Witam Dziewczyny!!!
Trochę póżno zaglądam,ale tak wyszło.Męża coś złapało i pojechaliśmy nastawić jego zjechany kręgosłup.A że kręglarz to nasz bardzo dobry znajomy,więc troszeczkę się wizyta przeciągnęła.
Dzisiaj miałam kilka przeróbek i jedną wymianę zamka,więc większość dnia spędziłam w zakładzie,a miałam jeszcze iść kończyć w ogrodzie.Muszę się pochwalić ,że pięknie kwitną mi rododendrony i azalie.Uwielbiam spacerować po moim "lesie"jak one kwitną,szkoda tylko że to tak krótko trwa!!!
Jutro zrobię kilka zdjęć,bo nie długo przekwitną,a ja co roku uwieczniam je aparatem.
Dni lecą jak szalone,ani się obejrzymy i znowu piątek!!!
Wik ,zazdroszczę Ci tej kosmetyczki!!!Ja ciągle planuję wizytę w gabinecie ,ale gorzej z realizacją
![]()
Kasiu też tak myślę !!!Stare te nasze dzieci ![]()
Jana fajnie ,że załatwiłaś już kucharza.Jedzenie to jedna z ważniejszych rzeczy na imprezie.Z lokalem pewnie też będzie ok!!
No dobra,zmykam pod prysznic.Chyba już nikogo nie będzie.Życzę dobrej nocy!!pa Ala


