Dorifibi, monotonia jest częścią życia. Zobacz, śpimy, wstajemy, pracujemy, powielamy kolejne czynności i tak "w koło Macieju". W międzyczasie fundujemy sobie rozrywkę i znowu powtarzamy te same czynności. Na wiele spraw nie mamy wpływu.
12 286 2010-11-21 22:56:53
Podobne tematy
12 287 2010-11-21 22:57:41
tak tylko że znajomi wola siedziec w kapciach a nie "bywac" tylko pozazdroscic ze masz takich co chca bywac. i tu wlasnie jest moj problem brak takich.. jak wykrzesaja cos raz na miesiac to ciesze sie jak głupia. tylko troche to za mało.
12 288 2010-11-21 22:58:37
Właśnie Ala dobrze to napisała. Zachowujmy się jakbyśmy miały tyle lat na ile się czujemy.
12 289 2010-11-21 23:01:30 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-11-21 23:05:56)
Koma,masz rację!!Każde osiągnięcie działa motywująco i daje powera do następnych.Nie potrafię przestać i spocząć na laurach,ale z drugiej strony gdybym potrafiła,to może miałabym więcej czasu,ale czy lepsze samo poczucie????
Jeśli chodzi o Margolcię,to nic nie wiem.Nie odzywała się już dawno na gg.Julka też!!!
Dorfibi więc pozostaje Ci jedno wyjście...........musisz się skumplować ze mną i moimi szalonymi koleżankami!!!
Nie narzekają na brak pomysłów na imprezki!!!Czasem muszę dyskretnie ich unikać,zwłaszcza jak mam wiele pracy w zakładzie!!
12 290 2010-11-21 23:02:31
Dorifibi, nie myśl, ze ja każdą wolna chwilę spędzam w gronie znajomych. Tez czasami chodzę z kata w kąt i nie wiem co z sobą począć. Wtedy wynajduję sobie jakis zajęcia (nawet najbardziej bzdurne) i jakoś czas leci. Włączam głośno muzykę i "wydzieram" w jej takt chcąc zagłuszyc pustkę wokół siebie. Ale jest ok!
12 291 2010-11-21 23:08:36
Co niektórzy (mam na mysli trolla, który śledzi mnie tutaj) będą trochę zdziwieni moim nastawieniem do życia. Myśleli (myślał), że poddam się, że odpuszczę sobie. O nie, nie tak łatwo!
12 292 2010-11-21 23:10:31
Ala, chowasz sie przed imprezowiczkami??? Oj, oj! Żartuję oczywiście. Jasne, jest czas na zabawę i czas na pracę. Trzeba zawsze wszystko zrównoważyć.
12 293 2010-11-21 23:17:10 Ostatnio edytowany przez DORFIBI (2010-11-21 23:25:33)
KOCHANA ALU gdzie ty się uchowałas ja mieszkam w warszawie a tu wiekszosc zarobionych kolezanek, mówisz MARIO ze trzeba rownoważyc szkoda tylko ze szala z siedzeniem w domu przewaza na doła
12 294 2010-11-21 23:20:01
Dorfibi, to teraz musisz dążyć do tego, aby szala przechyliła sie w druga stronę. Poszukaj czegoś co spowoduje te zmianę. Mam nadzieje, że kafejka chociaż w malutkim stopniu przyczyni sie do tego.
12 295 2010-11-21 23:21:12
No tak czasami bywa!!wiesz one są na pomostówce,a ja niestety mam swoją firmę więc czasu mało!!
Ale i tak daję radę!!!
12 296 2010-11-21 23:31:48
Alu, z tym czasem to faktycznie róznie bywa. W tygodniu mało kto ma czas na to, aby wieczorami spotykać się ze znajomymi. Wiadomo, praca, inne obowiązki. Mam taki okres w ciagu roku, że nawet kiedy zbliża się weekend marzę o tym, aby odpocząć w domu. Jednak, kiedy juz "goraczka" w pracy opanowana z chęcią spotykam się ze znajomymi.
12 297 2010-11-21 23:33:11
Zmykam, późno juz, a poniedziałek zbliża sie wielkimi krokami. Jutro mam "małe urwanie głowy".
Dobranoc.
12 298 2010-11-21 23:34:15 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-11-21 23:45:18)
Ja też będę zmykać,wszak jutro poniedziałek!!!!
Marysiu ale przeważnie tak jest,że jak dużo pracy to i imprezki się kroją!!no i cóż trzeba iść,bo się obrażą i dopiero będzie kłopot.Teraz zaczynam mieć więcej czasu to i koleżanki imprezek mniej robią,a jak szyłam dzień i noc ,to szalały i w zakładzie ze mną balowały ![]()
12 299 2010-11-21 23:35:27
Jak Ala nie da rady, to kto???
Wspołczuje niektórym, że muszą walczyc o komputer.
Ja nie umiałabym juz dzielić sie sprzętem. Mam dwa tylko dla siebie - stacjonarny i lapka. W obu internet. Siedzę albo w pokoju komputerowym albo w łózku:)
Jestem przeziębiona i czuję sie coraz gorzej. Chyba wezmę polop[iryne, gorące mleko i do łóżka.
Nie mogę rozchorować się, bo mam duzo pracy. Rozłożę się- to nie zarobię. Poza tym w srode zaczyna sie remont.
12 300 2010-11-22 00:09:55 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-11-22 00:15:46)
Oj Koma Ty też dajesz rady!!!!
Ja też nie mam problemu z komputerem,bardziej z łączem czyli z Neostradą !!!
Remont w mieszkaniu???no jak tak to choróbsko Ci nie potrzebne!!!Więc kuruj się kuruj!!Zdrówka Ci życzę i wysyłam pozytywną energię!!!!!!!!!!!!!!!!
Dorfibi ja mieszkam między Wrocławiem a Opolem!!!!Jak kiedyś będziesz miała ochotę to możesz na taką imprezkę, z moimi koleżankami, do mnie się wybrać!!Ale z góry zaznaczam,że moje koleżanki są tak szalone i ciekawe świata,że musisz się liczyć z rewizytą
Ze mną nawet do Chicago poleciały!!!Bo chciały ![]()
12 301 2010-11-22 00:39:59 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-11-22 00:42:03)
Miałam iść spać,ale na Skypie zadzwoniła swatka i tak mnie wkurzyła,że teraz to chyba jeszcze z godzinę nie zasnę,a Was już chyba nie ma???
Dzisiaj moja wnusia kończy 4 miesiące!!I babcia chciała pokazać drugiej babci wnusię,ale zamiast tego zaczęła mi opowiadać ,co kupiła wnusi.Kazała mężowi pokazać prezent w kamerce.Dziadek przytargał prezent,okazał się nim wózek.Musiał go przez jakiś czas trzymać,bo babcia"terrorystka"chciała ,żebym się mu dobrze przyjrzała!!!!
I przez cały czas mówiła niby do wnusi:"popatrz jaki prezent babcia Ci kupiła"......"a druga babcia czemu nic wnusi nie wysłała"........"biedna Olisia,bo gdyby druga babcia tu była,to na pewno coś by wnusi kupiła"!!!I tak kilka razy!!!Myślałam ,że mnie trafi!!!Zastanawiałam się ,czy aby babcia trzeźwa jest??Bo na prawdę gadała jak nawiedzona lub.........pod wpływem!!!Żeby tylko z mojej wnusi ,jakaś materialistka się nie zrobiła!!Pod takim wpływem.
A to prezent od tej dobrej babci!!!!!
12 302 2010-11-22 00:53:54
Zmykam Dziewczynki,chyba już pora na mnie!!!
Trochę się uspokoiłam,teraz łóżeczko i ny-ny !!!Jutro mam dużo pracy,nowy fason wprowadzamy,więc będzie zamieszanie!!!
Mam nadzieję ,że mimo to, uda się mi jutro do Was zaglądnąć.Życzę dobrej nocy i miłych snów!!!pa Ala
12 303 2010-11-22 01:29:08
Witam kobietki, oj mówicie o wychodzeniu i powiem wam że nie dawno dopiero wróciłam od znajomej.
Ot taka kurka domowa co pracuje za siebie i za męża. Dzieci ma już samodzielniejsze 12, 13 lat. Idzie jutro do pracy a jej mąż bulwersacje urządził, jak to on ma się zajmować czymś, o nie niech ona wstaje o 5 rano ale go to nie obchodzi...
Mają duże gospodarstwo i ona robiła i w gospodarstwie i w domu i dzieci biedactwo a jej mąż to nerwus i tyle, zamiast doceniać jej pomoc krytykuje.
Czekałam tylko az padnie na podłogę i beczeć będzie ze złości bo mu żona wszystko na głowie zostawi...Niewdzięcznica co....
Byłam na głosowaniu, a do 16 miałam gości potem sama poszłam na gościnę.
Alunia o matko czyli czeka cie post do świat???
Znaczy od snu ekhmmm .. ![]()
Kubuś super słodki, a jak Marysia mówi prawdziwy aktor uwielbia aparat , ja bym mu uległa odraz dostał by najlepsze smakołyki ![]()
Difirbi witam serdecznie w kafejce...
Iwus faktycznie nie gadałyśmy dawno i oj zawstydziłaś mnie mówiąc o moim pisaniu na forum.
Wiesz że zwykła kobieta ze mnie, dużo przeszłam to daje jaką niewielka wiedzę w wybranych tematach.
Nigdy nie udawałam super inteligentnej, ani nie robiłam się na Bóg wie kogo. Zwykła jestem i niech tak zostanie nie muszę byc na świeczniku .
Iwka tobie się pochwalę bo docenisz bo dbasz o siebie (co strasznie podziwiam!) że schudłam 3kg. Od 2 tygodni nie jem ziemniaków i zero absolutnie nic słodkiego.
Myślałam że będzie mi brak ziemniaków ale nie, nic a nic. Słodycze kusiły pierwsze dni teraz po prostu mówię nie i już.
Wiem malutki początek ale to daje mi siłę że mogę, bo mogę.
Marysiu jak u ciebie jak dołki? Nie martw się minie to wszystko , święta dadzą ci trochę energii.
Koma jak ty wytrzymujesz te uczenie , chylę czoła, ja bym nie dała rady nie ta cierpliwość.
Anulka można u ciebie wiesz handel wymienny zrobić?
Margaryna i chleb za kota? (żartuję)
Ala sweta to mama zięcia? Dopiero doczytałam, a i co do wózka, widać babcia ma parcie na szkło ha ha ha z wózkiem jeszcze.Nie martw się ona się tylko popisuje.
12 304 2010-11-22 12:28:15
Dzień dobry !!!!
To znowu ja!!!!Mam krótką chwilkę,właśnie skończyliśmy pić kawkę i muszę iść zobaczyć co się w zakładzie dzieje.
Nie będę już marudzić o "dobrej babci",chciałabym tylko powiedzieć,że chyba nie potrzebnie wczoraj się tak wkurzyłam.Dzisiaj już całkiem inaczej bym zareagowała,ale było -minęło!!!
Pogoda "barowa"
,teściowej nie ma
,pracy dużo ![]()
Różyczko fajnie ,że jesteś!!!Mój Kubuś to fikuśnik i byle czym się nie da skusić ale i tak go uwielbiam !!!!
Może u Ciebie mówią inaczej ,ale tu gdzie mieszkam na rodziców z jednej i drugiej strony ,mówią swatowie.A ta pani na zdjęciu to teściowa mojego syna.Co do postu ,to nie będzie tak żle,a co do Ciebie to:Różyczko-zwykła kobieto lepiej zostań taką jaka jesteś!!!!Lepiej być zwykłą i szczerą niż inteligentną a perfidną!!!!!Mam taką jedną znajomą i już na sam głos jej w słuchawce dostaję drgawek z nerwów!!!!!Wiesz czasem i ze świecznika można spaść,więc czy warto się tam wdrapywać????
Bardzo się cieszę ,że waga drgnęła!!!Będziesz mieć większą motywację , jak ulży Ci z kręgosłupem to dopiero będzie sukces!!Trzymam kciuki!!!!
Iwonko pisałaś o przeglądaniu zdjęć.Bardzo żałuję ,że nie mam zdjęć moich starszych dzieci ,takich po prostu z domu,robionych przeze mnie.Kilka razy byliśmy u fotografa i tyle!!Były inne czasy ,a i pieniędzy nie miałam tyle ,żeby aparat kupować.Czwórka dzieci,my na dorobku,były inne priorytety!!Szkoda,bo czas przeminął i nie można go już odtworzyć!!!Najwięcej zdjęć ma najmłodszy(23) a na głowę wszystkich bije Kubuś!!!!!!!!!!!!!!!!!!
![]()
Kurcze zmykam,bo już dzwoni domofon z zakładu.Pewnie jakiś problem z nowym fasonem!!!
Zaglądnę jeszcze,a jak nie to do wieczora?????
Miłego dnia Wam życzę,mimo fatalnej pogody!!!!pa do póżniej Ala
12 305 2010-11-22 13:14:59 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-11-22 13:25:38)
Cześć dziewczyny. Widzę, że ruch wczoraj jak w Rzymie i mnie to wszystko ominęło!!!
Super że jesteście w dobrych nastrojach, ja też .
Dzień wczoraj tak spokojnie z wyborami w tle.
Różyczko widzę , że radzisz sobie z dietą. Super, że już widzisz pierwsze efekty. Dzięki temu będziesz mieć mobilizację do dalszej walki z kilogramami/ Ja nawet nie zaczynam, nie wiem czy bym wytrwała.
Różyczko prostota i taka mądrość życiowa wynikająca z własnych doświadczeń to wielka zaleta w dzisiejszych czasach.
Anulka tez się dzielę komputerem, ale jakoś się na szczęście dogadujemy. Wieczorami, gdy już mogłabym usiąść zazwyczaj jestem już śpiąca. Wczoraj wieczorem to chyba z godzinę przegadałyśmy z siostrą, ma dziewczyna trochę problemów, teraz ja mogę jej się przydać.
Tak mnie ta wczorajsza rozmowa z siostrą natchnęła do pewnych przemyśleń. Kobiety jak u Was z mówieniem "nie" ? - mam na myśli tzw. asertywność. Widzę, że ona ma z tym wielki problem.
Pozwala się wykorzystywać i jakoś nie radzi sobie z odmową, nawet w kwestiach finansowych.
Aluś Kubuś to fajny model, pięknie się na tych fotkach prezentuje, oj córcia będzie zachwycona.
12 306 2010-11-22 13:29:47
Witaj Iwonko i dziewczyny.
Iwuś powiem ci że ja tez swego czasu nie mogłam odmówić, ale jak człowiek wiele razy dostanie po łbie za te nie odmawianie, to nauczy się że lepiej odmówić niż cierpieć.
Trudno okropnie jak człowiek wrażliwy chciał by pomóc, cz tez nie umie powiedzieć nie bo wstyd mu. Mozolna droga ale idzie wyszkolić ten nawyk. Na początku mówić prawdę, jak coś ktoś nam chce wcisnąć złego to mówmy nie podoba mi sie ten pomysł, czy nie chcę mieszać się w te sprawę.
Bo chyba głównym problemem jest to że wstydzimy się odmówić żeby ktoś nie pomyślał że jestesmy nie czuli, że nie mamy serca.
12 307 2010-11-22 13:46:07 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-11-22 13:56:43)
Ja widzę, ze u niej tak jest. Tyle razy ją prosiłam, żeby zaczęła trenować to w takich drobnych sprawach, bo niestety trzeba wyrobić w sobie nawyk. Jak mówi "nie" zaczyna się tłumaczyć i czuje się winna, w efekcie druga strona i tak osiąga swój cel.
Myślę, że trzeba tak mówić, żeby ta druga strona nie poczuła się w żaden sposób urażona. Ma być to jasny, konkretny przekaz, tyle że pięknie to brzmi w teorii, z praktyką bywa różnie.
To działa również w drugą stronę-mamy prawo kogoś o coś prosić, ale ta osoba nie musi się z tym zgodzić i nie powinniśmy być źli na tę osobę, jest to wielka sztuka.
Prosiłam ją,żeby zaczęła sie tego uczyć na mnie, niech mnie zacznie odmawiać i poczuje się, że tak można i wcale nie musi czuć się winna z tego powodu.
A na dodatek gdy powinniśmy odmówić szefowi a się boimy, to już wielki problem.
Ja tego się uczę, podpatruję własne dzieciaki, one z tym nie mają problemu, to chyba inne pokolenie.
Dziewczyny zmykam, chętnie poczytam jakie jest Wasze zdanie na ten temat.
Pozdrawiam , miłego dnia.
12 308 2010-11-22 16:16:28
Różyczko, gratuluję tych 2kg. Tak trzymaj!
Będe tutaj wieczorkiem, a teraz zmykam do dalszej pracy. Pa,pa.
12 309 2010-11-22 17:44:17
Witam dziewczyny
Koma moje dzieciaki głównie okupują laptopa- komputer dalej nie na chodzie ;( wieczorem .po prostu muszą się przyzwyczaić do jeszcze jednego użytkownika czyli mnie
Trochę to potrwa.
Różyczko-Handel wymienny nie mów tego głośno
A tak nawiasem mówiąc wymieniamy się czasem z klientami co prawda nie są to towary ze sklepu ale drobne uprzejmości
Ala nie przejmuj się swatową ,nie którzy lubią być w centrum zainteresowania ,choć rywalizację o uczucia wnusi uważam za niezdrową konkurencje a i tak wybierze wnusia małe dzieci są mądre i niestety mało przekupne .A Kubuś śliczny
Iwko-z tą asertywnością roznie bywa sama miałam duży problem z odmową wydawało mi się że krzywdzę w jakiś sposób tę osobę.Teraz nie boję się powiedzieć nie prosto z mostu czy jest mi lepiej z tego powodu trudno określić ale na pewno łatwiej i skończyło się bezkarne wykorzystywanie.
12 310 2010-11-22 20:22:00
Cześć, Dziewczyny
Na zimę idzie - na gadanie Was zbiera. No i dobrze, nareszcie:))
Asertywność....Kiedyś nie byłam w ogóle asertywna, nie potrafiłam odmówić nikomu. Potem zrozumiałam - a i sama asertywność stała się modna.
Teraz odmawiam i nie odmawiam programowo.
To znaczy: przyjaciołom nigdy nie odmawiam! Wiem jednak, że mogę sama na nich liczyć i gdy zwrócę się o pomoc, to ją otrzymam bez próby sprzeciwu.
Pozostali znajomi: gdy widzę, że to dla nich sprawa bardzo ważna, negocjuję - Ty mnie to, ale ja potrzebuje tamto. Wymienimy się. Takie postawienie sprawy zawsze podoba się bardziej, niz zgoda bez sprzeciwu. Powoduje, że sprawa jest czysta, że nie czeka się na robienie łaski i nie trzeba myśleć, jak tu się zrewanżować.
Różyczko, najważniejsze, że waga ruszyła. Widzisz, że cos się dzieje. Oby tak dalej:)
Alu, robię remont nie dlatego, że mam zachcianki takie. Muszę, bo miałam awarie i są zniszczenia. Na razie ubezpieczyciel - jak to ubezpieczyciel - odmawia wypłaty odszkodowania. Mam zamiar pisac odwołanie!!
12 311 2010-11-22 21:01:21
czesć własnie wróciłam na łono rodziny i od razu tu zajrzałam
) Alu ja mogę i do Chicago z toba poleciec, narazie jadę dopiero w ferie do szklarskiej bede tam od 12 .02 , może ktos sie wybiera wlasnie tam. spotkanko???
12 312 2010-11-22 21:53:13
Witam.
Nie wiem czy na dobry post trafiłam, ale chciałam się przedstawić i pozdrowić wszystkich obocnych na tym forum.
Mam na imię Monika, mam 43 lata, piątkę dzieci (córka Anna 22 lata, synowie Bartek 15, Kcper 9, Maciej 7 i Filip 5. Jestem wdową od czerwca 2009 roku. Mieszkam i pracuje w Warszawie. Mam nadzieję, że na tym forum znajdę potrzebne mnie wsparcie. Nie po utracie męża, bo z tym się uporałam, a właściwie nie musiałam bo i tak przez ostatnie kilka lat naszego związku nie było między nami dobrze. Więc było minęło.
Pozdrawiam, Monika.
12 313 2010-11-22 22:03:35
Witaj Moni!
Poniedziałemk nie przyniósł nic dobrego poza nerwami i głupimi, słownymi przepychankami. Jednak powiedziałam sobie: "do przodu, nie zważaj na zaczepki".
Koma piszesz, że zima idzie, ale za oknem to raczej pogoda jesienna- leje jak z cebra! U Ciebie nie???
12 314 2010-11-22 22:21:51
Koma piszesz, że zima idzie, ale za oknem to raczej pogoda jesienna- leje jak z cebra! U Ciebie nie???
Aż wyjrzałam przez okno, bo na parapecie nie słyszę - siedze w pokoju z balkonem.
Tak, u mnie tez pada:))
Witaj, Moniko.
Zostałaś sama z 5 dzieci?? Może najstarsze - córka - juz pracuje? Jak sobie dajesz radę?
Przeciez na samo jedzenie dla czterech chłopa wydajesz majątek.
12 315 2010-11-22 22:31:27
Witaj Moni
Co do poniedziałków jak miewałam wolne weekendy to ich nie lubiłam teraz dni tygodnia odmierzam grafikiem .
dostałam się jak widać na załączonym obrazku do laptopa ,więc mogę z Wami popisać
Powoli dogadujemy się co do korzystania z niego
U mnie też leje i zimno ![]()
12 316 2010-11-22 23:00:16
witaj M0NI, JESTES w moim wieku podobno najleprzy rocznik ;;)) fajnie ze napisałas ja tu tez sie troche błakam po omacku, ale fajnie jest od czasu do czasu ktos do ciebie się odezwie i jakos leci, bardzo to ekscytujace , ja mam meza 2- dzieci corke 20 lat , i młdego 12. bardzo jest smutno gdy w domu u niektórych sa tylko dwie osoby, ale u ciebie "pełna chata" spokój jest masakra deprechy gdy coś sie dzieje to chce sie zyc. ja ciagle szukam stad moja pierwsza wzyciu wizyta na forach- dopiero kilka dni.
12 317 2010-11-22 23:50:39
Puk puk jest tu ktoś?
U mnie powoli robi się cicho-Niki już śpi a reszta ogląda ,,Pojutrze".Obi urządza koncert- gra na prętach od klatki
Dziś rozmawiałam z moją koleżanką z pracy i bardzo ucieszyła mnie wiadomość że nie będzie musiała spłacać zadłużenia.Nie widziałyśmy się przez weekend ona nie pracuje w weekendy.W końcu ktoś dogłębnie zbadał sprawę.Oczywiście sprawę oprzemy o bufet bo jest co świętować
Moniko - wychowuje sama troje dzieci .Wiem że lekko nie jest .Mam syna w wieku 19 lat i dwie córki 14 i 6 lat.Ojciec moich dzieci wypioł się na nas a teraz sam prosi o pomoc.Jest chory na raka .Nie powiem pomagamy ale aniołkiem dla nas nie jest.
12 318 2010-11-22 23:52:18
Wielkie dzięki za ciepłe przyjęcie. Doła łapię niemal co dzień. Bo przy tzw. "pełnej chacie" to całkowity Sajgon się robi. I tal od samego świtu do tej godziny, wieczny hałas. Jakoś daję sobie radę. Ale coraz częściej łapię się na tym, że mam wszystkiego dosyć i najchetniej uciekłabym gdzieś na pustkowie.
Dziewczyny teraz spadam spać. Bo jutro 5.30 pobudka i orkę czas zacząć.
Pozdrawiam Was, Monika.
12 319 2010-11-23 11:44:16
Dzień dobry !!!
Zaczyna się kolejny dzień .Za oknem pojawia się się słoneczko -poprawiło mi to od razu nastrój <byłam troszkę smutnawa>.Nad jeziorem unosi się mgła i nie widać gór.Piękny mam widok z okna ![]()
Najmłodsza została dziś w domu troszkę kaszle ,reszta w szkole .
Niby wszystko gra ale jakoś mi smutnawo ;(
Czasami tak mam nie wiem czy to jakiś syndrom samotnych matek ?
Wczoraj doła miała koleżanka też samotna mama ,od jakiegoś czasu w związku na,, do chodząco",od jakiegoś czasu namawia mnie żebym w końcu umówiła się z kimś.Jakoś nie mam ochoty na randki,za dużo z tym zachodu,choć dzieciaki same mnie do tego zachęcają .Jej dołek to niepewność o związek niby wszystko super ale jest pełna obaw i wątpliwości.Lubimy nasze babskie pogaduchy o wszystkim i o niczym
Czasami nic nie wnoszą ale czasami przez głupotę znajdujemy rozwiązania nie których naszych kłopocików.
kurcze przynudzam wracam do obowiązków domowych narazie
12 320 2010-11-23 13:37:46
Ale tu wrze
!
Wpadnę późnym wieczorem po pracy .Na razie miłego dzionka Dziewczyny wam życzę.Spadam popracować na utrzymanie.Pa Pa
12 321 2010-11-23 17:40:32
Cześć wszystkim. Mam popołudniowa przerwę na kawę i zglądam do Was (Nas). Dzisiaj jest dużo pracy, ale lubię, kiedy jest ruch i cos się dzieje.
Będę wieczorkiem. Pa.
12 322 2010-11-23 19:36:34
Cześć
A może grzane piwo z jajkiem?? Właśnie mąż robi, podobno dobre na przeziębienie;)
Moniko, przy takiej gromadce chyba masz jakiś podział pracy w domu? Ja sobie z tym radzisz?
Anula, randki to dobry pomysł, Twoje dzieci maja rację. Przynajmniej będziesz miała motywację, aby ubrać się seksowniej, pomalować czy użyć perfum. No i przede wszystkim wyjść z domu. Po co obawy i wątpliwości? Byle nie dać sie wykorzystywać, wciągać w jakies kombinacje finansowe - po prostu ograniczyc się do spraw towarzyskich.
Jako osoba samotna nie myślałabym tez o powtórnym ślubie. Po co?
12 323 2010-11-23 21:26:17 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-11-23 21:32:32)
Cześć dziewczyny. JAk u Was?
Napisałam posta i mi gdzies go wcięło.
Moniczko witaj, może tu Ci się spodoba.
Anula dlaczeg nie? wychodź , umów się czasem na randkę. Przecież za mąż nie wychodzisz, a troche zachodu, żeby sie fajne ubrać, wymalować, dobrze Ci zrobi.
12 324 2010-11-23 22:02:02 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-11-23 22:41:11)
tak czytałam,ale wokół rockendrola nie wszystko sie kreci , jest jeszcze codziennosc która jest szara. powiedz czy czerpiesz radość gdy wiesz że czesciowo juz sie nieda , bo nie wypada bo trochę zle wyglada 43 latka w pabie gdzie siedza same małolaty. co ztego nawet gdy dobrze wygladasz i masz modne ciuchy
((
Wg mnie najważniejsze jest towarzystwo..ostatnimi czasy spotykałam sie w kawiarniach z moją rok starszą kuzynką przy goracej czekoladzie z likierkiem...od razu nie przeszkadzał mi tłum studentów wokół...niestety o dziwo w takim miescie jak Kraków trzeba miec dobrze obcykane miejsca typu kawiarnie czy puby i wiedzieć gdzie jakie zwykle siedzi towarzystwo....studentów jest w nich zdecydowanie najwięcej...
KOCHANA ALU gdzie ty się uchowałas ja mieszkam w warszawie a tu wiekszosc zarobionych kolezanek, mówisz MARIO ze trzeba rownoważyc szkoda tylko ze szala z siedzeniem w domu przewaza na doła
Przecież chyba pisałaś , ze masz stałe grono dobrych znajomych?...chyba, że się pogubiłam taki tu teraz ruch
...wczoraj jakos nie znalazlam ochoty i sił, żeby włączyć komputer...
Hej!!!
Dopiero skończyłam z moim pupilkiem!!Zanim go wykąpię,potem odżywka,czesanie,suszenie.Dużo roboty z tym moim Kubusiem,ale warto!!!Teraz wygląda cudnie!!I odpoczywa w pozycji "na żabę"
!!!!
http://img545.imageshack.us/img545/4261/1004757.jpg
To to jest ten Kubuś??
a ja nie wiedzieć czemu myślałam, ze to jakis Twój wnuczek ![]()
ŚLICZNOŚCI
Pozazdrościć takiego pięknego zwierza ![]()
Dorfibi zatrzymałam się przy Twoim poście i utknęłam w rozmyslaniu, po czym nasunęło mi się pytanie, jak można czuć się samotną skoro w pracy i w domu wszystko ok ? Ale skoro tak twierdzisz widocznie tak czujesz - tylko dlaczego ?
Też mnie to zastanowiło...
Dorifibi, monotonia jest częścią życia. Zobacz, śpimy, wstajemy, pracujemy, powielamy kolejne czynności i tak "w koło Macieju". W międzyczasie fundujemy sobie rozrywkę i znowu powtarzamy te same czynności. Na wiele spraw nie mamy wpływu.
Tez bardzo często w życiu miewam problem, by wypośrodkowac pomiędzy monotonią a ekscytującymi nowościami i atrakcjami...
Czasami wydaje mi się, że żyję bardzo nudno i nieciekawie a czasami, że nie doceniam zwykłych uroków dnia codziennego i róznych powtarzalnych ale bardzo przyjemnych czynności...na szczeście te osttanie zaczęłam juz dostrzegac w róznej palecie a nawet delektowac sie nimi...
Co do róznych życiowych zmian i codziennych odmian niesttey nie nabrałam wprawy by fundowac je sobie tak, by faktycznie niosły dla mnie cos wartościowego w szerszym wymiarze i w efekcie by dawały więcej przyjemnosci niz przykrości...To chyba kwestia wyposrodkowania pomiędzy planowaniem a spontanicznością i podejmowania własciwych wyborów.
tak tylko że znajomi wola siedziec w kapciach a nie "bywac" tylko pozazdroscic ze masz takich co chca bywac. i tu wlasnie jest moj problem brak takich.. jak wykrzesaja cos raz na miesiac to ciesze sie jak głupia. tylko troche to za mało.
Tak, zauważyłam, że bywa tak, ze ma sie znajomych, których niby zna się od zawsze a przynajmniej od studiów a nagle okazuje się, że mają zupełnie inne upodobania, inny styl życia i bycia... i chcą przede wszystkim spokoju i żadnych zmian. Może po prostu już znaleźli to czego szukali i niczego nowego nie potrzebują?...ale jednak chyba zawsze powinno się dążyć do czegoś nowego...
12 325 2010-11-23 22:14:56
Witajcie ciepluchno.
Anula70 jak dzieciaki chcą żebyś sobie poszalała to super. U mnie jakoś się nie udało. Mąż zmarł, bo się zapił. Dość szybko, bo wśród znajomych, a właściwie przyjaciół poznałam wspaniałego faceta, nie bez wad, ale super gość. Jesteśmy (jeszcze) razem na dochodne od grudnia ubiegłego roku, wiele mnie pomógł. Nie finansowo, ale duchowo i zwyczajnie jak facet. Zrobił coś w domu, na działce, dbał o mnie jak nikt dotąd. Nie musiałam właściwie nic robić, widać było, że mam tylko być koło niego. Zrobić małe co nieco i być. Nie musiałam dźwigć siatek, nosić wody, gotować. Mogłam odpoczywać. A On mnie przykrywał kocem, pocałował w czoło i był. A teraz mam w sobie taką pustkę. Niestety chyba Go tracę. Mówi, że będziemy razem tylko do grudnia. Nie wiem czy chciał tylko zrobić dla mnie coś dobrego, wynagrodzić mnie moje krzywdy jakie doznałam od męża. Nie wiem. Wiem, że teraz strasznie cierpię. A wracająć do dzieci to mojej córce nie bardzo podobało się to, że spotykam się z nim. Nawet okazała to w jego obecności. Kilka miesięcy później, a właściwie jakieś 3-y tygodnie temu mój ojciec zrobił coś nieprawdopodobnego, a mianowicie pojechał do niego do pracy i zaczął wypytywać się jak sobie wyobraża dalsze życie ze mną. Wlazł między nas i coś się szybko zaczęło psuć. Zczynam się powoli przyzwyczajać do tego, że znowu będę sama. Ale trudno, widocznie tak musi być.
Pozdrawiam, zapłakana Monika.
Dziewczyny nie dajmy się temu cierpieniu, musimy być górą.
12 326 2010-11-24 00:22:36
Moni, co to znaczy, że ten facet mówi "będziemy do grudnia". To niewiarygodne. On wyznaczył sobie termin znajomości z Tobą, jakies "widełki czasowe"? O co w tym chodzi?
12 327 2010-11-24 00:53:55
Hejka !! !:)
witam ponownie
Dzięki za wsparcie
Właśnie wróciłam z z pracy i zaraz tu zaglądam no na tapecie randki
Przez wakacje spotykałam się z fajnym gościem ale o tym byśmy byli parą mowy nie było ot zwykły kolega do pogaduch.Wyjechał ale kontakt dalej utrzymujemy,Najlepsze w tym było że uważał jestem co najmniej 2 lata młodsza
od niego nie ukrywam swojego wieku ale nie chciał mi uwierzyć że jestem od niego starsza 10 lat!No cóż ja mam lustro w domu wiem ile mam lat ale jakoś inni widzą mnie inaczej.Mała ,drobna,wysportowana sylwetka i do tego strasznie ruchliwa o tym że pyskata nie wspomne
A tak poważnie jakoś mnie nie bierz może dlatego że jestem nieśmiała i raczej wstydliwa w kontaktach z facetami .Koleżanki w pracy nie bardo chciały w to wieżyc patrząc jak dowcipkuję z klientami lub klientkami .
Moniko nie ma nic gorszego jak rodzice wtrącający się w dorosłe już dzieci ;( moi są pod tym względem super nigdy mi się nie wtrącali ;owszem powiedzieli o co im chodzi i dali mi to pod rozwagę kocham ich za to
Mój szanowny eksmężuś też jest alkoholikiem od maja wie że ma raka i co chlapie dalej i doprowadza nas tym do szewskiej pasji ale jak co to on chory.Jego mamusia ,<tak każe do siebie mówić swoim dorosłym dzieciom>ma mistrza w kategorii-wtrącanie,zakłócanie porządku,wszczynaniu awantur,grzebaniu w cudzych rzeczach,krytykowaniu i zachęcaniu do rękoczynów> rozstanie z moim szybko poszło ale ta nijak nie przyjmuję do wiadomości że jej panowanie jako moja teściowa się zakończyło.
no ale kiedyś dojdzie
mam taką nadzieję?!
Nikt nie powinien dokonywać za nas wyborów .
Wkurza mnie to ,ale przez to wszystko NIE jest moim ulubionym słowem ,nauczyłam się w końcu skutecznie używać tego słowa ![]()
Jeżeli jest warto to walcz o swoje
12 328 2010-11-24 13:46:35
Miłego dnia dziewczyny
Wpadnę wieczorem
praca wzywa ![]()
12 329 2010-11-24 17:22:17 Ostatnio edytowany przez koma5 (2010-11-24 17:23:02)
Niestety chyba Go tracę... Mówi, że będziemy razem tylko do grudnia...Wiem, że teraz strasznie cierpię. ... mojej córce nie bardzo podobało się to, że spotykam się z nim. Nawet okazała to w jego obecności... mój ojciec zrobił coś nieprawdopodobnego, a mianowicie pojechał do niego do pracy i zaczął wypytywać się jak sobie wyobraża dalsze życie ze mną. Wlazł między nas i coś się szybko zaczęło psuć... Zaczynam się powoli przyzwyczajać do tego, że znowu będę sama. Ale trudno, widocznie tak musi być.
Piszesz: nie dajmy się temu cierpieniu - a sama się dajesz!!
Zależy Ci na tym facecie, jest Ci z nim dobrze, on jest dla Ciebie tak dobry, jak nigdy - a Ty co??? Pozwalasz, żeby inni decydowali za Ciebie??
Masz gromadkę ludzi na głowie - podejrzewam, że codzienna orka w domu to główne Twoje zajęcie.
Może córka boi sie, ze coś też będzie musiała zrobić? Może uważa, że twój facet zabiera Cię im, a Ty przecież masz sprzatać, gotować, prac i usługiwać??
Sorry, ale tak to widzę.
I jeszcze ten ojciec...Czy oprócz takiego wtrącania sie do twoich spraw pomaga Ci w czymś? Wspiera samotną matkę kilkorga dzieci?
Wybacz, Moniko, ale ruszył mnie Twój list...
12 330 2010-11-24 18:58:34
Witajcie kobietki!
Koma, zgadzam się z tym co napisałaś. Dorastające dzieci często nie przyjmuja do wiadomości, że ich matka (lub ojciec) mają prawo do życia, które nie polega tylko na gotowaniu, sprzątaniu itp. Gdy ktoś inny pojawia się na horyzoncie, czują się zagrożeni.
12 331 2010-11-24 23:01:25
Witam Dziewczyny!!!!
Widzę ,ż mamy nową koleżankę!!Moni witaj,miło ,że jesteś z nami!!!!
Dzisiaj kolejny dzień z tych szalonych!!!Jeszcze jutro tak będzie.Zawsze jak wprowadzamy nowe fasony ,to jest tak ,że cały dzień muszę być na zakładzie i na bieżąco dokrajać części ,a po południu do późnej nocy poprawiamy formy i robimy z mężem rozmiarówkę tzn,po jednej formie z każdego rozmiaru S M L XL.Dobrze,że teściowa dzisiaj nas nie nawiedziła,to podgoniliśmy robotę!!!!Pogoda brzydka,cały dzień padał deszcz ze śniegiem,ale na szczęście jest ciepło to wszystko topnieje!!!
Przepraszam Was ,ale dzisiaj tylko na tyle mnie stać!!!Jestem padnięta a do tego od tego krojenia oczy mnie bolą.Chyba będę musiała w końcu odwiedzić okulistę,bo zaczynają mnie coraz częściej boleć.
Mam nadzieję ,że jutro będzie lepiej!!!
Życzę dobrej nocy i miłych snów!!!pa Ala
12 332 2010-11-24 23:05:54
Powodzenia Alu przy tych nowych fasonach ![]()
12 333 2010-11-25 00:52:54
Witam ponownie
Nareszcie w domu,w pracy urwanie głowy -towar i szkolenie nowego pracownika .Pogoda w kratkę nasypało śniegu i zimno jak diabli
.
Koma zgadzam się z tobą .Wszystko jest cacy kiedy mama usługuję i jest na każde skinienie .Młodzi często podchodzą do nowych związków swoich rodziców bardzo egoistycznie.Myślą kategorią swoich strat a nie że mogą kogoś zyskać .Nie wiem jak moje dzieci zareagują na pana z którym bym chciała może kiedyś się spotykać tak na poważnie,teraz z nikim się nie spotykam więc zachęcają ale co gdyby-nie wiem.
Moi rodzice są dla mnie wsparciem ,mama czasem przesadza ale z czasem boczkiem by zaakceptowała ale nie wtrąciła by się bezpośrednio.Ciężko jest stwierdzić w jakich stosunkach jest Monika z ojcem i kto mu dał prawo wtrącania się.
Gdzieś czytałam <skleroza>że kobiety samotne z dziećmi powinny układać sobie życie na nowo ,dzieci pofuczą dorosną i założą własne rodziny a co zostanie mamą-czekanie na telefon od dzieci i samotne wieczory i samotne życie .A jak im się noga powinie na drodze życia to będą chciały ułożyć sobie życie na nowo i ciekawe czy pomyślą o tym że swojej matce na to nie pozwoliły i skazały na samotne życie.
Moniko nie daj sobą manipulować ani dzieciom ani ojcu masz prawo do własnego szczęścia!
12 334 2010-11-25 01:54:22 Ostatnio edytowany przez moni24 (2010-11-25 01:55:43)
Witajcie dziewczyny.
maria01-sama nie wiem o co chodzi. Powiedział mnie, że ze względu na jego wady nie możemy być razem, że jestem dla niego za dobra. A może to jakaś próba czasu ma być, nie wiem bo nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Mój mąż był moi pierwszym prawdziwym chłopakiem, a później mężem. Nigdy nie byłam w takie sytuacji, więc jestem trochę zagubiona.
Anula70-mój ojciec od ponad dwóch lat mieszkał za mną i moimi dziećmi. Odkąd poznałam wspaniałego człowieka, z którym jeszcze jestem i mówiłam o nim w domu, bo nic nie ukrywałam, stało się coś dziwnego. Nagle wszyscy domownicy stanęli przeciwko mnie. Nie mówię tu o najmłodszych chłopakach, ale o ojcu, córce i najstarszym synu. Moja córka stwierdziła, że moi przyjaciele spotykają się ze mną tylko dlatego żeby mnie wykożystać i uczuciowo i finansowo. Po czym przekonała do swoich wizji mojego ojca. Najstarszy syn jak powiedziałam mu o ty, że spotykam się z Kimś to powiedział ( cytuję " Mamo jeżeli Ty jesteś szczęśliwa, to ja też jestem szczęśliwy") myślałąm, że tak jest. Ale i On wykrzyczał mnie, że Ktoś z Kim się spotykam wykożystuje mnie tylko do swoich celów. Oni myślą tylko o forsie, a do tego jeszcze podjudzał moje dzieci mój ojciec.
koma5-cierpię, bo cierpienie trzeba przeżyć. Przykro mnie o tym pisać ale życzę takiego cierpienie mojej córce, a to dlatego, że jest straszną egoistką, cyniczką, materialistką i obłudą osobą. Ciężko jest tak pisać o własnym dziecku. Z twgo powodu też cierpię. Masz rację wszyscy w domu poczuli, że zaczynam żyć pełnią życia i nie chcieli stracić domowej, prywatnej służebnicy. Pal licho ojca, bo już ze mną nie mieszka, myślał, że mnie kupi swoimi prezentami. A mianowicie pomimo, że mnieszkał ze mną tak długo nigdy nie dokładał się do wspólnego życia. Mieszkał, jadł i nie poczuwał się do niczego. Nagle kupił drogi samochód mówiąc, że mam nim jeździć. A później mówi do mnie, że mam być niemiecką frau. Bo On tak sobie mnie widzi. Szkoda, ale ja ani nie będą taką kobietą, ani nie dałam się przekuć kupioną zabawką. Po tym incydencie jaki mnie naszykował samochód oddałam i przepędziłam ojca na siedem wiatrów. Już z nami nie mieszka. Ale to i tak nic nie dało. Człowiekiem, z którym przyszło mnie przeżyć ostatni rok oddala się ode mnie pewnie bezpowrotnie. Wielka szkoda. Nie wiem jak mogę go zarzymć.
Mimo wszystko WIELKIE DZIĘKI DZIEWCZYNY, że jesteście, że mogę się z Kimś podzielić kawałkiem swojego życia. Bo przecież w domu nie mam z Kim o tym rozmawiać. Córka cały dzień przed komputerem owszem pomoże mnie odprowadzić i przyprowadzić maluchów. Ale nic poza tym. Zero prac domowych, ale za to komputer obcykany.
No nic dziewczyny spadam do wyrka, bo już dzisiaj o 5.30 pobódka.
Dzięki Anula70. Staram się jak mogę.
Pozdrawiam, całuski Monika.
12 335 2010-11-25 08:42:21 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-11-25 08:56:41)
Dziewczyny dzień dobry.
POruszyło mnie o czym piszesz Moniczko.
Totalny egoizm bliskich. Tylko zapomnieli, że jesteś dorosłą osobą i masz prawo podejmować własne decyzje. Mówią , że ktoś chce Cię wykorzystać dla własnych celów... a czy właśnie bliscy Ciebie nie wykorzystują? Przecież odmawiają Ci prawa do układania sobie życia, bo dobrze jak ktoś w domu zrobi, posprząta, ugotuje a oni tylko na gotowe.
Rozmawiałaś ze swoim partnerem na ten temat? Czy wyjaśnił Ci dokładniej skąd ten limit czasowy i dlaczego się psuje?
Niestety samotnej matce trudno układać sobie życie, gdy to robi postrzegana jest jako osoba egoistyczna, nikt tak naprawdę nie chce zrozumieć jej sytuacji i jej potrzeb.
Dziewczynki u nas spadł śnieg i jest lekki przymrozek. W końcu czuję się świetnie. Wstałam rano i z radością wyszłam do pracy. Ostatni tydzień to się słaniałam jak pijak, spadek ciśnienia mnie dobija a przy takich deszczowych pogodach tak się dzieje. Ja się fantastycznie czuję właśnie jak są wyże.
Alunia czytam, ze jesteś dalej w kieracie. Dziewczyno kiedy TY odpoczniesz. Zadbaj o oczy , tyle godzin przy maszynie, to duże obciążenie dla wzroku. Pisałam wczoraj na GG do Ciebie, ale nie widziałam żebyś była.
U mnie dobrze, mała coraz lepiej, i już widzę przełamała się w szkole, jest poprawa. Zwyczajnie mam w domu uparciucha. Wypracowałyśmy jedno. Gdy przychodzi ze szkoły nie wolno jej włączać telewizora i komputera. Najpierw lekcje a potem przyjemności.
Wczoraj miała wizytę ojca. I zauważyłam jedno, on ją ciągnie do komputera i grają w gry komputerowe. NIe podoba mi się to. Wolałabym, żeby porozmawiał z nią, wziął ją na spacer, żeby wspólnie coś poczytali. Właściwie chyba go rozbawiłam tym zakazem telewizji i komputera.
12 336 2010-11-25 13:18:20
Witajcie zimowo.
Pochmurno i zimno, śnieg dookoła.
Mam wolne więc korzystam, piję kawkę i delektuję się ciastem jogurtowym.
Chętnie bym Was poczęstowała ![]()
Witaj Moniko ja myślę dokładnie tak jak dziewczyny. Nie pozwól żeby ktoś decydował o Twoim życiu, bo tak to często bywa, że wiele osób układałoby nam życie ale umrzeć każdy musi za siebie. Dlatego też, przyda Ci się trochę egoizmu. Szukaj swego szczęścia. I bądź szczęśliwa, bo samotność jest okrutna.
Jedyna moja rada - patrz na facetów szeroko otwartymi oczami, żeby dokonać dobrego wyboru.
Alu jakie kurtki szyjesz ? młodzieżowe czy dla poważniejszych pań/panów ?
Koma czy uporałaś się z remontem ?
A tak poza tym miłego dnia Wszystkim ![]()
12 337 2010-11-25 14:36:09
Witajcie cieplutko
Dziś rano moja Nikusia wstała ze słowami ,,Mamusiu zobacz śnieg spadł
"
Zaraz przypomniało mi się że będąc dzieckiem z niecierpliwością czekałam na śnieg.
Wczoraj ulepiły dla mnie misia ze śniegu-niestety zanim przyjechałam z pracy stopniał ;(
Koma jak pole bitwy zaczynasz już sprzątać czy dalej warunki remontowo - polowe ?
Alu nie wiem dokładnie co szyjesz ? Ale widzę ze wkładasz w to wiele wysiłku i dużo samej siebie.Zadbaj o oczy <Iwa ma racje> i o odpoczynek .Słodkie lenistwo nie jest złe -delektujmy się nim bo mało jest tych chwil kiedy jesteśmy same ze sobą i jest nam z tym dobrze
Moniko-czasami potrzebny jest nam zdrowy egoizm i spojrzenie z boku na osoby które z nami mieszkają.Dzieci są jak lokatorzy wynajmują część naszego życia ,płaca nam dobrym słowem i uczuciami,ale czasami są upierdliwymi sąsiadami -więc trzeba ich spamiętać że są tylko najemcami których kochamy .
Może twojego partnera po prostu przerasta cała sytuacja i ze względu na Twój spokój chce usunąć się z Twojego życia ?
My samotne matki niestety mamy tendencje do próbowania zadowolenia wszystkich i co z tego mamy?
Jesteśmy jak te okręty pływamy od portu do portu po różnych morzach i oceanach.Jedne witają nas przyjaźnie a drugie są do nas wrogo nastawione.Można być dla rodziny takim okrętem ale nie całe życie.Nikt nie chce żeby osiadł na mieliźnie smutków ,żali i pretensji za poświęcenie i niestety samotność u schyłku swojego życia.Mamy prawo wyboru portu ale boimy się do niego wpłynąć
bo mamy bunt załogi ![]()
12 338 2010-11-25 16:04:52
Witajcie. Do mnie też zawitała zima, a ja jeszcze sie do niej nie przygotowałam- jeżdżę na letnich oponach!
Anula trafnie ujęłaś temat ... i ta "mielizna smutków" - trafione w dziesiątkę. Całe życie polega na dokonywaniu wyborów, a czy są słuszne pokaże czas.
12 339 2010-11-25 17:52:56
Marysiu nie tylko ty -ja niestety też na letnich oponkach .
Widocznie zima zaskakuje nie tylko drogowców
Miłego wieczoru dziewczyny idę chwilę się przespać .
Dziś nocna zmiana .
12 340 2010-11-25 22:04:15
Witajcie zimowo.
Pochmurno i zimno, śnieg dookoła.
Mam wolne więc korzystam, piję kawkę i delektuję się ciastem jogurtowym.
Chętnie bym Was poczęstowałaKoma czy uporałaś się z remontem ?
A tak poza tym miłego dnia Wszystkim
Oj, chętnie bym podjadła sobie razem z Tobą
co do kawy to dzis pije litrami bo u mnie straszliwy ziąb a śniegu niesttey jak nie było tak nie ma
...
U mnie neistety tez mieszkanie rozgrzebane- zastanawiam się, czy odkopie sie do Bożego Narodzenia ![]()
12 341 2010-11-25 22:37:40
Dziewczyny zasypało Was???
U mnie przygotowania do jutrzejszej imprezki (osiemnastka syna) rodzinnej. Pokazałam synowi przygotowana kreację na tę okazję. Wiecie jakie zrobił oczy??? Powiedział " mamo, daj spokój, jak Ty wyglądasz". Chyba przesadziłam, bo faktycznie wyglądam jakbym szła na balety w nocnym klubie. Tak więc "wystąpię" w czymś zupełnie innym.
12 342 2010-11-25 22:45:58
Witam Dziewczynki!!!!
Jestem już po pracy !!Cieszy mnie ,że jutro już piątek.Mam w planie wolną sobotę
!!!może się uda????
U mnie dzisiaj było słoneczko,tylko że wiatr bardzo zimny.Cały dzień kroiłam kurtki,bo mąż pojechał z towarem.
Teraz zaglądam do Was a póżniej to już tylko wanna i łóżko!!!
Monika ja też popieram to co piszą Dziewczyny.To Twoje życie i nie powinnaś sobie pozwolić na taką ingerencję!!!!A co do córki ,to czy ona,skoro jest w domu a Ty w pracy,nie powinna zrobić coś w domu a nie tylko komputer okupować???
Zawsze to trochę lżej by Ci było!!!Ja wychowałam czwórkę dzieci i dobrze wiem ile jest pracy w domu i koło dzieci.Do tego też pracowałam,ale w swoim zakładzie ,to był maleńki plus!!!
Madelaine dzięki.Jeszcze nie skończyłam,ale coraz bliżej końca!!!
Anula owszem wiele mnie kosztuje ten mój zakład,ale cóż pracować trzeba!!!Słodkie lenistwo marzy się mi już od bardzo,bardzo dawna,niestety ciągle coś wypada i kończy się "jak zawsze"!!!!
Aniu szyję kurtki ze skóry,różne!!!I młodzieżowe i dla poważniejszych gości ![]()
Marysiu to się nie zastanawiaj ,tylko zmieniaj te opony!!!Podobno od przyszłego tygodnia,zima już na dobre!!!
Iwonko postaram się pójść do okulisty,ale chyba dopiero po świętach !!!Byłaś u mnie to wiesz ile mam hektarów w domu do posprzątania,a jestem sama,więc muszę po trochu zaczynać!!!Co do Usi to może i jest z niej uparciuch ale jest bardzo rezolutną dziewczynką!!!Da radę!!!
Na razie zmykam,wanna czeka,ale postaram się zaglądnąć jeszcze!!!na razie !!!Ala
12 343 2010-11-25 22:52:52
czesc .moja córka(20) ciagle powtarza ze nie powinnam wchodzic do sklepów dla małolatów, wiec staram sie troche stateczniej ubierać , ale co ja poradze ,ze ciuchy w "odpowiednich "sklepach są koszmarnie "sztywniackie" wiec sie nie przejmuj i nieulegaj , no moze troszkę wyposrodkuj
)) miłej zabawy od tego dnia bedziesz miała w domu FACETA. moj mały ma dopiero 12. pa
12 344 2010-11-25 22:59:41
Dorfibi, ten mój Facet to od roku juz powtarza, że jest dorosły, ale przeciez każdy tak mówił. Pamiętam siebie w tym wieku. 18 lat to była jakaś granica, której przekroczenie tak naprawde nic nie zmieniło, bo przecież nadal była nauka, mieszkanie z rodzicami itp. Prawdziwa dorosłość zaczyna sie wtedy, gdy zaczynamy sami na siebie pracować, mieszkac oddzielnie i w pełni odpowiadac za to co robimy. Ojej, ale mi się zebrało na filozofowanie.
12 345 2010-11-25 23:57:13
to pociagnełas, masz 100% racji. oni jeszcze sobie nie zdaja sprawy ze sa dorosli, ale powiem ci ze córka mojej kolezanki na nastepny dzien po 18 wyprowadzila sie do swojego chłopaka i "tesciowa" ją przygarneła, chodza sobie teraz razem na zakupy. dobrze ze moja córka chociaż doczekała w domu pod moimi skrzydłami do 20 , a co bedzie dalej zobaczymy.
12 346 2010-11-26 10:37:53
Dorfibi, miło, że jesteś..jakoś zdawało mi się, że zniknęłaś...
Czy mi się zdaje, że dzis są Andrzejki? ![]()
12 347 2010-11-26 17:29:14
Cześć dziewczyny. Wpadłam tu do Was na chwilę (w przerwie przygotowań do wyjścia). Wszystko prawie gotowe łącznie z kreacją. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Pa.
12 348 2010-11-26 17:38:33
Baw się dobrze, Mary...
Jutro powiesz, gdzie mieliscie imprezkę.
W jakims klubie?
12 349 2010-11-26 21:02:56
Witam Koleżanki!!!!
Skończyłam pracę o 17 ale zaraz po przyjściu do domu wzięłam się za sałatkę i śledziki,bo za chwilę znowu akcja"teściowa" ![]()
Ponieważ jutro odwiedza drugiego syna,więc dzisiaj jest u nas.W niedzielę rano mąż odwozi ją do Nowego Targu.
Niestety wczoraj znowu zasnęłam w wannie i dzisiaj kicham cały dzień!!Może to ta zimna woda a może to kichanie ,to na co inne??Ale z teściową ...........chyba nie będę ryzykować ![]()
Marysiu mam nadzieję ,że imprezka wyjdzie super!!Miłej zabawy!!!
Koma jak przebiega remont??Kończysz???
Oj zmykam Dziewczynki,bo podjechało autko i goście zaczynają się wyłaniać,a Kubuś już oszczekuje drzwi!!!
Miłego wieczora Wam życzę!!pa Ala
12 350 2010-11-26 21:15:16
Alu, a strzel sobie jednego z teściową, może złagodnieje:)
Miłego wieczoru!