Wreszcie Spo!Martwiłyśmy się o Ciebie.
35 556 2015-01-17 22:03:00
Podobne tematy
35 557 2015-01-17 22:13:53 Ostatnio edytowany przez lunabis (2015-01-17 22:15:17)
Współczuję Soniu, nie ma większego nieszczęścia, niż choroba dziecka i chwile w których nie można mu pomóc. Chciałoby się wziąć to cierpienie i ból na siebie. Ale musisz być silna za siebie i za syna nie pokazywać, że się boisz.
Przepraszam, za te wywody, jesteś pielęgniarką i sama dobrze wiesz co masz robić, ale to tak z matczynej troski, sama mam 2 synów, już prawie mężczyzn ![]()
35 558 2015-01-17 22:28:35
Sama mam mnóstwo problemów, ale przywykłam do tego, że moje są blade porównaniu z kłopotami innych. Tak bardzo chciałabym, żeby wszyscy byli szczęśliwi.... Żeby mogli spokojnie zasypiać i budzić się z uśmiechem w duszy. Wiem.. Nie da się tak...
Nie było mnie chwilę, bo walczę z kuchnią i dużo pracy mam. Do tego w pracy przemarsz wojsk. Nie mam weny... Bez sensu to wszystko.
Byłam wczoraj u siostry z Młodszą. To co od Córki usłyszałam, złamało mi serce.... Do niczego się nie nadaję...
35 559 2015-01-17 22:47:33
Sponi, nie mów tak. niestety słowa naszych bliskich najb. nas ranią, ale twoja córka jest jeszcze mała i paple co jej ślina na język przyniesie, nie zastanawiając się, że Cię może zranić. Jesteś równa babka i majster stolarski pierwsza klasa. Główka do góry bo przy przybijaniu gwoździ możesz się r..... w paluszek ![]()
35 560 2015-01-17 22:56:15
Spo nie martw sie toprawda ,ze dzieci nieswiadomnie nieraz nas rania .
a szczegolnie te dorastajace to jest ten buntowniczy wiek .
oj tez mam takiego synka ktory nieraz rani me serce słowami
35 561 2015-01-17 23:04:18
tak tu mozna sie wyzalic ale tez otrzymac dobra rade i pocieszenie
35 562 2015-01-17 23:04:22
Ja z nim nie wygram. Moje Dzieci... Dlaczego one tak patrzą na wygodę?! Dlaczego?!!! Przecież robię wszystko sama. Własnym sumptem.. Nie mam pieniędzy na remont. Zakasałam rękawy, ruszyłam głową.. Będę miała wymarzony kawałek kuchni...
Co mam zrobić... Chce Dzieci przy sobie. Chcę, by wiedziały, że wygoda nie jest najważniejsza. Że są inne wartości. Boże.. jak bardzo wstydzę się tego, że trwałam w tamtym związku dla dobra Dzieci. Co ja im pokazałam. Czego nauczyłam...
Nienawidzę siebie. Nie mogę na siebie patrzeć.
35 563 2015-01-17 23:08:32
Spo .... nie mow takzle o sobie .
wyrwałas sie z tamtego koszmaru .
a dzieci wiesz swiat jest taki i one podazaja za nim , i patrza na to co inni maja .
Ja tez wychowana bylam w skromnych warunkach , a chcialam aby dzieci miały lepiej niz ja
35 564 2015-01-17 23:13:39 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-01-17 23:20:27)
Sponia, Sponia... zobaczysz, jeszcze zrozumieją... Sa młode... życie jest najlepszym nauczycielem
Sonia - ![]()
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak siedzę, patrzę na moje dzieci - jedno ma 23 lata, drugie 7 - grają w karty, śmieją się - co tam zepsute auto, poklejone taśmą okna, kłopoty w pracy, mąż zdrajca - to jest szczęście ![]()
Szkoda, że mam ich razem tak rzadko...
35 565 2015-01-17 23:22:48

Mama wrocila ![]()
35 566 2015-01-17 23:24:12
Nie chcę dzielić się z nim Dziećmi! Nie chcę! Niech sobie robi co chce! Niech sobie teraz spędza czas ze swoimi przyjaciółkami, które tak wychwalał zawsze! Niech odda mi Dzieci!!!!!
Wiem, jaki stosunek mają do niego dziewczynki i dlatego tak boli, że przypominają sobie o nim dla kasy. Współczuję mu.
Starsza Córka generalnie u mnie mieszka. Młodsza miała przenieść sie do mnie zaraz w czerwcu po skończeniu szkoły (bo to szósta klasa podstawówki). A ona mi mówi, że w wakacje będzie pomiędzy mną a ojcem. Stwierdziła, ze nie będzie siedziała sama w domu, bo ja chodzę do pracy.... Co mam zrobić?! Rzucić pracę?! przecież gdyby nie ona, nie miałabym szans na przeżycie!
35 567 2015-01-17 23:27:55
Sponi mój p.m. też chce przekupić chłopców prezentami, ale na razie nie mogą mu zapomnieć .... Dziś też mam strasznego doła bo był i zachowywał się jak idealny tatuś ... nawet jak powiedział nie chce mnie denerwować ....
35 568 2015-01-17 23:31:29
http://www.dragovoljac.com/forum/Smiley … t/hura.gif
Mama wrocila
Oh Boże.... Dagmarko! Dziecko moje Forumowe! Jak Ty sie czujesz Aniołku? Jesteś jeszcze na zwolnieniu/
35 569 2015-01-17 23:36:01
Nie chcę dzielić się z nim Dziećmi! Nie chcę! Niech sobie robi co chce! Niech sobie teraz spędza czas ze swoimi przyjaciółkami, które tak wychwalał zawsze! Niech odda mi Dzieci!!!!!
Wiem, jaki stosunek mają do niego dziewczynki i dlatego tak boli, że przypominają sobie o nim dla kasy. Współczuję mu.
Starsza Córka generalnie u mnie mieszka. Młodsza miała przenieść sie do mnie zaraz w czerwcu po skończeniu szkoły (bo to szósta klasa podstawówki). A ona mi mówi, że w wakacje będzie pomiędzy mną a ojcem. Stwierdziła, ze nie będzie siedziała sama w domu, bo ja chodzę do pracy.... Co mam zrobić?! Rzucić pracę?! przecież gdyby nie ona, nie miałabym szans na przeżycie!
Sponi to ich ojciec. Nie możesz dziewczynek pozbawić ojca, on jest im też potrzebny do pewnej życiowej stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa, że w razie potrzeby będą miały się do kogo zwrócić. Przeczekaj, będzie lepiej ![]()
35 570 2015-01-17 23:37:08
Po tym jego zatrzymaniu przez policje po pijaku, pomyślałam: dobrze, niech widzą jaki jest nieodpowiedzialny. Dzieci były na niego wściekłe i tak właśnie go oceniły Ale co z tego.... On twierdzi, że pije przeze mnie. Jasne....
Od mojej mamy dowiedziałam się, że (było to parę dobrych lat temu) gdy ja leżałam w szpitalu po wypadku samochodowym, a mama przyjechała, by zaopiekować się dziećmi, on każdego dnia wracał tak nachlany, że nie mógł ustać na nogach!
35 571 2015-01-17 23:38:59
Lunabis? Jakiego poczucia bezpieczeństwa?! Boże.... Wiem. To ojciec... Próbuje sobie to tak tłumaczyć.
35 572 2015-01-17 23:55:11
Może kiedyś stanie na wysokości zadania? Zawsze trzeba w to wierzyć, jak już nie dla Ciebie, to może właśnie dla nich się postara????? To przecież jego dzieci.
Sorry piszę tak przez pryzmat mojej sytuacji. Tak właśnie bym chciała.
35 573 2015-01-18 00:03:23
Spo ja wiem,że to kawał skur....,ale na siłę zabierając córkę od ojca zrobisz z Niej sobie wroga.Takie dzieci robią wszystko na przeciw.Ona juz nie jest taka malutka.Da sobie radę.Ty też musisz.Wrednie Cię zycie potraktowało,ale jesteś silna mądra.Nie powinnas mysleć inaczej,bo pogrążysz siebie i dzieci przy okazji.
35 574 2015-01-18 00:13:06
Położę się. Gniecie mnie w klatce. Wiem... Nie mogę na siłę. Nie zrobiłam tak, choć miałam mnóstwo okazji. Dziękuję Wam za wsparcie. Ja ie chcę krzywdy Dzieci ![]()
35 575 2015-01-18 00:25:03
wiem Spo,że Ty dla dobra dzieci to wszysko.Ja w to nie watpię.Ja tylko tak z dobrego serca.Też jestem matką i też bym w ogień za dziećmi poszła.Podziwiam Cię,że tak dajesz rady.My tylko chcemy /przynajmniej ja tak chcę/,żebyś miała łatwiej to przetrzymać.
35 576 2015-01-18 00:32:11
Uważaj na siebie Sponi, bo jeśli ty o siebie nie zadbasz, to kto. Dobrej Nocki jutro będzie lepiej słonko ![]()
35 577 2015-01-18 06:06:22
trudne tematy dzisiaj,
ciężko komentować...
pomimo wszystko uważam, że nie można wychowywać dzieci z pogardą/prawdą o winach ojców
prawda pasuje, niestety tylko nam skrzywdzonym matkom,
dla dzieci to jak granat i zawsze to biorą do siebie
jeśli masz siłę i potrafisz pokonać obrzydzenie do eks, to dawaj dziecku półprawdy
te przyjemniejsze
niech nigdy nie pomysli, że było czemuś winne
bo inaczej wychowasz przerażonego, zakompleksionego, wycofanego człowieka
a chyba tego nie chcemy dla naszych dzieciorków ![]()
35 578 2015-01-18 08:19:11
Witajcie . .....
Wten niedzielny poranek ...
Miłej niedzielki .
Spo..... nie zabieraj na siłe dzieci od ojca i niepowinnas mowic o nim zle . Bo to moze obrocic sie przeciwko sobie . One z czasem same zrozumieja spojza inaczej , moze upłynac duzo czasu .
Sama kiedys miałam taki problem , gdy ojciec dzieci jak sobie przypomnial to zabierał aby sie nimi pochwalic przed rodzinka , to mnie serce pekało i bolało ale nie dałam po sobie poznac , ze niechcialabym aby jechały . I zobacz po latach dzieci nie jezdza on sie nimi nie interesuje bo dla niego najwazniejsza jest pani buteleczka . A tak pewnie po sadach bym sie włoczyła bo mu sie nalezy .
I wcale nie ciagna do niego , chociaz wiem ze brakuje im ojca bo nieraz o tym mowia . Ale ja tez nigdy nie mowilam zle o ich ojcu do nich , bo wlasnie tego sie balam , ze to obroci sie przeciwko mnie .
Głowa do gory jutro bedzie lepiej zawsze sobie to powtarzam
35 579 2015-01-18 08:28:51 Ostatnio edytowany przez ujawniony (2015-01-18 08:29:08)
BRY ![]()

35 580 2015-01-18 09:46:01

Dokladnie tak teraz wyglądam.
Majka nie daje mi dłużej pospać,oj nie daje.No,ale trudno chciało się być matką,to trzeba być zadowoloną.
Wam na dzień dobry stawiam kawkę.

35 581 2015-01-18 10:09:35
Elżbietko....Mikam...
Ja nie wystawiam złych opinii ojcu. Bo macie rację, to obróciłoby się przeciwko mnie. Najgorsze jest to, ze mimo, że one widza jaki jest, ciągną do niego. Jeśli przyczyną są jego pieniądze, jestem przerażona...
Pamiętam pierwsze miesiące po mojej wyprowadzce. Płakałam. Nie jadłam. Obijałam się o ściany z bezradności. Byłam bezsilna. Może błagałam o litość w ten sposób? Nie wiem.... Wszyscy mnie wtedy zostawili. Dopiero terapeutka, do której chodziłam, powiedziała mi, że najpierw muszę zadbać o siebie, bo na co dzieciom taka mama....
I powolutku zaczynałam to wcielać w życie. Widziały mnie uśmiechniętą i radzącą sobie. Żadnych łez przy nich. Bóg tylko jeden wie, co przechodziłam w środku. Byłam dla nich jednak na każde zawołanie. Na każde...
Wiecie co mi Młodsza ostatnio powiedziała? Wysiadałyśmy z tramwaju, gdy zaczęła rozmowę, że już niedługo nie będę z nią chodziła po centrum handlowym, bo ona jest już coraz starsza. Ja na to, że to doskonale rozumiem. Tylko co ja ze sobą pocznę. Palnęłam, że chyba będę musiała sobie jakiegoś faceta poznać, żeby móc gdzieś z nim wyjść. A Młodsza na to: ,,no jasne, przecież ja nie będę Ciebie niańczyć mamuś" ![]()
35 582 2015-01-18 10:20:38
Spo...Jeżeli nawet dziewczynki ciągną do ojca ze względu tylko na pieniądze,to myśle,że to On powinien się martwić.Ty Spo nie masz co sie martwić.Ty możesz tylko tłumaczyc i dawać Im dobry przyklad.Ja też mam wyrzuty sumienia,że nie mogę dzieciom wiecej dać.Staram się jak mogę,ale zdaje sobie sprawę,ze nie to jest najważniejsze.
Myślę,że Córka dała Ci znać,że powinnas pomyśleć też o sobie,a nie tylko o Nich.Brawo dla Córuni!
35 583 2015-01-18 10:51:36
Ale jak kazda mama mysli tylko o dzieciach . Ja rowniez zawsze dzieci na pierwszym mniejscu .
Takie sa juz mamy . Tez przeplakałam niejedna noc , i to , ze dzieciaki niedoceniaja tego , ze dla nich wszystko robie , Ale mysle , ze zobacza i docenia jak pojda na swoje .
Spo ,,,,, my jestesmy z toba
35 584 2015-01-18 11:37:15
Witam dziewczyny i rodzynku niedzielkowo ![]()
Dzięki Bulinko za kawkę pychota ![]()
U nas przyśnieżyło ;(
Trzymaj się Spo, no cóż pieniądze kuszą nasze dzieci, niestety na nich się świat opiera
A dzieci w dzisiejszych czasach potrzebują - chcą drogich gadżetów, a nas na to nie stać, to niech przynajmniej tatusiowie, jak mają za co zabezpieczają im te potrzeby, a my dajmy im dużo miłościi zrozumienia, wyrównując poziom między dać, a być dobrym i wartościowym człowiekiem. Takie czasy, jeśli dzieci czegoś nie mają to są wyśmiewane przez swoich rówieśników- przykre, ale taka jest prawda ![]()
35 585 2015-01-18 12:08:52
Dziękuję, że trafiłam na to forum. Bo ono dla mnie jest swoistą terapią.
Dziewczynki pojechały do centrum handlowego. Starszej wczoraj zorganizowałam urodziny. Dostała jakieś pieniążki. Młodszej dałam na sukienkę. One się trzymają razem, ale bywa, że sprzeczają ze sobą. Ale to już nie to samo, co parę lat temu. Boże.... Jakich nieraz słów się nasłuchałam ![]()
Starsza tak naprawdę ma już swój kawałek podłogi. Wpuszcza mnie do swojego świata, ale bez szału
Dobre i to. Wiem, ze ma prawo mieć swoje tajemnice ![]()
Tylko te gamonie nie sprzątają po sobie. Chyba zrobię tak jak kiedyś: nie będę za nie nic robić. Przyjdzie dzień, że Starsza nie będzie co miała włożyć na siebie i wtedy otworzy szeroko oczy
Chyba że dopadnie znowu do moich ciuchów
Cwaniarka ![]()
35 586 2015-01-18 13:25:01
A gdzie moje Maleństwo? Gdzie Dagmarka?
Lepiej się dziś czuję. Kiedy słyszę "mamuś, nie bierz tego do siebie...." to tak mi troszkę lepiej...
JA chyba naprawdę dopiero teraz uczę się żyć. Nie na nowo. Zwyczajnie ucze sie żyć. Samodzielnie oddychać...
O! I założyłam sobie GG
A Młodsza swojego czasu pokazała mi emotikony do wstawiania na forum i stwierdziła, że one zmieniły moje życie
Pch... chyba tak. bo łatwiej mi wyrażać emocje. Milionku, nie będziesz sama z tym wstawaniem o tak wczesnej porze. Ja chyba tez jutro wybędę do pracy wcześniej. Bo w południe idę na pogrzeb a robota czeka
Potem chciałabym wrócić do domu i tu coś porobić. Zrobię tobie kawunię z rana, chyba, że nie połączę się z netem
To wtedy prześlę ją Tobie , ale już z pracy ![]()
35 587 2015-01-18 14:10:25
Piękne to Milionku, piękne... Prawdziwe....
35 588 2015-01-18 14:26:38 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-18 14:27:32)
No pięknie 
Zawsze chciałam takiego kotka, a tu sie okazuje, że on tylko o jednym ![]()

Ten kiciuś oczywiście ![]()
35 589 2015-01-18 14:50:09
hejka
Sponi on tylko tak zartuje heheheh
we wtorek wracam do pracy ![]()
35 590 2015-01-18 15:36:03
Cześć wirtualne koleżanki!
Wieczorem idę na rozmowę z szefową w sprawie podwyżki z realnymi koleżankami z pracy - naszą siłą solidarność! Może też tak być, że solidarnie wylecimy z pracy bo determinacja wisi w powietrzu ![]()
Trzymajcie więc kciuki

35 591 2015-01-18 15:49:37
Weronka trzymam kciuki.Oby się Wam udało.
Spo,Milionku to ja myślałam,że wstaje wcześnie,a Wy dziewczyny o 4-tej?No kurcze kiedy się wysypiacie.Ja wstaję o 6-stej.Jak nie śpię o 23-ciej,to rano jestem mopsik.
35 592 2015-01-18 16:10:34
...Milionek jestem z Tobą i życzę konsekwencji...
35 593 2015-01-18 16:45:22
no i zawiozlam syna do szpitala, niestety...mam doła
35 594 2015-01-18 17:42:50
Soniu trzymaj się i nie martw się.Jesteśmy tu z Tobą.Teraz Syn jest już w dobrych rękach,a Ty nie zawiodłaś.Tak nie możesz myśleć.
Dziewczyny więcej wiary w siebie.Nie możecie za wszystko siebie obwiniać.Jesteście silne i dzielne i tego się trzymajcie.
35 595 2015-01-18 17:47:34
mam poczucie porazki
35 596 2015-01-18 18:39:43
Soniu choroba Twojego Syna nie jest Twoją winą.On jest chory i ma nawroty i nic na to nie poradzisz.Nie uchronisz Go od życia,a wiesz,ze życie to nie sielanka.
35 597 2015-01-18 21:03:56
Soniu, chciałabym Cię jakoś wesprzeć... nie mam pojęcia co przeżywasz... mogę sobie tylko próbować wyobrazić. Jesteśmy tu i obok Ciebie
Milionek, tej tantry warto nauczyć się na pamięć. Bardzo dobra.
35 598 2015-01-18 21:27:08
Asiu przeczytałam teraz tą Tantre.Ostatnio bardzo często zastanawiam się nad sobą.Warto byłoby co nieco zmienić.
35 599 2015-01-18 21:52:43
Weroniko, Bulinko, czuje sie jakby ktos mi koreczek odkrecil i powietrze zeszlo...bez powietrza.
Moj rower dalej nie pojedzie...
35 600 2015-01-18 22:20:28
Asiu, masz racje...powiem wiecej to wszystko jest w czasie terazniejszym,
problem z dachem nadal
egzaminy w trakcie,
doszedl powazny problem urzedowy
i mlody sie rozlozyl.
Zostawilam go w lozku, wczeesniej probowalam wmusic troche zupy w niego na stolowce, ale tylko dwie lyzki i nic nie wchodzilo.
jutro przed uczelnia pojade i go wykapie- dzisiaj nie mial by sily ustac pod prysznicem. W domu tez nie bylo szans na prysznic - jest wiekszy ode mnie-nie utrzymalabym go.
Dobrze, ze uczelnia jest rzut beretem od szpitala.
Ale mnie dusi za mostkiem.
Powiedzialam lekarzowi na dyzurze o tej sprawie urzedowej, okazuje sie, ze maja w szpitalu babke z pomocy spolecznej, powiedziala ze skieruje ja do mnie. Sprawa jest powazna.
35 601 2015-01-18 22:34:07
Asiu, masz racje...powiem wiecej to wszystko jest w czasie terazniejszym,
problem z dachem nadal
egzaminy w trakcie,
doszedl powazny problem urzedowy
i mlody sie rozlozyl.Zostawilam go w lozku, wczeesniej probowalam wmusic troche zupy w niego na stolowce, ale tylko dwie lyzki i nic nie wchodzilo.
jutro przed uczelnia pojade i go wykapie- dzisiaj nie mial by sily ustac pod prysznicem. W domu tez nie bylo szans na prysznic - jest wiekszy ode mnie-nie utrzymalabym go.
Dobrze, ze uczelnia jest rzut beretem od szpitala.Ale mnie dusi za mostkiem.
Powiedzialam lekarzowi na dyzurze o tej sprawie urzedowej, okazuje sie, ze maja w szpitalu babke z pomocy spolecznej, powiedziala ze skieruje ja do mnie. Sprawa jest powazna.
Soniu... Nie znasz mnie a ja Ciebie. Uwiesz mi, że wbrew temu co możesz o mnie myśleć, ja wiem jak bardzo przeżywa się niedyspozycje dziecka. Przypomniałam sobie chwile ze szpitala, gdy urodziłam pierwsze dziecko. Gdy miałyśmy wychodzic ze szpitala, okazało się, że poziom bilirubiny jest podwyższony i musi trafic do inkubatora...Co ja wtedy przezywałam.... Boże mój drogi Ta bezbronność....
35 602 2015-01-18 22:41:09
Witam dziewczyny wieczorowo ![]()
Soniu myślą i sercem jestem z Tobą. Cóż nic więcej nie mogę dodać, by Cię pocieszyć skarbie. Musisz mieć teraz dużo siły, odpocznij i myśl pozytywnie.
35 603 2015-01-18 22:49:37
Sonia2012 napisał/a:Asiu, masz racje...powiem wiecej to wszystko jest w czasie terazniejszym,
problem z dachem nadal
egzaminy w trakcie,
doszedl powazny problem urzedowy
i mlody sie rozlozyl.Zostawilam go w lozku, wczeesniej probowalam wmusic troche zupy w niego na stolowce, ale tylko dwie lyzki i nic nie wchodzilo.
jutro przed uczelnia pojade i go wykapie- dzisiaj nie mial by sily ustac pod prysznicem. W domu tez nie bylo szans na prysznic - jest wiekszy ode mnie-nie utrzymalabym go.
Dobrze, ze uczelnia jest rzut beretem od szpitala.Ale mnie dusi za mostkiem.
Powiedzialam lekarzowi na dyzurze o tej sprawie urzedowej, okazuje sie, ze maja w szpitalu babke z pomocy spolecznej, powiedziala ze skieruje ja do mnie. Sprawa jest powazna.
Soniu... Nie znasz mnie a ja Ciebie. Uwiesz mi, że wbrew temu co możesz o mnie myśleć, ja wiem jak bardzo przeżywa się niedyspozycje dziecka. Przypomniałam sobie chwile ze szpitala, gdy urodziłam pierwsze dziecko. Gdy miałyśmy wychodzic ze szpitala, okazało się, że poziom bilirubiny jest podwyższony i musi trafic do inkubatora...Co ja wtedy przezywałam.... Boże mój drogi Ta bezbronność....
Sponi, co za zbieg zdarzeń - to samo przeżyłam z moim pierwszym synem, byliśmy w szpitalu jeszcze 10 dni po porodzie, w inkubatorze go odwodnili, a z powodu nie spadającego poziomu bilirubiny chcieli mu przetaczać krew, po prostu horror i ciągła zżerająca mnie niepewność.
35 604 2015-01-18 23:15:21
Lunabis.... Ja do dzis pamietam, co czułam. Byłam taka bezradna. I nieustannie płakałam ![]()
35 605 2015-01-18 23:20:54
Choroba dziecka jest największym bólem dla matki.Jak Majka poszła na operacje,to stałam w piwnicy przy windzie,którą miała wrócić Majka i się modliłam.Obiecałam Majce,ze tam będę czekała.Matce,która była na sali zostawiłam swój numer komórki,żeby po mnie dzwoniła w razie gdyby mnie wołali na salę pooperacyjną.Tak też było.Majka tak bardzo krzyczała,gdy się wybudziła jakby chciała wyjść z tego bólu z tej sytuacji,w której była.Na sali gdy oprzytomniała i zaczęła zdawać sobie już naprawdę sprawę z sytuacji powiedziała:mamusiu zmarnowałaś mi życie.Oczywiście teraz widzę,ze ten czas był potrzebny,te cierpienie dziecka,ale wtedy.....
Jednak teraz nie wiem,czy bym się drugi raz zdecydowała na jakąkolwiek operacje Majki.
Soniu takze wiem co czujesz,ale musisz być silna dla syna.Musisz dbać o siebie,bo jak upadniesz na zdrowiu fizycznym lub psychicznym,to kto Mu pomoże.
Co do spraw urzędowych,to byłam w takiej sytuacji,że mogłam stracić wszystko.Tylko pozytywne myślenie i walka ze złymi myślami,pozwoliły mi przetrwać.
35 606 2015-01-18 23:37:38
Lunabis.... Ja do dzis pamietam, co czułam. Byłam taka bezradna. I nieustannie płakałam
Dokładnie to samo, a jeszcze krzyczeli, że za mało pokarmu dam radę odciągnąć, w tych nerwach, myślałam, że biust wygniotę, a łzy płynęły ciurkiem ....
35 607 2015-01-18 23:42:39
Bulinko to straszne, współczuję. Życzmy sobie, aby nasze dzieci zawsze były zdrowe i radosne, bo to najważniejsze ![]()
35 608 2015-01-18 23:43:33
A gdzie moje Maleństwo? Gdzie Dagmarka?
JESTEM JESTEM TU
znikam tylko bo moje kochanie sie do komputera dorwalo i nie chce mnie wpusicic
TESKNIE ZA WAMI ![]()
35 609 2015-01-18 23:59:25
To moze umówimy tą sprawę z Twoim Kochaniem?;)
35 610 2015-01-19 00:03:22
https://www.youtube.com/watch?v=4b1r6byPyTg
35 611 2015-01-19 00:07:00
Sponiewierana napisał/a:A gdzie moje Maleństwo? Gdzie Dagmarka?
JESTEM JESTEM TU
znikam tylko bo moje kochanie sie do komputera dorwalo i nie chce mnie wpusicic
TESKNIE ZA WAMI
Dagmarko.... Moje dzieciątko kochane
ja się czujesz ?
35 612 2015-01-19 00:25:44
dobrej Nocki.

35 613 2015-01-19 00:33:45

Spokojnej nocki życzę ![]()
35 614 2015-01-19 01:01:17
moje kochanie raczej nie jest zainteresowany dyskusja z grupa nieprzewidywalnych kobiet cioteczki moje kochane. Mamusiu czuje sie dobrze ale zastanawiam sie czemu nie odpowaidasz na moje telefoniczne wolania
jutro jade zarejestrowac sie na rezonans magnetyczny ale niestety terminy sa na wrzesien/ pazdiernik wiec troche trzeba bedzie poczekac

35 615 2015-01-19 01:19:57
SZAMANKA
ale fajnie
35 616 2015-01-19 05:28:48
Milionku.... wiem, że to mało elegancko
Ale zapraszam Ciebie na poranną kawę i pyszne croissanty do Paryża ![]()

Wrócimy, zanim Dziewczęta się zbudzą ![]()
35 617 2015-01-19 07:39:32
Ja też chce...No nie bądź taka.????
Piję swoją poranną kawkę i zastanawiam się co mnie dziś czeka.Chłopcy już szykują się do wyjścia.Majkę muszę zaraz na nogi postawić.Reszta dnia zwyczajna,jak każdy inny codziennik.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego dnia.
35 618 2015-01-19 07:47:09
Witajcie ... Miłego poczatku tygodnia ...
Smacznej porannek kawki .
I mamt kolejny tydzien . U nas mrozek delikatny .
Trzepa wstac wypic poranna kawusie .
Jak tam dziewczyny sie czujecie .
Spo... i jak poprawil Ci sie kochana troszke chumorek .
Wczoraj ja tez miałam doła niewiem czy to pogoda tak wpływala na to . Pozdrawiam
35 619 2015-01-19 07:54:23 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-19 07:57:05)
Ja też chce...No nie bądź taka.????
Piję swoją poranną kawkę i zastanawiam się co mnie dziś czeka.Chłopcy już szykują się do wyjścia.Majkę muszę zaraz na nogi postawić.Reszta dnia zwyczajna,jak każdy inny codziennik.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego dnia.
Ależ proszę Bulinko ![]()

35 620 2015-01-19 08:02:22
Tak Elżuniu... Poprawił się
ale bez szalu....
Ciebie też zapraszam na kawunie do Paryża
Wiecie co z Weronisią? Miała tę rozmowę z szefową o podwyżkę?
Miałam pójść dziś wcześniej do pracy, ale nie mogę znaleźć kluczy
Pewnie leżą na biurku. Musze czekać do ósmej.