Oj Tomek...Tomek...Dobrze,że sie tłumaczysz troszeczkę,bo ja to już zaczęłam sie zastanawiać,czy ktoś celowo zamieszanie na forum nie chce zrobić.;)
Sonia też Ci podwójnie gratuluje,ale tak jak Marzanna pytam jak Ty Kobieto to pogodzisz?
Zuzia coś zaczynam Cie rozumieć i zauważyłam,że nie tylko Tobie humorek nie dopisuje.Taka ta 40-stka nie pewna dla nas,co?Niby to dzieci odchowane (moja sześciolatka to wyjątek).Czegoś tam się dorobiliśmy,ale nie do końca.Stare jeszcze nie jesteśmy,ale z figurą różnie /już nie ta przemiana/.Chciałoby się poszaleć,ale nie zawsze pasuje.Zdrowie ujdzie w tłumie,bo jeszcze nie wydaje się tyle w aptece co moja teściowa,ale już co nie co boli i się narzeka.Jednak ostatnio doszłam do wniosku,że muszę zacząć trochę o sobie myśleć.Za dużo wzięłam na swoje barki i trochę mnie to przygniotło.Dlatego dziewczyny jak tylko mamy możliwość,to powinniśmy czerpać z życia ile się da.U mnie przyzwyczaiłam za dużo,że daję...daję,a nic nie biorę.Najwyższy czas to zmienić.
Przepraszam,że z takim poważnym wykładem tu wyskoczyłam,ale taki jakiś humorek mam ostatnio.:/


