Z tym "Gyromitra esculenta" to tak, jak z rybą fugu?
18 266 2011-08-22 14:17:18
Podobne tematy
18 267 2011-08-22 14:22:37
Z tym "Gyromitra esculenta" to tak, jak z rybą fugu?
i z rosyjska ruletka:))
ale ten grzyb jest jednak mniej niebezpieczny da sie rozbroic w gotowaniu. Ale u tesciowej by nie tknela..cholera ja wie:)
18 268 2011-08-22 14:35:22
Ale u tesciowej bym nie tknela..cholera ja wie:)
))))
18 269 2011-08-22 16:09:16
Ale u tesciowej by nie tknela..cholera ja wie:)
a moze by tak tesciowa na sos z grzybow zaprosc ?
![]()
18 270 2011-08-22 16:31:56 Ostatnio edytowany przez storczyk44 (2011-08-22 16:53:55)
W okolicach Torunia to nie bardzo, ale ...mam takie fajne miejsce w niedaleko Ostrody. Jeżeli nie chcesz przytyć, to raczej tam nie jedź. Gospodyni robi taką wyżerkę, że szok!!
Chlebek piecze orkiszowy, bułeczki, ciasta...Masełko swojej roboty, twarożki różne...miodek...żarcie wiejskie, żurki, zalewajki, pierogi...:)
Koma bardzo proszę o namiary, aż mi ślinka leci ![]()
Niestety nie znam nikogo w Norwegii
18 271 2011-08-22 16:39:10 Ostatnio edytowany przez storczyk44 (2011-08-22 17:12:31)
storczyk44 napisał/a:Z niej jest fajna babka zadbana, starająca się ale ma jedną wadę jest po 40 i może według jej męża to wada??????
Was??? (az po niemiecku musze sobie ryknac:).
Wiec storczyku, jesli ten m Twojej kolezanki uwaza, ze wiek 40 to koniec atrakcyjnosci jego zony to niech ona wymieni go na mlodszy model i odzyje tak jak ja:) Bo przy takim jak ten jej malzonek (z tego co da sie po postach wywnioskowac to jest to typowy wampir emocjonalny wysysajacy z innych cala energie i radosc zycia) to ona juz niedlugo bedzie sie czuc i wygladac jak 60-latka (stres, smutek i alkohol zrobia swoje). Ja tez cos podobnego odczuwalam i to co roku coraz silniej przez 10 lat malzenstwa az powiedzialam "dosc! mam DOPIERO 40 cos lat i tyle jeszcze lat zycia przed soba, nie chce sie zestarzec i stetryczec juz teraz". No i sie rozwiodlam, czego od pierwszego dnia decyzji nigdy nie zalowalam. Zaraz potem pojawil sie ten wyjatkow Teraz kawka...od piatku cwicze wiec i dietke dolacze..
Mussuka dokładnie ona ma 47, ale nie wygląda, on wiecznie komplementuje młodsze i puszcza niedopuszczalne teksty z tym związane, ona co by nie zrobiła to źle- horror.Ostatnio nawet jej radosny śmiech mu wadził, głupek jakiś!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja też uważam, że wiek nie ma aż takiego znaczenia to osobowość się liczy, gratuluję Ci wyboru partnera ![]()
Mussuka matko ty masz żywot jak z filmu i to całkiem ciekawego, nie żartuj sobie tylko bierz się za pisnie scenariusza- zapewniam cię sukces murowany.
Jak będziesz miała wenę to napisz nam dalszy ciąg z żywota Mussaki- plis
18 272 2011-08-22 16:41:41
witam. Storczyk wejdź na neta i sprawdź sama czy jest gdzieś w okolicy agroturystyka może znajdziesz coś w okolicach Elbląga to ładne okolice i niedaleko Ciebie może coś nad Jeziorem Brachlewskim ładna wieś Brachlewo same lasy na około ośrodek niedaleko Kwidzynia .
Dzięki sprawdzę.
Anula to z Ciebie niezła laseczka że doprowadzasz porządnych obywateli do pijaństwa ![]()
18 273 2011-08-22 17:27:49
Gdzie tam Storczyk ot taka sobie mała szczupła 40.
A rejony które Ci opisałam są mi bliskie stamtąd pochodzę ![]()
18 274 2011-08-22 17:28:35
Storczyku, jest to "Leśna Ostoja" w Dągu niedaleko Ostródy. Ja byłam tam ze 3 lata temu, zimą...mam nadzieję, że jeszcze egzystują.
18 275 2011-08-22 17:33:40
Anula nie bądz taka skromna ![]()
Koma dziękuję sprawdzę ![]()
A ja dziś po pracy jestem padnięta, milion problemów do rozwiązania, milion spraw każda ważna- spać mi sie chce.
18 276 2011-08-22 18:15:28
leżę sobie odpoczywam jestem padnięta , niedziela cała na pogaduchach z przyjaciółką szalałyśmy zrobiłyśmy obiad i na rynek na pyszne desery potem polazłyśmy do bajkolandii polecam inny świat wesoło kolorowo , za oknem słoneczko słucham sobie Piaska , pralka pięknie szumi fajnie fajnie byle do wieczorka
18 277 2011-08-22 18:46:18
Dziewczyny, podejrzewam, że już za tydzień dołączę do grona padniętych...
Na razie jest ok, ale rozleniwoina jestem, nic mi się nie chce, planowałam wysprzątać sobie mieszkanie, ale chyba skończy się na po wierzchu...
Zresztą ciągle coś mi w tym sprzątaniu przeszkadza...
O grzybach, to ze mną nie pogadacie, bo ja zupełnie niegrzybowa jestem... wyłączam sie na chwilę, bo mój mąż wraca z pracy i już nie chcę aby znowu zastała mnie przy kompie... Zaraz wracam!:)
18 278 2011-08-22 18:53:36
A ja grzybowa jestem...bardzo grzybowa. Mój mąż zresztą też...
Wolę jednak zbierać niż jeść.
Mogę łazić po lesie przez cały dzień - oczywiście, jeżeli są grzyby.
18 279 2011-08-22 19:37:52
KOMA szkoda ze blizej nie mieszkasz bo ja grzyby lubie jesc natomiast nie zbieram -moglbysmy sie 'zgrac'
a w norwegii znaomych mam ale nie w bergen - sprawdzilam ![]()
wkurza mnie moj komputer - 'chodzi' jak stary traktor
niby troche ciszej jak go odkurzylam w srodku ale jednak musze sie rozejzec za jakims fajnym laptopkiem
18 280 2011-08-22 19:40:21
Mój też czasami chodzi glośno...
Chyba wieczorkiem wezmę się za prasowanie - chłodniej trochę...
18 281 2011-08-22 19:43:17
a mnie sie nic nie chce - posprzatalam troche - psu lapy z futra obcielam - wyglada kurna dziwnie bede moze musiala podrownac ale mi sie nie chce dzisiaj ...
l
18 282 2011-08-22 20:44:40
Widzę że lenistwo nie tylko mnie dopadło, a właściwie nie lenistwo tylko jakaś taka niemoc.
Ja też nie jestem grzybowa, ale tylko dlatego że nie zbieram, bo boję się kleszczy, boje sie i już ![]()
Z tym sprzątaniem to też tak mam, wielkie plany na wielkie sprzątanie, a potem jest sprzątnięte ale nie według wytyczonego planu, może jak zrobi się zimno.............
Puk puk co robicie?
18 283 2011-08-22 20:47:18
nic nie robie - siedze tu i poczytuje ... wlasciwie powinnam isc z psem na spacer ale jescze mi sie nie chce ![]()
18 284 2011-08-22 20:49:55
Małgosia to zupełnie tak jak ja ![]()
18 285 2011-08-22 20:51:06
bo jak leniwie to leniwie ...
![]()
18 286 2011-08-22 20:53:12
Małgosia dochodzi 21, może jednak wyjdziemy z psiakami?
18 287 2011-08-22 20:57:20
poczekam jeszcze z piec minut
juz go co prawda "rusza" i jak ja sie rusze to on leci z punktu do drzwi albo w tym kierunku
ale co tam ...jeszcze piec minut
![]()
18 288 2011-08-22 21:06:18
No ja wróciłam, mój malutki to szybciutko nam idzie ![]()
18 289 2011-08-22 21:07:45 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-22 21:12:32)
A ja byłam z psem i komary strasznie mnie pożarły.... Wszystko mnie swędzi... W dodatku latają w mieszkaniu...
Mussuka, dziś nic nie upichciłam , mama przywiozła mi bigos ( z grzybami... -kupnymi
),bo miała nadmiar, a i szarlotkę - zupełnie zapomniałam - idę po nią!!!!:)
Jutro znowu będzie leczo- mam nowego ogromnego kabaczka!!!
18 290 2011-08-22 21:11:37
Ok, to prawda w domu latają wariatki i gryzą jak szalone, ale na dworze ich nie poczułam.
18 291 2011-08-22 21:15:48
U nas są okropne- zużywam cały zapas offów, autanów i innych anti - moskito i bzzzy bzzyyy - tegorocznych i zeszłorocznych... Znalazłam tego całą baterię w szafce w łazience, bo ciągle kupuję córce na kolonie, a ona się tym nie psika.... W tym roku jak znalazł:)
18 292 2011-08-22 21:19:43
Zuziu tylko z tym uważaj, moja koleżanka w zeszłym roku tak broniła sie przed komarami, że na drugi dzień rano dostała obrzęku krtani.
18 293 2011-08-22 21:40:56
Nałykała się tych środków anty?
18 294 2011-08-22 21:43:42
No właśnie, siedziałyśmy na dworze był wieczór, komary latały jak szalone, a ona psiukała i psiukała to tu to tam, a rano bolała ją krtań, gardło. Okazało sie że ma obrzęk, dobrze że nie zlekceważyła i pojechała do szpitala, bo to nie były żarty.
Zapewne albo była uczulona albo przedawkowała środek.
18 295 2011-08-22 21:59:02
O tym nie pomyślałam...
18 296 2011-08-22 22:33:10
Ja nie nie czuje komarow na wieczornych spacerach ale jakos nie bylo komarow w tym roku ... Albo nie , nie tak - nie bylo specjalnie duzo wieczorow gdzie sie siedzialo komara na pozarcie
bo to i lato kiepowe i caly urlop sie przeprowadzalam ale komary sa napewno ![]()
Storczyk a ta twoja znajoma to naprawde przedawkowala - cholera wszystko trzeba z umiarem ![]()
18 297 2011-08-22 23:05:48
U nas całe chmary latają w tym roku- i to same mutanty!
18 298 2011-08-23 05:48:41
nie śpię od godziny....
:(
męczę się i przewracam cała spocona
mam potworny spadek formy
wczoraj nawet nie chciało mi się pisać
wszystko mnie wnerwia!!
dobrze chociaż, że nie mam komarów, o których pisałyście wczoraj....
założyliśmy w tym roku moskitiery do wszystkich okien, z wyjątkiem drzwi tarasowych
siedzę, wypiłam magnes, obserwuję jak wstaje dzień
mgła ścieli się na polach....
nie znam sie na grzybach, nie zbieram i też boję się kleszczy
kilka już miałam....
:(
śpijcie i śnijcie....
:)
Marka, zajrzyj na allegro...
kupiłam tam kiedyś super sukienkę Monnari za połowę ceny...
18 299 2011-08-23 08:20:48
Witajcie nocne marki:)
Jakie tam komary moga byc w Warszawie:) Chyba jakies zmutowane skoro smog ich nie wybil:)) Na komary zapraszam latem do Finlandii, im wyzej na polnoc tym gesciej. W Laponii ludzie czesto chodza latem na bagna zbierac taka maline laponska, po polsku malina moroszka: http://pl.wikipedia.org/wiki/Malina_moroszka ..no i zeby takie zbiory przezyc to musza ubierac sie tak: http://www.seatosummit.com/images/products/moznet.jpg ![]()
Poza tym na te nasze to juz nawet offy nie dzialaja..po prostu trzeba sie przyzwyczaic, ze latem sa a zima nie ma:)
Storczyku, pewnie jak bede miala wiecej czasu to napisze ciag dalszy swoich romansow, tym razem bedzie jak to maly Honza wybral sie w podroz po Europie, bedzie nawet wulkan:)) Ale to moze po powrocie, bo dzis jade do Polski i wyjde z pracy nieco wczesniej, jeszcze pakowanie zostalo.
Zuziu, ja tez mam szarlotke:)), tzn. prawie mialam, bo to jest jedno z niewielu ciast, ktore umiem dobrze zrobic (nie lubie piec!) i dzieciaki ja uwiebiaja. Wymiotly juz pol wielkiej brytfanki:). A na dzisiejsza obiadokolacje zrobilam im wczoraj jakas magrigule, bo juz mnie wieczorkiem nie bedzie:(. Zostalo mi w lodowce pol garnka ugotowanego makaronu do zupy i szkoda bylo tak wywalic do kosza wiec wrzucilam toto na patelnie na oliwe, dodalam cebule, 2 puszki tunczyka, dwa skrojone ogromne pomidory, swieza bazylie, czosnek, lyzeczke pesto i na koniec dwa jajka wbilam. Proces gotowania trwal ok. 15 minut a wyszla tego cala patelnia i nawet niezly smak ma ta magrigula. Bo straaaasznie nie lubie wyrzucac jedzenia do kosza wiec czasem tworze takie nie wiadomo co:))
Jak byscie mialy jakies swoje pomysly na takie "sprzatanie lodowki" i szybkie co nieco to napiszcie, chetnie poprobuje:))
A tak w ogole, to moj pan stwierdzil, ze ja sie minelam z powolaniem, bo okrutnie lubie ogladac wszystkie programy kulinarne, Rewolucji Kuchennych nigdy nie opuszczam a Gessler to moje guru:) Lubimy razem gotowac i wyobrazac sobie jak by to fajnie bylo miec wlasna knajpke, niewielka ale strasznie przytulna i z ekstra daniami. Albo w Polsce albo u poludniowych sasiadow. Wiem, ze to ciezki kawalek chleba i czesto dluga droga do sukcesu, poza tym sporo kasy na poczatek trzeba ale pomarzyc wolno bo to by bylo cos, co robilabym z pasja i sercem. A nie jakies eksportowanie i to jeszcze w branzy budowlanej, chyj:(
No a teraz do branzy marsz, bo choc robota nie zajac ale za to czas owszem:)
18 300 2011-08-23 08:52:07
Bry tym razem z pracy
nie ma lekko, sluzba nie druzba ![]()
Mussuka cudo ten makaron
zrobie sobie bo tez czasem mam za duzo makaronu a wyrzucac tez nie lubie .. a szarlotke uwielbiam ale sama nigdy takiej klasycznej nie pieklam tylko takie kombinowane najczesciej jablka pod kruszanka i z sosem waniliowym ( szybkie i super smaczne) - na szarlotke jade do mamy ... Zreszta moze znajde jakis latwy przepis to upieke ? Mieszkam badz co badz w "jablkowym krolestwie" i jablek tu za darmo poddostatkiem ![]()
Do PL jedziesz czy lecisz ? Ja wolalam zawsze jechac bo moglam zabrac pol Warszawy ze soba do domu ale nie ma porownania z komfortem samolotu - lece godzine a zebrane do kupy to ciut ponad 3 - samochodem i promem prawie doba mi wychodzila ...
Milego pobytu
Kadbe mam nadzieje ze forma ci sie wkrotce poprawi
czego ci zycze ![]()
Milego dnia wszystkim zycze i ide popracowac ![]()
18 301 2011-08-23 08:55:02
Witam porannie:)
No Mussuka, będziesz dzisiaj w Warszawie to może poczujesz te komary, tylko to musiałabyś iść do jakiejs namiastki parku osiedlowego, czy coś w tym stylu.:)
Mussuka dawaj nam tu opowieść o tym swoim Czechu,proszę...:) Jak tylko będziesz miała czas... Ja rewolucje kuchenne też oglądam ale gesslerowej nie lubię, wkurza mnie...
Mussuka, z Twoją energią to Ty uważaj, bo jeszcze za trochę odwiedzimy Cie w jakiejś czesko-polsko- fińskiej knajpce...;)
Katbe - to praca się zbliża!!! Żal wakacji!!!
18 302 2011-08-23 09:10:40
Jeju maugosiu ale Ci fajnie, ze mieszkasz w jablkowym krolestwie:)) macie tam jakas plantacje jablonek jak kolo Grojca?:)
moja szarlotka jest prosta jak drut, bo ja nie lubie pieczenia i w zyciu nic drozdzowego mi nie urosla, biszkopty zamieniaja sie w zakalce ale to ciasto jest latwe. Kruche:) nic nie musi rosnac ani byc puszyste:))
Do Warszawy lece, bo to czesciowo podroz sluzbowa, czyli u klienta pol dnia a reszta z rodzina:)) Ja mam w firmie tzw. wolnosc podrozowania, nikt nie pyta ani po co ani do kogo ani na ile jade. Nie wykorzystuje tego i nie latam sobie na 2 tygodnie do Pragi Czeskiej, bo to byloby nieuczciwe ale jesli mam klienta w Lomiankach a rodzine na Zoliborzu to jeden dzien dodatkowo tam spedzony nikomu nie szkodzi. Zreszta firma oszczedza wtedy na moim hotelu:))
Walizke biore prawie pusta, bo podobno jest cieplo a wracac bede pewnie tradycyjnie z nadbagazem:) Oj wlasnie..kupilam jeszcze wczoraj cud spodnice z wyprzedazy..to juz naprawde koncowki, same ochlapy a wsrod nich trafila sie taka piekna rzecz:) Biala, taka do pol kolana, rozkloszowana i z zaszewkami od pasa do polowy dlugosci, na bieli srebrne groszki i srebrna tasiemka na dole, material prawie jak mgielka, taka jakas cieniutenka, przezroczysta bawelna (dlatego jest drugi spod:))..jak jakas gaza czy co. Nie lubie zbytnio spodnic ale ta jest wyjatkowa, na upaly warszawskie bedzie jak znalazl:)
jeszcze 2 godzinki i do domu:)
napisze o Czechu..ale jak wroce.
A wiesz maugosiu co oznacza nazwa magrigula?:)))
18 303 2011-08-23 09:14:00 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-23 09:15:46)
No gorąco w Warszawie okropnie- dzis ma być ze 30 stopni...
Właśnie miałam zapytać dlaczego to sie nazywa magrigula?
18 304 2011-08-23 09:21:24
No gorąco w Warszawie okropnie- dzis ma być ze 30 stopni...
Właśnie miałam zapytać dlaczego to sie nazywa magrigula?
Uwielbiam upaly:)) Tyle, ze nie podczas spotkan sluzbowych..spodnie, zakiet, buty na obcasie a tu zar z nieba sie leje, uff. Przerobilam to rok temu w Budapeszcie, klient chcial mi caly ich zaklad pokazac i ciagal tak pol dnia miedzy halami, w halac jeszcze jakos bylo, bo choc bez klimatyzacji ale dach cien dawal miedzy halami czulam, jak wtapiam sie w asfalt. Bylo + 36 a ja w kostiumie (nie kapielowym:) "podziwam" rozwoj przemyslu ciezkiego na Wegrzech; koszmar! Odbilam to sobie wieczorem na kolacji z tym klientem: wszystko co najdrozsze z menu pozamawialam i do tego wyzlopalam ze 2 butelki boskiego wina:) za moje tortury musial zaplacic, he he:))
Lece dopiero wieczorem, wiec chyba sie nie zagotuje na Okeciu..zreszta lepsze upaly niz nawalnice albo deszcze monsunowe:)
18 305 2011-08-23 09:26:42
Właśnie miałam zapytać dlaczego to sie nazywa magrigula?
to nazwa wymyslona przez mojego tate na dzialce..cos tam sam dla dzieciakow pichcil (mama nie pojechala wtedy) i nazwal to magrigula: pieprz, g..no i cebula:)) Ja to stosuje do wszelkiego typu mikstur, jak ta moja makaronowa:))
18 306 2011-08-23 09:28:55 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-23 10:35:18)
No super!!!
Niestety muszę się ruszyć, pora najwyższa na spacerek z psem;0
Wróciłam, jest do wytrzymania, lekkie chmurki na niebie!
18 307 2011-08-23 10:38:41
No super!!!
Niestety muszę się ruszyć, pora najwyższa na spacerek z psem;0
Wróciłam, jest do wytrzymania, lekkie chmurki na niebie!
mam nadzieje, ze z tych lekkich chmurek nie zrobi sie cos wiekszego do wieczora.ja sie zaraz ulatniam i zobaczymy sie ..w poniedzialek:)
18 308 2011-08-23 10:43:51 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-23 10:46:51)
Niewykluczone,że się zrobi.... Powodzenia Mussuka!
W poniedziałek mnie nie będzie... Pracuję od 8 do oporu.... Rano poprawki, potem muszę próby na początek roku robić, po uprzednim zwołaniu dzieci- mam nadzieję ,że będą, a potem rada do bóg wie której...
18 309 2011-08-23 12:03:56
Katbe - to praca się zbliża!!! Żal wakacji!!!
nie Zuziu, to nie tak....
:)
bardzo lubie swoja pracę, właśnie wróciłam ze spotkania z dzieciakami
rozdałam role, przećwiczyłam recytację
w czwartek kolejna próba, bo też przygotowuję rozpoczęcie roku szkolnego
spadek formy to u mnie spadek hormonów...
cholerna menopauza!
teraz biorę się za jakiś obiad, sprzątanie, zakupy....
moje dziecko kończy dziś 24 lata...
mamy gości, a on w pracy
coś muszę tu przygotować....
:)
ale najpierw chyba kawa
18 310 2011-08-23 13:06:05
Zuzia zaczynasz prace znaczy
w poniedzialek ... I to z "grubej rury" - no coz urlopynie sa wieczne
Hahaha dobra nazwa Mussuka - przyjmuje ja za swoja
a co jest kolo Grojca tonie wiem ale tutaj jest duzo sadow (truskawek tez
) bo "klimat" sprzyajacy bo juz ciut wyzej jest chba za zimno - no bo nie ma tylu "upraw" owocow
najwyzej te "polarne maliny" ![]()
Milego pobytu w Warszawie ci zycze ![]()
18 311 2011-08-23 13:38:54
Narobiłam się...Sprzatałam - odkurzyłam, powycierałam,...Potem pod prysznic i teraz siedze sobie z maseczka na wlosach. Nie tknę dziś już niczego w chałupie - są inni współmieszkańcy w liczbie 2.:)
Zuzia, u nas nie ma "programów artystycznych" na rozpoczęciu roku szkolnego:)) Mądra dyrekcja, mądra...
Artystycznymi osiągnięciami w danym roku dzieciaki popisują się w czasie festynu z okazji Dnia Dziecka, czasem cos jest na zakończeniu roku. Na początkowej uroczystości - nic:)
18 312 2011-08-23 13:46:39
u nas nie ma "programów artystycznych" na rozpoczęciu roku szkolnego:)) Mądra dyrekcja, mądra...
mądra, mądra.....
u nas z automatu robi to nauczyciel wypuszczający klasę III....
taka tradycja... i już
programem to to na pewno nie jest....
kilka zwrotek, kilka zdań....
da się przeżyć
Koma, tak trzymać
ciekawe co na to inni współmieszkańcy....
:D
18 313 2011-08-23 13:55:36
O a ja wpadam na chwile ze zdjeciem cudnego grzyba - moze nie zjadliwego ale ogromnie dekoracyjnego
rosl sobie przy drodze - ogromniach i musialam mu cyknac fotke
![]()

18 314 2011-08-23 16:32:38 Ostatnio edytowany przez koma5 (2011-08-23 16:34:16)
Oczywiście, że jest to grzyb jadalny!!
Różnie nazywany - sowa, sówka.
U osobników nieco dłuzej stojących kapelusz sie rozwija. Bierzemy takiego grzybka i przyrządzamy jak kotlet schabowy.
Jest lepszy od kotleta!
Jeżeli ten był już bardzo duzy, to być może tym razem sie nie rozwinie.
18 315 2011-08-23 16:56:01
MUSSAKA lec i wracaj szybko ,czekam na dalszą częsc powiesci!
super to robisz
mi też sie skonczył dzien dziecka ,córa wróciła po urlopie do pracy ,jestem z wnukiem,tylko do 1 wrzesnia,maluch idzie do przedszkola babcia do pracy
ten grzyb podobny jest do kani ,ja nie zbieram ich!
miłego popołudnia dla wszystkich babeczek
18 316 2011-08-23 17:31:17
Malgosiu ale super grzybol !!! Ja nie znam się wcale na grzybach, wiec ten tez uznalabym za trujący
niestety. Lubię zbierać grzyby ale ich nie jem. Miałam zawsze zaufanie do mojej teściowej, bo ona była bardzo grzybami zainteresowana i miała dużo książek o nich. Jak czasem znalazła grzyba, którego nie znała to tak długo przewracala w książkach i szukała aż znalazła. Jednak takiego nieznajomka nigdy nie jadła.
Fajnie piszecie o gotowaniu i pieczeniu. Taki prosty przepis na szarlotkę bardzo by mi się przydał. Poproszę ![]()
Moja młodsza upiekla dzisiaj ciasto dla koleżanki na urodziny. Dała oprócz ogólnie znanych produktów do środka: dwa banany, zmielone migdaly, miód. To bardzo ładnie pachnie i dobrze smakuje.
Niestety nie skosztuje, bo zabiera go oczywiście w całości ![]()
U mnie jedna burza goni drugą, potem słońce i tęcza i znowu burza i leje.
Widzę, że nasze dziewczyny nauczycielki powoli kończą urlopy. Życzę Wam stalowych nerwów i zdolnych, chętnych do nauki uczniów.
18 317 2011-08-23 18:00:59
Cześć, katbe spadek formy oj to niedobrze
,ale mam nadzieje że to minie.
Mussaka to czekamy na ciąg salszy.
Ja podziwiam wszystkie gospochy 100%, ja nie powiem też gotuję i piekę ale wtedy kiedy muszę, albo jak mnie najdzie, niestety nie uwielbiam tego.
Małgosiu ło matko co za grzybol.
Koma to się narobiłas ![]()
A ja zrobiłam obiadoprzątnęłam chałupkei więcej nic mi się nie chce, acha jeszcze się najadłam- mam wyrzuty ale cóż.
18 318 2011-08-23 18:10:43
no to teraz ja- wróciłam z pracy piję miętowa herbatkę dziecie poszło na piłkę z kolegami słonko pięknie świeci jest milusio i przyjemnie
18 319 2011-08-23 18:11:15 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-23 19:58:59)
Koma, a u nas uroczystość goni uroczystość, nie wyrabiamy, bo każdy ma na głowie średnio 2 uroczystości w roku+ pomoc ściśle określoną przy innych. I są to zwykle duże przedsięwzięcia nawet z okazji świąt, nie wspomne o festynach, i innych róznych- nie tylko przedstawienie, ale super dekoracje, wystawy i inne "fajerwerki".
Nic nie robię, lenię się i odpoczywam, ledwo leczo skleciłam...
18 320 2011-08-23 18:49:21
Cześć kobitki!
Poczytuję Was od kilku dni i jakoś brak mi bylo weny do pisania. Spadek formy czy "cóś". Sama nie wiem.
Dzisiaj byłam nawet u lekarza. Trzeba wziąć się za siebie. Zaczynam od kontrolnych badań. Jakoś tak dziwnie się ostatnio czuję! Niby nic, a jednak coś.
Tez uwielbiam grzybobranie (przyrządzanie i jedzenie pozostawiam innym). To chodzenie po lesie, te zapachy - sama
przyjemność.
18 321 2011-08-23 19:48:21
Poważnie nie robicie panierowanej kani???
Wydawało mi się, że to znają wszyscy.
18 322 2011-08-23 19:53:15 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-23 20:01:20)
Koma, ja nawet grzybów nie zbieram i nie jadam w ogóle - chyba,że mama coś zrobi ,ale to z kupnymi ![]()
A i jeszcze grzybową na stołówce jem ,ale to cholera wie z czego ta zupa- może z proszku...
Mam kompletnie niegrzybową rodzinę:) Jedynie babcia zbierała i to była cała wyprawa do lasu z Warszawy raz albo 2 razy w roku, potem cały dom pachniał tymi grzybami- suszone, w occie itd... no ale to sie już dawno skończyło...
Katbe- to Ty robisz już próby??? Ja jestem "w proszku"- wprawdzie role rozdałam w czerwcu i ze dwa razy to sobie przeczytaliśmy- ale generalnie musze zebrać towarzystwo i planuję dopiero na poniedziałek. Dobrze,że jest FB , NK i dziennik elektroniczny- to będzie łatwiej,a tam gdzie nie będzie odzewu to będę dzwonić... Ale to koło czwartku,żeby towarzystwo nie zapomniało
Maria, też powinnam jakieś badania zrobić- eh, załatwiłam tylko dentystę...
A Koma- jem pieczarki- ale to wg mnie nie grzyby tylko... warzywa ![]()
18 323 2011-08-23 22:20:47
Oczywiście, że jest to grzyb jadalny!!
taaa ... naprawde??? la matko a strasznie trujaca wyglada ![]()
Taki prosty przepis na szarlotkę bardzo by mi się przydał. Poproszę
ta ja sie pospisze ... tez by mi sie przydla bo wlasnie troche jablek dostalam i trzeba cos zrobic bo sie zmrnuja ...
Poważnie nie robicie panierowanej kani???
no nie .... ale teraz moze cos mi sie uda w necie na ten temat znalesc
tyle ze ja kupie moze jakies grzyby - nawet sporo roznych tutaj sprzdaja i nie tylko pieczarki ( czesto polskie zreszta
) kurki czy shitaka ..ale i inne ktorych nazw nie znam ale przeczytam na etykietach i sie dowieem
moze jaks kanie znajde
maria01 - co i ty tez spadek formy 
18 324 2011-08-23 22:22:24
Koma tak kania wyglada?
bo jak tak to kurcze ja bym sie bala go zjesc... tez trujaca wyglada ...
18 325 2011-08-24 09:17:20
witajcie, witajcie....
:)
pamiętam, że ciocia mojego małża na pewno robiła kanie na patelni jako kotlety
ja nie jestem grzybowa, choć grzyby lubię....
Maria, u ciebie też??
Może to coś w powietrzu? ....
:D
Zuzia, nie panikuj
Ja role rozdałam wczoraj, bo to małe dzieci są
Skoro nie pamiętają z dnia na dzień, to na pewno pogubiłyby kartki z czerwca
dziś mamy znów gości...
na całe szczęście nie muszę gotować obiadu
zanim jednak wpadnę w wir spraw różnych..... kawa
Przechodnia zaczepia trzech oprychów. Zadają pieniędzy. Napadnięty nie traci głowy, krzyczy:
- Lepiej uważajcie, znam dżudo, karate, kung-fu!
Gdy napastnicy zniknęli w ciemnościach, dodaje:
- I jeszcze kilka innych japońskich słów...
...
:D .... miłego dnia
18 326 2011-08-24 09:43:59 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-24 09:44:15)
Katbe, oczywiście,że ja panikuję-zawsze- moje też pogubiły kartki od czerwca- na bank.!!!
Lenistwo nadal mi nie przeszło ![]()
18 327 2011-08-24 09:48:03
Katbe, oczywiście,że ja panikuję-zawsze- moje też pogubiły kartki od czerwca- na bank.!!!
Lenistwo nadal mi nie przeszło
:D:D
ja troche poleniuchuję teraz
po południu muszę zaiwaniać
18 328 2011-08-24 09:57:04
A ja chyba zaraz wezmę się za jakąś robótkę, bo już bez przesady...
18 329 2011-08-24 10:36:07
Maugosha, tak, to kania:)
W ich zbieraniu trzeba jednak mieć wprawę pewną...
Niektórym wydaje się, że to kania - a to muchomor sromotnikowy.
Jest jednak wyraźna różnica w ich wyglądzie:)
Poproszona - podaję mój przepis na pewną zalewę - do pikli ogórkowych, papryki, cebulki dymki, cebulki cukrowej, sałatek....
Zalewa z curry
5 szklanek wody
3/4 szklanki octu
1,5 szklanki cukru
2 łyżeczki curry (Kamisa, bo ma ładny kolorek)
2 łyżeczki gorczycy
2 łyżeczki soli
Całość zagotować, przestudzić.
Do słoików wkładać, co się lubi...Do każdego dodać 2 listki naci selera i piórka cebuli (do cebuli - cebuli nie trzeba;)
Zalać, zakręcić.
Słoiki włożyć do garnka z gorącą wodą, gotować 4 minuty od zagotowania.
Wyjąć gorące, odwrócić.
Smacznego! Jest wyśmienite!
18 330 2011-08-24 13:48:35
witajcie....smutne dni przede mną...wczoraj nasz "Bubu" musiał do szpitala ...mam nadzieję, że ten pobyt długo tam niepotrwa...aż nie chce sie wracac do pustego domu...