Madlaine tak samo jak rodzice mogą płacić alimenty za syna jego dzieciom bo on wywiał lub nie ..daj boże zachorował.Takie są zasady dzieci spłacają długi rodziców gdy ci nie są w stanie sami uregulować zadłużenia.Chyba że umrą i zostawią formalnie spadek wtedy można go odrzucić i dalsze postępowanie ustali sąd -kto-kiedy-czy umorzą
12 221 2010-11-20 00:12:10
Podobne tematy
12 222 2010-11-20 00:42:58 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-11-20 00:44:53)
No nie zetknęłam się z tym...ciekawa jestem jak do tego doszło z ta Twoją znajomą...bo przeciez na pewno nie wystarcza, że jej matka pije...Sąd wtedy ma prawo a nawet obowiązek wydac nakaz leczenia jej, zwłaszcza jesli nie spłaca długów.
Co do alimentacji to wiem, że jest cos takiego ale nie bardzo to rozumiem- np. jesli ktos stara sie o pomoc z opieki społecznej, ta zawsze pyta rodzinę jekie ma dochody i okresla czy rodzina jest w stanie mu pomóc.Tylko jakie to ma znaczenie jesli ktos mieszka sam?...Rodzina ma obowiązek go wspomagać?...Przeciez jesli ktos jest dorosły, rodzice chyba nie mają obowiązku na niego łożyć a wręcz przeciwnie- to przecież dorosłe dziecko ma obowiązek wspomagac rodziców w podeszłym wieku...
12 223 2010-11-20 01:13:20
Możemy drążyć ten temat w nieskończoność i co ?Nic z tego nie wyniknie:(Gdybym znała wszystkie rozwiązania na wszystkie problemy to była bym po prostu bardzo nieszczęśliwa.Jałowe dyskusje co by było gdyby też nie rozwiążą jej problemu .
12 224 2010-11-20 01:36:06
Wiesz, dla kogos postronnego nie jałowe bo wiele mozna sie na tej podstawie dowiedzieć a dla niej chyba tez nie- często trzeba porozmawiac z prawnikiem.Oczywiscie pewnie wykorzystała mozliwosci odwoławcze od wyroku (choć niekoniecznie, znam sytuacje, ze człowiek tak sie załamuje, że nie ma siły sie odwoływać) ale na pewno i tak warto zawsze poszukiwac pomocy prawnej w takiej sytuacji bo tu chyba zalezy wiele na ile zmienia sie sytuacja jje i matki.
12 225 2010-11-20 02:11:24
Nie wiem jaka jest twoja sytuacja,ale ona wykorzystała wszystko co było w zasięgu jej możliwości:( Opieka społeczna też nie kwapi się pomóc.Ja mam w miarę ustabilizowaną sytuację materialną więc sama byłam zaskoczona jej zadłużeniem o niefrasobliwości matki nie mówiąc .Nie dbała o dzieci wcześniej dlaczego one mają dbać o nią bo tak wypada bo społeczeństwo zlinczuję niewdzięczne dzieci za to że chcą mieć własny dom normalny i odseparować od matki pijaczki .Ona ma jedną pensję a jej matka 3 pensje.I gdzie ta sprawiedliwość .Tego nie rozumiem ![]()
Dobranoc
12 226 2010-11-20 02:33:07
No niestety ,tak się skończyło moje oglądanie telewizora!!!!Oglądałam skróty meczu i...............przed chwilą się zbudziłam,z Kubusiem śpiącym w moich nogach.Jutro poczytam co pisałyście ,bo zaspana jestem i jeszcze głupoty napiszę!!!
Pa do jutra,dobrej nocy!!Ala
12 227 2010-11-20 09:49:05 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-11-20 10:02:17)
Dzień dobry !!!!
Zamknęłam wczoraj kafejkę i tak się złożyło ,że otwieram!!!
Ja już po pierwszym kliencie,był umówiony na 8.Noc tak przeleciała ,że rano zastanawiałam się ,czy mam już wstawać ,czy to mi się śni????Ale cóż ,nie było wyjścia.Teraz przyszłam na szybkie śniadanie i przy okazji zaglądam do Was.
Pogoda brzydka,pada deszcz i szaro -ciemno.
Madelaine ,nie na wszystko mam sposób.Też często rozbieram instalację .żeby ją przepchać,ale od czasu jak stosuję raz w tygodniu Kreta ,to taka awaria przytrafia się 1 w roku.Tylko nie w żelu a w granulkach.Wsypuję tak na oko3-4 łyżki ,zalewam szklanką gorącej wody i zmykam!!!Nie wolno zaglądać ani wdychać tych oparów!!!!!Jak przestanie "buzować" to puszczam wodę i spłukuję ten syf!!!Mam w piwnicy zrobiony odpływ ,pod kątem prostym i tam właśnie się zatyka,a u Ciebie pewnie rury stare więc taki Kret dobrze by zrobił,a jeszcze lepiej gdyby inni sąsiedzi używali!!!!
Anula,mała wiewiórka???No nie wiem ,bardziej mi przypomina mysz czy świnkę morską.
Fajnie ,że masz takie rezolutne i dobre dzieci,myślę że to duże szczęście jak rodzic może liczyć na swoje dziecko.W wielu rodzinach niestety tak nie jest!!!Ja na swoje dzieci też mogę liczyć!!!!
Piszesz o chorobie męża.Jeździ do Bielska,to tam gdzie jest moja mama.Podobno jest tam taki lekarz ,że wszyscy na wieść o nim ,uśmiechają się.Teraz ordynatorem radiologii jest jego syn,a on jest już na emeryturze.A żeby było śmieszniej,to 50 lat temu on był chłopakiem mamy,ale ich drogi się rozeszły ,on wylądował w jakiejś klinice w Polsce a mama wyszła za mąż,za mojego tatę.I teraz po 50 latach się zobaczyli,tylko szkoda ,że w takich okolicznościach.
Nic o tym i o tych czasach mama nigdy nie mówiła,więc ani ja ani siostra nic nie wiedziałyśmy.Dopiero teraz nam opowiedziała jak to było.Wczoraj siostra wyszukała jego biografię w internecie i wysłała mi linka http://dokument.sum.edu.pl/biogramy.asp#1
Przeczytałam i faktycznie był w Grodkowie.Trochę wątpiłyśmy z siostrą ,czy mama coś sobie nie pomyliła,bo różnie u niej z pamięcią,ale widać nie.Jak to los kieruje naszym życiem???
Co do męża ,to dobrze że ma Was!!!Czasem człowiek powinien się zastanowić nad sobą,bo nigdy nie wiadomo co los przyniesie!!!
No dobra,dość tych refleksji ,bo zrobiło się jakoś smutno i poważnie!!!
Koma jak po imprezce,spokojnie???A samopoczucie???
Marysiu wczoraj liczyłam ,że będziesz wieczorem,i coś popiszemy ,ale niestety"odleciałam"
Dzisiaj sobota więc życzę miłego weekendowego wypoczywania.Ja zmykam na zakład,ale będę zaglądać!!!
Na razie Dziewczyny pa Ala
12 228 2010-11-20 12:00:49 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-11-20 12:22:35)
Nie wiem jaka jest twoja sytuacja,ale ona wykorzystała wszystko co było w zasięgu jej możliwości:( Opieka społeczna też nie kwapi się pomóc.Ja mam w miarę ustabilizowaną sytuację materialną więc sama byłam zaskoczona jej zadłużeniem o niefrasobliwości matki nie mówiąc .Nie dbała o dzieci wcześniej dlaczego one mają dbać o nią bo tak wypada bo społeczeństwo zlinczuję niewdzięczne dzieci za to że chcą mieć własny dom normalny i odseparować od matki pijaczki .Ona ma jedną pensję a jej matka 3 pensje.I gdzie ta sprawiedliwość .Tego nie rozumiem
Dobranoc
Tym bardziej ja tego nie rozumiem
..dla mnie to co piszesz, jest jak z kosmosu
...Ciesze się, że ja choć nie mam dobrych stosunków z rodziną, jednak nigdy nie byłam w sytuacji by jeden oszukiwał drugiego..Jak Sąd musi ingerowac w sprawy rodzinne to jednak straszne no moze poza rozwodami bo czasem tu Sąd moze pomóc jesli ludzie sami nie potrafią się dogadać...
Ale, żeby spłacac czyjes długi?? Nawet jak się z kimś nie mieszka?..dlatego, że ktoś pije?? no jeszcze jak są małżonkami to rozumiem- długi po prostu są wspólne...
Często zastanawiam się, jak funkcjonuje ta ustawa o przeciwdziałania alkoholizmowi- to jest po prostu skandal! Znam przypadek jak w bloku socjalnym sąsiedzi- pijacy wykańczali pewną panią doktor, która niesttey tez sie tam znalazła po smierci swojej matki za jej długi czynszowe...
A panie z MOPS tylko wypłacały tym alkoholikom zasiłek, choc mają obowiązek zawiesić go, jesli ktoś wydaje pieniądze na alkohol! Mają do tego obowiązek skierowac człowieka na leczenie a jesli nie chce, dać sprawę do Sądu!... zresztą teraz są naprawde dobre i skuteczne programy terapii alkoholików...
Madelaine ,nie na wszystko mam sposób.Też często rozbieram instalację .żeby ją przepchać,ale od czasu jak stosuję raz w tygodniu Kreta ,to taka awaria przytrafia się 1 w roku.Tylko nie w żelu a w granulkach.Wsypuję tak na oko3-4 łyżki ,zalewam szklanką gorącej wody i zmykam!!!Nie wolno zaglądać ani wdychać tych oparów!!!!!Jak przestanie "buzować" to puszczam wodę i spłukuję ten syf!!!Mam w piwnicy zrobiony odpływ ,pod kątem prostym i tam właśnie się zatyka,a u Ciebie pewnie rury stare więc taki Kret dobrze by zrobił,a jeszcze lepiej gdyby inni sąsiedzi używali!!!!
No to zdaje się, że ja źle używam tego Kreta..albo niepotrzebnie kupuję zamiast niego tańsze środki...
Ale tez nieraz zastanawiam się, czy aby spółdzielnia nie ma obowiązku po jakims czasie wyminiać kanalizacji bo z czasem przecież to jest naprawdę koszmar ![]()
W ogóle wszstko z tymi blokami jest jakies dziwaczne- np. u mnie co pół roku przysyłają kominiarza, żeby sprawdzał w mieszkaniach czy gaz sie nie ulatnia....A co ma sie ulatniać jak dawno piecyki zlikwidowane (i bardzo dobrze!) a nie chcą dać ludziom kasy na wymiane okien! U mnie jest okno niewymieniane chyba od nowosci- tj. lat chyba tylu ile mam ja! A za to zrobili docieplanie bloku, za ktore do dzis musze spłacac raty i ktore przecież absolutnie nic mi nie daje! Też macie takie absurdy?...
Przynajmniej dobrze, ze pięknie wymalowali wszystkie bloki juz pare lata temu- wyglądają naprawdę cacy ale co z tego jak w środku wszystko ruina ![]()
12 229 2010-11-20 15:06:32
Dzień dobry Wszystkim:)
U mnie szaro buro i mży.
Alu czytając twojego posta na myśl przyszła mi moja mama:) Ciekawe jakie ona skrywa tajemnice o których ja ani moja siostra nie wiemy.
No cóż życie czasami zaskakuje.Co do męża nie jest najlepiej,czeka go następna radioterapia ale najpierw musi mieć zrobione badanie PET a ta maszyna jest tylko w Gliwicach i we Wrocławiu.Chodzi do dok .Kowalskiego .Wiesz czasami ludzie mnie się pytają dlaczego mu pomagam?Odpowiadam że to jest ojciec moich dzieci a życie jest zbyt krótkie żeby przechowywać w nim zbędny bagaż nagromadzonych żali lub pretensji nie udało się nam i tyle.Mogla bym się na niego wypiąć ale nie mam tego w naturze nigdy nie obracam się plecami do osoby potrzebującej pomocy i o ile mogę pomóc po prostu to robię.Niektórzy nazywają to naiwnością.Co do Obiego tak ma na imię koszatniczka to nie jest spokrewniona ze świnką morska i wymaga ściśle określonego jadłospisu mój ma ponad rok i nie jest w ogóle agresywny
Madelaine niestety nie jestem prawnikiem wiec meandry prawa nie są moją domeną .A co do alkoholików to komijse wydają skierowania na leczenie psychiatryczne a ten ustala dalszy tok leczenia delikwenta.Ja to nazywam nakręcaniem koniunktury sadowej i to mnie wkurza .Schemat wygląda tak;Pijak+komisja+policja+sąd+leczenie albo kurator.Alkoholik jest traktowany jak osoba chora ;(
12 230 2010-11-20 16:44:21
Alu, wieczorem "wylądowałam" u znajomej i długo nam zeszło na plotkowaniu. Wróciłam baaardzo późno. Z tą historia Twojej mamy to niesamowita sprawa. Faktycznie los robi nam rózne niespodzianki.
Dzisiaj pogoda iście barowa- pada, pada i jeszcze raz pada. Zrobiłam "obrządek" w domu, zakupy uzupełnione i teraz wybieram się do rodziców.
Wieczorkiem zaglądnę.
12 231 2010-11-20 17:29:34 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-11-20 17:56:48)
MArysiu ja też wczoraj wieczór spędziłam u koleżanki, oczywiście ploteczki i winko. Moja córcia była tez zadowolona, ponieważ koleżanka ma 3 córeczki, więc dziewczynki nie nudziły się i zbytnio nas nie absorbowały.
Wogóle wróciłam od niej taka pozytywnie naładowana. Dziewczyna ma jeszcze drobiazg, najmłodsza dziewczynka ma 3 latka , najstarsza 7.
I tak zauważyłam, jak ten czas szybki leci, przecież jeszcze wczoraj mialam takie maleństwo w domku, i ani się obejrzałam dzieci coraz większe. Ogarnęła mnie taka nostalgia.Pamiętam pierwsze kroczki dzieci, pamiętam jak się uczyły mówić, różne zabawne historie. A dziś już inne problemy, pierwsze miłości, bunty. Taka kolej rzeczy.Ale jeszcze widzę te dziecięcą radość w mojej córce, z jednej strony obowiązki szkolne, z drugiej to jeszcze dziecko, które chce jeszcze się bawić, przytulić, powiedzieć Mamusiu kocham Cię. Gdy ją coś gryzie robi mi laurki, rysuje serduszka, pisze listy do mnie. Syn już nie, to kawaler.
12 232 2010-11-20 19:21:38 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-11-20 19:29:20)
Anulo, ale co tym dziwnego- alkoholik przeciez jest osobą chorą! Ja własnie nie rozumiem, dlaczego nie kazdy z nich trafia do leczenia choć najczesciej on czy jego najbliższa rodzina korzysta z pomocy społecznej.Wg przepisów nie wolno udzielac pomocy finansowej osobie, która wydaje pieniądze na alkohol, należy ją skierować na leczenie (Inna rzecz, że czasem tej pomocy jest tyle, że starcza tylko, żeby się upić
)A dlaczego Twoja znajoma musi spłacać długi matki-alkoholiczki to pojąć nie mogę, zwłaszcza, że piszesz, że matka ma więcej pieniędzy niż córka.
12 233 2010-11-20 22:04:11
Dziewczynki mam gości!!
Mąż przywiózł teściową.Muszę trochę ją wysłuchać ![]()
Jak pójdzie spać ,to jeszcze zaglądnę,chyba ,że będzie bardzo póżno!!!
na razie pa!!!
12 234 2010-11-20 22:12:01
Alu...Masz teściową?? To znaczy - NIK wpadł?? Trzymaj się...teściowo ![]()
Iwa...Czas leci. Jeszcze niedawno moje dzieci były z nami, chodziłam na wywiadówki, potem przeżywałam ich sesje egzaminacyjne. Całkiem niedawno...
Teraz mam wnuczkę - wymarzoną, wyproszoną niemal - i jestem z tego powodu szczęśliwa. Oczywiście tego szczęścia nie byłoby, gdyby moje dzieci nie przypominały sobie o mnie/nas każdego dnia.
Imprezka z kumpelami to coś, co daje mi "pałera".
Fajne są - i mogę na nich polegać.
12 235 2010-11-20 23:16:44
Koma, ja też po spotkaniach ze znajomymi mam świetne samopoczucie. Przydaje się taka odskocznia od codzienności. Żartujemy głównie z facetów, ale z samych siebie też- jest więc mnóstwo śmiechu.
Alu, napisałaś, że musisz wysłuchać teściową-chyba Ty też będziesz coś mówić (hi,hi)???? Chociaż ja jeszcze nie tak dawno też właściwie wysłuchiwałam to, co mówi teściowa. Kiedy juz mogłam wyartykułować cokolwiek, to nikt nie słuchał.
Iwka, ja kilka dni temu miałam z moim młodym "czas wspomnień". Przypominalismy sobie jego lata wczesnej podstawówki i wcześniejsze. Pamiętam jakby było to dziś. Och, a to już tyle lat!
12 236 2010-11-20 23:21:12
Anula, wiesz kiedy cztałam o tym, że pomagasz swojemu byłemu to pomyślałam, że chyba każdy w takiej sytuacji powinien tak zachowac sie jak Ty. To z pewnością trudne, ale wszyscy jetesmy tylko ludźmi, a może aż ludźmi i dlatego powinniśmy sobie pomagać.
12 237 2010-11-20 23:35:00 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-11-20 23:43:58)
Dziewczynki mam gości!!
Mąż przywiózł teściową.Muszę trochę ją wysłuchać
Jak pójdzie spać ,to jeszcze zaglądnę,chyba ,że będzie bardzo póżno!!!
na razie pa!!!
Alu, Ty to chyba na okrągło jesteś rozrywana ![]()
Do mnie dziś zadzwonił po południu kolega, którego towarzystwo bardzo lubię ale jak znam życie pewnie nie przyjdzie jutro tam, gdzie zwykle sią z nim umawiam...a może jednak się zmobilizuje i przyjdzie...:)...ale byłaby niespodzianka...
A ja dzis po południu obejrzałam jednym okiem powtórkę Miłości nad rozlewiskiem z zeszłej niedzieli....jestem po raz ktorys zaskoczona jak dobrze prezentuje się aktor z M jak miłość (Krystian Wieczorek?)...zresztą równie świetnie prezetuje się w Plebanii
...A w M jak miłość jako Budzyn- narzeczony Marty- tak okropnie irytująca postać...wrrr:(
12 238 2010-11-21 10:34:10
Poranna, niedzielna kawa wypita? Za oknem znowu jakos nieciekawie, ale jestem dobrej mysli, że niedziela przyniesie jednak coś dobrego.
12 239 2010-11-21 13:45:56 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-11-21 14:20:15)
Dziewczynki u nas dzis pięknie, lekko chłodno ale mimo wszystko pięknie.
Właśnie gotuję obiad, a pózniej jakiś spacer, przy okazji pójdę zagłosować.
Koma oczarowała mnie seria "nad rozlewiskiem". Czytam już poworoty i już sobe zamówiłam wszystkie trzy książki, i wrócę na pewno do nich. DO dobrych książek lubię wracać. Podoba mi sie w nich jedno, taka mądrość zyciowa przedstawiona w prosty sposób, książka cudnie napisana i na dodatek nienapakowana tymi mądrościami w spoósb sztuczny, jest wręcz odwrotnie. Czyta się i nagle się odkrywa, że tak gonimy nie wiadomo za czym: a właściwie największą siłę ludziom daje rodzina i miłość. NIby to tak niewiele, a czasem trudne do osiągnięcia. I teraz mogę podpisać się dwoma rękami pod tym co mówiłaś, film jest cieniutki.
A co do dzieci też ostatnio często wracamy do zdjęc z ich wczesnego dziecinstwa, i przypominam sobie mnóstwo fantastycznych momentów. Właściwie nawet mi nie żal, że ten czas tak płynie, każdy moment w ich życiu ma swój urok i jest ważny.Teraz patrzę jak mój syn sie szykuje, jak dba o sobie, wybiera się na spotkania, randki i widzę w nim fajnego ,. przystojnego faceta i muszę Wam powiedzieć , jestem z niego dumna. Trochę był pogubiony a ostatnio zauważam u niego zmianę.
Marysiu cieszę się, że jesteś pozytywnie nastawiona. I tak trzymać.
Ja się teraz nie daję , widzę jedno u siebie, podjęcie ważnych decyzji życiowych wywołuje we mnie pozytywne zmiany, jakbym dostała jakiegoś kopa do życia. I dzięki tym doświadczeniom nauczylam się jednego , nie muszę mieć wielu znajomych, ważne że otaczam się ludzmi , którzy wpływają na mnie pozytywnie a i ja chcę im coś od siebie dać. Napewno nie marudzenie ani nie narzekanie na zły los, w końcu wiele zalezy od nas.
Wczoraj musiałam jeszcze piec pizze, córcia się przyznała synowi, że jadła u mojej koleżanki pizzę. No to synuś mamusie zagonił do roboty, ale to pryszcz, zrobiłam taką jak lubi.
Alunia pzaglaałam do Ciebie wczoraj na GG, ale już czytam u, u Ciebie wieczór pod hasłem goście. Super.
MArysiu, KOma, czytam że wybieracie się do Ali. Jedzcie, miłego pobytu Wam u ALusi życzę.
Anula czytam o tym jak pomagasz byłemu mężowi w chorobie, jestem pełna podziwu dla Ciebie i szacunku. Człowiek nigdy nie wie co go jeszcze w życiu spotka, życie pisze zaskakujące scenariusze. Tym bardziej, że napewno wiele trudnych chwil za Tobą w związku z rozstaniem. Jednak później wiele spraw widzimy w innej persperktywie. Powodzenia Ci życzę, bo na to zasługujesz.
Różyczko przejrzałam TWoje posty wstecz, dawno nie rozmawiałyśmy.
Zdrówka Ci życzę przede wszystkim. Podoba mi się w Tobie, że mimo tak wielu przeciwności losu jest w Tobie mnóstwo pozytywnej energii, z przyjemnością Ciebie czytam. Powiem jeszcze więcej, bardzo chętnie czytam Twoje posty w innych wątkach.
Co do bycia chrzestną, nie wydaje mi się aby wiek był przeszkodą. A wogóle jesteś Różyczko młodą osobą. Mimo wszystko ważne są inne wartości. Przecież bycie chrzestnym to nie tylko prezenty i lodówa w prezencie ślubnym dla chrześniaka. Znam przypadki z mojego otoczenia, że prosi się młodych, nawet bliskich znajomych i co z tego. Dziecko tak naprawdę nie ma chrzesnego koło siebie. Wystarczą jakieś animozje i już po sprawie z krzywdą dla dziecka. Dla mnie chrzestny musi coś sobą reprezentować, łacznie z postawą życiową, a pieniądze to ostatnia rzecz , która tu się liczy.
Dziewczyny miłej niedzieli Wam życzę.
12 240 2010-11-21 15:18:36
JESTE NA FORUM OD WCZORAJ .TROCHE CZUJE SIE NIESWOJO , ALE MOŻE DAM RADĘ.
CHCIALABYM POGADAC O TY CZY JA JESTEM JAKAS DZIWNA , ZE TU PISZE TAK DLA SAMEJ SIEBIE, W DOMU MAM OK, W PRACY TEZ OK, ALE JEST MI TAK JAKOŚ SMUTNO JESTEM SAMA TAK W SRODKU BEZ POMYSLU NA NIEDZIELĘ , MASAKRA
12 241 2010-11-21 15:46:55
Dzień dobry !!!!
Właśnie wstałam
Obudziły mnie promienie słońca przebijające się przez mgłę
Bardzo Wam dziękuję za miłe słowa .Choć czasami wydaje mi się że jednak jestem naiwna i daję się wykorzystywać przez byłego ,czasami mnie to złości i to bardzo
Nawet w pracy dziewczyny uważają że po tym co nam zafundował powinnam Go po prostu olać a nie pomagać.Ale One maja swoje życie a ja swoje.Nie umiem przechowywać uraz i żali.To co było to było życie idzie do przodu i raczej jestem ciekawa co nowego przyniesie bo to co za mną już znam
Jestem optymistką i cieszą mnie drobne rzeczy i przyjemności .Żyję skromnie ale w zgodzie ze swoim sumieniem .
Kurcze robi się z tego epistoła a dzieci się śmieją ze mnie że chyba pisze wypracowanie bo długo mi trwa pisanie posta ![]()
12 242 2010-11-21 15:47:18
Dorfibi...Witaj cieplutko.
Zmień, proszę, czcionkę na małą. Wielkimi literami w necie się krzyczy, a Ty chyba nie chcesz na początek na nas powrzeszczeć??:)))
To dobrze, że nie masz w rodzinie wielkich kłopotów.
Szkoda tylko, że jednak czujesz sie samotna...:(
Pogadaj o tym, może znajdziemy jakąś radę?
Iwka, cieszę się, że podzielasz moje zdanie w sprawie "Rozlewiska..." Zresztą to nie jest tylko moje zdanie - wywnioskowałam z jakiegoś wywiadu, że pani Kalicińska też tak uważa, ale chyba nie miała zbyt dużego wpływu na obsadę.
Też uważam, że efektywne działanie daje kopa do następnych działań. Jeżeli coś zrobię dobrze, nie czuję zmęczenia i mogę działać dalej. Chcę miec następne dobre wyniki.
Chyba tak samo jest z Alą - pędzi jak szalona, bo wszystko jej sie udaje i daje profity. Mam rację, Alu? tez osiągnięcia Cie motywuja do dalszej pracy?
Nie wszyscy tak mają...Moja koleżanka na przykład powie: No, na pewien czas mam z głowy.Mogę siedzieć bezczynnie. Zrobiłam co trzeba.
Dziewczyny! Że Mufinka siedzi teraz przy kawie w 50, to wiemy. Ale co się dzieje z Margolcią??? Miała trudny okres...geprechy jakieś...
Ma ktos z nią kontakt?? Ala, może Ty?? Kontaktowałaś sie przeciez w sprawie Kubusia.
A z Julką? Co tam sie znowu narobiło??
12 243 2010-11-21 15:48:11
Cześć Dorfibi.
Wiesz, czasami każdy ma te gorsze dni, takie "jałowe", ale uwierz mi, przychodzi w końcu taki czas, kiedy "można góry przenosić". Tak więc głowa do góry.
Na razie stąd zmykam- obiad "dochodzi"!!!
Pa.
12 244 2010-11-21 16:24:23
cześć zmieniam czcionke tak jak sugeruje KOMA . dzisiaj pizza na "niedzielny obiadek" leniuchuje , "jałowe dni sa ostatnio zaczesto . w tygodiu mi to nie przeszkadza -ale w sobote to masakra. wydaje mi się że zostałam ukaranana . i za kare siedzę w domu.
12 245 2010-11-21 16:43:52
Dorifibi, a może czas wyjść między ludzi. Zawsze trzeba postawić ten pierwszy krok,a jeśli nawet napotkasz utrudnienia, to nie zrażaj się, tylko próbuj dalej. Nic nie dzieje się za karę, to tylko zbieg okoliczności.
12 246 2010-11-21 16:57:15
tak !!! wyjdę i pomacham do wszystkich ; chodzcie do mnie chcę się zaprzyjaznic!!!
no co ty pomysleliby wszysy ze zwariowalam az taka desperatka to nie jestem. okolicznosci tu nie maja nic do rzeczy. jest jak jest.jak sie czegos nie zorganizuje w realu to klops
12 247 2010-11-21 17:06:29
tak !!! wyjdę i pomacham do wszystkich ; chodzcie do mnie chcę się zaprzyjaznic!!!
Chyba nie zrozumiałaś Marysi...
Nie masz koleżanek? Zadzwoń, namów do kina...na masaż, siłownię czy jakieś ćwiczenia...
Albo zaproś do siebie: upiecz placek albo kup wino, pogadacie...
jak sie czegos nie zorganizuje w realu to klops
No więc własnie!! Na co czekasz? Zrealizuj cos w realu:))
12 248 2010-11-21 17:09:09
Dorfibi, wyczytałam, że słuchasz Dżemu. Super!!!
Kiedyś, za starych dobrych czasów (chociaz teraz tez są niezłe) jak tylko była okazja zjawiałam się na ich koncercie. Jednak dla mnie Dżem to ten, kiedy śpiewał Rysiek. Nie liczyło się nic tylko ich muzyka. Często wspominam tamtą atmosferę, ten luz na koncertach itp. Wiesz, ja nawet przechowuję bilety z koncertów, jakies stare plakaty koncertowe, no i oczywiście płyty (te stare, ukochane krążki). Co to były za czasy!
Teraz zostało mi odsłuchiwanie ich piosenek i wspomnienia. Ludzie z tamtych lat gdzieś "powybywali" i nie mamy z sobą kontaktu.
12 249 2010-11-21 17:16:11
Witaj Dorfibi! Ze mną jest odwrotnie masa pomysłów tyle że brak czasu na realizację
W sumie praca i dom.Marysia ma racje czasami trzeba wyjść do ludzi .Nie trzeba machać
.Dziś oddaję się lenistwu po nocnej intensywnej pracy .Właśnie pije sobie kawusię i powoli układam plan dnia na jutro a co z tego wyjdzie no cóż przekonam się dopiero jutro ![]()
12 250 2010-11-21 17:27:08 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-11-21 17:29:23)
cześć zmieniam czcionke tak jak sugeruje KOMA . dzisiaj pizza na "niedzielny obiadek" leniuchuje , "jałowe dni sa ostatnio zaczesto . w tygodiu mi to nie przeszkadza -ale w sobote to masakra. wydaje mi się że zostałam ukaranana . i za kare siedzę w domu.
Witka ![]()
Ja wczoraj jadłam pizzę...choć z wierzchu sporo oskubały mi moje kiciusie ![]()
Chyba Cię rozumiem, wiem, co to jałowe dni
Zwłaszcza w weekend bywają masakryczne
![]()
Jednak nie bardzo rozumiem, z czego to się u Ciebie bierze skoro piszesz, że w domu dobrze i w pracy też...
U mnie to co innego- jak muszę sobie sama wszystko zorganizować i jestem zdana tylko na siebie, często po prostu mi się wszystkiego odechciewa ![]()
12 251 2010-11-21 17:32:38
Dziewczyny trochę wiary i optymizmu życie nie jest takie złe .Nie tylko składa się z samych przykrych rzeczy są tez te dobre może mniej ale SĄ
12 252 2010-11-21 17:49:24 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-11-21 17:53:40)
Witaj DORFIBI. Fajnie, ze do nas zajrzałaś, zawsze możesz znaleść tu pokrewne duszyczki, ktore porozmawiają, doradzą. I zaprraszamy . Ale tak jak Koma mówi, poszukaj koło siebie koleżanek, nie zamykaj sie w domu, poporstu w życiu jest potrzebna równowaga, znajomości sieciowe są super, ja je cenię, ale mimo wszystko najlepiej z koleżanką usiąść , wypić kawę, zjeść fajny placek, czy iść do kina. Dorfibi może za bardzo skupiłaś się na życiu rodzinnym i pracy, a gdzie miejsce na pasje, znajdż czas dla siebie i tylko dla siebie i zacznij robić coś co sprawia Ci przyjemność.
Anulka koleżanki być może dobrze Ci radzą, przeszłaś wiele, ale to Ty podejmujesz decyzje, Ty wiesz co w danym momencie jest ważne. I napewno wiesz co robić. Pomoc dla byłego męża, choćby ze wzgledu na dzieci jest jak najbardziej okej. Tylko nie dać się wykorzystywać. Zachować złoty środek. Ja spotkalam się z taką sytuacją, że byłu mąż (nie piszę o sobie) wykorzystywał swoją ax żonę, gdy był chory chętnie korzystał z jej opieki i pomocy, póżniej gdy stanął na nogi już tak różowo nie było.
Trudno cokolwiek radzić w takich sytuacjach. Napewno czas jest najlepszym lekarstwem i sama piszesz, że nie umiesz chowac uraz. I tu Cię świetnie rozumiem.
Koma co do JUlki to nie wiem co się dzieje, pisałam do niej na GG, nie odpisuje. Próbuję nadal , ale jak nie będzie chciała to nic nie zrobimy.
12 253 2010-11-21 18:22:44
Witaj Iwo!
W sumie nie spodziewam się żeby okazał wdzięczność -nigdy tego nie robił więc dlaczego teraz miał by to zrobić.!?
Jest źle ma już przeżuty na wątrobie -rokowania niepewne.A On jak ten tonący chwycił się brzytwy czyli mnie
A pro po mojej koszatniczki
Dziś o 2w nocy klient chciał mi wcisnąć kota
Nie sadzę żeby Remigiusz zaakceptował drugiego kota pewnie z utworzyli by z psami wspólny front ale jak usłyszałam że na zimę chce wypuścić koszatniczkę bo go denerwuje jej tryb życia .
W naszych warunkach jest bez szans i po weekendzie chyba będę posiadaczką drugiej koszatniczki
Mam nadzieje że ją przyniesie a nie wypuści na pewną śmierć.
12 254 2010-11-21 18:37:30
O 2 w nocy wcisnąć kota?? To gdzie Ty łaziłaś:))
Może ktoś potrzebował na piwo?
Pracujesz nocą, Anula?
12 255 2010-11-21 18:40:42
Anula, pisałaś, że układasz sobie plan dnia na jutro. Ze mną jest podobnie. Zawsze mam wypisane na kartce to, co mam zrobić następnego dnia. W większości udaje mi się to zrealizować i wydaje mi się, że bez tej kartki-niezapominajki o wielu rzeczach bym zapomniała. Na większe zakupy też udaję się ze ściągawką, ale zauważyłam, że wiele osób tak robi.
12 256 2010-11-21 18:41:43
Koma, Ty to masz poczucie humoru!!! Brawo!
12 257 2010-11-21 19:17:54
Koma pracuję w sklepie całodobowym .Gościa było stać na coś więcej niż piwo szukał domu dla kota bo sam jest posiadaczem 2 owczarków niemieckich
Życie z kartką nie jest złe a przy mojej sklerozie wręcz wskazane ![]()
12 258 2010-11-21 19:21:44
nie rozumiecie mnie, ja mam kolezanki, ale nie wystarczaja mi spotkania od 25 lat z ta samą ekipą, chcialabym trochę nowości , a takie domówki to mam co weekend , no prawie, wiec to moje wolanie o nowych ludzi i dlatego tu jestem.
12 259 2010-11-21 19:35:00
Dorfibi, witaj więc w klubie. Wszystkie po to tutaj jesteśmy.
12 260 2010-11-21 19:37:54
Yhy...no to co innego. Chciałabyś zmienić trochę srodowisko...
Pracujesz?
12 261 2010-11-21 19:48:43
Coś trzeba robić
Dziś mam wolne ale ogólnie weekendy spędzam w pracy .
Lubię swoją pracę poznaję dużo fajnych ludzi .Ekipę też mamy w miarę zgrana.Nie nudzę się ,ale lubię też posiedzieć w domu .Dzieciaki namówiły mnie na zalogowanie się na forum a córa osobiście mnie zalogowała
teraz żałuje
Przepychanka przy laptopie.
12 262 2010-11-21 20:11:55
Anula, żałujesz, że zalogowałaś się w kafejce? Mam nadzieje, że to żart.
Kolejki przy kompie to zwyczajna sprawa- kwestia przyzwyczajenia.
12 263 2010-11-21 20:28:30
pracuje jestem w pracy od pon-pt .tak jak pisałam mam udane zycie , tylko wiecie wyjscie z domu wiaze sie z kims jeszcze, mj mąż zawsze mnie wspiera i akceptuje wszystkie pomysly, jestesmy normalną parą . ale srodowisko by sie przydało trochę odswiezyc;;;)))
12 264 2010-11-21 20:28:36
Marysiu nie ja tylko moja córka
Według niej godzinę piszę jednego prostego posta
Ja nie żałuję jesteście naprawdę super.Nawet nie wiedziałam że to jest tak wciągające
do niedawna mijałam komputer szerokim łukiem
A od paru dni siadam i sprawdzam co nowego słychać w Netkafejce
12 265 2010-11-21 20:31:26
ja zawsze siedziałam w necie ale teraz to co innego to nie gadu gadu tylko dyskuta na szczeblu !!!!!statecznych czterdziestek ha
12 266 2010-11-21 20:32:19
Widzisz Anula, "wciągnęłyśmy" Cię.
12 267 2010-11-21 20:34:42
Witam Dziewczyny!!!
Ale dużo napisałyście dzisiaj!!!Poczytam i póżniej się odezwę.Teraz muszę szybko Kubusia ukąpać,bo wzięłam go na chwilę na ogród i wygląda jak nieboskie stworzenie ![]()
Wczoraj wieczorem mąż wrócił z towarem i przywiózł teściową!!Chyba zostanie do świąt ,a ja chyba oszaleję!!!!
Jak zaczęła wczoraj opowiadać,komentować i wypytywać to normalnie szaleństwo!!Skończyła koło 24 a rano już o 7 stała nad nami w sypialni,ze słowami "wstajecie już"?????masakra mówię Wam!!!!
Co było robić,wstałam a mąż jeszcze na chwilę się wymigał i pospał do 8.I tak od 7,30 robiłam i słuchałam ją do godziny 15 !!!Nie było mowy o przerwaniu jej choćby na chwilę.Tyle co do łazienki udało się uciec ,ale i tak nie na długo ,bo jak co to wołała"idziesz już"????
Po 15 pojechaliśmy na głosowanie i zawieźliśmy teściową do córki,czyli siostry mojego męża.Gdybyście widziały jej minę!!Zapytała nas :już mamę przywieźliście??ja myślałam ,że do jutra u Was będzie!!!Na to mój mąż od powiedział,że my jutro wczas rano idziemy do zakładu i chcielibyśmy też odpocząć!!Mówię Wam masakra!!!!
Przed chwilą jak przyjechaliśmy to mąż powiedział do mnie ,że jak taki będzie jak mama,to chyba będę musiała postarać się o pavulon
!!!!
No dobra zmykam,żeby się szybko wyrobić i wrócę!!!
Witam nową koleżankę Dorfibi !!!
na razie pa!!!!
12 268 2010-11-21 20:36:20
Dorfibi, tutaj poruszane są przerózne tematy- zarówno poważne jak i zwyczajne, proste dotyczące codziennych spraw.
Czytałaś mojego wcześniejszego posta (Dżem)?
12 269 2010-11-21 20:38:27
Witam wieczornie ![]()
Goście sobie pojechali.
Ogarnęłam trochę kuchnię, resztę zrobię jutro.
A teraz poczytam sobie co tam u Was/nas w kafejce słychać.
Widzę, że dużo pisałyscie ![]()
12 270 2010-11-21 20:40:39
Ala, nie masz pojęcia jak się uśmiałam czytając Twojego posta. " Mąż przyjechał z towarem i przywiózł teściową". Kobieto, współczuję Ci. Dobrze, że chociaż możesz wyjść sama do łazienki (hi,hi).
12 271 2010-11-21 20:42:44
Anna, my dzisiaj jesteśmy bardzo płodne jesli chodzi o pisanie.
12 272 2010-11-21 21:18:57
Ala, nie masz pojęcia jak się uśmiałam czytając Twojego posta. " Mąż przyjechał z towarem i przywiózł teściową". Kobieto, współczuję Ci. Dobrze, że chociaż możesz wyjść sama do łazienki (hi,hi).
Alu czyżby Twoja teściowa to najważniejszy "towar"?
Pewnie fajnie, jak taki ruch w domu?...
12 273 2010-11-21 21:37:36
Iwka zgadzam się z Tobą
myślisz dokładnie tak jak ja, albo to ja myślę tak jak Ty "nie muszę mieć wielu znajomych, wazne że otaczam się ludźmi, którzy wpływają na mnie pozytywnie a i ja chcę im dać coś od siebie" Naprawdę to jest pięknie powiedziane.
Dorfibi zatrzymałam się przy Twoim poście i utknęłam w rozmyslaniu, po czym nasunęło mi się pytanie, jak można czuć się samotną skoro w pracy i w domu wszystko ok ? Ale skoro tak twierdzisz widocznie tak czujesz - tylko dlaczego ?
Anula pomimo trudności to jest najważniejsze żeby dojść do takiego wniosku - "żyję skromnie ale zgodnie ze swoim sumieniem.
Marysiu a ja już myslałam, że mnie skleroza łapie, bo ja też zakupy spisuję na kartce, której później wstydzę się wyjąć ![]()
A najbardziej uśmiałam się z Ali
tzn z jej postu ![]()
12 274 2010-11-21 21:53:32
Koma super wychowałaś swoje dzieci skoro pamiętają o Tobie każdego dnia ![]()
Wiele rodziców takich właśnie pociech by sobie życzyło ![]()
Moje też pamiętają, ale są jeszcze bardzo młodzi, nie mają jeszcze swoich rodzin, może dlatego pamiętają ?
Bardzo bym chciała żeby kiedyś było tak jak u Ciebie ![]()
12 275 2010-11-21 22:06:09
Musiałam troche popracować - na jutro robiłam test wyboru;)
Oglądam też Taniec z gwiazdami.. Jak myslicie? Kto wygra?
Anno, z córką rzeczywiscie rozmawiam codziennie i to ona dzwoni, natomiast z synkiem niekoniecznie. Rekompensuje to jednak czym innym, kochany jest...
12 276 2010-11-21 22:11:42
Madelaine
z samotnością trzeba walczyć
to najcześciej od nas zależy czy otworzymy sie na ludzi
Najwazniejsze znaleźć przyczynę tej samotności. Nic nie ma bez przyczyny:)
Przyjemnej nocy Wszystkim babeczkom życzę
Synuś mnie pogania, że musi skorzystać z kompa jak on to mówi ![]()
Nie pozostaje mi nic tylko się ewakuować ![]()
12 277 2010-11-21 22:27:09
Dorfibi życie zaczyna się po czterdziestce
Nie uważam się za nobliwą panią tylko dlatego że mam 4 z przodu a za niedługo pożegnam okrągłą sumkę
Czasami sama się zastanawiam czy aby na pewno mam tyle czy dużo mniej
jeżeli wiesz o co mi chodzi
Właśnie małego generała w spódnicy wykąpałam i muszę przygotować na wyeksmitowanie jej rano przez syna do przedszkola bo mam ranną zmianę.Dwoje w kolejce do kompa w tym jedno bardzo skwaszone
Mamusia opanowała sprzęt:)
Aneczko to żadna filozofia po prostu trzeba zaakceptować siebie samego .Mam mnóstwo wad a zaleta chyba jest to że wiem że mam wady i nie pretenduje ani na świętą po prostu jestem sobą:)
;
0
12 278 2010-11-21 22:41:31
niestety już muszę oddać sprzęt we władanie latorośli narzekanie urosło do do rangi lamentu
Rano praca wiec może uda mi się do drapać wieczorem.Na razie wszystkim życzę miłego wieczoru
Pa pa
12 279 2010-11-21 22:43:08
tak czytałam,ale wokół rockendrola nie wszystko sie kreci , jest jeszcze codziennosc która jest szara. powiedz czy czerpiesz radość gdy wiesz że czesciowo juz sie nieda , bo nie wypada bo trochę zle wyglada 43 latka w pabie gdzie siedza same małolaty. co ztego nawet gdy dobrze wygladasz i masz modne ciuchy
((
12 280 2010-11-21 22:46:49
Tak "z doskoku" jeszcze tutaj zaglądam. Obejrzałam "Dom nad rozlewiskiem" i ... postanowiłam, że jednak siegne po książkę. Mówiłyście, że "o niebo lepsza" od filmu i chyba dlatego skonfrontuję. Ten dzisiejszy odcinek wywołał jakiś "niesmak". Wszystko tak bardzo przeciągane i jakieś takie "bezpłciowe".
12 281 2010-11-21 22:48:51
Hej!!!
Dopiero skończyłam z moim pupilkiem!!Zanim go wykąpię,potem odżywka,czesanie,suszenie.Dużo roboty z tym moim Kubusiem,ale warto!!!Teraz wygląda cudnie!!I odpoczywa w pozycji "na żabę"
!!!!
Fajnie to tak śmiać się z koleżanki???
Żartuję oczywiście!!Tylko chcę Wam powiedzieć,że wcale mi nie było do śmiechu!!Wszystko we mnie kipiało,ale dałam rady.
No tak powinnam napisać : pojechał pa towar,a po drodze zabrał teściową!!Faktycznie śmiesznie wyszło!!!
Ale napisałyście dużo!!
12 282 2010-11-21 22:49:10
można czuć się samotną skoro w pracy i w domu wszystko ok ? czemu pytasz ANNO to nie jest samotnosc tylko znudzenie monotonnoscia potrzebą czegokolwiek by się działo . by miec paliwo na kolejne dni
12 283 2010-11-21 22:51:43
Dorifibi, nie zwracam uwagi na to, co wypada, a co nie. Postępuję zgodnie z własnym sumieniem. Uważam, że nikt nie może mi niczego zakazywać. A wiek 43 lata? No cóż, życie zaczyna się po czterdziestce, jak to juz wcześniej ktoś napisał. Czym się przejmować? Tym, że nam lat przybywa? Taka jest kolej rzeczy i trzeba się z tym pogodzić.
43-latka w pubie? Co w tym gorszącego? Jesli jestem z grupa znajomych to liczy sie dla mnie dobra zabawa, a nie to co powiedzą inni.
12 284 2010-11-21 22:53:55
Ala, ten Twój Kubus to aż lśni po kąpieli. Jaki fotogeniczny!
12 285 2010-11-21 22:54:39 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-11-21 22:56:30)
Dorfibi,ja nigdy nie przejmuję się ludżmi!!!Przebywam w różnym towarzystwie,starszych i młodszych i guzik mnie obchodzi co ktoś pomyśli i czy wypada!!Mnie pasuje a jak komuś nie pasuje,to ma problem!!!
Może potrzebujesz jakiegoś nowego wyzwania,zajęcia??Może jakiś kurs???
oO i jeszcze chcę Ci powiedzieć ,że mam już 52 lata i co z tego???czuję się na 30 !!!