Laila a jaki masz wskaźnik BMI Bo ja 19,71 czyli waga normalna.
http://bmi-online.pl/
Bulinko będziemy trzymać kciuki,nie ma to tamto ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 520 521 522 523 524 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Laila a jaki masz wskaźnik BMI Bo ja 19,71 czyli waga normalna.
http://bmi-online.pl/
Bulinko będziemy trzymać kciuki,nie ma to tamto ![]()
Podobne tematy
To ja grubiutka jestem...
, jaka grubiutka?? puszysta jak już hi hi ja teraz waże napewno powyżej 60 i Markadio równiez przy wzroście 164 hi hi. Chyba zaczyna mi się tylko puszyste futro robić czy cuś.
Ale jakie poruszenie żeście wywołały ![]()
Bulinko to zanim Ty dojdziesz do siebie to będzie pora Wielkanoc przygotowywać ![]()
Sponiewierana mój mąz to koziorożec, uparte toto jak jedno przemiłe zwierzątko... 
AAAAAA to do 66 mogę smiało dobijać
Sponiewierana napisał/a:To ja grubiutka jestem...
, jaka grubiutka?? puszysta jak już hi hi ja teraz waże napewno powyżej 60 i Markadio równiez przy wzroście 164 hi hi. Chyba zaczyna mi się tylko puszyste futro robić czy cuś.
Ale jakie poruszenie żeście wywołały
Bulinko to zanim Ty dojdziesz do siebie to będzie pora Wielkanoc przygotowywać
Sponiewierana mój mąz to koziorożec, uparte toto jak jedno przemiłe zwierzątko...
http://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/ … js_600.jpg
AAAAAA to do 66 mogę smiało dobijać
Wiem coś o tym. Ja też koziorożec... Przes....ane ![]()
O! I moja ulubiona bajeczka! A gdzie Sid?! Poprosze Sida!!! please... please... ![]()
Wiem coś o tym. Ja też koziorożec... Przes....ane
To ja z oficjalnym pytaniem, czemu Wy jesteście tacy uparcii hi hi hi ??
O! I moja ulubiona bajeczka! A gdzie Sid?! Poprosze Sida!!! please... please...
Sid to ja dosłownie ![]()
Prosze bardzo ![]()

To już mamy 2 koziorożce (uparte są wiem)
Lajla a Ty jaki znak bo ja wodniczka jestem ![]()
Sponiewierana napisał/a:Wiem coś o tym. Ja też koziorożec... Przes....ane
To ja z oficjalnym pytaniem, czemu Wy jesteście tacy uparcii hi hi hi ??
Sponiewierana napisał/a:O! I moja ulubiona bajeczka! A gdzie Sid?! Poprosze Sida!!! please... please...
Sid to ja dosłownie
Prosze bardzo
http://1.fwcdn.pl/blog/404988/4688.1.jpg
Boziu.... Strasznie dziękuję za mojego Sida ukochanego Lajla!
Tylko nie mówcie nic mojemu facetowi... Julianowi z Madagaskaru!
Tak pięknie Sid opiekował się dinozaurami...
Wiem, że dziecinna jestem... ale taka czasem bywam ![]()
A co do tej upartości. Szkoda, że lata temu zapomniałam, że jestem rogatym stworzeniem ![]()
Ja Waga jestem ha ha ha nom i nawet ważyć zaczynam ![]()
Wodnik to mój syn.
Nom w sumie Sponiewierana tu się muszę zgodzić że zapominałaś chyba, ale przypominało Ci sie i to jest ważne. Co do Juliana to mój małzonek jak mu czas pozwala to nawet codziennie ogląda pingwiny z Madagaskaru na jakimś kanale w tv. To niezaprzeczalnie koziorożec jesteś hi hi hi
A dla kogo ten wywiad ![]()
Lajla076 jak waga wykazuje jawną bezczelność to zawsze można zwalić na baterie na wyczerpaniu, wiec oczywista oczywistość ,że źle działa z racji jej zakłóceń , a co za tym idzie fałszywego wskaźnika
Wymowka Pchly jak w goreć nic iść nie chce a idzie w dół ,taka jej obrona przez naszym jęczeniem i przywiązaniem jej do krzesła faszerując jak gąsiora
Argument źle działających baterii sama czasami w stosunku do siebie wykorzystuje, choć moje BMI jest w normie, no ale jak się szuka dziury w całym to zawsze cos się znajdzie
Lajla076 jak waga wykazuje jawną bezczelność to zawsze można zwalić na baterie na wyczerpaniu, wiec oczywista oczywistość ,że źle działa z racji jej zakłóceń , a co za tym idzie fałszywego wskaźnika
Wymowka Pchly jak w goreć nic iść nie chce a idzie w dół ,taka jej obrona przez naszym jęczeniem i przywiązaniem jej do krzesła faszerując jak gąsiora
![]()
Argument źle działających baterii sama czasami w stosunku do siebie wykorzystuje, choć moje BMI jest w normie, no ale jak się szuka dziury w całym to zawsze cos się znajdzie
Hi Hi hii No inaczej być nie może, przecież to nie ja się obszerniejsza robię no nie?? Wiecie co poza brakiem wszechobecnego zapachu paierosów, nie dostrzegam innych + rzucenia tegoz oto nałogu...
Sponiewierana ja małżonka koziorożca muszę sposobem brac bo uparty niesamowicie, ale lata praktyki sprawiły że wiem jak go podejść by nie dopuścić do kłótni czy sporów z byle powodu jest i wilk syty i owca cała hi hi hi ![]()
Ja Waga jestem ha ha ha nom i nawet ważyć zaczynam
Wodnik to mój syn.Nom w sumie Sponiewierana tu się muszę zgodzić że zapominałaś chyba, ale przypominało Ci sie i to jest ważne. Co do Juliana to mój małzonek jak mu czas pozwala to nawet codziennie ogląda pingwiny z Madagaskaru na jakimś kanale w tv. To niezaprzeczalnie koziorożec jesteś hi hi hi
He he to ja wodnik a córka waga ![]()
Hej Mortisha ![]()
A ja to juz naprawde idę spać bo ziewam jak smok.
Dobranoc dziewczynki do jutra ![]()

Idźcie spiuniać. J"a czekam na pranie.
A koziorożca faktycznie da sie podejść. Wystarczy, że dasz mu odczuć, że jest... potrzebny. Tobie...
Idźcie spiuniać. J"a czekam na pranie.
A koziorożca faktycznie da sie podejść. Wystarczy, że dasz mu odczuć, że jest... potrzebny. Tobie...
U mnie to my jestesmy nawzajem sobie potrzebni i wypracowalismy cała mase kompromisów , chociaz wszelkie znaki na ziemii i niebie mówia że waga i koziorożec to masakra bez racji bytu...
noo a jak focha mi walnie to jak w końcu zrozumie że on zawinił to jak ma przeprosić to normalniez jak by języka zapomniał, albo jakiś miejscowy paraliż gardła i strun głosowych hi hi ale tez potrafię przeczekac i w tej sytuacji na spokojne mu wytłumaczyć, jak również bez problemów przyjąć swoja winę
taki banalny przykład...
Ciebie wykorzystał, po prostu podle bo wrażliwe dziewczę jesteś
takiego to bym na maszcie zamiast flagi przyczepiła:( Ja musze rozwiesić ale nie mam weny ahhh
Markadio dobrej nocki ![]()
Tak,a potem wykorzystywać Go do suchej nitki.
Ja to się dziwie,ze wszyscy mówią,ze koziorożec uparty.No w sumie mam to w genach,ale dałam się urobić.Tylko,czy ja z tym jestem szczęśliwa?
Ja umiem przyznac sie do winy... I do błędu. Wciąż jednak sie uczę ![]()
Tak czy inaczej, rozbawiłyscie mnie Dziewczęta
Śmieję sie głośno! Ostatnio coraz częściej ![]()
...i o to chodzi Sponiewierana.Musimy się jakoś wspierać tu na forum.
...i o to chodzi Sponiewierana.Musimy się jakoś wspierać tu na forum.
To takie miłe... Kiedy dusza się smieje...
To ja może pójde rozwiesic to pranie, bo już mam łzy w oczach...
Tak,a potem wykorzystywać Go do suchej nitki.
Ja to się dziwie,ze wszyscy mówią,ze koziorożec uparty.No w sumie mam to w genach,ale dałam się urobić.Tylko,czy ja z tym jestem szczęśliwa?
Wiecie co dziewczyny, wy zdecydowanie trafiłyście na bardzo nieodpowiednich facetów. Moje małżeństwo to masa kompromisów, maż robi zakupy , ja robię obiad, mąż wynosi śmieci ja sprzątam dom. U nas jedno nie wykorzystuje drugiego bo my rozmawiamy rozmawiamy i jeszcze raz rozmawiamy. jak każde małżeństwo miewamy gorsze chwile ale oboje potrafimy powiedziec ok pass , ja przesadziłam przepraszam, a nie tylko twoja wina itp. Uwierzcie mi mozna budowac związki na bazie kompromisu, mój mąz nie dał by sie wykorzystywać, ale ja również nie wiec albo kłótnia albo kompromis .My wybieramy zawsze druga opcję ![]()
My zycie odbieramy tak
Jak będziemy miały dosyć obżarstwa w święta i gości /jeżeli się ktoś spodziewa,albo będzie w gościach/,to smartfonik do kibelka i popiszemy.Pośmiejemy się,to kalorie też spadną.
To na koniec dla pośmiania heh:
Tymi pięknymi słowami kończę ten dzień dzisiejszy.Dobranoc.
Ehh dziewczyny zasmuciłyście mnie aż poszłam normalniez się wtulić w swojego męża i mu wiecie co powiedziałam, że bardzo bardzo się ciesze że jest już przy mnie tyle lat... i zeby był dalej taki jaki jest, a ja tez sie nie zmienię...
Ehh dziewczyny zasmuciłyście mnie aż poszłam normalniez się wtulić w swojego męża i mu wiecie co powiedziałam, że bardzo bardzo się ciesze że jest już przy mnie tyle lat... i zeby był dalej taki jaki jest, a ja tez sie nie zmienię...
Wiesz... Jest wśród forumowiczów mężczyzna (nie facet). Napisał kiedy, że prosił swoją kobietę o poranku, by została w domu. By wzięła urlop. Bezskutecznie. I wiesz co zrobił? Położył się w łóżeczku i wtulił w podusię, na której chwilę temu spoczywała główka Jego ukochanej... Czuł jej zapach...
Wróciłam się
To ja też idę wtulić się w mojego Pana męża.
Wiem, ze jest cała masa ludzi, mężczyzn normalnych czułych, ale z dawnej pracy wiem tez ze jest tez cała masa świń i pewnych rzeczy poprostu nie rozumiem ![]()
Nie rozumiem juz nie traktowania kobiety przez mężczyznę i na odwrót, ale poprostu człowieka przez człowieka.
Ide sobie do łóżeczka bo kołderkę- mam już nagrzaną ![]()
Można tak;
ale ja zdecydowanie wole to czytac od tyłu: to co sie spieprzy to sie polepszy itd....
Milutkich snów i spokojnej nocki Wam życzę dziewczyny
To ja póki co musze odpukać i powiedzieć, ze z mezem jeszcze nie zaliczyliśmy żadnej kłótni odkąd jesteśmy w związku , obbyy
Choć czasami wygarniecie sobie nawzajem bywa oczyszczające i to jest zdrowa reakcja, każdy terapeuta to powie , ale na razie konkretnej ściny miedzy sobą nie przeszliśmy. Mamy zerowy bilans jeśli chodzi o kłótnie , choć emocji w naszym życiu zawodowym i rodzinnym nie brak
Tak Mortisha. Coś w tym jest. Póki sie jeszcze rozmawia, póty trwa związek. A swoją drogą, ktora z nas nie ma emocjonującej pracy.
Milionku... Czekałam na Ciebie. I nie zasnęłam, dopoki nie przeczytałam kolejnej opowieści. Jak zwykle pięknej.
Tak naprawdę nie mam potrzeby się odchudzać, bo według mnie dobrze ze mną. tyle, że stres zwłaszcza ten z ostatnich dosłownie dwunastu miesięcy, dał o sobie znać. Nie ma w moich oczach radości. Choć trzymam się dzielnie i zwłaszcza Dzieciom nie pokazuję, jak mi cholernie ciężko.
Kiedy zerkam na ten zbliżający sie ku końcowi rok, zastanawiam sie jak tego wszystkiego dokonałam. Nie jestem silna. Jestem zdeterminowana. Chce umrzeć ze swiadomością, że choc przez chwilę - żyłam.
Boli mnie dzis troszke brzuszek, ale mam nadzieje, że to niedobitki niedyspozycji. I że wytrwam w pracy do siedemnastej. Mam nadzieję, że wszyscy zajęci świętami, nie będą "zawracać" mi głowy. W razie czego przegonię
sio...
I nadal nie umiem wstawiać obrazków
Podpowiedzcie mi, jak to zrobic, prosze....
Dzień Doberek Pora sie brac za robotę
To ja póki co musze odpukać i powiedzieć, ze z mezem jeszcze nie zaliczyliśmy żadnej kłótni odkąd jesteśmy w związku , obbyy
Choć czasami wygarniecie sobie nawzajem bywa oczyszczające i to jest zdrowa reakcja, każdy terapeuta to powie , ale na razie konkretnej ściny miedzy sobą nie przeszliśmy. Mamy zerowy bilans jeśli chodzi o kłótnie , choć emocji w naszym życiu zawodowym i rodzinnym nie brak
Mortisha ja myślę że dzięki długim rozmowom o tym co boli co nie czego chcemy czego nie razem jesteś my już 18 lat. Kłótni jako takich tez nie zaliczyliśmy, bo po prostu jedno wie kiedy drugiemu cos na odcisk nastapiło i umiemy podejśc i powiedziec ejj wyluzuj szkoda dnia szkoda każdej minuty na spinki. Wczoraj do 3 lezeliśmy i gadaliśmy, o naszej wigilii ... i takich tam hi hi a dziś małżonek już robi karpatkę ( ja nie umiem ) a ja mykam zaraz rybke robić ![]()
My widząc jak ulotne jest życie i niewiadomo ile czasu nam zostało, chcemy zyc tak by nie żałować ani chwili...
Sponiewierana wyszukaj obrazek który chcesz wkleić, kliknij na niego prawym przyciskiem , i pokażą Ci się różne napisy, kliknij na : kopiuj adres obrazka, i wklej go pomiędzy.
[img]tu wklej[/img] gotowe
Dzień Doberek Pora sie brac za robotę
mortisha napisał/a:To ja póki co musze odpukać i powiedzieć, ze z mezem jeszcze nie zaliczyliśmy żadnej kłótni odkąd jesteśmy w związku , obbyy
Choć czasami wygarniecie sobie nawzajem bywa oczyszczające i to jest zdrowa reakcja, każdy terapeuta to powie , ale na razie konkretnej ściny miedzy sobą nie przeszliśmy. Mamy zerowy bilans jeśli chodzi o kłótnie , choć emocji w naszym życiu zawodowym i rodzinnym nie brakMortisha ja myślę że dzięki długim rozmowom o tym co boli co nie czego chcemy czego nie razem jesteś my już 18 lat. Kłótni jako takich tez nie zaliczyliśmy, bo po prostu jedno wie kiedy drugiemu cos na odcisk nastapiło i umiemy podejśc i powiedziec ejj wyluzuj szkoda dnia szkoda każdej minuty na spinki. Wczoraj do 3 lezeliśmy i gadaliśmy, o naszej wigilii ... i takich tam hi hi a dziś małżonek już robi karpatkę ( ja nie umiem ) a ja mykam zaraz rybke robić
My widząc jak ulotne jest życie i niewiadomo ile czasu nam zostało, chcemy zyc tak by nie żałować ani chwili...Sponiewierana wyszukaj obrazek który chcesz wkleić, kliknij na niego prawym przyciskiem , i pokażą Ci się różne napisy, kliknij na : kopiuj adres obrazka, i wklej go pomiędzy.
tu wklej (tu%20wklej) gotowe
To... To proste przecież
Że tez na to nie wpadłam. Gamoń ze mnie, że hej
Dziękuję
![]()
wszystkim zapracowanym netkobietkom życzę wesołych świąt
https://www.youtube.com/watch?v=9PVhIMr4ScI
Wróciłam do Domku z pracy. Wyrwałam sie lekko przed czasem. Mam nadzieję, że nikt głowy mi za to nie urwie. W końcu pracuję czasami po dziesięć godzin a i po pracy odbieram telefony.
Mała kawunia i biegne do centrum (
). Muszę... Tak bardzo nie lubię takich tłumów...
Wiem jak spędze wieczór - sprzatając kuchnię. Mam już prysznic
Brakuje jeszcze glazury i terakoty, ale z tym poradze sobie sama
Jest tylko siwo na tych parunastu metrach. Ale i tak się cieszę ![]()
Poszperam tu sobie jeszcze a noca zajrze chetnie
Do napisania Dziewczęta ![]()
Cześć wszystkim ![]()
Ło matko straszliwie boleją mnie nogi,nawet już o dywan sie potykam bo nie mam siły ich dźwigać.
Od 7 rano non stop na nogach,nie mam czasu usiąść nawet na chwilę.
Płaszczyk dla starszej córki kupiony (śliczny),choinka ustrojona,teraz kończę galaretę z karpia i fajrant ![]()
Sponiewierana zajrzyj wieczorkiem,ja też zajrzę jak wcześniej nie padnę ze zmęczenia.
Dziewczyny u mnie z mężem mało było dni bez kłótni,a teraz mój obecny ma taki charakter,że choćbym nawet chciała to z nim nie da rady się pokłócić,taki ugodowy jest ![]()
Ok lecę do galarety,wpadnę potem zaś ![]()
Ojjjj jak ja uwielbiam Święta, padam na pysk i zasypiam na siedzaco
a jutro jeszcze trzeba zrobić sałatkę i takie tam nie wiadomo po cio ![]()
ahhh ukochany stres...hi hi hi
Sponiewierana Sprawdzałas jak te obrazki się wkleja?
Dziewczyny przyznac sie która ostatnio chorowała, bo coś chyba mi sie niedobrze zaczyna robić
Witajcie wieczornie ![]()
wszystko już zrobiłam, tylko jutro ryba została do posmażenia tuz przed wigilią. Na pewno zajrzę jeszcze jutro i zobaczę jak Wasze przygotowania do świąt

Dobrej nocki Wam życzę
Dobrej nocki Wam życzę
Lajla... Toż to modlitwa nas wszystkich chyba. Wręcz skradziona z moich myśli...
"Może się trochę spóźniłam
może zabrakło mi szczęścia
może złe czasy wybrałam
i dla mnie nie ma tu miejsca?
Może w tej ślepej loterii
losy pechowe zostały
może, co lepsze, już dawno
między szczęściarzy rozdałeś?
Może przez wszystkie te lata
biegnąc po słodkie zwycięstwa
miałam zbyt wiele rozsądku
może zbyt mało szaleństwa?
Może sięgałam po szczęście
pełna nadziei i wiary
może zbyt często z pokorą
może zbyt rzadko z łokciami?
Wiem, nic mi nie obiecywałeś
nie łudziłeś, że mi będzie jak za piecem
jednak proszę, pomyśl o mnie czasem
i choć czasem miej mnie w swej opiece
i daj...
Trochę nadziei na nadzieję
nieba okruszek wysokiego
trochę kolorów na jesieni
chleba, lecz niezbyt powszedniego
Maskę z kamienia na pogardę
jasny parasol na zwątpienie
i choć troszeczkę daj miłości,
której podobno masz tak wiele
Może się trochę spóźniłam
może marzyłam zbyt mało?
Kiedy spoglądam za siebie
wszystko to nie tak być miało
Nie myśl, że żal mam do Ciebie,
że łzy są moją modlitwą
nie, nie zazdroszczę szczęściarzom
tylko jest czasem tak przykro
W zimne, samotne wieczory
nieraz myśl taka kołacze,
że mnie wśród innych wybrałeś,
ale troszeczkę inaczej
Życie, na przekór, wciąż sprzyja
głupcom, szaleńcom i graczom,
a ja tak wciąż niecierpliwie
czekam, by wreszcie je zacząć
Wiem, nic mi nie obiecywałeś
nie łudziłeś, że mi będzie jak za piecem
jednak proszę, pomyśl o mnie czasem
i choć czasem miej mnie w swej opiece
i daj...
Trochę nadziei na nadzieję
nieba okruszek wysokiego
trochę kolorów na jesieni
chleba, lecz niezbyt powszedniego
Trochę nadziei na nadzieję
i garść niemądrych, śmiesznych złudzeń
i daj mi więcej wiary w Ciebie
zanim do końca się pogubię."
Lajla... Toż to modlitwa nas wszystkich chyba. Wręcz skradziona z moich myśli...
Ja na to trafiłam całkowicie przypadkowo, ale jak czuje że dołyyy się zbliżaja to jej słucham zapętlonej non stop hi hi
U mnie tak troche pomieszane to wszystko, dziś lepsze wieści przeplatały sie z gorszymi...
Chyba wujek strach mnie dopada przed jutrzejszym dniem he he he ![]()
Posprzatalas już??
Nie. Nakarmiłam mojego szczurka. Obdzwoniłam Dzieci i siedzę sobie wśród Was
Straszliwie bolą mnie moje stare nóżki
I słysze podmuchy wiatru za oknem. Kuchni obiecałam, że sie nia zajmę. Musze to dziś zrobić, bo jutro z samiutkiego rana mam do zro bienia końcowe zakupy. I jesli zdecyduje sie na wyjazd, musze byc gotowa o pietnastej.
Juz mi sie kręci łza w oku na sama myśl takiej odległości
To chyba przez te święta Layja. Nie radzę sobie...
Nie. Nakarmiłam mojego szczurka. Obdzwoniłam Dzieci i siedzę sobie wśród Was
![]()
Straszliwie bolą mnie moje stare nóżkiI słysze podmuchy wiatru za oknem. Kuchni obiecałam, że sie nia zajmę. Musze to dziś zrobić, bo jutro z samiutkiego rana mam do zro bienia końcowe zakupy. I jesli zdecyduje sie na wyjazd, musze byc gotowa o pietnastej.
Juz mi sie kręci łza w oku na sama myśl takiej odległości
To chyba przez te święta Layja. Nie radzę sobie...
Kochana te Święta będą wyjątkowo trudne dla większości z nas, ale ja wierze w Ciebie i że dasz radę. Zrób coś dla siebie pomyśl co sprawi Ci odrobinkę radości, wiem że Ty również wiesz że w razie potrzeby znajdziesz sposób by dotrzeć do dzieci. Nie poddawaj się, wiem że dasz radę.
Z drugiej strony Twojemu byłemu zapewne satysfakcję sprawi Twój smutek, nie dawaj mu jej...
Jeżeli Twoja decyzja będzie inna będę z Tobą sercem i tu po tej stronie kompa, tego wieczoru nie spędzisz sama, zrobimy babski wieczór morza łez
Wiesz w czym miał rację? Jeden jedyny raz... Gdy, po tym jak mu powiedziałam, że chcę odejść i przyznałam, że poznałam kogoś, kto te decyzje pomógł mi podjąć ( nie namawiał, wręcz był przeciw), usłyszałam od niego najpierw:
"zmarnowałas mi qrwo 18 lat"...
Tak. Miał rację. Nie wiem dlaczego jednak był zadziwiony. Po tym wszystkim. Ja... Nie byłam wobec niego w porządku. Uwierz mi, że ja po prostu...
Potem zaraz oznajmił, że mnie zniszczy. Że będzie patrzył jak zdycham. Cholernie sie bałam, bo juz wtedy wiedziałam, że moge liczyć tylko na siebie! Nie mogłam sie wycofać! Nie mogłam! LAyja! Umarłabym!!!! Umarła, gdybym z nim została! To było moje ostatnie tchnienie! Moje pięć minut! Pięć minut!!
Wiesz w czym miał rację? Jeden jedyny raz... Gdy, po tym jak mu powiedziałam, że chcę odejść i przyznałam, że poznałam kogoś, kto te decyzje pomógł mi podjąć ( nie namawiał, wręcz był przeciw), usłyszałam od niego najpierw:
"zmarnowałas mi qrwo 18 lat"...Tak. Miał rację. Nie wiem dlaczego jednak był zadziwiony. Po tym wszystkim. Ja... Nie byłam wobec niego w porządku. Uwierz mi, że ja po prostu...
Potem zaraz oznajmił, że mnie zniszczy. Że będzie patrzył jak zdycham. Cholernie sie bałam, bo juz wtedy wiedziałam, że moge liczyć tylko na siebie! Nie mogłam sie wycofać! Nie mogłam! LAyja! Umarłabym!!!! Umarła, gdybym z nim została! To było moje ostatnie tchnienie! Moje pięć minut! Pięć minut!!
Sponiewierana o czym Ty piszesz??? Ty nie byłaś w porządku???? Ty??? On był wobec Ciebie?? Pamiętaj nikt nie zasługuje na takie traktowanie jak on traktował Ciebie, nikt rozumiesz!!!! Ty jemu zmarnowałaś??? Ty zmarnowałaś sobie, ale otrząsnęłaś się i to jest najważniejsze...Każdy ma prawo do chociaz odrobiny szczęścia I dobrze zrobiłaś że się nie wycofałaś, była bys teraz przegrana, a tą bitwę wygrałaś Ty... Zobaczysz dzieci tez dorastają i są coraz mądrzejsze coraz więcej rozumieją i Ty tą wojnę wygrasz. Masz mieszkanie?? Masz nie ważne jakie i gdzie ale radzisz sobie sama bez niego. Masz prace ?? Masz czyli masz co jeść, bez niego... Zobacz ile już osiągnęłaś, a dla kogo to robisz?? dla siebie i dla dzieci, bo je kochasz
A on... szkoda poprostu na niego słów
Nie jesteś niczyją zabawką, jesteś kobietą, która poza ciałem ma również duszę
Wiem Layla... Dociera do mnie to powoli. Dzieci są za mną. Starsza Córka sypia tam, bo Młodsza tam jest. One siekłoćą czasem. skłamałabym, gdybym powiedziała, że siedemnastoletnia nastolatka rozumie sie dobrze z dwunastolatką. Ale w chwilach zagrożenia trzymaja sie razem.
Wiesz, że ktorejś nocy moje Maleństwo zadzwoniło, że jest głodne a boi się pająka, które widziało w kuchni?! Starsza Córka chrapała a Młodsza nie chciała jej budzić! Przed pólnocą pojechałam tam! Spał.. Zbudził się. Był zdziwiony moja obecnością...
Tamtej nocy... Boże...Tak bardzo chciałam zabrać ją ze sobą! Na zawsze! Ta cholerna szkoła, której sie trzyma... Do czerwca. Jeszcze troszeńkę. Wytrzymamy.
Ona jest ograniczona w ruchach. Starsza bardziej niezależna.
Wiem Layla... Dociera do mnie to powoli. Dzieci są za mną. Starsza Córka sypia tam, bo Młodsza tam jest. One siekłoćą czasem. skłamałabym, gdybym powiedziała, że siedemnastoletnia nastolatka rozumie sie dobrze z dwunastolatką. Ale w chwilach zagrożenia trzymaja sie razem.
Tamtej nocy... Boże...Tak bardzo chciałam zabrać ją ze sobą! Na zawsze! Ta cholerna szkoła, której sie trzyma... Do czerwca. Jeszcze troszeńkę. Wytrzymamy.
Ona jest ograniczona w ruchach. Starsza bardziej niezależna.
Widzisz zobacz czego nauczyłaś dzieci miłościi, miłości do siebie bez względu na wszystko. Dopiero mieliśmy wrzesień mamy już koniec grudnia, do czerwca już niedługo... to tylko 6 miesięcy nawet nie będziesz wiedziała kiedy minęło
Wiesz, że ktorejś nocy moje Maleństwo zadzwoniło, że jest głodne a boi się pająka, które widziało w kuchni?! Starsza Córka chrapała a Młodsza nie chciała jej budzić! Przed pólnocą pojechałam tam! Spał.. Zbudził się. Był zdziwiony moja obecnością...
Widzisz, w razie potrzeby zawsze znajdziesz sposób żeby dostać się do dzieci. Serce Ci podpowie i poprowadzi do nich... więc teraz zrób coś dla siebie, przywróć uśmiech na swoja twarz dla nich, bo one będą najszczęśliwsze widząc Ciebie uśmiechniętą, one cierpią widząc Ciebie w takim stanie
I wiesz cio Ci powiem?? mówisz że nie jestes silna...Dla mnie gadaj sobie co chcesz ale ja widzę bardzo silna osobe zdeterminowaną do waliki o siebie i dzieci i z całych sił Ci dopinguję
Nieprawda. To tak tylko wygląda... Layla... Po mnie nie zawsze widać cierpienie ze środka. Skrzetnie je ukrywam.Własnie po, by nie być pod ostrzałem.
To przez te święta. Ten mój nastrój. Tak bardzo sie boję...
Zaśnij już. Nie przejmuj sie mną. To minie.To tylko chwila słabości, którą otworzyłam przed Wami.
Czasem łatwiej jest popłakać przed tymi, których sie nie zna. Dziwna zależność, ale działa.
Wezme sie wreszcie za to sprzatanie. A jutro kupię choinkę. Mam pieniądze na koncie z dodatkowej pracy. Przystroję ja w kokardki... Taką lubie. Skromną i prostą...
Sponiewierana napisałaś na forum xxx postów czy chociaż raz zadałaś sobie pytanie : ilu ludziom pomogłam mimo swojej ciężkiej sytuacji?? Pomyśl ile osób siedzi w takich związkach bo się boją.... odejść. A Ty nie, Ty sie odważyłaś
Zaśnij już. Nie przejmuj sie mną. To minie.To tylko chwila słabości, którą otworzyłam przed Wami
Czasem łatwiej jest popłakać przed tymi, których sie nie zna. Dziwna zależność, ale działa.
Dokładnie tak jak piszesz, ale czasami Ci nieznajomi zostaja zamiast tych którzy powinni byc obok nas.
To przez te święta. Ten mój nastrój. Tak bardzo sie boję...
Tak wiem ja tez sie ich boję ( z innego powodu hi hi) ale sie boje i wiem ze bedzie sporo łez
I wiem że to one wywołały ten nastrój na szczęście szybko miną...
Uciekam, chociaz zamiast spać wsłuchuję sie w oddech małzonka, sen odwlekam by nie oglądac zbyt szybko tego samego obrazu wciąz i wciąz.
Życzę Ci spokojnej nocki, jestem do dyspozycji jak tylko będziesz chciała pogadać:)
Dobranoc
Poczytałam Was Dziewczynki i się popłakałam.Co tam popłakałam...Ryczę jak bóbr.Obie jesteście dzielne...bardzo dzielne.
Sponiewierana wytrzymaj do tego czerwca.Będziemy Cię tu wspierać.Ja będę Cie wspierać.Powiem Ci,że nie wyobrażam sobie takiej sytuacji z moja osobą.Chyba bym dostała do głowy w momencie,gdy zabieraliby mi dzieci.
Dziś przeżyłam namiastkę tego i wierzcie mi,to była gehenna.Rano przed ósma zadzwoniła do domofonu policja.Zapytali o mojego syna.Powiedzieli,że mają Go doprowadzić na przesłuchanie.Syn ma już 17-ście lat,a więc ja byłam zbyteczna.Nic mi więcej nie powiedzieli i Go zabrali.Wsiadłam w samochód i za Nimi pojechałam,Na miejscu dowiedziałam się,ze jest zamieszany w wymuszenia i pobicie.Policjant twierdził,ze syn nie chce nic mówić i jak tak dalej pójdzie,to będzie zatrzymamy na trzy miesiące.Pozwolił mi z Nim porozmawiać.Syn twierdził,że był świadkiem pobicia chłopaka,który wymuszał pieniądze na młodszych,rozdzielał walczących i ma na to świadków.To wszystko przekazał policjantowi.
Po trzech godzinach dowiedziałam się,że był przesłuchiwany w charakterze świadka,ale że są osoby,które Go obciążają.
Nie wiem co z tego wyjdzie.Syn twierdzi,ze w nic nie jest zamieszany,ale On był bardzo blisko całej tej sytuacji.Boje się o Niego i wierzę,że mówi prawdę,ale boje się.
Ja już też po robocie.Jeszcze myłam podłogi i wskoczyłam pod prysznic.Wszystko gotowe.Jutro rano idę do pracy na 3 godziny i potem już tylko kolacja,a będę ją miała wcześnie,bo o 16-stej.Tak wiec jeszcze rano do Was zajrzę.
Sponiewierana napisałaś na forum xxx postów czy chociaż raz zadałaś sobie pytanie : ilu ludziom pomogłam mimo swojej ciężkiej sytuacji?? Pomyśl ile osób siedzi w takich związkach bo się boją.... odejść. A Ty nie, Ty sie odważyłaś
Sponiewierana napisał/a:Zaśnij już. Nie przejmuj sie mną. To minie.To tylko chwila słabości, którą otworzyłam przed Wami
Czasem łatwiej jest popłakać przed tymi, których sie nie zna. Dziwna zależność, ale działa.Dokładnie tak jak piszesz, ale czasami Ci nieznajomi zostaja zamiast tych którzy powinni byc obok nas.
Sponiewierana napisał/a:To przez te święta. Ten mój nastrój. Tak bardzo sie boję...
Tak wiem ja tez sie ich boję ( z innego powodu hi hi) ale sie boje i wiem ze bedzie sporo łez
I wiem że to one wywołały ten nastrój na szczęście szybko miną...
Uciekam, chociaz zamiast spać wsłuchuję sie w oddech małzonka, sen odwlekam by nie oglądac zbyt szybko tego samego obrazu wciąz i wciąz.
Życzę Ci spokojnej nocki, jestem do dyspozycji jak tylko będziesz chciała pogadać:)
Dobranoc
http://2.bp.blogspot.com/-1xe10NZ2fqA/T … b5c2b9.jpg
Julian... Ty mój czpiocie...
Teraz już idę spać.Muszę odpocząć po tym meczącym dniu.

Ha ha ha ![]()
Teraz Milionku mogę zasnąć... Sprzątanie kuchni zakończe jutro. Ona się nie pogniewa ![]()
Doberek sąsiadki
- wpadam z życzonkami .... zdrówka - milusiej atmosferki
dla wszyściutkich tu piszących ale szczególnie dla SPONIEWIERANEJ - trzymaj się silna kobitko
spokojnych świąt BN .....

Poczytałam Was Dziewczynki i się popłakałam.Co tam popłakałam...Ryczę jak bóbr.Obie jesteście dzielne...bardzo dzielne.
Ja po prostu nie mam innego wyjścia, nic nie jestem w stanie już zrobić i pozostaje mi tylko czekać....
Mąż powiedział mi któregoś dnia: Pamiętaj bez względu na to co się wydarzy Ty zrobiłaś wszystko co mogłaś, więcej nie możesz... i te słowa okazały się balsamem dla duszy hi hi hi
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży z Twoim synem...
Świąt wypełnionych radością i miłością,
niosących spokój i odpoczynek.
Spełnienia marzeń, pogody Ducha,
radości z drobiazgów i Bożej Łaski...
Zaspałam! Rety... A mam jeszcze tyle do zrobienia.
Choinka przesliczna Ba-cha
Napije sie kawusi i ogarne jakoś. wyglądam potwornie
Spróbuje się ogarnąć jakoś.
Dziewczęta... Wasze wsparcie wiele dla mnie znaczy. Wiele... Ale powtarzam. Byłabym kłamca wobec siebie, gdybym twierdziła, że nic złego nie zrobiłam. Zrobiłam - nie podejmując w odpowiednim czasie konkretnych decyzji. Byłam tchórzem. wygodnicka babą. Teraz z perspektywy czasu tak to widzę. Dla Dzieci... Boże. Najbardziej niewłaściwy powód by trwać w toksycznym związku.
I nie ma wytłumaczenia dla mnie. Mogłam inaczej. Wystarczy juz tych moich żali. Świeta za rogiem, więc cieszmy sie nimi...
A Renifer przebiera kopytkami, bo chce juz w drogę ![]()

Oooo
Wciąż nie potrafię wklejać obrazków.
Udało się!!!! Hura ![]()
Bulinko... Będzie dobrze z synem. Policjanci to też ludzie. I uwierz mi, że potrafią analizować każdą sprawę.
Spokojnego dnia Wam Wszystkim życzę. I cieszę się, że Jesteście...
Moje kochane!
Jest taki zmierzch
wśród grudniowych, szarych dni,
kiedy w noc gwiazdka lśni.
Wigilii czas każe nam u stołu stać,
łamać opłatek, razem trwać.
A kiedy już ta pierwsza z gwiazd
zaświeci nam spoza chmur,
dzieje się cud co w każdym z nas
umie zburzyć jego własny mur...
Zycze Wam z calego serca spokojnych Swiat Bozego Narodzenia...radosnych, spedzonych z rodzina.Wytchnienia, odpoczynku...zeby kazda z Was w ten swiateczny czas poczula w sercu cieplo.Pomysle o Was i podziele sie w myslach oplatkiem.
Dziękujemy Kawashake.
Zrobiłam sie na człowieka, więc moge to tłumu ![]()
Witam w Wigilijny poranek ![]()

Może jak znajdę czas wpadne jeszcze na chwilkę do Was ![]()
Każdy już czym prędzej bieży,
by dołączyć do pasterzy.
I ja spieszę z życzeniami,
bo nie mogę być tam z Wami.
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
i niech dobro wśród Was gości.
I niech Boga wielka moc
na Was spłynie w świętą noc.
Wpadłam tylko na chwilkę. Nie mam jeszcze choinki
Liczę na przecenę.
I mam w planach owinąć kosmyki włosów na duże wałki
Takie jak widoczne są u Markadii...
Sądzę, że ten wietrzyk, który rozwiewa nam zakupy jest przedsionkiem zbliżającego się śniegu ![]()
Bądźcie Wszystkie uśmiechnięte.
Dziewczyny i Tomku /jeżeli tu zajrzysz/.Jestem jeszcze w pracy,ale juz nie długo.Jak wrócę,to też będę zabiegana jak pewnie Wy już teraz.Chciałam Wam więc już teraz złożyć życzenia.
Wiele z Was jest umęczonych życiem,ale i dla pozostałych szczęśliwych żon i matek niech ten symbol nowego życia w postaci Jezusa z Nazaretu będzie dla Was również rozpoczęciem czegoś nowego.
By Wam wszystko pasowało,
by kłopotów było mało,
byście zawsze byli zdrowi,
by problemy były z głowy,
by się wiodło znakomicie,
by wesołe było życie!
Dziewczęta... Wasze wsparcie wiele dla mnie znaczy. Wiele... Ale powtarzam. Byłabym kłamca wobec siebie, gdybym twierdziła, że nic złego nie zrobiłam. Zrobiłam - nie podejmując w odpowiednim czasie konkretnych decyzji. Byłam tchórzem. wygodnicka babą. Teraz z perspektywy czasu tak to widzę. Dla Dzieci... Boże. Najbardziej niewłaściwy powód by trwać w toksycznym związku.
I nie ma wytłumaczenia dla mnie. Mogłam inaczej. Wystarczy juz tych moich żali. Świeta za rogiem, więc cieszmy sie nimi...
Po to tu jesteśmy. Każdy popełnia błędy i tu się z Tobą zgadzam nie rozgrzeszam ( sutanne zgubiłam gdziesik)hi hi ale ocknęłaś się i w końcu je podjęłaś. Ciekawe ile z nas miało by tyle odwagi a ile by nadal tkwiło w toksycznych związkach ![]()
Oooo sad sad Wciąż nie potrafię wklejać obrazków.
Udało się!!!! Hura smile
Gratulacje, coś Ci powiem tylko ciiii ja instrukcji szukałam w wujku google hi hi hi... Mam nadzieje, że tyłeczek spakowany...
Dziekuje wszystkim za życzenia i jeszcze raz Wesołych i Spokojnych Świąt: 
P.S Ja juz wszystko zrobione mam. Teraz czekam na....... 2 stycznia hi hi
Cieszę się, bo kupiłam sztuczna wprawdzie, ale sliczna choinkę! Liczyłam na wyprzedaż. I udało sie. Ubiore ja po powrocie. Razem spędzimy wieczór ![]()
Mam zaledwie pół godziny na to, by doprowadzić się do porządku
I w drogę...
Jeśli Dziewczęta odpoczywacie, zerknijcie do Jedynki... "Wigilijna Opowieść". Też lubię tę bajkę...
Będę tu wieczorem.
Ja... Nie chcę jechać...
Strony Poprzednia 1 … 520 521 522 523 524 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026