Witam!!!
Kolejny dzień za mną,dzisiaj znowu dzień pełen wrażeń!!!
O 12,30 moja córcia młodsza córcia wyszła za mąż.Jakoś bardziej przeżyłam ten ślub niż 2 lata temu ślub syna.No cóż może przez to ,że to córcia??sama nie wiem.Nie jestem skłonna do płaczu ,ale dzisiaj łezka mi się lekko zakręciła.
Teraz jestem już w domu u syna i pilnuję wnusi ,a syn z synową ,pojechali jeszcze do córki świętować z przyjaciółmi.
Mnie już trochę zmorzyło!!!Wczoraj szykowanie ,dzisiaj od samego rana też na obrotach,więc czas odpocząć.
Ślub poszedł szybko,tutaj nie jest tak uroczyście jak w Polsce.Sędzia coś tam powiedział,regułki powtórzyli ,obrączki na palec,całuski,papier podpisał i...........do domu!!!
Potem pojechaliśmy na obiad do restauracji.Po obiedzie do domu i lekka imprezka.Teraz starsi zebrali się do domu a młodzież została i imprezuje!!!
No cóż cieszę się szczęściem córki,wyglądają na bardzo zakochanych i szczęśliwych!!Oby tak jak najdłużej.
Madelaine,piszesz ,że cudna zima,a ja już po prostu nie mogę na nią patrzeć.Lubię ciepło i słońce i nie mogę się już doczekać wiosny!!!Mam nadzieję ,że to już nie długo.
Katbe ,oj intensywny mam plan pobytu tutaj
Moje dzieci zaplanowały tak,bo wiedzą,że nie lubię latać samolotem i chciały to tak zorganizować,żebym za jednym razem była na 2 imprezkach.Do tego dochodzą odwiedziny u swatów,rodziny itd
Może jeszcze kilka lat wstecz nie robiłoby to na mnie wrażenia,ale teraz jestem zmęczona !!!No cóż ,latka lecą.
Czytam ,że Koma leniuchuje,bo ma ferie,a Marysia.......bo ma weekend ??Ale Wam fajnie 
No cóż na zegarku23.30 więc pora do łóżka.
Życzę Wam miłej niedzieli i pa do następnego razu!!Ala
ps,wkleję Wam zdjęcie młodej pary,udało się mi dzisiaj kilka zdjęć zrobić,Zobaczcie jak szybko uporali się ze śniegiem w centrum Chicago.We wtorek burza śnieżna i pół metra śniegu ,a w sobotę czyste ulice i śnieg wywieziony!!!Ciekawe ile czasu zajęłoby takie sprzątanie naszym służbom??Chyba sporo!!pa
