Madelaine gotowane ziemniaki ubijam na pire, albo sa takie praski do ziemniaków. Dodaje jajko i mąkę, i wyrabiam masę, wtedy po kawałku biorę , roluję i z ukosa kroję , formując kopytka.Dlatego mi wystarczy deseczka do krojenia a nie stolnica.
Jak znam zyciepewnie trzeba wiedzieć czy dodac zółtko czy bialko...a ja tyego mkompletnie nie rozrózniam
...i dlatego pewnie racuchy te mi nie wychodzą...
Madelaine keidyś były takie praktyki. Pamiętam , jak siostra robiła studium nauczycielskie, to musiała taką kolonię zaliczyć. A jak jest dziś to się nie wypowiadam, bo nie jestem w temacie.
Może były ale nigdy na takiej kolonii nie mogli byc przeciez sami studenci...A jednak na koloniach, te co znam, zawsze są młodzi wychowawcy, kierownicy starsi.
Poza tym, teraz z tego co wiem, zawsze trzeba robic płatny kurs opiekuna kolonii- nawet nauczyciele...Chyba że jest sie czynnym nauczycielem, tylko wtedy mozna jechac bez takich uprawnień.

