misia 62 napisał/a:czy któraś z Was ma już jakieś doświadczenia z własnym nazwijmy to " ponownym dojrzewaniem"
?
ja jestem przypadkiem wczesnej menopauzy...
:D ... jeśli o to ci chodzi
weszłam tu na forum ponad pół roku temu, bo mnie wszelka nerwa wykańczała...
:)
jakieś półtora roku temu myślałam, że jestem śmiertelnie chora...
budziłam sie nad ranem zlana potem, spałam niespokojnie, nie miałam ochoty na sex, krwawiłam i plamiłam... jak nie dostałam przez 3 miesiące okresu i byłam już nie do wytrzymania, bo mi się wydawało, że na bank jestem w ciąży, pomimo spirali.... to mnie małż osobiście zawiózł do mojego ginekologa....
:) .... udzieliła mu się moja schiza...
dostałam hormony, wcześniej zrobiłam wszystkie badania (łącznie z tarczycą) i się uspokoiło
Hormony brałam tylko przez 2 miesiące.... zaczęłam chodzić na jogę.... i do dziś nie jest źle
Po roku z kolei jak krwawienie za długo sie utrzymywało, znowu dostałam jakieś hormony...
Na razie stale biorę Aktiv-meno (preparat bez recepty) łagodzący objawy
Dziś w miarę regularnie miesiączkuję i funkcjonuję...
Jestem umówiona z moim lekarzem, że w momencie jak będę chciała skakać z okna, to mam przyjść po hormony.... nie będzie wyjścia (jajcarz...
:D )
A u ciebie co?