JA MAM 42 I ZAMIAST BABCIĄ ZOSTAŁAM MAMĄ. TO DOPIERO WYZW3ANIE. JEDNA CÓRECZKA 22 A DRUGA NIECAŁE 4. PIERWSZE DWA LATA PO URODZENIU STRASZNA MORDĘGA. BYŁAM CIĄGLE ŚPIĄCA I ZMĘCZONA. TERAZ JUŻ TROCHĘ LEPIEJ. POZDRAWIAM WAS DZIEWCZYNY
13 001 2011-01-09 19:56:18
Podobne tematy
13 002 2011-01-09 20:03:08
Oooo, Beato, ale sie odmłodziłaś!!
No nie...my tu wszystkie młode laski, ale nie do tego stopnia:))
13 003 2011-01-09 23:33:58
JA MAM 42 I ZAMIAST BABCIĄ ZOSTAŁAM MAMĄ. TO DOPIERO WYZW3ANIE. JEDNA CÓRECZKA 22 A DRUGA NIECAŁE 4. PIERWSZE DWA LATA PO URODZENIU STRASZNA MORDĘGA. BYŁAM CIĄGLE ŚPIĄCA I ZMĘCZONA. TERAZ JUŻ TROCHĘ LEPIEJ. POZDRAWIAM WAS DZIEWCZYNY
Beato gratulacje młoda mamusiu...:) Ja jestem 4 lata młodsza i też zostałam mamą. Mój szkrabuś ma teraz 8 m-cy i jest super...:D Wyzwanie nie lada ale taka różnica wieku jak dla mnie nie gra roli w byciu mamą i między córeczkami, to dobrze bo przynajmniej ta starsza myślę Ci pomaga w codziennych obowiązkach...wytrwałości i powodzenia życzę...:)
13 004 2011-01-10 15:10:36 Ostatnio edytowany przez stokrotka70 (2011-01-10 15:43:43)
Witajcie:)
trochę nieśmiało wkraczam pomiędzy Was, ale myślę że się zadomowię. Mam nadzieję że mnie przyjmiecie do swego grona.
Od jakiegoś czasu czytam co tu sobie piszecie i odważyłam się dołączyć do Was miłe kobitki:)
Jestem taka czterdziestka z maleńkim plusikiem, sama wychowuję dwóch synów od bardzo dawna (mąż zginął w wypadku). Często, szczególnie wieczorami nie mam po prostu z kim porozmawiać, podzielić smutkami i radościami. Pomimo doświadczeń życiowych cieszę się życiem, każdym dniem, każdą chwilą jak również tym, że przez przypadek natrafiłam na to forum.
Kocham kwiaty, lubię kuchcić i fotografować.
Mam zamiar zostać tu na dłużej...na bardzo długo:).
Pozdrawiam wszystkie Panie:)
13 005 2011-01-10 16:28:40
witaj stokrotko!
Stara gwardia cię nie powitała, bo strrrrrrrrasznie zajęta jest... ![]()
Ja też jestem nowa, też lubię kuchcić... będzie o czym pogadać i wymienić się przepisami...jak myślę
mam teraz chwilkę na kawę, potem jadę do apteki, bo mi małż zaległ (smarka, kicha i rozsiewa jakieś wirusy)....a potem na jogę....pierwszy raz
wieczorem opowiem jak było... ![]()
13 006 2011-01-10 17:26:06 Ostatnio edytowany przez stokrotka70 (2011-01-10 17:26:39)
witaj stokrotko!
Stara gwardia cię nie powitała, bo strrrrrrrrasznie zajęta jest...
Ja też jestem nowa, też lubię kuchcić... będzie o czym pogadać i wymienić się przepisami...jak myślę
mam teraz chwilkę na kawę, potem jadę do apteki, bo mi małż zaległ (smarka, kicha i rozsiewa jakieś wirusy)....a potem na jogę....pierwszy raz
wieczorem opowiem jak było...
dziękuje za powitanie, miło mi katbe:)
tak wiem w tym wieku jest się baaaardzo zajętym, a jeszcze np w moim przypadku aerobik trzeba zaliczyć, lodowisko od czasu do czasu, zjeść pizzę z kumpelami, zrobić wypad z aparatem by nie zardzewiał...no i coś upichcić:)
jasne że się powymieniamy przepisami, właśnie kończę pałaszować wczorajsze ciasto- sama wymyśliłam a przepis już poszedł dalej:)
zerknę tu wieczorkiem by poczytać jak tam na jodze było;)
13 007 2011-01-10 18:32:28
Ale u Was gwarno..ja trochę zajeta jestem i nie mam czasu na ploteczki..Dziś urodziny młodszej córki , to obiad lepszy i ciasto- moje standardowe co zawsze wychodzi - czyli sernik..
I jakoś pól dnia w kuchni zleciało...Pozdrawiam Was ciepło..ah i zapraszam na mój blog..http://mjakmarzenie.blogspot.com/
13 008 2011-01-10 19:11:09
Witajcie Dziewczyny,
chyba wszystkie dziś "zarobione", bo pustawo tutaj. Zrobiłam sobie przerwę w harcowaniu po chałupie celem ogarnięcia. Ale chyba dzisiaj ploteczki na wieczór trzeba odłożyć.
Stokrotko, witaj!
Mona, córeczce szczęścia ode mnie życz, proszę.
Beata, no, no! Ja tutaj kombinuję, jak babcią nie zostać, a Ty, proszę - młodość! Gratuluję.
13 009 2011-01-10 20:04:41
witam serdecznie Wszystkie Dziewczyny
serdeczne powitania dla nowych koleżanek
Ostatnio mam zaległości ależ gwarno na forum niestety jestem trochę do tyłu .Siła wyższa nadrabianie zaległości no i dzieci nie bardzo chcą ustąpić mi miejsca .Pogoda u mnie w kratkę raz mróz,teraz roztopy ,tęsknię już za słoneczkiem jak wszyscy z reszta
.Weekend spędziłam w pracy a właściwie to jego nocną część.Zaliczam właśnie dołka nie wszystko układa się po naszej myśli - samo życie tyle że czasami cholernie boli.Pojęczę jeszcze trochę w sobie bo dzieci mają już po woli swoje problemy a moje nie bardzo je obchodzą bo to ja mam rozwiązywać ich problemy a nie one moje.No cóż każdy wiek ma swoje prawa.
13 010 2011-01-10 21:03:37
Witaj Stokrotko:))
Jestem urobiona na maxa!!
Niedawno wróciłam z pracy, a byłam tam przed ósmą.
Gdyby ktos nie wiedział, ile godzin pracuje nauczyciel, to informuję, że dla niektórych niezorientowanych - 18!
Dobre!! Hihihiii...
Boli mnie gardło, jutro pracy równie dużo, ciśnie mnie stanik, nie chce mi się dziś robić ćwiczeń w celu naprawiania mojego kręgosłupa, wydałam mnóstwo kasy na opłaty
Co za dzień!!
13 011 2011-01-10 21:11:52
Koma, samo życie! Widzę, że Ty chyba dzisiaj jesteś bojowo nastawiona i jeszcze ten ... uciskający stanik.
Poniedziałek za nami (prawie) i jak na razie nic złego się nie wydarzyło, więc tydzień zapowiada się przyzwoicie. Nie myślcie, że jestem przesądna, ale ostatnio zauważyłam, że pierwszy dzień tygodnia zawsze zwiastuje mi to, jak będzie wyglądac reszta dni.
Dzisiaj zaliczyłam fryzjera i planowałam pierwsze wyjście na ćwiczenia, ale juz niestety nie zdążyłam. Może jutro się uda? Musi się udać!
Witajcie wszystkie nowe kobietki! Piszcie i piszcie!
13 012 2011-01-10 21:48:05
Jakby co to jestem..leżę w łóżku z laptopem....chyba jutro nadejdą ,,kobiece dni " !
Odkąd skonczyłam 40 stkę mam złe samopoczucie przed miesiączka..piersi jak balony, migreny..kiedyś nawet nie wiedziałam co to ból jajników..be....pozdrawiam was...
13 013 2011-01-10 22:11:10 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-10 22:26:38)
ja też już doleciałam.... okazało się że duuuuuuuuużo mięśni mam (niektóre już mnie bolą), próbowali mnie rozciągnąć, ale się nie dałam
, ale bardzo mi się podobało, będę chodzić, szybko mi zleciały te 2 godz.
o! koma! ty też uczitielka
no w tym tygodniu jazdaaaaaa - my kończymy semestr i FERIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!
Byłam tez na solarium....kupiłam nowy numer Zwierciadła.........nie dam się tej cholernej menopauzie
zrobiłam sobie maseczkę, wyglądam mniej, więcej tak:
13 014 2011-01-10 22:40:32
katbe super..ruch wskazany..i to się przydałby się chyba profesjonalny masaż pleców..musze o tym pomyśleć...
13 015 2011-01-10 23:05:55 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-10 23:44:21)
hm... masaż... super rzecz.... uwielbiam
ja to w ogóle mogłabym zamieszkać w jakimś SPA...
:D:D
specjalne pozdrowienia dla komy
13 016 2011-01-11 00:43:49 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-11 00:57:24)
Katbe, o tak... SPA to by było dobre miejsce na pobyt tu na ziemi ![]()
Na te jogę to chętnie bym się z Tobą wybrała
Dawno nie byłam...
A mnie dziewczyny jedno co puchnie to dłonie...zastanwiam się, co mi się z nimi dzieje...paluchy zrobiły mi się grube juz dawno- musiałam zdjąć moje 3 srebrne pierścionki...ale teraz całe dłonie mam jakieś grube i zastałe ![]()
Stokrotko, Ewelik-pichcenie ostatnimi czasy tez mnie nęci...ale tylko wtedy, gdy mam spokój ducha..jak jestem zabiegana jem co bądź a nawet ja bądź...niemalże razem z moimi kiciuśkami, które ledwo pozwolą mi sobie żarcie nałożyć
Dzis miałam taki urzędowy dzien..nie bez przyczyny przeciez to poniedziałek ;( zawzięłam się, żeby wreszcie odwalic rzecz, za która zabierałam się od paru miesięcy...
Fakt, że to bardzo nieprzyjemna sprawa ale jednak coraz częsciej łapię sie, że coraz trudniej zabrać mi się za cokolwiek...jakby strasznie brakuje energii, mobilizacji, cho,lera wie, czego...pewnie jak mieszka się chocby z dziećmi łatwiej zmobilizowac sie, żeby coś zrobic..równiez dla siebie...a jak za partnerem na pewno ze wszystkim prędzej i lżej....
13 017 2011-01-11 02:27:42
w końcu tu dotarłam, bo chyba kolejna noc będzie dla mnie nieprzespana- walka serca z rozsądkiem...zdarza się chyba w każdym wieku...ech....
Madelaine5- tez ostatnio coś wygasam, może to pogoda, może brak snu. Czasami mam tyle energii że góry bym przenosiła, a dziś czuję się jak wypompowana, coraz częściej miewam takie stany...nawet dwie mocne kawy mi nie pomogły.
Mona67-Tobie balonieją piersi przed okresem, wiem coś o tym...ja przez ostatnie dwa lata, pierwsze dwa dni okresu po prostu rodzę...skurcz za skurczem, dreszcze, mdłości, a przed okresem, zabijam wszystkich już wzrokiem, drażni mnie wszystko, nie mogę sobie sama z sobą poradzić, wcześniej tego nie miałam. Czy ta czterdziestka to jakiś przełom?-chyba.
A SPA też mi się marzy:)...ogólnie jakikolwiek dalszy wypad by mi się przydał, coraz częściej czuję się za bardzo przytłoczona codziennością, a na dodatek dopada mnie coś takiego, jakiś strach, że nie będę już nikomu potrzebna- dzieciaki zajęte bardziej sobą (20 i 18 lat) i nie mam często do kogo wieczorem słowa przemówić.
Dobrze że jesteście, cieszę się że trafiłam miedzy Was:)
13 018 2011-01-11 16:46:30
Witajcie w pracowity poniedziałek.
Muszę z przykrością sprostować Madelaine, z partnerem nie zawsze prędzej i lżej. Czasami wręcz przeciwnie. To tylko moje doświadczenie, ale akurat takie mam i niesmak jeszcze czuję. Czas minie, może zmienię zdanie.
13 019 2011-01-11 17:29:58
Madelaine, pierwsze co mi przyszło do głowy na te twoje opuchnięcia to jakiś problem z wodą w organizmie...nerki ![]()
chyba będziesz musiała podreptać do przystojnego pana doktora pierwszego kontaktu...
i zrobić badania
trzymaj się ciepło...
Marynarka, tak też bywa.... niestety, ale w większości w stadzie lepiej
13 020 2011-01-11 19:14:49
Katbe,
Dzięki Bogu, stado mam, tyle, że bez partnera. Stado wspiera, pomaga, rozumie. Teraz to jest dobre stado.
13 021 2011-01-11 22:46:24
ja cieeeee... ale tu pusto
pewnie wszystkie leżycie teraz w wannie... palą się świeczki..... pachnie sól do kąpieli....czytacie sobie fajną książkę..... relaksujecie się......
a ja durna o tej porze jeszcze oceny piszę
13 022 2011-01-11 23:12:40
ja cieeeee... ale tu pusto
pewnie wszystkie leżycie teraz w wannie... palą się świeczki..... pachnie sól do kąpieli....czytacie sobie fajną książkę..... relaksujecie się......
Hihihiiii...Nie wiem, z kim! Kolega -małzonek z pilotem siedzi.
a ja durna o tej porze jeszcze oceny piszę
Kopiuj - wklej zrób i git!;)
13 023 2011-01-11 23:38:38
Hihihiiii...Nie wiem, z kim! Kolega -małzonek z pilotem siedzi.
koma, w ogóle mi do głowy nie przyszło, że można się w wannie relaksować z kolegą małżonkiem (mam za małą wannę
:D )
13 024 2011-01-12 00:12:17
koma5 napisał/a:Hihihiiii...Nie wiem, z kim! Kolega -małzonek z pilotem siedzi.
koma, w ogóle mi do głowy nie przyszło, że można się w wannie relaksować z kolegą małżonkiem (mam za małą wannę
:D )
A ja nie mam wcale. Kabinę prysznicową mam...całkiem dużą ![]()
Jak w niej jednak poleżeć i to z książką, dokładnie nie wiem...
13 025 2011-01-12 00:15:07
Witajcie kobietki|!
och, ja jestem do tyłu w postrach ale postaram się nadrobić zaległości...
Marzy mi się SPA....NO I KĄPIEL W TAKIEJ DUŻEJ WANNIE Z DUŻĄ ILOŚCIĄ PIANY...być może z drugą połówką....moim mężem lub sama czasami...
Wpadłam na chwilkę, życząc miłej nocki i spokojnych kolorowych snów...:)
13 026 2011-01-12 00:32:31
Ładnie to tak??? Narobiłyście tylko apetytu tymi wannami, świeczkami, pianami, kolegami. Człowiek poczyta, powzdycha przed komputerem i "myk" pod szybki prysznic. Cała reszta pozostaje w sferze marzeń.
13 027 2011-01-12 11:23:53 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2011-01-12 11:27:35)
A ja własnie sobie do wanny w południe maszeruję
Wczoraj byłam tak zmęczona po rozmowie z adwokatem, że od razu padłam..
Muszę z przykrością sprostować Madelaine, z partnerem nie zawsze prędzej i lżej. Czasami wręcz przeciwnie. To tylko moje doświadczenie, ale akurat takie mam i niesmak jeszcze czuję. Czas minie, może zmienię zdanie.
Tak, wiem, w tej sferze często i tak źle i tak niedobrze ale jednak bardzo mi się spodobało to, co usłyszałam ostatnio w którymś filmie- bodajże "Zatańcz ze mną"- do czego jest potrzebny partner- żeby mieć świadka swojego życia...inaczej życie często mija kompletnie przez nikogo niezauważane ![]()
13 028 2011-01-12 14:02:31
Ładnie to tak??? Narobiłyście tylko apetytu tymi wannami, świeczkami, pianami, kolegami. Człowiek poczyta, powzdycha przed komputerem i "myk" pod szybki prysznic. Cała reszta pozostaje w sferze marzeń.
Maria, to ty też nie masz wanny?
13 029 2011-01-12 21:33:58 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-12 21:37:07)
pewnie się domysliłyscie, ze jestem nauczanką
wklejam wam cos co mnie ubawiło do łez (w ramach zboczenia zawodowego)
... u mnie to dziecko miałoby szóstkę! i specjalne względy
:D:D

miłego wieczoru...
usmiechnijcie się, jutro już czwartek!!!!!!!!!!!!
13 030 2011-01-12 21:59:59
Bardzo dobre Katbe, bystry i odważny młody człowiek.
Ja mam jutro zebranie rodziców (jako rodzic oczywiście). Nie lubię... Zawsze to samo. "Przerabiam" trzecie liceum jako matka i już chyba sama mogłabym te zebrania prowadzić. Na szczęście jeszcze tylko trzy semestry i koniec zebrań! Nareszcie!
Pozdrawiam wszystkie zapracowane koleżanki.
13 031 2011-01-12 22:07:30 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-12 22:25:37)
no cóż... nie wiem co ci powiedzieć... nie bardzo rozumiem "zawsze to samo"
u mnie na zebraniach zawsze jest wesoło....
zresztą mam bardzo fajną klasę i rodziców, dzieciaki ambitne, fajne, zaangażowane, rodzice też w porządku... nie mogę narzekać
też mam jutro zebranie.. ![]()
hurra!!!!!!! SKOŃCZYŁAM PISAĆ OCENY nienawidzę tego............. i tym samym jestem już jedną nogą na zimowych wakacjach... nie zrobię ani jednego sprawdzianu aż do lutego..............ALLeluja!!!!!!!!
13 032 2011-01-12 22:34:29
Katbe, widziałam już tę klasówkę. Bomba!!
Marynarko...skoro na tych wywiadówkach wciąż to samo, to może jakiś kabaret zróbcie?
Winko przynieście? Nie wiem, co...
Dziećmi się wymieńcie...;)
13 033 2011-01-12 22:40:29
Katbe,
Jezu! Chyba nie idę jutro na zebranie do Ciebie? Ale by była jazda! Dzieciak jeszcze by ucierpiał? - To żart, oczywiście.
Tak, dla pewności... Nie uczysz polskiego? Bo chyba pisać przestanę, niegramotna.
13 034 2011-01-12 22:44:06 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-12 22:49:12)
nie ma takiej opcji, zebys do mnie przyszła , bo ja od początkowego nauczania jestem.... i kocham te dzieciaki, że hej!!!!!!
ale koma to chyba polonistka jest.............
13 035 2011-01-12 23:15:05
Nooo...:)
13 036 2011-01-12 23:22:00
Katbe, wannę mam, ale sama się w niej kąpię - niestety!
13 037 2011-01-12 23:22:26
Tak, koma jest polonistką
A ja jestem rusycystką - niestety nieczynną....Ciekawam, czy Wasze dzieci mają rosyjski?...Różnie to w różnych regionach kraju wygląda...
13 038 2011-01-12 23:24:15 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-12 23:29:58)
Nooo...:)
no to pozdrawiam cie gorąco...

Madelaine, uwielbiam rosyjski... dzieciaki chyba sie już nie uczą...
Maria, ale wanna to dla jednej osoby jest z reguły, więc... nie masz źle ![]()
13 039 2011-01-12 23:34:27
Moja wanna jest bardzo pojemna, więc dla dwóch osób miejsca wystarczy.
13 040 2011-01-12 23:39:19 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-12 23:41:32)
to bez sensu....... ja mam dwie osoby i mała wannę, a ty .............taką dużą wannę
:D:D
wiem, wiem... wymieńmy się łazienkami
13 041 2011-01-12 23:43:08
A co będzie jeśli juz w końcu znajdzie sie ktos do tej wanny? W takiej małej nie da rady.
13 042 2011-01-12 23:45:07
Moja córka w gimnazjum miała rosyjski. Teraz z tym (jakże bliskim nam, czterdzieści+) językiem jest tak, że moje dziecko uważa go za - uwaga!- EGZOTYCZNY! Bo jak była opcja, że w liceum może będzie japoński, to mówi: Już się uczyłam jednego egzotycznego języka( miała na myśli rosyjski właśnie), może teraz być japoński, nie ma problemu. Dla mnie egzotyczność rosyjskiego i japońskiego jednak różni się zdecydowanie.
Nie lubię wanny! Tylko prysznic. No chyba, że jacuzzi...ech, pomarzyć.
13 043 2011-01-12 23:48:55
Marynarka, ale taka wspólna kąpiel damsko-męsko to jest coś!
13 044 2011-01-12 23:50:00
dobra, Maria, przekonałaś mnie....nie zamieniamy się.... czekamy ..... ja nie wiem na co, a ty na wkład do wanny...:D:D:D
13 045 2011-01-12 23:52:11
No tak, ja czekam na wannę z niespodzianką!
13 046 2011-01-12 23:57:08
trzymaj się ciepło..... jak na razie do jutra, bo ja muszę się odmeldować........... ale idę spać w świetnym humorze..........
13 047 2011-01-12 23:59:14
Maria, u mnie aktualnie wszystko damsko- męskie leży i trzeszczy. Kąpiel, niestety też... A wanny i tak nie lubię. Jak mi przestanie leżeć i trzeszczeć (o ile przestanie), to może być damsko- męski prysznic (nie widzę tej drugiej połowy, nawet poza horyzontem). Kabinę mam bardzo pojemną, a ja miejsca zajmuję niewiele ( te 40 kilo, to tyle co nic). Takie tam smęty, ale kąpię się w ogóle, nawet sama, trudno.
13 048 2011-01-13 00:25:55
Katbe, wannę mam, ale sama się w niej kąpię - niestety!
Nie marudź, ja też...Cóż, c'est la vie
![]()
13 049 2011-01-13 00:29:36
Nooo...:)
I dlatego, że jestes polonistką, tak dyszysz w Twym avartarku?
...To z przepracowania?...
13 050 2011-01-13 00:31:08
koma5 napisał/a:Nooo...:)
Madelaine, uwielbiam rosyjski...
Ja tez zawsze bardzo lubiłam...
13 051 2011-01-13 00:36:19
Moja córka w gimnazjum miała rosyjski. Teraz z tym (jakże bliskim nam, czterdzieści+) językiem jest tak, że moje dziecko uważa go za - uwaga!- EGZOTYCZNY! Bo jak była opcja, że w liceum może będzie japoński, to mówi: Już się uczyłam jednego egzotycznego języka( miała na myśli rosyjski właśnie), może teraz być japoński, nie ma problemu. Dla mnie egzotyczność rosyjskiego i japońskiego jednak różni się zdecydowanie.
Nie lubię wanny! Tylko prysznic. No chyba, że jacuzzi...ech, pomarzyć.
Fakt, ciekawe porównanie rosyjskiego i japońskiego
i ciekawe pojęcie egzotyki:) takich to czasów dożyliśmy...
Co do jaccuzzi to uwielbiam
...swego czasu chciałam sobie kupic wanne taką jak w SPA czy sanatoriach- z dziurkami, robiącą bąbelki
Co prawda nie zastepuje faceta w wannie ale zawsze coś
W promocji kosztowała niespełna 2000 zł..skusiłybyście się?...
13 052 2011-01-13 13:34:23
Taka wanna jest trudna do utrzymania w porządku, sprawności i czystości przy normalnym użytkowaniu. Jakieś specjalne filtry są potrzebne, a to podraża i instalację i użytkowanie. Zapychają się te dziurki, zakamieniają, nie działają i śmierdzą. Dużo kłopotu, chyba nie zaryzykowałabym. Nienawidzę, jak coś się psuje. Boli mnie bardzo, że to co powinno działać odmawia posłuszeństwa.
13 053 2011-01-13 14:14:29 Ostatnio edytowany przez ala50 (2011-01-13 14:15:58)
Witam Koleżanki!!!!
Długo mnie nie było,ale chyba już niektóre z Was do tego się przyzwyczaiły!!!! ![]()
Prawie 2 tygodnie spędziłam u Mamy,opiekując się i pomagając wrócić do sił po naświetlaniu.Wczoraj wróciłam i pakuje bagaże na kolejną wyprawę,tym razem bardzo,bardzo daleką!!!Jutro wylatuję do moich dzieci i wreszcie zobaczę wnusię!!!
Mam nadzieję ,że dotrę szczęśliwie i jak tylko ochłonę ,zaraz się odezwę!!
Cały dzień staram się ogarnąć dom po gospodarzeniu przez męża,ale w końcu zrezygnowałam!!Szkoda mi tylko mojego Kubusia,bo chyba coś przeczuwa i nie odstępuje mnie na krok!!!Mam nadzieję ,że obaj z mężem dadzą sobie rady.
Wracam 28 lutego.
Chciałabym powitać nowe koleżanki!!!Witam ,cieszę się ,że jesteście w naszej kafejce!!!Zaraz ożywiło się i postów przybyło!!!
Nie mam teraz czasu poczytać ,co pisałyście ,ale nadrobię wszystko ,jak już będę w Chicago.Zawsze trwa kilka dni ,zanim się przestawię z czasem,więc będę mogła nadrobić czytanie!!!!
No cóż zmykam już,pozdrawiam Was bardzo gorąco i odezwę się jak szczęśliwie dotrę na miejsce!!
Nie mogę się już doczekać,kiedy uściskam moją wnusię!!!Pierwszą wnusię i myślę ,że nie ostatnią!!!!!
Pa ,miłego dnia Dziewczynki!!!
Ala
13 054 2011-01-13 16:29:26
Alu, wracaj do nas cała i zdrowa. Życzę Ci miłego pobytu.
13 055 2011-01-13 17:10:46
Ala, polataj sobie po tym niebie, poprzytulaj kogo trzeba i wracaj szczęśliwa, będziemy czekać....może wiosnę przywieź?! ![]()
a nam się normalnie trochę "mokry" wątek zrobił
:D:D
13 056 2011-01-13 19:54:15
Katbe, urozmaicanie wątku jak najbardziej wskazane.
13 057 2011-01-13 22:33:17
Alu!!! Też się cieszę, że nareszcie lecisz do dzieci.
))
Ojej, ile wrażeń prze Tobą, cuuuuudnie:)))
Daj znać, gdy dolecisz. Odeśpij i wracaj do nas wirtualnie z tego Chicago. Pozdrów dzieciaki i uściskaj Królewnę.
13 058 2011-01-13 22:41:13 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-13 22:43:36)
ja rozumiem, ze wy wszystkie jesteście teraz na lotnisku....zajmujecie miejsca, żeby pomachać Ali...
:D no z wyjątkiem Komy...bo jutro tez ma lekcje
ja niestety nie dotrę, jestem wykończona...z wielką radością idę w kierunku sypialni, jeszcze tylko jutro i mam 2 tygodnie wolnego....
śpijcie dobrze i niech się wam przyśnią same fajne rzeczy
Marynarka, ja też z tych małogabarytowych (ale z 45 kg chyba ważę)
13 059 2011-01-13 22:52:44
Katbe,
często słyszałam: mała, czarna... musi być wredna. No i chyba jestem.
Ja też nie dam rady na lotnisko, ale macham i życzę szczęśliwego lotu.
Dobranoc.
13 060 2011-01-13 22:57:17
katbe, przyjemnych ferii życzę. Należą Ci się. Ja zaczynam, gdy Ty wrócisz, hihihiii...
Już idziesz do sypialni?? Z kim??
Na lotnisku to jest Ala.
Ja nie mam ochoty lecieć, brrrr...9 godzin w przestworzach!! Leciałam raz tak długo i gdyby nie ciekawe towarzystwo i drinków ile chcesz, to chyba nie doleciałabym żywa. Mogę latać i nie przeżywam zbytnio takiego transportu, ale tyle godzin to masakra.
13 061 2011-01-14 17:07:21
kobitki, jestem w lesie, jutro wyjazd, a ja nawet się nie zaczęłam pakować...
mam taki bajzel, że nie wiem od czego zacząć.... więc zrobiłam sobie kawę,
:D:D żeby ustalić jakiś plan....

znikam aranżować przestrzeń w walizce
poczytam was wieczorem
13 062 2011-01-14 17:30:09 Ostatnio edytowany przez koma5 (2011-01-14 17:33:12)
Wyjeżdżasz, katbe?
A gdzie? Na narty?
Zazdraszczam!
Ala już pewno leci albo siedzi na lotnisku...zdała bagaż...wzięła kartę i teraz siedzi sobie w sektorze A popijajac kawe i myśląc o nas;)
Leć bezpiecznie!! Buziaki na drogę!
13 063 2011-01-14 22:04:54 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-01-14 22:07:07)
Katbe,
często słyszałam: mała, czarna... musi być wredna. No i chyba jestem.
no co ty? jam mała ruda...tez czasami umiem zaleźć za skórę....małe tak mają... i już (nie widać,a słychać)
Koma, ano jadę... ponoć na narty (tzn. narty zabieramy
:D:D )
ale w pobliżu ciepłe baseny, jakiś aqua park....więc pewnie będziemy się moczyć bardziej niż jeździć...
ja jestem z tego faktu zadowolona, bo nie przepadam za nartami... za to mój małż uwielbia...
specjalnie wybrał ofertę: dla każdego coś miłego ![]()
13 064 2011-01-14 22:06:47
halloo..ja na chwile..cały pokoj szmatkami zarzucony..od jutra ostro biorę się za szycie..pomysłów w głowie pełno ale realizacja w lesie...
o, kolezanka do chicago poleciała..ja w ubiegłym roku wróciłam po półrocznej wizycie z Toronto..jak narazie nie tęsknie za tamtymi stronami...
Pozdrawiam Was serdecznie..brakuje mi słonca strasznie...kupiłam trochę wiosennych kwiatów na rozweselenie... [url]http://mjakmarzenie.blogspot.com/[url]
13 065 2011-01-14 22:10:51
Mona jeśli chcesz to wyślę ci adres pewnego bloga o wnętrzach, bo tu nie można linków wstawiać ![]()
twój odwiedziłam... gratulacje!