Czesć dziewczynki. Dopiero udalo mi się przysiąsć. Dzis miałam te JAsełka u córci w szkole. Było bardzo symptaycznie. wróciłysmy po 19. Dzieci ładnie wystąpiły, podobało mi się. Rodzice dopisali. Nawet dziadkowie niektórych dzieci byli.Jestem zadowolona.Rodzice się rozeszli zaraz po, a nas kilka zostało i trzeba było posprzatać i ogarnąć jadalnie w szkole. No i powiem , ze to była najlepsza cześć imprezy, porozmawiało się z innymi mami, wychowawczyni była do samego końca. Pochwaliła mi córkę, że jest duża poprawa, dziecko pracuje , stara się. Bardzo mnie to cieszy.
Alunia będą pierogi latem. Masz jak w banku.
Dziś mój syn ma urodziny, skończył 17 lat. Zamiast świętować z nami, zabrał się do mojej siostry. Wróci w niedzielę, wybierają się jeszcze do Krakowa , więc takiej okazji moj syn nie popuści. Bardzo lubi tam przebywać, czasem mam wrażenie, ze garnie się bo tam jest taka prawdziwa rodzina, moja troszkę pokaleczona.
Dziewczynki posiedzę przed kompem, może któraś zajrzy.
Jutro w planie mam male sprzątanko, zakupy, ugotuje bigos, zrobie rybki. Ciasta zawsze na ostatni dzien, środa , czwartek. Nie wiem jeszcze co, napewno sernik , ale zawsze mam dylemat jaki, czy wiedenski, czy z beza kokosową. czy w ciescie, ja najchetniej zrobiłabym z brzoskwiniami (uwielbiam) , ale dzieci znowu nie chcą, no i krakowskim targiem pewnie zrobie , taki z kruchym kakaowym ciastem. Makowców nie mam dla kogo, dla samej siebie to nie ma sensu. A swojego czasu zawsze na świeta piekłam makowce.Na Wigilię jedziemy do siostry, juz wstępnie się umówiłysmy co która robi. Tradycyjnie problem z mamą. do końca nie umie się zdeklarować co do Wigilii. Ja ją rozumiem, bo pewnie czeka na zaproszenie od mojego brata.
W zeszłą niedzielę byłam u siostry. Byłam sama, bez dzieci. Dzieci zostały z ojcem , a ja miałam ochotę tak na luzie spędzić dzien. Bardzo dobrze mi to zrobło.Było super, wypiłyśmy winko, szwagier mi jeszcze wyciągnął swojskie z głogu bodajże. No , troszke tego winka było dużo. Najblizszą raczej spędzę w domu. W takie mrozy to uwielbiam gorącą herbatkę i dobrą książkę.