Gdzie wy mieszkacie u mnie świeciło słońce,śniegu ani cit,pełna wiosna.Co się tyczy waty to zapraszam do siebie, jeszcze można czasem kupić jak jest jakiś festyn w rynku.
13 261 2011-01-29 21:31:02
Podobne tematy
13 262 2011-01-29 21:32:09
Amoazanka ja między Krakowem a KAtowicami. Było słonecznie, wrecz pięknie.
13 263 2011-01-29 21:34:27 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-29 23:05:12)
hej kobitki!
siedzę sobie w kuchni mojej ulubionej (niedawno wyremontowanej), rosołek na jutro się gotuje, ciasto w piekarniku pachnie (dziś debiut - pleśniak z wiśniami)... pozdrawiam was...
A mnie coś tak wzięło w ten weekend na jedzenie, że od wczoraj tyle żarcia nakupowałam, że hej:) czasem jedyna przyjemność, ze człowiek trochę podogadza swojemu podniebieniu ![]()
Kupiłam np.wiśniowy dżem i takież same konfitury bo chciałam porównać czym to się własciwie różni??...dalej nie wiem....a Wy?...ale jedno i drugie bardzo mi smakuje
Kupiłam tez powidła wiśniowe
...
Poza tym upiłam gotowe do podgrzania buraczki czerwone bo jakoś wg mnie tak strasznie długo się je robi, ze dla mnie samej mi się nie chce a ostatnio bardzo mi smakują... Nie wiem, może z racji mojej nostalgii za dzieciństwem bo rzadko sobie robię takie czasochłonne rzeczy... Strasznie mi smakują buraczki z jajkiem sadzonym
To takie niewyszukane, proste danie ale ostatnio uważam, ze takie są najsmaczniejsze
Co prawda nigdy nie przepadałam za mielonym z burakami bo strasznie mi się kojarzył ze stołówką ale jednak jak sobie zrobiłam dziś do tego fryteczki tez mi wyjątkowo smakowało ![]()
13 264 2011-01-29 21:34:59 Ostatnio edytowany przez amazonka740 (2011-01-29 21:39:18)
Ja w drugą stronę od krakowa pod samą granicą z ukrainą.Wiecie co tak mowicie o tym żarciu że normalnie zgłodniałam .Dajcie spokój ,bo będe musiała iść do kuchni ,a wcale mi się nie chce.
13 265 2011-01-29 21:35:57
NIgdy nie probowalam waty cukrowej.
Madelaine nie przepadalam za slodyczami , więc i waty cukrowej nie jadłam. Jak widze dziecko, które wcina watę zaczyna mnie mdlć.
Jako dziecko nie lubiłaś słodyczy???
Wata jest obłędna- zwłaszcza, ze najpierw widzi się, jak się zarąbiście nakręca na patyk ![]()
13 266 2011-01-29 21:37:56
Ja w drugą stronę od krakowa pod samą granicą z ukrainą
Ja osttanimi czasy tam bywałam w Jarosławiu. Pewnie znasz?...Poza tym mam siostrę z rodziną w Lublinie.A sama mieszkam w Krakowie.
13 267 2011-01-29 21:39:42
Gdzie wy mieszkacie u mnie świeciło słońce,śniegu ani cit,pełna wiosna.Co się tyczy waty to zapraszam do siebie, jeszcze można czasem kupić jak jest jakiś festyn w rynku.
Ona zwykle bywała tez na odpustach
...ale dawno nie byłam na żadnym odpuście...
Cukierki odpustowe tez są jedyne swojego rodzaju
...moja mama tez za nimi przepada...
13 268 2011-01-29 21:42:34
Cześć Dziewczyny,
u mnie dzisiaj "dzień gospodarczy" - to znaczy sprzątanie. Przy pomocy dzieciaków jakoś poszło, ale te "hektary" do wyszorowania coraz bardziej mnie męczą. A na watę - zapraszam, na Święta zakupiliśmy domową maszynę do tego cudeńka - wata jak z festynu, a ile zabawy przy "nakręcaniu".
13 269 2011-01-29 21:43:08
Do Jarosławia jedzie się pciągiem ode mnie ok 45 minut.To taka mała mieścina straszne korki na drodze.Kiedy jade to omijam wioskami.
13 270 2011-01-29 21:44:33 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-29 21:45:05)
A na watę - zapraszam, na Święta zakupiliśmy domową maszynę do tego cudeńka - wata jak z festynu, a ile zabawy przy "nakręcaniu".
Coś Ty, cos takiego kupuje się do domu?
..to masz superowo
![]()
13 271 2011-01-29 21:47:40
Do Jarosławia jedzie się pciągiem ode mnie ok 45 minut.To taka mała mieścina straszne korki na drodze.Kiedy jade to omijam wioskami.
Co mała mieścina? Twoja miejscowość, czy Jarosław?...Nie wiem czy jest duży ale bardzo ładny przez te cerkwie...Wnerwiało mnie tylko, że jest strasznie mało cywilizowany jesli chodzi o knajpy...żeby napić się herbaty musiałam iść do restauracji...
13 272 2011-01-29 22:06:16
Madelaine nie lubiłam słodyczy. MOje rodzeństwo miało raj, jak dostawaliśmy paczki ze słodyczami na Mikołaja z zakładów pracy rodziców, to mi podjadali, bo ja zwyczajnie nie jadłam słodyczy. Jak mama na niedziele piekła ciasto, to w niedziele na deser wszyscy ciasto a ja chleb z masłem. Poważnie. Dziś mam ochotę na słodycze przed okresem, szczególnie lubię czekoladę , a tak mogę nie jesć słodyczy.
13 273 2011-01-29 22:16:31 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-29 22:16:59)
Madelaine nie lubiłam słodyczy. MOje rodzeństwo miało raj, jak dostawaliśmy paczki ze słodyczami na Mikołaja z zakładów pracy rodziców, to mi podjadali, bo ja zwyczajnie nie jadłam słodyczy. Jak mama na niedziele piekła ciasto, to w niedziele na deser wszyscy ciasto a ja chleb z masłem. Poważnie. Dziś mam ochotę na słodycze przed okresem, szczególnie lubię czekoladę , a tak mogę nie jesć słodyczy.
To co jadasz dla przyjemności?...Owoce?
Czekolada jest boska i do tego bardzo dobra na wszelkie dołki psychiczne
Udowodnione naukowo.
13 274 2011-01-29 22:17:53
Madealaine uwielbiam owoce. Tak. To jadam dla przyjemności. I lubie bardziej pikantne dania niż słodkie, lubię korniszony , sledzie, różne sałatki.
13 275 2011-01-29 22:25:49
Madealaine uwielbiam owoce. Tak. To jadam dla przyjemności. I lubie bardziej pikantne dania niż słodkie, lubię korniszony , sledzie, różne sałatki.
A ja owoce najbardziej lubię z bitą śmietaną ![]()
Truskawki najbardziej ze śmietaną i z cukrem
W dzieciństwie jadałam tez je z ryżem..bardzo lubiła ryz na mleku na słodko ![]()
Na pewno wole słodkie wino niż wytrawne...
Co do przypraw to dopiero niedawno nauczyłam się jeść oliwki- bardzo je lubię z serem- pleśniawką... dawniej strasznie mi przeszkadzały na pizzy....Równiez od dość niedawna jadam paprykę ze słoika...ale takich ogórków nie lubię, wolę kiszone.Tak samo nie jadam buraków ćwikłowych tylko gotowane na słodko...Ze słoika to własciwie lubię tylko sałatkę szwedzką- zawsze sie zastanawiam czemu robi sie tyle warzyw w occie jak to przeciez wszystko traci smak i smakuje tak samo ![]()
13 276 2011-01-29 22:27:29
To dzisiaj kulinarny sobotni wieczór?
Wspominałyście coś o odpustach w związku z wata cukrową. Przypomniały mi sie wyjazdy na takie odpusty na wieś do rodziny. Pamietam, że zawsze "ciułałam" pieniądze na odpustowe błyskotki- pierścionki, bransoletki. Ile było przy tym frajdy. Chłopacy strzelali z pistoletów na korki albo stempletki (chyba tak sie to nazywało). Były tez takie piłeczki na gumce wypełnione trocinami. Było tak bardzo kolorowo i tak ... jarmarcznie. Fajne to były czasy!
13 277 2011-01-29 22:29:06
Te piłeczki na gumce były obłędne
nie wiem czy jeszcze są....
13 278 2011-01-29 22:29:55
A czy są jeszcze takie odpusty?
13 279 2011-01-29 22:34:21
Dziewczyny zmykam. położe się i poczytam. Miłego wieczora.
13 280 2011-01-29 22:35:31
A czy są jeszcze takie odpusty?
Ja bywałam w ostatnich czasach tylko na odpustach w Boże Ciało w kościele Bożego Ciała w Krakowie...cukierki odpustowe były po staremu ale nie widziałam np. obwarzanków...chętnie wybrałabym się na odpust do rodzinnej wsi mojej mamy- tez w małopolskim ale matka chyba by mnie zlinczowała za takie dziecinady i fanaberie...
13 281 2011-01-29 22:37:08 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-29 22:37:53)
Dziewczyny zmykam. położe się i poczytam. Miłego wieczora.
A byłaś?
...Chyba dobrą godzinę temu......
Co czytasz?
13 282 2011-01-29 22:40:42
Z odpustów uwielbiałam obwarzanki. Jeszcze nie dawno mama przywoziła mi z Mazowsza. Zjadałam swoje i dzieciowe. W ogóle odżywiam się słodyczami, prawie wyłącznie, od zawsze. Szczególnie orzechami laskowymi w czekoladzie. Mogę jeść cały dzień, tylko to. Oj, lubię...
13 283 2011-01-29 22:41:59
Szczególnie orzechami laskowymi w czekoladzie. Mogę jeść cały dzień, tylko to. Oj, lubię...
Niesttety moje zęby juz nie te
![]()
13 284 2011-01-29 22:46:52
Na tych odpustach to były jeszcze cukierki (groszki) w takich szklanych laskach. To był dopiero "bajer"!
13 285 2011-01-29 22:47:57
Kurcze, ale zrobiłyśmy się sentymentalne. Nostalgia za rajem utraconym???
13 286 2011-01-29 22:51:00 Ostatnio edytowany przez koma5 (2011-01-29 22:52:21)
Dziś o żarciu? I słodyczach?
)
Nie funkcjonuję bez słodyczy!
Najpierw pleśniak - ulubione ciasto moich dzieci. Najbardziej lubimy z konfiturą z czarnej porzeczki.
Natomiast z owoców uwielbiam truskawki, czereśnie, gruszki "pachnące", nie pamietam nazwy tej odmiany - to z naszych.
Z owoców południowych - mango, ale takie dojrzewające na drzewie. Jadłam takie nad "ciepłymi morzami". Smakują zupełnie inaczej, właściwie nie ma porównania. Także inne tamtejsze owoce mają zapach i smak inny, niż te same owoce kupowane tutaj.
Madelaine, podawałas komus numer swojej karty bankomatowej? A to bezpieczne?
Katbe, ja tez poproszę o ten przepis na tiramisu:))
Mario, czytałaś w naszej miejskiej, wczorajszej gazecie o smakach sprzed lat? ![]()
13 287 2011-01-29 22:52:01
Najgorsze było to, jak na tych odpustach tata mówił: albo piłeczka, albo wiatraczek... I wybieraj siedmiolatku, który chciałbyś piłeczkę, wiatraczek i kogutka-gwizdek...
13 288 2011-01-29 22:56:49
Koma, bardzo rzadko kupuję te naszą "miejską". Co tam napisali o tych smakach?
13 289 2011-01-29 23:11:50
Dobranoc wszystkim.
13 290 2011-01-29 23:12:32
Koma, bardzo rzadko kupuję te naszą "miejską". Co tam napisali o tych smakach?
Smaki dzieciństwa:
szneki z glansem, landrynki w puszce, lody bambino, lody pingwiny w czekoladzie, lody calipso, lemoniada i mandarynka, lizaki kogutki oraz z kwiatkiem, lody casate, torcik wedlowski, nadziewane wafelki "smoczki"...
Dla mnie przysmakiem dzieciństwa pozostanie chałwa w puszce oraz czekoladka "Danusia".
Danusie teraz znów sa i bardzo często je kupuję. Maja takie samo opakowanie:))
13 291 2011-01-29 23:13:28
koma, wysłałam na twojego maila...
film mi się podobał, dziecko pojechało odebrać swoją ciotkę z imprezy, małż szaleje na Pink Floydach, a wy gdzie?
dopiero co sobie drinka zrobiłam i zasiadłam tu do was.....
13 292 2011-01-29 23:16:53
Smaki dzieciństwa:
szneki z glansem, landrynki w puszce, lody bambino, lody pingwiny w czekoladzie, lody calipso, lemoniada i mandarynka, lizaki kogutki oraz z kwiatkiem, lody casate, torcik wedlowski, nadziewane wafelki "smoczki"...Dla mnie przysmakiem dzieciństwa pozostanie chałwa w puszce oraz czekoladka "Danusia".
Danusie teraz znów sa i bardzo często je kupuję. Maja takie samo opakowanie:))
A to ciekawe
...chętnie bym zobaczyła te Danusię bo jakos nie kojarzę...
Lody bambino mały jedną wadę- okropnie źle otwierał się ten papier...
U m nie chyba nie nazywało się lemoniada tylko oranżada ![]()
Lizak z kwiatkiem był super
....nawet za bardzo nie przeszkadzało, że kaleczył język...
13 293 2011-01-29 23:28:52 Ostatnio edytowany przez koma5 (2011-01-29 23:31:57)
katbe, dziękuję:)
Madelaine, była i lemoniada i oranżada.
Danusia to czekoladka Wawela. Wejdź na stronę firmy i zobacz opakowanie.
13 294 2011-01-29 23:38:19 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-29 23:40:52)
też dobranoc wszystkim

13 295 2011-01-29 23:54:56 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-29 23:55:19)
Danusia to czekoladka Wawela. Wejdź na stronę firmy i zobacz opakowanie.
Ach, chyba batonik...jestem piekielnie zmęczona i nie chce mi sie juz nic oglądac...do tego moje kiciuśki jak raz dostały głupawki ![]()
13 296 2011-01-30 00:21:24
katbe, i ważne, żeby dobrze rozpocząć ![]()
jutro ma byc dla mnie dobry!:)
13 297 2011-01-30 06:28:26
Witam Koleżanki!!!
Ale natworzyłyście stronek!!!!!
Poczytałam i chęć mi przyszła na watę.Bardzo ją lubiłam i zawsze się złościłam ,że tak szybko znika z patyczka.
Byłam na kolejnych zakupach z córkami,już mam dość co najmniej na tydzień!!
Moja starsza córka przyleciała tutaj tylko na 10 dni ,więc chciała zrobić zakupy cukierkowe i kilka drobnych upominków dla znajomych kupić.Udało się wszystko prawie załatwić,więc jest zadowolona.
Młodsza córka szukała butów na chrzciny,owszem kupiła,ale nie wiem czy to dobry pomysł w nowych butach na tańce??Radziłam jej żeby stare zapakowała do reklamówki ![]()
Katbe czy ja też mogę prosić o przepis??na to ciasto pleśniowe ?? Marna ze mnie cukierniczka to bardzo proszę o dokładne instrukcje ![]()
No cóż Dziewczyny,zmykam do łóżka ,bo rano o 7 pobudka ,mamy umówioną fryzjerkę,potem do kościoła na 13 mamy dojechać.Okropnie duże odległości trzeba tu pokonywać !!!
U mnie 22.30 a Wy za niedługo wstajecie bo widzę na laptopie 5.30 !!!
Życzę Wam miłej niedzieli i słoneczka za oknem!!!
pa pozdrawiam Ala
13 298 2011-01-30 10:30:54
Alu, słoneczka za oknem to raczej trudno upatrywać- bynajmniej u mnie.
13 299 2011-01-30 12:05:50 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-30 12:08:17)
Hej Ranne Ptaszki ![]()
Nie wiem czy wiecie, że własnie leci na jedynce "Awantura o Basię"...
I jaka cudna piosenka w tle Kasi Kowalskiej "Zgubiony Dom"
A propos wspomnień z młodzieńczych lat zawsze z łezką w oku czytam i oglądam twórczość Makuszyńskiego...Nieśmiertelna literatura młodzieżowa...Ciekawa jestem czy czyta sie coś w szkole...za moich czasów chyba nic nie było obowiązkową lektura ale wszak przeciez teraz nauczyciel moze sobie w znacznym stopniu dobierac lektury...
Ja tez nie wiem, co to ten placek pleśniowy...Chętnie bym poznała choc pewnie nie dam rady zrobić...Znam tylko ser, który zresztą uwielbiam;)
13 300 2011-01-30 12:22:58
hej!
Madelaine, fragmenty "Awantury o Basię" są lekturą w klasie III (podstawówki), przerabiałam ją z dzieciakami w zeszłym semestrze.... oglądaliśmy też ten serial, który teraz leci... sama historia fajna, ale książka dla 9-latków trochę za trudna....
Ciekawa jestem czy czyta sie coś w szkole...
oczywiście, że się czyta (kilka lektur na semestr)....
zaraz postaram się wam stworzyć łatwy przepis na pleśniaka.....
jak będę gotowa, to wyślę wam na maila....
Już miesiąc jestem z Wami.... dziękuję!!!!!!!!
Maria, u mnie za oknem piękna, słoneczna pogoda....ale mróz -5....
:D
13 301 2011-01-30 12:44:06
Katbe, wiem , że w szkole się czyta ale byłam ciekawa czy akurat Makuszyński jest w spisie lektur obowiązkowych
i czy w ogóle jest w jakims "spisie"...
No to jestem zaskoczona, ze tak małe dzieci "przerabiają" "Awanturę o Basię"...
13 302 2011-01-30 13:12:19
Witam wszystkie ,umnie jest piękne słoneczko -wiosna.Madelaine pisząc o małej mieścinie miałam na myśli Jarosław.Mieszkam w Przemyślu,to miasto dopiero ma dużo kościołów i muzeum diecezjalne z ikonami -polecam.
13 303 2011-01-30 13:13:34
Dziś nie ma czegoś takiego, jak "lektura obowiązkowa".
W podstawie programowej jest propozycja kilkunastu tytułów, z których nauczyciel wybiera kilka na każdą klasę 4 - 6.
Makuszyński tez jest - "Szatan z siódmej klasy".
Robimy pierogi! Z kapustą i grzybami oraz ruskie.
Duuuuuużo.
Do zamrażarki, na potem.
13 304 2011-01-30 13:16:58
Madelaine, Ala... pleśniaka macie w swoich skrzynkach mailowych... (mam nadzieję
:D )
13 305 2011-01-30 13:21:02
Szatan z siódmej klasy ,pamiętam -cudo.W szkole miałam też Siesicką.A wszystkim które lubią coś lekkiego polecam Chmielewską -dużo śmiechu.
13 306 2011-01-30 13:49:20
no i Grochola - też świetnie napisana.....
# Nigdy w życiu! (2001)
# Serce na temblaku (2002)
# Ja wam pokażę! (2004)
ten tryptyk - najlepszy
13 307 2011-01-30 17:46:56 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-30 17:54:13)
Witam wszystkie ,umnie jest piękne słoneczko -wiosna.Madelaine pisząc o małej mieścinie miałam na myśli Jarosław.Mieszkam w Przemyślu,to miasto dopiero ma dużo kościołów i muzeum diecezjalne z ikonami -polecam.
Tam nigdy nie byłam choc mam kolezankę ale z tego co sie uczyłam na kursie pilotów wycieczek to chyba bardzo podobne miasta pod względem zabytków...Może Przemyśl większy wszak był przecież miastem wojewódzkim ale jednak podobno Suwałki mają tzw. dwie ulice na krzyż a tez były...;)
Katbe, dzieki serdeczne za przepis na pleśniaka ale ja nie mam piekarnika
...Do tej pory robiłam tylko to, co można zrobic w garku... ewentualnie mogłabym kupic prodiż...powinnam sie wreszcie zmobilizowac bo kupowane ciasta są bardzo drogie a tez nie sprawiają takiej przyjemnosci ale jednak cięzko sie zmobilizowac jak mieszka się samemu a kotki nie przepadają za słodkim;)
Koma, a czemu tak wcześnie czyta się Awanturę o Basię?..W drugiej klasie podstawówki??
Dziewczyny, Siesicką tez dobrze pamiętam ale jej akurat u mnie się "nie przerabiało".
A Chmielewskiej niesttey nigdy nie czytałam...
Grocholę tez bardzo lubię (czy to tez się czyta w szkołach?) ale niesttey bardzo mi się miesza z Moniką Szwają, ktora tez jest bardzo dobra do czytania...powinnam chyba zauważac jakąś różnicę w tematyce albo w stylu pisarskim...W przeciwnym razie chyba trzeba by uznać, że pisarki piszą na jedno kopyto a chyba tak nie jest?...
13 308 2011-01-30 18:00:14
witajcie
ja też po 40-stce,ale nie dużo, pozdrawiam i mam nadzieję,ze bede tu czesto zagladac
13 309 2011-01-30 18:02:05
Koma, pierogi to świetna sprawa
...cóż, nie mam stolnicy
Nie wiem czy wiecie ale osttanio mrożone pierogi dziwnie zdrożały...zresztą nie tylko to, co mnie okrutnie wkurza bo słyszałam tylko o podwyżkach cen chleba...tymczasem w moim markecie droższy jest ryż a nawet worki na śmieci...
A propos żarcia, nikt z Was mi nie wyjaśni czym się różni dżem od konfitur?...Ciekawa jestem ![]()
U mnie w domu akurat konfitur się nie robiło tylko soki i powidła.
13 310 2011-01-30 18:07:45
Katbe ,a czemuz to wyslalas przepisy na pv?Tez bym poczytala i porownala swoj przepis.
Czy moge prosic?
Lubie magazynowac sprawdzone ,dobre przepisy
13 311 2011-01-30 18:10:52 Ostatnio edytowany przez mon61 (2011-01-30 18:11:21)
no i Grochola - też świetnie napisana.....
# Nigdy w życiu! (2001)
# Serce na temblaku (2002)
# Ja wam pokażę! (2004)ten tryptyk - najlepszy
Tez lubie.Podobnie uwazam ![]()
13 312 2011-01-30 18:14:00
Witam Wszystkie Miłe Damy,
Odnośnie lektur z czasów minionych to, poza Siesicką, Chmielewską, Makuszyńskim i całym "kanonem", bardzo, ale to bardzo kochałam Wańkowicza. Za humor, klasę, lekkość opowiadania, wrażliwość w odbiorze świata i ludzi oraz ciekawą biografię, którą znakomicie "sprzedawał" w swoich książkach. Dzisiaj pewnie młodzież nie kuma tego wszystkiego odgrodzona od realu komputerem, komórką, mp3, skype'm, gadu itd. Kiedyś trzeba było spotkać człowieka, żeby go poznać; dzisiaj można go sobie "wyklikać". Na szczęście ja jeszcze kilkoro ludzi po prostu znam...
13 313 2011-01-30 18:20:14
Madelaine żeby ócenić różnicę między tymi miastami trzeba ją zobaczyć.Zapraszam -Przemyśł jest dużo większy położony na zgórzach a przez środek miasta w dolinie płynie San ,który dzieli miasto na dwie części.Co kawałek kościół i obowiążkowo obok knajpa ,albo jakaś kafejka.Z herbatą czy drinkiem nie miałabyś problemu.Pozatym nie chodzi o wielkość tylko o atmosferę miasta.Pramyśl jest miastem zieleni,parki ,skwerki.Mieszkałam 8 lat w krakowie i wiem że moje miasto przy nim to dziura,ale piękna .Zapraszam daleko nie masz.
13 314 2011-01-30 18:44:34 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-30 18:45:58)
Amazonko, dzięki, bardzo chętnie skorzystam- bardzo mnie interesuje "ściana wschodnia" ![]()
Co do Krakowa, to uważam, ze to jest dopiero dziura
...zresztą pewien znajomy przyjezdny tez tak go ocenił...:( Zabytki klasy zero ale faktycznie wszystko miesci sie na bardzo niewielkiej przestrzeni - poza Rynkiem i Kazimierzem faktycznie nie ma nic do zwiedzania...Ech, daleko nam do Pragi - cudne zabytki i nowoczesność w jednym...
Osobiście uważam, że bardzo dobrze, że przynajmniej wybudowano u nas w samym centrum Galerię Krakowską to przypominamy choc trochę cywilizowane miasto na miarę Europy XXI wieku...
13 315 2011-01-30 20:51:55
Jak byłam tam ostatnio po20 latach to się w niej zgubilam.Wprwadzie mam blisko i rodzine w krakowie,ale za dużo bolesnych wspomnień łączy mnie z tym miastem.Więc tam nie bywam jeżeli nie musze.
13 316 2011-01-30 20:55:25
Mon, konfiturę sie smaży, całe owoce z cukrem.
Dżem zagęszcza się przez odparowanie i słodzi, także cukrem żelującym.
13 317 2011-01-30 21:33:44
Mon, nie ma sprawy.... wklejam przepis:
Pleśniak ( u mnie w przepisach ciasto tarte ? bo można go trzeć na tarce)
30 -40 dag mąki pszennej tortowej
3 - 4 żółtka
? - 1 kostka margaryny
1 płas. - 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
Posiekać wszystko w dużej misce lub na stolnicy nożem, następnie zagnieść ciasto (oto macie już kruche). Podzielić go na 3 części. Do jednej części dodać łyżkę kakao i zagnieść. Można ciasto owinąć folią (każdą część osobno) i wstawić do lodówki na 2 godz. lub do zamrażarki na ? godz.(bo jak zamierzacie go trzeć na tarce to musi być schłodzone, czyli twarde). Ja nie zawsze schładzam, jak mi się spieszy, to od razu małymi kawałkami rozklepanymi na płasko w rękach, układam na blachę.
Blachę przygotować do pieczenia (wysmarować tłuszczem, posypać bułką tartą). Na tarce do jarzyn potrzeć białe ciasto, potem ciemne, na to
Albo: 4 tarte jabłka i bakalie (orzechy, rodzynki, migdały)
Albo: paczka wiśni bez pestek (mrożonka, kupiona w sklepie)
Na to piana z białek:
3 białka ? ? szklanki cukru
4 białka ? 1 szklanka cukru ? ubić na sztywno!
trzecią część ciasta zetrzeć na tę pianę i piec?.. 190 st. C. ? ok. 35 min.
Na upieczone ciepłe ciasto, można dać polewę:
? szklanki cukru
1 łyżka wody
? kostki masła lub margaryny
1 łyżka kakao
Składniki zagotować i polewą polać ciasto.
Z polewą ciasto jest słodsze. Jak robię z jabłkami to daję polewę i ciasto trę na tarce (wtedy robię ciasto z tej mniejszej porcji czyli ? kostki margaryny ? wtedy ? kostki zostaje mi do polewy). Jak robiłam z wiśniami, to ciasta nie tarłam tylko kawałkami układałam na blasze i wyszło jak placek z kruszonką ? taki kwaskowaty.
13 318 2011-01-31 00:02:56 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-31 00:15:42)
Jak byłam tam ostatnio po20 latach to się w niej zgubilam.Wprwadzie mam blisko i rodzine w krakowie,ale za dużo bolesnych wspomnień łączy mnie z tym miastem.Więc tam nie bywam jeżeli nie musze.
Zgubiłaś?...Ależ to chyba najbardziej przejrzysta Geleria
...Oczywiscie jak chce sie znaleźć jakiś konkretny sklep nie jest łatwo- dużo tych poziomów no ale dzięki Bogu jest Informacja.
O Twoich wspomnieniach może będziemy miały okazję kiedyś porozmawiać?...
A wiesz, strasznie mi się podoba ten serial "Blondynka" co dziś leciał- az dwa odcinki pod rząd....Dziwi mnie co prawda, że juz go powtarzają, jakby nie było innych filmów do powtórek (na wiele czekam z utęsknieniem) ale jednak to klimat iście na niedzielny wieczór...
No i ten klimat miasteczek na ścianie wschodniej jest niesamowity...Poza tym strasznie lubię zwierzęta więc bardzo sobie cenię te pełną zaangażowania i pasji młodą panią weterynarza, która przyjechała na tę głucha i do tego strasznie skorumpowaną wieś, na której ma ze wszystkim tak trudno ![]()
I ci aktorzy cudnie grają- zwłaszcza Latoszek z Na dobre i na złe ze swoją zlekka cyniczna intonacją bardzo mi tu pasuje..i Stefan Górka z "Barw szczęścia" tez doskonale się tu sprawdza jako woźnica ![]()
Dymna jako wiejska wróżbiarka tez jest świetna ![]()
13 319 2011-01-31 00:05:43 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-31 00:13:11)
Mon, konfiturę sie smaży, całe owoce z cukrem.
Dżem zagęszcza się przez odparowanie i słodzi, także cukrem żelującym.
To chyba do mnie ![]()
To widzę, że znasz się na tym...Mnie ktos kiedys mówił, że konfitury są bardziej słodkie ale jakos nie zauważam róznicy choć teraz jest wiele dżemów niskosłodzonych...\
Jak sobie przypomnę dżemy z dzieciństwa to jednak straszne to było paskudztwo...i własnie strasznie dużo było tej galarety i cukru a owoców prawie nic ![]()
Wiecie, coś czuję, że mam początek infekcji...A wydawało mi się, że to tylko ból gardła, ktory zresztą może być od zęba, którego muszę najpierw prześwietlić...
13 320 2011-01-31 13:35:40
Madelaine -co do seriali to sorry, nie lubie.Kraków jak dla mnie bardzo się zmienił przez te 20 lat.A co do wspomnień to mój były mąż był krakusem.Pozatym pamiętam rozbicie huty lenina bo bylo to w stanie wojennym,i wiele innych rzeczy.Czy jezus nowohucki jeszcze stoi na placu centralnym pamiętam jak się palił, piękny widok.
13 321 2011-01-31 20:43:17
Witajcie poniedziałkowo.
13 322 2011-01-31 21:05:55
hej kobietki!
mnie już dziś dopadła szara rzeczywistość.... już po feriach....
niestety.... w pracy do 17.00 (bo jeszcze był bal przebierańców dla maluchów), potem joga
:) ...dopiero jestem
dziś w większości było tak...
wszystko mnie boli, nie wiem, czy jutro zejdę po schodach
:D:D
13 323 2011-01-31 22:05:34
Katbe, pociesz się, że już niebawem wakacje.
13 324 2011-02-01 07:48:52
Cześć dziewczyny .Wprawdzie do wakacji jeszcze troche ,ale wstał nowy dzień i jest pięknie.Mam swietny humor i wreszcie jestem szczęśliwa,dzieki Wam dlatego dzielę sie z wami swoją radością.Usmiechnijcie się ,życie jest piękne.
13 325 2011-02-01 09:39:51 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2011-02-01 09:46:18)
WItajcie dziewczyny.
Dziś u nas bardzo przymroziło. Na wieczór wczoraj coś mnie łamało, wzięłam na noc fervex, i biorę profilaktycznie rutinoskorbin całą zimę. Jak na razie się trzymam, i odpukać, oby tak dalej. Mnóstwo ludzi choruje teraz.
Katbe nie myślałam, że joga to takie intensywne ćwiczenia, że aż potem boli wszystko. Pozornie wyglądają na łatwe. Ja wczoraj byłam na body ball, takie ćwiczenia z dużymi piłkami. Fajna sprawa, dziś mnie też wszystko boli. Rozpisałam sobie zajęcia na cały miesiąc , w poniedziałki body ball a w środy rowerki.
Dziś pracuję do 18 tej, znowu długi dzień, przyjdę wieczorem do domu i jakiś film, książka, porządki i do spania. Strasznie te dni uciekają. DObrze że są ferie, odpada mi pilnowanie córki przy odrabianiu lekcji. Wykupiłam jej zajęcia na ferie w domu kultury, więc ma co robić, w tym kilka wycieczek.
Zmykam dziewczyny, jestem w pracy, wpadłam do kafejki na chwilkę. Miłego dnia dziewczyny.
KAtbe, ale te ferie Ci zleciały. A mnie się wydawało, ze dopiero kilka dni temu pisałaś, że masz przerwe w pracy, a tu już koniec. U nas dopiero się zaczęły, ale ja niestety nie mam ferii, więc właściwie dla mnie żadna różnica.