Goska-witaj.Doczekalam sie imienniczki:))Pisz co tam u Ciebie slychac.
Sloneczko-ale dawno Ciebie tutaj nie widzialam.Dobrze, ze wrocilas.
Milionku-mam nadzieje, ze czujesz sie lepiej.No i koniecznie idz do lekarza.Wiesz, jak slysze o bolu glowy, to od razu mam w glowie...udar.To taka chyba schiza po mojej kochanej Mamince mi pozostala.Powinnas odpoczac, ostatnio zyjesz w ciaglym stresie a to nic dobrego.Wiem, ze sie nie da, ale musisz myslec tez o sobie.Przytulam.
Bulinko-18 odbior?Przeciez dzis juz 20!!!Staraja sie chlopaki widze jak nie wiem co.Tak to wlasnie bywa, jak sie trafi na faaaachowcow.A juz najgorsze co moze byc-jak jeden zalezny od pracy drugiego.Az sie dziwie, ze tacy spokojni jestescie.2 godziny pracy i fajrant?Nie wypusilabym z chalupy.Chyba musisz nimi potrzasnac...
Ivoryvette-strasznie wspolczuje malzonkowi.To chyba jedna z gorszych w zyciu chwil-kiedy glowa sprawna, chcialoby sie pracowac, a ruszyc sie nie za bardzo ma jak.Przerabiam od dlugiego czasu...rano jest dobrze a za pol godziny mnie scina.Do dupy!
Merten-to Ty juz niedlugo do domku wylatasz.Tydzien to zdecydowanie za krotko, ale lepsze to niz nic.
Marzenna-bo te nasze dorosle dzieci to tak maja-moja jest identyczna.A jak sie w koncu dodzwonie albo ona oddzwoni to wieeelce zawsze zdziwiona.Jak slysze tekst-Mamus, nic sie nie stalo, bylam/nie moglam/bateria mi padla to bym rozszarpala z nerwow.Ostatnio tez mialysmy podobna sytuacje, wracala autem z Warszawy z jakiegos kolejnego szkolenia, sama.Miala napisac sms-a jak dojedzie.Cipa puscila mi strzalke, ktorej nie uslyszalam, zobaczylam jakas godzine pozniej.Dzwonie-nie odbiera.Pisze-nie odpisuje.Nie wiem ile razy dzwonilam.Spac nie moglam z nerwow, z tych nerwow chyba dostalam tak okropnych boli, zadne prochy nie pomogly.Oczywiscie-wyobraznia sie wlaczyla i same czarne scenariusze.W koncu nastepnego dnia rano dzwoni moje dziewcze...no zajechala, puscila mi strzalke, ze juz jest, wziela prysznic i poszla spac, wyciszajac fon.Nie, no swietnie, tylko skad moglam wiedziec co strzalka oznacza?Oj Mamus, nie panikuj...doooobra, bedziesz miala swoje dzieci i zobaczysz jak to jest.
Tomus- ponaprawiaj sprzet i wracaj do nas.
Mam juz terminy:
-ortopeda na 19 grudnia
-rezonans na 22 grudnia.
19 rano musze jeszcze zrobic poziom kreatyniny, bez tego nie robia rezonansu.Niestety, do neurologa pierwszy wolny termin to 8 styczen-za pozno.Ale ortopeda tez moze byc, wazne, zeby dal skierowanie na rezonans, pozniej go ze mna umowil i pokierowal co dalej...dlaczego to tak jest, ze jak czlowiek placi to ma wszystko na juz, a jak normalnie, na ubezpieczenie, to umrzec mozna z czekania?
Tak czy siak-jade kilka dni wczesniej do domku.No i dobrze, troche chate ogarne, zakupy zrobie nie na wariata.Mielismy jechac 21, a teraz jedziemy 16 albo 17.
Troche mnie dzis boli, ale jest znosnie.Siedze teraz nad zdjeciami do albumu i wymyslam jakies smieszne komentarze.Bo chcialabym, zeby bylo tak po mojemu.Kupilam fajne naklejki-serduszka, motylki, usmiechniete buzki, niektore bylszczace, inne takie grubasnie, z kamyczkami...bedzie ladnie.Sama bym chciala taki album dostac.
Jakos mi dzis kawa nie podchodzi.Wypilam jedna rano, potem zrobilam sobie druga i mnie cofa.Jakas niedobra, a ta sama co zawsze.Moj malz twierdzi, ze my sie smak po tabletkach zmienil.Ten to ma zlote mysli.
Ale palic moge, wlasnie sobie pojde.
Milionku, jak juz bedziesz sie troszke lepiej czula, to napisz co tam u Ciebie, jest jakas diagnoza, dlaczego tak bardzo Cie ta glowa bolala?Martwie sie, wszystkie sie martwimy.