Czesc, super kawalki. Dobrze sie usmialam:)
Ja jutro tez planuje porobic porzadki w ogrodzie a raczej w ogrodku, bo niewielki. Roboty za to duzo. bo musze wszystko poprzycinac, wyrzucic pare doniczek, bo pekly na mrozie i nie wiem, czy uda mi sie to wszystko i czy bede miala sile i ochote. Jesli bedzie jutro sloneczko to tak.
Dni rzeczywiscie uciekaja jak zwariowane. Ciagle brakuje na wszystko czasu. W ciagu tygodnia to praca, zajecia w domu, obiadki na nastepny dzien, troche sportu, kanapa, tv, ksiazki itp.
Dobrze, ze sa te dwa dni, gdzie mozna troche dojsc do siebie 
Chcialam jechac z kolezanka do hotelu spa ale nic z tego nie bedzie, bo nie dostane na zaden najblizszy piatek urlopu. Tam musialabym juz w poludnie przyjechac a ja codziennie od 8-mej do 17-tej w biurze. Urlop mam dopiero w lpcu. No nic, trzeba poczekac.
Ewa, jak tam z ta komorka. Zglosil sie ten dran do Ciebie?
Alu, nie przejmuj sie, ze masz dzisiaj dola. Pomysl o Twoim basenie i zaraz Ci bedzie lepiej 
Iwka, niestety nie bylo mnie tu miesiacami. Mialam duzo przbojow w pracy ale teraz sie juz przebilam. Jestem twarda. Nie daje sie. Walcze!
Troche gnebi mnie stan mojego ciala. Mam wrazenie, ze z dnia na dzien jest gorzej. Skora inna, rece brzydkie i figura tez nie ta co byla. Eh, niby wciskam sie jeszcze w rozmiar 38 ale na sile, niestety na sile. Niekiedy musze juz w 40-che sie wdziewac. Jak pomysle o moim urlopie i bikini to przechodza mi dreszcze brrr. Robilam niedawno diete bialkowa ale dostalam zatwardzenie i mi sie odechcialo eksperymentow. Jajka, mleko, mieso i prawie nic poza tym. Tortura. Chyba robilam cos zle, bo teraz nie moge patzrec na te produkty.
Zajrze tu jeszcze pozniej
Jana