Nie odzywam się za często, bo mam problem z oczami. dosłownie. Od paru dni, mało, że jestem przygnebiona to jeszcze źle widzę. Wprawdzie nosze okulary, ale tylko do chodzenia. Zdecydowałam sie na nie jeszcze wtedy, gdy miałam swój samochód. Nie mogłam dostrzec wtedy znaków z wiekszej odległości. to było niepokojace.
Bóle głowy powróciły. Nic w tym złego by nie było, gdyby ból nie atakował znienacka. To mi pozostało po wypadku samochodowym. Ten dyskomfort z głową powraca zawsze w sytuacji podwyzszonego stresu. Potrafi sprawic, że zginam się w sekunde w pół. Na szczęście nie prowadze juz zadnych pojazdów, ale z bólem nie daje sobie rady. nie mam nad nim kontroli. Wiem, ze to ze stresu. Zdąrzyłam juz dojść do tego sama przez lata.
Moja młodsza Córka wciąż ma niestrawności. Leczę ją węglem. Dokupiłam jeszcze Gastrosan w saszetkach do zaparzenia i elektrolity. Ona nie ma biegunki, męczy ją od góry. biedna nie może zwymiotować. I oczywiście, kiedy poczuje sie lepiej, odmawia przyjmowania leków. Jestem wtedy jednak stanowcza i jakoś sie słucha brzdąc.
starszą córke łapią skurcze. Zazwyczaj w stopie. chodzi na siłownię. Sama zarobiła, ale nie ukrywam że ojciec daje jej kase. Karmę ją bananami i podsuwam pod buzie elektrolity. Uważa, ze to jednak za mało. a ja wolę, żeby jadla owoce zamiast jakieś wymyślunki z siłowni w puszkach.
Jestem totalnie przybita. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Nie potraię...
Z dziećmi i ich ojcem ustaliliśmy jeszcze któregos dnia jak dzielimy świeta. Mnie zalezy tylko na dzieciach, nie na tej łajzie. Dzieci spędza z nim wieczór wigilijny i pierwszy dzień świat. Pójda do jego siostry na kolację, bo będzie tłum ludzi. I o to nam (mnie i Dzieciom chodziło). One z jednej strony boją się powtórki z wigilii z ubiegłego roku a z drugiej żal im ojca. Jeśli chodzi o mnie, przekonałam je, ze nic mi nie będzie. Zreszta w związku z małym remontem będe miała co robić.
Wczoraj okazało sie jednak, że Dzieciom leży na sercu bym nie była sama. Przyjechała Mama i jedna z sióstr. Nalegaja, żebym przyjechała na Wigilię Wróce wieczorem. Nie wiem co robić! Będzie dzielić nas prawie 100 km odległości! A jesli będą potrzebowały pomocy?! Tak jak w ubiegłym roku?! Nie wyobrażam sobie być tak daleko! Jestem dla nich! Dyspozycyjna o każdej porze dnia i nocy...
Śpią teraz smacznie. Ja siedze w kuchni ze szczurkiem. Pisze i ryczę. Nie potrafie rozstawać sie z moimi Dziecmi. Nie chce tak dalekowyjezdzać! Boze.... Kiedy to wszystko sie skonzczy...
Kawashake, nigdy nie miałam problemów z rwa, ale ogólnie z kregosłupe tak. Po wypadku samochodowym. Chodziłam wtedy na czworaka z bólu. moge sie tylko domyslać, jak cierpisz. I bardzo mi przykro z tego powodu.
Bulinko, czy probowałas z weglem? Choc ten Nifuroksazyd jest tez dobry. Może i bardziej wskazany od wegla, skoro miałas biegunkę. Życze Tobie powrotu do zdrowia rychło, bo sie wykończysz inaczej.
Merten... to kopanie w żebra odbieraj jak tulenie
Nawiasem mowiąc, przejdzie maleństwu.
Milionek... ty najdroższy Aniele... Czytam Twoje opowieści z wybałuszonymi oczami. Naprawdę źle widze. Dzis mi lepiej. Dziekuję za to, że moge dzięki Tbie stad czasem uciec. Aha.. Ostrzegam przez kominiarzami, którzy pakuja sie do naszych domów przed swietami. Zdarza się, ze wyłudzaja pieniadze pod pretekstem usterek, które w 10 minut moga usunąc. Przeglad kominowy musi byc poprzedzony ogłoszeniami. Jesli ich nie ma, moga spadac a drzewo.