Chsialam wylaczyc kompa ale co widze? Takie cudowne zdjecia!!!!!! I sama osobiscie je widzialas? Koma, ale jestes szczesciara!
Teraz ide spac z pasta na opryszcce. Pa. Dobranoc ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 243 244 245 246 247 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Chsialam wylaczyc kompa ale co widze? Takie cudowne zdjecia!!!!!! I sama osobiscie je widzialas? Koma, ale jestes szczesciara!
Teraz ide spac z pasta na opryszcce. Pa. Dobranoc ![]()
Podobne tematy
Koma, zdjęcie jak z raju.
Chyba nie będę mogła nic doradzać dziewczynom, bo sama czasami potrzebuję doradztwa.
Jana, powinno cie trochę piec...... ale pomaga.... jak nie to tylko Zavirax ...
:)
śpijcie dobrze...
Iwkaaa, myślę o Tobie....
wiem, że jutro mam trzymać kciuki za twoje dobre samopoczucie...
spotykamy sie jutro wieczorem... pamiętaj.... będzie dobrze... spij dobrze
jest prawie 3 nad ranem... a o 6 pobudka, nie potrafię zasnąc, mam taki mentlik z głowie, moze waleriana pomoże?
Ancze byłam na Piratach i cóż wcale ale wcale nie podobał mi się za długi, o niczym oczy mnie bolały zdejmowałam okulary i fajnie się oglądało bez nich obraz był wyrazny dla mnie szkoda czasu szkoda pieniędzy i wiem że na kolejną część już nie pójdę. Zaczynamy nowy tydzień za oknem słoneczko młody poszedł do szkoły ja dopiero na 13 więc zrobie jakieś zakupy pójdę zapisze sie na farbę na rowerek wskoczę i 13 wybije a ja już w pracy będę. Wczoraj byłam w takim małym zoo fajna sprawa zwierząt mało, było miło i fajnie nawet mojemu 14 latkowi się podobało a to najwazniejsze . FAJNEGO DNIA dla wszystkich
witajcie....krople niewiele pomogły....dobrze,że jestem w pracy to troszkę myśli będę musiała skierowac na inne tory , może nie będę tak bardzo tęsknić... wszystkim udanego, słonecznego dnia...
Cześć dziewczyny
Witam nowe koleżanki
Jak powiedział Juliusz Cezar ,,Byłem ,zobaczyłem,zwyciężyłem " ja dodam i przeżyłam co prawda mój słuch będzie dochodził jeszcze troszkę do siebie po sobotnich manewrach 6 dziewczynek w wieku 6-7 lat moja Koko-Jambo
obchodziła swoje 7 urodziny a dziś powtórka z rozrywki w mniejszym gronie ale hałaśliwszym
Właśnie piję kawkę i zastanawiam się jak dać nogę ,dziś wolne od pracy .
Od córki dostałam w zeszłym roku śliczny 2 częściowy kostium kąpielowy więc już mam 3 w rozmiarze 36 więc w tym roku nie inwestuję .
W zeszłym roku urlop spędziłam w domu z ręką w gipsie 6 tygodni miałam dodatkowe obciążenie,więc zero korzystania z pływania
.Zaliczyłam tylko jazdę konną w tym nie wiem co z urlopem dalej pod znakiem zapytania (cholewcia w życiu nie ma nic pewnego )
Wieści od Ewuni ![]()
Kobitki wy całowane pyszczyska od Ewy ![]()
Padł jej internet dlatego milczy i naprawa jeszcze potrwa tydzień lub 1.5.
Z przedszkola zrobił się żłobek ale i dzieciaczki i rodzice są na medal więc wszystko idzie ku dobremu ![]()
Jak tylko będzie miała neta to się odezwie .
Na razie wszystkie serdecznie pozdrawia śle całuski i mocno ściska ![]()
Witam!
Anula, fajnie, ze masz dobre wieści od Ewy!
Już myślałam, że coś nie tak a to wina kompa; co za ulga ![]()
Urodzinki moich dziewczyn jak były małe to też bardzo huczne, oj bardzo!
Ale to warto, bo one zapamiętają to na całe życie.
Idę dzisiaj do dentysty na rentgena. Zobaczę co powie na moją opryszczkę. Kurczę, że akurat teraz mam ten problem. Nie umiem o niczym innym myśleć!
o jak fajnie, że u Ewy wszystko gra.....
:)
też przesyłam buziaki
Marka, nocna marka z ciebie.....
:D
ja przyszłam z pracy, mieliśmy bardzo udany piknik z okazji Dnia Dziecka na łąkach pod lasem.....
i znowu idę do pracy, bo jeszcze dziś Święto Szkoły połączone z dniem Mamy i Taty.
teraz kawa!
Anula, to se ne wrati.....
:D
potem wspominamy z rozrzewnieniem
przeżyłam co prawda mój słuch będzie dochodził jeszcze troszkę do siebie po sobotnich manewrach 6 dziewczynek w wieku 6-7 lat ą
Eeee tammm...
6 dziewczynek? Przecież to sanatorium!!:)
A nie chcesz 26 dziewczynek i chłopaków??
Tak na kilka godzin dziennie...codziennie...
Fajna praca! Wszyscy zazdroszczą przecież;)
Koma lubię dzieci ale gdybym chciała mieć wariatkowo w pracy i domu to została bym nauczycielką lub przedszkolanką
Tak mam tego typu rozrywki tylko w urodziny dzieci .
Podziwiam nauczycieli ale dzięki ,czasami jeździłam z dziećmi na wycieczki jako 2 opiekun i wiem co potrafią ![]()
czesc dziewczyny
dzieki za dobre rady musze powiedziec ze ja nie tesknie za tymi 20 latami tym bardziej z alkochlikem co do dzieci to wiem sa dorosle musza isc na swoje na tej stronie" my polacy" bylam ale to nie zabardzo dla mnie wiecej jest tam studentow sa troche za mlodzi;) narazie to chodze po miescie patrze na tych ludzi obled tu bede do sierpnia puzniej wyjerzdzam do austri mam lepsze perpektywy o prace tu w ost nie dostane a do west nie wracam ....chce wam jeszcze cos powiedziec jak juz ktos pije zeby troski utopic w alkoholu to niestety bedzie dalej pic moj ex terz tak robil i zdnia na dzien bylo coraz gorzej wedlug mnie jerzeli on kocha to walczy o swoja milosc a nie alkohol .moj ex ma teraz nowa zone musze powiedziec ze takiego debila jak on nie widzialam a ona tym barziej bo dobrze wiedziala jaki on jest ale niestety wybrala go i teraz co wiem to robi to samo co zemna jeszcze jedno on ma 47, ona 27,byla kiedys najlepsza kolerzanka mojej corki do tej samej szkoly chdzily i co teraz ona jest z nim a co gorsza to moj syn nie lepiej on jest 26 lat a jego dziewczyna 41 lat tooooooooool ale to nie moje zycie co oni sie wybrali to maja ja znimi nie zyje patrze perzd siebie ale niekiedy sa takie momenty ze czlowiek ma juz wszystkiego dosc ale coz takie jest zycie trzeba dalej zyc
Cześć kobitki, a u mnie zaczął się szewski poniedziałek....byłam z młodym u ortodonty i już po pierwszej wizycie wiem że
o wakacjach mogę zapomnieć.......powiedziała że jeśli teraz nie dostanie pełnego aparatu to nie ma co liczyć że z jego
zgryzem będzie można jeszcze coś zrobić w następnych latach a to tylko bagatelka 4tysiaki na wstępie a później przez dwa
lata co miesiąc wizyta......teraz to już tylko mam ochotę się upić.........a wszyscy dają tylko dobre rady zajmij się sobą
korzystaj z życia tylko nikt tak naprawdę nie zastanawia się za co? i tak wygląda to moje cholerne szczęście:(:(:(
to nie wesoło
Też zaczęłam nowy tydzień w kiepskim nastroju, ale właściwsze jest określenie "w wojowniczym". Mam tylko nadzieję, że cały tydzień nie będzie tak przebiegać.
Ala! Skrobnij coś do nas!!!
Już po bólu i spokojnie było bo ja wypompowana na maksa .
Cholewcia na temat dobrych rad coś wiem ![]()
Zawsze nie w porę .
Czasami mam wrażenie że moje życie to kiepski film w dodatku ktoś źle obsadził rolę
Jak nie urok to sraczka a żyj swoim życiem toż przecież żyję a że mam obowiązki wobec dzieci to żyję w sumie czasowo i ich życiem a one moim i gdzie tu miejsce na moje JA ano ginie pomiędzy obowiązkami i do bani z taką radą.
Dziewczyny? A wy co macie takie do kitu nastroje? Chcecie, żebyśmy zaraz wszystkie zaczęły jęczeć?
Katbe, pomóż dowcipem, bo babki nam się roztkliwiają!!!
A tak w ogóle to na tym urlopie z tym przystojnym wuefistą nie zapomnij o nas i wpdniesz do nas na pogawędkę co?
:):)
Moja opryszczka jeszcze kwitnie a mój dentysta mówi, że to nie szkodzi i on będzie i tak operował. No super; już myślałam, że mi się uda i dostanę inny termin. Ja: tchórz ![]()
Jak maturzyści? Macie już wyniki?
przyszłam tak wyrąbana ze szkoły, ze spałam godzinę
teraz oczywiście nic mi sie juz nie chce, a gdzie jakieś pakowanie?
Ancze, faktycznie... w tej sytuacji masz prawo być wściekła....
Ja z moimi dzieciakami trafiłam do ortodonty jak były małe, miały ruchome aparaty
wtedy ortodontka powiedziała mi, że najlepsze efekty ze stałym aparatem są w wieku 20 lat
te ich zgryzy nie były na tyle tragiczne, zebym wydawała tyle kasy na stałe aparaty
zresztą nigdy nie miałam odłożonych pieniędzy, potem studia......
dziś moje dzieciaki wiedzą, że jak chcą mieć idealne zgryzy to muszą oszczędzać, a czas mają do 30-tki
może warto skonsultować się z jeszcze jakimś ortodontą zanim wydasz tyle pieniędzy?
mozna się faktycznie podłamać....
:(
Tak niestety Anula masz rację najlepiej się komuś radzi , kiedy samemu się nie jest w takiej sytuacji. Trudno może jeszcze
kiedyś pojadę na jakieś wakacje pewnie wtedy nie będzie mi na tym zależeć a teraz muszę coś z tą jego szczęką zrobić
zwłaszcza kiedy nie można już tego odłożyć na lepszy moment......takie życie
Iwka: myślę o Tobie i trzymam kciuki. Nie daj ponieść się emocjom!
Będzie dobrze i wtedy wypijemy razem drinka ![]()
Ala: czy przygotowujesz już basen na sezon?
Ja byłam dzisiaj wyjątkowo pilna, bo przycięłam bukszpany. Normalnie nie robię w ciągu tygodnia takich rzeczy ale tak jakoś mnie dzisiaj ponosi.
Moja Średnia nosiła aparat korekcyjny ale nic to nie dało
Też zaśpiewała bająńską sumę za stały aparat .Wtedy zarabiałam 540 zł to było 4 lata temu a ta 1300 i że tanio wkurzyłam się ,Gabi biega co chwilę do dentysty i okazało się że aparat w tym przypadku nic nie da tylko zmęczyła bym dziecko a ząb trzeba usunąć chirurgicznie jak zacznie przeszkadzać .
Wakacje nie byłam 21 lat na wakacjach więc przeżyję i kolejny ich brak .
Jana nie mam humoru do kitu tylko jestem zmęczona i mam manko w spaniu wtedy marudzę ![]()
Cześć Kadbe, niestety to nie chodzi o prostowanie zębów tylko o przesunięcie dolnej szczęki do przodu.... już kilka lat temu
młody miał zrobioną wkładkę ale nie byłam wstanie zmusić go do zakładania jej na parę godzin
dziennie. Nic nie da mi konsultowanie tego z innym ortodontom , nawet ja to widzę co się dzieje w jego gębie.
Puki jeszcze szczęka mu rośnie coś można zrobić .....później to już po ptokach.
Jana ja nie mam do kitu nastroju tylko szlak mnie trafia jak sobie przypomnę moją byłą teściową która miała
pretensje że jej ukochany synalek musiał zapłacić 200 złotych za plombę ale jak ja płaciłam za wszystko inne to było OK.
Witam Dziewczyny!!!!
Kolejny poniedziałek minął !!!naprawdę zaczyna mnie przerażać,ten uciekający czas !!!
No cóż ,nic na to nie poradzimy.
Muszę poczytać co pisałyście ,bo jakoś nie miałam kiedy,a dzisiaj cały dzień spędziłam w zakładzie,bo miałam zamówienie na marynarkę i nie opłacało się ściągać krawcową.Trzeba było po prostu siąść i uszyć!!!
Nawet pokłóciłam się o to z mężem,bo to on nie chciał dzwonić po krawcową,ja byłam innego zdania.Mam co robić w domu i koło domu!!!A poza tym jestem z wykształcenia technik budowlany a nie krawcowa.Jestem samoukiem co do szycia,ale to nie znaczy ,że mam tyrać na 3 "fronty"!!!No ale w końcu uszyłam i mam spokój.
Myślałam ,że Iwonka zaglądnie i zda relację co i jak ,no i że jakiegoś drineczka nam zaserwuje
a tu nic..............
Może zmęczona tym dzisiejszym dniem i jutro się odezwie.
Marysiu nie mam za bardzo co pisać.U mnie jeszcze z 2 tygodnie ,dom-ogród-zakład,dom-ogród.............
Ale już coraz bliżej finiszu.Leżaczki czekają.
Jana jutro mąż kończy wybieranie wody z basenu,więc już będę mogła skrzyknąć koleżanki i weżmiemy się za mycie basenu a potem to już tylko wodę lać i otwierać sezon !!!
Do tego naszego basenu masa wody idzie ,więc na wiosnę wykorzystujemy ją do oprysków w polu,bo przecież mojemu mężowi mało zakładu, to jeszcze 20 ha pola ma i uprawia!!!!No cóż chce to robi.
Ja osobiście nie mogę się już doczekać kąpania!!!!Oby tylko pogoda była!!
Dziewczyny na razie zmykam,bo syn się dobija na skypie.Zaglądnę jeszcze!!!
Dzień minął nie wiem, kiedy...
Fakt, pracowałam prawie do 18.30. Jutro będzie troche spokojniej.
Dzień dobry Dziewczyny !!!
Za oknem słoneczko świeci,zapowiada się ładny dzień.Wczoraj zaglądnęłam,ale było już póżno i pusto,więc doszłam do wniosku ,że z rana coś napiszę,co też czynię ![]()
Z wnusią pogadałam długo,ona coraz bardziej "gadatliwa"
i nawet babcie poznaje
![]()
Wkleję linka "gaduły",trochę zła jakość ,bo to nagrywam aparatem fotograficznym z ekranu laptopa,ale coś tam widać i słychać
![]()
https://picasaweb.google.com/lh/photo/A1436HPMTFZJkGlpuRB6WMjMJ_YTUYSszf00jMN9LYE?feat=directlink
https://picasaweb.google.com/lh/photo/BAOIq3XPMbNUCtyE_GfS38jMJ_YTUYSszf00jMN9LYE?feat=directlink
No wreszcie się udało!!!
Nie wiem co się dzieje,ale chyba już z 5 razy mnie rozłączyło ?????
Koma to Tobie widzę też dni zaiwaniają jak najęte??Dobrze,bo już myślałam że to tylko ja mam z tym problem!!!
Dziewczyny poczytałam o waszych problemach i chyba już wiele tu rad dostałyście,pod którymi też bym się podpisała!!!
Ale myślę,że rady ,radami ,a Wy i tak musicie chcieć tych zmian w sowim życiu.Bez tego nic się nie stanie.
Jak to mówią ,każdy jest kowalem swego szczęścia!!!
Osobiście jestem zwolenniczką zmian ,jeżeli tylko mają wyjść na dobre!!
Ancze ja też uważam ,że powinnaś jeszcze skonsultować to u innego ortodonty.A może cena będzie inna ??? Teraz takie czasy.
Mam koleżankę,która też miała problem z synem i opłaciło się jej pojechać 50 km do innego dentysty,bo aparat wyszedł o 40% taniej !!! A z drugiej strony ,czy teraz on będzie go nosił,może nie zechce i...........kasa pójdzie w kosz??
No dobra ,zacznę chyba od sprzątania w domu a potem dalej w ogród ![]()
Mam dzisiaj w planie wysypać ścieżkę wokół basenu,kamieniem
masakra będzie ,bo ja z taczką jeżdżę jak bym wypiła co najmniej pół litra
Po prostu nie bardzo potrafię,ale............będę się starać!!!
Życzę Wam miłego i spokojnego dnia i do póżniej!!!pa Ala
masakra będzie ,bo ja z taczką jeżdżę jak bym wypiła co najmniej pół litra
Alu! No to super! Za darmo masz rausz - czego jeszcze chciec??
)
Zazdroszczę Ci, bo też wolałabym popracować w ogrodzie, zwłaszcza takim ukwieconym jak Twój, niz iść "cudze dzieci uczyć".
Iwka nie pojawiła się...kciuki wczoraj trzymałam.
Dzień dobry dziewczyny.
Już pisze jak jest,
Sprawa zakończona - mam rozwód.
A mój mąż, no dziś już mogę mówić były, okazał sie tchórzem i kłamcą, co dla mnie nie jest niczym nowym.
Od dziś zaczynam nowy etap życia, przyszłość pokaże jaki on będzie.
Pozdrawiam i dziękuję za to, że myślałyście o mnie.
A co do wczoraj , chciałam ten wieczór spędzić z dziećmi. Poinformowałam oboje jakie jest orzeczenie sądu. Długo siedzieliśmy i rozmawialiśmy o takich codziennych sprawach.Syn przyjął to spokojnie(wiedział że jadę na rozprawę), po córci widziałam smutek i żal.
Syn podsumował to jednym zdaniem, cytuję "spodziewałem się , ze tak będzie., ma tata co chciał, w końcu olał nas, rodzinę".
Zostawiam bez komentarza.
Sprawa zakończona - mam rozwód.

no i dobrze.... po co ci niefajny chop?
Rozwód i alimenty
Sędzia na rozprawie rozwodowej:
- Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tysiące złotych miesięcznie.
- Świetnie, wysoki sądzie. Ja też od czasu do czasu dorzucę jej parę złotych od siebie!
....
:D:D ....
jak sie ogarnę z tego totalnego rozgardiaszu, to może wpadnę jeszcze na moment wieczorkiem...
Iwka; ja też przyłączam się do gratulacji!
I podoba mi się bardzo Twoje optymistyczne nastawienie. Ta trzeba, tak trzymaj ![]()
Dzieci przywykną do tej sytuacji a Ty zaczniesz ... co ja mówię? Już zaczęłaś nowy etap!
Alu ja też zazdroszczę tych wspaniałych kwiatów! Ale, że to śmierdzi robotą to wiem, bo mam dużo róż ![]()
IWKAAA będzie dobrze damy radę ja już 2 lata po rozwodzie raz jest dobrze raz okropnie ale po co nam facet który zdradza, oszukuje, DASZ SOBIE RADĘ
siedzę sobie i rozmyślam od 2 lat jestem dla mojego dziecka matką , ojcem , powiernikiem, przyjacielem dla niego i przez niego ruszam sie , gram w piłkę skaczę po drzewach zajmuje sie wszystkim ale rano dopadłam nie bezradność biorę sobie prysznic rano nagle woda przestaje lecieć no i klops czekam za magikiem który powie co i jak mam nadzieję że to zapchana kamieniem słuchawka albo w wężu coś sie pokręciłao bo jak powie że padła bateria to usiade i rozryczę sie bo pół roku temu miałam generalny remont kupę pieniedzy wydałam i jak pomyslę ze znowu 5oo na baterię mam wydać to szlag mnie trafi no w takich sytuacjach potrzebny jest facet
Iwka, no to stawiaj, kobito!!!
Życzenia na Nowej Drodze Życia:)))
Cześć kochane.
Dzięki Wam za tyle optymistycznych słów.=)
U mnie dobrze, dziś spokojnie. Inaczej się czuję, jakby ze mnie zszedł cały ten stres.
Iwkaa masz to już za sobą, moje gratulacje
a ja ciągle czekam aż ten dupek złoży wreszcie papiery do sądu,
tą jedną rzecz mu nie odpuszczę, niech raz w życiu podejmie decyzję i weźmie za nią odpowiedzialność!!!! poza tym nie chcę
aby mój syn miał żal do mnie, że podjęłam tą decyzję a na obecną chwilę tak by było.........ty przynajmniej w jednym dziecku
masz wsparcie.....myślę że córka musi jeszcze do tego dojrzeć . ![]()
Dziewczyny, mam stresa jak diabli.
Jutro mam zabieg u dentysty i dostałam stracha, więc pożarłam już prawie całą tabliczkę czekolady!
Dentysta mówił wczoraj, że tak ponad godzinę będzie potrzebował a dzisiaj już była mowa o ponad dwóch! Jak ja to wytrzymam tyle czasu z otwarta gębą?
Na szczęście przyjdzie moja córka i mnie odbierze. Dostanę do domu taką maszynę do chłodzenia i będzie co dźwigać.
Boję się i chciałabym, żeby jutro zaraz było 7 dni pózniej.
Ciężkie dni mnie czekają. Trzymajcie kciuki panienki ok?
Alu ta Twoja wnusia jest bardzo słodka
i już taka duża!
Iwka no to dzisiaj wznosimy toast za Twoje nowe życie!
Wszystkiego dobrego!!!
Dobry wieczór.
Dzięki Jana. Dziwnie się czuję, życzenia, toasty. I ma to jakiś sens, w końcu skończyłam nienajlepszy okres mojego życia i zaczynam coś nowego. Czuję taki wewnętrzny spokój.
Ancze nie zawsze było dobrze, gdy maż się wyprowadził syn zachowywał się agresywnie w stosunku do mnie. DOpiero z czasem sam doszedł do pewnych wniosków, widząc że ojciec się nie starał . I cieszę się, że syn tak to odbiera, mam wrażenie że dorasta.
Ancze jakbym miała czekać, aż mój ( muszę się oswoic z myślą, że to już nie mąż) podejmie decyzję, w życiu bym się nie doczekała. I mam taką satysfakcję że to ja się z nim rozwiodłam a nie on ze mną.
A córka nie ma do mnie żalu, jest tyko zagubiona- to jeszcze dzieciak.
Wik też mam problem z tymi pracami domowymi, a czeka mnie remont. Muszę sobie jakoś wszystko poukładać.
Jana trzymam kciuki za Ciebie, oby Twoja wizyta u dentysty była jak najmniej stresowa.
Myslisz Iwkaa że panienka nie będzie naciskać, przecież też będzie chciała ułożyć sobie własne życie nie ma 20 lat, tylko
27 mieszka w jednym pokoju z rodzicami i bratem (z tego co wiem) ......jak długo chciałabyś tak żyć będąc na jej miejscu...
faktem jest też to że frajer na którego się napaliła też nic nie ma...poza kącikiem u mamy...he he ...dobrana z nich para
:D
żyć nie umierać
Jana idź spać i nie myśl o tym dentyście, trzymam kciuki i myślę że wszystko będzie dobrze...
Katbe pewnie już na walizkach ...jednego jej zazdroszczę będzie miała piękną pogodę ( prognozy są bardzo obiecujące)
A co do tego rozwodu, jak będę tego potrzebowała to w przeciwieństwie do tego frajera załatwię to w pięć minut,
mam bowiem taką zasadę jak postanawiam coś załatwić to robię to szybko i do końca i nikogo się już o nic nie pytam tylko
to załatwiam.:D:D:D
realizuję
dostałam stracha, więc pożarłam już prawie całą tabliczkę czekolady!
No ładnie! W jednym miejscu wypiękniejesz - a wdrugie Ci wejdzie. Ale co tam...Uśmiech najważniejszy:)
Jak ja to wytrzymam
Wytrzymasz, wytrzymasz...Czego sie nie robi dla urody:)
Siedząc tam pomyśl sobie, jaki wspaniały będzie efekt!
Katbe pewnie już na walizkach ...jednego jej zazdroszczę będzie miała piękną pogodę ( prognozy są bardzo obiecujące)
tak sobie siedzę i myślę... czego jeszcze nie zapakowałam....:D:D
liczę na słoneczko moje drogie, bo tylko ono jest w stanie wynagrodzić tą dwutygodniową harówę
jeśli będę miała możliwość, to wpadnę do was z oznakami życia....
:)
proszę was o ciepłe myśli i duchowe wsparcie
dzielcie się codziennymi radosciami i niech tych jest więcej od smutków
smutki przepędzać dowcipami znalezionymi w necie
zostawiam buziaki
i kawał:
Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcją podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób - trwa reanimacja.
- Szesnaście osób? Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium.
.....
:D:D ....
trzymajcie się WSZYSTKIE!!!!
Witajcie dziewczynki ![]()
Przeżyłam i jestem już w domu!
Koma, posłuchałam Ciebie i myślałam w czasie zabiegu o efekcie końcowym jak już robiło się nieprzyjemnie. Pierwszą fazę mam za sobą i dużą nadzieje, że się wszystko ładnie przjmie.
Katbe, życzę superowej pogody, mało stresu z podopiecznymi no i dobrego wypoczynku.
Zaglądają tutaj proszę, bo będzie nam nudno w kafejce bez Ciebie!
Iwka, także dołączam z gratulacjami i głowa do góry.
Katbe wypoczywaj mimo pracy!
Ktoś pytał o wyniki matur- to jeszcze sporo czasu, dopiero na koniec czerwca. Teraz trwają najdłuższe wakacje w życiu, ale mój młody planuje "zaciągnąć się" do pracy na ten okres. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
U mnie dzisiaj pogodowy kataklizm- ciemno, buro, grzmi i wygląda jak ... koniec świata.
Pada...burza kręci sie już chyba ze 4 godziny. Zepsuła festy w przedszkolu mojej wnuczki - żal był okropny:(
Zadzwoniłam do moich dzieciątek...malutkich takich
- święto przecież mają.
Jana...a opowiesz kiedyś, co Ci robili??
A w Krakowie było dzisiaj gorąco,duszno i dopiero wieczorem spadł deszcz......ja dopiero co wróciłam z pracy,przez te
wystawy pracuję ostatnio po 12 ,14 godzin ale już powoli kończy się ten maraton.....teraz muszę się wykąpać a potem
nogi do góry .
Jana no i widzisz wszystko poszło gładko, teraz musisz myśleć o tym jaki wspaniały będzie efekt końcowy
Iwkaa jak tam samopoczucie.....nic dzisiaj nie pisałaś.
Cześć Koleżanki !!!!
U mnie też była burza,czarno,ciemno a lało niemiłosiernie !!!Oczywiście zero internetu,satelity nie odbierały,masakra jakaś!!!!
Iwonka teraz będzie już tylko lepiej!!!Dobrze ,że poszło szybko i nie musiałaś się ciągać kilka razy na sprawy.
Kasiu miłego wypoczywania i lekkiej "pracy" ![]()
Koma ,ja też wysłałam "dzieciaczkom" smsy z całuskami
![]()
A co do wczoraj,to chyba wolę pół litra "obalić"niż ganiać z taczkami ![]()
Jana no to dałaś rady!!!A wnusia faktycznie duża jak na 10 miesięcy,ale co się dziwić,rodzice wielcy to i dziecko duże ![]()
Co porabiacie???
No cóż nikogo nie ma i nie było ,szkoda.
Zmykam do łóżka.Miłych snów,dobranoc!!!
Część kobitki , ja już na nogach...w Krakowie szaro ,chłodno i ponuro.....chyba przez tą zmianę nie spałam większość nocy,
strasznie ostatnio jestem wrażliwa na takie wahania i zwykle objawia się to bezsennością .....znacie może jakiś dobry środek
na tą dolegliwość.....ileż można łykać prochów.....pozdrawiam i pewnie odezwę się dopiero późnym wieczorem
![]()
Witajcie panienki,
Mam pasoczny kawał
-Panie doktorze, bolą mnie zęby, które pan mi wstawił - mówi pacjnt do dentysty. -A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe?!
He, he ja tu sobie siedzę na kanapie i trochę się wnerwiam, po pogoga super a ja nic nie mogę robić. Nie chce narzekać ale czemu u mnie nie pada?
Jak jestem w biurze jest fajna pogoda, jak jestem chora to mam za oknem słońce a jak tego słońca potrzebuje, gdy mam wolne i jestem cała i zdrowa to ono się ukrywa.
Nie chce narzekać ale czemu u mnie nie pada?
....:D:D:D ....
Ma nie padać!!!!!!
Na razie pogoda cud-miód
Dojechałam szczęśliwie.
Idę zwiedzac Łebę.
Jana, bo z pogodą to tak zawsze jest "na opak".
Oooo! Katbe znad morza:)
Jak dzieciaki? Chyba zniosły jakos podroż?
Ahoj wieczorkiem!
Przypomniałam sobie jak to kiedyś ( bardzo dawno temu) bywałam i to chętnie na koloniach letnich. Nie mieliśmy nauczycieli lecz studentów z WSP i było bardzo fajowo!
Z różnymi przygodami tam się spotkałam mianowicie od złamanej ręki po głowę pełną gnid, które moja mama wyniszczała potem jakimś świństwem ale mimo to wracalam szczęśliwa i zawsze chciałam na drugi rok pojechać znowu.
Ej to były fajne czasy... ciagle ktoś się w kimś podkchiwał, było ognisko, zbieranie jeżyn w lesie i podglądanie ratownika jak się całował z higienistką.
Mecie tez kolonijne wspomnienia?
Buziaki i pa. Postaram się zasnąć.
Cześć dziewczyny.
Miałam zajrzeć wczoraj do Was i nie miałam okazji. Jakoś tak mi zleciał dzień, nie wiem kiedy.
KAtbe czytam czytam właśnie, że już dojechałaś. Zazdroszczę Ci morza, ale nie zazdroszczę obowiązków które teraz musisz spełnić.
Jana piszesz o koloniach. Co ja pamiętam? pamiętam ,że zawsze po dwóch tygodniach rodzice zabierali mnie do domu chorą. Dwie kolonie przetrwałam całe-od początku do końca.
Cześć Dziewczyny
Iwka wszystkiego dobrego na nowej drodze oby nie miała tylu górek co poprzednia .
U mnie niestety ostateczne rozwiązanie musi jeszcze poczekać do zmiany lokum a jakoś nie prędko się na to zanosi
W środę miałam rozprawę w sądzie w związku z jego miłością do alkoholu odmówiłam zeznań i sam musiał się tłumaczyć 45 minut ,normalny cyrk i czeka go wstawiennictwo przed komisją ale mnie już to nie dotyczy chociaż ten plus .
Dziś wolne więc trochę nadrobię zaległości towarzyskich o ile nic nie wyskoczy bo ostatnio to coś wyskakuje jak króliki z kapelusza a te maja siłę rozrodu (króliki oczywiście)
Ale tak to jest jak ma się dzieciaczki a one mają dużo problemów - z na ciągniętym ścięgnem Córki 2 dni z mańki biegania po lekarzach .
Po za tym proza życia .
Przekazuję serdeczne pozdrowienia i całusy od Ewuni ![]()
Anula dziękuję. Ja na szczęście miałam sprawę prostą, uregulowaną sprawę mieszkania. To jest duzy plus.
Zaczynam sobie ustawiać nowe warunki jego kontaktow z dziećmi., W niedzielę bierze je do siebie. Nie wyobrażam sobie , zeby teraz mi przesiadywal w domu i oglądał telewizję i popijał kawki. Chcę zyć spokojnie, bezstresowo i nie mieć go na karku.
Cześć dziewczyny, jakoś ostatnio nie miałam czasu tu zajrzeć. Iwka- gratuluję rozwodu i prawidłowej postawy co do odwiedzin dzieci u byłego. Ja szczęśliwie miałam od razu to z głowy bo zostałam z synem w Łodzi a on mieszkał w Poznaniu. No ja , jeśli czytałaś mój pierwszy wpis na to forum, od paru miesięcy też tu mieszkam... Jana- kolonie to było coś fajnego.Każde , na których byłam kojarzą mi się z festiwalami piosenki kolonijnej, które, "nie było bata", zawsze wygrywałam( do dziś taka śpiewacza jestem
) i mam też takie wspomnienie-kolonie w Wolsztynie, mam 11 lat, idziemy z Panią nad jezioro.Niewinne zabawy na piasku, słonko świeci, taplamy sie w jeziorku, nieopodal na kocyku dwóch dorosłych panów.Gapią się ewidentnie na mnie i nagle mych nieletnich uszu dobiega koński szept jednego z nich- skąd to dziecko ma takie duże piersi...No i załatwili mnie na cacy! Kompleksów mego obfitego biustu pozbyłam się dopiero wieeele lat później. Ale zapędy "gwiazdorskie" jeśli chodzi o śpiewy zostały mi do dziś, szczególnie na różnych imprach towarzyskich. Niestety pośpiewać to ja tylko mogę jak wpadnę na weekend do Łodzi do moich przyjaciół cudownych bo tu w Poznaniu póki co nie znam nikogo( syn i były mąż only), jakaś samotna tu się czuję, ludzie tu zamknięci. Kobietki może któraś tu z Poznania? Help. Jutro bladym świtem jadę do Łodzi to sobie odbiję. Małżon z synkiem pojechali na weekend pod Poznań a ja mam sprawę w Łodzi w poniedziałek to śmignę już jutro spotkać się z dawno nie widzianymi a bliskimi sercu memu ludźmi. Katbe- wracaj opalona no i miłych chwil z wuefistą...:) Gdyby nie ten poniedziałek pojechałabym z moimi panami ale za to jutro mam w Łodzi babski wieczorek z moimi kobitkami kochanymi. Tymczasem siedze prz kompie i zimną Warkę sobie sączę.
IG coś mi się wydaje że Wiki jest z tych okolić miałabyś jak znalazł .......kumpelkę do towarzystwa.....cześć wszystkim
mam po tym tygodniu wrażenie że jestem totalnie wykończona....dzisiaj przez Kraków przechodziła fala burz i jeszcze
to chyba nie koniec....a myślałam że sobota będzie ładna i wyskoczę z synem gdzieś poleżakować i chwilkę odpocząć
od tych wystaw, zebrań itd. a tu wygląda że będzie z tego kicha.....
Czytałam że Katbe dotarła na miejsce i dobrze się bawi oby jak najdłużej.
Jestem tak zapracowana że dopiero dzisiaj znalazłam godzinkę aby pojechać z synem do sklepu i kupić mu jakiś prezent na
Dzień Dziecka a za tydzień ma 15 urodziny kolejny wydatek ale to już takie życie.
Miłego wieczorku.
Ancze dzięki za podpowiedź. Gdzie ta Wiki? Wiki please odezwij się.
Mmm... Kraków! Bardzo lubie to miasto i kiedyś często tam jeździłam z małżonem. Najbardziej Kazimierz( no odkrywcze to nie jest). Spędziliśmy tam dwa piękne sylwestry. I tak w ogóle jeździliśmy bo oboje kochaliśmy Kraków jak wariaci. Teraz niestety jakoś nie wychodzi. Kaszuby to moje odkrycie ostatnich paru lat. Takie mazury ale nie "oblepione" ludźmi. Mam takie ulubione miejsce. Cicho, lasy, jeziorko, no cudo. Mojego pana to do Europy ciągnie( jego miłość to Barcelona) a ja to bym w jakiej głuszy posiedziała. No to pewnie posiedzę w lipcu parę dni bo moja przyjaciółka , jeszcze z Łodzi, w kujawsko -pomorskie się wyniosła na dobre, w lesie dziewczyna mieszka to ja sobie tam z nią posiedzę. Jak dajecie sobie radę w te koszmarne upały? Bo ja ożywam jak wampirzyca-jak słońce zajdzie i zmrok zapada. Np. teraz już jest miło.Słoneczko gut, ale nie 30 st!!!! Nie dosyć , że do maleńkich kobietek nie należę to w upał puchnę, głównie me kończyny dolne. To już pewnie ta choroba na S. Starość w sensie.
Jakie macie plany weekendowe?
Wspominałyście kolonie (te z młodych lat"). Och, też mam cudowne wspomnienia z tamtego okresu. Szczególnie utkwiły mi w pamięci kolonie spedzone w byłym NRD-owie. Było po prostu bajecznie. Uprawiałam nawet korespondencję z "jednym takim" Niemcem, ale jakoś wszystko szybko sie urwało.
Wekend- chyba spędzę go na leżakowaniu. Słoneczko, książka i toalny luz- tego mi trzeba.
W upały Kraków to sama radość, a jak jest duszno to trudno to znieść......ale ja Krakuska z urodzenia i trudno byłoby mi
zmienić miejsce zamieszkania. Znam bardzo dobrze Kaszuby i Suwalszczyznę często tam wyjeżdżałam z rodziną no i oczywiście
nasze morze ale teraz bardziej mi się marzą wyjazdy poza Polskę może dla tego że mój były nigdy tam nie chciał jeździć.
Barcelonę znam ładna ale Madryt chyba ładniejszy....Bruksela, Praga też są ok....no nie mówiąc o miastach włoskich tam
chyba mogłabym zamieszkać np. w Sienie.
Nie ma Was dziewczyny, to ja też znikam powoli. Muszę wstać jutro o nieludzkiej godzinie- 3.30!!!! Przed 6tą mam pociąg a ja mam słaby rozbieg rano. Kawkę wypić, wypieknić się i psa na spacerek wyprowadzić, bo nie wiadomo, o której moja teściowa z nim wyjdzie. No i szybko już tak nie poszaleję jak w ten weekend bo dwa kolejne mamy bardzo pracujące. Obsługujemy dwie duże imprezy poza Poznaniem, ale to innym razem opowiem. Trzymajcie się ciepło. IG.
A mnie rusza Toskania, po przeczytaniu Bella Toskania i dwóch pozostałych wzięło mnie. Znasz te książki? Polecam.
To teraz już pa pa, gnam lulu. Miłego weekendu dziewczyny. ![]()
no jestem jestem...................................... z poznania fajnie będzie się pioznać
Śpicie? A może juz na słoneczku opalacie nogi?
Miłego dnia
Strony Poprzednia 1 … 243 244 245 246 247 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026