no Ala fajnie, że się odezwałaś... dużo zdrówka dla was
a co tu tak cicho?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 202 203 204 205 206 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
no Ala fajnie, że się odezwałaś... dużo zdrówka dla was
a co tu tak cicho?
Podobne tematy
Pracujemy Katbe, pracujemy, nie odkładamy na potem...
Zrobiłam właśnie furę faworków, może ktoś chętny? Tylko szybciutko, bo moje kochane latorośle baaardzo lubią i fura coraz mniejsza... Jestem narobiona, ale zadowolona. Nawet jakoś durnowato, bez powodu szczęśliwa. Można być szczęśliwym bez powodu? Albo od spracowania przy stolnicy?
Ala, zdrówka wszystkim życzę!
Marynarka, weź mnie już nie rugaj...
zaraz po twoim popołudniowym poście "do roboty" wzięłam sie za to prasowanie...
a potem już poszło z kopyta
Ja nie rugam, ja zachęcam, Katbe.
Ale trochę nienormalna jestem, moja córka kiedyś ujęła to tak (jak ktoś, teraz już nieważny narzekał, że mizernie zarabiam) - Dla matki praca jest wartością samą w sobie. Co oznacza,że lubię tyrać za pół darmo, dla samego tyrania.
Spracowana jestem zadowolona.
Ale Ty masz ferie, jesteś usprawiedliwiona.
ja muszę mieć dzień... czasami jak wpadnę od rana to tylko kurz a wiater, ale dzisiejszy dzień potraktowałam absolutnie lajtowo...
młodsza cały dzień łazi po domu i marudzi, bo jutro ma egzamin z filozofii... starszy oznajmił, że jutro kolokwium poprawkowe, a jeszcze nic nie umie... generalnie sesja jak każda inna, ale lekko mnie to wyprowadza.... pewnie udziela mi się ich stres... ![]()
U mnie jedna sztuka studenta, ale okrzepłego w bojach. Pierwsze sesje to był koszmar, chłopak zachowywał się nienormalnie. Nie wolno było rozmawiać, mogliśmy tylko szeptać... No może nie aż tak, ale teraz już nie jest taki trudny w czasie sesji. Oczywiście też zawsze gada, że nie zda. A potem 4 albo 5. Dzielny jest, jeszcze trochę, a będę miała synka zmagistrowanego. No i się zacznie... Co dalej? Sama jestem ciekawa, co postanowi (albo co mu się uda).
Ja żartuję z tą ciężką pracą, też zależy jaki mam dzień. Dzisiaj akurat miałam dobry. Ale bywa, że dwie książki przeczytam w sobotę, a roboty nie tknę. Różnie.
Witam Was w ten zimowy wieczor.Widze,ze sporo postow mam do nadrobienia w czytaniu.Troche mi to zajmie czasu.Na pytania tych z Was gdzie sie podziewala tyle czasu,odpowiem wprost najpierw problemy z dostepem do neta mialam,co praktycznie uniemozliwilo mi zagladanie tu,potem..Nawarstwilo sie problemow w zyciu i nie chcac marudzic Wam ,nie wchodzilam do kafejki.
Malymi kroczkami wracam..;pozdrawiajac Was wszystkie,te ktore znam ,jak i te ktorych posty widze tu dzis 1 raz.
Fajnie, że tak się tutaj "zaludniło".
Narobiłyście apetytu faworkami. Nie pamiętam kiedy jadłam te smakołyki. Moja babcia mówiła na nie "racuchy". W jej wykonaniu to były "palce lizać".
Mnie znowu coś dopada- "ktoś przyniósł coś" do domu i teraz psikam, kicham. Własnie spróbowałam podleczyc się lampką czerwonego, półsłodkiego, ale czy to pomoże?
Witajcie Dziewczyny
U mnie zimno jak w psiarni(tak a pro po moim psiakom cieplutko ) opanowały moje wyrko jak otworzyłam oczy.
W pracy lekkie zamieszanie towar a księżniczka na zmianie wiec szef ściągnął mnie 2 godziny wcześniej..
Faworki u nas nazywano to chrustem i cały rytuał pieczenia ale potem palce lizać.
Jak na razie nie ściga mnie przeziębienie i katar też mija .
Alu myślę że wracamy do lat młodości bo czasami brakuje nam tych niekonwencjonalnych zachowań i tej beztroski i nieodpowiedzialności bo tak nazywam zachowanie moich dzieciaków a sama byłam gorsza ale one tego nie musza wiedzieć
Marysiu dobry byłby grzaniec z miodem i goździkami i do wyrka się wygrzać ![]()
Ja teraz przy moim ulubionym Strongu i zaliczam wyrko ,film pewnie obejrzę jak zawsze czterema literami ![]()
Chyba w piątek lub sobotę usmażę, bo narobiłyście mi apetytu tymi...no właśnie:)
U jednych faworki, u innych chrust, ale "racuchy" to u mnie było co innego: takie "pączki" kładzione na tłuszcz łyżką.
Natomiast na faworki w moim rodzinnym domu mówiło się chruściki.
Alu, pilnujcie tam małą, aby nie złapała kataru. Moja królewna ostatnio przez cały czas chora - przynosi wirusy z przedszkola, wobec czego wiecej siedzi w domu niz w przedszkolu.
Witam Dziewczynki!!!
Wy sobie śpicie słodko ,a ja tu na chwilkę zaglądam.
Dzięki bardzo za miłe słowa i życzenia.
Dzisiejsze popołudnie i wieczór spędziłam z córkami na buszowaniu po"molach"
Tak tu nazywają centra handlowe.
Trochę kupiłyśmy drobiazgów na prezenty,kartki do wysłania,słodycze dla znajomych i trochę kosmetyków.
Teraz siedzę na kompie ,synowa przeziębiona,kicha koło mnie a reszta domowników szykuje się do spania.
Anula chyba coś w tym jest.Oj ja też byłam gorsza niż moje dzieciaki !!!
Kora szkoda ,że nam nie marudziłaś!!Może nasze towarzystwo sprawiłoby ,że lżej Ci by było przetrwać trudne chwile????
No ale może teraz będziesz już z nami częściej??Jak syncio???Kłopoty zdrowotne za Tobą??
Marysiu a może tak gorące piwko z utartym żółtkiem??Mnie zawsze pomaga ,jak jestem w początkowej fazie przeziębienia.
Marynarka,mnie też narobiłaś ochoty na faworko-chrusty
może uda się zrobić w tym tygodniu??
Katbe widzę,że koleżanka Cię zmotywowała do prac domowych ![]()
Koma pilnujemy ,ale jest taka rotacja przez dom ,że ciężko powiedzieć ,co będzie.Najgorsze ,że w niedzielę chrzest,a ona przecież najważniejsza osóbka i co ??miałaby się rozchorować??
Szkoda Wiki,umęczy się bidula !!!Może już wreszcie skończy się ta zima i ciepełko nastąpi???Oby jak najszybciej!!!
No cóż pozdrawiam Was i może jutro uda się mi w przyzwoitej godzinie tutaj zaglądnąć.
pa miłego dnia!!Ala
Cześc dziewczyny.
KOra miło że się pojawiłaś, a jak masz ochotę to pisz koniecznie, nie martw się że będziesz nam marudzić. Takie zycie, raz z górki innym razem pod górkę.
Słodko się tu wczoraj zrobiło, mnie również smaka zrobiłyście na faworki. Trzeba będzie coś podziałać w kuchni.
U mnie w pracy dużo pracy, więc zaraz się stąd zabieram. Lubię tak przy kawie zajrzeć do kafejki i poczytać co u Was.
Marynarko miło czytać, że czujesz się szczęśliwa.
Ja ostatnio też mam takie odczucia, niekoniecznie nazwałabym to szczęściem, ale zwykłe codzienne sprawy sprawiają mi przyjemność i odczuwam spokój. Przekonałam się , że właściwie można cieszyć się z różnych drobiazgów.
Katbe no to podziwiam, że się mobilizujesz i wychodzisz z domu ćwiczyć. Uważam, że trzeba trochę czasu poświęcić dla siebie.
Dla mnie osobiście jest to ważne. Są sprawy które mogą poczekać i nic się nie stanie, gdy np nie zdążę umyć naczyń czy odkurzyć.
Ala pisze o mobilizacji, ja już jej nie potrzebuję. Tyle czasu ćwiczę i weszło mi to w krew. Poprostu muszę wyjść do klubu , tak jak ktoś inny musi zapalić papierosa. Takie pozytywne uzależnienie.
ALunia cieszę się, że jesteś zadowolona z pobytu u dzieci. WIdać to w każdym słowie, które piszesz.
Dziewczynki ja nadal czekam na papiery z sądu. Trochę się denerwuję, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość.
witam!
wpadłam na kawę.... Młodsza zaliczyła egzamin z filozofii na 4,5...grzeczna dziewczynka...więc sesja do przodu (ale co nas wczoraj zestresowała to nasze
:D )
dla tych, które nie lubią piec.... faworki gotowe.... się panie częstują
Katbe,co sesja mojej corki ,obiecuje sobie ,ze nastepnym razem juz nie bede sie wkrecac.Nie da sie....
Zawsze przejmuje sie jej egzaminami.
Mmmmm byc moze zrobie chrusty ,naszla mnie ochota na te ciasteczka.
No i doprawiłam się- dzisiaj cały dzień w łóżku.
Czesc dziewczyny .Mam 47 lat urlop i jak zwykle na urlopie ogromnego dola.A najgorsze jast to ze nie mam ani jednej przyjaciolki z ktora moglabym pogadac.Czy przyjmiecie mnie do swojego grona.
cześć Amazonka!
doła masz bo pogoda do kitu i od dłuższego czasu nie ma słoneczka.....
rozgość się, może jeszcze ktoś wpadnie dzisiaj, ale czarno to widzę bo wszystkie strrrasznie zajęte
:D
i dawaj co ci w duszy gra.... ![]()
Mon, to był pierwszy... USTNY... egzamin mojej Młodszej, stąd te jej nerwy... wiem, że się przyzwyczai.. cieszę się, że to zdała, bo ona to z takich co to się zrażają szybko
Maria!!!!!!! nie wychodzić z łóżka.... leż jak księżniczka.... weź dzwoneczek... niech ci wszystko donoszą...
:D:D
Hej dziewczyny.
Ja padam, ale chęci jeszcze mam, własnie ugotowałam obiad na jutro , posprzątałam. Teraz czas na kafejke a potem książka.
Dziś znowu bolała mnie głowa, coś chyba z ta pogodą, kolejny dzień rozwala mnie ból głowy. Zafundowałam sobie kwadrans dzrzemki po pracy, potem poszłam na rowerki a teraz juz mi przeszło.
Co to Marysiu? POchrowałaś się? Leż w łozku ile możesz i kuruj się.
Witaj AMazonka, pewnie że przyjmiemy do naszego grona.
Ja padam, ale chęci jeszcze mam, własnie ugotowałam obiad na jutro , posprzątałam.
no proszę!!!!!!!! ciebie też dorwała Marynarka
:D:D ta to ma wpływ na ludzi
:D:D mnie postawiła do pionu wczoraj... ![]()
No widzisz, coś pozytywnego się dzieje, a wszyscy narzekają że zima rozleniwia i doły nas dopadają.
Wprawdzie ja już tęsknię za wiosną i słoneczkiem , ale mimo wszystko nie daję się złym nastrojom.

ot i cała tajemnica....jeszcze trochę poczekamy...
:D
ZMykam, może zajrze pożniej. Syn chce sie dostać do komputera, a lubi mój bo szybszy,
Pozdrawiam. Milego wieczora.
Madelaine5 napisał/a:katbe napisał/a:Madelaine, przytulam cię..... pewnie lekko nie miałaś, z tego co piszesz....dziś też brakuje ci wsparcia?
Brakuje mi...Być może w znacznej mierze sama sobie na to zasłużyłam ale jednak było wile rzeczy, z którymi sobie od początku nie radziłam a nikt tego nie dostrzegał czy tez się nie przejmował.
Madelaine, ale dziś jesteś już dużą dziewczynką....nie rozumiem na co sama sobie zasłużyłaś?? na brak wsparcia??
A wiesz, że ostatnimi czasy czuje się zupełnie jak mała dziewczynka
chyba się uwsteczniam
;(
Z tym wsparciem często niesttey mam wrażenie, ze sama sobie zasłuzyłam na jego brak...a moze za bardzo się obwiniam..róznie sobie o tym mysle...
Madelaine nie wszystko w życiu się układa po naszej myśli.Gdy jesteśmy młodzi ograniczają nas dorośli w imię dobrych intencji i nie zawsze wtedy zauważają czy my jesteśmy z tym szczęśliwi tak już jest nikt nie jest w stanie w pełni uszczęśliwić drugiej osoby.Potem gdy jesteśmy dorośli ograniczają nas inne rzeczy zmieniają się priorytety .Czasami mówimy sobie jakoś to będzie no tak ale to jakoś też nas nie uszczęśliwia.Też mam czasem żal do moich rodziców że zbagatelizowali moje potrzeby i umniejszyli prawo wyboru .Czasu nie cofnę wiec żal i rozczarowanie nic nie dadzą trzeba dalej ciągnąć swój wózek zwany życiem i jest on coraz cięższy gdy pełen goryczy.
dobra na wy mądrzałam się trochę ale takie jest moje odczucie.Idę dalej się zmagać z prozą życiaMoże wpadnę później .
Duże przytulanko dla pesymistów![]()
i trzymam kciuki za optymistów
Wiesz, ja się często zastanawiam dlaczego mimo, ze nie czułam się szczesliwa w dziecinstwie, tęsknie za nim...to chyba wlasnie to inne postrzeganie pewnych spraw a moze chęc naprawienia czegos czy przeżycia inaczej- tak jakby sie chciało...Ale dla terazniejszosci nic z tego nie wynika ![]()
Dzięki za wsparciem, Dziewczyny ![]()
Wpadłam tylko na chwilę choc nie było mnie dwa dni..jedna infekcja mi przeszła ale chyba zaczyn się druga
znowu jakies paskudne powietrze i zmiany w cisnieniu, dostałam się wreszcie dziś do lekarza... niezbyt dobrze się czuję ![]()
Witaj Amazonka, nie mogłaś lepiej trafić. Masz teraz całe mnóstwo przyjaciółek.
Katbe, Iwkaa, dajcie spokój z tym sprzątaniem na moją komendę. Już wiem, że potraficie, dalej musicie same decydować: kiedy? jak? itd...
W tajemnicy powiem Wam, że dla odmiany dzisiaj trochę się oszczędzałam (nawet w pracy -Panie odpuść), miałam wspierającego gościa. Nie spodziewałam się wsparcia z tej strony. Łezka mi się zakręciła ze wzruszenia...
Świat sprzyja ludziom, którzy Go kochają. Jestem pewna.
Czesc dziewczyny .Mam 47 lat urlop i jak zwykle na urlopie ogromnego dola.A najgorsze jast to ze nie mam ani jednej przyjaciolki z ktora moglabym pogadac.Czy przyjmiecie mnie do swojego grona.
Oczywiście, że przyjmiemy:)
Tylko tu zostań, a przyjaciółek do pogadania znajdziesz bez liku!
Dzień dobry dziewczyny. Budzę się dopiero, może kawka mnie postawi na nogi.
JA już odliczam kiedy koniec tygodnia, jeszcze jutro i wekend. Dziś mam długi dzień , jak to w czwartki, nie lubię wtorków i czwartków, ale się przyzwyczaiłam. Praca do wieczora ( dodatkowa praca), także jak już wracam do domu to juz tylko kolacja i sprawdzić dzieci jak w szkole i czy lekcje odrobione. Stąd moja wczorajsza aktywność w domu, gotowanie i sprzątanie. Dziewczyny wolałabym inne przyjemności, ale cóż, same wiecie jak jest.
Śniła mi się dziś koleżanka, z którą dawno nie rozmawiałam, zadzwonię dziś do niej.
Dziękuję za miłe przyjęcie .Dzieki jednej z Was (Wczoraj napisala do mnie na gg)mój dół minął i dziś znów moge być tą śilną ,znów mam chęc do życia.Dziś na obiad zrobię orginalne Nuggetsy McDonald"s moja rodzina je uwielbia.Zapraszam Was wszystkie i jeszcze raz dziękuję.
wpadłam tylko na mała kawkę....
Amazonka, super... u mnie też fajnie...po trzech miesiącach dostałam okres
coś pomogło... albo aktiv-meno, albo odpoczynek i aktywność w górach, albo joga, albo sex....
najważniejsze, że bez hormonów..... no i nie jestem w ciąży
:D:D
miłego dnia wszystkim
Odpoczynek i sex!!
Na pewno!!
Lecę dalej,
)
Koma, lecisz na ... odpoczynek?
katbe - cieszę się razem z tobą i życze więcej takich dni.
Witajcie. Zajrze choc na chwilke by sie przywitac...:).Pytalyscie jak me zdrowie.Zdrowie jak to zdrowie raz lepiej,raz gorzej.ale wazne jest by isc do przodu.Synek rosnie,uczy sie dobrze ,troche rozrabia jak to chlopak.
Kora napisałaś, że "zdrowie jak to zdrowie...", a ja dodam, że " ... ten tylko się dowie, kto je stracił". Zamiast czuć się lepiej po dwudniowej kuracji, w moim przypadku jest wprost odwrotnie. Może to leżenie w łóżku nie działa na mnie pozytywnie?
Dziewczyny mam pytanie jak radzicie sobie ze strachem.Umiem przekonać innych ,że wszystko bedzie dobrze.ale jak przekonać siebie.Jest noc, więc oczywiście nie mogę spać i znów jestem małą przerazona dziewczynką,która nie radzi sobie z niczym.
Amazonka...a już było dobrze...
Nie wiemy, czego się boisz, ale trzymaj się:)
Amazonka, jak tam nowy dzionek?
ten twój strach, to zawsze wieczorem, czy jak?
Cześć Katbe, dzien jest nowy i ja nowa jak zwykle strach jest ze mną od 8 lat .W dzień ta inna ja sobie z nim radzi.Przeciez ona musi być silna bo tak ją widzą inni.Pracuje, utrzymuje dom,potrafi wszystko załatwić.Nie ma rzeczy nie możliwych.Nienawidze bezsennych nocy ,wtedy przychodzi strach ,co będzie kiedy tej silnej zabraknie przecież oni sobie nie poradzą mąż nie jest w stanie utrzymać Siebie i córki ,jak będą żyć beze mnie.Wiem że ciężkoto zrozumieć ale od 8 lat walcze z rakiem .3 lata temu miałam nowego guza.Zbliżaja sie nowe badania .Tak bardzo się boję.Dwa dni przed swiętami pochowałam przyjaiólkę .W drugi dzień świąt moja inna przyjaciółka powiedziała mi że po 8 latach znów ma nowego guza to idzie jak kolejka ,i teraz chyba znowu jest moja.
Amazonka, teraz rozumiem.... dobrze, że jesteś silna....
wiem, że te wszystkie czarne myśli przychodzą wieczorem.... rozumiem twoje obawy... ja też wariowałam ze strachu przed wynikami....
myśl pozytywnie... trzymam kciuki....mam znajomych, którzy pokonali raka... Tobie też się uda!
przytulam cię mocno dzielna dziewczyno...
amazonko,strasznie ci wspolczuje i choroby i wiecznego strachu...
Wiem,ze latwo sie pociesza drugiego ,doradzamy aby sie mocno trzymali.Ale sobie samemu nie umiemy tego wytlumaczyc.I zyjac juz z diagnoza zawsze zyje sie ,jak na bombie zegarowej,ze kiedys znow choroba da rzut.
Powinnas otaczac sie wesolymi ludzmi,wtedy jest szansa ,ze choc na chwile zapomnisz o problemie.
Dzięki dziewczyny- miś jest sliczny czuje jak przytula.Moze wszystko byłoby lepiej gdybym miała przyjaciół.Niestety moje przyjaciółki mieszkaja daleko i tylko telefon nam zostaje.Jestem bardzo samotna i to mnie dobija ,a do tego problemy małżeńskie.Ale to inny temat nie na forum.Narazie jest dobrze ,jest dzień ,zjadłam pyszny obiadek i pije kawke.Jest ok.Dzięki jeszcze raz.
Amazonka, przytulam Cie serdecznie i mówię: Dasz radę!
Tylko warunek - nie możesz mieć złych myśli. Musisz trwać w pozytywnej aurze, wysyłać tylko dobre myśli...
Ja coraz bardziej wierzę w przepowiednie samosprawdzające się.
Coś w tym jest...
A więc - myśl pozytywnie.
To ważne.
cześć kochane... ogłaszam weekend!
żeby go mieć (całkiem wolny) sprzątałam od samego rana.... chałupa lśni... jestem zmęczona, ale zadowolona....
piję kawkę... czytam sobie...teraz jest mi dobrze...
a i tak najlepszy weekend będzie miała Koma (bo dwutygodniowy...
:D:D )
Amazonka, jestem z Tobą.
mon61 mój gg32844224 Dziewczyny jesteście kochane .Tyko czemu tak cieszycie się z weekendu ,ja chciałabym już iść do pracy.Wreszcie czymś śię zająć.Siedzenie w domu bardzo mi już zbrzydło.
Hej, Laseczki:0
Piję trzeciego drinka.
Z mężem...żeby nie było...
Odreagowuję...
Jutro śpię do południa - odpoczywam i naprawiam stan cery...a co? mam czas;)
tak trzymaj Koma!
należy ci się
Miałam spać do południa, a wstałam przed siódmą.
Przyzwyczajenie drugą naturą.
Wstawiłam pranie, wysłałam kolegę - małżonką do sklepu i biorę sie do pracy. Muszę sprawdzić rozdział pracy magisterskiej kolezanki.
Miłego dnia:))
Cześć dziewczyny.Jak tam humorki.Życzę wszystkim miłego dnia.
hej kobitki!
siedzę sobie w kuchni mojej ulubionej (niedawno wyremontowanej), rosołek na jutro się gotuje, ciasto w piekarniku pachnie (dziś debiut - pleśniak z wiśniami)... pozdrawiam was...
Hej Dziewczyny!!!!!
Masakra ,ja się zastanawiam co zrobić na obiad,a Wy jeszcze trochę i do łóżka będziecie się kłaść!!U mnie 11.20 jestem po śniadaniu,głowa umyta szamponem koloryzującym,żeby siwizny zakryć i tak ogólnie małe przygotowania do chrzcin!!Piszę małe ,bo co tu szykować??chyba tylko ciuchy!!Jutro rano do fryzjerki i o 13 do kościoła ,po chrzcie do domu na godzinkę a od 17 do 23 mają imprezkę w lokalu.
Jak wspomnę chrzciny swoich dzieci i ilość gości w domu i szykowanie całej imprezy ,to sama się dziwię jak to się dało rady??ale dało!!
Amazonka przykro mi z powodu Twoich problemów.No cóż ,takie to nasze życie pogmatwane,ale mimo wszystko piękne!!
Ja również mocno Cię tulę i przesyłam mnóstwo pozytywnej energii,a w lecie zapraszam do siebie!!Mały relaks dobrze Ci zrobi!!!Ciekawe z jakich rejonów Polski jesteś,może nie daleko ode mnie??Pozwoliłam sobie napisać do Ciebie na gg,tylko nie wiem czy doszło??
Koma to miałaś leniuchować,a pracujesz???
Marysiu a Ty jak dałaś rady choróbsku???Ja już się wykurowałam,jeszcze tylko synowa się męczy ,ale mam nadzieję ,że już jutro będzie ok!!
Katbe co to za pleśniak z wiśniami???intrygująca nazwa.
No cóż to chyba na tyle,odezwę się póżniej.Wiem ,że będzie już u Was późno ale może kogoś zastanę???
Jutro chrzciny ,więc czasu nie będzie.
Pozdrawiam Was bardzo gorąco i na razie papapapa Ala ![]()
Katbe, uwielbiam pleśniaka z wiśniami. Moja mama "swego" czasu piekła takie rarytasy. Był też taki z agrestem- pychota!
Alu, to Ty masz jutro niezłą imprezę. Nareszcie nie będziesz biegać przy gościach tylko sama zasiądziesz za stołem. Udanej zabawy Ci zyczę.
"Choróbsko" przepędziłam na "cztery wiatry" i mam nadzieję, że długo będzie omijać moją "szanowną osobę".
Cześc dziewczyny. NIe wiem kiedy zleciała mi ta sobota. Cały dzień przeleciał jak chwilka , i już wieczór.
Piszecie o choróbskach, ja się trzymam dobrze ale widzę, że dzieciarnię coś zbiera.
Dziś wyciągnęłyśmy druty, córka poprosila żeby ją nauczyć robić na drutach, na razie jej to nieporadnie wychodzi, ale jak na pierwszy raz to jest ok.
Amazonka z przykrością czytam o Twoich problemach ze zdrowiem. Odganiaj czarne mysli, nie dawaj się im.
Katbe co to za ciasto , które dziś piekłaś. Nie słyszałam o taki, pleśniak z wiśniami, chociaż brzmi pysznie.
Ja dziś dziewczynki upiekłam sernik w cieście kakaowym. Miałam ochotę dziś popichcić.
dziewczyny... pleśniak to kruche z pianą z białek (która po upieczeniu wygląda jak pleśń
:D:D ).... normalnie piekę to z jabłkami, ale dziś zaszalałam... dałam wiśnie mrożone bez pestek...wyszło super
częstujcie się...
Katbe lubie ciasta z owocami, a piekłam kiedyś takie ze śliwkami.
Teraz nie piekę takich, bo mi dzieci wybrzydzają i nie chcą z owocami, najlepiej sprawdza się u mnie sernik, biszkopt i ucierane ciasta.
no u mnie to pochłaniają wszystko co upiekę... uwielbiają też tiramisu, sernik na zimno...bo to "słodkie dziurki" są (włącznie z małżem)
A tiramisu robisz z orginalego sera wloskiego?
Kiedyś w sklepie widziałam cena tego sera jest zawrotna.
nie.... kupuję mascarpone...najczęściej w Lidlu
za niecałe 5,00 zł opakowanie... wychodzi pyszne
przepis znalazłam kiedyś na "wielkim żarciu"
niestety nie masz udostępnionego maila.... chciałam ci wysłać
bo tu nie można zamieszczać linków.... (zresztą nie wiem tak po prawdzie dlaczego)
Mam maila udostępnionego> Chyba ze coś pomieszałam. Juz sprawdze.
Cześć ,narobiłyście mi smaka, ja piekę podobny tylko z jabłkami.Jeszcze z przepisu mojej mamy.Co wy z tym chorowaniem ,dajcie spokój.Dziś była taka piękna pogoda,a wy chcecie w łóżkach leżeć.Jutro niedziela pora na spacer.
Amazonka, święta racja... jak dziś wracałam z zakupów to wszystkie drzewa pokryte były szadzią.... bosko to wyglądało przy pełnym słoneczku....
Iwkaaa, poszło....
na razie zmykam, bo idę oglądać "Nianię w Nowym Jorku" z Młodszą.... książka była rewelacyjna...
A ja chcę gdzieś na saneczki...
Wiecie moze co dzis wygrało w "Hicie dekady"?...strasznie lubię ten program ale kurcze tak się zajęłam jakims dziadostwem w necie, ze prawie nic nie widziałam
...
Zapisałam się jakis czas temu do Groupon- dostaję stamtąd oferty promocyjne roznych usług i własnie chciałam po raz pierwszy skorzystac z karnetu do pewnej siłowni- fitnessu- sauny w jednym...No i wnerwiłam się tylko bo każą płacic przez jakis system pay pal zamiast normalnie z konta- za cholerę nie umiem tego uruchomic...kilka razy musiałam podawac nr mojej karty bankomatowej (czego nie cierpię)... a w koncu nawet nie widzę, za co własciwie płacę (czy faktycznie za to, co chcę kupić)- niby niedużo ale wkurza mnie to... oferta jest tylko dzisiaj i chyba nie dam rady tego przesłac jak nalezy...
Boże, kto i po co tak utrudnia życie??
Zawsze wszedzie za wszystko przelewałam normalnie z mojego konta na konto i tez od razu to było wykupione!
Dziekuję. CHętnie skorzystam z tego przepisu,
Katbe u nas tak samo, dawno nie widzialam takich drzew zimą. Ładnie to wygląda.
Dziekuję. CHętnie skorzystam z tego przepisu,
Katbe u nas tak samo, dawno nie widzialam takich drzew zimą. Ładnie to wygląda.
W Kraku niesttey nic nie jest osnieżone- przynajmniej w centrum
...ale przedwczoraj ładnie wieczorkiem pruszyło..
Ciekawa jestem co tam uczniowie na feriach porabiają...pewnie fajnie im ![]()
Wracając do wspominek z młodzieńczych lat, pamiętacie watę cukrową?....
Nie wiem czy teraz tez jest ale była boska
![]()
NIgdy nie probowalam waty cukrowej.
Madelaine nie przepadalam za slodyczami , więc i waty cukrowej nie jadłam. Jak widze dziecko, które wcina watę zaczyna mnie mdlć.
Strony Poprzednia 1 … 202 203 204 205 206 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026