już ja w takim razie z nim jutro pogadam......
:D

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 241 242 243 244 245 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
już ja w takim razie z nim jutro pogadam......
:D

Podobne tematy
Tak do kwiatów trzeba mieć podejście, ja mam tylko kilka ale są ze mną odkąd wyszłam z domu rodzinnego, przetrwały
kilka przeprowadzek, trochę po nich chorowały ale dalej trwają, mam nadzieję że jeszcze trochę ze mną pobędą ......
Kurcze loguję się już chyba 4 raz!!coś mi przerywa???
Kasiu to musi być poważna rozmowa!! ![]()
Ancze ,to w takim razie masz rękę do kwiatków,tak mówi moja koleżanka!!Ona też z nim i gada,jak z dziećmi!!!
Oglądałam przed chwilą wiadomości ,i podobno wulkan znowu zrobi zastój w lotach przez ocean i nie tylko!!A nie dalej jak wczoraj w nocy rozmawiałam z synem i namawiał mnie na przylot do wnusi!!Nie bardzo chcę lecieć,mówiłam żeby na razie nie wysyłali biletu i chyba mam teraz dobrą wymówkę!!
Tylko nie myślcie ,że nie chciałabym wnusi wyściskać!!Chciałabym,ale mam też swoje sprawy tutaj,włącznie z chorą Mamą,a poza tym z moim ciśnieniem,żle znoszę tak długą podróż!!!
też mam takiego fikusa - beniamina.... już prawie 20 lat. Dziś wielki jak drzewo, ale bardzo o niego dbamy.... bo stoi w mieszkaniu w strefie pieniądza....
:D (wg Feng Shui)
Mamy znajomego, który jest na tym punkcie trochę nawiedzony.... i tam go postawił.... kazał podlewać.... ma być tak, że im więcej wypuści listków, tym więcej ma być na koncie.....
:):) .... ale i tak cieszę się z każdego nowego listka. Może to kiedyś w końcu zadziała?
To ja też chcę takiego fikusa, ale musi mieć mnóstwo liści!
Katbe ty nic nie rozumiesz....powinnaś sprzedawać jego szczepki jako" drzewka szczęścia "i robić na tym kokosy...:D:D a nie
pielęgnować pojedyncze listki.....
No ja też chętnie bym takiego kwiatka nabyła
![]()
Ale byłoby super!!!!
Marysiu a jak u Ciebie handel???U mnie niestety przestój,ale to i dobrze,bo chwila wytchnienia!!!
No ,chyba poszłyście już spać,więc ja też zmykam!!
Miłych snów!!pa dobranoc !!Ala
Chciałam wpaść o 20-tej ale niestety nie zdążyłam, bo koleżance tak się u mnie spodobało, ze została aż do 21.30.
Potem musiałam się się wkurzać, bo moja córka niestety znowu nawaliła i zamiast przyjść do domu jak umówione to przyszła pól godziny pózniej i żółć mi się wylała.
Przed chwilą widziałam tu jeszcze Alę ale już się wymeldowała.
Postaram się jutro przyłączyć do Live dyskusji ![]()
Jeśli chodzi o kwiaty domowe to niestety jestem totalnym beztalenciem za to róże w ogrodzie mam piękne
Spokojnej nocy i do jutra dziewczynki. Jana
Kurka, musze kupić fikusa - beniamina. Tylko gdzie go postawić, katbe??
jak to sprawdzić, czy dobrze stoi??
)
Zobaczyłam, jak ten fikus wygląda - i olśniło mnie. Ja mam takiego fikusa w pracy! Stoi na moim biurku! Duży i ładny.
Chyba powinnam go przynieśc do domu...ukraść znaczy...Podobno kradzione kwiaty lepsze.
Co tam - ukraść...Sama go sobie wyhodowałam, mój ci on:)
wy wariatki!
tu nie ma znaczenia jaki to jest kwiatek.... w strefie pieniądza ma stać roślina, która ma duży przyrost liści. Beniamin ma mnóstwo liści dlatego się nadaje.
Każda z was wg feng-shui ma w swoim domu sferę pieniądza (inaczej nazywaną strefą bogactwa). Wstawcie tam kwiatek co ma dużo listków..... moje szczepki się wam chyba nie przydają.....
:D
zresztą zobaczcie sobie same
SIATKA BAGUA
Kluczem do poznania sekretów sztuki feng shui jest siatka bagua. Dzieli ona mieszkanie na strefy odpowiadające różnym dziedzinom naszego życia. Nałożona na plan domu pokazuje, gdzie warto coś zmienić, by odmienić swój los.

Odwzoruj na kartce plan mieszkania. Wpisz go w prostokąt. Połóż na stole w ten sposób, by drzwi wejściowe były skierowane w twoją stronę. Nanieś na plan strefy bagua (patrz rysunek), tak by środek diagramu pokrywał się ze środkiem mieszkania. Teraz sprawdź, za co odpowiadają poszczególne pomieszczenia. Jeśli uważasz, że np. masz za mało pieniędzy lub ostatnio zbyt często się kłócisz z domownikami, możesz spróbować coś zmienić, umieszczając w strefach odpowiedzialnych za finanse i relacje z bliskimi właściwe przedmioty, tzw. remedia. Zmiany wprowadzaj jednak powoli i stopniowo. Zbyt radykalne mogą wywołać zawirowania w twoim życiu, z którymi nie dasz sobie rady. Siatkę możesz nakładać też na poszczególne pokoje.
Mój znajomy zaprojektował i wybudował dom wg tego. Poprzednie jego mieszkanie nie miało podobno strefy związku.....
:D .... śmieszy mnie to, ale on w to wierzy!
Nas uczulał tylko, żeby w poszczególnych strefach nie było bałaganu...... i takie tam.....
ja jestem sceptyczna...... ale przestawiony kiedyś przez niego kwiatek stoi tam do dziś.....
:D:D .... wciąż mam nadzieję .....
:D:D
dobranoc Paniom. Fajnie tu było dzisiaj.
O matko!!
U mnie chyba wyjdzie, ze strefa finansów wypada w łazience między kibelkiem a kaloryferem - suszarką.
Co mam tam wstawić? Akwarium i beniamina?? Katbe, bój sie boga...
Za to sfera sławy w garderobie. Mam tam wstawić świecznik?? Zapalony??? Chryste:-O
Rzeczywiście będę sławna - jako piromanka.
:D:D:D:D .....
kombinujcie, wszak śmiech to zdrowie!
Koma powaliłaś mnie .....
wesołego dnia, pogoda jak marzenie, chce się żyć
)
Cieszę się, że ustawiłam Ci humorek na dzisiejszy poranek:)
Lece do pracy myśląc, jak wynieść to drzewo beniaminowe.
Pa:)
Dzisiaj będę sprawdzać strefy w moim domu. Ciekawe jak to wyjdzie. Jest tylko jeden problem- nie jestem zwolenniczką bibelotów typu: słonie, dzwoneczki i takie tam inne.
Alu, u mnie jak na razie ok. Najgorszy będzie sezon wakacyjny. Potem to już tylko oby do października, może września- wszystko zależy od pogody.
Witam!!!!
Oj też się uśmiałam !!! Widzę ,że Koma już się uporała i znalazła "TO" miejsce
A jak już przytargasz to "drzewo" z pracy ,to dopiero będzie ![]()
Chyba też spróbuję,nawet widziałam takiego beniamina w OBI.
Tylko nie wiem czy uda się mi znaleść to miejsce poprawnie??No i czy kwiatek będzie rósł,bo jakoś w domu nie bardzo mi rosną.
Marysiu u mnie też lato słabe,takie na przetrwanie,ale rusza się wcześniej,bo końcem sierpnia!!!
Miałam właśnie klientów,pomarudzili,wzięli namiary i pojechali.Podobno jadą na wczasy do Turcji i chcieli się zorientować w cenach i skórach.Nie namawiałam ich ,ale radziłam dobrze obejżeć co kupują.Często mam takich klientów z rozlatującymi się kurtkami,zakupionymi "gdzieś tam".Miały być super,a są do niczego!!!
Ale jak to mój mąż mówi:co jest tanie -to potem jest drogie
no czasem są wyjątki od reguły.
Wieczorem muszę podszykować sałatkę koleżance,na jutrzejszą stypę,no i czeka mnie jutro ciężki dzień z pogrzebem w tle.
No dobra ,zmykam coś porobić,zaglądnę póżniej!!
pa ,miłego dnia!!Ala
ale was wzięło...
:D fajnie!
Jest tylko jeden problem- nie jestem zwolenniczką bibelotów typu: słonie, dzwoneczki i takie tam inne.
Maria, ja też nie jestem, dlatego w strefie związku mam dwa okna (dwie jednakowe połówki okna balkonowego, przez które wychodzi się na taras) i to wystarcza...
:)
nie ustawiam żadnych bibelotów, bez żadnej wiedzy feng-shui mam urządzoną sypialnię jak się okazuje całkiem dobrze... chyba intuicyjnie (jedynym niezgodnym elementem jest lustro w środkowej części szafy, z którego nie zamierzam zrezygnować..... na cholerę mi jeszcze więcej energii? ......
:D:D )

W łóżku spędzamy około 1/3 życia, więc sypialnia zajmuje szczególne miejsce w domu. Zwłaszcza ważne jest ustawienie mebla do spania - powinien mieć z tyłu ścianę, a przed sobą wolną przestrzeń.
- Wybierz łóżko (2) zrobione z ciepłych materiałów. Metal jest zimny i ma nie zawsze dobre właściwości energetyczne.
- Zrezygnuj z dużych luster, które odbijają twoją śpiącą postać. Będą zakłócać sen, działając jak stale włączony reflektor energii.
- Przy łóżku postaw niskie szafeczki (1, 3), a po jego lewej stronie wysoki mebel (4), np. szafę.
- Pościel, narzuta i dywan (5) powinny być zrobione z naturalnych materiałów.
działąjcie, sprawdzajcie, ustawiajcie..... co wam szkodzi?
przecież może być tylko lepiej, bo włączamy podświadome, pozytywne myślenie....
jak znajdę gdzieś jeszcze te zalecenia odnośnie porządku w poszczególnych strefach to wam wkleję, bo wiem, że to było ważne.... chodziło szczególnie o jakieś wiecznie zabałaganione miejsce typu: zawalony wiecznie stolik, szuflada, w której jest wszystko, wieczny bajzel w jakimś kącie......
dziewczyny u nas UPAŁ lezę na balkonik opalać sie
Hej kobietki. No synuś skończy w lipcu 18 lat. Ja dzień po nim ciut więcej:)). Eee tam nie takie znowu sielskie to życie. Weekendy tak a reszta to norma, dom, praca itp. To też przyjemne, ale ponieważ od niedawna mieszkam tu gdzie mieszkam to nie mam tu żadnej bratniej duszy, najlepiej babskiej, żeby sobie tak od serca pogadać. Trochę mnie to ciśnie, ale trudno, taki mój wybór, konsekwencja "rewolucji" życiowej. Czytam o tych kwiatkach i normalnie w kompleksy wpadam.
jakoś marna ze mnie ogrodniczka. Ale podobno za to nieźle gotuję. Ale nic to , siejcie, sadźcie i pielcie, może też mnie coś tknie "kwiatowo". Chętnie posiedziałabym dłużej ale syn mnie odgania od kompa,oczywiście na gadu się spieszy. A jutro, o zgrozo!, muszę wstać o 4tej bo mam pociąg do rodzinnego miasta o 6! Muszę załatwić dość ważną sprawę, trzymajcie za mnie kciuki. Czekam kolejnego weekendu bo przyjeżdża do nas moja koleżanka( hura! hura! ) no i może od rana w sobotę uda mi się tu z Wami popisać dłużej. Jest mi bardzo miło z okazji miłego mnie tu przyjęcia.
Pozdrowionka. IG
Katbe- dla mnie tekścik na polu bitwy bomba! Coś z moich klimatów,
. IG. Zmykam już bo mnie dziecię wzrokiem goni swym pięknym brązowym. Pa.
Alu i tym właśnie sposobem wykańcza się rodzimą produkcję (szmatki z Turcji, Chin itp).
A u mnie przed chwilą zerwało się "tornado" - wieje jak w pewnej części kraju.
Koma, przytargałaś to drzewko?
już wieczór... kurde na nic nie mam czasu, masakra jakaś....
to nie mam tu żadnej bratniej duszy, najlepiej babskiej, żeby sobie tak od serca pogadać.
wydaje mi się IG, że właśnie znalazłaś.... dusz a dusz....
:)
właśnie wróciłam z próby chóru, załatwiłam po drodze milion spraw, wydrukowałam wyniki testów.... wstępnie je opracowałam, nie jest źle dziewuchy, dzieciaki i tak się spisały, teraz siadam do świadectw i nocka z głowy....
ćwiczymy Handla..... niezły kawałek.... jeszcze brzmi mi w uszach....
:D
http://www.youtube.com/watch?v=qMaUt_0zkIc&feature=related
Maria, ty też coś produkujesz? tak jak Ala?
a gdzie się zapodziała Anula? dawno jej nie było.....
Cześć Dziewczynki!!
Ja tylko na chwilkę zaglądam,bo walczę z sałatką pieczarkową.Mam zrobić na 3 półmiski.Wcześniej byłam pomóc układać stoły i zakładać obrusy,resztę,to już catering robi.
Biedna ta moja koleżanka!!Zaganiana,zaryczana i zupełnie bez "głowy",ale cóż,takie życie.Ale jest nas 4 takie co myślą za nią,po prostu rozumiemy się bez słów.
Jeszcze jutrzejszy dzień przeżyć i będzie myślę już ok.O ile może być ok,po śmierci Taty.Czas goi rany i myślę ,że w jej przypadku też tak będzie.
Zmykam dalej do pracy,nie wiem czy uda się mi jutro tu zajrzeć,chyba dopiero wieczorem.
Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!!pa Ala
Katbe, my tutaj to faktycznie jestesmy takie duszyczki, co to nieraz narzekają, innym razem z podniesiona głową kroczą przez życie- jest fajnie.
Witajcie pracowite mroweczki
Przestawiacie meble, kradniecie w szkole kwiaty, zawieszacie obrazki wedlug planu Katbe! Dziewczyny, co sie tutaj dzieje? Nie mozna was zostawic samych
:):)
Ja mam dwa kwiatki w domu i ciagle w tym samym miejscu, bo nie mam innego i po jakims czasie marnieja. Mialam piekne, dorodne drzewka szczescia ale tez poszly. Teraz mam takie badyle czyli grube liscie i sztywne rosnace do gory. Nazywaja sie sansevieria. Fajnie sie prezentuja. Na razie. Zobaczymy jak dlugo u mnie postoja.
Katbe; ty jestes musze powiedziec najlepsza z nas zawodniczka. Tyle idei do kazdego tematu. Niezle: podziwiam. Poinformujesz i towarzystwo rozbawisz az milo.
Alu nie przejmuje sie; niech kupuja te tureckie paskudztwa, bo i tak w koncu sie przekonaja, ze "cudze chwalicie a swego nie znacie" zawsze zwycieza.
IG; fajnie, ze jest Tobie dobrze z nami. Masz dobre samopoczucie i to jest najwazniesze, bo udziela sie Twojej rodzinie. Trzymam kciuki, zeby sie wszystko udalo.
Koma, gdzie ten beniamin? Przynioslas?
zawieszacie obrazki wedlug planu Katbe!
pragnę zdementować kochana, że to nie mój plan....
:D .... ja go tylko wkleiłam..... to feng-shui.... cokolwiek to znaczy
my tu wszystkie niezłe zawodniczki jesteśmy.... dlatego tu wpadamy...
:) ... bo to fajne miejsce jest!
no tez jestem ciekawa, czy Koma przytargała beniamina... ale w taki upał to się jej pewnie nie chciało
A u mnie przed chwilą zerwało się "tornado" - wieje jak w pewnej części kraju.
No...Wracałam wtedy z miasta. Wsiadłam na "rapaku" do 10 i tylko miałam nadzieję, ze dojade przed burzą. Zrobiło sie tez zimno, a ja w bardzo letniej bluzeczce. Jakos doszłam...
Mary, nie wzięłam tego beniamina, bo prosto z pracy szłam do miasta i nie chciałam - jak można sie spodziewać - spacerować z tym drzewem w poszukiwaniu kostiumu kąpielowego. Gdyby to chociaż palma jakas była, to wystrój do tego opalacza by pasował...Albo gdyby to był jakiś przystojny Beniamin...
Katbe! Mam przy łóżku niska szafkę, mam tez z lewej strony wysoką szafę:))
Niestety, mam też zawalone kąty i szuflady - to w pokoju męża, to znaczy w jego "gabinecie" od siedmiu boleści;)
W jednym kącie stoi karton z jakimiś starymi aktami...torba na laptopa...stare czasopisma, ale "bardzo potrzebne" oczywiście...dwa drewniane rumple prosto po konserwacji...worek z żaglami...wiertarka w kartonie...i jakaś siatka z kablami "niewiadomodoczego". No i kurz!
Myślisz, że powinnam to wywalić??
I co mnie może za to spotkać, hihihiii?
-----------------------
Napisałam o beniaminie do Marylu, ale gdy pisałam, jeszcze inne kolezanki wyraziły swoje zainteresowanie drzewkiem.
Informuję więc: drzewko wezmę przy pierwszej nadarzającej sie okazji:)) Sama je wyhodowałam, podlewałam...moje ci ono, moje!
Katbe masz oczywiscie racje, wszystkie jestesmy fajne i lubimy tu byc. Ja tylko podkreslilam, ze zawsze znajdziesz cos fajnego i pasownego w internecie i umiesz to dobrze skomentowac a my z tego korzystamy,
Z tym ustawianiem mebli to u mnie nie da rady niczego zmienic. Pierwsze co jak przyszlam z pracy to rozejrzalam sie dookola ale masakra, bo wszystko musi tam stac gdzie stoi. Niestety.
Koma ja zamowilam sobie bikini w internecie i wydawaloby sie, ze jest szalowy i bardzo mi sie spodobal ale niestety dostalam w troche innym kolorze i za duzy. Bede tez musiala pobiegac za tym po sklepach, bo tak marnota bez przymierzania.
Szkoda, ze nie przynioslas kwiata. Wszystkie bylysmy juz ciekawe jak to zrobisz.
Niestety, mam też zawalone kąty i szuflady - to w pokoju męża, to znaczy w jego "gabinecie" od siedmiu boleści;)
W jednym kącie stoi karton z jakimiś starymi aktami...torba na laptopa...stare czasopisma, ale "bardzo potrzebne" oczywiście...dwa drewniane rumple prosto po konserwacji...worek z żaglami...wiertarka w kartonie...i jakaś siatka z kablami "niewiadomodoczego". No i kurz!Myślisz, że powinnam to wywalić??
myślę, że jak uporządkujesz to ci się strefy poprawią.....
:D:D ....
ja też będę poprawiać w wakacje.... na razie nie wiem do czego łapy wsadzić... i tak będzie do końca czerwca..
:(
Kurde, ja też przecież muszę kupić jakiś strój ..... jasny gwint, dobrze, że mi przypomniałyście.... tylko kiedy?
Katbe pospiesz sie, bo niedlugo wakacje i wyjazd nad morze. Mam nadzieje, ze jeszcze cos ciekawego dostaniemy, co?
W temacie stroju: podobały mi sie dwa - oba jednoczęściowe. Jeden w wąskie paseczki granatowo - białe, staniczek fantazyjnie "przełożony" z granatowa ozdóbką, z tyłu paseczki łączyły się skośnie. Niestety, za duże rozmiary były...:(
Strefy po uporządkowaniu to na pewno mi sie poprawią, ale pogorszą mi sie stosunki (cokolwiek to może znaczyć) z mężem moim - przeca to skarby tam ma, nie wiesz??
Dziewczyny, a co z Monika?? Dawno jej nie było...:(
Katbe a bez kostiumu to nie łaska...miały by twoje dzieciaki co podziwiać..:D:D...a koledzy z pracy też pewnie by nie
pogardzili....tylko mężowi nie mów...:D
Widzę że wszystkie myślicie już o wakacjach ja na razie mogę tylko pomarzyć....dopiero jak młodego wyślę na obóz
to gdzieś wyskoczę
Jana, ja wyjeżdżam już za tydzień... a w tym stroju, który lubię, to mój biust jest za bardzo sexi....
:D kij tam z wuefistą ... ale dzieciaki....
:O:O ....
pani nauczycielka musi przecież wyglądać ..... na nauczycielkę..
:)
muszę mieć nowy..... też sexi.....
:D ....
właśnie, gdzie jest Mon?
Katbe a z jakimi rocznikami robisz wypad nad morze?
Ja jeszcze wbijam sie w dwuczesciowy. Co mi tam, niech sie gapia. Kocham slonce i wiatr na mojej skorze. Jak tylko moge to w krzaczki na wydmy i staniczek na piach i tak sobie leze. A jak, lubie pieszczoty sloneczne ![]()
A taki zgrabny wuefista jakby wybral wydme obok to byloby niezle
:):)
Katbe a z jakimi rocznikami robisz wypad nad morze?
no z trzecią klasą, czyli dziesięciolatkami.... to jest ta prawdziwa "zielona szkoła" z dofinansowaniem z funduszu ekologicznego
ja też tylko dwuczęściowe....
:P:P
też lubię się opalać....
:D
mam nadzieję, że czerwcowa pogoda się nie zepsuje.....
wuefista zgrabny, niczego sobie.... ale w wieku mojego ..... syna ...... czyli bezpieczny....
:D
Ja jeszcze chyba poczekam troszke z tym wyborem bikini, bo mam termin 1-go na remont uzebienia i potem przez nastepne tygodnie nic nie wloze do geby oprocz plynnych rzeczy i rozmemlanych zupek. Wszystko musi sie zagoic i to bedzie trwalo miesiacami. Niezla dieta przymusowa co? Dezyzje podjelam dzisiaj i mi ulzylo, bo najgorzej to chodzic kolo jakies sprawy i przetrawiac.
Teraz juz szlaban na gary; bede miala implanty i dlug w kasie domowej ale malzonek moj mnie namawia, bo mowi, ze jesli mnie to uszczesliwi to mam to robic. No i robie. Do odwaznych swiat nalezy.
Trzymajcie kciuki, bo mam okropnego pietra, ze cos nie wyjdzie.
Trzymajcie kciuki, bo mam okropnego pietra, ze cos nie wyjdzie.
oj tam, oj tam...... będzie git, nie martw się na zapas....
To ty Kadbe dopiero na poziomie nauczania początkowego...strasznie mi przykro że nie udało ci się do tej pory przejść
dalej
:lol: ale chyba dzięki temu czujesz się wiecznie młoda...pozazdrościć..:lol::lol:
No tak, przecież trzeba kupić nowy strój. Też preferuję dwuczęściowy, ale ... na wydmy się nie rzucam, chociaż może nadszedł czas, aby spróbować czegoś nowego. Chyba na zmiany nigdy nie jest za późno. O wuefiście jednak nie mam co marzyć- nie ta branża. Znając mojego pecha pewnie przyplątałby się jakiś rybak, albo co innego (hi,hi).
Narobiłyście znowu ochoty na nadmorski wypad- te słoneczne kąpiele, wiatr we włosach. Ach!
Też bym ponosiła dwuczęściowy...zwłaszcza, że znaleźć jednoczęściowy to marzenie - szyją tylko na takie panie +80 (kg), a kolorki to masakra...brązowo-zgniłozielone kwiecie kwitnie ci na biuście do zes..nia.
Niestety, coś mi już przeszkadza...;)
Jana! To Ty będziesz piękne zęby miała!!
Ceny nie znam, ale skoro to Cie uszczęśliwi, to kupuj w ciemno:)
Jesteś pewna, że chcesz implanty? Nie da sie tego zrobić inaczej? Jakaś ładna porcelanka licowa, co nieco wstawić...:))
Etap porcelankowy mam już za sobą. Teraz czas na większy remont i jeśli tu i tam zrobię porcelanke, potem mostki i wypełnienia to cenowo wyjdę prawie na to samo.
Dziewczyny odważcie się na dwuczesciowe, bo rzeczywiście wybór jest o wiele większy. Ja lubię te, które można na szyi zawiązać. Robią ładny dekolt i nie wyglada się tak babciowo ![]()
a ja sobie w grudniu kupiłam fajny 2 częsiowy- kolorowy idealny na wypady letnie , na basenik mam 1 częsciowy szary bury obudziłam sie piękny dzien za oknem szykuje sie na rowerek godzine sobie poszaleję a potem szybki prysznic i do przedszkola bo cóż jestem na etapie przedszkolaka i DOBRZE MI Z TYM całuski dla wszystkich miłego dnia
hej!
masz rację Ancze, ja nauczanka początkowa jestem...... nie narzekam..:):)
przyniosłam wam humor na dobry dzień:
Siedemnastoletnia Kasia mówi do rodziców:
- Jestem w ciąży...
Matka rwie włosy z głowy, ojciec łapie za flachę z barku i leje duszkiem w gardło.
- Czy ty wiesz chociaż z kim?
- Wiem, zaraz do niego zadzwonię...
Po pół godzinie pod dom podjeżdża Lamborghini Diablo, wysiada z niego facet pod 40, wita się z nimi i mówi:
- Wiem, że państwa córka jest w ciąży; moja sytuacja rodzinna nie pozwala mi ożenić się z nią, ale proponuje układ: jeżeli urodzi się dziewczynka, dostanie willę ze służbą, kilka samochodów i wpłacę milion dolarów na konto;
jeżeli urodzi się chłopiec, zrobię go udziałowcem w moich fabrykach. Natomiast jeżeli państwa córka poroni....
Tu energicznie wtrąca się ojciec:
- Przelecisz ją jeszcze raz!
...
:D:D ....
zabieram się do roboty, ale mi sie nie chce jak diabli... po pracy pojechałam do ciucholandu... nabyłam koszulę, rybaczki, sukienkę na lato, bluzeczkę na ramiączkach...
teraz kawa i heja!
a pogoda jak marzenie
Witajcie z przerwy obiadowej!
Katbe kupilas tyle ciuchów a zapomniałeś o sexi stroju kapielowym!
Rozmawiałam z szefem na temat mojego terminu u dentysty. No nie był zachwycony ale jakoś mi uszło, bo on jutro się żeni i ma dobry nastrój. To super, bo jeszcze nie wie, że mnie całe dwa tygodnie nie będzie. Powiem mu pózniej, tak będzie zdrowiej dla mnie i dla niego ![]()
Zmykam i do pózniej pa
Katbe kupilas tyle ciuchów a zapomniałeś o sexi stroju kapielowym!
strój to na pewno nie w takim sklepie...
:P .....
kupię, kupię jak coś spotkam.... na razie jestem uziemiona i się nigdzie do cywilizacji nie wybieram
Tak mi w głowie siedzi ten wczoraj widziany kostium w paseczki.
Chyba wybiorę sie do innych sklepów Triumpha, moze mają mniejsze rozmiary? Było też wspaniałe, idealnie pasujące do tego kostiumu pareo! Cudny komplet!
Cześć Dziewczyny ![]()
Dawno nie zaglądałam ale jakoś nie było to albo czasu albo komputer opanowały moje dzieci i zazdrośnie pilnowały dostępu.
Syn zaliczył maturkę słowną jeszcze zawodowy i git.
W pracy zamieszanie jak diabli przez ten drugi sklep.
Szkolenie nowego personelu i paranoja z tym związana .
Troszkę pogięło mnie choróbsko ale dzielnie z nim walczę i już lepiej nie szczekam już tak po obcych i domownikach .
Ostatnio podjęłam męską decyzję idę do szkoły ,Szef zobaczył papiery i znów schody on nie lubi jak personel się uczy bo jest niedyspozycyjny .
Widzę że na tapecie stroje kąpielowe mam trzy w tym jednoczęściowy ale urlop pod znakiem zapytania bo co roku biorę w sierpniu a doszły mnie słuchy że w tym roku szef nikomu w sierpniu nie da a pisałam o urlop w marcu ,coś mi się przestaje tam podobać myślę poważnie o zmianie .
Idę chwilowo popracować w domu wpadnę później.
Pozdrowionka
Witam cieplutko.Pozdrawiam.
Kora, jak żyjesz? Wieki cię nie było...
:)
Koma, tak sobie myślę... ustal producenta i model tego stroju i sprawdź dostępność w innych sklepach, albo na allegro.
Czemu masz rezygnować z czegoś na co masz ochotę? ...
:P
Anula, nareszcie! się martwiłyśmy...
Do szkoły od września razem z córeczką...
:D ... to super!
Wczoraj na tapecie stroje kąpielowe, a dzisiaj ziąb!
Nie ma nikogo, więc zmykam na fotel i będę zajadać się truskawkami.
No nie wiem jak to będzie bo jak pisałam szef już kręci nosem ale nie ma ludzi nie zastąpionych i szefa zawsze można zmienić.
Na razie byle do przodu
Sprawa mieszkania utknęła w martwym punkcie biurokracji .
Urlop pod znakiem zapytania ,nie ma to jak same pozytywy .:)
No, pogoda u mnie też taka mieszana ale zdążyłam jeszcze wieczorkiem zadbać o moją młodą trawkę. Zobaczymy co z niej wyrośnie.
W sobotę obiecuję sobie, że poprzesadzam niektóre roslinki i kwiatki. Czy coś z tego wyjdzie to nie wiem, bo już o 15- tej mam termin do fryzjera.
Tyle mam planów, że chyba nic z tego wszystkiego nie będzie.
Jakoś jestem podkręcona; chyba zrobię sobie kąpiel ![]()
Anula; gratulacje dla syna!!! I nie przejmuj się szefem. To przecież super, że chcesz się dokształcać. Podziwiam.
Koma; kup sobie koniecznie ten strój, jeśli tak się Tobie podobał! Trzymam kciuki, żebyś znalazła swój rozmiar.
W sobotę obiecuję sobie, że poprzesadzam niektóre roślinki i kwiatki.
Ja poprzesadzałam jeszcze w marcu i juz widać efekty:
fikus wypuścił kilka nowych liści, hoja kwitnie, nawet mój ulubiony kaktus "bozonarodzeniowy" ma zamiar zakwitnąć:))
Zazdroszczę wam tych kwiatków ja nie mogę się nawet do nich zbliżać nie mówiąc o tych kwitnących a w domu żadnych kwiatów ![]()
Anula ja mam tylko trzy ale są mi wierne i nawet jak ich nie podlewam to mają silną wolę przetrwania i dzięki temu
od 25 lat jesteśmy razem..:D:D...dostosowały się do kapryśnej właścicielki, dobrej nocki dziewczyny. Jutro mam
ciężki dzień i pojawię się na form dopiero późno wieczorem....a tak na marginesie też wpadłam do mojego ulubionego
sklepu second hand i zakupiłam młodemu dwie pary rybaczek, sukienkę ,bluzkę i kamizelkę....kamizelka rozmiar 42, ale
już przerobiłam ją na 38...musiałam ja kupić bo była bajerancka taka w moim stylu, jeszcze muszę kupić sobie buty
ale to trudne, jestem bardzo wybredna i nie lubię chodzić w takich jak inni.
Powiedzcie mi czy słusznie zrobiłam, napisała do mnie "szwagierka" i zaprosiła mojego syna na wakacje,mnie całkiem
pominęła ,stwierdziła tylko że mogłabym go przywieść i odwieść (to tylko 400kilometrów w jedną stronę), na tego
sms odpowiedziałam jej uprzejmie że dziękuję za zaproszenie Tomka ale ja zajmuję się organizowaniem
naszych wakacji które mamy już zaplanowane,..... odebrała to jako atak na nią,że ma prawo spotkać się z
bratankiem. ( nie składała takich propozycji przez 15 lat)
Na co ja jej odpowiedziałam że obecnie ja realizuję swoje plany a nie czyjeś oczekiwania, a tym sms mnie tylko
obraziła przydzielając mi rolę szofera. Powiecie czy dobrze zrobiłam? Temat na jutro ........... buziaki
Ancze mam grubosza od 23 lat biedak miał ze mną ciężko ale po tym co zrobił w zeszłym roku i w tym powtórzył to jakoś nie mam serca się go pozbyć choć moja pani doktór grzmiała by pod niebiosa .
A on po prostu zakwitł byłam w szoku przez tyle lat nic a tu nagle rok po roku wysypany w kwiatkach .
Ancze ty decydujesz o tym jak postąpisz skoro odzyskujesz powoli kontrolę nad swoim życiem .
Też miałam tego typu rozterki ale powoli z nich wyrosłam ,gdzie byli przedtem jak było źle ?
Udzielali dobrej rady a za plecami mieszali jak mogli a teraz mam to gdzieś
nie jestem zależna od ich łaski lub nielaski jestem panią swojej sytuacji i teraz ja rozdaję fanty w zależności o mojego widzi misie albo nie ![]()
Jedni mnie podziwiają jedni nienawidzą a mi to lotto
Tym optymistycznym akcentem zakończę mą wypowiedź ![]()
ANCZE zrobiłaś oki......................... tak trzymaj
Ancze, słuszna decyzja.
Dzień doberek miłe dziewczyny .
Na początku dziękuje za miłe komentarze odnośnie moich prac. wiem że są surowe ale to początki.
U mnie znów zamieszanie z moimi rodzicami. Ciągle liczę że odetną się wreszcie ode mnie, zaczną żyć swoim życiem ale nieeeee no bo jak.
Matka nie rozmawia ze mną od stycznia, przebolałam i korzystam z chwil wojennego spokoju. Wreszcie mogę robić co chce, nikt mnie nie kontroluje, nie zagląda w siatki jak wracam z miasta.
Do tej pory to ona robiła kwasior w rodzinie skłócając każdego z każdym. A teraz tatuś oszalał.
Pojechał jakoś w sierpniu do brata do warszawy, tam sobie z nimi mieszkał pracował, z czasem oni się wyprowadzili.
On zamieszkał sam, do domu tu nie przyjeżdżał bo narobił długów jak pił, na około 40 tyś w rożnych bankach.
Po kryjomu przed matka te kredyty brał.
Jak zaczęło się wydawać uciekł do warszawy. I od stycznia go nie widziałam. Zamieszkał z kumplem i chlali wspólnie.
Matka była szczęśliwa bo on tu nie mieszkał, kasę co jakiś czas przysłał. Całe życie wyzywała go od wszawych bękartów, bo go ojce mieli przed ślubem. Miała na niego taki bat.
A teraz rewolucja. Tatuś znalazł sobie panią, zamieszkał z nią. Tą swoją czyli matkę moją poinformował że wreszcie odżył i skoro miała go w zadku tyle lat to on jej ułatwi i idzie do innej.
No i się zaczął. Armagedon powstał.
Całą rodzinę już poinformowała jaka to straszna krzywdę jej wyrządził, ja tego jak słucham to śmiać mi się chce.
była dla niego dobra tylko w dzień wypłaty, całe życie tepi go , że zniszczył jej życie.
Jakos nagle zapomniała ze do mnie jeszcze w grudniu mówiła " że jak on tak chla to lepiej by było jak by już umarł , poszła by na cmentarz odbębniła swoje i wreszcie odżyła "
Dla mnie to wszystko jest straszne, jej bezduszność, jego głupota nałóg a w tym wszystkim dzieci.
Żadnemu z swoich dzieci nigdy nie pomogli, nie wspierali i mieli tylko żądania.
A teraz nagle wymyśliła że ja o romansie ojca wiedziałam, a nie wiedziałam. Doznałam szoku jak zadzwonił i mi to powiedział 2 tyg temu.
Kiedyś jak mnie tak dręczyła mówiłam jej ze zostanie sama jak palec, nikt do niej nie przyjdzie. nikt. I proszę bardzo doczekałam się. Ale wcale mnie to nie cieszy.
Moim zdaniem ojciec powinien inaczej to załatwić już dawno.
Jeszcze jak mieliśmy po 20 lat odejść od niej i rozwieść się. Samemu spłacić swoje długi i odejść wtedy gdy ona miała szanse jeszcze ułożyć sobie życie.
A nie teraz kopnął w tyłek kobietę koło 60. Wiecie co zrobiła? Spakowała wszystkie jego ciuchy i wywaliła na strych, łóżko jego sama wywlokła na podwórze i spaliła.
Nie ma gdzie wylądować agresji to chodzi i wnerwia brata, bratową która może za tydzień urodzi bo ma termin.
Wiecie przykro mi patrzeć jak siedzi sama na ławce przed domem, ale zapracowała sobie by nie poszedł do niej nikt.
Nie rozmawia z dziećmi, mąż odszedł,nie ma koleżanek, z sąsiadami prowadzi wojnę.
I nadal nie wie jak głęboki skutek wywarła jej osoba i jej dominujący charakter na wszystkich w tej powalonej rodzinie.
Mam nadzieję i chciała bym żebym nie stała się nawet w jednym procencie podobna do niej.
A co do ojca to wreszcie zadowolony, wczoraj zadzwonił że wprawił sobie zęby, że był na wycieczce, że żałuje że nie poznał tej drugiej 20 lat temu. No z jednej strony się cieszę wreszcie go ktoś docenia.
Szkoda tylko tych lat, może gdyby był w małżeństwie szczęśliwy, doceniany i chciany to by nie pił, może wtedy zobaczyła bym wesołego tatę bo bywał bardzo rzadko taki.
Dobra koniec moich smętów.
Ala ja ci odpisywałam wiele razy i nie dochodzą wiadomości, a może e-mailem cos napisze może dojdzie. Tylko co jakiś czas skrzynkę sprawdź ok.
Ancze bardzo dobrze zrobiłaś, co za dziwna istota , przez 15 lat ciocią zapomina byc a nagle grać role zaczyna.
Marysiu jak tam wszelkie dołki mam nadzieje poszły precz?
Anulka biedna , smarkate lata ciągle za tobą idą , oj no może byś na jakie odczulanie na te alergie poszła. w zastrzykach zdaje się?
Koma wiotka jak trzcina jesteś, nie narzekaj , ciuch jakiś fajny zawsze można dać dopasować u krawcowej. Pełno teraz butików gdzie naprawiają.
Różyczko... o mein Gott!!
i ty w tym wszystkim....
całe życie twierdzę, że krzywda się wraca....
nie bardzo masz wpływ na to jak toczą się losy.
Mam nadzieję i chciała bym żebym nie stała się nawet w jednym procencie podobna do niej.
przecież nie jesteś podobna...
:) ... tworzysz szczęśliwą rodzinę, pomagasz innym, nie jesteś egoistką... i potrafisz kochać
może tej umiejętności zabrakło twojej mamie?
Powiecie czy dobrze zrobiłam?
z jednej strony dobrze.... wyraziłaś własne zdanie... pokazałaś, że jesteś silna i panujesz nad swoim życiem
z drugiej strony... zadecydowałaś za młodego faceta, który już dzieckiem nie jest... i będzie ci to udowadniał przez najbliższy czas wszelkimi sposobami.
Wierzę, że masz ogromną złość.... pewnie i w stosunku do szwagierki.... jednak ta sprawa dotrze do Tomka i jeśli go nie zapytasz co on sądzi o propozycji cioci to obróci się to przeciwko Tobie (bo jego poinformują, że Ty zdecydowałaś za niego). Gdyby dotyczyło to 7-8 latka nie miałabym żadnych uwag... wtedy nie musisz pytać, bo to DZIECKO ..... pod twoją opieką....
wakacje są długie.... może warto skorzystać z propozycji niż się denerwować, że młody całymi dniami siedzi przed kompem jak jesteś w pracy
czym więcej czasu mu zagospodarujesz.... tym będziesz spokojniejsza
takie jest moje zdanie... nie gniewaj się na mnie..... bo zrobisz i tak jak będziesz chciała.... ja bym jednak zapytała Tomka
:):)
Witaj Różyczko
Życie nie zawsze się układa po naszej myśli .
Mamy widzę że mimo wszystko Ci żal szkoda że ona nie zdaje sobie z tego sprawy niektórym wydaje się że są wyroczniami i ludźmi nie omylnymi a szacunek należy się już z racji bytu na ziemskim padole.
Tylko ich wybory są trafne reszta się myli oj bolesny upadek z tak wysokiego piedestału
bardzo
Różyczko jesteś fantastyczną kobietą i inaczej nie myśl ,masz w sobie takie światełko które nie tylko świeci ale daje ciepło i już człowiekowi lżej ![]()
Co do mojej kochanej astmy to prócz alergii dodało 1do 1 i wyszło ostre zapalenie oskrzeli jest już lepiej ale jeszcze poszczekuję a we wrześniu będę myśleć o testach a potem o odczulaniu a panicznie się boję zastrzyków ![]()
Katbe, co miałam go pytać o zdanie kiedy on w tym terminie wyjeżdża na obóz....co by to dało?
Pozdrawiam ciepło i lecę do dentysty.....
![]()
A ku ku dziewczyny. No to mi ulżyło ! No..., że tych dusz tyle jednak znalazłam. Wpadłam jak zwykle na chwile, o niech już nastąpi boska sobota!! Dawid( syn w sensie) na korki , mąż, który chwilowo nie jest moim mężem:) do pracy a ja jak panisko przed kompem się rozsiądę nareszcie. I dobrze z tą szwagierką, teraz nagle się odnalazła. Może i syn już spory chłopaczek i wiedzieć powinien, że ciociunia się obudziła po latach ale rozumiem reakcję na takie zaproszenie, mnie pewnie też by trochę "targnęło". Kostium kąpielowy rozmiar 38????? Help! Kiedy to było... Ja niestety mam dupę w king sajzie...:) Ale błękit mych oczu przepastnych jest jakąś pociechą na te rozmiary.:)
. Ale co tam! moje ciało ma taki styl:). Pozdrawiam i siarczyste cmoki ślę. IG.
Cześć dziewczyny. Zagoniona jestem ale cóż, mam nadzieję że to chwilowe.
Dziś jeszcze bylam u prawnika, będę musiała jeszcze złożyć wniosek, Muszę zmienić pozew w sprawie dzieci. Zmykam. Jak już to przejdę to zabawię tu dłużej.
Pa. Pozdrawiam.
Katbe, co miałam go pytać o zdanie kiedy on w tym terminie wyjeżdża na obóz....co by to dało?
Ancze, to zmienia postać rzeczy... nie napisałaś, że ona podała konkretny termin... albo ja nie doczytałam...
:(
w tej sytuacji postąpiłaś jak najbardziej OK ....
:)
A moje młodsze dziecko... kończy dziś 20 lat!
Była moim prezentem na Dzień Matki.....
:D
goście wreszcie wyszli
Starszy wyjeżdża za moment do Niemiec na wesele
a ja do świadectw.... chyba
po drinku można być w pracy??? no powiedzcie same...
:D:D
IG... doopa w king sajzie.... super!
Iwkaaa, trzymaj się......
Strony Poprzednia 1 … 241 242 243 244 245 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026