Powitaski babki oj poważnie sie zrobiło powiem wam jedno że prawie wszystko można rozwiązać, mężów zmienić, domy remontować , zbudować nową przyszłość, pracę poszukać.
Trzeba wierzyć że da się rade bo w efekcie zobaczcie że zawsze dajemy radę czy na się to podoba czy nie, mamy dzieci to robimy to dla nich lub dla siebie.
Ja też byłam na zakręcie , zmieniłam męża bydlaka na lepsze spodnie i wydawało by się że zapanował spokój ale nie los wytoczył ostre działa, córka umierała ,dorosła, mądra prymus maturalny.
Mój świat legł w gruzach myślałam że tego nie dam rady załatwić u boga bo i dlaczego przecież jestem ateistką.
Wychowałam się u sióstr zakonnych przy pomocy dziadków więc powinnam być wierząca, były momenty że byłam po ich śmierci bez domu, ale zawsze na mojej drodze stawał ktoś kto mi podał rękę.
A teraz córcia uwielbiana miała odejść i kto miał mi pomóc ? A jednak i tu znalazła się osoba która nie pozwoliła aby tragedia wzięła mnie w swoje szpony, teraz jest ok choróbsko chyba dało na luz przy takim buncie moim ,córki i lekarza.
Pisze to po to żeby dziewczyny którym jest w danym momencie upiornie ciężko znalazły jednak w sobie iskierkę nadziei i wierzyły w siebie .
Właśnie ta kafejka dała mi dużo siły a świadomośc że ma mi kto rano powiedzieć witaj i dzień dobry .
Wybaczcie że tak przynudzam poczytałam po prostu Wasze myśli , Mario zmień na nowe warta jesteś tego.
Evik uda Ci się na pewno teraz to tylko zmiana.
Iwka dasz rade tak dużo już zrobiłaś.
Anula czekam na parapetówkę.
Katbus niech dalej będzie u ciebie słodko.
Komcia wracaj szcześliwie do domu.
Ancze tobie tez ma świecić w życiu słonko.
Gosia niech twój nowy dom będzie pełen szczescia.
Jana spełnienia marzeń.
Monia fajnie że jesteś
jeżeli kogoś pominęłam to przepraszam jestem już stara .
Sobie życzę dzisiaj żebym wątróbkę dobrze usmażyła bo już kotlety przypaliłam hej.

