netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 115 odpowiedzi5 233 717 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 273 274 275 276 277 … 1 325 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 811 do 17 875 z 86 116 ]

17 811

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkie koleżanki, właśnie zjechałam z Helu, 10 godzin za kierownicą ale na trasie całkiem dobrze i dość pusto...wszyscy jeszcze na długim weekendzie......muszę trochę poczytać.....co się działo bo nie miałam dostępu do kompa, jakoś nie wpadłam na pomysł aby zabrać ze sobą na pole namiotowe a tam akurat był dostęp do internetu...
Pozdrawiam koleżankę z Warszawy bo chyba nie miałam okazji poznać wcześniej.....

miłego wieczorku

17 812

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć, ancze...
Mam nadzieję, że odpoczęłaś?

17 813 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-14 21:39:21)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wieczorkiem!
Koma na obiad miałam zupę węgierską z kabaczkiem -( już mi się przejadła- nie ma to jednak jak jakaś zwykła ogórkowa albo rosół, albo coś ), kurczaka w sosie miodowym - tu wspomogłam się Knorrem i jescze karkówka pieczona, ziemniaczki, ryż , sałatka z pomidora, papryki i cebuli i szarlotka na deser. A i winko - chorwackie

Szczerze, to podobno dobry obiadek był dobry- ale ja ostatnio humoru nie mam i jeść mi się nie chce - chociaż kanapki właśnie zjadłam - całe 3.

Zapiekanka ziemniaczana to jest dobra - z takim sosem winiary bodajże - Pomysł na zapiekankę - nie wiem ,czy nie pomyliłam firmy. Dobra!!!

Witaj Ancze , koleżanka z Warszawy-to niby ,że to ja??? 10 godzin z Helu ? To może i Ty Warszawa albo  okolice???

Ancze się wzięła i wyłączyła...:(

17 814

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć kobitki.

Niedziela mi upłynęła w miłej atmosferze, a pogoda dopisała. Mogłoby tak być zawsze.
Zupełnie nie mam pomysłu na świąteczny poniedziałek. Pewnie spędzę go z książką.

17 815

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

cześć Zuzia, wczoraj się wyłączyłam bo byłam tak zmęczona po podróży że nie miałam nawet siły czytać, niestety nie jestem

z Warszawy tylko z Krakowa choć w obecnych czasach to podobno rzut beretem......

Koma ja również nie mam pomysłu na świąteczny dzień, poza tym że muszę zrobić wielkie pranie bo wszystko brudne..

A gdzie Katbe, coś ostatnio mniej się udziela na forum, znowu gdzieś baluje

pozdrawiam przy porannej kawie w świąteczny dzień

17 816

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

maria01 a dlaczego swiateczny - jakies swieto w Pl?

a u mnie zaczeli  malowac okna ...pozaslaniali szyby,  takanie przezroczysta folia i siedze tu jakbym byla w piwnicy ... no ale potem  bedzie ladnie  - no, czysto w kazdym razie smile

Koma napisał/a:

Tez bym zjadła jakąś zapiekankę ziemniaczaną.

Koma najprostrza i najlepsza  do wsystkieg go grilla smazonego mieska czy ryby  to  zrobiona ze "starych" i  "sybkich" kartogfli zapieczonych z  cebulka badz czosnkiem w smietanie ...mozna tez zoletgo ostrego sera  dodac ... ale to  wszystko wedlug wyobrazni wink jak sie chce "ciensza"  to sie  zapieka w  beszamelu smile

Dzis ostatni dzien mojego urlop sad  co prawda jutro jestem jeszcze w domu  (to dlatego ze wedlug mojego grafiku pracy jestem  wolna) ale czuje ze mi troche zal.... lato sie wlasciwie juz skonczylo - nie bylo go wcale ....
Zawsze jak lato jest normalne to jestem nim tak zmeczona ze  czekam z radoscia na jesien .... w tym roku nie

17 817

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam w swiateczny poniedzialek:)

dla kogo swiateczny dla tego swiateczny..ja niestety musze odbebnic panszczyzne biurowa:(( a spaaaac sie rano chcialo nieziemsko i chetnie polezalabym sobie tak do 1-tej pod kolderka, z kawa pod nosem i ksiazka w reku..zwlaszcza, ze za oknem szaro i buro..chociaz temeratura w miare ok.

Weekend, jak to z weekendami bywa, byl i sie zmyl. W sobote mielismy prawdziwa powtorke z lata wiec korzystajac z ostatnich chwil wolnosci bez dzieci wybralismy sie na wycieczke rowerowa nad morze..razem bagatela okolo 30 km wiec wieczorem bylam w stanie juz tylko lezakowac na kanapie z winem i pilotem od telewizora. Ale wycieczka super, i pogoda i humory i widoki dopisaly:) Ewidencje niniejszym zalaczam http://imageshack.us/photo/my-images/221/dsc03716tm.jpg/

A w niedziele pogoda jakby specjalnie zachmurzyla sie, zebysmy wreszcie wybrali sie po to lozko dla malej..no i tak sie stalo. Nowe lozko stoi dumnie i czeka na powrot jego wlascicielki z wakacji. Fajny model swoja droga..taki, ze z jednego mozna zrobic ew. dwa http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30207462, a ze mloda czesto zaprasza kolezanki na tzw. nocke (dosc popularne tutaj) wiec bedzie jak znalazl:)

Szczerze podziwiam swego niedzwiedzia, bo juz widzialam oczyma duszy jak miota sie miedzy srubami, listwami, wkretami i instrukcja "dla debila" klnac siarczyscie w kilku jezykach i ciskajac narzedziami po katach ..a on tymczasem rzekl "idz sobie odpoczywac a jak bede potrzebowal pomocy to cie zawolam". No i pare razy zawolal ale wlasciwie cale lozko ze stoickim spokojem skrecil do wieczora sam:) W nagrode zjadl pyszny (chyba??) obiad.

Tak sobie policzylam ile mysmy przez te 2 tygodnie bez dzieciarni zalatwili i nakupowali rzeczy: ekspres do kawy, dywan do salonu, lozko dla malej, plotek do ogrodu, lampki na baterie sloneczne do ogrodu, jakies pierdulki kuchenne, wielka rame do obrazu dla syna, nowa posciel, reczniki, rosliny ogrodowe..do tego stare dywany popralismy i juz czyste leza.. dobrze, ze dzieciaki wracaja, bo domu by wkrotce nie poznaly:))

Dzisiaj ostatni dzien "laby" wiec bedziemy to jakos czcic..moze basen z sauna albo spacer i sauna, wieczor na tarasie i spaaac dluugo, bo od srody poranne szalenstwo zaczyna sie od nowa:) pobudki, kolejki do lazienki, sniadania dla dzieciakow i kawa w pedzie, poganianie, przypominanie..ojej..i tak az do nastepnych ferii albo wakacji:))tak tak, tu wakacje jutro juz sie koncza.

Z kulinariow (boscie sie tu Panie niezle goscily i  raczyly w ostatni weekend) bedziemy gotowac dzis kalafiorowa z koperkiem i tez jakas zapiekanke makaronowo-miesna, no i obiecana szarlotke plesniaka moze uda sie sklecic. cos dobrego na powrot mlodziezy z kanikulow..no i na "po szkole" tez troche zostanie.

A wlasnie..maugosiu..czy u was dzieciaki tez maja darmowe obiady w szkolach? niesamowite jaka to ulga dla rodzicow, nie musiec wymyslac menu codziennie ani pakowac kanapek do plecakow:) chyba najwieksza zaleta tutejszego systemu edukacji;)

to tyle updatu, ciekawe czy ktoras z Was znajdzie dzis chwilke aby tu wskoczyc..milo by bylo:)

pozdrowionka z polnocnej polnocy;)

17 818

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

maria01 a dlaczego swiateczny - jakies swieto w Pl?

Wniebowziecie Najswietszej Marii Panny - o ile czegos nie przekrecilam:)

Czyli kolejny dlugi weekend..ale im tam dobrze:))

17 819 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-15 09:52:16)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Też pozdrawiam przy porannej kawie!!! 10 godzin z Helu do Krakowa to szybciutko chyba. My jak jedziemy powiedzmy w okolice Helu- to z postojami wychodzi nam 8h.

Też nie mam pomysłu, na razie wstałam i muszę się ogarnąć , wyjść z psem, pranie też powinnam zrobić, bo jeszcze wszytkiego nie doprałam po kolonii córki - no i ciągle łudzę się ,że wemę się za generalne porządki w kuchni, ale nic mi nie wychodzi z tego

Druga wersja - to ufarbuję włoski, a wieczorkiem jakiś  rodzinno koleżeński może spacerek po Warszawie... Zobaczymy. Cały czas zresztą nie mam humoru i szczerze to jestem nawet zastresowana, powiedziałabym

Częściowo to wynik szefa pracoholika, który dzwoni w środku urlopu i zapoznaje ze swoimi pomysłami - tak to ujmę . Oh, Boże...

Cześć Mussuka! A Ty w pracy ??? Jak tam łóżko???

Super wszystkie naraz się obudziłyśmy i pijemy kawkę z mleczkiem!

O Mussuka - łóżko fajne ... Tak myślę  ( nawiązując do niedoszłego wymienionego łóżka),że nam też takie przydałoby się , tylko nie białe , bo u naszej córki meble w kolorze bardzo jasnego drewna.

Obiady - jak ja tego nienawidzę. Do tego córka jadła przez 6 i pół roku w szkole- a teraz nie ma siły i muszę się codziennie martwić co będzie jadła jak wróci- bo nas nie ma . W dodatku zwykle nie jada tego co mój mąż i co prościej jest zrobić. Aha obiady u nas w szkole oczywiście płatne - ostatnio 5,50 zł -niby nie dużo ,ale zawsze

17 820 Ostatnio edytowany przez maugosha (2011-08-15 09:50:58)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A widzisz Mussuka - lozko skercone i to bez wiekszego problemu big_smile big_smile  chodz  co prawda to prawda - i IKEA to nigdzy nic nie wiadomo wink
a rowerek fajna rzecz ja musz  zreperowac moja bo mam dziure w oponie ... ale jakos mnie nie bierze  na to,bo brzydka pogoda jest

Mussuka napisał/a:

czy u was dzieciaki tez maja darmowe obiady w szkolach? n

darmowe jak darmowe ,)  - w podadkach placimy  ale fakt  jest taki ze przez cala szkole podstawowa i srednia nie wydlam zlamanego grosza nawet na olowek - ja nie wiem co to "wyprawka" do szkoly dla dziecka smile  no i jak zyje nie robilam jedzenia ( kanapeczek czy cos ) do szkoly - corka mnie na nowe ciuchy przed rozpoczeciem ( i zakonczeniem tez zreszta wink ) tylko podciagala wink  teraz juz sobie sam zarabia wink

Zuzi a jaki kolorek wloskow planujesz?

17 821

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Zuzia z Warszawy napisał/a:

Też pozdrawiam przy porannej kawie!!! 10 godzin z Helu do Krakowa to szybciutko chyba. My jak jedziemy powiedzmy w okolice Helu- to z postojami wychodzi nam 8h.

Też nie mam pomysłu, na razie wstałam i muszę się ogarnąć , wyjść z psem, pranie też powinnam zrobić, bo jeszcze wszytkiego nie doprałam po kolonii córki - no i ciągle łudzę się ,że wemę się za generalne porządki w kuchni, ale nic mi nie wychodzi z tego

Druga wersja - to ufarbuję włoski, a wieczorkiem jakiś  rodzinno koleżeński może spacerek po Warszawie... Zobaczymy. Cały czas zresztą nie mam humoru i szczerze to jestem nawet zastresowana, powiedziałabym

Częściowo to wynik szefa pracoholika, który dzwoni w środku urlopu i zapoznaje ze swoimi pomysłami - tak to ujmę . Oh, Boże...

Cześć Mussuka! A Ty w pracy ??? Jak tam łóżko???

Super wszystkie naraz się obudziłyśmy i pijemy kawkę z mleczkiem!

Czesc Zuzia:) Ja juz po drugiej kawie jestem, u nas zwyczajny pracowniczy dzien. do tego chmury jak szara sciana, wiec i ziewac sie chce

Apropos tego Twojego pracoholika...ja mialam podobna historie rok temu. Leba, piekne gorace lato, byczymy sie na plazy i o bozym swiecie nie pamietamy. Nagle komorka, patrze, jakis inszy numer..odbieram przez ciekawosc (i wlasna glupote) a tam moj kochany Istvan, klient z Budapesztu dzwoni, zeby mu to i tamto pilnie podeslac. Mowie mu "Istvan, jestem na urlopie, leze zagrzebana w piachu i nic Ci chwilowo nie poradze. za pare di wracam to Ci to wysle". Streszczajac sie dodam, ze do naszego powrotu z wakacji jeszcze pare razy dostawalam sms-y od niecierpliwego Wegra "gdzie jestes? kiedy wracasz? i takie tam..po powrocie do domu ..nawet nie do pracy..biegusiem zalogowalam sie, wyslalam te diabelne pliki (zadne tam palace sprawy ale skoro byly mu na "gwalt" potrzebne..klient nasz pan) i jaka odpowiedz dostaje???

Witaj L, czy mialas spokojne i udane wakacje? dziekuje za pliki, spieszylem sie tak zeby je dostac teraz, bo od poniedzialku ide na urlop i chcialem miec wszystko zalatwione.

Noz mi sie w kieszeni otworzyl i od tej pory, nic, o co prosi Isvan, nie jest dla mnie pilne..moze sobie poczekac..az wypije kawe i zalatwie pare innych spraw:)

To tak, zeby nie bylo, ze tylko u nas sa pracoholicy..widac miezdunarodna choroba:)

17 822 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-15 10:04:14)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Maugosha - ten sam co zawsze - złoty brąz - z konieczności - bo z przyjemnością nie farbowałabym.

Nowe ciuchy - uwielbiam - już kupiłyśmy co nieco z jesiennej kolekcji H&M:)

Teraz jeszcze buty  dla córeczki- na razie jesienne jakieś saszki , buty na wf, buty na codzień do szkoły, czarne baleriny, bo do wszystkiego pasują. Chyba tyle... Stan butów po wakacjach- masakra!!!

No włanie Mussuka, potem oddzwaniałam kilka dni później , ale szefa już nie było- więc mam tyle kultury, że nie wydzwaniam na prywatny, poczekam... kosztem swoich nerwów

Kawa mi się skończyła, zbieram się z psem, córka śpi, mąż wybył chwilowo na działkę

17 823

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zuziu zloty braz to moj ulubiany kolorek  ale nie  farbuje juz bo mnie  wkurzaja moje siwe pasemka  ktore z uporem na brazie widac ... jakby -albo farba nie kryla dokladnie albo zmywalo sie z  tych wlosow szybciej ... no coz  jak sie siwieje  to sie  siwieje wink big_smile

17 824

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

A widzisz Mussuka - lozko skercone i to bez wiekszego problemu big_smile big_smile  chodz  co prawda to prawda - i IKEA to nigdzy nic nie wiadomo wink
a rowerek fajna rzecz ja musz  zreperowac moja bo mam dziure w oponie ... ale jakos mnie nie bierze  na to,bo brzydka pogoda jest

Mussuka napisał/a:

czy u was dzieciaki tez maja darmowe obiady w szkolach? n

darmowe jak darmowe ,)  - w podadkach placimy  ale fakt  jest taki ze przez cala szkole podstawowa i srednia nie wydlam zlamanego grosza nawet na olowek - ja nie wiem co to "wyprawka" do szkoly dla dziecka smile  no i jak zyje nie robilam jedzenia ( kanapeczek czy cos ) do szkoly - corka mnie na nowe ciuchy przed rozpoczeciem ( i zakonczeniem tez zreszta wink ) tylko podciagala wink  teraz juz sobie sam zarabia wink

Zuzi a jaki kolorek wloskow planujesz?

No to tak jak i tu..tez podatkami to splacamy..ale przynajmniej jest z tych podatkow jakis konkretny pozytek.
Ja tak lubilam kompletowac dzieciakom wyprawki do szkoly: nakupilam  i jednemu i drugiemu pozniej (bo zapomnialam, ze nie trzeba) stosy kolorowych zeszycikow, kredek, dlugopisikow z ozdobkami i swiatelkami, popierdulek roznych miliony..sama bawiac sie przy tym jak dziecko.. a potem okazalo sie, ze niepotrzebnie, bo wszystko ze szkoly dostali. A obiady sa w stylu "stou szwedzkiego" wiec dzieciaki same sie obsluguja i jedza ile chca..lb moga. Koledzy mojego syna zrobili sobie raz zawody, ktry zje najwiecej takich kulek miesnych..rekord ponoc wyniosl 30 sztuk..zwyciezca nastepnie polecial do toalety i zwrocil calosc z procentem;) To tak jak w tych pizzeriach typu "raz placisz, jesz ile chcesz" - ile te dzieciaki potrafia wchlonac to az wlos sie jezy!

wiesz z ta IKEA to jest tak, ze ja do niedawna tez nie bardzo ufalam ich jakosci jesli chodzi o wieksze produkty. Szklaneczki, kocyki, lyzeczki - ok ale nie meble. Teraz mam juz kilka fajnych mebli u malej i nie tylko i przyznam, ze spisuja sie swietnie. Moze jakosc im sie poprawila w ostatnich latach?

wlasnie Zuzia..ja ostatnio machnelam braz o nazwie Caracas (chyba L'oreala) a wyszla czern hebanowa..co widac na zdjeciu rowerowym:)) kiedys sie zmyje..mam nadzieje.

17 825

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

to macie tak samo Mussuka ze szkola - i to jest "szkola za darmo" wink szkoda mi tych polskich rodzin  ktorych tak naprawde nie stac na wyprawke do szkoly  i w szkole moze byc bardz widoczne ktore dziecko  jest z biedniejszej rodziny sad

A co do IKEa to mam podobe zdanie i  tylko do  billy regal jak na razie nie mam zasrzezen do innych ikeowskich mebli troche mam wink ale pierdoly kupowane tam to uwielbiam  big_smile

17 826

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

to macie tak samo Mussuka ze szkola - i to jest "szkola za darmo" wink szkoda mi tych polskich rodzin  ktorych tak naprawde nie stac na wyprawke do szkoly  i w szkole moze byc bardz widoczne ktore dziecko  jest z biedniejszej rodziny sad

No wlasnie..zamiast kombinowac z tymi nowymi ustawami o tym czy ma byc gimnazjum czy nie to mogliby sie nasi politycy zajac tym, aby szkola to bylo miejsce gdzie dzieci nie stresuja sie dodatkowo poza nauka takimi rzeczami jak pusty brzuszek czy brak podrecznikow. O roznicach majatkowych uczniow widocznych golym okiem to az wstyd wspominac, z rzewnoscia wspominam czasy fartuszkow szkolnych i kapci na zmiane.

Co do tutejszej darmowej szkoly, to sielanka niestety konczy sie na etapie liceum..posilki i jakies tam pomoce szkolne nadal sa oplacone..gorzej z podrecznikami. rezba je sobie kupic a jednoroczny pakiet ksiazek, w przypadku mojego syna to okolo 500?. I tak co roku, bo musi miec na kazdy kurs w danym roku szkolnym nowa ksiazke. Nie zrozumiem tego nigdy, czemu nie mozna ich przekazywac po zakonczeniu nauki mlodszym klasom. Podobno niektore beda potrzebne do matury..ale nie wszystkie. No coz, co kraj to obyczaj:)

jak u Was po drugej stronie Baltyku z pogoda? Mieszkasz daleko od Sztokholmu?

17 827

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

u nas w liceum jest tak samo jak w podstawowce  wiec nie mam i nie mialam problemu, wogole jak czasami czytam  ile to roboty kosztuje,  niektorych rodzicow, przed rozpoczeciem roku szkolnego dziecka czy to w podstawowce czy w liceum to mi sie wlos jezy na glowie wink  smile   a mieszkam daleko od Sztokholmu smile blizej Malmö smile i pgoda jest do  dupy  jak zwykle - ostatnie dwa dni byly znosne  a teraz pochmurno....ale takie jest lato jakie jest ... kawe litrami pic musze;)  zeby nie spc na stojaco smile

17 828

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

no patrz..a tu, pomimo, ze na polnoc od Was..lato bylo wyjatkowo piekne..pisali nawet, ze znow jakies rekordy goraca pobito:) No i suche..jak pieprz..pewnie znowu dostane niezly rachunek wyrownawczy za wode (kasy szkoda ale roslinek w ogrodzie jeszcze bardziej).

teraz juz upalom mowimy do zobaczenia za rok ale jeszcze troszke ciepelka zostalo, dzis tak sobie, jutro ma byc lepiej.

ale jesien nieublaganie ciagnie..i w zasadzie to ladna pora roku..taka kolorowa i bogata we wszystko. kiedys jak mieszkalam jakies 700km od Helsinek na polnoc to jezdzilismy do roku jesienia na dlugie weekendy do Laponii..jakiez barwy wtedy mozna zobaczyc, cudo! i nalazic sie az do bolu wszystkich miesni i stawow:)

Poza tym dla mnie jesien to taka romantyczna i rodzinna pora roku:), chyba bardziej niz lato. Jesienia kupujemy mnostwo swiec do domu i takich do lampek i lampionow na taras i w zasadzie oprocz kilku strategicznych miejsc, gdzie oswietlenie sztuczne jest niezbedne (np. WC, kuchnia, pokoje dzieci) to rezygnujemy z zarowek na ten czas:). Jesli na dworzu jest znosnie jedziemy albo idziemy do parku na kaszany albo do lasu na grzyby i grilowanie kielbasek) a jak znowu leje to pichcimy coraz to cos nowego albo moczymy tylki na basenie. Jesienia nie mam takiego "nieczystego" sumienia, ze zamiast w ruchu na dworzu to leze na sofie tylkiem do gory, zlopie kolejna lampke wina, obzeram sie serami plesniowymi  i ogladam durnoty w telewizji:))

A  poza tym, jak pomysle, ze po jesieni juz "tylko" zima a potem znowu wiosna i zielono..to da sie wytrzymac:)

W duzym miescie (jak Warszawa) jakos tych zmieniajacych sie por roku nie widac tak wraznie jak tutaj, gdzie bloki miedzy lasami pobudowano:)

rozmarzylam sie o swiecach i szarlotkach a tu robota czeka...:(

17 829

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

to ja sie  grzecznie podpisze pod tym co napisalas i juz nawet kopiowac nie bede wink big_smile  ja mam w planacha IKEA i to nie tylko z powod  mniejszych potrzeb meblowych ale przedewszystkim nowych swiecznikow i koniecznie  olbrzymie ilosci swiec big_smile big_smile   ni i konecznie zapachowych - waniljowych wink big_smile

17 830

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć, Dziewczyny:)
Klikamy sobie w pracy? Do roboty, leniuszki;)

Czytam, jak to u Was z tymi 'wydatkami' na szkołę dzieci...
Żyjecie w państwach opiekuńczych, co zarzucało się naszej niedawnej "komunie".

Jak jest w Polsce - wiecie. Obiady w stołówkach szkolnych coraz droższe lub po prostu ich nie ma, bo likwiduje się szkolne stołówki dla oszczędności. Czasem po likwidacji takiej stołówki szkoła zamawia catering, ale ile wtedy obiad kosztuje, łatwo sie domyślić. Wiele rodzin na to nie stać po prostu.

Część dzieci je obiady finansowane przed opiekę społeczną, jakieś komitety przeciwalkoholowe lub po prostu prywatnych sponsorów, np. u mnie opłaca 2 obiady sąsiadka dzieci.

Tam jedzą, ile chcą wszyscy - tutaj porcje małe...kawałek mięska, garść surówki, jakas zupka...Na szczęście w mojej szkole dyrektor obronił stołówkę, a kucharki gotują bardzo smacznie, jak w domu. Gdy zostaje jakaś zupa - a zwykle tak bywa - nauczycielki ze świetlicy wołają te dzieci, o których wiadomo, że obiadów nie jedzą, a w domu krucho...Biegną po schodach, ledwo nóg nie pogubią.

Podręczniki drogie jak diabli!!
Wydawnictwa trafiały do szkół, proponując dowiezienie lub przysłanie i sprzedaż podręczników bezpośrednio, z pominięciem księgarni. Było to o wiele taniej dla rodzin i nauczyciele, idąc uczniom na rękę, angazowali się w to. Czasem nawet wykorzystując własne samochody, czas...Za takie coś nauczyciel dostał od wydawcy podręcznik za darmo, jakiś kalendarz...

Oczywiście żeby ukrócić ten "proceder", oskarżano nauczycieli o czerpanie niebotycznych korzyści z takiej sprzedaży. Oczywiście robiło to lobby księgarzy, którzy nie mieli dochodu ze sprzedaży. Zakazano nam więc tego!
No cóż...Kto tu się liczy z biedakami? Rodzice chodzą do księgarni, a księgarze zarabiają...

Jeżeli w domu jest 2-3 dzieci w wieku szkolnym, to już masakra.

Żeby ulżyć, organizujemy pod koniec roku szkolną giełdę podręczników. Dzieci kupują książki używane.
Zresztą i tak mamy sygnały, aby nauczyciele zbytnio sie w to nie angażowali...

Ot, jak dba sie o rodzinę w Polsce! Tylko frazesy na ustach...walka o nienarodzone...a potem bujajcie się, dzieciaki razem z waszymi biednymi rodzicami.

Płacicie na to podatki?? My też...



Mussuka...Czytałam watek o emigracji, w którym sie wypowiadałaś...że tam też trzeba jeść...są wydatki...itd.

Teraz sobie zobacz, na czym polegają różnice. To już nawet nie chodzi o szkolnictwo - ale o ogólną ideę:

W waszych obecnych miejscach zamieszkania człowiek to jest KTOŚ. Tutaj też - ale ten, który ma kasę, czasem zdobytą w drodze łamania bądź naginania prawa albo po prostu prawa, ustawionego tak, aby ktoś mógł zarobić i okpić słabszego.

Mam problem z kręgosłupem i muszę wziąć serię zabiegów. Za 3 miesiące (jak dobrze pójdzie). Teraz mnie boli, ale zabiegi za 3 miesiące...No...chyba że wyjmę kasę i zapłacę, to od jutra, prywatnie...

O cenach leków nawet nie warto wspominać...rosną z recepty na receptę! Wy je chyba macie da darmo??

17 831

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

wlasnie  Koma  sad
to przykre bo to konkretne przyklady na roznice .... niestety  sad  mnie jest  przykro  bo znam ludzi w PL ktorym jest ciezko - wlasnie ciezko dlatego ze to "normalni" ludzie  - wiecie, tacy uczciwi ludzie, ktorzy nie znaja innego sposobu  na zycie , tylko  uczciwie pracowac  -  uczciwie zyc....  i tu zaczyna sie zpelne roznica zycia....

I ja wiem, ze wy nie mniej tych podatkow placie niz my ( nawet jak sie mowi ze w szwecji sa wysoki podatki -ale to ci narzekaja ktory i tak maja za duzo wink )
niby u nas kosztuje i lekarz i leki  ale my mamy dach oplat -  nikt  nas nie placi wiecej niz 100e rocznie  a na nasze zarobki to nie wiele ....

17 832

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

wlasnie  Koma  sad
  nikt  nas nie placi wiecej niz 100e rocznie  a na nasze zarobki to nie wiele ....

100 euro = 400 zł to tutaj trzeba zapłacić za jedną wizytę u specjalisty+ wykupienie recepty. I oby nie zabrakło...
Pomijam fakt, że to na nasze zarobki - zarobki normalnych ludzi - bardzo dużo!
A mówimy o jednej wizycie, nie opłacie rocznej!!

Od lat karmi nas się frazesami, głupotami, bo uważa nas się - szarą masę wyborców - za kompletnych idiotów, którym można ciemnotę wciskać.

Wiesz...Gdybym miała nieco mniej lat, niż mam - na 100% znalazłabym swoje miejsce z dala od tego  - nie bójmy sie tego słowa - syfu! Tak samo mówi mój mąż...kiedys trzeba było wziąć doopę w troki i szukac lepszego miejsca.
A myyyy...efekt wychowania patriotycznego (zwróćcie uwagę, że jestem od Was starsza, żyłam w troche innych czasach)
nie nadawaliśmy się na takie decyzje.

17 833

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

przykre to sad

17 834

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

koma..z emigracja jest jak z malzenstwem, sa dobre i  zle jej strony.

tak, panstwa skandynawskie dbaja bardziej o rodzine ale wierz mi, biedakow jest tutaj tez wystarczajaco..sa i dzieci, ktore, gdyby nie te darmowe posilki w szkolach, nie jadlyby prawie nic. Bo i tu sa rodziny patologiczne albo bardzo biedne. Bezdomnych nie ma, to fakt.

Ja tez bylam tu przez pierwsze lata bez pracy i doskonale pamietam jak stojac przed sklepem liczylam te swoje nedzne grosze, czy Euro i zastanawialam sie z czego dzis obiad ugotuje. Maz zarabial i na papierku calkiem sporo..ale po odjeciu jego podatkow i oplaceniu wszystkich niezbednych oplat..nigdy przez tamte lata nie udalo se dociagnac do pierwszego bez skorzystania z Visy, czyli kredytu. Sytuacja poprawila sie dopiero wowczas kiedy i ja dostalam stala i normalnie platna prace. Po kilku latach szukania, doksztalcania sie, praktyk za 600? miesiecznie..

O tym jak ciezko jest wielu cudzoziemcom znalezc normalne zatrudnienie (czytaj: zgodne z kwalifikacjami, na okres nieograniczony i na pelny etat) moglabym trylogie napisac. Cytujac przy tym dziesiatki czy nawet setki wypowiedzi ludzi wyksztalconych, chetnych do pracy i odrzucanych tylko z powodu ich "innosci". Iluz to moich dyplomowanych znajomych staralo sie o posady sprzataczy..w nosie mieli status i marne pieniadze..wazne by cos robic, nie tylko siedziec na zasilku, z ktorego niewiele sobie kupisz..nic z tego, nie znasz jezyka, nie masz kursu sprzataczki albo moze i masz ale nie jestes Finem, dziekujemy, prac nie ma.
To nie wymysl, to fakt, czego dowiodl ostatnie wybory tutaj, jedna z wiodacych obecnie jest partia "True Finns" o bardzo nacjonalistycznym charakterze, jawnie i glosno wypowiadajaca sie przeciw emigrantom. Cudzoziemcy nie sa chetnie widziani, zabieraja prace albo zyja z podatkow tutejszych obywateli. Czy sadzisz, ze latwo w takich warunkach znalezc godziwa prace? A co za tym idzie godziwie zyc?

Tu tez trzeba walczyc, tez trzeba czekac na lepsze lata, tez moze byc ciezko od pierwszego do pierwszego..zadne panstwo nie ma patentu na to jak zadowolic wszystkich.

Dlatego jak czytam wypowiedzi niektorych emigrantow, ktorzy twierdza, ze zagranica miodem i mlekiem plynie to wkurza mnie to. Chyba, ze rzeczywiscie okrutna biede u siebie klepali i nagle milionerami zostali. To tylko nalezy pozazdroscic i zyczyc powodzenia:)

I wcale nie obstaje przy tym, ze w Polsce jest rozowo, wiem, ze nie..ale to nie powod by szkalowac wlasny kraj tylko dlatego, ze gdzies tam za morzami i gorami ludzie latami budowali swoj kraj, po to by im sie zylo lepiej a my z tego teraz korzystamy. Gdybys widziala Finlandie lat temu 60-80 - to byl bardzo biedny kraj. Ale nie wyjezdzali masowo za praca, tylko klnac na zime i wysokie podatki, na swoich politykow pewnie tez, zostali i cos stworzyli.

Tez jestem emigrantka ale nie uciekalam dla zadnych kokosow..moze dlatego, ze i tu i tam doswiadczylam ciezkich czasow nie obstaje po jednej czy drugiej stronie barykady. Mimo wszystko moj kraj to ten nad Wisla..biedny i styrany wojnami, rezimami i glupota wlasnych obywateli. Ale swoj:)

Zreszta o ksiazkach byla mowa:) Moja mala ma znowu polski od nastepnego tygodnia..pani kazala zakupic dzieciom jakis pakiet "Wesola szkola i przyjaciele" za ..bagatela 210PLN! do lekcji ktore odbywaja sie raz w tygodniu po 1,5 h. Paranoja jakas. No i oddzielnie nie mozna tych ksiazek dostac..ksiegarnie sprzedaja tylko cale pakiety, zdzierstwo! I jak tu kaganek oswiaty dzierzyc?:))

17 835

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

wlasnie  Koma  sad
to przykre bo to konkretne przyklady na roznice .... niestety  sad  mnie jest  przykro  bo znam ludzi w PL ktorym jest ciezko - wlasnie ciezko dlatego ze to "normalni" ludzie  - wiecie, tacy uczciwi ludzie, ktorzy nie znaja innego sposobu  na zycie , tylko  uczciwie pracowac  -  uczciwie zyc....  i tu zaczyna sie zpelne roznica zycia....

I ja wiem, ze wy nie mniej tych podatkow placie niz my ( nawet jak sie mowi ze w szwecji sa wysoki podatki -ale to ci narzekaja ktory i tak maja za duzo wink )
niby u nas kosztuje i lekarz i leki  ale my mamy dach oplat -  nikt  nas nie placi wiecej niz 100e rocznie  a na nasze zarobki to nie wiele ....

Oj, to tu zadnego dachu nie ma, jak chcecie to wam rachunki za dentyste albo zwykla wizyte u lekarza ogolnego zeskanuje..:)

17 836 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-15 13:34:58)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No niestety, mnie ostatni rok bardzo doświadczył jeśli chodzi o wydatki na lekarzy i leki - niestety w wieku dojrzewania u mojej córki bardzo nasiliła się alergia z podejrzeniem astmy więc lekarze + leki + w końcu w rozpaczy biorezonans magnetyczny ,który pomógł - suma duża - myślę ,że w granicach 400 euro.

potem doszły inne problemy związane z babskimi dolegliwosciami Usg prywatne - bo na cito - to państwowo było za 1,5 tygodnia, plus wyszła choroba związana z gastrologią i teraz 200zł czyli 50 euro miesięcznie na leki przez jakieś 2 lata- i jeszcze nie wiadomo z jakim efektem

Za swojego dentystę ok 1000zł od stycznia , w przyszłym tygodniu idę z córką- ile wydam - okaże się . Nie wspomnę o dermatologu - bo trądzik - 100 zł miesięcznie itp itd. Oszaleć można.

Nie wliczam w to wydatków męża- bo tego to już nie ogarniam!!!

W każdym razie pokursowałam sobie przez ostatni rok po lekarzach, izbach przyjęć, szpitalach i naprawdę można się u nas przekręcić nie tylko finansowo

Ale też nerwowo na przykład- w szpitalach zupełny brak koordynacji badań- jak nie przypilnujesz, to czekasz na badanie np. do następnego dnia, albo robią Ci drugi raz bo nie wyszło, bo np ktoś za przeproszeniem się wysikał i nic nie widać na usg dróg rodnych( a nie wiedział,że takie będzie miał robione- bo go nikt nie poinformował ) , albo miał być na czczo - a pielęgniarka dała mu do wypicia glukozę przy badaniu na cukier i znowu nic nie widac przy innym badaniu . Cały cyrk!

17 837

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tylko Zuziu..wydaje mi sie, ze przy takiej liczbie dolegliwosci jak u Was w rodzinie (czego serdecznie wspolczuje) to wszedzie wydatki na leczenie bylyby odczuwalne.

A w USA bez ubezpieczenia moglabys sobie do znachorki jedynie pojsc albo ziolkami leczyc.

Widzisz, moj facet od przyjazdu byl juz pare razy u dentysty, bo od jednego zeba jakos i inne zaczely szwankowac. Po ostatniej wizycie i rachunku stwierdzil, ze on juz predzej do siebie pojedzie te zeby leczyc niz ma znowu tele kasy wydac:)) To w zartach oczywiscie ale leczenie jest, bylo i bedzie drogie..nawet w Skandynawii.

Dlatego wszystkim zdrowka zycze:))

17 838 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-15 13:39:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No więc płacimy, bo musimy, wyjścia nie ma...

Na czarną godzinę trzeba mieć- dobrze,że od tego się nie umiera...

A jak o chorobach i kasie to ostatnio i zdrówko naszego psa podupada i kursujemy do weterynarza i kaskę tam też zostawiamy

I tym optymistycznym akcentem życzę też wszystkim zdrówka!!!:)

17 839 Ostatnio edytowany przez maugosha (2011-08-15 14:12:53)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
mussuka napisał/a:

tak, panstwa skandynawskie dbaja bardziej o rodzine ale wierz mi, biedakow jest tutaj tez wystarczajaco..sa i dzieci, ktore, gdyby nie te darmowe posilki w szkolach, nie jadlyby prawie nic. Bo i tu sa rodziny patologiczne albo bardzo biedne. Bezdomnych nie ma, to fakt.

biedak w skandynawii i biedak w polsce to nie to samo - ja oczywiscie nie moge pisac o calej skandynawii - ja nawet nie moge  pisac o calej szwecji ale wiem ze roznice sa ogromne .. wiekszosc  "biedakow" tutaj to ludzie  ktorzy w jakis sposob sami sobi na to "zasluzyli" ( nie zrozumcie mnie zle )  lub innaczej napisze nie chca przyjac pomocy na zasadzach ktore sa dla wszystkich  - to wlasnie patologie, psychiczne problemy,  nalogi  - ale  nie biedni ludzie ktorzy potracili prace ( nawet jak ci nie zyja za "tlusto" ), nie ludzie ktorzy pracuja w sklepie spozywczym czy  pracujac jako sprzataczka ...  ciezko mi opisywac dokladnie, ale w moim zyciu spotkalam sie z tymi "biedakami" i Mussuka bezdomni tez sa tyle ze   ich nie widac ... skandynawowie swietnie chowaja swoich bezzdomnych wink  bo nnajczesciej  to ludzie ktorzy w jakims stopniu wybrali zycie na ulicy -czasem maja wlasne mieszkania oplacane przez socjali i nie mieszkaja w nich  i t d ( pracowalam w opiece spolecznej - spotykalam ich na codzienn)

Nie znaczy to ze wszyscy tu mieszkajacy  tu sa miljonerami - ale czlowiek majacy prace, moze z niej wyzyc - oczywiscie jesli jest ekonomicznie uswiadomiony wink  duzo ludzi bierze pozyczki - kupuje na kredyt i t d  - dziwiac sie potem ze po zaplaceniu rachunkow nie starcza im na zarlo .... narzekajac ze socjal nie chce im pomoc...

Normalnie pracjuac masz gdzie mieszkac i masz co jesc nie musisz sie martwic o szkole dla dzieci, nie musisz sie martwic o lekarza  czy leki ( dentysta i u nas jest drogi  natomiast do 20 roku zycie jest za darmo) chodz moze nie stac cie na wyskoki do knajpy czy  wczasy zagraniczne  i inne przyjemnosci  do ktrych tutejsi sie bardzo przyzwyczili  - i to jest bez porownania do tych sytuacji ktore ja znam w PL - i tu pisze o ludziach ktorzy po upatku komuny potracili prace czy z pracy ktora maja nie sa w stanie utrzymac siebie - nie mowiac o rodzinie  sad

Mussuka napisał/a:

To nie wymysl, to fakt, czego dowiodl ostatnie wybory tutaj, jedna z wiodacych obecnie jest partia "True Finns" o bardzo nacjonalistycznym charakterze, jawnie i glosno wypowiadajaca sie przeciw emigrantom. Cudzoziemcy nie sa chetnie widziani, zabieraja prace albo zyja z podatkow tutejszych obywateli. Czy sadzisz, ze latwo w takich warunkach znalezc godziwa prace? A co za tym idzie godziwie zyc?

cale europa teraz sie "rusza" ... i to nie chodzi w  wiekszosci o emigrantow europejskich tylo pozaeuropejskich...

.zadne panstwo nie ma patentu na to jak zadowolic wszystkich.

prawda tylo ze je z moim zawodem ( aczkolwiek skonczylam liceum) sprzedawcy nie moglabym nawet sie porownywac ( poziomem zycia ) do kasjerki z mojego  wiejskiego sklepu  ....

Dlatego jak czytam wypowiedzi niektorych emigrantow, ktorzy twierdza, ze zagranica miodem i mlekiem plynie to wkurza mnie to. Chyba, ze rzeczywiscie okrutna biede u siebie klepali i nagle milionerami zostali.

emigrant chwalacy swoje nie musi byc zlym czlowiekiem - jesli  mieli problemy finasowe w PL  a po wyjedzie zyje bez tych problemow - ma prawo sobie chwalic,  czasem ci "biedni emigranc"i ktorym to tak zle a za boga nie wracja ani nie jada gdzie inndzei   wkurzaja mnie - bo zaden normalny czlowiek nie mysli ze gdzies komus cos za darmo daja - na wszystko sobie trzeba zapracowac  i nie znaczy to ze chwalac  swoje poniza sie w jakims stopniu Pl czy ludzi tam mieszkajacych  - ja zaluje okropnie ze tam nie ma takiego systemu jak tu - system ktory ma swoje odchyly - nie jest perfekcyjny  - nie robi czlowieka milionerem ale daje spokoj i pewna stabilizacje  ktora pozwala planowac do przodu ...

i ja nie wyjechalam dla korzysci  matarialnych - ja spakowalam jedna walizke bo wyjechalam na chwile - do glowy mi nie przyszlo ze zostane wink  ja nie zdazylam odczuc   jakiejs ciezkiej sytuacji materialnej ... ja wyjechalam bo sie zakochalam wink  a ze zajeli sie mna tutaj ladnie  to i zostalam ... wink

A narzekac na to czy inne to zawsze mozemy ...w jakim kraju bysmy nie mieszkaly zawsze jest cos co jest zle i cos co jest dobre ... nic nie jest perfekcyjne  ...

17 840 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-15 14:22:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zmieniając temat - zadzwoniła do mnie koleżanka z pracy. Pogadałyśmy i znowu się bardziej podstresowałam...:(

Ja o emigracji sobie z Wami, nie pogadam. Ja ( tak mi się przynajmniej wydaje) nie zdecydowałabym się na wyjazd, ale wiem ,że decyzja taka jest wynikiem szeregu nieoczekiwanych nieraz okoliczności najprzeróżniejszego rodzaju- więc w sumie trudno powiedzieć.

Dzieci dorosłe niektórych moich znajomych wyjeżdżają teraz najczęśiej do Anglii - na chwilę , apotem okazuje się ,że nie chcą wracać. Nie wyobrażam sobie tego myśląc o mojej córce!!! Czasem mnie to przeraża, że mogłoby się tak stać:mad:

17 841

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Zuzia z Warszawy napisał/a:

Zmieniając temat - zadzwoniła do mnie koleżanka z pracy. Pogadałyśmy i znowu się bardziej podstresowałam...:(

nie rozmawiaj z takimi kolezankami wink

a dlaczego sie zestresowalas ?

17 842

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A mnie wydaje sie maugosiu, ze jakby tak kilka z tych narzekajacych osob..ogolnie pisze, do nikogo nie kierujac.. przyjechalo tutaj poszukac pracy, ustawic sie jakos z rodzina od zera itp. i poprobowalo tego dobrobytu przez jakis czas to mogliby nieco inaczej skandynawskie "Eldorado" zobaczyc.

Poza tym, co innego narzekac na swoja wlasna sytuacje materialna a co innego pisac "bo tam wszystko jest zle..albo bo u nas wszystko jest zle". Nigdzie nie ma ani wszystko dobre ani wszystko zle. I co zle dla Iksinskiego moze pasowac Igrekowi..oraz wzajemnie.

I tylko jedni drugim zazdroszcza a od tego nikomu nie przybywa. Chyba, ze zmarszczek na twarzy:)

17 843 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-15 14:27:53)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bo u nas w pracy ogólnie sytuacja jest stresująca- od 2 lat!

Prawie oddychać nie można po swojemu;)

A charakter pracy mam taki,że powinny się liczyć pomysły, kreatywność i czasem inne spojrzenie , a nie wszystko na jedną modłę.. oh , Boże Atmosfera zaczyna się udzielać

17 844

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Zuzia napisał/a:

Dzieci dorosłe niektórych moich znajomych wyjeżdżają teraz najczęśiej do Anglii - na chwilę , apotem okazuje się ,że nie chcą wracać.

zuzia nie jest zle wyjechac i zobaczyc - pasuje  to dobrze - nie to wracam ... kazde doswiatczenie  jest wazne  dla mlodego czlowieka smile nie ma sie czym martwic a jak dziecko bedzie chiala wyjechac  to coz ...jestes po to zeby wrazie co pomoc jej wrocic jak cos pojdzie nie tak  smile
i u nas wyjezdzaja - zeby poznac - zobaczyc - moze zrozumiec wink  nie koniecznie dla finasowej potrzeby,  niektorzy wracaja a inni nie  ... taki zycie smile

17 845

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mussuka  ja nikom nie doradzam wyjazdu za granice  smile ja tez tylko tak uogolniam  smile  tak se przeciez gadamy ...a suma sumarum  to sie  w wielu rzeczach zgadzamy ...
Siedziec i pisac ze wszytko tu jest super  to  tez przegiecie ... ale wystartowac od zera tutaj jest latwiej niz w Pl ... po prostu wink jakm teraz to Pl wrocila z jedna walizka  to nie wiele bym zdzialala bo i ja od zera zaczynalam  - przyjechalam do chlopaka ktory swiezo ukonczyl wyzsza szkole ( co go pociagnelo po pieszeni nieludzko) i ale mielismy gdzie mieszkac i co jesc wink

17 846

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

... bo i ja od zera zaczynalam  - przyjechalam do chlopaka ktory swiezo ukonczyl wyzsza szkole ( co go pociagnelo po pieszeni nieludzko) i ale mielismy gdzie mieszkac i co jesc wink

no to nie calkiem tak od zera..wikt i opierunek na poczatek byl:) tak jak i u mnie..plus jeszcze syn 6-cio letni, meza dwoje dzieci czyli alimenty ..oj skromnie, skromnie sie zylo. ale kolezankom z Polski co za derektorow bankow i prezesow firm powychodzily nie zazdroscilam:) Ja im tylko naszej mowy, kultury i bliskosci rodzin, znajomych zazdroscilam czasem..choc z ta bliskoscia rodzin to roznie bywa:))) czasem im dalej tym blizej;))

No, ja sie na dzis pakuje i przez spozywczak pedze do domu. Dziatwa wraca, trzeba sie przygotowac i jeszcze troche z wolnosci, ciszy i spokoju skorzystac:)

17 847

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mussuku...piszesz o sytuacji "tam" emigrantów - a ja pisałam o sytuacji "tu" nas, Polaków. To jednak różnica.
Jeżeli ktoś z polskich emigrantów 'szkaluje' Polskę (jak to nazwałaś), to chyba mówi o własnych doswiadczeniach, że trudno...że wywalili z pracy bez odprawy...że sąd ma w nosie...że bez kasy nie dostaniesz się do specjalisty...
Dlatego wyjechali...

Wiemy, jak sie zyje na emigracji - to juz nie te czasy, gdy Polacy wyjeżdżali "na saksy" sporadycznie. Teraz w kazdej rodzinie jest ktoś, kto tego próbuje. I jak powiedziała Małgosia - jadąc na krótko, już tam zostaje...

Mój syn mający dobre kwalifikacje też był 2 lata. Pojechał zarobić. Pracę po 2 miesiącach znalazł "w zawodzie". Tęsknił bardzo. Gdy już zarobił - wrócił. I co?? Pracował w Polsce 2 lata. Za 2 miesiące jedzie ponownie, bo tu - choć pracę ma - na mieszkanie go nie stać. Nie zachłysnął się emigracją, ale wciąż mówi, że tam to wszystko było jakoś...poukładane. Łatwiejsze....

Zamierzali z narzeczona kupić mieszkanie tutaj - z drugiej ręki...powoli remontować...
Doopa! Przecież niedługo kredytobiorca może kupić mieszkanie tylko u DEVELOPERA, nowe.
Na stare nie dostanie, bo przeciez trzeba zasilić kieszenie potentatów, prawda?? Młodzi niech sobie wyjeżdżają z Polski, zarobic na swoje locum gdzie indziej. Po co Polsce młodzi i wykształceni???

Płacisz za podręczniki do polskiego jakies pieniądze...Ale zauważ, to to edukacja dodatkowa, przeciez nie musisz, a chcesz...Tu nie kosztuje to mniej - ale musisz nabyc dziecku taki pakiet. Policz, jaki to procent Twojego zarobku - a jaki tutaj.

I tak można by długo...szczególnie gdy patrzę na moje oświatowe podwórko, te pożal się boże reformy szkolnictwa...

Nie powiem na ten temat już nic, bo musieliby mnie zbanować za uzywanie słów powszechnie uznawanych za obelżywe wink

17 848 Ostatnio edytowany przez maugosha (2011-08-15 15:08:23)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mussaka i ty bys tu mieszkanie miala jabys tu przyjechala, bo takie sa mozliwosc  - kupowac nie trzeba maja duzy i dobry  system mieszkan do wynajecia wink a ze on odrazu prace dostal ( pracowal dorywczo i w czasie studiow)  to i zarcie bylo wink  a jabym do Pl pojechala to mieszkanie  kto mi da? wynajecie z drugiej reki ? .....na zarlo bym sie zawsze do kogos  zalapla - to prawda  wink big_smile big_smile big_smile big_smile

amierzali z narzeczona kupić mieszkanie tutaj - z drugiej ręki...powoli remontować...
Doopa! Przecież niedługo kredytobiorca może kupić mieszkanie tylko u DEVELOPERA, nowe.
Na stare nie dostanie, bo przeciez trzeba zasilić kieszenie potentatów, prawda?? Młodzi niech sobie wyjeżdżają z Polski, zarobic na swoje locum gdzie indziej. Po co Polsce młodzi i wykształceni???

oooo wlasnie ... to wlasnie to  mam na mysli startujac od zera ...wysztalcony i nie moze  kupic mieszkania sad  a systemu wynajec  mieszkan, jak tutaj,  tez nie  mam  -jest cos w podobie ale tez trzeba kase wplacic, zapomnialam jak sie to nazywa i na dokladke, nie wszedzie w Pl ludzie  maja nawet taka mozliwosc   ....

przyczym pracowac trzeba wszedzie a emigrantowi ciazej  bo on musi sie bardziej wykazac niz  tubylca --- ale nie ma nic za darmo wink

17 849

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam netbabeczki
super was się czyta a szczególnie ostatnie posty o szkolnictwie opiece zdrowotnej,socjalnej
dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałami za to wam dziękuję
serdecznie pozdrawiam nasze emigrantki oraz polską rzeczywistosc

17 850

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzięki, Pigwa, za miłe słowo...:)

17 851

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dokładnie tak POMYSŁ NA................... - WINIARY , proste jak .............. nawet dla takiej  co w kuchni tylko kawe sobie robi czyli dla mnie ,  ale wyszło pychotka polecam. Mi poniedziałkowanie fajnie mija wróciłąm ze wsi spokój cisza słonko leżaki . Za oknem robi sie szaro buro  dziecko poszło z kolegami na piłkę a ja mam komputerek dla siebie

17 852

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam .

Koma masz rację coraz gorzej żyje się w naszym państwie sad
Tez tak jak ty mam problem z kręgosłupem lekarz wypisał mi zlecenie na stabilizator kręgosłupa i niestety nie mam go do dziś bo był zbyt drogi i nie mieli na stanie może po nowym roku owszem po nowym roku były ale zlecenie było już nie ważne zmiana blankietów sad hmm

Na zmiany papierzysk to tak na rękę mam mieć rehabilitacje i co ano terminy na listopad i początek grudnia.
A pracować trzeba .

A praca dziś ją masz a jutro no nie wiesz czy ktoś młodszy Cię nie wygryzie.
Syn skończył technikum logistyczne nie ma dla niego nawet stażu a chciał zarobić sobie na studia,budowlanka bo to go czeka niestety ma chore kolana i w budowlance czeka go kalectwo .
Perspektywy straszne i dla młodych i dla kobiet po 40 .

Mam jeszcze córki w wieku szkolnym podręczniki ,opłaty w szkole a zarobki małe opieka owszem dla patologi a Ci patologiczni rodzice i tak wszystko przepiją hmm

Mieszkanie czekam ponad 7lat i dalej nic nie wiadomo a wynajem to koszt rzędu 1000zł i to najtańsze plus media nie stać mnie na wynajem a na kupno nie dostanę kredytu za małe zarobki .

Syn tez myśli nad wyjazdem za granice bo w Polsce niczego się nie dorobi przykre ale prawdziwe wypuszczają ze szkół nowe kadry ale nie ma dla nich pracy ani stażu a przyjmą owszem z doświadczenie gdzie 20 latek ma to doświadczenie nabyć .

Czytałam artykuł o Polskim szkolnictwie zawodowym masakra wypuszczają niedouczonych mechaników i elektryków bo idą starym systemem nauczania a w nowych samochodach sama elektronika u nas tradycyjna naprawa to dobry młotek i chęci .

Kryzys na świecie my jeszcze nie wyszliśmy z żadnego kryzysu nadal go mamy jak słyszałam w radiu że stopa życiowa Polaków wzrasta toż to śmiech na sali wzrosły opłaty ale nie wypłaty i stopa urosła ale moim córką i trzeba nowe buty teraz gospodyni domowa do magik .

zrobić coś z niczego no Coperfield ma na noc a nas politycy karmią tylko iluzja nabijając swoje kabzy bez dna .

17 853

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Koma i Anula- zgadzam się z Wami!

U nas jest po prostu koszmar!!!

17 854 Ostatnio edytowany przez mon61 (2011-08-15 21:13:52)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam,poczytalam wasze wiadomosci i tez swoje 5 groszy dodam.
Uwazam,ze nie ma sensu porownywac wydatkow w innych  krajach.Inny jest stosunek oplat co do zarobkow .
Co do wyjazdow:ostatnio wisi nade mna widmo emigracji.....
Mimo tutejszego,polskiego bajzlu-mowie :NIE.
Poki co-nie.
I rowniez nie chcialabym aby moje dziecko wyjezdzalo z kraju.
Moze nie bede sie rozdrabniac czemu i dlaczego.Mam swoja opinie.Rowniez wychodze z zalozenia:wszedzie dobrze ,gdzie nas nie ma.

17 855

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mon miałam sama okazję wyjechać do Niemiec parę lat temu ale jakoś nie ciągło mnie na obczyznę .
Może miała bym łatwiej a może nie .
Masz racje wszędzie dobrze gdzie nas niema tu mam prace na homo nie wiadomo ale puki co jest .
A tam nie wiem jak by było niby rodzina wszystko by załatwiła tak jak mojej kuzynce ale jakoś żal wyjeżdżać ze znajomego śmietniska .

po narzekam bo jest na co ale na swoim i w swoim języku .

Znajomy wyjechał miesiąc temu do Niemiec pierwszy esemes praca ok ale miodu nie ma .

17 856 Ostatnio edytowany przez maugosha (2011-08-15 20:21:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
mon61 napisał/a:

Co do sluzby zdrowia ,uwazam,ze wszedzie ,w kazdym kraju,gdzie jest kasa ,tam jest pierwszenstwo w terminie badan.Dla porownania.Maz,cudzoziemiec -dwa mies czekal na USG.Oczywiscie za kase ,termin byl za kilka dni.
....

Nie wszedzie wink u nas nie ma tego typu prywatnych lekarzy/ badan - system jest taki ze prywatnie i "panstwowo" placisz tyle samo, masz ten sam "dach" oplat i nie ma mozliwosci "kupienia" sobie szybszego/lepszego leczenia - zasada jet taka ze nie portfel decyduje o mozliwosciach leczenia nawet jak nasz prawicowy rzad probuje to zmienic wink ale ludzie nie daja wink i dodam ze wszyscy na stale "zameldowani" tutaj podlegaja ubezpieczeniu zdrowotnemu bez wzgledu czy pracuje czy nie ...  Nie wszystko jest tez moze super i mogla bym opowiedziec to i owo ale ogolnie funkcjonuje ok . 

A zreszta .. ... wink co tam zyjemy po to zeby umrzec wink

A sa ciekawsze tematy do pogadania wink big_smile

17 857

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
mon61 napisał/a:

Co do wyjazdow:ostatnio wisi nade mna widmo emigracji.....
Mimo tutejszego,polskiego bajzlu-mowie :NIE.
Poki co-nie.
I rowniez nie chcialabym aby moje dziecko wyjezdzalo z kraju.

Mon, u Ciebie jest jednak troche inna sytuacja. Gdybyś była "na dorobku" i bez pracy, spakowałabyś się i skorzystała z możliwości wyjazdu. Nic nie zrobisz, jeżeli po studiach Twoje dziecko powie "jadę".

Znam trochę warunki życiowe w Szwecji, bo mieszka tam od 25 lat moja bratanica.
I właśnie chodzi o ten start dla młodych. Gdy jej studiująca córka chciała pracować w czasie wakacji, aby kupic sobie to, o czym marzyła, to stworzyli dla niej miejsce pracy. Młody chce pracować, to pracuje. Wychowanie przez pracę...
Gdy skończyła szkołę, poproszono ją, aby przyszła sobie wybrać mieszkanie.

To zupełnie inna bajka...

17 858 Ostatnio edytowany przez ewa1962 (2011-08-15 21:05:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej kobity jak tam po wekendzie?

A ja ciesze sie że jestem mieszancem rasowym i nie bede chwalić swojego kraju tylko dlatego ze tu mieszkam i że tak wypada nie będe na siłę patriotka nie wezmę flagi i nie pójde na barykady żądam  tylko spokoju poszanowania i godnego życia dla siebie i wszystkich pracujących a że jest tak jak jest to trudno nie zmienię tego dlatego szanuje to że komus jest gorzej pod rożnym względem nie będe sie wymądrzać bo każdy ma swoje racje ważne jest zaufanie i szczerosc oraz w miare możliwości okazanie pomocy drugiemu, a to gdzie bede mieszkac to mi obojetnie wszyscy mamy ten sam koniec i najmądrzejsi tego nie zmienią.

Sory że tak dowaliłam ale popieram dziewczyny w realiach polskich mieszkałam swego czasu troche na obczyźnie wiec nie jest mi problem obcy dlatego dziewczynki stojac w kolejce za nowym zębem opowiadajmy sobie kawały cieszmy sie ze zdrowia i ze sa farby na nasza siwizne od wszelkich zmartwien i w ogóle jest fajnie zdrowia szczescia i pieniadzy nawet w Afryce.

Komcia masz u mnie karto czekoladek tak trzymaj maqdra z ciebie babka

17 859

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Oczywiscie ,nic nie zrobie ,gdyby moje dziecko chcialoby wyjechac z kraju.Przeciez nie zamkne w klatce.
Powtarzam-wszedzie dobrze ,gdzie nas nie ma.I niestety nie przekonaja mnie wypowiedzi o dobrobycie w danym kraju.

I tak ,jak pisze Ewa ,lepiej zmienic temat ,anizeli przekomarzac, sie gdzie jest lepiej i co jest bardziej "mojsze od mojszego " smile

17 860

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Monia ty też masz karton ale pierniczków wiesz takich alpejskich, a tak a propos każda z nas jest tu równa wszystkie mamy kłopoty wzloty i upadki tu potrzebny jest luz blus po co dewagowac i tak juz jest cieżko polityki krajowej jest duzzo w mediach a jak ktos ma pałerka to niech kandyduje w wyborach ja wybieram kafejke i bede kandydowac na siebie bede kolezanką na której sie nikt nie zawiedzie i nie mam zamiaru nikogo pouczac.

17 861 Ostatnio edytowany przez maugosha (2011-08-15 21:31:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mon tu nie chodzi o to zeby kogos przekonac do dobrobytu w innym kraju - my mowimy o roznicach wink dobrze, ze ci dobrze tam gdzie jestes, bo faktycznie moze byc gorzej gdzies inndziej wink smile

A wogole to obcielismy zywoplot dzisiaj big_smile cudo big_smile
Nie moge sie doczekac az posprzatam te plyty betonowe ( powpleniam zielsko po miedzy nimi ) i polikwiduje rabaty .... Bedzie czysciutko i liksusowo ( na miare mojego luksusu ) musze tez isc i zamowic nowe szafki do kuchni i nareszcie bede mogla miec zmywarke ... Bozesz jak to sie czlek przyzwyczaja do tych "pomocniczych maszyn" wink

17 862

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny, ale nudny ten dzisiejszy świątek. Jakos tak niemrawo było- mało słońca i tak be.

17 863

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A co to wlosciwie za swieto dzisiaj? Nie bijcie mnie prosze wink wytlumaczcie blondynce smile

17 864

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

brawo dziewczyny, najwyższa pora przywrócić spokój w tej kafejce, macie rację nie ważne gdzie się mieszka, ważne jak się żyje, nie sztuka żyć w dobrobycie i się tym przechwalać, ważne jest sobie radzić w trudnych sytuacjach życiowych i być uczciwym wobec ludzi i siebie, a ta kafejka ma być wsparciem i radością w życiu codziennym.

przynajmniej ja tak myślę  roll

17 865

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
ancze45 napisał/a:

najwyższa pora przywrócić spokój w tej kafejce,

Hmmm...Sorry, czy narobiłysmy jakiegoś bałaganu?? Rozmawiamy...chyba wolno...

nie sztuka żyć w dobrobycie i się tym przechwalać,

Wybacz, ale nie wydaje mi się, aby którakolwiek przechwalała się swoim dobrobytem.

17 866

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Haaaaaaaaaaaaa Gosia ja tez jestem blondynką wiec witaj w klubie i też nie wiem.

Ancze popieram spokój podpora żart i wsparcie oczywiscie szara rzeczywistosc w postaci jak schudnąc utęperować nastolatki i takie tam masz kilo cukierków krówek no dosc prezentów bo na bułke mi nie starczy.

Misia wracaj gdzie jestes twoja skromnosc też sie tu przyda dawaj dosc roboty w domu.
Wiki a ty gdzie sie zaszyła.
Katbus no juz chyba wracasz na łono nasze.
Evik a co pani taka zajeta a my to co?
Marika ja rozumiem dom dzieci a my to co od macochy?
Ala oj długo jakos czekamy na ciebie.

Reszta jest ,to ok niech zapanuje spokój i klimat .

17 867

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ojejku, jaka tu dyskusja się wywiązała, ale nie przesadzajcie i nie panikujcie! Uczestniczyłam w tej dyskusji rano głównie z Mussuką  Komą i Maugoshą i nie odczułam ,że któraś się przechwala albo narzeka . My sobie po prostu tak gadałyśmy, przedstawiałyśmy fakty, ot dyskutowałyśmy i nic poza tym. Zwykła wymiana zdań i opinii.

A tu widzę ,że jakiś problem powstał!!!

17 868

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Komcia źle zrozumiałas Ancze zauważ że dziewczyny zgadzaja sie z tym co napisałas ale ostatnio za poważne tematy istnieja w kafejce a jest jeszcze rzeczywistosc troszkę od tego sie oddalono sama wiesz jak jest zostawmy panstwo dla rzadzacych bo napweno nie jest ono dla nas, lepiej opowiadaj jak tam w całosci wyszły wakacje, a może któras wreszcie sie zakochała, bo ja na przykład przeszłam piekło z wnukiem który powiedział ze nienawidzi wszystkich bo nikt mu nie chce kupic kolejnego autka za 300 zło a on chce i koniec

17 869

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja tez nie rozumiem dlaczego zrobilo sie niespokojnie w kafejce sad  tak sobie gadalysmy -  i ciesze sie ze nie wszystkie wziely to za sianie niepokoju czy przechwalanie sie ( yikes )  bo wkoncu nie o to chodzilo ...

A ja w dalszym ciag nie wiem co dzisiaj swietowalyscie wink big_smile

17 870 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-15 22:36:09)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Oj Ewo, nie rozumiem Cię.
Sugerujesz, że nie należy tu poruszać poważnych tematów? Dlaczego???
Kafejka to takie miejsce, gdzie gada się o wszystkim, o czym akurat ma się ochotę, a nam akurat zeszło na taki temat jak powyżej i nie rozumiem dlaczego tak go chcesz uciąć.

I nie będzie wytłumaczeniem ,że to nie ten wątek - bo może powinnyśmy pisać gdzie indziej... Akurat tak po prostu nam się zgadało i już.

Raz o bzdetach, a raz na poważniej i co w tym jest nie tak??? Sorki, bo jestem tu całkiem nowa właściwie - ale nie rozumiem - dlaczego temat nie dla nas?

Info dla Maugoshy:

15 Sierpnia Święto Państwowe i Kościelne związane z rocznicą Cudu Nad Wisłą (Święto Wojska Polskiego), Świętem Wniebowzięcia Maryi Panny i Matki Boskiej Zielnej.

Dzień 15 sierpnia jest od 1992 roku (ustawa Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992) dniem wolnym od pracy jest więc kolejnym dniem, po 1, 3 maja i Bożym Ciele, który 'generuje' długi weekend. Od 2007 roku 15 sierpnia jest także dniem, w którym obowiązuje zakaz handlu.

17 871

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mam nadzieje że i inne sobie tak na luzie podyskutuja Zuziu a problemy przy takich dyskusjach zawsze sa i będą to normalne tylko zastanów sie gdzie sie podziała reszta formułowiczek . Wracam na łono poscieli a Wam życze kolorowych snów sposobów na rozmnożenie kasy .

17 872 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-08-15 22:51:49)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A to tego, gdzie się podziały to nie wiem.

To niech zainicjują jakiś porywający lekki temat- ja chętnie się przyłączę... Tylko przykro mi ,że negujesz dyskusję

Narozrabiałam????

To chyba się już na dziś wyciszę... I przyłączę się do innej dyskusji- lżejszej, jeśli pozwolicie of course

Mam tylko jeszcze pytanie a właściwie dwa - gdzie Marzenna??? Znikła po prośbie Ewy o kontakt na gg

I co z naszą listą???

Kolorowych snów!!!

17 873

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No tak, dzieki Zuziu big_smile "za moich czasow" tego swieta nie bylo , znaczy wolnego nie bylo bo to koscielne to moze i bylo ale ja taka malo koscielna jestem wink big_smile

Wybacz Ewo ale nie sadze ze nasza dyskusja odstraszylysmy jakies forumowiczki - bo az tak powaznie i niespokojnie to mysmy nie dyskutowaly wink Zycze ci milych snow i wszystkim innym
Forumowiczka kafejki big_smile

17 874

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
ewa1962 napisał/a:

Komcia źle zrozumiałas Ancze

Zrozumiałam to, co napisała - język znam...

Nie widzę powodu, aby krytykować temat rozmowy, tym bardziej, że byłysmy tu cały dzień i nikomu nie zakłócałyśmy dyskusji na inny, być może ciekawszy temat. Można nie czytać...

Obruszyłyśmy się, bo to było trochę...lekceważące wobec nas, rozmawiających na temat emigracji. Zwłaszcza, że od Dziewczyn mieszkających w innych krajach można się czegoś więcej dowiedzieć o życiu u nich...Nie samym odchudzaniem i kawałami człowiek żyje...
Ta kawiarenka ma wiele tysięcy postów, a rozmawiało się na różne tematy - także tematy książki...filmu...zainteresowań...języka...

To tyle...sorry.

17 875

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hej koleżanki ja nikogo nie krytykowałam , przykro mi Koma że tak to odebrałaś....ale jak na okres wakacyjny to tematyka raczej nie wesoła...chciałam tylko powiedzieć że żyjemy w takiej rzeczywistości w jakiej żyjemy i dlaczego mamy się jeszcze tym dołować....

pozdrawiam i życzę miłej nocki, w Krakowie szaleje własnie burza chyba przywaliło w przekaźnik telewizyjny..... cześć

Posty [ 17 811 do 17 875 z 86 116 ]

Strony Poprzednia 1 … 273 274 275 276 277 … 1 325 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026