Cześć Dziewczyny,
Jak już pisałam nie oglądam Eurowizji, wczoraj też nie byłoby to możliwe, bo jak wspominałam do późna pracowałyśmy z Siostrą nad stoiskiem w PKiN. Wczoraj był bardzo trudny dla mnie dzień, od rana działało prawo Murphy'ego. Na przemian czułam, że zaraz się rozpłaczę albo że wybuchnę. Pomimo tego, że co do zasady raczej znajduję kulturalne słownictwo na określenie różnych sytuacji w życiu, tym razem trzeba by wypikać niektóre sformułowania, gdyby tak mnie zacytować.
Siostra się śmiała ze mnie, bo to do mnie niepodobne. Byłyśmy w Śródmieściu, ale spokojnie mogłabym podać sobie ręce z chłopakami z Pragi Północ.
W każdym razie zrobiłyśmy, co się dało przy zerowym wsparciu firmy, dla której zostało wynajęte miejsce na targach, za to z pomocą sympatycznego przypadkowego/nieprzypadkowego pana. Niedawno dopiero nauczyłam się prosić o pomoc, nie dałybyśmy rady inaczej. Tu przyznam wyższość kompetencyjną mężczyznom w pewnych dziedzinach. Na koniec zostałyśmy z masą ogromnych kartonów, było późno, rozważałyśmy nocleg na Dworcu Centralnym (kartony miały posłużyć za legowisko
, byłyśmy tak padnięte.
A tu jeszcze trzeba było dojechać do mnie do domu. Rano pobudka, w pracy byłam na autopilocie. Kawa mnie postawiła na nogi (ta popołudniowa dopiero, bo rano przez 3 godziny zabierałam się do porannej, aż w końcu zrobiła się lodowata, tyle było spraw). Około 9:00 wpadła kontrola do firmy i chcąc nie chcąc musiałam zachować zimną krew. A nie śpię dobrze trzecią noc z rzędu...
Klaudynko, bardzo mi przykro z powodu Twojego psiaka. Ludzie o dobrych sercach przywiązują się do nich i dobrze traktują, ich choroby czy też odejście są straszne. Wiem z doświadczenia. 
Czytelniczko, obydwie propozycje ubioru na komunię Twojej wnusi są właściwe na tę okazję, jednak nie wiedząc jak wyglądasz, nie podejmę się porady. Jeśli podasz mi więcej szczegółów (kolor włosów, sylwetka, wzrost, itp.) , postaram się Ciebie wyobrazić i coś podpowiedzieć..
Asterka napisał/a:Ta moja praca jest w 100% wolontaryjna, rozliczam, prowadzę finanse małego, bliskiego sercu stowarzyszenia...
(...) i jakoś powiało optymizmem.
Asterko, dla mnie powiało, widzę nadzieję dla tego świata jak czytam takie posty. 
Markadia, moi rodzice przygotowali komunię dla mnie w domu Babci (tam mieszkaliśmy, kiedy byłam mała), moja siostra miała komunię w niewielkim mieszkaniu w bloku. W jednym i w drugim przypadku zmieściła się prawie cała rodzina.
Ten klimat PRLu pamiętamy wszystkie - może i było niewygodnie, ale jakie pozostały wspomnienia! Podczas takich spotkań tworzyła się więź na lata.
Kilka dni temu napisałam, że kupiłabym mieszkanie w dużym mieście, jednak wycofuję się z tych słów. Za bardzo lubię swoje osiedle i sąsiadów. Dziś na przykład sąsiad emeryt, z którym lubię pogawędzić czasem, wyjawił mi, że w przeszłości jeździł na misje. Nigdy nie wiedział czy z nich wróci, dlatego długo nie zdecydował się na związek - nie chciał zostawiać po sobie wdowy i sierot. Taki styl życia wymaga wielu wyrzeczeń, nawet nie chcę sobie wyobrażać czy teoretyzować, co czują i czego doświadczają ludzie, którzy idą na pole walki. A i los i Ojczyzna nie zawsze odpłacą za narażanie życia. Wpadł mi w ręce rano taki tekst: "Stare przysłowie mówi, że jeśli życie wiele razy Cię skrzywdziło i niczego już się od losu nie spodziewasz, to wtedy zaczyna się spełniać wszystko to, o czym marzyłeś". A po południu kiedy wysiedliśmy z windy, przypomniał mi się ten tekst, kiedy zobaczyłam ... czekającą na niego uśmiechniętą żonę. I 15-letnią córkę.
Kamoa[/quote napisał/a:jutro zagłosuję na ten utwór, ze względu na radochę dzieciaków 
Kamoa, nawet nie wiesz jak to rezonuje ze mną.
I Twoja postawa i "no stresso no stresso, no need to be depresso".
Odbieram te słowa jako znak z Góry - moje nowe motto życiowe.
Bachasiu, Mysti, słuszna decyzja z przełożeniem spotkania. Jestem ciekawa Waszych wrażeń na żywo - znacie się lata z forum, a spotkacie pierwszy raz. Ja mam wyobrażenie osób, z którymi tutaj sobie ucinam pogawędki.
Stworzyłam dziś megalityczny post. Widzę jednak, że w żółtej krateczce limitu znaków nie ma. Emix, Tajemnicza, obawiam się, że jak odniosę się teraz do Ciebie szczegółowo, to na forum wyskoczy ERROR 404! Nie będę ryzykować. 
Dobrego wieczoru życzę!