Czołem Babeczki
Cześć Czytko
I u mnie dziś mróz, a w piątek opalałam się w ogrodzie ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 1 203 1 204 1 205 1 206 1 207 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Czołem Babeczki
Cześć Czytko
I u mnie dziś mróz, a w piątek opalałam się w ogrodzie ![]()
Podobne tematy
HEYka Dziewuszki
z przyjemnością dosiadam do Waszej kawci
CZYTKA ale to była Twoja ostatnia wizyta w Sądzie w tej sprawie tak ????
Wiem ,że oglądacie czy słuchacie swoich tematów
Z telefonu nie umiem wkleić to zapodam tytuły na YT
"Historia komoreczki na strychu"
(przejmująca opowieść o życiu)
" Siostry zakonne i ich mroczne sekrety"
( recenzja książki autorki )
"Zmuszono ją do ślubu ze starym bogaczem- co zrobił z nią w noc poślubną "
( taka bajka )
Pozdrawiam Wszystkie bez wyliczanki
Fajnie, że jesteście! Pozdrawiam!.
Witam w poranku przy śniadanku....ha,ha,ha zrymowało mi się
Troszkę śniegiem w nocy sypnęło, na trawach się jeszcze bieli. Moje bratki przysypane śniegiem tylko im czubki widać.
Silniejszy wiatr znowu wieje.... nie ma rady trzeba przeczekać.
Mam w planie trochę spraw księgowych a i w kuchni coś by trzeba podziałać to dzień minie w ciepełku domowym.
Bachasiu zaczęłam coś oglądać na Netlixie ale na razie mam przerwę w oglądaniu.
Kiedyś najpewniej wrócę aby dokończyć.
Miłego dzionka wszystkim życzę!
Witam Was w zimową niedzielę ![]()
U mnie też zimnica jak diabli, sypnęło śniegiem i straszliwie wieje, dobrze, że nie muszę dzisiaj wychodzić z domu.
A już tak pięknie było ![]()
Asterko te bratki Ci nie zmarzną?
A moje szczepki pelargoni, które sadzilam pod koniec lutego, co niektóre już kwitną ![]()
A jak było na tym spotkaniu z kandydatem na prezydenta?
BaChasiu strasznie dużo tych filmów oglądacie, ja zamiast filmów wolę oglądać programy o tematyce poradnikowej, przyrodnicze, historyczne, albo naukowe, o różnych ciekawych odkryciach.
Wczoraj oglądałam dokument o życiu królowej Elżbiety II, od urodzenia aż do Jej śmierci.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę spokojnej niedzieli ![]()
Dziewczyny,to pewnie jak ja: jak trafię na coś fajnego,a szczególnie serial,to też siedzę na Netfixie. Jak się skończy,to potrafię tygodniami tam nie zaglądać. To samo mam z książkami. Dla odstresowania,to też wolę filmy fabularne.
Idę jakiś obiad sklecić.
Markadia bratki są bardzo odporne na zimno i śnieg.
Wiele roślin i kwiatów jest odpornych i potrafią przetrwać nawet kilkustopniowe mrozy.
Zawsze mnie to zadziwia, że takie delikatne a jednocześnie tak odporne.
Sporo spraw z mojej listy udało mi się zrobić i samopoczucie zdecydowanie mi się poprawiło.
Hey
Markadia te tytuły to tzw. Podcasty do słuchania
Nie mam nadal laptopa to na telefonie słucham
Jest ok. 16 stej a ja jeszcze tv nie załączyłam
Wczoraj oglądając moje ulubione programy
( Architekta Mirucia ) pomyślałam, że jednak wyciągnę firany
Rano przepralam mam je do prasowania
Akuratnie skończyłam jak syn przyjechał na kawę To mi powiesił
Tylko w pokoikach i tylko po bokach ( niby zasłony hi ) bo są mleczne i gęste
Ja ostatnio nie czytam książek
Hejka.
Bulinko> czasem jest tak, że jeśli ktoś potrzebuje więcej uwagi, chce poczuć się ważny, wyjątkowy i bardziej kochany to sam wpędza się w różne choroby. To ma jakąś nazwę w psychologii, ale nie pamiętam. Może to właśnie dotyczy Twojej młodej. Jeśli tak, to tym bardziej potrzebuje psychoterapii, bo zrobi z tego nawyk na całe życie
Warto może pogadać o tym z psychologiem.
Młoda może trudniej o tym rozmawiać właśnie z bliską osobą. Np. mi łatwiej powiedzieć obcej osobie.
Caffi> moja mama też zawsze mówiła, że terapia nie jest dla niej, że od tego ma rodzinę, aby pomagała. A ja, przez takie jej podejście do życia, zostałam pioruńsko skrzywdzona, bo narzucono mi coś z czym sama sobie nie radzę
Gdzieś czytałam wypowiedź psychologa, że terapia jest dla każdego, tylko nie każdy chce się jej podjąć. Nie oceniam Twojej sytuacji, bo jej nie znam. Jednak jeśli chodzi o moją mamę to tak właśnie jest jak mówił ten psycholog. Z jej strony to wygoda i brak chęci pracy nad sobą - do czego niestety zmusza psychoterapia.
Markaida> Ja oglądam też nie raz filmy dokumentalne, albo oparte na faktach (bardzo je lubię).
Klaudynko> depresja nie jest od problemów i kłopotów. Zauważ, że każdy je ma, a nie każdy wpada z tego powodu w depresje. Dlaczego? Bo depresja ma różne podłoża, od genetycznych predyspozycji, po słabą psychikę, niskie poczucie własnej wartości, niską samoocenę, zaburzenia lękowe itp. Osoba z właściwym poczuciem wartości, pewna siebie, bez zaburzeń poradzi sobie z problemem bez depresji. Właśnie dlatego, że raz a dobrze nie przepracowałaś swoich demonów przeszłości, tylko próbujesz upchnąć je w szafę duszy (kiedyś nazwałam to trupem w szafie
), to wracają z taką siłą że wpędzają w depresję. Terapia ma właśnie na celu to, byś nauczyła się sobie z tym poradzić bez wpadania w depresje, by te zmory nie były już tak straszne, albo by nie powracały.
Czytko> wiem, że depresja powraca. Dlatego o tym napisałam, bo mam takie spostrzeżenia, że te osoby które znam, a którym choroba powraca.... to nie chodzą/chodziły na psychoterapie. To wg mnie musi mieć z tym związek. Ja chodziłam zarówno na terapie, jak i po leki do psychiatry. Po prostu podzieliłam się swoją refleksją i zdaniem specjalisty, że skuteczne leczenie depresji musi iść dwufalowo... niestety.
Bacha> obejrzałam już wszystkie filmy polecone przez Ciebie. Nowych chyba dziś nie posłucham, bo tytuły wyglądają mrocznie i dramatycznie. A mi chyba dziś potrzeba weselszych klimatów
Byłam na festynie charytatywnym, na którym występowały dzieciaki mojej młodej. Zimowe warunki nie przesłodziły w występie. Padał śnieg, wiało, zimno, ale nikt nie zrezygnował. A teraz świeci słonko i nie pada
złośliwość losu.
Życzę pogody ducha i powrotu pięknej pogody. Miłego popołudnia.
Cześć Dziewczyny,
Tajemnicza , nie czuję się oceniona przez Ciebie. Ot, tak wymieniamy luźno spostrzeżenia w wirtualnym zakątku. Pisząc o tym, że terapia nie jest dla każdego, opieram się wyłącznie na swoich doświadczeniach. Kiedy byłam młodsza, szukałam takiej pomocy, jednak nie dało mi to nic. Byłam bardzo nastawiona, żeby sobie pomóc. Nie czułam jednak po sesjach poprawy, a skrępowanie. Terapeutów było kilku i za wyjątkiem jednorazowej wizyty nie wyniosłam z nich praktycznie nic. To już nie ma znaczenia, bo wiem, co i dlaczego mi dolega, jestem pod opieką lekarza, odkąd biorę leki czuję się w zasadzie dobrze. A typ Twojej mamy znam. I rzeczywiście możesz czuć się ciężko wcielając się w rolę terapeutki, którą nie jesteś. Zdaje się nawet, że rodziny co do zasady się nie leczy i nie terapeutyzuje. Jednak Twojej mamie nie przetłumaczysz, mojej też nie! ![]()
Weekend minął mi spokojnie w domu. Wyskoczyłam tylko w sobotę na pokaz specjalny dokumentalnego filmu do kina i na zakupy spożywcze.
W tygodniu "zaszalałam" i kupiłam buty, spódnicę i dwie bluzki. Buty i bluzki do pracy, spódnica na luźne wyjścia. Udało mi się w końcu kupić niewielki ekspres do kawy na kapsułki. Dziś go uruchomiłam po raz pierwszy. Pół roku temu zepsuł mi się stary i ciągle były ważniejsze wydatki.
Uraczyłam się dziś rano pyszną kawusią, francuską bagietką z piekarni rzemieślniczej i konfiturą z wiśni bez cukru.
Wiele mi do szczęścia nie potrzeba. Spokój i bezpieczeństwo we własnym domu to największy skarb.
Życzę Wam dobrego tygodnia, w miarę możliwości będę zaglądać wieczorem.
HEYka Dziewuszki
Zapraszam na kawkę
(__)€
TAJA - ten ostatni podcast jest fajny wbrew tytułowi jest spoko
Teraz na Ciebie kolej polecić fajne filmy
Caffi na jakim dokumentalnym filmie byłaś w kinie ????
Astrko gdybym miała Netfliksa pewnie bym tam oglądała
Pozdrawiam Wszystkie bez wyliczanki
Do południa lecę do Matyldzi
Dzień dobry pięknie
powakacyjnie
z kawusią
Piszecie o psychoterapii ...byłam lata, wracałam. Miałam ogromne szczeście co do terapeutów...a moze ja byłam na tyle plastyczna, ze byłam otwarta na maxa i czerpałam garściami...nie wiem do konca. Mój rozwód trwał blisko 10 lat, doswiadczałam przemocy róznego rodzaju, włącznie z instytucjonalną. Ach...Błogosławieństwem dla mnie była terapia.
Zostawiam przeszłość- byłam na cudownych wakacjach wypełnionych słońcem, śmiechem, miłościa, radością, dobrymi ludzmi wokół- bezcenne.
Siadam do papierologii.
Pięknego dnia Kochane.
Poczytam Was troszkę więcej pózniej.
Witam serdecznie!
Słonecznie dziś ale zimno. Po nocny moje bratki na balkonie były oklapnięte ale teraz w słoneczku odżyły i cieszą oczy.
Wśród moich znajomych jest sporo osób, których dopadła depresja a i w rodzinie mam taki przypadek bo bratanica zmaga się z nią już bardzo, bardzo długo.
Usłyszałam od jednej osoby, którą też to dopadło, że w początkowym okresie można sobie samemu pomóc ale gdy już przypadek jest zaawansowany to bez fachowej pomocy nie da rady.
Sama byłam wiele razy na takim etapie, że to pewnie już były początki depresji.
Może moje skłonności do psychologii pomogły bo jakoś sama się z tym uporałam.
Każdy przypadek jest inny i raczej nie ma na to jednej rady ale nie można się poddawać.
Jeśli jest taka konieczność to szukać pomocy u lekarza czy terapeuty.
Pozdrawiam i dobrego dnia życzę!
Witajcie w nowym tygodniu ![]()
U mnie o dziwo świeci słoneczko, jednak nadal zimno i bardzo wietrznie ![]()
A ja wczoraj nie mogłam długo usnąć, więc wzięłam tabletkę na spanie, a dzisiaj ciężko było mi wstać i nadal jestem śpiąca i nie do życia ![]()
Nie rozpisuję się więc zanadto, bo nawet myśli mi się ciężko ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
Czołem Babeczki
U mnie nocne przymrozki, natomiast w ciągu dnia słonecznie, choć też zimno.
Kończy się mój pobyt w pracy, został mi jeszcze tydzień (z haczykiem), zapełniam powoli kalendarz na czas swojego urlopu.
Jak zwykle, dużo spraw, mało czasu ![]()
17 maja zarezerwowany na nasze krakowskie spotkanie
Zapraszam na południową kawkę ![]()

Wypilam kawkę i poczułam się lepieǰ ![]()
Dziewczyny jestem w szoku, ale tak pozytywnie, bo zdjęli nam dzisiaj folię z okien, ja patrzę, a tam ściany i sufit pomalowane ![]()
Na piękny waniliowy kolorek, a nic o malowaniu ścian nie było na tym zawiadomieniu.
Super, bo już myślałam, że sami będziemy musieli malować ![]()
Mysti szybko ten Twój pobyt w tamtym miejscu upłynął, mam wrażenie, że nie tak dawno temu tam jechałaś.
Będziesz chciała wrócić do tej babci?
Taja ja wolę takie ciekawe dokumenty oglądać, niż filmy fabularne, ale zdarza się, że jakiś obejrzę, chociaż naprawdę rzadko.
Co do psychoterapii, tak samo uważam, jest dla każdego, tylko nie każdy z niej coś potrafi wynieść.
A jak ta z Twoją psychoterapią?
Bulinko nie znam osobiście Twojej córki, ale z tego co piszesz, też czasem odnoszę takie wrażenie, że trochę jakby naciąga tą depresję ![]()
Trzeba uważać, żeby nie uzależniła się od środków psychotropowych, bo może zauważyć, że po nich lepiej się czuje, więc będzie chciała brać ich coraz więcej, a jest to niebezpieczne w tak młodym wieku ![]()
Sama napisałaś, że już mieliście je odstawiać, więc mogla się wystraszyć, symulujac pogorszenie stanu ![]()
Ale jak jest naprawdę, trudno mi ocenić, tak na odległość.
Markadia to miła niespodzianka!
Gdyby każdy sam malował to wyszłaby pstrokacizna; dobrze, że jest jeden kolor i taki jasny.
Od razu humorek się poprawia.
Asterko też się cieszę, że pomalowali, bo gdybyśmy mieli sami malować, byłby kłopot, bo kto by miał to malować, mieszkamy na 10 piętrze, a mężowi już nie pozwolę na to ![]()
A kolorek bardzo przyjemy, miły dla oka, taka śmietankowa wanilia ![]()
Bachasiu, wybrałam się na film dokumentalny poświęcony Podlasiu i tamtejszym uzdrowicielkom. To taka klamra spinająca mój niedawny wypad w tamte strony. Podsumowanie wyprawy.
Soniu, rozwód trwający 10 lat? Boże kochany...To swoje przeszłaś. Nie ma co się dziwić, że szukałaś profesjonalnej pomocy. Dobrze, że trafiłaś na ludzi, którzy potrafili Ci pomóc.
Co do psychoterapii, tak samo uważam, jest dla każdego, tylko nie każdy z niej coś potrafi wynieść.
Nie do końca się zgodzę, Markadia. Na pewno trzeba mieć w sobie otwartość na proces terapii, ale nie można przerzucić odpowiedzialności za jej skuteczność wyłącznie na pacjenta, że potrafi lub nie potrafi z niej coś wynieść. Bardzo dużo zależy od terapeutów i ich umiejętności. Myślę, że dużo zależy od tego, do kogo się trafi. Tak było u mnie. Osobiście miałam poczucie straconego czasu i pieniędzy. Na szczęście w końcu trafiłam na lekarkę, która odpowiednio się mną zajęła.
Jednolity kolor wygląda na budynku elegancko.
Miłego wieczoru życzę wszystkim. Cieszę się, że poniedziałek już prawie minął.
Caffi oczywiście, że wiele zależy od terapeuty, nie każdy potrafi dotrzeć do pacjenta i nim tak pokierować, żeby mu pomóc.
Ale ja odniosłam się do tego, co napisałaś, we wcześniejszym poście, a napisałaś, że terapia nie jest dla każdego.
Chodziło mi o te słowa, bo ja uważam, że na terapię nadaje się każdy, tylko trzeba faktycznie trafić na odpowiedniego terapeutę, no i samemu też starać się coś z tej terapii wynieść ![]()
Soniu rozwód trwał aż 10 lat
toż to kawał czasu, mój eks mąż nawet by tego nie dożył, bo zmarł 8 i pół roku po naszym rozwodzie.
A rozwód dostaliśmy na drugiej rozprawie, czyli ok.pół roku to wszystko trwało.
Dziewczyny, gdzie Wy wszystkie się podziewacie, wcześniej myślałam, że piękna pogoda jest przyczyną tak małej frekwencji, ale widzę, że nadal jest z tym słabiutko ![]()
Szczególnie te co podochodziły do nas z innych kafejek, zamilkłyście ostatnio, co z Wami ![]()
Witajcie.
Markadia> ja swojej psychoterapii jeszcze nie rozpoczęłam
Już się nie mogę doczekać, ale do maja muszę poczekać. Poprzednio terapia mi wiele dała, no i tym razem jestem nastawiona na pozytywne rezultaty.
Bacha> może w weekend coś ciekawego znajdę i polecę. Nie zawsze się trafi na coś godnego polecenia.
Asterko> oczywiście, że stadium choroby ma znaczenie. Na samym początku pomoże nawet lek ziołowy bez recepty i nasza własna praca nad sobą. Jednak gdy ktoś ten etap przeoczy, to już się nie obejdzie bez specjalisty. W czasie obniżonego nastroju też mi się zdarzało wspomagać preparatem depresanum bez recepty. Zwykle takie 2 kuracje pomagały.
Mysti> wy macie 17 maja krakowskie spotkanie, a ja idę na mężową imprezę integracyjną.
Caffi> może to też przyczyna specjalisty na jakiego trafiamy. Tak samo jak z lekarzami... wszak nie zawsze trafimy do dobrego, który nam pomoże. Ot życie.
Soniu> ooo to to. Otwartości mi też nie brakowało na terapii. Może to też mieć wpływ na efekty. Ale trzeba zaznaczyć, że na terapeutkę trafiłam fajną, godną zaufania, empatyczną.
Pozostałe pozdrawiam pięknie i życzę udanego wieczoru.
Taja młoda całe życie była jakby jedynaczką, bo rodzeństwo dużo starsze. Była kochana i w centrum uwagi.Miała co chciała : ciuchy,tablety,laptop,wakacje...Teraz jest tylko ze mną.Mamy dobry kontakt. Jestem matką,która nie potrafi karać.Ja rozmawiam. Nie ma więc powodu chcieć być bardziej kochana
Caffi ostatnio dojrzałam do tego samego stwierdzenia, że spokój i szczęście to we własnym domu.
Soniu to naprawdę miałaś szczęście do terapeutów. Ja już ostatnio nie wierzę ani w terapeutów,ani w lekarzy.Wszyscy chcą tylko kieszenie napchać.
Asterka masz rację, że początkową depresję można samo uleczyć.Też coś o tym wiem.
Markadia to pewnie jesteś już szczęśliwa, że będziesz miała gdzie swoje roślinki wystawić?
Co do młodej,to nie jest symulowanie.Znam ją już trochę.Raczej trochę naciągane,bo ja bym to depresją nie nazwała.Poprostu moda na psychologów,leki od psychiatry. Kiedyś każdy się tego wstydził,a teraz się tym szczycą.Widzę, że jest przybita,ale też widzę jak prosperuje.Raczej są to trudności z radzeniem sobie z niepowodzeniami.
Dziewczyny i mam na karku PIP i ponoć sąd pracy. Nie boję się,bo już na początku nakłamała w PIP.Zrobiłam dwa przelewy,bo bałam się, że księgowa nie wyliczy mi na czas ekwiwalentu , także urlop wypłaciłem w drugim przelewie. Pani pracownica w PIP powiedziała, że nie wypłaciłam Jej urlopu. Wszystko co opisałam w uzasadnieniu nazwała kłamstwem i oszczerstwem,a ja mam dowody.
Bulinko tak jak napisałam, nie znam Twojej córki, sugerowałam się tylko tym co Ty piszesz.
Ale Ty znasz Ją najlepiej i wiesz co z Nią może się dziać albo i nie, ważne, żeby trzymać rękę na pulsie ![]()
Co do mojego balkonu, to jeszcze dużo czasu musi minąć, zanim wystawię moje roślinki.
Wydaje i się, że do Świąt nie skończą, a na to liczyłam.
Ale nie ma jeszcze zrobionej podłogi, jest tylko wylewka, no i nie ma barierek.
Zresztą ja kwiatków i tak nie wystawię wcześniej niż na początki maja ![]()
Bulinko> kochana, ale straciła ojca... był jaki był a ponoć dla niej był dobrym ojcem. Toteż wg mnie powód ma. Współczuję PIPu. Znów ktoś na Ciebie nasłał, pewnie ta zwolniona kochanka męża. Ja bym jej powiedziała, że wiem o romansie i ma przestać fikać.
Taja już Jej to powiedziałam wcześniej,to mi powiedziała, żebym nie rozstrząsała po śmierci męża.
Teraz powiedziała do mojej pracownicy drugiej, że się zemści za zwolnienie i właśnie to robi.
Dosiadam wieczorem, macham ![]()
U nas też chłodno, popadywał drobny śnieg.
Bulinko
ma tupet babsko..
HEYka Dziewuszki
Zapraszam na wtorkową kawcie
[==]@
Markadia to że pomalują to było do przewidzenia jestem ciekawa jakie barierki zamontują??
Bulinka a to to PIPA z tego babsztyla
Pozdrawiam Wszystkie bez wyliczanki
Witajcie
Zapraszam na kawę, bo u Basi kawiarka wysiadła.

Póżniej więcej napiszę, bo teraz muszę wyjechać.
Czołem Babeczki
Bulinko-- dobrze, że masz podkładkę na wszystko. To ci franca!
A mi tydzień zaczął się awarią odpływu w "mojej" łazience.
Wszystko nieczynne- prysznic, umywalka, toaleta.
Na szczęście są jeszcze dwie łazienki- u podopiecznej i na górze, taka dla gości. Ale ja i tak wolę "swoją".
W ogóle ja mam problemy przy korzystaniu ze wspólnej toalety.
Nie wyobrażam sobie, jak mogłam kiedyś na wyjazdach używać np. wspólnej, dla kilku pokoi, ubikacji na korytarzu ![]()
Jak jestem u kogoś z wizytą, to też nie mogę.
Macie też jakieś dziwactwa, czy tylko ja jestem taka odklejona (to nie jedyne moje odchylenie
)
Taja-- impreza integracyjna z wyjazdem? Dokąd? Czy tylko spotkanie w jakimś lokalu?
Marka-- wracam tutaj.
Wiem, że nieraz Wam marudziłam, ale to były drobiazgi, pod wpływem chwili.
Najważniejsze jest to, co już pisałam- spokój, przespane noce, brak dźwigania i złośliwości
. Reszta to pikuś ![]()
Też wydawało mi się naturalne, że pomalują balkony.
Teraz już wszędzie ujednolicają wygląd bloków.
Dzień dobry Pięknie,
Cudny wschód słońca...
Bulinko uwierz, że są psychoterapeuci z powołania. Trzeba tylko ich znaleźć.
Dobrego dnia
Cześć.
Bulinko> co za pinda wredna. Nie dziwota, że to kochanka zmarłego męża (taka sama jaki był on) więc trafił swój na swego. A ona wniosła też do sądu pracy czy tylko do PIPu?
Mysti> impreza jest w lokalu niedaleko naszego miejsca zamieszkania, co mnie osobiście cieszy, bo nie mamy problemu z dojazdem. Wrócimy spacerując sobie promenadą, bo lokal położony jest nad jeziorem. To 35lecie firmy, w której mąż pracuje. Zaproszono podobno aż 500 osób (kontrahenci, partnerzy biznesowi, dostawcy i wszyscy z os.towarzyszącą), ale na pewno ich tyle nie będzie bo sama mieści 200-250
Nie wiem jak u Was, ale u mnie od rana świeci słonko
Zaklepałam termin wczasów w Kościelisku, zaliczkę wpłaciłam i dowiedziałam się wczoraj, że pewna para, którą w zeszłym roku poznaliśmy, ma też urlop w tym samym terminie. Fajnie, że się niechcący zgraliśmy. Mąż się bardzo cieszy, bo będzie miał z kim chodzić po wyższych górach, a ja się cieszę, bo nie będę mieć wyrzutów sumienia, że go ograniczam
Na zajęciach teatralnych mamy już ustaloną datę spektaklu końcowego i musimy się sprężyć, bo jest wcześniej niż się spodziewaliśmy, a sztuka jeszcze na etapie raczkowania
Niektórzy nawet nie znają tekstów na pamięć
Zmykam na śniadanie i do okulisty na kontrolę.
Każdej z osobna życzę miłego dnia.
Na zajęciach teatralnych mamy już ustaloną datę spektaklu końcowego i musimy się sprężyć, bo jest wcześniej niż się spodziewaliśmy, a sztuka jeszcze na etapie raczkowania
Niektórzy nawet nie znają tekstów na pamięć
Aaaa, właśnie...wpadło mi do głowy kilka dni temu i oczywiście wypadło, pytanie- jak sprawują się ci mężczyźni, którzy do Was dołączyli?
Witajcie ![]()
U mnie dzisiaj też słoneczko i ciepłej niż wczoraj, chociaż wciąż zimno jak na kwiecień.
A ja jadę z córką do Pszczyny, ma tam sprawę do załatwienia, a ja chcę też trochę wyrwać się z domu, pospacerujemy po parku i rynku ![]()
Bulinko ja chodzę tylko na NFZ do lekarzy, więc o pieniądzach tu nie ma mowy, a trafiam na takich z powołania, np mój ortopeda, na psychoterapeutów i lekarza psychiatrę też trafiłam dobrze ![]()
Tak więc nie można wszystkich wrzucać do jednego worka.
Mysti no to fajnie, że chcesz jeszcze wrócić do tej rodziny, Oni na pewno też będą zadowoleni.
Co do łazienek, wiadomo, że w obcych nie czuje się tak jak w swojej, ale większego problemu z tym nie mam.
A jeśli chodzi o balkony, to wcześniej też byly ujednolicone, szły pasami białe i żółte.
BaChasiu no właśnie tego malowania nie byłam pewna, bo pisali tylko o wymianie balustrad i remoncie podłóg.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego wtorku ![]()
Witam serdecznie!
U mnie niestety ciemne. ciężkie chmury i silny wiatr.
Pogoda nie zachęca do wyjścia niestety.
Czekam z niecierpliwością na ciepełko a na razie podziałałam księgowo; rozliczyłam podatki, porobiłam przelewy....
Może jakiś film obejrzę, najlepiej komedię na poprawę nastroju.
Słoneczka życzę!
Markadia jak będziecie wchodzić na Rynek w Pszczynie po prawej stronie jest kawiarenka "Pijalnia soków " polecam tam ciasto " kopa"
podobne do "ambasadora" jest z alkoholem
Misty różnie mam z WC często wracam szybcikiem jak jesteśmy w naszej ulubionej restauracji wolę donieść do domu rzadko korzystam
Pozdrawiam Wszystkie serdecznie
Witam z drugiej ręki wiem, że Pani do sądu też poszła.Tak przynajmniej mówiła. Dziś znów dowiedziałam się ciekawych rzeczy.Pani wydzwania do ludzi i obmawia mnie na całego. Myślę,czy coś z tym zrobić?
Z WC nie mam większych problemów.Jak mus,to mus.
Mysti> było 3 panów, ale najmłodszy odszedł 2 tyg temu. Miał symboliczną rolę, dopisaną tylko dlatego, że dołączył do nas dopiero w styczniu. Rozmyślił się, bo uznał, że jednak scena nie jest dla niego, nie teraz, ale nie wyklucza, że kiedyś wróci. Póki co kręci go dubbing. Chłopak młody (17 lat) ewidentnie utalentowany, tylko brak mu było pewności siebie. Pozostali trzymają się świetnie, nawet im się spodobało
Tu jest rolka z naszej próby
https://www.facebook.com/reel/842179858081785
Bulinko współczuję bardzo. JaK się trafi na głupie babsko to niestety ale krwi potrafi napsuć.
A ja dziś miałam niespodziankę! Zadzwonił telefon stacjonarny (ciągle taki mam) a tam "córunia" zapłakanym głosem mówi, że miała wypadek.
Nos i żebra złamane....chyba za mało wczułam się w rolę przejętej mamusi bo się rozłączyła.
Połączenie było z numeru zastrzeżonego.
Czyli ciągle próby oszustwa "na wnuczka", "na wypadek dziecka" są uskuteczniane.
Już jestem w domku, dobrze mi zrobił taki krótki, bo krótki, ale miły wypad do Pszczyny ![]()
BaChasiu my tam pochodzilysmy chwilę po parku, potem po rynku i na koniec tylko weszłyśmy do pizzerii "Piwnica" przy rynku bo to był nasz jakby obiad ![]()
Na nic słodkiego nie wchodziłyśmy, a już z alkoholem, ani ja ani córka nie mogłybyśmy tego zjeść.
Asterko a to Ci numer z tą córunią ![]()
Szok normalnie, dobrze, że nie dałaś się nabrać, no ale nawet nie mogłaś, bo skąd by Ci się nagle córka wzięła ![]()
Bulinko bardzo Ci współczuję tej sytuacji, mąż już Cię nie dręczy, za to zaczęła Jego kochanica ![]()
Może zgłoś to gdzieś jako pomówienia, nie wiem co się robi w takich sytuacjach ![]()
Taja obejrzałam tą rolkę już kiedyś na fb ![]()
Ciebie już z daleka poznałam ![]()
Miłego popołudnia i wieczoru Wam życzę ![]()
HEYka Dziewuszki
Witam w środku tygodnia zapraszam na kawusie
(__)=€
Markadia pewnie w parku pszczynskim wiosna się budzi ??
Tą "Piwnica" jest chyba obok tej
Pijalni soków
Asterka ale jaja z tą "corunia" jeny jak szukają by kogoś oszukać wrr
Bulinka masz przeboje z tą małpą wrr
Tają na rolce rozpoznaje Cię hi
Ciekawa jestem ,która Basia postawi naoczną kawencje
Pozdrawiam Wszystkie bez wyliczanki
Dzień dobry
No to lecimy z kawusią.

I znów nie mam czasu, muszę jechać do urzędu.
Panowie są i przekrywają dach stodoły.
Uradziliśmy z mężem, że przekryją również dach na oborze.
Trzeba załatwiać kolejne zezwolenie i muszę jechać.
Buziaczki dla każdej
Witajcie w środku tygodnia ![]()
U mnie słoneczko, a o 7 zamiast śpiewu ptaszkow obudziły mnie odgłosy wiertarki czy czegoś tam, remonty balkonów dają w kość ![]()
Nie rozpisuję się, bo muszę skoczyć na szybko do sklepy, kupić coś na obiad, bo z tego wszystkiego wczoraj zapomniałam ![]()
Teraz wszystkie zakupy są na mojej głowie, bo wcześniej te większe spożywcze robił mąż po pracy.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę miłego dzionka ![]()
Dziewczyny wiedziałyście, że jest taka Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego? Ja się dowiedziałam niechcący,bo córka jedzie na wycieczkę zagraniczną po świętach i kazali to załatwić.
Stoję w kolejce do lekarza. W końcu się wybrałam,bo nie byłam jeszcze odczytać holtera i tych wyników 40+.
Bulinko ja właśnie w sobotę podczas Dnia Zdrowia u nas w mieście, wyrobiłam sobie tą kartę, bo była taka możliwość ![]()
Byli tam przedstawiciele NFZ i zachęcali do wyrobienia tej karty, trzeba było mieć tylko przy sobie dowod osobisty i sprawdzali czy jesteś ubezpieczona w NFZ ![]()
U nas zrobiło się cieplutko i niebo się wyczyściło, jest pięknie, więc zaraz wybywam na dłuższy spacerek z psem ![]()
Czołem Babeczki
Ale zimno ![]()
Prawdziwy kwiecień-plecień.
Marka-- pierwszy raz byłaś w Pszczynie?
Zamek też warto zwiedzić wewnątrz. Świetnie zachowane wnętrza, a tamtejsza sala lustrzana robi niebywałe wrażenie.
Bulinko-- kartę EKUZ znam od lat.
Olej tamtą francę. Plotki umrą naturalnie, zaprzeczanie, prostowanie tylko je podbije.
Asterko-- dobrze, że nie dałaś się oszukać "córce". Nie było takiej możliwości, ale pewnie niejedna matka dałaby się takiej "córce" podejść.
Pozdrowienia i dla niewymienionych Babeczek ![]()
Mysti w Pszczynie byłam wiele razy, od nas jest to 30 min autem.
A w zamek zwiedzaliśmy w zeszłym roku w maju ![]()
Wczoraj byłam z córką, która miała sprawę do załatwienia w Pszczynie, więc byłyśmy krótko, ok.2 godzin.
Hej.
Bulinko> pewnie, że wiedziałam o EKUZ, nawet o tym kiedyś pisałam w kafejce
Jednak powiem Ci, że lepiej mieć wykupione dodatkowe ubezpieczenie. Karta EKUZ jest bardzo uboga, nie obejmuje wielu spraw. Kiedyś mi to tłumaczyła babeczka z ubezpieczalni. Wymieniała co obejmuje EKUZ, a co czego nie. Dlatego ja co roku jadąc w góry i wybierając się do Tatr słowackich lub do Czech, wykupuję dodatkowe ubezpieczenie. Nie jest drogie, a daje większe poczucie bezpieczeństwa.
Asterko> aż nie do wiary, że ludzie dają się na to nabrać. Przecież córka nie zadzwoniłaby z zastrzeżonego i poznałabym jej głos (nawet w panice
)
Wzywam, nawołuję i apeluję(!), aby podpisywać listę obecności
Pozdrowionka dla każdej niewymienionej. Miłego popołudnia.
Witajcie !
Pędzę podpisywać listę obecności ale jak zauważyłyście to ja klikam co parę dni . Asterka i ja mam takie telefony na wyłudzenie kasy z tym że to fałszywe PKO lub ubezpieczenie kredytu z którym nie mam nic wspólnego ale załatwiam tylko jednym słowem " spadaj" i zaczęło chyba działać bo już tydzień nie dzwonili.
U mnie zimno i wietrznie , nie chce mi się nic robić , brakuje mi energii do pracy , poczekam do ciepłej wiosny , poza tym ziemia jest wysuszona i nie ma co liczyć na wilgoć bo śniegu i zimy nie było a więc początkiem lata będzie już susza i brak wody w glebie i rzekach .
Czytunia Ty masz zawsze coś do zrobienie przy domu i gospodarstwie bo to praca która nigdy się nie kończy . Ja mam mieszkanie w bloku i zawsze jest coś do zrobienia , albo coś się psuje albo wymaga remontu a więc rodzina taka jak Wasza pokoleniowa to konieczność bo dla każdego znajdzie się robota .
Wszystkie Dziewczyny serdecznie pozdrawiam i czekamy cieplejszych dni.
Taja ja tą kartę wyrobiłam sobie teraz w sobotę, ale wcześniej nie była mi potrzebna.
Jednak przy rezerwacji wycieczki do Turcji wykupowalam też oprócz tego ubezpieczenia podstawowego, dodatkowo ubezpieczenie rozszerzone.
Lepiej zawczasu zapłacić parę złotych więcej, niż potem płacić koszty leczenia, które w Turcji podobno są bardzo drogie.
Też nawołuję Dziewczyny do pisania, bo w ostatnim czasie piszą głównie 'stare Netki" te, które podochodzily, zamilkły jakoś ![]()
Emix, Niki, Helen,Luc gdzie się podziewacie???
Klaudynko dla mnie dzień bez Netek, to dzień stracony ![]()
Ja nawet że szpitala w dniu operacji tu pisałam, dlatego nauczyłam się pisać telefonem ![]()
Miłego wieczoru Wam życzę ![]()
Czołem Babeczki
pewnie, że wiedziałam o EKUZ, nawet o tym kiedyś pisałam w kafejce
Jednak powiem Ci, że lepiej mieć wykupione dodatkowe ubezpieczenie. Karta EKUZ jest bardzo uboga, nie obejmuje wielu spraw. Kiedyś mi to tłumaczyła babeczka z ubezpieczalni. Wymieniała co obejmuje EKUZ, a co czego nie. .
Karta EKUZ obejmuje podstawowe świadczenia.
Można z nią skorzystać z wizyty u lekarza, ale raczej w nagłych przypadkach.
Nie obejmuje leczenia prywatnego, czy np. transportu medycznego, transportu do Polski chorego, czy (nie daj Bóg) sprowadzenia zwłok.
Ja ją mam na wyjeździe z firmy, ale oprócz tego wykupuję zawsze dodatkowe ubezpieczenie, które obejmuje i w/w transport i bagaż, zawiera też OC.
Przy dłuższym wyjeździe (jak moje) jest to w zależności od opcji, kilkaset złotych. Nigdy jeszcze nie musiałam z tego korzystać (odpukać), ale uważam, że i tak warto.
Dobry wieczór pięknie,
przepiekna słoneczna pogoda na wyspie.
Przywiozłam pogodę z Afryki.
Dziewczyny pisałam Wam, ze posadziłam na ławie oskarzonych ex męża...a własciwie dzieci to zrobiły. Dokona sie sprawiedliwość po latach. Jeszcze nie zapadł ostateczny wyrok, ale jesteśmy blisko...ach.
pozdrawiam ciepło
Dzień dobry
Bardzo zimno na dworze.
Temperatura jest na minusie.
Kupiłam swemu pieskowi nową budkę do spania i nawet do niej nie wejdzie.
Omija ją szerokim łukiem.
Całą noc spał ze mną, a ja prawie nic nie spałam.
Zapraszam was na kawę.

Soniu daj nam trochę tej pogody.
Obok domu rośnie nam duży, srebrny świerk.
Był już za wysoki, bo zasłaniał panele, które ogrzewają wodę.
Przyjechał mąż córki ładowarką z wysięgnikiem i ściął go dużo od góry.
Brzydko to wyglądało.
Wczoraj zabraliśmy się z mężem do zupełnego ścięcia tego świerka.
Mąż zaczął na początku ścinać gałęzie od dołu.
Kiedy już nie mógł dostać piłą do tych wyższych gałęzi naszym oczom ukazała się piękna parasolka
z pozostałych gałęzi. Pięknie to teraz wygląda.
Świerk zostaje, bo wygląda teraz uroczo.
Już nie zasłania i pięknie wygląda.
Witajcie Dziewuszki
Czytka dosiadam do Twojej kawci dopiero pije swoją
Obudziłam się wcześniej zażyłam lek tarczycowy
wiadomo trzeba odczekać pół godzinki
Zasnęłam mocno jeszcze syn mnie obudził bo śpi u mnie po nocce wzięłam prysznic kabinę wysprzątałam i tak godzinki lecą hi
Trzeba się ubezpieczać na wyjazdy zagraniczne bo licho nie śpi- oby nie było potrzebne
Czytka i tym sposobem macie wyprofilowany kształt tego swierka
Sonią echh wygranej w Sadzie życzę tą sprawą będzie w Polsce czy tam na Wyspach???
Kludi poranek i kawką + Netki
przyjemny obowiązek
Pozdrawiam Wszystkie bez wyliczanki
Heyka!!!
U mnie poranna kawa dziś później ale też smakuje.
Ranek zaskoczył mnie mrozem i bielą śniegu.
Tego śniegu za dużo nie było a teraz gdy świeci słońce to jeszcze go mniej.
I znowu wieje silny wiatr ale od niedzieli podobna ma być już zdecydowanie lepiej.
Czytka cieszę się, że świerk przetrwał i będzie nadal sprawiał radość tym, że jest.
I dziękuję za poranną kawę.
Sonia też życzę wygranej i oby już te sprawy z przeszłości nie ciągnęły się za Tobą.
Ja nadal przeżywam kolejne etapy zmagania się mojej znajomej z chorobą.
To takie trudne i brakuje słów aby pocieszać, wspierać....
Wszystkim dobrego dnia życzę:)
Witajcie w czwarteczek ![]()
Dzień przywitał mnie słoneczkiem, ale znowu jest bardzo zimno i wietrznie ![]()
W nocy zerwała się wichura, co mnie obudziło, no i wieje do teraz.
W sobotę jedziemy do Lilianki na Jej 5 urodziny, kupiłam Jej kolczyki, które sobie wybrała i do tego śliczną sukienkę z Jej ulubionymi bohaterkami ![]()
A kolczyki takie, srebrne z cyrkoniami:

BaChasiu jak Ci idzie pisanie z telefonu, ja dzisiaj dla odmiany piszę z laptopa ![]()
Soniu życzę Ci, żeby sprawa z ex mężem szybko się zakończyła, pozytywnie dla Was ![]()
Mysti przy Twoich dłuższych wyjazdach, faktycznie lepiej mieć konkretne ubezpieczenie zdrowotne.
Asterko u Ciebie nawet śnieg się pojawił, oj niedobrze, w kwietniu oczekujemy słonecznej wiosny, a nie śniegu ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

Czołem Babeczki
U mnie od wczoraj jest pochmurno i bardzo zimno.
W ciągu najbliższych dni ma być do 25 stopni, nie mam pojęcia, w której części Niemiec, bo tutaj na to kompletnie się nie zapowiada.
Dziś pożegnałam się z panem od ryb ![]()
Narzekałam (i narzekam) na tę mieścinę, ale ja dobrze odnajduję się w takiej małej społeczności.
Mogłabym tak mieszkać, pod warunkiem, że miałabym blisko miasto i regularny, bezproblemowy dojazd do niego
Ale i o tym już pisałam.
Zostało mi jeszcze kilka dni, ale małą torbę juz spakowałam. Gorzej będzie z tymi kieliszkami, które tu kupiłam ![]()
Ale mam je zabezpieczone folią bąbelkową i spakowane w karton, więc mam nadzieję, że dowiozę ![]()
Czytko-- a nie jest tak, że na całkowite ścięcie drzewa musi być odgórna zgoda?
Asterko-- ta Twoja znajoma jest nadal w hospicjum, czy jest szansa, że wróci do domu?
***************************************************
Markadia-- pisałyśmy w tej samej minucie ![]()
Witajcie.
Ja obudziłam się dziś z taką werwą, że o 9tej rano miałam już umyte 2 okna
I dobrze zrobiłam, bo już pada śnieg. Poszłam na zakupy i do paczkomatu, a teraz mam wolne.
Bacha> będę zwracać paczkę z Temu. Zaryzykowałam buty, bo mają tam fajnie szerokie w palcach. Sugerowałam się długością wkładki i są za duże. Chętnie zakupiłabym rozmiar mniejsze, ale nie wiem jak to potraktują, bo zwrot bezpłatny jest raz w każdym zamówieniu. Z tym, że zamówiłabym te same buty ale rozmiar mniejsze, a jeśli nie będą pasować to czy pozwolą zwrócić za darmo... Nie wiem jak to rozgryźć. Eh to kupowanie przez internet.
Mysti> to prawda, że karta EKUZ jest zbyt uboga, aby bezpiecznie pojechać za granicę. Ja jadąc w góry wykupuję też ubezpieczenie, które obejmuje śmigłowiec, transport chorego między krajami, kradzież mienia i wiele innych, których nie ma EKUZ.
Soniu> życzę, aby wyrok był sprawiedliwy, aby ex dostał dostateczna karę za swoje czyny.
Czytko> może nie podoba mu się nowa buda, wolał starszą. Widocznie wystarczyło ją odnowić. Pamiętaj, że z psem jak z dzieckiem, jeśli pozwolisz spać w swoim łóżku to będzie tego oczekiwać.
Pozdrowionka dla wszystkim bez wyjątku. Słonecznego dnia życzę!
Taja te buty odsyłasz, będziesz miała zwrot kasy, a zamawiasz rozmiar mniejsze i gdyby też nie były dobre, zwrot też chyba będziesz miała za darmo, bo to przecież inny zakup.
Ale pewna nie jestem, bo nie byłam w takiej sytuacji, bo kiedy zamawiałam inny rozmiar, był na mnie dobry i nie musiałam po raz drugi zwracać.
Ale możesz też poszukać takich samych butów u innego sprzedawcy i wziąć od razu ten mniejszy rozmiar, wtedy będzie to już zupełnie inny zakup.
Co do budki dla psa, pewnie chodzi o taką domową, z materiału, ja taka mam dla naszego psiaka.
Czytko czy o taką budkę Ci chodzi, z materiału?
Nasz dostał taką na swoją 1 gwiazdkę u nas, wówczas miał w niej dużo luzu, a teraz ledwo się w nią wciska, ale czasem w niej śpi, bo stoi obok naszego łóżka w sypialni ![]()
Dubelek ![]()
Witam !
Dziś na dworze rano był taki zimny wiatr, że zapowiadał zimę,a nie wiosnę. O pierwszej w nocy była u nas wichura. Nie mogłam normalnie spać.Wierzyć się nie chce, że w niedzielę ma być tak ciepło.
Pozdrawiam wszystkich.
Taja a jakie butki kupiłaś, bo ja właśnie siedzę w butach na Temu i Shain, bo potrzebuję wiosennych i letnich, ale jest taki wybór, że nie mogę się zdecydować ![]()
Chyba zamówię kilka par z płatnością za 30 dni, poprzymierzam i wybiorę te najlepsze dla mnie ![]()
A na pewno sprawdzałaś rozmiar wkładki, bo z tego co ja widzę, to tam wszędzie podają raczej rozmiar stopy, nie wkładki, a to jest różnica.
Bulinko U nas też lodowate wiatrzysko, ale cieszę się, że idzie duże ocieplenie, jeszcze żeby tylko mi ten balkon oddali ![]()
Markadia> podają nr buta, ale jest też rozmiarówka (zobacz zdjęcie poniżej). Ja normalnie noszę rozmiar 40/41, przy długości wkładki jednej nogi 25,5 a drugiej 26. Tak się zastanawiam czy nie kupić 2 par skoro są takie tanie i nie wziąć jednego buta z jednej pary, a drugiego z drugiej
Zawsze mam niedopasowane buty przez różnice w cm.
Buty w takim stylu: 
Taja o matko to nogi też masz różne, tak jak wadę w oczach ![]()
Chociaż każdy ma chyba prawą stopę nieco większą niż lewą, jeśli jest prawostronny, ale nie aż o pół centymetra ![]()
A buty nie w moim stylu, nigdy takich nawet nie widziałam, mają bardzo cieniutką podeszwę, nie będzie Ci to przeszkadzać, ja nie mogę mieć tak cienkiej podeszwy, czuję wtedy każdy kamyczek ![]()
Ale jeśli są tanie, weź dwie pary, jeśli tak Ci będzie wygodniej ![]()
edit:
Ja w koszyku mam odłożone takie buty, przez weekend zdecyduję, które z nich zamówię ![]()







Markadia> ze stopami to nie wszystko, bo krótsza stopa jest o 1 cm szersza
Kiedyś tak nie było, stopy mi się zniekształcają chyba od RZS. Wiesz... w moim stylu tez nie są
ale są szerokie w palcach i mają miękkie tworzywo. Miałam już takie cienkie podeszwy i dla mnie to nie jest aż takim problemem jak bolące palce.
Jutro będę robić mamie pit roczny (odliczenia), już się stresuję ![]()
Taja-- wybacz, ale te buty są brzydkie. Wyglądają, jak kapcie.
Rozumiem Twoje priorytety, ale Ty fajna młoda dziewczyna jesteś ![]()
Co sądzisz o modnych ostatnio "barefootach"? Są szerokie w przodzie, czyli, jak potrzebujesz, a o niebo ładniejsze ![]()
Tutaj pierwszy z brzegu przykład akurat sportowych, ale są różne fasony, mniej lub bardziej eleganckie:

Strony Poprzednia 1 … 1 203 1 204 1 205 1 206 1 207 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026