Katbe - Tobie też życzymy cudownego weekendu!!!
Mussuka - mi nie musisz mówić nic o wyprzedażach, wszystko niby tanio- ale jak się trochę pobuszuje - to kasa leci....
Ja ostatnio nabyłam 4 bluzki, buty, żakiecik, kilka naszyjników, nie wspomnę o torebkach...
Dla córci pod jej nieobecność z ok 70% obniżką kupiłam buty, które chciała, ale były strasznie drogie, sukienkę ( taki model jak ma i uwielbia, tylko inny kolor) . Teraz czekają mnie jeszcze zakupy "do szkoły" - tylko obawiam sie ,że już nie takie okazyjne
Nasze wakacje wyjazdowe się już skończyły: zostały jeszcze ponad 2 tygodnie , ale musimy sobie już organizować czas tu w mieście
Maugosha - ten dywan z jabłek super i super pomysł
Anula- podziwiam za samodzielność. Ja w czasach młodości - np sama malowałam ściany, ale fugi itp to dla mnie czarna magia
Dla mojego męża - remont to w ogóle jest sytuacją stresową- w tym roku remontowaliśmy "do żywego" pokój córki i niestety całość od wystąpienia z pomysłem, poprzez znalezienie ekipy, zakupy aż do efektu końcowego spada na mnie.
No nie, przesadziłam - pomaga- ale to ja muszę wszystko koordynować i inicjować!!!
Pozdrawiam porannie! Córcia odebrana, śpi jeszcze, zmęczona po kolonijno-obozowych szaleństwach. Ależ wczoraj był płacz przy rozstaniu. Staliśmy przy autokarze dobre pół godziny!!!
Mussuka , pokaż te spodnie, please!!!