netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 151 odpowiedzi5 236 511 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 195 196 197 198 199 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 741 do 12 805 z 86 152 ]

12 741 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-11 23:33:55)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Beato, to za co ci Anglicy dostają te zasiłki, jak w ogóle nie pracują? smile smile

Tak, długi to jest paskudna sprawa...ja czesto mam wrazenie, ze Polacy nie mogą na luzie sobie pożyc na Zachodzie bo stale cos spłacają albo na coś ciułają...oczywiscie jesli mają zamiar wracac do kraju...znam takich, co siedzą od bardzo wielu lat- jedna znajoma jeszcze z czasów komuny...choc nie ma obywatelstwa to chyba czuje sie juz jak tamtejsza?...

Tak, doradca żywieniowy to na pewno dobry zawód...to dziwne, ze dostajesz najniższą pensję...jestes przeciez jednak specjalistą..

Ja tez niesttey angielski znam kiepsko choc miałam go przez całe studia smile sad...ech, ta nasz nauka...powinnam sie sama na nowo przyłożyć.

12 742 Ostatnio edytowany przez Bea_ (2010-12-11 23:45:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No, opery to ci serdecznie zazdroszcze smile Nigdy w operze nie bylam, ale na pewno sie wybiore. Juz dawno to sobie obiecywalam, ale nigdy nie bylo mnie stac. W ogole moje zycie jest bardzo przyziemne i wiele z przyjemnosci mnie ominelo. Ale jeszcze wszystko przede mna i sobie to wszystko kiedys nadrobie.
Na poczatku bylismy Londynie przez krotki czas, ale musielismy przyjechac tu gdzie jestesmy. Ale planujemy, ze jak torche na nogi staniemy, a przede wszystkim jak opanujemy troche jezyk to tam wracamy. To miasto tetni zyciem. Tu jest sypialnia i oboz pracy. Bardzo mi sie tu nie podoba, ale tak jeszcze chwile musi byc.

Tu jest tyle rodzajow zasilkow, ze nie ogarniam tego.... a anglicy bardzo dobrze sie na tym znaja. Chyba juz w szkole sa do nich przygotowywani hihi... wink

Co co mojej pracy, poki nie bede znala angielskiego, nie mam co marzyc o pracy w zawodzie. Tak wiec robie to co robie. Zagryzam zeby i stoje przy tasmie.

p.s
czy ten kociak w twoim atawarze to twoj?

12 743 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-11 23:44:42)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To gdzie teraz jestes?....ja akurat nigdy nie byłam w Anglii ale na pewno nie bez przyczyny wiekszosc Polaków wlasnie tam pracuje...Tak, na pewno musisz skorzytsac z tamtejszych przyjemnosci a nie żyć tylko pracą...Czesto mi sie wydaje, ze Polacy strasznie się tam zaharowywują  bo kazdy chcialby przywiexc ze sobą wiecej i wiecej...cóż, nigdy nie jest za duzo jak normalnie u nas na nic własciwie się nie zarabia...a jak trzeba do tego spłacac zaległe długi to juz w ogóle..:(

12 744 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-11 23:52:07)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bea_ napisał/a:

Tu jest tyle rodzajow zasilkow, ze nie ogarniam tego.... a anglicy bardzo dobrze sie na tym znaja. Chyba juz w szkole sa do nich przygotowywani hihi... wink

Co co mojej pracy, poki nie bede znala angielskiego, nie mam co marzyc o pracy w zawodzie. Tak wiec robie to co robie. Zagryzam zeby i stoje przy tasmie.

p.s
czy ten kociak w twoim atawarze to twoj?

Nie to nie mój kocio smile...zobacze, czy da sie wstawiac zdjęcia...nie jestem w tym jeszcze biegła...

Wiesz, stałam przy tasmie na praktyce robotniczej przed I rokiem studiów smile....do tego filologicznych studiów smile powiem Ci, że najmilej wspominany przez mnie czas smile smile i nikt nami nie pomiatał- wręcz przeciwnie...

No popatrz a mówi się, że Polacy kantują na zasiłkach smile Anglicy pewnie nie muszą bo mają to legalnie i do tego z róźnych źródeł...wiem, że podobnie jest w Niemczech...

12 745

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

My teraz jestesmy w srodkowej Anglii. Ale, jak pisalam, wracamy za jakis czas do Londynu. Tu nie ma zycia.
Tak jak piszesz, nie sama praca czlowiek powinien zyc. Ale co innego to jak chcemy zyc, a co innego jak mozemy.
Tu sa 2 rodzaje emigrantow. Jedni przyjezdzaja na kilka miesiecy i haruja od switu do nocy, ciulaja ile moga, traca dziesiatki kilogramow (nie zartuje, widze na codzien), nie dojadaja, nie dosypiaja, i drudzy, ktorzy planuja tu zycie. I to tez roznie z nimi bywa. Jedni zachlystuja sie, nowa "normalnoscia" zycia i wpadaja w obled konsumpcji i pozostala czesc, garstka, ktora stara sie zeby zycie nabralo sensu.

Jestesmy tu dopiero kilka miesiecy. Uczymy sie wszsykiego. Jezyka, pracy, kultury, wszystkiego co jest dla nas nowe tutaj. A przede wszystkim, uczymy sie godnie zyc. Czego w Polsce nie moglam zaznac.

12 746

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No to chyba najważniejsze.I masz do czego tam dążyc, nawet jeśli sytuacja Cie zmusiła do wyjazdu- cos o tym wspominałas.
Najgorzej jak tak jak tutaj często człowiek żyje z dnia na dzień i do tego nie wiadomo po co ani za co sad

12 747

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No dokladnie. Ale przykre jest, ze zeby czlowiek chcial spokojnie zyc, musi wszystko i wszystkich zostawic i tulac sie po obcych krajach. Szkoda mi nas Polakow. Jest to bardzo smutne.

No ale my tu gadu gadu a czas leci smile
Ja juz musze do lozeczka bo znalazlam sobie dodatkowa robote przed swietami (bo fabryka sobie przerwe miesieczna zrobila, a zyc trzeba;)) i dzwonili zebym rano przyszla.

Bylo mi bardzo milo pogawedzic smile
Ale teraz mam nadzieje czesciej tu wpadac.

Do nastepnego razu smile

12 748 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-12 00:10:50)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wpadaj do nas pomimo cięzkiej pracy smile...od razu żywiej w naszej kafejce smile

Co do nas Polaków to wiesz, zawsze moze byc gorzej...osobiscie podziwiam tych ktorym udało się wyjechać- samo to juz jest osiągnięciem.Nie kazdy znajduje ku temu pomysł, srodki, energię etc.

12 749 Ostatnio edytowany przez Bea_ (2010-12-12 10:34:45)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry kobietki z samego rana.:)
U mnie dopiero 6, ale mimo chorobska musze sie zmobilizowac i isc do pracy:(

Jak mnie nie bylo, to nie bylo. Teraz mam zamiar to nadrobic. Zapal jest, przynajmniej na razie. Ale bywaja takie chwile, ze wole Was tylko podczytywac.

12 750

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No to kawal roboty juz dzisiaj zrobilam. I to kiedy jestem jeszcze taka slabiutka po chorobie, i niedzielka rano. Pranko sie konczy, rosolek delikatnie bulgocze, a ja musze sie powolutku zbierac do wyjscia.
Najgorsze jest to, ze czuje sie bardzo glodna a nie mam apetytu, i siedze i sie zastanawiam, co w siebie wcisnac na sile.
Najchetniej polknelabym juz ten rosolek, ale to jeszcze dluga droga do niego smile

12 751 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-12 11:10:49)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To widzę, że Ty tak jak ja- pranie w niedzielę? smile sad...ja własnie mam zamiar rozwiesic go po wczorajszym praniu jak tylko się wykąpię....zaraz wypróbuję ten olejek co mi go wczoraj w operze podarowali smile a póki co popatrzyłam sobie trochę w tv z rana na powtórki z tygodnia naszych tasiemcowych seriali bo nie wszytsko mogłam obejrzeć smile

To Ty juz byłas w tej pracy czy dopiero idziesz?...ja jak dorabiałam sobie u nas fizycznie, bardzo lubiłam taką pracę wykonywać nocą...niestety juz nie mam tych ofert sad

Tez bardzo lubię rosół smile

A na co się pochorowałaś?...
Ja  w tym roku po raz pierwszy zaszczepiłam sie przeciwko grypie i na szczęście póki co żadne przeziębienie się mnie nie ima smile

12 752

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja przez ostatnie 4 dni bylam wylaczona z zycia przez to chorobsko. Wzielo mnie jak cholera. 41 st. goraczki.  Zaniedbane cale moje bliskie otoczenie, kupa prania, ja zaniedbana, zapasow 0, lodowka pusta, wiec teraz nadrabiam. Zakupki, ktore zamowilam, przywiezli mi o 9 wieczorem, wiec od rana dzielilam miesko, rozbieralam kurczaki i lokowalam to wszystko w zamrazarce. Nauczylam sie, ze jak mam troche kaski, to robie lekkie zapasy na wszelki wypadek.

Ja na stale pracuje w fabryce, ale przez to, ze teraz maja przerwe w produkcji, a ja niestety przerwy w zyciu i jedzeniu, itp. nie mam, musialam na ten okres sobie cos znalesc. Niestety nie zdazylismy sobie odlozyc na zycie na ten okres, ale i nie wiedzielismy, ze taka przerwa bedzie miala miejsce. Ale udalo mi sie znalesc prace na ten czas w sklepie. Troche wyszlo nie tak, bo 2 dni popracowalam i sie rozchorowalam.Juz myslalam, ze ze mnie zrezygnuje, ale wczoraj wieczorem zadzwonila, czy nie moglabym dzisiaj przyjsc. Nie doszlam jeszcze do siebie, ale ide. Za pol godziy musze isc niestety sad. Ale ja sie i tak ciesze. Dla mnie, po tych naszych chudych latach, najgorsza sytuacja jest jak nie mam kasy. Czuje wtedy totalny brak bezpieczenstwa i beznadzieje.

A pranie w niedziele..?? To nie ja,to pralka hihi smile

12 753 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-12 11:46:16)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja od paru lat zimą choruję paskudnie- brak gorączki (a często wręcz za niska) a za to mięśnie jak z waty i potworne osłabienie- infekcja wirusowa sad Podobno  w dużych miastach jak Kraków to często spotykane bo mnóstwo paskudztwa unosi sie w powietrzu, zwłaszcza jesli śnieg zaraz się topi...:(

Na szczęscie póki co w tym roku u nas piękna zima no i szczepionka byc moze działa smile

Właśnie mój Filemon obok mnie okupuje papierową, czerwoną, cudną torbę z opery z moimi skarbami smile ..Ech, koty są rozkoszne...:) smile

No widzisz, to pewnie masz wiele szczęścia jesli pomimo choroby chcą Cię w tym sklepie smile
To jest fajna praca,  w dodatku zarabiasz tam przecież na tym kupę kasiory smile Nie wnikam, ile  musisz wydawac z tego na życie bo i tak na pewno w porównaniu do tego co u nas to masz luz-blu(e)s smile

Ja miałam u nas dodatkowe prace w hipermarketach - są to śmieszne pieniądze ale jednak mnie sie opłacało- zwłaszcza w okresie przedswiątecznym, kiedy zawsze były wyższe stawki.Niestety nie mam ich juz a dlaczego nawet mi się nie chce pisać sad...polska rzeczywistośc skrzeczy i jest po prostu paskudna do bólu sad

12 754

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No, ja juz jestem z powrotem. A co tam dla mnie rozladowac tira wink
Smiech smiechem, ale umieram z bolu. Strasznie mnie bola zatoki. Zjadlam juz tyle tabl., ze mam wrazenie, ze nie mam czucia, a glowa nadal peka. Ratunku!!!

12 755 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-12 23:24:52)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bea_ napisał/a:

No, ja juz jestem z powrotem. A co tam dla mnie rozladowac tira wink
Smiech smiechem, ale umieram z bolu. Strasznie mnie bola zatoki. Zjadlam juz tyle tabl., ze mam wrazenie, ze nie mam czucia, a glowa nadal peka. Ratunku!!!

O Boże, to Ty tam robisz takie okropne rzeczy?? sad
Ja pisząc, że w sklepie fajnie się pracuje, miałam na myśli wykładanie towaru na półki (bardzo czesto w naszych marketach chcą do tego kobiety bo o wiele ładniej i staranniej to robią, mężczyzn biorą tylko do cieżkich warzyw i innych takich) albo sprzedaż, np. mnie zdarzało się dostawac zlecenia przy sprzedaży sera zółtego przy ladzie (bardzo dużo kupujących i przynajmniej jedna osoba musi kroic a druga obsługiwać) czy ważenia markowych, czekoladowych cukierków smile(jak są na promocji, jest do nich tłum).

Przy kasie nigdy nie pracowałam ale słyszałam, ze niektórzy sobie chwalą choc mnie sie wydaje, że to musi byc strasznie ogłupiające w takim wielkim sklepie.
Dzis zresztą strasznie sie wkurzyłam w TESCO z powodu kasjerki...W tych naszych sklepach chyba nigdy nie dojdziemy do jakiego- takiego poziomu sad...dobrze, że inteligencja humanistyczna zmuszona dorabiac w takich miejscach podnosi przynajmniej nieco poziom wychowania i erudycji tych pań!...są po prostu koszmarne i nie są w stanie rozwiązac najmniejszego problemu przy kasie (nawet gdy nie ma kolejki, jak dzis było!) juz nie mówiąc, żeby pomogły klientowi w czymkolwiek!

Ochrzaniłam tę kasjerkę- dziewuchę bo zamiast mnie obsłużyc jak nalezy, zajęła się przy mnie myciem taśmy, przez co zginął mój paragon a do tego mimoza nawet nie wiedziała, czy wbiła mi punkty na kartę, (którą to kartą zawsze zawracają mi głowę zaraz na wstępie! ) jakoś okazało się, że moja karta i moje punkty są najmniej ważne bo panienka poza odbębnieniem tego co ma napisane na pulpicie nic nie jest w stanie sama uczynić ani tym bardziej sprawdzić czy nabiła te punkty czy nie...za to może zając sie przy mnie dla zabicia czasu myciem tasmy zamiast kartą, która leży przed jej błogim obliczem sad I nawet nie jest w stanie wydukać na koniec "przepraszam" (tego jej chyba nie napisali - przeciez nie kazda sytuacja da się przewidzieć a na pewno to, że kasjerce pomylą się czynności bo wpadnie na pomysł myć przy kliencie taśmę smile sad )

Sorry, że sie tak wyżywam ale my sie chyba nigdy w życiu nie ucywilizujemy sad

Ale że Ty mozesz pracowac przy rozładowywaniu tira to bym nie pomyslała sad sad...jej, to chyba naprawdę istne niewolnictwo... sad zwłaszcza, że to chyba nie jest praca dla kobiety...

12 756

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bea, tak się cieszę, że odezwałaś się wreszcie:)))
Myślałam kiedyś o Tobie - czy wyjechałaś? Jeżeli tak, to gdzie pracujesz...czy mąż też do Ciebie dojechał...jaką macie pracę.
Martwiłam sie też, że z Twojej strony cisza...

Ciesze się, że powolutku sie sytuacja stabilizuje, że nareszcie możecie spłacać to zadłużenie.
Zobaczysz, poznasz dobrze język, to znajdziesz prace w swoim zawodzie i dopiero sie odkujesz.

Trzymam kciuki za Was i serdecznie pozdrawiam.
Pisz często:)))

12 757

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny, gdzie się podziewacie?
U Was też taka koszmarna pogoda? Pada, wieje i jest brrr. Czy nie mogłaby być normalna zima, taka zimowa (hi,hi)- wiecie o co mi chodzi.
Nawet z domu nie chce się wyjść. Samochodem jeździ się jak po ślizgawce.

12 758 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-12 23:10:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Beatko,
Mam nadzieję, że nie padłaś do reszty przy tej robocie??...

Ja własnie wróciłam z miasta- byłam w Galerii Krakowskiej, gdzie delektowałam sie widokime dekoracji swiątecznych i koncertem świątecznym...znowu był tak jak tydzien temu smile...bardzo sobie cenie takie "akcje" w galeriach handlowych smile...przy okazji skupiłam sie tam na pisaniu kartek świątecznych i listów więc odwaliłam kawał dobrej roboty:)...i do tego nie w osttaniej chwili jak zwykle mam w złym zwyczaju....muszę czasem sama siebie za coś pochwalić smile Napisałam tez liścisko do koleżanki ze szkolnej ławy - to żniwo spotkania klasowego, na którym byłam w pazdzierniku smile
Jestem bardzo zadowolona:)

Zastanawia mnie tylko, co teraz leci w tv jak skończyła się "Miłość nad rozlewiskiem"...wie ktoś może?...

U mnie, Mario, do południa była paskudna mżawka a teraz znowu pięknie śnieżyło smile

12 759 Ostatnio edytowany przez Bea_ (2010-12-13 06:30:07)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej dziewczyny, dzien dobry.
U mnie 4 rano. Nie moge spac. Mezu poszedl do pracy, a ja zdycham po wczorajszej robocie. Kazda czesc ciala mnie boli. Ledwo sie ruszam.

Koma, milo Cie widziec smile Co u mnie pisalam wczesniej, dobrze, ale ciezko. Delikatnie mowiac.
Jeszcze gdybysmy sami mieszkali byloby OK. Ale to tez kwestia czasu. Teraz wynajmujemy malutki pokoj, a w takich warunkach to wogule sie nie czuje zycia rodzinnego. Szczegolnie, ze na 8 osob w domu jest 1 lazienka i 1 mala kuchnia. I Tego swobodnego dostepu do kuchni mi najbardziej brakuje. Nie wspominajac o tym, ze prawie wszystkie kuchenne rzeczy musze za kazdym razem targac z pokoju z pietra, to jeszcze nie mozna normalnie usiasc i zjesc bo stolu brak.
Ale mamy nadzieje, po nowym roku, jak sytuacja z praca sie unormuje, ze wynajmiemy sobie cos sami.
Jestem cholernie zmeczona takim stanem rzeczy, bo to nie sa warunki do zycia, szczegolnie dla ludzi z rodzina. Co innego mlodzi. Oni sobie inaczej radza. Ram mieszkaja tu, raz tam, tu imprezka, tam imprezka i jakos leci. Na swieta jada do mamusi i im dobrze.

Madelaine, u mnie swieta jeszcze w proszku, tym bardziej, ze sie zastanawiam jak te swieta beda wygladaly. Choinka? Moze taka jak w biurach na komputerach, jakies 20-30 cm. I to chyba jedyny akcent swiateczny bedzie. Nie wyobrazam sobie jeszcze tych swiat tutaj.
A swieta na zewnatrz? Jest pieknie, te kolorowe dekoracje w centrum sa po prostu bajeczne.
Ale ogolnie nie czuje tej atmosfery.

12 760 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-13 10:55:21)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Beatko, czytam z przerażeniem w oku, to co piszesz...Mam wrażenie, ze Ty tam jestes jakby za karę sad A ta praca, co ją wczoraj miałas to chyba istny horror...A co by było, gdyby cos Ci sie przy niej stało??...czy nikt nie widział, ze to jest ponad Twoje siły??...

Może jednak pozwól sobie przynajmniej na porządne święta, tzn. choinkę z prawdziwego zdarzenia?...Zawsze poprawia humor...Ja zwykle kupuję taką mojego wzrostu (niewiele ponad półtora metra smile ) albo ciut niższą.w zeszłym roku miałam zresztą ogromny problem z dostaniem takiej razem ze stojaczkiem ale po objechaniu prawie całego Krakowa, dostałam prawie taką jak chciałam - na sąsiednim osiedlu...:)

12 761

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No, sama tam nie bylam. Bylo nas kilka osob. Ale fakt, lekko nie bylo. Ale dopiero dzisiaj to czuje, bo rekami ledwo ruszam.

Chetnie ubralabym normalna choinke, ale niestety nie mam miejsca w pokoju.
Czasami sie zastanawiam, czy ja tu nie dostane bzika??

Dlatego czytam to forum, bo widze jak zyjecie, uczestnicze wirtualnie w normalnym zyjciu. Ale daje sobie jeszcze kilka miesiecy i w koncu zaczne normalnie funkcjonowac. Taka mam nadzieje.
Jestesmy tutaj w sumie niedlugo, i musimy sobie to zycie jakos zorganizowac. Nie da rady tak wszystko na juz.

Ale karpia juz zamowilam smile)

12 762

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jestem z Tobą smile

12 763

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bea, przypominam sobie, co mówiłaś i jak biegły Twoje mysli przed wyjazdem.
Widzisz swiatełko w tunelu, planujesz, co będzie w styczniu a co za kilka miesięcy. I jest dobrze, tylko pamietaj, że nic na siłę. Najwyżej dłużej to potrwa, ale musisz dbac o siebie.

12 764

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Co jest Dziewczyny, brak zainteresowania naszym kącikiem? :

Wiecie, że dzis po raz pierwszy zjadłam sobie uszka z czerwonym barszczykiem? smile...co prawda wszystko  z marketu ale i tak mniam smile

12 765 Ostatnio edytowany przez Bea_ (2010-12-14 12:09:50)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tez widze tu zastoj. Mam wrazenie, ze jak sie pojawiam, wszystko zamiera wink

Mialam robic skromna, mala wigilje. Symbolicznie. Ale im blizej, tym plany bardziej sie zmieniaja.
Dzisiaj, no moze jutro mam w planach uszka i pierogi z kapusta, do zamrazarki na ten czas pojda. Juz raz kupilam gotowe uszka, na szczescie wczesniej je sprobowalilismy i poszly w kubelek. Nigdy wiecej. Wole sie poswiecic i zjesc smacznie.
Dla mnie gotowanie to nie problem. Uwielbiam to. Problem tkwi w warunkach w jakich teraz zyjemy. Ale powoli bede probowala sie przygotowac do swiat.

No, z moimi myslami wcale nie jest tak rozowo. Jest roznie, raz jest OK, raz.... lepiej nie mowic.
Ale nie za bardzo chce o tym mowic, bo sie nakrece. Dlatego wole Was podczytywac i gdy nie jestem w formie po prostu sie nie odzywam. Przeczekuje zla passe.

12 766 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-14 13:29:14)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ależ Beato, zawsze lepiej pogadać, powiedziec, co leży na sercu niz tylko z ukradka podczytywać smile
Moze przez to inni reagują tak samo i jak zaczęłas pisać, tez tylko podczytują?...a fe, drogie Koleżanki tak sie czaić sad

Z tego, co piszesz wnioskuję, że nie masz tam problemów finansowych, nawet jak masz przestój w fabryce i pracujesz tylko dorywczo...jedynie Twoje mieszkanko Ci dokswiera...

Ale moze są tam jacys fajni, dojrzali sąsiedzi a nie tylko studenci?...to przynajmniej mialabys o czym pogadac w tej kuchni i czegos ciekawego sie dowiedzieć, skoro jest wspólna?...warunki faktycznie studenckie ale powiem Ci, że ja czesto takie lubię- raz mieszkałam w Warszawie w pewnym hostelu prowadzonym przez jakąś fajną fundacje ekologiczną i gdyby nie brak kasy, na pewno zostałbym tam dłużej pomimo spartańskich warunków bo bardzo podobała mi sie tamtejsza atmosfera smile...
Może nie uwierzysz ale moja  kolezanka z Wrocławia, która od lat pracuje zagranicą, jak przyjechała na dłuzej do Wrocławia, wynajęła swoje mieszkanie(na które zresztą sama zarobiła smile ) a sama... zamieszkała w schronisku bo nie chciało sie jej siedziec samej w domu smile

Oczywiscie pewnie inaczej jest jak jestes z mężem...widac nigdy nie jest tak, jakby sie chciało...ja np. mam wlasne mieszkanko ale męczy mnie samodzielne mieszkanie szalenie sad często brak nawet impulsu, żeby posprzątać juz nie wspominając o jakichs naprawach...od dwóch tygodni mam zatkany klozet a zginął mi namiar na taniego hydraulika na moim osiedlu i pojęcia nie mam, kto mi to zrobi- zwłaszcza w okresie przedswiątecznym, kiedy człowiek kazdy grosz chcialby przeznaczyc na święta i sylwestra...

Powiedz, czy jest do pomyslenia, żeby kogos w Anglii nie było stac na hydraulika??..

12 767 Ostatnio edytowany przez Bea_ (2010-12-14 14:15:20)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zawsze jest cos za cos. Albo mieszkamy sami, albo mamy co jesc. Fakt, na zycie jest, na pewno jest nam lzej pod tym wzgledem niz w kraju. Ale wszystko jest jakims kosztem.
Wspolne mieszkanie jest dobre, ale na krotka mete, tym bardziej kiedy wspollokatorami sa sami mlodzi mezczyzni, ktorzy z higiena maja niewiele wspolnego, zycie ktorych polega, byle bylo gdzie
glowe przylozyc i za co piwo wypic. Nie sa zbyt uciazliwi. Jako jedyna niewiasta w tym stadle musialam zaprowadzic jakas dyscypline wink, w miare moich watlych moliwosci, ale daleko tu jeszcze do normalnosci.
Gdyby bylo nas stac na pewno mieszkalibysmy sami.

Bardzo doskwiera mi tutaj samotnosc. I wlasnie jakiejs przyjaciolki mi brakuje. Na kawke, na ploteczki, na zakupy, ot taka bliska dusza w poblizu.
Ciezko sie tutaj zawiera nowe znajomosci. Kazdy zaganiany, zajety swoimi sprawami. A i ja jestem bardzo ostrozna. Z wiekiem ciezko mi komus zaufac.
I tak sie mecze ze swoja samotnoscia. Chociaz nie powiem, zebym jej nie lubila, ale ciagnie mnie tez do ludzi.

Och, skad ja znam te nasze polskie finansowe realia, kiedy nasluchiwalam czy energetyka mi jeszcze licznika nie sciaga, kiedy gotowalam tylko wode na herbate, by mi gazu nie zabraklo. Kiedy chorowalam i nawet na polopiryne kasy nie mialam. Oj, skad ja to znam??
Dzieki Bogu, juz tego tutaj nie doswiadczam, ale nauczona zyciem jestem bardzo ostrozna jesli chodzi o jakiekolwiek wydatki.

12 768

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To w takim układzie moze faktycznie lepiej poszukac chocby młodych ludzi ale  sytuacji podobnej do Waszej- ktorzy czegos chcą sie dorobić albo czegos szukają?...A moze lepiej trzymac sie tam z Polonią?Chyba nienajlepiej jesli wynajmujecie tylko na własną rękę  a nie jakos w kupie bo wtedy wlasnie trafiasz np. na jakies nieciekawe towarzystwo, które w ogole dla Ciebie nie jest towarzystwem.

No, zrobiłam sobie przerwę...ale musze się brac za pracę.

12 769 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-14 14:21:38)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bea_ napisał/a:

Och, skad ja znam te nasze polskie finansowe realia, kiedy nasluchiwalam czy energetyka mi jeszcze licznika nie sciaga, kiedy gotowalam tylko wode na herbate, by mi gazu nie zabraklo. Kiedy chorowalam i nawet na polopiryne kasy nie mialam. Oj, skad ja to znam??
Dzieki Bogu, juz tego tutaj nie doswiadczam, ale nauczona zyciem jestem bardzo ostrozna jesli chodzi o jakiekolwiek wydatki.

Niesttey bardzo dobrze to znam sad...za szybko chciałam sie usamodzielnić...a jednak chyba jest tak, przynajmniej w naszych polskich realiach, ze nigdy nie jest tak, ze mozna liczyc wyłącnie na siebie..jesli nie ma sie oszczednosci, bardzo trudno zdac sie tylko na siebie.Trzeba miec przynajmniej partnera, ktory moze wspierać i z ktorym mozna cos dzielic- chocby biedę smile sad

12 770

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Masz racje. We dwojke jest o wiele lzej. Widze to tutaj bardzo wyraznie, nawet teraz, kiedy jest zastoj w pracy. Samotni ludzie jak nie maja pracy, i jak sobie czegos nie zaoszczedzili, to ciezko im przezyc. U nas zawsze ktos jakos robote przez ten czas ma.
I jednego sie tutaj nauczylam. Musi byc zawsze pare groszy odlozone na czarna godzine. Tutaj jest to jednak mozliwe. W Polsce nigdy mi sie nie udalo odlozyc nawet paru groszy.

12 771 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-12-15 09:01:47)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry dziewczyny.
Jak u Was? A gdzie reszta, widzę tylko Beę i Madelaine. A reszta pewnie zakopała się w śniegu i nie może się odkopać, albo w kuchni i szykujecie smakołyki świąteczne.
Choinkę ubieramy dopiero w przyszłym tygodniu.Kupiliśmy troszkę ładnych bombek, takich bałwankowych ( wybór małej), aniołka , gwiazdę na czubek choinki i lampki.  W zeszłym roku choinka była bez lampek, więc w tym roku zadbałam o to wszędzie. Zakupiłam ładny obrus . I fajnie się czuję z tego powodu. Mimo wszystko cieszą mnie takie przygotowania. A z menu to nie będę szaleć, serniczek, ciasto z orzechami i kremem, sałatka , jakieś rybki , pewnie troszkę bigosu i zrobię karczek. To wszystko. Więcej nie robię.A Wigilie spędzę u siostry, prosiła mnie o śledzie i to zrobię. Myślę , że wykorzystam przepis Komy.
U mnie spokojnie, była burza a teraz cisza po burzy. Fakt, że unikam męża i nie chcę z nim rozmawiać. Wyciszyłam się, zajęłam się pracą i planowaniem świąt. I chęć do czytania wróciła, tylko czasu mało na czytanie.
Córka mnie wrobiła w pieczenie ciastek na jasełka na piątek. Któraś zna fajny i prosty przepis? Najprościej będzie jak kupię, ale ta znowóż dumna że będę je robić osobiście i nie mogę zawieść mojej córki. Wolałabym ciasto  upiec , ale muszą być ciastka. Nie mam wielkich doświadczeń w takich wypiekach.
No nic, dopijam kawę i wracam do pracy. Końcówka roku , więc jest co robić.
Zajrzę tu jeszcze dziewczyny. A tymczasem miłego dnia życzę.

Ps. Piękna zima. Cudna wręcz jak się na nią patrzy przez okno. Dziś rano tak sobie pomyślałam, ze zimę to powinniśmy przeleniuchować.  TYlko co by było na wiosnę? Az strach myśleć, większość z nas musiałaby przejść na ostrą dietę. Ja na pewno.

Piszecie dziewczyny o pracy zagranicą. Gdybym była zmuszona też wyjechałabym. Na razie nie ma takiej konieczności. Żyjemy skromnie, ale wystarcza nam na rachunki, jedzenie, ubrania i czasem przyjemności, typu kino , książka. Jednak nie wahałabym się, gdyby to było koniecznością dla utrzymania dzieci.Są to trudne wybory, szczególnie gdy zostawia się w Polsce dzieci.

12 772

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Bea_ napisał/a:

I jednego sie tutaj nauczylam. Musi byc zawsze pare groszy odlozone na czarna godzine. Tutaj jest to jednak mozliwe. W Polsce nigdy mi sie nie udalo odlozyc nawet paru groszy.

Właśnie..i to jest ten problem...:(

Wczoraj, cos było chyba bardzo niskie ciśnienie...Toteż wieczorem poszłam sobie kupic moj ulubiony balsam kresowy do herbaty, żeby nieco je sobie podnieść smile Lubię wieczory, gdy sobie piję w spokoju taką herbatkę :)Zrobiłam sobie też dłuższy spacerek..Była piekna pogoda- mnóstwo śniegu ale najmniejszego wiaterku smile

12 773 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-12-15 09:26:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Coś było wczoraj, wieczorem też bolała mnie głowa. Dziś już jest inaczej.

Dziewczyny oglądałam wczoraj reportaż o tej baletnicy z  Operetki Krakowskiej. CZytałam dziś też artykuł, Jestem zszokowana jak się w Polsce traktuje chorych ludzi. Mam tylko nadzieję, że są to odosobnione przypadki.

12 774

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam Dziewczynki!!

Pamiętacie mnie jeszcze????? big_smile

Nie było mnie jakiś czas,ale miałam powody!!Wierzcie mi dawno nie miałam takiego trudnego okresu i w pracy i w domu!!!
No cóż człowiek jednak to taka konstrukcja,że jak chce to da rady,bo gdyby było inaczej to ja powinnam już..........przemilczę.
W telegraficznym skrócie powiem Wam że,syn po meczu wylądował w szpitalu,na szczęście 5 szwów i puścili do domu,jego dziewczyna poroniła,córka młodsza miała biopsję,ale też już wyniki dobre i jak na razie jest ok,mąż cały tydzień z wysoką gorączką leżał,mama dalej na radio terapii,słaba bardzo,do tego zakład,pracownicy,krojenie ,zima,odśnieżanie i z tym  wszystkim ja sama!!!!!Nie wiem jak to się udało ,ale jakoś to wszystko ogarnęłam ???Zmęczona jestem jednak okrutnie!!!!
Do tego cały tydzień bez internetu i telefonu,dobrze ,że komórki są,bo w przeciwnym razie,siąść i płakać!!!
Kopią u nas kanalizację i nie dość ,że plany do niczego mają to jeszcze ta pogoda!!Zamiast wiosną,latem to oni zimą zaczynają,jak by nie można było poczekać.Tak kopali ,że kabel ten od telefonów(światłowód)wyrwali i cały tydzień próbowali go połatać!!!Masakra,tylko w naszym kraju chyba tak może być!!!Wszystko na opak.
No dosyć tego mojego biadolenia,cóż życie toczy się dalej i trzeba wracać do pracy!!
Dzisiaj mam pierwszy dzień ,kiedy mogę siąść i spokojnie do Was coś skrobnąć!!!Ale oczywiście nie na tyle ,żeby wszystko poczytać big_smile Oj zapisałyście stronek trochę!!!Ale póżniej na pewno trochę poczytam i odezwę się jeszcze.

Zauważyłam ,że Bea jest znowu z nami !!Witaj ,ciekawe co u Ciebie??poczytam!!!
Witam też nowe koleżanki,tylko nie wiem czy są jeszcze z nami ,czy już nie????

Iwonko o świętach to nawet nie chce mi się myśleć,wogóle nie mam jeszcze do tego głowy.

Zmykam ,odezwę się póżniej!!pa miłego dnia Dziewczyny i słoneczka za oknem!!!!
U mnie właśnie wyszło!!!pa pozdrawiam Ala

12 775

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Alunia miło, że jesteś.
Oj nazbierało Ci się dziewczyno. Tyle problemów się zebrało w jednym czasie. Trzymaj się Alunia. Miłego dnia.

12 776

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie dziewczyny.
Alu, życzysz nam słoneczka- u mnie takie nieśmiałe pokazuje sie od czasu do czasu.
Czasami tak się dzieje, że wszystkie problemy skupiją sie w jednym czasie. Najwazniejsze, że dajesz radę.

U mnie tez nie jest wesoło. Nawet świeta nie cieszą tak jak powinny. Jednak co tam, musimy byc silne i chodzić z głową podniesioną do góry. Nie ma innego wyjscia.

12 777

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć dziewczyny ,kurde miałam problem z netem dopiero dziś jak tak pięknie przyświeciło coś drgnęło.Zima piękna mnóstwo śniegu.W domu wysprzątałam.Teraz pozostanie gotowanie.

12 778

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

I ZNOWU COŚ SIĘ DZIEJE MOŻE WIECZOREM BĘDZIE LEPIEJ.

12 779 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-15 23:41:07)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Margaret, mnie cos strasznego dzieje sie z kompem od paru dni...boje sie, ze za chwilę cały obraz mi padnie...a laptop ma chyba dopiero 4 lata sad

Iwko, chyba chodzi Ci o operę...dobrze, ze przynajmniej nagłosniono te sprawę...ale gdyby nie chodziło o śpiewaczkę operową, tylko o kogos z ulicy pewnie nikt by sie tym nie zajął sad a ile jest na co dzień takiego brutalnego traktowania ludzi w pracy?...pewnie bezliku sad

Beatko, jak tam z pracą?..znowu moze jakas Ci wpadła?..a jak zdrowie?...mam nadzieje, ze nie wysiadło....

12 780

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć, Dziewczyny

Iwka, ja bardzo mało piekę, prawie wcale.
Zwłaszcza ciastka:)

Ale może poradzę?

Są gotowe babeczki, takie z foremek, puste.

Można je wypełnić jakąś masą, najlepiej kajmakową - są gotowe w puszkach. Na taką masę jakaś dekoracja...rodzynki, orzeszek, migdałek...
Niby gotowe...ale własnoręcznie zrobione:)))
I dzieci bardzo chętnie je jedzą.

Alu, mam nadzieję, że jakoś połapałaś te wszystkie sprawy i teraz już będzie lepiej.

12 781

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Koma, ale świetna podpowiedź z tymi babeczkami. Wypróbuję to.

12 782 Ostatnio edytowany przez Bea_ (2010-12-16 19:18:44)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ale cisza.
Co sie dzieje? Mam nadzieje, ze to dlatego, ze jestescie zajete przygotowaniami do Swiat?

Ja dzisiaj zrobilam juz farsz na uszka i pierogi z kapusta i mam nadzieje je dzisiaj polepic. Chce je zamrozic, bo byc moze przed samymi Swietami pojde do pracy.
Poki co, siedze w domku i nie moge dojsc po chorobstwie do siebie. Bardzo mnie meczy kaszel i jestem bardzo oslabiona. Pracy niestety na razie nie mam. Licze na jakies godziny przed Swietami. Nie jest dobrze, bo u meza tez przerwy coraz dluzsze.
A takie plany mielismy smile Mialam przygotowac liste prezentow, ktore mi sie marza pod choinke, a tu d...  blada. Kaski jak na lekarstwo. Jak to zwykle u nas bywa. Cholewcia. Ale nic to, i to przetrzymamy.

12 783 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-16 20:53:46)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A nie chcą tam, żeby im przed Świętami np. okna myć?...
ale moze to i lepiej, ze nie pracujesz przy takim stanie zdrowia...przy pracy fizycznej to niezbyt bezpieczne...

Ale dzis mróz chwycił w Krakowie...do tego nie bardzo mogłam w nocy spać- nie wiem co mi sie stało...tzn. wiem- ktos mnie wczoraj strasznie zdenerwował (pewna instytucja) ale jednak nigdy nie reaguję niemożnością spania sad bolał mnie dzis z tego wszystkiego łeb jak cholera sad

12 784 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-12-16 21:30:09)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć dziewczyny. NAwet nie miałam czasu dziś zaglądnąć, w pracy duzo pracy, do domu dowlokłam się koło 18tej i piekłam ciasteczka na jutrzejszą imprezę szkolną w klasie mojej córki. ZOstała mi sterta garów do mycia, to sobie na pózniej.

Koma dzięki , ale ja sobie poradzilam, pokopałam po necie i znalazłam fajny przepis na ciasteczka kokosowe, na nie zrobiłam polewę czekoladową i posypałam kolorową dekoracją do tortów.  Może dzieci się nie potrują.
A te babeczki napewno kiedyś wypróbuję, nawet nie wiedzialam że coś takiego w sklepach jest.

Madelaine masz rację , chodzi o Operę Krakowską, ale sprawa dotyczy baletnicy.

12 785 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-12-16 22:50:33)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam  a może raczej dobry wieczór pasuje powiedzieć !!!

Wczoraj wieczorem nie mogłam się tutaj zalogować,żeby coś do Was napisać i dzisiaj też od pół godziny próbuję i dopiero się udało!!!Za każdym razem jak wpiszę login,wyskakuje mi informacja "error".
Nie wiem czy to u mnie coś się dzieje??możliwe,bo wczoraj wieczorem widziałam Madelaine zalogowaną,a ja nie mogłam!!!
Dzisiaj kolejny dzień ,o którym lepiej zapomnieć!!!!
Mróz trzymał cały dzień ,a teraz byłam zobaczyć i pokazuje -19.Mogłaby już wiosna przyjść!!!

Bea moja koleżanka wróciła z pracy w Anglii,była w Halifaksie (nie wiem czy dobrze piszę).Mówi ,że jest tam dużo pracy dla kobiet.Ona pilnowała dziecko 3 letnie a w weekend sprzątała prywatne domy.Jest zadowolona ,bo zarobiła 2 razy tyle co w Polsce.Po świętach znowu jedzie.Może trzeba by  było ,żebyście z mężem przenieśli się w inny rejon,skoro tam gdzie jesteś ,brakuje pracy??Nie chcę się wymądrzać,ale może warto zmienić klimat??Chyba ,że są inne powody czy zależności??
Mam nadzieję i życzę Ci ,żebyś wreszcie twardo stanęła na nogi i mogła sobie pozwolić na co tylko będziesz miała ochotę!!!!

Koma jakoś się udało,ale czy na długo??Jestem coraz bardziej zmęczona i zniechęcona!!!

Iwonka ,a Ulcię zagoniłaś do pomocy???Znając życie ,pewnie nie!!!!

12 786 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-16 23:08:24)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Alu ja tu nigdy nie miałam problemów za logowaniem...

Za to mam ogromne problemy onecie i do tego mam tam az dwie skrzynki, ktore trudno mi zlikwidowac bo własciwie są to moje slużbowe czy zawodowe...:(

Tez mysle, że Bea chyba powinna zmienic miejsce i ludzi ale oczywiscie najlepiej jest radzic nie bedąc tam...:):(

12 787 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-12-16 23:05:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj Madelaine

Wiesz ja na początku ,jak znalazłam to forum ,to często nie mogłam się zalogować,ale już dawno nie było tak ,żeby mi login nie wchodził.Jestem noga co do kompa,więc muszę grzecznie czekać,aż córcia na święta przyjedzie i pomoże "starej matce" big_smile

Co u Ciebie??porządki zrobione??można świętować??
oj ,chyba już poszłaś

Wiadomo ,trudno radzić,ale skoro nie jest dobrze,to trzeba podjąć"męską decyzję "i ruszyć gdzie indziej!!!

12 788

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jestem, jestem... tylko strasznie boli mnie łeb..:(

Gdzie tam -porządki najwyzej w połowie...ale musze w weekend kupic choinke bo w ostatnich latach potem juz był okropny problem a dostaniem takiej jak chciałam..nie wiem czemu...dawniej kupowalam w przeddzien Wigilii...

12 789

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Podobno ciśnienie idzie w dół,może to przyczyna tego bólu??

My też zawsze na dzień przed wigilią kupowaliśmy choinkę,a teraz niby wszystko jest  a jak chcesz kupić,to problem!!!
Ja się wkurzyłam i co roku wsadzam 2 choinki w ogrodzie!!!Jedną swoją,już miałam w poprzednie święta.Niestety w tym roku muszę kupić,albo wytargam ze strychu sztuczną???

12 790

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tak, na pewno lepiej miec własne- żywe i/lub sztuczne smile smile

Nie, to nie cisnienie...poważny ból głowy.... pisałam, że wczoraj ktos mnie bardzo zdenerwował.:(

12 791

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czytałam,ale myślałam ,że to wczoraj a dzisiaj dalej z tego powodu??
oj to ktoś bardzo Cię wkurzył!!!!!

12 792

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No cóż Dziewczynki zmykam do łóżka,bo już nikogo chyba nie będzie!!!
Nie chciałam się wylogowywać,żeby nie mieć problemu z ponownym wejściem!!!

Zmykam do łóżka!!!miłych snów!!pa Ala

12 793

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczynki dzień dobry. Ja na razie kawkowo, gazetkowo i internetowo zaczynam poranek. Próbuję się dodzwonić do przychodni, kończą mi się leki na nadciśnienie , a w przyszłym tygodniu to nie będę miała czasu, kilka dni urlopu sobie biorę, a przychodnia jest blisko mojej pracy a daleko od domu.

Alunia zagoniłam,zagoniłam ,  garnęła się do pracy i miała mnóstwo radochy.
Pierogi ze mną ostatnio tez robiła  ostanio, sprytnie jej szło to lepienie.

12 794 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-17 11:05:53)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
ala50 napisał/a:

Czytałam,ale myślałam ,że to wczoraj a dzisiaj dalej z tego powodu??
oj to ktoś bardzo Cię wkurzył!!!!!

Tak sad...muszę napisać skargę, i to pewnie nie jedną sad sad Podłość ludzka po prostu nie zna granic sad sad

Wczesnie wczoraj zasnęłam.


A dziś po dwóch tygodniach bezskutecznego zmagania się z muszlą klozetową, ściągnęłam wreszcie hydraulika, co kosztowało mnie całą stówę sad
Zawsze się zastanawiam, jakby tu mieć pracę, w której za niespełna pięć minut pracy zarabia się takie krocie??
Cóż, nie jestem hydraulikiem sad...Niektórzy, jak dzwoniłam, żądali jeszcze więcej.:(


Iwko, az jestem ciekawa jak to jest mieć nadciśnienie??...ja zwykle mam za niskie...moze bysmy czasem zamieniły się dolegliwościami? smile

12 795 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-12-17 12:08:03)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja przy niedociśnieniu pewnie bym chodziła senna.
Nadciśnienie jest dokuczliwe i niebezpieczne dla zdrowia. Jak biorę regularalnie leki to czuję się dobrze. Nieleczone obciąża serce, nerki, może się źle skończyć, można dostać wylew. Lepiej nie kusić losu i dlatego pilnuję.

12 796 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-12-17 16:03:08)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam!!!

Dzisiaj pogoda u mnie w miarę fajna.Słoneczko wyszło a to chyba znaczy ,że będzie znowu mróz w nocy.
Właśnie skończyłam krojenie i wreszcie jestem w domu!!dzisiaj piątek to mogę trochę odpuścić,bo jutro pracownic nie ma,więc zdążę im nakroić!!!
Jak sobie pomyślę ,że za tydzień Wigilia,to aż ciarki mi przechodzą!!!
Nic a nic nie mam zrobione i żadnego pomysłu na te święta!!Ale w niedzielę przysiądę i zrobię listę zakupów i zaplanuje co trzeba!!Jutro mamy zaproszenie na spóźnione imieniny kolegi(Alfreda)nie bardzo chce mi się iść,ale nie wypada odmówić.To bardzo dobry kolega,może by się nie obraził,ale myślę że byłoby mu przykro,więc chociaż na 3-4 godzinki pojedziemy!!!
Z kolei w niedzielę będzie istne szaleństwo !!Syn i synowa mają urodziny a do tego mają 2 rocznicę ślubu,więc będzie telekonferencja przez Skype!!!
Córka zaplanowała niespodziankę,zaprosiła przyjaciół i o 12(u nas o 19)mam włączyć Skype i będę z nim czekać na ich przyjazd.Laptopa ustawią tak ,żebym i ja wszystko widziała i była z nimi!!!Takie szalone te moje dzieciaczki!!!
Ode mnie ma być tort więc muszę widzieć jak dmuchają,a świeczek trochę będzie ,bo i syna i synowej na jednym torcie!!!
Szkoda ,że mnie tam nie będzie ,ale cóż może na chrzciny uda się polecieć,oczywiście jak z Mamą wszystko będzie ok!!!

Idę coś zrobić na obiad ,tylko jeszcze nie wiem co???

Madelaine ,myślę że ta zamiana na pewno by Ci nie posłużyła !!Ja choruję od 20 lat na nad ciśnienie,mam rodzinne.Mój wujek ,mój Tato na to zmarli i nie życzę najgorszemu wrogowi ciśnienia!!!Jestem cały czas na tabletkach,a moje ciśnienie jak mam 160/85 to jest super ale najczęściej mam 190/100 i wtedy czuję się masakrycznie.A przy 220/120 ląduję w szpitalu,tak że lepiej chyba mieć niedociśnienie,bo łatwo można go podnieść(kawka,koniaczek).Ale i jedno i drugie jest groźne!!!
Co do hydraulika,to szkoda gadać,fachowiec przecież big_smile

Iwonka super ,że Ci pomagała!!zawsze coś tam się nauczy!!!
Oj dobrze wiedzieć,jak w przyszłym roku przyjedziecie to Ulcia będzie pierogi lepić big_smile bo ja nie lubię ich kleić,ale uszykować i jeść to owszem!!!!

Zmykam teraz ale będę zaglądać,mam nadzieje ,że nie będę miała problemów z logowaniem
pa na razie!!miłego popołudnia Ala

12 797

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Alu, czeka Cie więc ucztowanie na odległość. Fajny pomysł mają te Twoje dzieciaki.

12 798

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej Dziewczyny!!!

Marysiu zawsze to chociaż namiastka tego co mogło by być.No cóż będą całusy póżniej!!!
A Ty jak daleko ze świątecznymi porządkami??
Ja dzisiaj ogarnęłam szafki w kuchni ,oczywiście tylko "głównej".Druga kuchnia gospodarcza,jak ją nazywam,musi niestety poczekać.Jak zdążę to posprzątam a jak nie to po świętach zrobię i też będzie!!!
Zaraz siadam do listy zakupów,miałam robić w niedzielę ale mąż musi jutro jechać do Opola po zamki do ramonesek,więc przy okazji zaliczy Makro !!!W tym roku zanosi się ,że będziemy sami z starszą córką w święta ,więc za dużo nie będę szykować.

Zaglądnę jeszcze póżniej,może kogoś zastanę???
na razie ...........

12 799 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-12-17 22:56:58)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesć dziewczynki. Dopiero udalo mi się przysiąsć. Dzis miałam te JAsełka u córci w szkole. Było bardzo symptaycznie. wróciłysmy po 19. Dzieci ładnie wystąpiły,  podobało mi się.  Rodzice dopisali. Nawet dziadkowie  niektórych dzieci byli.Jestem zadowolona.Rodzice się rozeszli zaraz po, a nas kilka zostało i trzeba było posprzatać i ogarnąć jadalnie w szkole. No i powiem , ze to była najlepsza cześć imprezy, porozmawiało się z innymi mami, wychowawczyni była do samego końca. Pochwaliła mi córkę, że jest duża poprawa, dziecko pracuje , stara się. Bardzo mnie to cieszy.

Alunia będą pierogi latem. Masz jak w banku.

Dziś mój syn ma urodziny, skończył 17 lat. Zamiast świętować z nami, zabrał się do mojej siostry. Wróci w niedzielę, wybierają się jeszcze do Krakowa , więc takiej okazji moj syn nie popuści. Bardzo lubi tam przebywać, czasem mam wrażenie, ze garnie się bo tam jest taka prawdziwa rodzina, moja troszkę pokaleczona.

Dziewczynki posiedzę przed kompem, może któraś zajrzy.

Jutro w planie mam male sprzątanko, zakupy,  ugotuje bigos, zrobie rybki. Ciasta zawsze na ostatni dzien, środa , czwartek. Nie wiem jeszcze co, napewno sernik , ale zawsze mam dylemat jaki, czy wiedenski, czy z  beza kokosową. czy w ciescie, ja najchetniej zrobiłabym z brzoskwiniami (uwielbiam) , ale dzieci znowu nie chcą, no i krakowskim targiem pewnie zrobie , taki z kruchym kakaowym ciastem. Makowców nie mam dla kogo, dla samej siebie to nie ma sensu. A swojego czasu zawsze na świeta piekłam makowce.Na Wigilię jedziemy do siostry, juz wstępnie się umówiłysmy co która robi. Tradycyjnie problem z mamą. do końca nie umie się zdeklarować co do Wigilii. Ja ją rozumiem, bo pewnie  czeka na zaproszenie od mojego brata.

W zeszłą niedzielę byłam u siostry. Byłam sama, bez dzieci. Dzieci zostały z ojcem , a ja miałam ochotę tak na luzie spędzić dzien. Bardzo dobrze mi to zrobło.Było super, wypiłyśmy winko, szwagier mi jeszcze wyciągnął swojskie z głogu bodajże. No , troszke tego winka było dużo. Najblizszą raczej spędzę w domu. W takie mrozy to uwielbiam gorącą herbatkę i dobrą książkę.

12 800

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Napisałam długiego (jak na moje mozliwosci) posta - i wcięło!!! Denerwuje mnie ten mój net- cigle mnie wyrzuca.

Pisałam min. że oglądam teraz retransmisję z jubileuszu radia i słucham tych cudownych trójkowych głosów. Nie wybrażam sobie, że mogloby nie byc Trójki.

12 801 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-12-17 23:17:08)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Marysiu tez to oglądam.  Słuchanie trójki kojarzy mi z czasami liceum. Ta sobotnia lista przebojów. Czekało się na to
cały tydzień.

Dziewczyny zmykam do łózka, jest mi zimno. Dobrej nocy. Pa. Do jutra.

12 802

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

Ja przy niedociśnieniu pewnie bym chodziła senna.

Tak, dokładnie...dlatego pije dużo kawy...choc  być może to tez uzależnienie...ale dość przyjemne i niezbyt niebezpieczne.

12 803 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-18 01:16:19)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Też Dziewczyny widziałam ten program...choć fragmentami bo niektóre kabarety mnie denerwowały i przełączyłam na jakis ciekawy film...
Tak... niezapomniana trójka smile...nie wiem, czy nadal jest taka popularna (oczywiscie na miare radia
w ogóle, ktore chyba stało się mniej popularnym medium) ale na pewno zawsze byla i jest jedyna w swoim rodzaju.Tez uwielbiałam listę Niedźwiedzia i strasznie mnie oburzyło jak przeniesiono ją na piątek.
Ja niesttey bardzo mało słucham radia już od dluzszego czasu ze zwyczajnego  lenistwa- jest teraz tyle stacji, że nigdy nie moge znaleźć tej, której szukam...pojęcia nie mam jak nalezy szukać...moj znajomy rysuje sobie jakies znaczki na skali ale to przeciez okropne smile sad
Jakbym miała auto pewnie bym sobie sluchała w drodze...
Dawniej miałam walkmana z radiem i dyktafonem...zawsze sobie wszedzie po drodze słuchałam czegos...ale zgubiłam to cacko sad...dobrze chociaż, że długo to miałam...takie rzeczy niesttey czasem się gubi sad

Alu, Jak Cie czytam to własnym oczom nie wierzę...przeciez Ty bedąc panią w średnim wieku imprezujesz więcej niz ja przez całe moje dotychczasowe życie imprezowałam:)...zawsze zastanawiam się, jak to sie dzieje, że bywają ludzie, którzy na co dzień są otoczeni mnóstwem ludzi- krewnych, znajomych bliższych i dalszych...ja nigdy tak nie miałam a w moich najlepszych pod względem towarzyskim latach studenckich własciwie miałam 3 wierne, wspniałe przyjaciółki a pozostałych nawet trudno byłoby nazwać kolegami tylko przelotnymi znajomymi lub znajomymi z tych samych zajęć kursów, itp.

Dobrze, że wspomniałas cos o koniaczku na niedocisnienie:)..wiesz ja jakos słabo znam sie na alkoholach ale przypomniałas mi, ze koniak jest pyszny...ale zapewne na niego mnie nie stac...czasem ktos mi postawił przy okazji jakiegos spotkania w kawiarni...
Jesli chodzi o alkohole zwykle podnoszę sobie cinienie herbatą z rumem...:)

12 804 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-12-18 01:45:20)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Iwonka szkoda ,że nie zdążyłam ,zanim byłyście z Marysią!!!

Zadzwoniła koleżanka ,czy mogłaby przyjechać z mężem,bo chce kupić sobie kożuch.Mąż wyjeżdża w trasę i wraca dopiero w wigilię a ona nie ma prawo jazdy.Cóż było robić,oczywiście zgodziłam się.Miałam już wszystko pozamykane ,alarmy włączone ale ........Długo się zastanawiała ,ale w końcu wybrała!!Potem poszliśmy do domu na kawkę i małe co nieco i tak zeszło.Przed chwilą pojechali.Moje plany znowu wzięły w łeb!!!!Ale chociaż listę zakupów udało się mi zrobić!!!

Iwonka zazdroszczę Ci tych umiejętności cukierniczych!!!Gotować to ja lubię i potrafię ,ale pic nic a nic!!!!!!
Mam nadzieję ,że święta będą u Ciebie spokojne??

Marysiu mnie też często posty znikają,teraz jak piszę długiego to albo dzielę na dwa posty,albo w połowie potwierdzam i potem edytuję i dokańczam.Najwyżej wcina mi wtedy połowę.Pewnie są inne sposoby ,ale niestety obsługa komputera jest jeszcze dla mnie trudna!!!

Zmykam Dziewczynki do łóżka.Późno już,miałam jeszcze pogadać z Moniką na gg ,ale spóźniłam się i ona też już poszła spać!!!
Życzę dobrej nocy !!pa do jutra Ala

Wróciłam jeszcze ,bo zauważyłam ,że Madelaine jest ale ....już jej nie ma big_smile
Co do imprezowania,to mając takie 3 przyjaciółki jak ja ,na pewno też byś tak imprezowała.A muszę Ci powiedzieć,że 2 z nich są ode mnie starsze big_smile
Prowadzimy z mężem dom otwarty!!!wiesz co to znaczy??Mamy taką rotację u nas w domu,zwłaszcza latem jak zaczyna się sezon basenowy,że czasem się gubię  kto był a kto ma być big_smile No i spotykają się u nas nasi rówieśnicy jak i znajomi moich dzieci !!!
Lubię taki ruch,lubię przebywać w towarzystwie i uwielbiam robić imprezy i grilki i chyba w tym cała tajemnica!!!!
A koleżanki są zawsze na zawołanie jak trzeba coś pomóc,naszykować,posprzątać.Do tego są ciekawe świata!!!Nawet do Chicago ze mną poleciały i działo się tam działo !!!
Tak ,że widzisz to taki mój sposób na życie!!
Teraz zmykam już na dobre!!dobranoc!!!!!

12 805 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-18 01:26:32)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Szkoda Alu, że ostatnio jakos się tu mijamy...własnie cos do Ciebie napiasałam sad
Ale dobrze, że wreszcie jesteś a nie tylko takimi zrywami...

Iwko, ja nie tyle lubię makowca co sam mak- oczywiscie z migdałami i orzechami włoskimi smile
Rok temu kupiłam sobie masę makowa w puszce i zajadałam ja samą albo z bitą śmietaną- strasznie mi smakowała smile...u mnie w domu co prawda nie robiło się z makaronu z makiem tylko makowca ale mnie by to na pewno było w smak...
Sernik tez bardzo lubię- najbardziej z kakao...Pare innych tez mi bardzo smakuje bo co sernik to inny... akurat mojej mamy w porównaniu z tymi co są w cukierniach średnio mi odpowiada...ale rzadko kupuję- serniki sa strasznie ciężki i przez to piekielnie drogie...zawsze się zastanawiam jak może cena ciasta w cukierni zależeć tylko od wagi....czy to nie dziwne?? choc ser akurat tez jest piekielnie drogi...

Posty [ 12 741 do 12 805 z 86 152 ]

Strony Poprzednia 1 … 195 196 197 198 199 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026