Witam wieczorkiem.... i też szkolnie....
Koma, to Ty obowiązkowa jesteś, ja też mam mnóstwo papierów do zrobienia....ale chyba zacznę .... w weekend może...
- 4 rozkłady materiału + kryteria oceniania (niby są gotowe,ale muszę je poprzerabiać)
-przedmiotowy system oceniania ( też uaktualnić)
-plan pracy dwóch zespołów
-plan pracy wychowawcy + oddzielnie tematy godzin wych
-nanieść zmiany do statutu
-przygotować scenariusz następnej imprezy ( dopiero dzisiaj uporałam się z jedną....)
No nie wiem ,co jeszcze -muszę pomyśleć....W dodatku zostałam wyznaczona do układania planu- a to u nas jest masakra, na czele z moim bo podział na grupy przy jednym nauczycielu w szkole przekłada się na masakryczny plan...
Także kochane siedziałyśmy nad tym planem i wróciłam do domu ok 18, a on nie jest jeszcze gotowy, bo nie wszystkie podziały się zgadzają , także na razie na tydzień coś mamy - a teraz trzeba układać powoli ten właściwy i już do końca prawidłowy...
Koma, masz racje, gdyby nie wakacje, to pozabijałybyśmy uczniów.... Właśnie tak to odczuwam.... Ale pracuję z grupką uczniów już od 29 sierpnia i niektórzy już spowodowali, że skutecznie zapomniałam ,że były jakieś wakacje.
Jana - jak dzieci nie mają wolnego - to jest jeszcze gorzej- one też muszą odpocząć psychicznie!!! Za nic nie skróciłabym córce wakacji...
Moja impreza na początek roku wypadła ok... bo też nie była jakaś super- ale jestem zadowolona... Teraz będę szykować już następną, związaną z promocją, a potem jasełka... Mówiłam u nas impreza imprezę pogania...:( A kiedy mamy uczyc?????
Swoją drogą, gdyby moje dziecko było tak artystycznie eksploatowane, jak my u mnie w pracy eksploatujemy niektórych uczniów, wybrałabym się do wychowawcy czy dyrektorki z kategorycznym sprzeciwem... Bo te występy łączą się u nas z licznymi nieobecnościami na lekcjach ( próby, albo coś trzeba zrobić...), co odbija się na nauce.
Moja córka mało udziela się społecznie ( nie napiszę na szczęście - razem czy osobno??? , bo nie wiem czy właśnie nie powinna), ale też jej szkoła nie przesadza z tymi tzw "szopkami". Dzisiaj nawet nie mieli ogólnego spotkania na sali- tylko z wychowawcami w klasach. I nie uważam, żeby ich rozpoczęcie źle wypadło...
Jana, co do poprawiania urody w ten sposób, to ja Ci nic nie poradzę! Bo ja jeszcze nigdy nie byłam na solarium ( i się nie wybieram...), a tym bardziej nie spryskiwałam się samoopalaczem 
Pozdrawiam, odezwę się jutro, idę ogarnąć kuchnię i siebie...