Merten ta kotka Ivory to zabiedzona znajda,którą nasza filantropka zwabiła do domu i nakarmiła ![]()
32 696 2014-10-06 10:18:27
Podobne tematy
32 697 2014-10-06 10:26:30
Markadia,ale mnie rozbawiłaś.Trafne podejście do sprawy.Nic ująć,nic dodać.:D
Milionek pewnie się ode mnie zaraziłaś.;) U nas taśmowo sprawa się przesuwa.Dziś byłam z Majką u lekarza.Już drugi tydzień podziębiona.Organizm walczył dzielnie,ale jak długo może?
Merten,to ile latek ta Twoja pociecha ma?
32 698 2014-10-06 10:56:32
Markadia to kotka ma szczęście w życiu i znalazła dobry kochający domek
Bulinka moja córcia ma 2 latka i 5 pięć miesięcy, taki szkrabik nieznośny ![]()
32 699 2014-10-06 11:09:53
To Ci się też trafiło w dojrzałym wielu macierzyństwo.Znajoma z pracy jest w moim wieku i podziwia,bo mówi,że Ona by już nie mogła.Teraz przychodzi z pracy,cisza i spokój.Nikt nie rozrabia,nie bałagani.Ja zaś cieszę sie,ze taka mniejsza istotka gania po domu i zawraca mi głowę byle czym.:D
32 700 2014-10-06 11:13:37
Milionek tylko pytanie,czy w przyszłym tygodniu jeszcze ten antybiotyk będzie Ci potrzebny?
Kurcze,ale te chróbska dokuczają teraz.
32 701 2014-10-06 12:55:07
Asia ty sie porządnie wygrzej jak możesz!!!!
Ja na razie zdrowa ale to kwestia czasu , taki teraz okres przeziębieniowy.
Markadia jabłecznik super wygląda.
Witaj Marten:) .
32 702 2014-10-06 16:16:59
Sorki kobietki i chlopaku
tylko dzisiaj sie melduje ze zyje i mam się dobrze jestem zalatana ![]()
Merten witam milutko ![]()
Jutro postaram się wpasc na kawusie na raz papatki i milego popoludnia zyczę ![]()
32 703 2014-10-06 18:36:36
Siemanko!! Troche zaniedbałam netkobietki ostatnio z powodu kiepskiego humoru
Ja się fizycznie i zdrowotnie na razie cala trzymam calo
Mąż od 17 na zebraniu u Pchły i jeszcze go ni ma, zapewne wychowawczyni go zatrzymała na sam koniec i tyle czasu mu elaborat skarg na córunie wygłasza ,przyjedzie z piekącymi uszami . To pierwsze zebranie w tym roku szkolnym i znając życie małolata zapewne o wszystkim nam nie powiedziała.
Zawsze o jakiś newsach się dowiadujemy na zebraniu
32 704 2014-10-06 20:48:59
Oj dziewczyny wszystkich coś łamie ![]()
Mnie ostatnio rwie w kolanach szczególnie lewe,masakra.W nocy normalnie spać nie mogę.
A jeszcze na wardze wyskoczyla mi opryszczka wrr ![]()
Mortiska i jak tam na zebraniu,jakieś rewelacje?
Ja z moją na szczęście większych problemów nie mam,tylko angielski cosok słabo jej wchodzi,ale nie jest tragicznie ![]()
Milionku o miodzie coś Bulinka pisała.
Alika a coś Ty taka zalatana?
Marzenna dobrze,że chociaż Ty zdrowa,tak trzymaj ![]()
32 705 2014-10-06 21:13:35
Kolana smaruję tym co zostało po smarowaniu krzyża,ło matko niedługo chyba będę cała się smarować ![]()
Mam maść końską i naproxen,podobno okłady z kapusty pomagają muszę pomyśleć o tym.
A opryszkę smaruję płynem propolisowym.
32 706 2014-10-06 21:20:57
Rewelacje typu wiercidupstwo na lekcji ( ale nie chodzi po klasie) i już do obrzygu, do zarzygu ja mam dość od kilku lat notorycznych skarg ,ze dziecko biega na przerwie po korytarzu.
No biega , kurna nie przyspawamy jej nóg do kaloryfera , taki już jej urok , taka już jest. Robiliśmy wiele w tym temacie, nic nie podziałało, a co my na to poradzimy ,ze naderaktywne dziecko po 45 minutach lekcji chce sobie gnaty rozprostować i musi poganiać z innymi dzieciakami? nic nie jesteśmy wstanie zrobić, bo ona albo się zapomina, albo nawet nie wie ze biega
Szkoła nieustannie nam glowe o to suszy , bo najchętniej chciałaby aby dzieci na przerwie siedziały pod ścianą jak mysz pod miotla, a ja brzydko mówiąc dostaje już konwulsji na te skargi .jakby z kosą ganiała taka dramaturgia i lament. Uważa na innych, krzywdy nikomu nie robi
A i z ostatnich 2 lekcji się zerwała w tamtym tygodniu, o tym nie wiedzieliśmy. Jej argumentem było ze wybrała mniejsze zlo, ale nie chciała wyjaśnić co to znaczyło te mniejsze zło
32 707 2014-10-06 21:32:36
Wieczor dobry.
Goscie wyjechali....nie spalam prawie wcale, bo gadania nie bylo konca.A w dzien to zakupki, spacerki, gary....i zlecialo.
Humor mam czarny.Zwymyslalam chlopa, bo sie znow powojowal z szefowa.Ale to nie temat na forum, za duzo klepania w klawiature.W kazdym badz razie-charakterki maja identyczne, a ja musze wysluchiwac.No i mam nerwa.
Milionku, mam nadzieje, ze w koncu ta Twoja kreta droga zyciowa sie troche wyprostuje-czego zycze z calego serca.
Bulinko-zdrowiej.I sie nie przepracowuj, bo to zdrowia Ci na pewno nie zapewni.
Mortisha-ano hej!Ty jak burza letnia-bum i juz poleciala.
Yvorette-kicia przecudna.Jak juz zdecyduje, ze bedzie u Ciebie mieszkac to pewnie jakis oglad przez weta by sie przydal.
Markadia-mnie kolano rypie juz ponad miesiac, od tego feralnego wyglebania sie w sierpniu na grzybach.Teraz boli mnie jeszcze posladek, udo i lydka.Najgorzej, jak wstaje.Jade do domu za niedlugo i pojde do lekarza-postanowione.Moglabym tu, jestem ubezpieczona, ale jednak wole w kraju. Chociazby ze wzgledu na to, ze po naszemu bedzie.Moj niemiecki jest komunikatywny, ale medycznie-to ja podziekuje.
Alika-no to dobrze, ze zyjesz.Poczekamy na wiesci.
Marzanna-ja tez zdrowa- oprocz tej cholernej nogi.Ale masz racje-zaczyna sie zasmarkany czas.Mam nadzieje, ze przetrzymam.Ale jak sie jezdzi srodkami komunikacji miejskiej, to nie ma bata, jakis katar byc musi.
Merten-no jasne, ze pamietam.Fajnie, ze sie odezwalas.
Tomku-co tam u Ciebie?Pracujesz, kucharzysz czy wypoczywasz?
Dobrze, ze mnie jutro nie ma do 17 w domu.Jakos nie mam ochoty na wizyte szefowej i wysluchiwanie....bo on powiedzial, a ona na to....i takie pierd....nie.Co ja mam zrobic, przez kolano przelozyc?
32 708 2014-10-06 21:36:17
dobry wieczór ![]()
melduję się szybciutko bo jestem padnięta
kotka się znalazła!! sama przyszła
wszystko dla niej już kupiliśmy, oprócz drapaka, po prostu nie było ![]()
była prawie 2 godziny sama w domu bo byliśmy z mężem w przychodni i kotka nie narozrabiała, nie nabrudziła, grzecznie czekała na chodniczku w jadalni
przyszła zanim wróciłam z pracy (szlam prosto do przychodni)
jest trochę speszona, ostrożna, ale wygląda na zadowoloną
po naszym powrocie gdy mąż wyszedł zapalić zostawił drzwi otwarte a ona tylko nosek wystawiła i zawróciła na podusię
mąż dalej ma chorobowe a ja dostałam antybiotyk bo moje kaszelki trzymają mnie już drugi tydzień
życzę dobrej nocki
32 709 2014-10-06 21:49:33
Ja jeszcze raz.
W sprawie wlasnie tych okladow z lisci kapusty.Biore tablety, smaruje, ale bol jest-mniejszy lub wiekszy.Nie jest tak, ze dooopsko mi urywa z bolu, pracowac moge(czytaj-musze).Wlasnie poczytalam o tych okladach z kapuscianych lisci, juz jakis czas temu myslalam, zeby zrobic.No i nie wiem jak-jedne zrodla podaja, ze cale liscie, inne, ze zmiazdzone na papke.Robila juz moze ktoras z Was?Bylabym wdzieczna za porady.Moze akurat cos to da?
32 710 2014-10-06 22:05:22
to ja jeszcze na chwileczkę
w sprawie kapuścianych liści
moja Mama obtłukiwała je tłuczkiem do mięsa albo wałkiem
żeby te grubsze części zmiękczyć
32 711 2014-10-07 09:17:50
Witam się i zmykam,poczytałam na szybciocha a popiszę później pa ![]()
32 712 2014-10-07 09:36:27 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2014-10-07 09:46:34)
dzień dobry porannie.
zostałam w domu... kaszelki już nie puściły do pracy
póki nie poszłam do lekarza to bagatelizowałam, lekarka mnie nastraszyła, dała penicylinę, opierniczyła, że przeciągnęłam tak długo, no i kazała w domu siedzieć, a ze mnie zeszły wszystkie siły, chyba póki nie wiedziałam, to pokłady zapasowej energii wyciągałam, a teraz organizm wyłączył zapasowe zasilanie
powiedziała, że to infekcja dróg oddechowych i że brzmi jak początki zapalenia płuc
kotka przesiedziała całą noc w domu, na podusi w jadalni i chodniczku w przedpokoju, do salonu nie zaglądała chyba, ale za to w kuchni zostawiła wielkieeeego kupiszona, kuwetka stała w jadalni w pewnej odległości od podusi ale albo coś jej nie spasowało, albo nie zauważyła
mamy podejrzenia, że niedowidzi na to jedyne oczko
teraz śpi pod kaloryferem na podusi
chyba kocha swoją podusię ![]()
kupiszona przed wyrzuceniem włożyłam do kuwetki żeby tam został "podpis" może wtedy trafi
imienia nie wybrałam, więc jeśli macie jakieś oryginalne propozycje to czekam ![]()

okruszkami na dywaniku naśmieciła kotecka ![]()
32 713 2014-10-07 10:51:14
Teraz ,poczytałam dokładnie i cosik napiszę ![]()
Ivory ta kotka najwidoczniej nie była całkiem dzika,dzikuski nie dają się zamknąć w domu.
Ta gdzie mój pracuje,łażą takie półdzikie kotki,przychodzą najeść się ale na ręce to już nie bardzo.
A tej Twojej to najwyraźniej bardzo dobrze sądząc po zdjęciu,taka rozciągnięta,pełny luzik.
Co do imienia nie mam pomysła
![]()
A Ty się kuruj bo jak już masz penicylinę to nie ma żartów.
Mortisha moja mała na lekcjach usiedzi ale za to straszna gaduła,ciekawe po kim to ma ![]()
To samo miałam ze starszą,poza lekcjami też takie są dziubki im się nie zamykają.
Hi hi podejrzenie jest na moje geny,nie wiem dlaczego ![]()
A moze ta Wasz Pchła ma adhd,była badana pod tym kątem?
Milionku aleś nam wykład dała na temat kapusty.
Kto by pomyślał,że takie zwykłe warzywo może mieć tak liczne właściwości zdrowotne.
Ja okłady z liści stosowałam na piersi w czasie karmienia,kiedy czułam,że mam za bardzo nabrzmiałe.
Robiłam tak jak pisała Ivory obtłukiwałam je tłuczkiem i do stanika ![]()
Kawulko co Ty się tak nerwisz,toż to sprawa między chłopem a szefową,napij się meliski miej wszystko w d...pie ![]()
Dobra lecę po kapustę do sklepu ![]()
32 714 2014-10-07 12:29:11
Ja tylko na chwilę.Chciałam powiedzieć:dzień dobry.
Wyszłam do pracy i nie dojechałam,bo dostaliśmy telefon z internatu,że mamy przyjechać po syna.Dyrektorka znalazła w nocy w jego łóżku butelkę z niedopitym winem i butelkę po piwie,a On w tym czasie wymiotował w łazience.Nie było to już pierwszy raz,więc wyleciał z internatu.Zrobili mi przysługę,bo ja juz Go chciałam zabrać,ale On powiedział,że jak Go zabiorę to nie będzie chodzil do szkoly.Ja wiem,ze nie powinnam ulegać,ale On obiecywał poprawę.Teraz Dyrektorka powiedziała,że to jest decyzja nieodwołalna.
Nie poszłam do pracy,wróciłam do domu.Muszę to teraz wykorzystać i planuje umyć wszystkie okna.Poczytam co pisałyście może wieczorem,albo jutro w pracy.Teraz zabieram się za robotę.
32 715 2014-10-07 13:57:23
Hejka chorowitki !!!!!
Mnie na razie nic nie łapie, tylko troszkę mi smutno przekombinowalam troche, a teraz sama nie wiem co mam z tym fantem zrobić ????:(,
ja juz sama nie jestem pewna czego ja naprawdę chce, troche piszę zagadkami???
Przemyslę to dzisiaj na spokojnie i Wam napiszę co i jak ![]()
Beatko moze to odzew za to, ze nie zgodziliscie się na zmianę szkoly?? to ten syn czy drugi ??? bo juz się pogubilam ???
Asiu ja stosowalam tez kapustę na kostke jak skrecilam, a drugi raz jak bylam nad morzem , za bardzo opalilam nogi, az mi wtedy popuchly od slonca i pomoglo ulzylo mi wtedy.
Ivi to kot czy kotka ??? dla kota podoba mi sie np Laki , moj pies tak sie zwał ![]()
a dla kotki to nie mam pojecia
wlasnie przeczytalam ze ten kotek to kotecka hahahhah to moze poprostu Rudka od koloru siersci ![]()
Markadio Ty to nie zawodna z tą kawusia , a co do genow to tez u mnie tak jest jeden wygadany ze moze zagadać na smierć ![]()
a drugi malo gada ![]()
a ja nie wiem czy jestem wygadana czy nie bo u mnie to roznie bywa, jak mam chęc to gadam a jak nie mam to caly dzien moge przesiedzieć sama i nie odzywajac się do nikogo, no i jaki z tego wniosek ?????
Dzisiaj przelezę w domu mam dosc towarzystwa, dzisiaj ja i tv i net , a jutro sie zobaczy ![]()
Milego popoludnia zyczę na razie papatki
32 716 2014-10-07 15:47:50
Kapuche kupiłam,na noc poowijam kolana ![]()
A od jutra rehabilitacja boję się tego rozciągania,jak se siąde na materacu to chyba już nie wstane ![]()
Bulinko no to piękny numer Ci synalek wywinął,a ile on ma lat bo nie pamiętam?
Alika coś Ty taka zagadkowa,pisaj coś to nakombinowała ![]()
Milionku tak se myślę,że my tu nie tylko kącik kulinarny mamy i kawiarnię,jak to Tomek pisał,ale i poradnie medycyny naturalnej ![]()
Była pokrzywa,miód,teraz kapusta he he fajnie ![]()
32 717 2014-10-07 18:36:10
Chodzi o tego syna co ma 17 lat i chodzi do technikum.Nie zgodziłam się na zmianę szkoły.Dziś oficjalnie powiedziałam to dyrektorce.
To co zrobił,to już nie pierwszy raz.Co do tego,że młody wyszedł i nie ma rygoru,to nie mogę się zgodzić.On miał większy rygor w internacie niż w domu.Ja nigdy nie bilam,nie karalam swoich dzieci.Wszystko zalatwialam rozmową,a tatuś godzinnymi wykładami.Na starszą to podziałało,na młodszego też.Na w/w widocznie nie działa.
Zobaczymy teraz co będzie dalej.Jutro muszę obadac dojazdy i bilet miesięczny.
32 718 2014-10-07 19:49:13
17 lat t badziewny wiek
Niby to prawie pełnoletnie ,ale często ni chuuuuhu dojrzałe, a czują się wielce dorośli pozwalając sobie na zbyt wiele. W ich mienianiu są prawie dorośli, no ale PRAWIE robi wielka różnice
Moja znajoma tez miała przeboje tylko z córą w wieku 16 -17 lat , także do internatu ją ciągnęło, wielce dorosła zaczęła eksperymentować i czuć się jak Pani , tak ze i z internatu zrobiła wylot i frekwencje zawaloną przez co musiała powtarzać rok ( nieklasyfikowana była) Dziewczyna tak się doigrala własnym pseudo doroslym zachowaniem, ze posmakowała zycie Amisza , z wszystkiego miała ciecia i zaczęła być traktowana jak smarkata trzynastka , na własne życzenie.
Dowóz i odbiór ze szkoły przez "starych ramoli "miała bity nast. rok
32 719 2014-10-07 20:22:25
Witam Kobietki,
siadłam na chwile po pracy żeby dać odpocząć stopom - niestety w pracy mam 4 godziny nieustannego tuptania i cierpią na tym moje nogi. Wieczorami z trudem wchodzę na górę do sypialni a poruszam się jak pingwinek
Rano nie miałam czasu zajrzeć bo prasowanie, sprzątanie i jakiś obiad dla siebie - malutka zjada w żłobie chociaż lubi mi podkraść z talerza
Poczytałam wszystko i teraz nie wiem co komu miałam odpisać... chyba najpierw kawa a potem zacznę myśleć
Imię dla koteczki Tola ![]()
32 720 2014-10-07 21:01:52
Pozdrowka,pozdrowka.Choruszkom zdrowia zycze,przygnebionym ciut radosci,zapracowanym chwili wytchnienia ! Sie trzymajcie Kochani .ps.Bulinko,tylko spokojnie....Ale i "twardo",dla jego dobra.Buziam.
32 721 2014-10-07 21:46:06
Imie dla Kotki? Rita, Pysia Mrusia ,Kinia,Dejzi, Ruda .....
Fajny rudzielec
32 722 2014-10-07 21:56:15
Aha,imie...Rudasek,po prostu.pa
32 723 2014-10-07 23:44:30
Albo Rysia
Mój kolega był cały rudy i kazał na siebie mówić Ryś ![]()
32 724 2014-10-07 23:50:56
Witam jeszcze dzis:)
Milionku, gdzie ty tego palucha wlozylas???
Bulinko-no to sie nawyrabialo.To znaczy-syn nawyrabial.Ze szkola mu nie pasuje-rozumiem.Ale tak od dupy strony wchodzi w doroslosc.Jakies konsekwencje byc musza.Musi dojsc do niego, ze narozrabial i mile to dla nikogo nie jest.Bo to, ze go wywalili z internatu raczej niewiele go nauczy.Pewnie bedzie jeczal, ze dojazdy, ze trzeba rano wstawac-na wlasne zyczenie.Tak jak pisze Mortisha-debilny wiek dla niektorych.
Ivoryvette-imie mi przyszlo do glowy jedno...Baja.Z podworka trafila do domu, dostala miske, podusie i milosc, bedzie jak w bajce....stad Baja(bo Bajka t za dlugie).
W domu spokojnie.Przemyslalam temat i juz mi nerw powoli mija.Mam tylko nadzieje, ze szefowa nie wpadnie na papierocha i kawe i nie rozciagnie tematu.Bo moge sie zezlic.Niech oni sie dogaduja, ja mam chora Mamitke, bolace kolano, posladek, ledwo sie doturlalam dzis do domu.Kapusta bedzie w piatek, bo w sobote mam wolne, zrobie sobie na noc oklady.
Zdrowka zycze wszystkim.
Kolorowych:))
32 725 2014-10-08 09:18:39
Dzień doberek ![]()
Ja tak na szybciocha bo zaraz lece na rehabilitację,tylko kawkę postawię ![]()
Aleście nakombinowały tych imion dala koteczki.
Mnie się widzi Rysia jak proponowała Mortisha albo Rudzia ![]()
Merten ja przez te kolana też jak pingwinek chodzę hehe ![]()
Bulinko

Pozdrawiam ![]()
32 726 2014-10-08 11:52:55
dzień doberek
informuję, że:
wstępnie postanowiliśmy, że oficjalne imię, jak pójdziemy z nią do veta, będzie Amber
w domu będzie Lalunia i Baja
no i oczywiście Kociambra, Kotamała i Kiziora
ale to do każdego kota stosujemy więc to jakby przymiotniki: słodka, kochana itp
po prostu dopieszczacze imienne
no i Pindulinka, to na cześć pewnej grupy ![]()
dalej siedzę w domu ![]()
32 727 2014-10-08 17:38:26
O rany Ivory ale ta kotka będzie wieloimienna jak ktoś z wyższych sfer ![]()
A ja po pierwszym dniu zabiegów.
Galwanizacja ok,borowinki super takie ciepełko miłe,ale ćwiczenia byłyby znośne dopóki nie kazała mi klękać na moje bolące kolana.
Jak zobaczyła jakie miny ja robię z bólu to się zapytała czy tak mnie bardzo boli w tym krzyżu,ja mówię że w krzyżu nie tylko kolana mnie bolą,to ona poszła się zapytać czy ja na pewno mam ćwiczyć lędźwie,bo myślała,że pomyliła pacjentkę he he ![]()
32 728 2014-10-08 18:09:57
Ja akurat nie jestem zwolennikiem wieloimiennictwa, no ale to indywidualna decyzja , kto jak uważa tak robi wedle swojego upodobania ![]()
32 729 2014-10-08 18:29:15 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2014-10-08 18:30:18)
Ja akurat nie jestem zwolennikiem wieloimiennictwa, no ale to indywidualna decyzja , kto jak uważa tak robi wedle swojego upodobania
a wiesz po co kotu imię? żeby wiedział kiedy na wołanie nie przychodzić ![]()
moja będzie miała wiele opcji do wyboru hihi
32 730 2014-10-08 19:14:49
Mój poprzedni pies reagował na wszystkie.Oficjalne Atos i nieoficjalne Morda,Niuniek,Ciapek i na wszystkie reagował bo wiedział,że to on ![]()
32 731 2014-10-08 20:14:06 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2014-10-08 20:49:22)
dziewczyny obiecywałam Wam opisać przeprowadzkę więc zrobię to teraz
klucze do domu mieliśmy odebrać 14.08. no i rano dowiedzieliśmy się, że klucze będą dzień później
jeden dzień urlopu poszedł się gonić
no ale ekipa gotowa więc chłopaki jadą po auto do przeprowadzki
kolega w miasteczku obok zostawił nam swojego mercedesa sprintera na polskich numerach więc nie będzie problemu kto tym jeździ
pojechali i... zaczęły się problemy
auto nie chciało odpalić, akumulator padł, odpalali na holu
wreszcie przyjechali
załadowali auto starymi gratami, w tym zniszczonymi przez pleśń meblami i pojechali na wysypisko (centrum recyklingu)
a tam przykra niespodzianka: pracownik zobaczył, że auto jest na polskich numerach i zabronił w brzydkich słowach wjazdu na wysypisko
wrócili wściekli, za każdym razem trzeba przecież odpalać auto na holu
w tym samym czasie zadzwonili z agencji, że możemy obejrzeć dom z agentem, czyli zgłosić ewentualne uwagi
biegniemy, bo to ważne, oglądamy, dowiadujemy się dobrych rzeczy: właściciel pozwala pomalować na kolory inne niż obowiązkowa magnolia, byle nie ciemne , wstawi nam mikro wentylacje w każdym pomieszczeniu, bo wie, że wychodzimy z zagrzybionego domu i boimy się wilgoci, pozwala zrobić z ogrodem co chcemy
tyle powiedział nam agent, a ja poskarżyłam się na faceta z wysypiska
więc jedziemy z nim do biura agencji i Dave dzwoni przy nas do urzędu miasta ze skargą (ja dzwoniłam wcześniej ale on dla poparcia jeszcze "poprawia") tam dają mu numer do szefa wysypisk w hrabstwie, rozmawia z nim
podaje mój numer i mam czekać co ten szef załatwi
wracamy biegiem do pakowania resztek, przy okazji wpada koleżanka Gocha z mamą i synem
przyjechali dwa dni wcześniej, syn już na stałe, babcia na trochę
no i... nasza koleżanka Gocha i nasz kolega Lopez... mięte poczuli
ludzie dosłownie widzieliśmy jak rodzi się miłość od pierwszego wejrzenia ![]()
zrobiła się impreza pożegnalna na starej chacie, w między czasie oczywiście wszyscy nam pomagali w sprzątaniu więc zamieszania było więcej niż ustawa przewiduje
na drugi dzień rano biegniemy po klucze i chłopaki jadą z pierwszym transportem, potem z drugim
w tym czasie telefon, dzwoni do mnie szef wysypiska, jest osobiście w Spalding, rozmawiał z tym typem i zapewnia nas, że możemy bez problemu wywieźć nasze graty, przeprasza, że taka sytuacja miała miejsce i mówi, że tamten człowiek otrzymał upomnienie, pouczenie i ostrzeżenie
chłopaki wracają i znów załadowują graty na śmietnik, tym razem wywożą bezproblemowo a facet, który był wczoraj taki niemiły dziś się im do D*** bez wazeliny pcha, o mało sam na grzbiet nie wziął lodówki, żeby zanieść do odpowiedniego kontenera
kolejny transport do nowego domu i... urywa się w aucie kierownica, jakoś naprawiają, bo to tylko śruba ale ja umieram ze strachu
w międzyczasie do mnie wpada Gośka z synem i pomagają powynosić worki i pudła na ogród, żeby chłopakom ułatwić przewożenie, oczywiście to nie jest główny powód dla którego Gośka przyszła, umówili się u nas z Lopezem! ![]()
chłopaki wracają szczęśliwie, auto cały czas na chodzie, żeby nie trzeba było odpalać na holu
na chwilę do auta wsiada Gośka i.... auto zdycha
chłopaki chcą ją udusić, ja też
Lopez na środku trawnika przed domami łapie ją w pół i obraca do góry nogami, ja leję po tyłku ile się da
chłopaki dokładają swoje
kwik, pisk, Gośka ukarana, a Lopez szczęśliwy, bo się do niego tuli prosząc o ochronę
odpuszczamy, auto znów na holu odpala
dom już pusty, zostało tylko nasze łóżko, meble ogrodowe, jakieś graty... wszystko pojedzie rano... takie mamy plany
ostatnia noc w starym domu
rano przykra niespodzianka, łóżko od spodu i materac przeżarte przez pleśń podobnie jak meble
nie mam już sił
siedzę na ogrodzie i płaczę
cholera jasna, ten dom po prostu gnije
dobrze, że się wyprowadzamy
pukanie do drzwi, wchodzą sąsiedzi, jakby wyczuli, ze trzeba nam przyjaznego słowa
uściski, zapewnienia, że będą tęsknić, prezenty
my dajemy im magnesy na lodówkę, jeden z miastami, drugi ze sławnymi polakami i tu zaskoczenie
wiedzą, kto to Chopin, Kopernik... jedna z sąsiadek ma płyty z muzyką Chopina
przyjeżdża auto po resztę rzeczy, ostatnie uściski z sąsiadami, wymiana adresów
jedziemy na nowe i biegiem do agencji podpisać umowę, wczoraj nie było czasu
uuuufffffff, chwila odpoczynku,
jeszcze trzy tygodnie czekania na internet i zamawianie mebli, urządzanie się i powrót do normalności...
czy aby na pewno? ![]()
minęło już prawie dwa miesiące od przeprowadzki
Gocha i Lopez są razem, mówią do nas swatko i swacie, a przecież nic nie zrobiliśmy, oni sami się wyswatali
ale ponieważ są nam bliscy to im kibicujemy i cieszymy się ich szczęściem
w sumie to fajnie, ze taka para wariatów jak oni odnalazła się w gąszczu ludzkim
no i fajnie, że są większymi wariatami od nas... ale czy aby na pewno? ![]()
32 732 2014-10-08 22:02:09
trzymam kciuki Asiu
32 733 2014-10-08 22:24:46
Dobry wieczór:)
siedzę z kawą i trifilą truskawkową i czytam Iv
ta wszechobecna pleśń i wilgoć... Iv gdzie mieszkasz na Wyspie? Ja się spinam do przeprowadzki, rozstałam się z ex ale mieszkamy pod jednym dachem jeszcze: on w dinningu a ja w sypialni. W przyszłym tygodniu podpisuję umowę o wynajem chalupki jak agencja się zgodzi, bo ile można mieszkać z wariatem pod jednym dachem... wyrzucił mnie i malutką z domu i gdyby mógł wystawiłby nas na ulicę. Powoli pakuje już graty, zamówiłam sobie pana od przeprowadzki i czeka tylko na mój telefon, internet zabieram ze sobą bo ja podpisywałam umowę, Tv license też zabieram
Milionka trzymam kciuki ![]()
32 734 2014-10-09 06:51:40
Milionek bardzo dobre opowieści.Naprawdę pouczające.
Kukam do Was na chwilkę,bo piję ranna kawę.Szykuje mi się dziś spokojny dzień,czyli idę do pracy.Tak więc będę mogła Was poczytać.W sumie podczytywalam,ale nie miałam czasu odpowiedzieć.To na razie.Zajrzę jak dojadę do pracy,zjem śniadanie i zrobię kawę.
32 735 2014-10-09 08:10:03
Cześć i czołem ![]()
Ja na chwilkę na kawusię a tu tyle czytania,że hej.
Ivory no to mieliście przeprawę z tą przeprowadzką,ale teraz już na spokojnie się urządzacie i w dodatku macie nową lokatorkę w postaci kotecki ![]()
A co do swatania to na moim ślubie nasi świadkowie tak ze sobą współpracowali,że teraz są małżeństwem.
Paradoksem jest to,że myśmy się rozwiedli a oni doczekali się bliźniąt ![]()
Milionek piękne opowiadania i prawdy życiowe piszesz,chyba masz wrażliwą i refleksyjną naturę co?
Merten podziwiam Twoją zaradność życiową,naprawdę.
Ja po przeprawach z byłym mężem miałam problem się pozbierać do kupy i gdyby nie obecny partner mogłoby być kiepsko.
Życzę Ci wytrwałości w dążeniu do celu ![]()
Bulinko kukaj kukaj i pisz,miłej pracki życzę ![]()
A ja idę dzisiaj na rehabilitację nr 2 i już się boję tych ćwiczeń ała ![]()
Miłego dzionka ![]()
32 736 2014-10-09 08:35:52
dzień dobry
dziś mi lepiej
kaszelki przechodzą pomału
kota się oswaja coraz bardziej i rozbestwia (będziemy ją rozpieszczać do granic możliwości)
Dobry wieczór:)
siedzę z kawą i trifilą truskawkową i czytam Ivta wszechobecna pleśń i wilgoć... Iv gdzie mieszkasz na Wyspie?
mieszkam w Lincolnshire, w Spalding
32 737 2014-10-09 09:17:19
Ivory uważaj z tym rozpieszczaniem bo może być tak
![]()
32 738 2014-10-09 09:21:10
Markadia świetne hihihi
kotka wczoraj jak pies lizała mi rękę, nic na niej nie miałam, wyglądało tak, jakby dziękowała, jestem w szoku, bo przecież koty tak nie dziękują
32 739 2014-10-09 10:25:13
Ivory podziękowanie zwierzaka jest szczere i możesz być o to pewna,bo z człowiekiem,to nigdy nie wiadomo.Mam pytanie,a jak radzisz sobie z wypróżnianiem kotka?Jestem ciekawa,bo w końcu to dorosłe zwierzę.
Z tą przeprowadzką,to miałaś prawdziwą przeprawę.Z wilgocią też kiedyś walczyłam.Tak więc wiem co to jest i cieszę się,ze udało mi się wyjść z tego.
Merten nie zazdroszczę sytuacji mieszkalnej.Nie wiedziałam,ze wciąż z tyranem mieszkasz.Najważniejsze dla Ciebie i córeczki,żeby się od tego uwolnić.Moja siostra jest w podobnej sytuacji.Tylko Ona nic z tym nie robi,a na dodatek ma trójkę drobnicy w domu.Teraz już ma też kuratora i oboje mają ograniczone prawa rodzicielskie.On oczywiści ma to gdzieś.
Markadia cierpisz teraz,ale zobaczysz po rehabilitacji będziesz czuła się lepiej.Mnie po tym turnusie ustąpiły bóle w plecach.Pytanie tylko na jak długo?
Milionek oj wiele można by wyciągnąć z tych opowiadań,ale to jednak bardzo trudne.Człowiek w obecnych czasach bardzo często jest zmuszony żyć chwilą.Ja co miesiąc robię ściągę z rachunków do zapłacenia i jeszcze dopisuję co muszę kupić droższego.Oczywiście bardzo często plany idą do kosza i wpisuje sie je na nowy miesiąc.Jak tu w takim wypadku cieszyć się z tego co się ma?Jeszcze człowiek chciałby jak najlepiej dla swoich dzieci,a czasem czuje się bezradny w tym co rzeczywiście jest dla Nich dobre.Dzieckiem jest się tylko raz.Nigdy się do tego życia nie wróci.Jednak jak pójdziesz tym tokiem myślenia,to czy nie zrobisz dziecku krzywdy?Gdzie są granice tworzenia dzieciom szczęścia wieku dziecięcego?
Wybaczcie,ale jakoś nachodzi mnie melancholia.
32 740 2014-10-09 10:40:08
Bulinko powiedz mi bo może będziesz wiedzieć.
Otóż mam borowine w zabiegach.Tylko,że ta borowina którą mi kładą na krzyżu jest w worku.Czy ona zadziała,bo mam wątpliwości ![]()
32 741 2014-10-09 11:22:53
obiecane fotki kotki



32 742 2014-10-09 11:33:21
Markadia ja nie miałam Borowiny,ale z tego co słyszałam to chyba chodzi o to,żeby Ona była ciepła.Nie do końca jednak jestem tego pewna.Może ktoś inny więcej na ten temat wie.
Ivory fajny ten kotek.On taki pręgowany jest,jak tygrys.Mój jest jednolito rudy.
32 743 2014-10-09 14:17:52
Witam Dziewczyny,
powoli zbieram się do pracy, wychodzę za godzinę...
Ivory w sumie mieszkamy blisko siebie bo ja South Yorshire w Mexborough, wbrew pozorom Anglia nie jest taka duża
Markadia współczuję, ja dojrzewalam do tej decyzji bardzo długo i oswajałam się z tą myślą że przyjdzie dzień kiedy się rozejdziemy. Wszystko się przedłużało ze względu na Malutką, ale gdy w końcu poszła do żłobka mogłam zadbać o swoje zdrowie psychiczne - no do szczęścia brakuje mi tylko swojego domku
Tutaj bardzo dokucza mi samotność... pracuję z Anglikami, nie znam Polaków i nie bardzo wiem jak ich poznać. Próbowałam na facebook, ale tam to poszukiwacze miłości albo jednorazowych randek siedzą a ja chciałabym mieć kogos do pogadania i wypicia kawy.
32 744 2014-10-09 14:52:52
No tak na pewno jest Ci trudno Merten,bo Malutka jeszcze za mała do pogadania.Zawsze jest nadzieja,że jak się przeprowadzisz,to tam znajdziesz jakieś bratnie dusze.
32 745 2014-10-09 18:50:25
Milionku dzięki za tak wyczerpujące informacje ![]()
Ja mam takie okłady jak na pierwszym zdjęciu tylko ,że nie wiem jak ta pani na zdj ale u mnie ta masa borowinowa nie ma w ogóle kontaktu ze skórą bo jest w worku,stąd moje pytanie ![]()
Po 2 dniach zabiegów nie odczuwam żadnej poprawy na razie a wręcz przeciwnie po tych ćwiczeniach jakieś zakwasy mam w udach o kolanach nie wspomnę ![]()
Ivory ta kotecka ma teraz faktycznie jak w bajce,lepiej trafić nie mogła ![]()
32 746 2014-10-09 20:27:35
witaski wieczorne ![]()
Poczytalam Was sorki ze tak wpadam i wypadam ale nie mam czasu na dluzsze pisanie, zakuwam niemiecki dzwonili z agencji mam
rozmowę w poniedzilaek po niemiecku z pracdawcą i bardzo sie boję ![]()
Nie chcę juz jechać na czarno i dlatego zalapalam sie do agencji i zakuwam.
Sorki odezwę się jak juz bedzie po trzymajcie kciuki ![]()
A wogole to mam dola i czepiam sie wszystkich
masakra
Pozdrawiam Was wszystkie paaaa
32 747 2014-10-09 21:31:10 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2014-10-09 22:47:37)
alika trzymam kciuki
będzie dobrze
kota zniknęła!!
wyszła na ogród i... ślad po niej zaginął
i co my teraz zrobimy??
idę spać
dobranoc
32 748 2014-10-10 01:20:19
Moja Mamitka odeszla...
32 749 2014-10-10 01:47:35
Moja Mamitka odeszla...
Kawashake......tu zbyt dużo słów chyba nie potrzeba .Przyjmij kondolencje. Wyrazy współczucia ![]()
Podziwiam za wytrwałości , sile i zaangażowanie do ostatnich chwil. Bardzo ,ale to bardzo podziwiam i szanuje tak oddane osoby
32 750 2014-10-10 06:36:05
Kawashake przyjmij wyrazy współczucia ode mnie.Łącze się z Toba w bólu.Pamiętaj,że mama już nie cierpi.
32 751 2014-10-10 08:59:03
Kawulko kochana tak mi przykro,mama wie,że dzielnie przy niej trwałaś,nawet kiedy byłaś daleko,tkwiłaś przy niej myślami.
Przyjmij szczere kondolencje
Ivory kotka pewnie wróci,czekaj.
32 752 2014-10-10 09:25:00
Kawashake wyrazy szczerego wspolczucia kochana,,,,,,,,,,,,,,, przeczytawszy ta smutna wiadomosc wrocily do mnie wspomnienia jak to przed kilku laty zostalam powiadomiona o tym samym, nic tylko paraliz ,,,,nawet nie moglam sie wyslowic jak wziasc wolne, jak zorganizowac podroz,,,,,,,,,,,,
Bardzo Ci wspolczuje,,,
32 753 2014-10-10 09:27:39
Moja Mamitka odeszla...
Bardzo Cie w tych chwilach przytulam...Najszczersze wyrazy wspolczucia dla Ciebie i Rodzinki. Trzymaj sie Kochana.Gosia
32 754 2014-10-10 09:53:16
kawuniu
?A choć ich życia płomień zgasł, to myśli o nich są przecież w nas? (M.Czerkawska)
przytulam Cię mocno do serducha, moja Mama też jest już po tej lepszej stronie, więc wiem co czujesz
32 755 2014-10-10 11:34:36
Kawashake przytulam i współczuję ![]()
32 756 2014-10-10 15:35:09
Wyrazy wspołczucia Kawko :*)
32 757 2014-10-10 16:31:51
Moja Mamitka odeszla...
Czesc frelki.
Kawko przyjmij i ode mnie głębokie kondolencje. Trzymaj sie kochana, jestesmy z tobą i pozegnaj mamite w naszym imieniu.
32 758 2014-10-10 21:39:11
Dziekuje Wam wszystkim.
Jestem spokojna.Juz nie placze.Te 11 miesiecy to ostatni podarunek od mojej Maminki,dostalam je, zeby sie oswoic z tym, ze odejdzie.Bol mnie dusi, ale wiem, ze juz nie cierpi, gdziekolwiek jest.
Wszystko zalatwilam.Mama nie chciala tradycyjnego pogrzebu, jej zyczeniem bylo spopielenie ciala.I tak bedzie.W poniedzialek zobacze Mamitke ostatni raz.Wiecie, kupilam jej szpilki.Uwielbiala wysokie obcasy, ale ostatnimi czasy ze wzgledow zdrowotnych dreptala na prawie plaskich.I bedzie miala pomalowane paznokcie-o to zawsze dbala.Jasne-nie jakies czerwone, ale lakier bedzie.No i wlosy........farbowala na blond i upinala wysoko.Obcielismy, teraz sa krotkie i siwe.Ladne....pewnie ich nie lubi.Tego juz nie przeskocze.Jutro jade zawiezc do Zakladu Pogrzebowego ubrania i porozmawiac z panem, ktory zajmuje sie ...nie wiem jak to nazwac.....nie chce, zeby zrobil z jej twarzy maski.
We wtorek chowamy urne,bedzie lezala z moim ojcem.Sa...byli po rozwodzie, ale opowiesci rodzine o ich milosci kraza do dzis.I pomimo, ze ich drogi sie rozeszly, zawsze byli sobie bliscy.Beda razem, ja chce miec ich razem.
Rozmawialam dzis z lekarzem , od kilku dni miala napady padaczkowe i coraz wieksze problemy z oddechem.Mloda byla w niedziele i mowila, ze lezy pod tlenem, to bylo takie wspomaganie, bo oddychala samodzielnie.Wszystko sie uspokoilo po niedzieli, ale za to wyniki krwi byly nieciekawe.Doktor sklanial sie ku nowotworowi.Byly plany na dalsze badania.Byly.........
Siostra zakonna w kancelarii parafialnej tak mnie wymaglowala, az instynkt morderczy sie we mnie odezwal.Nie pora na rozpiski, ale uwierzcie-przesluchanie, straszenie...a jak doczytala, ze ja z moim tylko slub cywilny to juz byla katastrofa.Ledwo sie trzymalm, zeby nie chlapnac jakims tekstem, ale powaga sytuacji nakazywala rozwaznie odpowiadac.Wyszlam(40 minut) i czulam sie jak balon bez powietrza.
Boje sie poniedzialku, bo to juz bedzie naprawde ostanie pozegnanie.Jestem spokojna, ale strasznie mi zle.Mamusiu moja kochana...........
Piszcie co u Was, zycie toczy sie dalej.Dziekuje, ze jestescie ze mna.
32 759 2014-10-10 22:01:19
Tak mi sie podoba jak piszesz o tych szpilkach,malowaniu paznokci....To dobrze,tak musi byc.Duzo sily Ci zycze.Dalo sie wyczuc jak bardzo kochalas swoja Mame.Sciskam Cie bardzo.W miare spokojnej nocy zycze.ps.ze wszelkich przygotowan pogrzebu mojego meza(ponad 4 miesiace temu)tez najgorzej wspominam wizyte w kancelarii proboszcza.Jedna wielka bezdusznosc...tyle.
32 760 2014-10-10 22:23:35
Kawusiu pięknie piszesz ale wiem, że serce masz rozdarte,
pamiętam, jak zmarła moja Mama (też mówiłam do niej Maminka), ubraliśmy Ja w jej ulubioną jedwabną zielono czarną sukienkę w wytłaczane róże, czarne buty z obcasikami (nie lubiła wysokich), delikatnie umalowałam Jej usta i wyperfumowałam ulubionymi perfumami, Mama nie lubiła mocnego makijażu,
włosy po chemii odrastały Jej kręcone, cieszyła się z tego, bo zawsze robiła sobie trwałą, pięknie się układały
urnę miała zieloną z czarnym i złotym i też motyw róż, jej ulubionych kwiatów, sama niosłam urnę z kaplicy do grobu,zresztą... przewoziłam ją na kolanach, bo pogrzeb był w innym mieście niż mieszkaliśmy
mama nosiła mnie na rekach gdy byłam mała, ja zaniosłam Ją w Jej ostatniej podróży...
Boże... to już 10 lat, za 11 dni będzie rocznica
na pogrzebie nie płakałam, nie mogłam
kancelaria to też był koszmar, chciałam tą babę udusić, ojciec mnie trzymał za rękaw, bo bym ją zagryzła
Kawusiu Twoja Mamitka jest już tam gdzie nie ma bólu, nie ma cierpienia, wierzę, że kiedyś wszyscy spotkamy w tym miejscu tych, których tu kochaliśmy i że będziemy z nimi tam szczęśliwi, oni tam na nas czekają i szykują nam miejsce
przytulam Cię mocno do serca Kochana, bądź silna