pomiedzy mna a taka pania co tylko sprzata jest taka roznica, ze ja mam klucze od wszystkich mieszkan, najczesciej jestem/bylam sama.Kiedys sama o sobie powiedzialam, ze ja jestem tylko sprzataczka-nawet nie potrafisz sobie wyobrazic ich oburzenia.Takich ludzi jak ja(z polecenia), ktorzy sie na dodatek sprawdza traktuje sie tu bardzo dobrze.A ja trafilam do naprawde wspanialych rodzin.Zawsze, jak przychodzilam i byl ktos w domu, na dzien dobry byly usciski.I czesto tekst-Gocha, my zaraz wychodzimy, nie bedziemy przeszkadzac.Powiem tak-nikt nigdy mnie tak nie docenial, jak te moje rodziny.Mam 2 kolezanki ktore w moim miescie pracuja na podobnych zasadach.Nawet nie ma co porownywac.
36 141 2015-02-09 21:53:05
Podobne tematy
36 142 2015-02-09 22:39:58
Witam wieczorkowo ![]()
Oj dziewczyny leczcie się leczcie i nie poddawajcie złym humorkom ![]()
36 143 2015-02-09 23:35:16
Lunabis-ja sie lecze, lecze i konca nie ma.A humorek mam dobry, pomimo bolesci.Ot, taka ze mnie niepoprawna optymistka.
Wrabalam pietke cieplego jeszcze chlebka z maselkiem.Niebo w paszczy.
36 144 2015-02-09 23:51:30
Oj jaką mam ochotę na taki chlebek, mniam, ale sama nie umiem upiec:(
Zdrówka Kawciu i Bulinko i innym chorowitkom, sobie też ![]()
36 145 2015-02-09 23:58:42
Lunabis-az taka zdolna to ja nie jestem, pieke chleb z gotowca z Lidla.Gdzies tam kiedys pisalam o nim w naszej kafejce.Zawsze kupuje 3 torebki, rozne rodzaje.Na foremke potrzebuje 3/4 kg, do tego tylko ciepla woda.A ostatni jest zmieszany z trzech roznych-i jest najsmaczniejszy.
36 146 2015-02-10 00:36:03
Kawuniu, popatrzę u nas w Lidlu, może też będzie. Dobrej nocki ![]()
36 147 2015-02-10 06:02:56
Dzien dobry:)
Nie spie, obudzil mnie bol.Sie zatabletkowalam, jak pusci to pocwicze.Musi puscic, bo na 10 do pracy...
Kawa na dziendoberek
36 148 2015-02-10 07:00:49 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2015-02-10 07:09:53)
Dzien dobry Kawka ![]()
ja tez nie spie.
Podziwiam Cię dziewczyno, ze do pracy jedziesz...jesteś niesamowita
Ściskam mocno
a sama siadam do pism
36 149 2015-02-10 14:01:09
Cześć dziewczyny,wczoraj leniuchowałam i nmie pokarało dzisiaj leżę bo muszę;)
chyba mnie grypa bierze,grzeję się pod kocykiem,popijam i rosołek z czosnkiem.Dobrze,że mam co czytać-ostatnio odkryłam jodi picoult-bardzo smutne,ale podoba mi się.
36 150 2015-02-10 14:49:57
Oj dziewczyny, chorowitki ![]()
Ja już po pracy, u nas wczoraj śnieg, prawie co po-odśnieżaliśmy, a dziś deszcz i odwilż ;(
A jutro na pewno ślizgawica, nie ma nudy ![]()
Miłego dnia
36 151 2015-02-10 18:46:17
hej, cholera co za dzien, za co sie nie wezme- nie wychodzi...
poyslałam, zeby w koncu na basen pojechac- ale zaczynam sie obawiac czy sie nie utopie.
Ale mam chandre
36 152 2015-02-10 19:21:37 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-02-10 19:23:02)
Bulinko-tu to sie nazywa Haushalsthilfe, na nasze -pomoc domowa.Sprzatam tez, gotuje, prasuje, pijam z pracodawcami kawke, pogadamy.Pomiedzy mna a taka pania co tylko sprzata jest taka roznica, ze ja mam klucze od wszystkich mieszkan, najczesciej jestem/bylam sama.Kiedys sama o sobie powiedzialam, ze ja jestem tylko sprzataczka-nawet nie potrafisz sobie wyobrazic ich oburzenia.Takich ludzi jak ja(z polecenia), ktorzy sie na dodatek sprawdza traktuje sie tu bardzo dobrze.A ja trafilam do naprawde wspanialych rodzin.Zawsze, jak przychodzilam i byl ktos w domu, na dzien dobry byly usciski.I czesto tekst-Gocha, my zaraz wychodzimy, nie bedziemy przeszkadzac.Powiem tak-nikt nigdy mnie tak nie docenial, jak te moje rodziny.Mam 2 kolezanki ktore w moim miescie pracuja na podobnych zasadach.Nawet nie ma co porownywac.
To można powiedzieć, że jesteś ochmistrzyni, klucznica i szafarka w jednym.
Dobry wieczór wszystkim.
U mnie mokro, to co napadało stopiło się i będzie bardzo ślisko.
36 153 2015-02-10 19:51:00
U nas też roztopy, po południu odgarnialiśmy maź śniegową, aż mnie plecuchy bolą. Mam doła, a żeby poprawić sobie humor zapaliłam w kominku, ale nostalgia dalej nie opuszcza ![]()
Pozdrawiam cieplutko ![]()
36 154 2015-02-10 19:58:44
Bardzo ładny kominek masz. I ta donica obok kominka ciekawa, nietuzinkowa.
36 155 2015-02-10 20:25:33
Niestety to nie mój kominek, ale ja mam też ładny ![]()
Nie umiem wstawiać zdjęć z nowej komórki, muszę się naumieć ![]()
36 156 2015-02-10 21:19:46
Wieczor dobry:
Jakos przezylam dzien.A na kolacje byla...........nasza polska kaszanka z cebulka.
Jutro smaze faworki-albo chrusty.U mnie mowilo sie faworki.Moze, jak mi sie zachce, pobawie sie w roze, ciasto to samo.Jak sobie przypomne moje pierwsze...zapytalam tesciowej, ile jaj.Ta powiedziala-a daj z 5.Dalam.Wyrobilam ciasto, wykroilam, usmazylam, posypalam cukrem pudrem.Sliczne byly,ale nie do zjedzenia.Twarde jak kamienie.Smiala sie ze mnie do sasiadek.A skad moglam wiedziec, ze same zoltka???
Robicie cos na Tlusty Czwartek?
36 157 2015-02-10 22:15:47
Ja na tłusty czwartek będę miała LODY CHAŁWOWE ![]()
36 158 2015-02-10 22:25:10
U mnie będą tradycyjne pączki domowe.
Pisałam Wam,ze z powrotem zaczęłam dietę.To się pochwalę,że zgubiłam już 5,7kg.Tylko,że tlusty czwartek będzie i już rwę włosy z głowy,bo ja nie przeżyję tego czwartku na diecie.Dziewczyny z forum dukana,już mnie chca poratować jakimiś Kamuszkami,ale nie jestem tak twarda jak One i znów pójdzie waga w górę.
36 159 2015-02-10 23:42:38 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-02-10 23:46:05)
Ja zawieszam dietę odchudzającą na Tłusty czwartek. Mam zamiar zjeść 4 pączki. A potem to już nic słodkiego nie jem do Wielkanocy.
Nawet w walentynki sobie na słodycze nie pozwolę.
Pączusie uwielbiam. kupię w cukierni, mam taką z dobrymi pączkami, nadzienie z różą i posypane leciutko pudrem a nie z lukrem.
Smakują jak te babcine sprzed 40 lat.
gdybym usmażyła sama w domu to bym zjadła znacznie więcej. A tak kupię dla siebie i małżonka po kilka i święty spokój.
lody chałwowe? Nie jadłam nigdy ale z pewnością pyszne. Chałwę bardzo lubię. Niestety takiego smaku jaki miała w czasach PRL to już nie produkują. Tamta to była poezja nie chałwa. To co dzisiaj to jest takie chałwopodobne. A próbowałam wielu firm, polskich i zagranicznych.
36 160 2015-02-11 00:21:16

Witam wszystkie czterdziestki + , przyniosłam pączki ażebyście się poćwiczyły w ich jedzeniu do czwartku ![]()
Lunabis piekny kominek , przy takim kominku można piękną imprezkę zrobić. Już męczy mnie sen więc wszystkim życzęmiłyvh snów, dobranoc ![]()
36 161 2015-02-11 12:21:32
Witam wszystkie kobietki, jak sa faceci też witam. (Mam wielkie zaleglosci :-( )
Oj bardzo Was mi brakowało, co jakis czas zaglądalem i próbowałem sie logować w końcu się udało :-).
Teraz zmykam do pracy odezwę się później. Tym czasem, niech moc będzie z wami. <lol>
36 162 2015-02-11 18:45:54 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-02-11 18:47:18)
W temacie pączków to mam 2 autentyczne zdarzenia.
Mój znajomy pan portier z pracy powiedział dziś, że on co roku sobie przenosi tłusty czwartek na piątek.
Bo w piątek w jego sklepie sprzedają pozostałe z czwartku pączki w promocyjnej cenie "2 w cenie jednego" i on może sobie kupić ich 2 razy więcej, po co ma przepłacać, woli 1 dzień poczekać.
Koleżanka z którą nie rozmawiam mieszka ze swoją mamą. Rok temu kupiły rano po pączku w cukierni na ich ulicy.
Wieczorem przechodziły obok tej cukierni tak z godzinę przed jej zamknięciem. I zauważyły w witrynie kartkę, że cena o 50% niższa niż rano. Długi czas jeszcze ubolewały nad tym, że je wykorzystano finansowo, mogły poczekać do wieczora i kupić sobie za pół ceny. Nie mogły sobie darować, że pospieszyły się z zakupem.
Z tymi dwiema paniami jest jeszcze jedna historia "ciastkowa".
Kiedyś dzień przed samymi świętami też z godzinę przed zamknięciem zobaczyły w tej cukierni kolejkę aż na ulicy.
Właściciel sprzedawał ciasta po znacznie mniejszej cenie niż normalnie. One wprawdzie już miały coś upieczone na święta ale jak nie skorzystać z takiej promocji?Stanęły w kolejce ale kilka osób przed nimi ciasto się całkowicie skończyło i darmo stały prawie godzinę na mrozie.Oczywiście też ubolewały, że tak późno kolejkę zauważyły.
Postanowiły być sprytniejsze na przyszłe święta. W Wielką Sobotę przed Wielkanocą cukiernia była czynna do godzin południowych.One już od rana czatowały przed nią aby gdy tylko wywieszą kartkę z promocją ciasta być pierwsze w kolejce i wybrać te najlepsze po obniżonej cenie. Zamiast iść święcić koszyk to spacerowały wzdłuż ulicy przez 3 godziny.
Gdy w ich mniemaniu już powinna być pora na promocję to nic takiego się nie działo.
W końcu tak z 15 minut przed zamknięciem po naradzie postanowiły wejść i zapytać co z ta obniżką.
Właściciel im powiedział, że w tym roku upiekli mniej i ciasto schodzi ładnie, jak same widzą to prawie nic nie zostało, trochę suchych, które jeśli nie sprzeda dziś to sprzeda po świętach. On zaraz zamyka, jeszcze tylko czeka na kogoś kto przyjdzie po zamówione torty i ciasta na chrzest.
Były tak zawiedzione i smutne, że pan zaproponował im nawet bezpłatnie okrawki brzegowe z ciast.
Nie chciały skrawków i pobiegły pędem do supermarketu po składniki na jakieś ciasta aby upiec w domu.
36 163 2015-02-12 17:31:33
Zamarlam....wszystkie smazycie paczki od wczoraj???
Usmazylam faworki i serowe oponki...ogon spi pod komoda.To znaczy-udaje, ze spi, pilnuje, bo moze cos mu spadnie do paszczy.
Jutro Walentyny, nic nie mam dla mojego.Zawsze mialam cos slodyczowego.Nie chce mi sie wychodzic nawet z domu.Dostanie cmokasa z rana.
Musze pomyszkowac w moich sloikowych zapasach, mam nadzieje, ze jeszcze jakis bigos sie ostal, bo gotowac tez mi sie nie chce.Mam miesiwo, mialo byc grillowane, ale nie mam jogurtu do sosu bazyliowego, zadnej salaty...wiec chyba bedzie bigos.Jak jeszcze jest.A jak nie ma-to beda kanapki.
Jakis dzis mam smetny dzien.Bylam w pracy 4 godzinyki,wyprasowalam ponad 20 koszul, poskaldalam reszte prania, poupychalam w garderobie i zlecialo.Na dworzu szaro i zimno.Najchetniej wzielabym prysznic, wskoczyla w pizame i spalabym do rana.O ile te dwie pierwsze rzeczy sa do ogarniecia, to ze spaniem gorzej-pewnie pospalabym troche a w nocy bym sie wsciekala, ze zasnac nie moge.
Meldowac sie!!!
36 164 2015-02-12 18:23:19
Kawka, ale walentynki nie sa jutro !
36 165 2015-02-12 18:26:36
No właśnie, walentynki sa w sobotę 14 lutego.
Ja po dwóch pączkach. Mam jeszcze jednego i zostawiam go na późny wieczór.
36 166 2015-02-12 18:27:46
Jutro jest 13 i piątek.
36 167 2015-02-12 19:38:10
Ja w pracy nic nie dostałam, sama sobie kupiłam dopiero po pracy.
Nikt ze współpracowników też nie miał.
Pracuję u prywatnego pracodawcy, raczej nie ma się co spodziewać jakichkolwiek bonusów, prezentów.
Goła placa minimalne, umowa śmieciowa i tyle. Nawet urlopu płatnego nie ma. Zwolnienie lekarskie też chyba nie płatne.
Pierwszy raz jestem na takiej umowie, jeszcze się nie dowiedziałam co i jak.
36 168 2015-02-12 20:06:11
Dzieki wielkie:))
Co mi sie uwidzialo, ze jutro 14???A, to w takim razie po pracy pojde w miasto i kupie chlopu jakiegos marcepana.Dzieki raz jeszcze.
Bigosik byl.Pocwiczylam, pojadlam i leze.Troche boli, ale nie bede nic brala...do rana.Przed praca, niestey, musze.Ale nie jest zle.
Tez bym zjadla paczka.Takiego naszego, z piekarenki.Tu jest mnostwo,kolorowe lukry, czekolada, posypki, w srodku roznosci. Ale smakiem naszym nie dorownuja.
36 169 2015-02-12 20:14:18 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-02-12 20:15:01)
Można obchodzić walentynki 2 dni pod rząd. Czułości i smakowitości nigdy dosyć.
Muszę rozebrać wreszcie choinkę i wynieść bo zakwitła niczym kwiat paproci.
Choinka jest w dużej donicy, z korzeniami, podlewałam ją. Na tej ziemi w doniczce wyrósł dorodny mlecz i kwitnie.
Może sałatkę z niego zrobię.
36 170 2015-02-12 20:41:31

Kawko częstuj się.U mnie są takie,czyli domowe.Mam Ich mnóstwo,więc nie zabraknie.Częstujcie się wszystkie.
36 171 2015-02-12 21:06:15
Ja sobie też odpuściłam dietę i pewnie do soboty włączni,bo w sobotę sobie zrobimy mężem Walentynki z winkiem,więc też będzie nie dietowo,a paczki też będą na mnie patrzeć pewnie do soboty,więc nie mam szans utrzymać dietę.Zobaczę tylko ile będzie więcej w poniedziałek.
36 172 2015-02-12 22:23:28
Witam wszystkich.Jestem 40+,jutro kończę 48 lat.Jestem Kasia,mam nadzieję,że przyjmiecie mnie do Waszego sympatycznego grona.Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę kolorowych snów!!
36 173 2015-02-12 22:48:17
Witam wszystkich.Jestem 40+,jutro kończę 48 lat.Jestem Kasia,mam nadzieję,że przyjmiecie mnie do Waszego sympatycznego grona.Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę kolorowych snów!!
100 lat Kasiu, aniołku. Buziaczki!
36 174 2015-02-12 23:17:21
Kasiu ja też życzę Ci wszystkiego najlepszego i zapraszamy Cię do naszego grona.
36 175 2015-02-13 03:39:18
u mnie pączki z lidla, domownicy obżarli się po znajomych i pączury tak sobie leżą, ja nie tyknę- bo do lata trza coś zrzucić,
w domu druga fala grypy, choć pierwsza się jeszcze nie skończyła
już siły nie mam
trzymam kciuki za resztę dziewczyn i poproszę o wiosnę ![]()
36 176 2015-02-13 11:03:10
Milionek,dziękuję za kawkę i wszystkim dziewczynom za życzenia.A teraz parę słow o mnie - mieszkam w Częstochowie,od 25 lat jestem mężatką,niestety nie mamy dzieci.Nie pracuję,zajmuję się domem.Lubię poznawać nowych ludzi,także w necie.Moje pasje?Języki obce,zwłaszcza jęz.francuski,ale znam też trochę włoski.Kiedyś uczyłam się łaciny,angielskiego i niemieckiego ale sporo zapomnialam.Lubię czytać,interesuję się psychologią,medycyną,z filmów lubię dramaty,thrillery,rzadziej komedie romantyczne.Narazie jeszcze się tu nie zadomowiłam ,ale mam nadzieję,że to wkrótce nastąpi.
36 177 2015-02-13 18:47:22 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2015-02-13 18:48:15)
Aniolku, witam Ciebie bardzo serdecznie i zycze wszystkiego najlepszego.Milo mi tym bardziej, ze jestesmy jeden rocznik;))
Jak Wam mija piatek, w dodatku 13?U mnie jak normalny piatek.Zaraz wybywamy do szefostwa na ''proszona''kolacje.Wlasciwie-pozny obiad.Nie rozumiem tego ich zwyczaju jedzenia obiadu o 19.Dla mnie to nie pora na jedzenie ziemniakow.No ale...zaprosili, wiec nie marudze.Zmiatam pocwiczyc, do potem
Widzialam Cie Taki-Taki, fajnie, ze wrociles.Tak w ogole to jakos ostatnio u nas spiaco sie zrobilo...
36 178 2015-02-13 20:09:49
Oficjalnie ogłaszam,że zaczęłam ferie.Od jutra nie tylko,że nie muszę wstawać o szóstej przez dwa tygodnie,ale chyba wreszcie odczuje,że nie pracuję od rana do piątej.Teraz te dwa tygodnie były identyczne jak ,gdy pracowałam w sklepie,bo wracałam po rehabilitacji ok. piątej.Po niedzieli zostały mi dwa dni rehabilitacji,bo udało mi się przenieść te dwa dni naszej nieobecności.
Dziewczyny co myślicie o sprzątaniu posesji za 15gr za m.kw.Jestem ciekawa Waszych opinii.Resztę powiem jak będę wiedziała co o tym sądzicie.
U mnie też choróbsko.Ja jeszcze nie skończyłam,ale już mam werwę do pracy.Synowie oby dwaj chorzy,chociaż Starszy udaje ciężko,ze jest ok.,bo chce jutro jechać z dziewczyną do kina.
36 179 2015-02-13 21:15:30
Dziękuję za piękne tulipany a Milionkowi za piękne,romantyczne opowiadanie.U mnie piątek 13-go mija spokojnie,dostalam piękny bukiet róż od męża(prezent w drodze bo zamówiłam sobie spodnie),mąż przygotował rybę z pieca w sosie bokulowym,pyszny był obiadek.Nic pechowego się nie zdarzyło.Trochę było telefonów,nawet mój brat z Hiszpanii napisal mi smsa.On tam pracuje jako lekarz chirurg od ponad 8 lat i nie chce niestety wracać do kraju...W niedzielę też będe świętować bo wpadną Rodzice na kawkę z ciastem.A jutro...Walentynki!Zrobiłam już dziś walentynkę dla męża,zwierszykiem...
36 180 2015-02-13 21:17:12
Kawashake,a z jakiego jesteś miesiąca?Miło mi że jesteśmy rówieśniczkami...Pozdrawiam wszystkie Net-babeczki i spokojnej nocy życzę!!
36 181 2015-02-13 22:19:16
To chodzi o sprzątanie jakiś budynków...klatek schodowych i terenu przed,codziennie.Cena 15 gr za m kw.na miesiąc.
36 182 2015-02-14 00:12:51
Bulinko-ile jest tych metrow kw?Ile czasu codziennie musialabys poswiecic zeby to wszystko ogarnac?
Mam w dalszej rodzinie kuzynke, ktora, podobnie jak Ty, zajmuje sie sprzataniem bloku.Blok 4 pietrowy, chyba 6 klatek.Klatki sprzata 2 razy w tygodniu-zamiata, myje, sciaga pajeczyny, , raz w miesiacu musi umyc porecze, skrzynki na listy, co 8 tygodni okna.Nie wiem, ile czasu jej to zajmuje, roznie bywa.Od klatki ma miesiecznie 100zl, czyli za wszystkie bierze 600.Przed blokiem musi tez zamiesc, a zima odsniezyc.Zima chyba za odsniezanie dostaje cos dodatkowo.Jest zadowolona.
Tu w zasadzie sprzataja firmy-podjezdza samochod, wyskakuja 2-3 osoby ze szczotkami, wiadrami i wlasna woda.Taka 4 pietrowa klatka to dla nich kwestia 30 minut.Okna-2 razy do roku, ale tylko szyby.Jak z ramami to biora drozej.
Mojej szefowej znajoma zalapala sie do takiej pracy.Wlascicielka kamienicy nie byla zadowolona z firmy sprzatajacej.I tak-budynek 3 pietrowy, jedna klatka.Sprzata 1 raz w tygodniu, zamiata, myje, porecze,pajeczyny, drzwi wejsciowe(wielkie, szklane)zamiata przed klatka, trzepie wycieraczki lokatorom.Do tego piwnica-tez zamiata i myje.Okna co 3 miesiace, 2 razy do roku musi wyszorowac podloge w piwnicy.Jak sucho na dworzu to czysciutko jest, gorzej jak pada, albo snieg.Zajmuje jej to 1.5 godziny.Ma za to 150? miesiecznie.Zima -od listopada do marca ma dodatkowo 100? co miesiac-niewazne czy jest snieg czy nie ma.Jak nie ma to fajnie, ale jak jest to czasami widze ja kilka razy dziennie jak zapierdziela.Nie ma wyjscia-sa wysokie kary za snieg na chodniku.Mysle, ze to dobre pieniadze.
Aniolku-ja z sierpnia.Ja, niestety, jeszcze nic nie mam dla malzonkowskiego.Nie wynurzylam sie dzis z domu, popracowalam troche, padalo i mi sie odechcialo wychodzic.Jutro kupie marcepana i zrobie kolacyjke pyszniasta.
Jak juz tak wszystkie zyczycie dobrej nocy to ja Wam tez pozycze kolorowych snow.
36 183 2015-02-14 01:38:38
witam
Wszyscy śpią, ale tak mi jakoś samotnie się zrobiło, więc kliknęłam...
36 184 2015-02-14 02:37:10
To chodzi o sprzątanie jakiś budynków...klatek schodowych i terenu przed,codziennie.Cena 15 gr za m kw.na miesiąc.
Może to się opłacać o ile teren jest duży np. parking w pobliżu którego nie ma drzew, nie trzeba odśnieżać.
Np. parking ma 1000m kw. to miesięcznie wychodzi 150zł.
Jeśli na pozbieranie papierków i śmieci potrzeba pół godziny dziennie to przez miesiąc trzeba poświęcić 15 godzin.
Wychodzi 10 zł na godzinę.
W Innym przypadku zupełnie się nie opłaca. Szkoda butów na dojście do takiej pracy. Bo godzina pracy wyniesie bardzo mało.
Stawka godzinowa bardzo niska wychodzi.
36 185 2015-02-14 02:42:59
Piątek minął mi wspaniale i bezboleśnie. Mąż po mnie przyjechał do pracy, w domu byliśmy parę minut przed 16.
Przespałam się, wcześniej zjadałam michę pierogów ruskich.
Teraz na trochę do komputera i znowu spać.
Jutro a właściwie to już dzisiaj, posprzątam chałupę, coś tam ugotuję na przyszły tydzień i wieczorem będziemy walentynkować.
36 186 2015-02-14 10:25:21
Pozdrawiam walentynkowo.
Dużo szczęścia i miłości na zawsze.
36 187 2015-02-14 13:13:28
Witam wszystkie miłe Panie...I wszystkim Net-babeczkom życzę wesołych i udanych Walentynek.
Umnie w Częstochowie świeci słońce,w sercu też mam słońce i trochę tego słoneczka chcę Wam przekazać...
36 188 2015-02-14 14:14:51
U mnie też piękna wiosna, słońce grzeje. Idziemy zaraz na spacer, tylko obiad jeszcze dochodzi.
Mam koleżankę, właśnie zadzwoniła się pożalić na męża.
Chłop jest dobry, spokojny, pracowity, bez nałogów, robi dużo przy domu, w domu w kuchni też pomaga jej o co tylko poprosi, oddaje jej prawie całą pensję do dyspozycji, zostawia sobie trochę na drobne wydatki. A jak nie wyda do końca to następnego miesiąca mówi jej , że nie potrzebuje sobie zostawiać bo mu zostało.
Ale ma taką wadę, że zupełnie nie pamięta i nie celebruje takich świąt jak walentynki, Dzień Kobiet i inne. Nie ma potrzeby kupowania jej prezentów.
Na jej uwagi, że chciałaby coś dostać od niego odpowiada " no to sobie kup co chcesz, przecież ci nie bronię".
Zaczęła wymagać od niego aby jednak coś jej kupił tak sam z siebie.
I dzisiaj rano wysłała go po zakupy z kartką do supermarketu i na końcu tej listy zakupów było napisane -" prezent na walentynki dla żony- taki aby sprawił jej przyjemność".
I skoro się domagała to dostała. Kupił jej czerwony komplet- mop i wiadro.
36 189 2015-02-14 14:46:58
Kleoma ja mam takiego samego męża.Na pierwszy Dzień Kobiet dostałam mop i wiaderko.Na święta zazwyczaj jest:kup sobie coś.Na rocznicę ślubu muszę sama zadbać o miłą atmosferą.To samo dziś.
No trudno,to już taki typ.Można się przyzwyczaić.Dzieci uczą Go obecnie obchodzić moje urodziny.Jak były młodsze,to ja uczyłam Je obchodzić ojca urodziny.
Dziewczyny ja sprzątam blok czteroklatkowy,dwupiętrowy,taki nowoczesny.Jest ogrodzony i ma swój parking.Codziennie powinnam zamiatać,dwa razy w tygodniu myć podłogi.Raz w tygodniu niby drzwi,ale ja szyby w tych drzwiach przecieram kilka razy w tygodniu,bo widać paluchy.Trzy razy w roku okna,ale ja myję kiedy jest potrzeba.Mam za to 950zł.Oczywiście chodnik i parking też mój.Z tym,że parkingu nie odśnieżam tylko chodnik.Wychodzi mnie to 50 gr na metr kw.Wydaje mi się tamta oferta bardzo słaba,ale macie rację.Pewnie powinnam to obejrzeć.
36 190 2015-02-14 15:41:46

Kto nie dostał Walentynki?Proszę wybierajcie!
36 191 2015-02-14 23:58:05
Dostałam ale wybieram to białe serduszko z kwiatkami i ślicznie za nie dziękuję Bulinko.
36 192 2015-02-15 01:14:22
Bulinko-dziekuje za walentynkowe serducha, sa przeslodkie.
U mnie Dnia Kobiet sie nie obchodzi od 26 lat...poniewaz nasza corka urodzila sie wlasnie w Dzien Kobiet.
Odkad zaczelo sie obchodzic Walentynki, zawsze dostaje jakiegos kwiatka.Wczesniej byly to zawsze ciete kwiaty, a od kilku lat cos w donicy.W tym roku dostalam takie cudo
Zdjecie z netu, ale moj jest identyczny.
Malz dostal wisnie w likierze(rozmiar xxxl), upieklam szarlotke, usiedlismy przy kawie i cieplej szarlotce z biata smietana.Wyszla pyszna, dostalam dobre jablka-Boskopy.Zjadlam spory kawalek z wielka lyzka bitej smietany.Pewnie mialo to z milion kalorii:)), ale w taki dzien mozna nie myslec o kaloriach.
W kwestii mojego zrzucania wagi-przez 1,5 miesiaca spadlo mi tylko 4 kg,ale nie mam jakiejs schizy na tym punkcie.Powoli, powoli i do przodu.Pewnie byloby wiecej, ale ten pieczony chlebek mnie na zla droge(zywieniowa)prowadzi.Skonczyly mi sie maki do pieczenia i na razie nie kupie.Bede kupywala dla chlopa biale pieczywo i bulki-a tego nie rusze.Wiecie, ciezko jest zrzucic z wagi jak trzeba niewiele-kiedys, jak bylam okraglutka to poszlo szybciej.Teraz to nawet nie myslalam, zeby sie odchudzac, oponka byla, ale taka nieprzeszkadzajaca.Ale jak rehabilitant kazali to mus.Jestem ciekawa, czy mojemu kregoslupowi juz lepiej bez tych 4 kilogramow?Ja tam w bolesciach roznicy nie widze.
Jak swietujecie Walentyny?My juz poswietowalismy, chlop chrapie, ogon tez.To ja zapale...
36 193 2015-02-15 09:00:23
Witajcie w śliczną niedzielę!U mnie przymrozek i słoneczko świeci.
Kawko ja z mężem z procentami i filmikiem z internetu spędziliśmy wieczór.Poszłam spać o pierwszej,a o siódmej pobudka była.Majke do szkoły muszę budzić,a w ferie wstaje jak do szkoły.
36 194 2015-02-15 10:16:23
Witajcie ......
dziewczyny ....
Miłej niedzieli ..
36 195 2015-02-15 13:26:29
Milionek ja osobiście nie zamontowałabym głębokiego brodzika,bo to tak jak wanna.To jest dobre jak się ma zdrowe nogi,albo male dziecko.
Gotuje obiadek i chyba pojadę z synem na pomoc doraźną tak kaszle,że malo kiedy się zatrzymuje.Drugi syn też chory.
36 196 2015-02-15 15:02:39
To ja Ci nie pomogę,ale dziwię się,że plytki brodzik droższy od głębszego.
...a dlaczego jest problem z montażem?Co jest spaprane?U mnie jak wiesz nie ma wcale brodzika,ale Pan który tworzył tą moją łazienkę powiedział,że kabinę z brodzikiem może w każdej chwili zamontować.
36 197 2015-02-15 15:45:50
Cześc mam wirusa w laptopie dlatego tak na szybciocha bo zaraz sie wyłączy:(
U mnie pogoda wiosenna,rano ptaszki pieknie spiewają,koniec zimy.
Ale ferie dzieci u nas miały nawet całkiem całkiem ze śniegiem.
Jutro do szkoły ![]()
36 198 2015-02-15 16:02:33
Witam
jestem tu nowa i nie bardzo wiem jak się poruszać. Miło,że jest takie forum dla 40+ myślę,że miło spędzę tu czas i znajdziemy wiele wspólnych tematów.Pozdrawiam Gosia48
36 199 2015-02-15 16:34:24
Witajcie babeczki..sporo się dzieje..
...jak znów wpaść w rytm codziennego życia, będzie ciężko..koniec ferii u dzieci i ja do pracy po rozrywkowym tygodniu..nareszcie wybrałam się do teatru i to dwa razy..bilety na 20 minut przed wejściem dużo tańsze ...znów przekonałam się że, stwarza taki typ dramaturgii, której na próżno szukać w kinie....od rana mam nie pohamowany apetyt na curry... to jedno z dań które pomaga oczyścić lodówkę...możemy wrzucić prawie każde warzywo...ah i ten aromat roznoszący się po całym domu? można się przenieść myślami do gorętszego klimatu....
36 200 2015-02-15 16:34:59 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2015-02-15 16:36:10)
Gosiu fajnie,że zajrzałaś....zostań.
Masz racje Milionek,buble powinny być wychwytywane i wycofywane z obiegu.
36 201 2015-02-15 17:14:24
Dziękuję za miłe przyjęcie mnie do grupy
Jak już pisałam nie bardzo wiem jeszcze jak działa forum.Teraz przyznam się,że nie bardzo liczyłam na jakikolwiek odzew,bo zerknęłam na daty/były 2012-13/ pomyślałam,że nikt się nie odezwie.Miło się rozczarowałam,bo dopiero teraz dostrzegłam,że jest info kiedy był pisany post a nie data dołączenia do grupy.No tak ale początki zawsze są trudne.Jeszcze raz pozdrawiam.:)
36 202 2015-02-15 19:14:31
Gosiu po prostu pisz,co ślina na język.Wprawdzie to nie czat,gdzie masz rozmowę jak na żywo,ale kto co lubi.Ja osobiście wolę forum.Na czacie nie nadążam myśleć.Za dużo naraz.
Synowi troche ulżyło.Nie byliśmy na SOR-ze.Dałam co miałam i caly dzień pil ciepłą herbatę.
36 203 2015-02-15 21:12:13
Dobry wieczór,macham skrzydełkiem do wszystkich Net-babeczek.Podobnie jak Gosia czuję się tu nowa i nie wiem jak się tu poruszać,o czym moglabym pisać.
Dziś odwiedził mnie Tato z bukietem tulipanów,to tak a propos 13.02 - mialam wtedy urodziny i imieniny.Róże od męża jeszcze są...eh....kwiatów nigdy dość.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy.
36 204 2015-02-16 00:56:50
Ja doszłam do wniosku, ze potrzebuje mieć swój samochód.
Nie musiałabym tak rano wstawać jak teraz, wcześniej o 1,5 godziny wracałabym do domu. W sumie ponad 2,5 godziny traciłabym mniej czasu na dojazd dziennie. Miesięcznie to jakieś 50 godzin czyli ponad 2 doby.
Nawet nie liczę ile do tej pory straciłam czasu na dojazdy niepotrzebnie.
Życie ucieka, już bliżej niż dalej do jego końca.
trzeba mądrze wykorzystywać czas, który mi pozostał, więcej czasu spędzać z rodziną a nie bezproduktywnie czekając na przystankach i w korkach. Jadąc od siebie do pracy autem nie muszę jechać do centrum gdzie przystanek busa a potem się cofać jadąc MPK. Szkoda, ze tak późno to do mnie dotarło.
36 205 2015-02-16 08:46:34
Kleoma lepiej późno niż wcale.Samochód to naprawdę duże udogodnienie.My mamy dwa samochody.Od nas jest ciężko się wydostać i oby dwoje mamy problemy z nogami.Oby dwoje pracujemy i jeszcze Majka,dojazd do szkoły i rehabilitacja.Nawet życie z jednym samochodem byłoby niemożliwe.
Wczoraj miałam dzień lenistwa.Dziś zaczynam normalny dzień pracy.Tak w ogóle mam wiele spraw,które muszę pozałatwiać.Tak więc zaczynam nowy tydzień z worem pełnym po brzegi i mam nadzieję,że się choc trochę opróżnić do konca tygodnia.
Dla Was wszystkich życzę,aby ten tydzień był miły i spokojny.