netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 151 odpowiedzi5 236 471 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 1 145 1 146 1 147 1 148 1 149 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 74 491 do 74 555 z 86 152 ]

74 491

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI

              Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Taja każdy robi coś do jedzenia i wbijacie się na chatę do MAMi  ??? tak smile
MAMA jak zobaczy WAS wszystkich naraz - to już będzie wielka niespodzianka

gdzie Ty chudzielaszku smile kupiłaś sobie czarne spodnie smile

Asterka życzę Ci dużo wypadów na tym nowym wózku smile
kurde MY zdrowe ? nie zdajemy sobie sprawy jakie ludzie mają ograniczenia  smile

Bulinka no i jaką macie pogodę ??

Markadia zdecydowanie lubię luzacki i sportowy styl smile smile

dziś zapowiadają burze
o 9 tej zawsze gadam z Jolką i dowiem się czy Boguś ma dzisiaj wolne ? i czy nas porwie na wycieczkę ?? smile

Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE  bez wyliczanki

74 492

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam z rańca!
Ja już przy kawusi siedzę sobie. Od niedzieli mnie coś przeziębienie bierze i nie może wziąć. Mam katerek i pokaszluję. Załatwiłam się chłodzeniem u męża w samochodzie.

Taja Ty to masz z tą mamusią i na dodatek widzę, że wciąż Ją przeżywasz.

Bachasiu u nas pogoda piękna. Oby ten wiaterek został,bo temperatura ma być powyżej mojej wytrzymałości. U nas nie zapowiadają burzy.

74 493 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-08-15 08:52:11)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie dziewczyny,

Kawka z rana jak śmietana big_smile 
U mnie karnawał letni dalej trwa, wczoraj stwierdzili że ode mnie odczepić się nie da big_smile  nasza działalność od tygodnia powinna już działać, a urlop ciągle trwa big_smile a i planów jeszcze trochę jest.

Bulinko wypoczywaj całą sobą, to jest fajna sprawa z kamperem, mój men choć jeszcze trochę ma do emerytury, to już mi podsuwa prospekty.

Tajemko przepraszam za może głupie pytanie,  czy Ty/Wy boicie się matki ? wiem że wszystko kontroluje, i musi być tak jak ona chce, ale trochę jest dla mnie nie zrozumiałe to że "mama nigdy nie miała urodzin z prawdziwego zdarzenia", niezadowolenie z obdarowania, strach ? dużo wiem już z Twoich wpisów, ale za każdym razem zaskoczona jestem, współczuję, chciało by się napisać, odetnij się od niej, a może to i lepiej że piszesz coraz więcej o mami i w jakiś sposób pomagasz sobie z dziecięcymi traumami ?

Asterko fajnie że masz nowy lekki wózek, to wiele znaczy w kilogramach i obsłudze, niech Ci służy jak najlepiej smile

74 494

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam serdecznie!

Bachasiu dziękuję za podaną pięknie poranną kawę.
U mnie właśnie jest ta chwila na kawę.
Bulinko mamy tu zgraną paczkę więc Twoje pytanie nie jest niczym złym.
Moja niepełnosprawność jest wynikiem choroby polio, którą przeszłam w wieku 8 lat.
Mój stan był bardzo ciężki tak, że lekarze nie dawali szans na przeżycie.
Miałam porażenie również układu oddechowego i przez 3 tyg. korzystałam z tzw żelaznych płuc.
Potem porażenia trochę się cofnęły i dzięki temu i rehabilitacji zaczęłam z powrotem chodzić.
Nie powróciłam do pełnej sprawności ale dość dobrze radziłam sobie w życiu.
Skończyłam studia, pracowałam....Niestety z czasem porażone wcześniej mięśnie zaczęły słabnąć i z moim chodzeniem było coraz gorzej.
Od kilku lat korzystam z wózka.
Jak już dojrzałam do tej decyzji to okazało się, że to wcale takie nieszczęście nie jest.
Moje pierwsze "wyjście" na wózku było z uśmiechem na ustach.
Mogłam podziwiać to co wokół; ptaszki, kwiatki, życzliwi ludzie...a nie z lękiem patrzeć pod nogi czy chodnik równy i przeżywać czy dojdę do najbliższej ławki.
Na wózku czuję się bezpiecznie i to jest ważne.
Na całe szczęście zmienia się mentalność ludzi, niepełnosprawność przestaje być czymś wstydliwym i coraz więcej osób korzystających z wózków czy skuterków wyjeżdża z domu.
Tajka powinnaś mniej przejmować się swoją mami, jej już nie zmienisz a o swoje życie powinnaś zadbać.

Wyjeżdżającym, miłego wypoczynku życzę!

Dobrego dnia dla wszystkich:)

74 495

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam świątecznie smile

U nas miało być załamanie pogody, na telefony dostaliśmy alerty o gwałtownych burzach, a tu nic, słońce świeci i robi się upał big_smile
Na mojej aplikacji też burz nie przewidują.
Wczorajszy dzień spędziliśmy nad zalewem Balaton, było super, woda świetna do pływania, wchodziłam kilka razy smile
Dzisiaj posiedzimy w domu, no bo załamanie ma być ::lol:

BaChasiu ja też czasem ubieram się na sportowo, ale nawet to na sportowo, musi być kobiece, a do ludzi na luzacki, to nie bardzo.
A latem uwielbiam sukienki i spódniczki, są najlepsze na upały, no i niekoniecznie muszą być eleganckie, takie w stylu sportowym, też mam.
No ale każdy ma własny styl smile

Bulinko jak na łóżku śpisz, to ok, widziałam przyczepy kempingowe, ale z zewnątrz, w środku nigdy nie byłam, no bo nie miałam takiej okazji.
W getrach chodzę zimą, do dłuższych tunik, latem byłoby mi w nich za ciepło.

Taja no to byliście 8 dni, a wydawało się, że jakieś 4 lol
Ja byłam nad morzem 10 dni, a też pisałyście, że szybko zleciało.
Życzę udanej imprezki u mamy smile

Asterko teraz społeczeństwo robi się coraz bardziej  tolerancyjne, no i bardzo dobrze
Ja nawet na plaży nad morzem widziałam osoby na wózku, albo na takich motorkach dla niepełnosprawnych.

Kamoa z mamą, która ma toksyczną osobowość, relacje są trudne, ale ciężko tak się odciąć, no bo to mama, wiem sama po sobie, moja też czasem ma toksyczne zachowania  hmm

Pozdrawiam wszystkie Netki  smile

MIŁEGO CZWARTKU ŻYCZĘ

74 496

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia ja też dostałam alert,a w pogodzie brak burz i deszczów.

Kamoa,musisz być duszą towarzystwa, że nie chcą się od Ciebie odczepić.Drugie,to sama też musisz to lubię. Ja miałabym już dosyć,a Ty czytam, że chyba jesteś zadowolona z sytuacji.

Asterko,to masz rację. Sama wiem jak to jest, że trzeba uważać na każdy kamień, żeby nie zahaczyć,a ja mam tylko sztywną nogę w kolanie. Ty miałaś dużo gorzej, więc chyba lepiej na wózku. Tych udogodnień dla wózkówiczów też coraz więcej, chociaż i tak nie wyobrażam sobie pokonywać te bariery.

74 497

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej.
Na szybkiego wpadam.

Bacha> bo czarny to uniwersalny i elegancki kolor wink  Nie całkiem tak to wygląda, ale opisze jutro.

Kamoa> Hmmm jak tak pomyśle to może mama kiedyś takowe urodziny miała np. 40-kę czy 50-tkę, ale ja tego nie pamiętam. W dzieciństwie nigdy nie miała, bo rodzice nikomu urodzin nie wyprawiali. Póki sięgam pamięcią to mama nie miała urodzin z tortem, śpiewaniem sto lat i całą rodziną jednego dnia w kupie, bo każdy przychodził kiedy mu pasowało. Brat, który mieszka w tym samym mieście przychodził najczęściej w dzień urodzin, czyli nawet w tygodniu. Ja zwykle w weekendy, bo mam 50 km i pracę. Pasowało mi jedynie w weekend. A drugi brat mieszka centrum kraju, pracuje na morzu więc trudno by był na każde urodziny w wyznaczony dzien. Z kolei z mamy bratem to skomplikowana sytuacja wink  Trudno opisywać i chyba nawet wole nie wywlekać tego na forum.
Poza tym to nie jest głupie pytanie: tak, ja boję się matki... manipulowana byłam całe życie, bita, wyzywana, celowo przez mamę uzależniona emocjonalnie. O czym zresztą pisałam tu nie raz. 

Bulinko> przeżywam i będe przeżywać dopóki nie uleczą się traumy.... czyli być może do końca życia hmm

Asterko> własnie o to chodzi, ze sie już nie przejmowałam. To do mnie wróciło w momencie gdy sobie uświadomiłam, że zostałam wychowana w nadodpowiedzialnosci i dlatego mam tyle problemów w życiu, m.in. ze sobą. Leczenie traum odbywa sie etapami. Aby coś przerobić, naprawić... trzeba to rozgrzebać, pobabrać sie z tym... a to boli. Dlatego od pewnego czasu próbuję to wszystko sobie poukładać, co daje taki efekt wink  Straumatyzowanej osobie niestety nie wystarczy powiedzieć "nie przejmuj się". A ja właśnie w ten sposób dbam o siebie. Nie uważam by zadbaniem o siebie było zamknięcie trupa w szafie i udawanie, że go tam nie ma tongue

Dobra... ja spadam, bo obiad mi się przypali lol
Do poklikania jutro big_smile

74 498

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja wracając do tego typu spodni, owszem ten krój jest przeznaczony dla każdej figury, maskuje niedoskonałości, wysmukla, ale jednak, żeby dobrze leżały, trzeba w biodrach i w pupie jakieś zaokrąglenia mieć, bo inaczej faktycznie, mogą wisieć jak na wieszaku hmm
Zdziwiło mnie to co piszesz o braciach, bo jeden mieszka niedaleko od morza, a drugi co mieszka w centralnej Polsce, pracuje na morzu lol
To On dojeżdża taki kawał drogi?

Bulinko wydaje mi się, że powodem tej sztywności w kolanie, był brak odpowiedniej rehabilitacji po zabiegu.
Bo tam gdzie ja byłam na rehabilitacjach, było mnóstwo osób, z endoprotezą kolana i też przychodzili,  ze sztywnym kolanem, a wychodzili z rehabilitacji z rozruszaną nogą.

U mnie jednak niebo zachmurzyło się, ale czy coś z tego będzie?

74 499

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Również dosiadam z kawą. smile
Pięknie dzisiaj..odpoczywam smile
Macham smile

74 500 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-08-15 19:46:22)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry Pieknie,
ja tez odpoczywam...ale juz jutro dyzur.
Taja dr Agnieszka Kozak- słuchalam jej dzisiaj o złosci nie wyrazonej. Niezwykle ciekawe konkluzje. I jak złosc mylimy z agresją. I o tym jak nie wolno było nam wyrazać złosci. I o tej złosci w ciele zamrozonej. Polecam.
Paliłam białąszałwię wczoraj.  Na oczyszczenie domu.

Będe siała lubczyk, dostałam nasionka. Podobno łatwy w uprawie.

Dobrego wieczoru

74 501

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Soniu lubczyk jest jak chwast jak go poradzisz.Robi się go coraz więcej i potrafi się zasiać metr dalej,ale do rosołu mmmm.....

Markadia ja już pisałam, że moje kolano było usztywnione od lat. Endoproteza nie miała dać efektu zgięcia

Taja też byłam bitą skakanką za byle co. Musiałam zajmować się dużo młodszym rodzeństwem. Uczyłam się po nocach w liceum,bo w dzień prasowałam pieluchy i nie tylko. Powiem Ci, że nie chciałabym rozdrapywać tego,bo teraz mam nowe problemy i nie wiem po co dodawać sobie starych. Było, minęło. Wiem tylko czego nie powielać.

Mamuśka odpoczynek najważniejszy.

Jutro idę do pracy.

74 502

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI

            Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Taja moja MAMi w wieku Twojej - wiecznie mnie oskarżała ,że jej coś ukradłam czy wyniosłam z domu
potem czym starsza była - było jeszcze gorzej
wyzywała mnie od najgorszej ...  echhh  ale to już demencja starcza była

czekam na Twój wpis smile

Bulinka jak to masz sztywną nogę w kolanie ??? przecież autem jeździsz ?? smile

Markadia wczoraj odpierdzieliłam się w sukienkę smile
nie byłam na wyjeździe bo Bogusiowi padł rozrusznik w aucie
byłam z Jolką na piffffku i serniczku smile

echhh te alerty NIE sprawdzają się - może to i dobrze smile

Asterka w jakim kierunku studia skończyłaś ??
okropnie ta choroba z Tobą się obeszła hmm   podziwiam Cię za pogodne usposobienie  lol

Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE  bez wyliczanki smile

74 503

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dosiadam z kawą smile
Soniu smile Ty dzisiaj pracujesz, ja zaczynam ciąg trzech dniówek jutro..
Lubczyk z siewu u mnie nie wychodził, udało mi się go podchodować dopiero z sadzonki, co dziwne, bo tak jak pisze Bulinka smile jest  łatwy w uprawie, rozrastający się...też go lubię używać smile
Bulinko smile prawda z tym odpoczynkiem, mam deficyt smile
Macham Wszystkim smile Wypiję jeszcze jedną kawę i bierzemy się z synem do segregacji i cięcia drewna..

74 504 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-08-16 08:35:46)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie  smile

Piękny dzionek, hibiskuse kwitną mi w pełnej krasie smile w tym roku upały im wyjątkowo sprzyjają.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

74 505 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-08-16 10:51:03)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie w piąteczek smile

U mnie wczoraj żadnej burzy nie było, co prawda popołudniu zachmurzylo się, ale na tym zachmurzenie się skończyło.
Córka wczoraj pojechała do Katowic i wróci w niedzielę, odwiedzi stare kąty., kwiatki podleje, jesteśmy więc sami.

BaChasiu ja sukienki noszę tylko wtedy kiedy jest ciepło, bo nie cierpię rajstop, dlatego chętnie zakładam je latem.
Nie cierpię też bluzek z kołnierzykiem, wogole ich nie mam, kojarzą mi się że szkołą lol

Bulinko wiem, że pisałaś o tej sztywnej nodze od wypadku, ale myślałam, że po to była endoproteza, żeby uzyskać w niej sprawność.

Kamoa piękny ten hibiskus, moje dipladenie też mają takie duże dzwonki, no może nie aż 20 cm, bo to jednak inny gatunek, ale i tak mnie zaskoczyla ich wielkość, szczególnie ten biały smile
Hibiskusa nigdy nie miałam.

Taja już kiedyś pisałam, że na terapiach nauczono mnie, żeby nie wracać do przeszłości, dzwi zamkniętych nie powinno się otwierać i tego się trzymam.
Niestety moja mama czasem próbuje mi je uchylać, co mnie wkurza, ale nauczyłam się to ignorować.
Nie rozumiem więc, dlaczego Ty cały czas do tej przeszłości wracasz i rozdrapujesz rany.

Pozdrawiam wszystkie Netki smile

MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ

74 506

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bachasiu mój samochód to automat. Biegi same przeskakują, więc nie używam lewej nogi.

Markadia lekarz przed Endo mi powiedział, że to nie usprawni nogi. Kolano miałam rozpierdzielone i chodziłam o dwóch kulach przed Endo. Teraz chodzę bez.

Taja nie chciałam tak dosadnie pisać,ale chodziło mi dokładnie o to co napisała Markadia.

Kamoa śliczne kwiatuszki.

Mamuśka zauważyłam, że czym więcej odpoczywam,tym lepiej się czuję. Tak więc staram się to robić,nawet kosztem obiadu,czy porządku w domu.

Wróciłam na kemping o 10-ej, więc już odpoczywam.

74 507

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko ok już rozumiem z tym kolanem.
No i brawo big_smile nareszcie zrozumiałaś, że nie jesteś robotem i trzeba nauczyć się odpoczywać smile
To jest bardzo ważne, a i rodzina na tym skorzysta, bo będąc wypoczętą i szczęśliwszą będziesz lepszą mamą i babcią, nawet kosztem obiadu wink

74 508

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam serdecznie!

U mnie nadal słonecznie, upalnie....lato trwa.

Bulinko popieram! o siebie też trzeba zadbać i też należy Ci się odpoczynek.

Kamoa piękne te Twoje kwiaty. Podziwiam!!!

Bachasiu studiowałam ekonomię w Krakowie. Myślałam co prawda o psychologii ale zwyciężyła praktyczna strona życia.
I chyba dobrze bo mimo wszystko z cyferkami mniej problemów.

Tajka ja bardziej skłaniam się ku temu by nie rozdrapywać starych ran.
W Biblii zapisana jest taka piękna rada; "Nie wspominajcie dawnych wydarzeń a na to co minęło już nie zważajcie.
Oto Ja czynię rzecz nową, czy tego nie dostrzegacie..." Ks. Izajasza 43.18-19
Siedząc w przeszłości i tak jej nie zmienimy a tylko zamykamy się na nowe szanse, nowe możliwości.

Serdeczności dla wszystkich:)

74 509

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry.

Markadia> brat pracuje na morzu (a nie nad morzem) czyli pływa wink  Jest kucharzem na statku. Pracuje w systemie 6/6 lub 8/8, czyli 6 tyg. na morzu/6 tyg.na lądzie. Co do spodni, to zaokrąglenia w biodrach i pupie niestety mam lol ale chude nogi. Jakoś się sobie średnio podobam w tych szerokich spodniach, ale moze to kwestia gustu wink
Markadia, bo zalezy na jakim nurcie terapii byłaś. Jesli psychodynamicznym, to tak z Wami pracowano. A nurt ten często wybiera sie dla zaburzeń lękowych, bo lękowcy nie byliby w stanie wytrzymać grzebania w przeszłości. W moim przypadku trudno jednak nie wracać do przeszłości gdy ta przeszłość nadal żyje i wypomina stale coś (nawet sprzed lat). Sama do niej nie wracam na siłę, to raczej przeszłość do mnie wraca poprzez mamę. Gdy zwykły telefon od mamy wywołuje u mnie lęk i złość, gdy dźwięk głosu mamy wywołuje gniew... to trudno zignorować symptomy. Mam czasem wrażenie, że uwolnię się od tego wszystkiego dopiero gdy mama umrze (myślę, że Bacha wie o czym piszę). To jest reakcja niezależna ode mnie bo to reakcja wewnętrznego dziecka, które ponownie zostało przez matkę skrzywdzone i występuje właśnie dlatego, że to we mnie siedzi niezaopiekowane. Gdy zacznę ignorować wewnętrzne dziecko, które było ignorowane całe życie to nie polepszę sobie wink  Raczej powinnam dbać o to by ta mała skrzywdzona dziewczynka zaznała spokoju, czuła sie kochana.

Soniu> wiem kochana o tej złości. Mnie nie wolno było mi siebie wyrażać w żaden sposób. Liczyło się posłuszeństwo hmm  Przez co teraz każdy podziwia mnie za cierpliwość i spokój, a tu nie ma czego podziwiać heh. Bo to nie jest naturalne, to jest nałożony w dzieciństwie zakaz wyrażania emocji (zwłaszcza złych) tongue  Chyba wcelowałaś z tym tematem, czuję że wiesz co we mnie siedzi wink 

Bulinko> a wiesz, że dzisiejsze problemy ( w większości) biorą sie z nieprzepracowanych problemów z przeszłości? I dopóki ich nie przepracujemy to nowych będzie przybywać? Niestety tak to własnie wygląda. Myślisz, że gdybyś przepracowała swoje traumy z dzieciństwa odpowiednio wcześnie to wybrałabyś tego człowieka na męża? Gwarantuje, że nie! Ja pewnie swojego też nie tongue  A prawdę mówiąc większość dzisiejszych problemów jest właśnie przez ten jeden zły wybór męża. Trauma niewyleczona to taka lawina, która ciągnie za sobą wszystko po drodze. 

Asterko> tylko, że ja ich dobrowolnie nie rozdrapuje wink  Tak jak napisałam wyżej... to mama je rozdrapuje chyba samym swoim jestestwem sad  Sam jej dźwięk głosu, dźwięk telefonu od niej, jej kajdany które mi założyła.... to powoduje, że sie we mnie uruchamia program wewnętrznego skrzywdzonego dziecka. Muszę o nie zadbać, wyjaśnić, wytłumaczyć a nie zbyć, zignorować, bo ignorowana byłam całe życie więc to tylko pogorszy sprawę. Nie rozgrzebuję nic na siłę. Ja dbam o wewnętrzne dziecko w momencie gdy ono czuje się ponownie skrzywdzone-jak za czasów dzieciństwa. A to są jednak różne sprawy. Trzeba by omawiać temat wewnętrznego dziecka, by zrozumieć co mam na myśli. Natomiast cytat jaki przytoczyłaś pasuje dokładnie do mojej matki, która potrafi po raz setny wypomnieć, że sie na nią krzywo spojrzałam 23 lata temu tongue  Nie czuję by mnie to dotyczyło, bo ja nikomu nic nie wypominam, nie wytykam, nie drążę przeszłości sama na siłę. Raczej "leczę" jej skutki.

Bacha> odpowiadam na wczorajsze pytanie. Planowaliśmy, że wnuki wyciągną babcie na spacer w tym na cmentarz do dziadka. Ale pomysł nie wypalił bo mama nie czuła sie dobrze i się zdrzemnęła. Więc zaczęli przygotowywać wszystko podczas jej snu. Obudziła sie, zaczęła dopytywać i mimo wymijających odp i tak sie domyśliła heh. Trochę nam tym plany popsuła wink  Ogólnie impreza się udała, mama powiedziała "dziękuję", łzę uroniła i na więcej i tak nie mieliśmy co liczyć, bo mama nie umie okazywać radości. Trochę pozrzędziła, że czemu nie powiedzieliśmy choćby rano, że to za wcześnie z tą imprezą, że ona by coś zrobiła do jedzenia itp. I nie potrafiła wysiedzieć tongue próbowała zaglądać nam do kuchni lol

Dziewczyny.... nie ma co nudzić... każdy ma swoje zmory i musi sie z nimi uporać na swój sposób.
Niedługo wkleję na fb zdjęcia z wczasów. Dziś mam wolną chatę na noc, bo mąż pojechał na kawalerski na domek nad jezioro. Chciałam zrobić babskie piżama party lol  ale żadnej z koleżanek nie pasowało. Tak więc spędzę wieczór/noc sama ze sobą... muszę coś fajnego sobie wymyślić.

Pozdrowionka wszystkim. Dobrego popołudnia.

74 510

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja z mężem bardzo mało się znałam,bo mieszkaliśmy daleko od siebie. Poznałam Go dopiero po ślubie, więc nic to by nie zmieniło. Mojej mamy już nie ma . Umarła w wieku 47-miu lat, więc nie wiem jakbym reagowała na to co piszesz. Ja w tej chwili,gdyby robiła mi tak jak Tobie,to bym Jej powiedziała, że jak tego nie zmieni,to się od Niej odetnę całkowicie. Tak właśnie powiedziałam mężowi,bo mnie za wszystko obwiniał. On wie, że kiedyś się przejmowałam. Teraz się z Niego wyśmiewam jak czasem próbuje.

Markadia,Asterka,ten odpoczynek tak wyniknął sam,bo nie dawałam rady do wieczora,a noc mi nie wystarczała na odpoczynek. Rano wstawałam i wszystko mnie bolało. Teraz jak przystopuję,to jest inaczej.

74 511

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinuś> owszem zmieniłoby. Prawdopodobnie nie wyszłabyś za kogoś kogo dobrze nie znasz! Bo skoro to zrobiłaś, to miałaś swoje powody (np. chęć ucieczki z domu)... nie wnikam. Co do mojej mamy, to mówiłam jej to wink   Ale podobnie jak Twój mąż usłyszałam, że ona się już nie zmieni, że to my mamy zrozumieć jej trudne życie i dostosować sie do niej. Teraz już to wiem (że się nie zmieni) i dlatego od lat systematycznie, powoli stawiam coraz większe granice. Np. dziś rano byłam do tego zmuszona, bo mama po tej wczorajszej uroczystości-niespodziance chyba pomyślała, że wszystkie granice zostały zdjęte lol 

Właśnie wymyśliłam co robić dziś wieczór. Otóż zrobie maraton  "W labiryncie" big_smile

74 512

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko jak to mało znałaś męża przed ślubem???
No bo ja swojego męża poznałam 3 lata przed ślubem i wydawało mi się, że dobrze go znam, jednak Jego zamiłowanie do hazardu i alkoholu, zaczęło się objawiać, jakieś 4 lata po ślubie, po tym jak zamieszkaliśmy na kawalerce, którą dostał z kopalni.
Tam poczuł się "panem na włościach" i zaczął pokazywać swoje prawdziwe oblicze hmm

To ile przed ślubem znałaś swojego męża i jak to się stało, że wyszłaś za Niego, nie poznawszy go dobrze?
Jak nie chcesz to nie pisz.

Taja swego czasu oglądałam ten serial "W labiryncie" teraz nie bardzo lubię polskie seriale, za wyjątkiem tych historycznych.
Miłego oglądania życzę smile

74 513

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mojego męża poznałam z anonsu. Pisaliśmy do siebie listy.Spotkalismy się 15 sierpnia,a wzięliśmy ślub 5 i pół miesiąca później,czyli 1 lutego.
Tak wiem .... byłam głupia. Teraz to wiem.

74 514

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HELLOU DZIEWUSZKI

           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Taja echhh te Matki wrr
zawsze zazdrościłam koleżankom ,że ze swoimi Mamami były przyjaciółkami

ja nigdy swojej nie mogłam się zwierzyć
cokolwiek czasami jej powiedziałam - wywlekła to zawsze i wypomniała ... dodając swoją wersje wrr
szkoda wspominać  bo człowiek się tylko wkurza hmm

Bulinka poznałaś tego swojego z anonsu ???  z ogłoszenia matrymonialnego w gazecie czy jak ??

Markadia alkohol + hazard = do niczego dobrego nie prowadzi hmm

Kamoa kwiaty cudowne i dorodne lol

Asterka - Mamuśka buziaki jak i pozdrowionka dla WSZYŚCIUTKICH

74 515

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam!
Bachasiu co do mamy,to ja też miałam podobnie.
Co do anonsu,to tak,to był anons matrymonialny z gazety.

74 516

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie sobotnio smile

U mnie przeszła ulewa, ale burzy nie było, przynajmniej nic nie słyszałam, żeby grzmiało.
Teraz pochmurno, ale nadal bardzo jest duszno hmm
Moja Lila skręciła nóżkę w kostce, na placu zabaw skakała z huśtawki, no i stało się sad
Dobrze, że nie złamała, bo gips miałaby dłużej, a 29 wylatują do Tunezji.

BaChasiu alkohol nie był, aż taką zmorą jak ten hazard, do tej pory nóż mi się w kieszeni otwiera, jak słyszę o hazardzie hmm
Co drugi miesiąc bez wypłaty, powynoszone z domu sprzęty,  całe złoto, jakie miałam ja i córki, ogrom długów.
Paru tysięcy w godzinę nie przepije, ale w maszynę dał radę wrzucić.
Nikomu nie życzę tego co ja przeszłam hmm

Bulinko nie obraź się, ale to faktycznie nie było mądre z Twojej strony.
Szukać męża przez ogłoszenie w gazecie?
A nawet gdyby, po 5 miesiącach wziąć ślub, toż to kupowanie kota w worku.
Ale chyba Taja dobrze pomyślała, była to ucieczka z domu rodzinnego, prawda?
No i z tego co pamiętam, miałaś już córkę tak?

Pozdrawiam wszystkie Netki smile

MIŁEGO DZIONKA ZYCZĘ

74 517

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tak miałam córkę. Ucieczka z domu...? No może i tak i nie. Mój mąż chciał poznać kobietę z dzieckiem. Cieszył się z mojej córki jak dzieciak. Wogóle to był ideałem. Mieliśmy do siebie daleko. Przyjechałem na miesiąc,a wróciłam już z myślą o ślubie. Ślub miał być jeszcze wcześniej,tylko nie mogłam załatwić nauk przedślubnych. Jego prawdziwą natura i tak by wcześniej nie wyszła,bo to wszystko wiąże się z dalszym życiem,z decyzjami,które ja musiałam podejmować. Potem było tylko, że to Twoja wina,bo ja zrobiłbym inaczej.Jak powiedziałam, że pytałam o zdanie,to mówił, że nie chciał, żebym się z Nim kłóciła.

74 518

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko nie chcę Cię pouczać, bo samej mi w małżeństwie nie wyszło, ale moim zdaniem facet, który szuka kobiety z dzieckiem przez anons w gazecie, to już daje do myślenia hmm
Dla mnie to akt desperacji, bo dlaczego nie potrafił znaleźć sobie kobiety w swoim otoczeniu i założyć własnej rodziny?
Chciał iść na skróty, bo pewnie w realnym życiu, miał problemy z nawiązywaniem kontaktów, przez Jego trudny charakter.
Zarzucił więc wędkę, a Ty połknęłaś haczyk hmm
No, ale młodość rządzi się innymi prawami, wtedy człowiek inaczej myśli, wiem..

Dziewczyny gdzie Wy się podziewacie, czemu nic nie piszecie???
Pisać mi tu proszę, nie obijać się lol

74 519

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia każda z nas miała głupi rozum w tym wieku.

74 520

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko no wiesz, ja myślałam, że 3 lata to dużo na poznanie przyszłego męża, wspólne wyjazdy, pomieszkiwania z nim, wydawał się być dobrze sprawdzony.
No i w sumie jako mąż a szczególnie ojciec, nie byl zły.
Zgubił go pociąg do hazardu, a żeby zagłuszyć u siebie wyrzuty sumienia, bo dzieś tam wiedział, że robi źle, zapijał to alkoholem.
On dla dzieciom nieba by przychylił, tylko rozumował to w głupi i nieodpowiedzialny sposób.
Zakładał, że jak wygra dużą sumę, będzie go stać na dużo więcej, niż mógł dać.
A zarabiał naprawdę bardzo dobrze, na kopalni, chciał jednak czegoś więcej i konsekwencji wprowadził nas w straszne długi, nie do spłacenia hmm
Więc w tej sytuacji to Jego głupota tutaj miała miejsce, nie moja hmm

74 521

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

U mnie trochę się rozpadało i dobrze bo skwar był niemożliwy.
Ale wcześniej wykorzystałam pięknie czas na spotkanie z przyjaciółmi w plenerze.
Miło było i nawet poczęstunek był.
Takie miłe letnie okazje.
A w poruszanym aktualnie temacie to powiem, że sposób poznania się nie przesądza o tym jak dalej potoczy się związek.
Również długość chodzenia z sobą przed ślubem.
Znane było takie powiedzenie "nic tak nie szkodzi małżeństwu jak długie narzeczeństwo".
Jakby nie było, nigdy nie ma 100% pewności czy związek przetrwa i czy będzie udany.
Skomplikowane jest to wszystko.

Serdeczności na letnie popołudnie przesyłam:)

74 522

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Asterko masz rację. Życie dopiero pokazuje jaki kto jest,a przede wszystkim trudności.
U nas przeszła też mała burza i ogromną i długa ulewa,ale teraz jest czym oddychać. Pod względem temperatury, dziś był najgorętszy dzień i dobrze, że się szybciej skończył.
My dziś z młodą same. Szykujemy właśnie maraton filmowy.

74 523

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór.

Ja tez poznałam swojego męża poprzez anons w gazecie. Tez pisaliśmy listy, potem dzwoniliśmy gdy budka telefoniczna była wolna i działała wink  Z tym, że byliśmy ze sobą 6 lat ( w tym 1,5 roku przed ślubem już mieszkaliśmy razem). I to był czas gdy najlepiej sie poznaliśmy. Wydawało mi się, że go dobrze znam. Ale prawda jest taka: sama przed sobą udawałam, że nie widze jego niektórych wad wink  Łudziłam się, że zdołam go zmienić, albo że on sie zmieni gdy dziecko sie urodzi, albo że coś tam... Ehhh w moim przypadku to tez była forma ucieczki z domu, pewnie dlatego się tak łudziłam. Nie wyobrażałam sobie dłużej mieszkać z moją rodziną i ponownie szukać nowego partnera. W sumie nie mam do męża o to żalu, bo to moja wina że robiłam sobie nadzieje. W końcu widziały gały co brały wink  Dziś bym za niego nie wyszła lol

Ideał przed ślubem zawsze oznacza kłopoty. Zwykle narcyz udaje idealnego, a potem pokazuje swe prawdziwe oblicze. Często dziewczyny/kobiety się nabierają na ten ideał. Mimo wszsytko trzeba mieć z tyłu głowy, że nie ma ideałów, i koniec kropka i jesli ktoś na takiego wygląda to coś jest nie tak... lepiej uciekać  lol

Ponadto to nie młodość ma związek ze złymi wyborami (choć pewnie jest największy odsetek), bo słyszałam o wielu kobietach popełniających ten sam błąd całe życie. W ich przypadku to właśnie nieuleczone traumy się ciągną, nie wyciągają wniosków z błędów, szukają wg złych kryteriów (np. aby partner uzupełniał ich deficyty z dzieciństwa).

Niby długość związku nie przesądza o ich trwałości czy szczęściu, ale te związki, o których ja słyszałam i które znam, to im krótsze tym gorzej się to kończyło. Np. moja koleżanka ma historie b.podobną do Bulinki. Niby ideał, kilka m-cy znajomości, daleka odległość, a po ślubie okazał sie narcyzem jak cholera.

Ja niestety zbyt długiego maratonu filmowego wczoraj nie miałam... chyba się starzeję lol  Już o godz.23 tak mnie muliło, że musiałam sie położyć spać. Gdzie te czasy, że siedziałam bez problemu do 2-giej w nocy wink

Każdej z osobna miłego wieczoru.

74 524

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mam przerwę.Mloda szykuje sobie kolację.
Taja Ty też mądrze piszesz.
Już zaczynam być śpiąca. Pewnie też szybko odpadnę.

74 525

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Asterka napisał/a:

........
Również długość chodzenia z sobą przed ślubem.
Znane było takie powiedzenie "nic tak nie szkodzi małżeństwu jak długie narzeczeństwo".
Jakby nie było, nigdy nie ma 100% pewności czy związek przetrwa i czy będzie udany.
Skomplikowane jest to wszystko.

Mimo wszystko, ja jednak uważam, że przez kilka lat lepiej pozna się człowieka niż przez kilka miesięcy.

Taja Ty też szukałaś chłopaka, przez ogłoszenia w gazecie?
Ja bym w życiu na takie coś nie wpadła, dookoła tyle fajnych chłopaków było, że tylko wybierać lol
No ale jak się trafi, to potem dopiero się okazuje lol
Ja jednak nie szukałabym w ten sposób partnera, z powodów, o których pisałam wcześniej Bulince.

U mnie jest tak duszno, że nie ma czym oddychać, siedzę i pot się ze mnie leje, mimo, że wiatrak chodzi hmm

MIŁEGO WIECZORU ŻYCZĘ  big_smile

74 526

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia> fajni chłopacy ( w moim mniemaniu) nie wykazywali mną zainteresowania tongue  Interesowali się mną nałogowcy lub stare chłopy lub tacy których nie umiałam zatolerować z różnych powodów (np. był fleją, brudasem, bez zębów itp). Poza tym ja byłam dość nieśmiała (dziś wiem, że to było niskie poczucie wartości), i sama nie umiałam zawierać znajomości. Dziś jest nieco lepiej, ale też szału nie ma wink 
Znam kilka osób, które poznały poprzez anons w gazecie. To tak jak dziś interenet wink

74 527 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2024-08-18 04:56:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI

             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

to i ja się wyspowiadam z znajomości z eksem smile

poznałam go na basenie i w szkole
mając 16 lat chodziliśmy ze sobą jakiś miesiąc ... 

On będąc w kawiarni - założył się z chłopakami ,że zgodzę się z nim jechać na kolacje
byłam po zawiedzionej wielkiej miłości ...
potem przez wpadkę wzieliśmy ślub cywilny ...

rozwiodły nas plotki  smile - dowiedziałam się tego po latach gdy popijał u mnie kawkę przy jakimś remoncie smile
On mnie zdradzał - nic nie wiedziałam - byłam mu wierna a ja ponoć go zdradzałam na maksa smile

przeszłam z nim przeboje jak to z alkoholikiem smile
np. pił przez 2 tygodnie  potem trzeźwiał następne 2
jak był trzeźwy to był ok smile

po 13-stu latach małżeństwa to ja wniosłam wniosek o rozwód
na początku  bym go zabiła - teraz po latach - łączy nas tylko nazwisko i syn smile
czasami zadzwoni do mnie ott tak smile

NIE POZNA SIĘ CZŁOWIEKA PRZED ŚLUBEM - koniec kropka smile

Bogusia poznałam w pracy  pierwsza od Jolki
złamanego grosza byście nie dały za niego
jak to mówią " Nie to złoto co się świeci "
bo są małżeństwem zapatrzonym w siebie smile no   i super smile

Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki



OJJ tak wczoraj było bardzo duszno smile

74 528

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam!
Bachasiu Kochana nie tak do końca przed ślubem,bo teraz wiele par mieszka ze sobą bez ślubu. Chodzi o to, żeby że sobą mieszkać i mięć problemy codzienne: skarpetki,klapa sedesowa,naczynia w zlewie itd. Zresztą na to też trzeba miesięcy,a nawet lat.
Taja właśnie, kiedyś gazeta,to tak jak teraz internet.

74 529

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam serdecznie!

Poranek powitał mnie deszczowo a po ostatnich upałach takie orzeźwienie to prawdziwa radość.
Bachasiu zgadzam się z Tobą, że nie sposób poznać się dobrze przed ślubem.
Teraz co prawda inne czasy i młodzi mieszkają kilka lat z sobą zanim zdecydują się na ślub ale to też żadna gwarancja.
Pierwsze uczucie mija, przychodzi proza życia i często budzi się potrzeba zmiany.
To, że ludzie poznają się za pośrednictwem portali internetowych czy wcześniej biur matrymonialnych też mnie nie dziwi.
Czasem obracamy się w środowisku gdzie jest przewaga jednej płci i trudno poznać kogoś odpowiedniego.
Moja znajoma, której małżeństwo się rozpadło mówiła, że paradoksalnie wszystkie te cechy, które jej się podobały w okresie narzeczeństwa, okazały się trudne do zaakceptowania w małżeństwie zwłaszcza gdy pojawiło się dziecko.
Skomplikowane jest życie i zawsze ryzykujemy.
Mając przed oczami trudne życie mojej mamy zawsze twierdziłam, że najbardziej w małżeństwie podoba mi się możliwość rozwodu.
Mama niestety rozwieść się nie mogła....

Ale nie ma co do tych smutków wracać.

Dobrego dnia życzę wszystkim!
Fajnie, że nasza netkafejka ciągle działa.

74 530

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Trudno jest się rozwieść kiedy człowiek przez 20,czy 30 lat żył w jakieś stabilizacji. Jeszcze dochodzą jakieś zdrowotne problemy i weź tu człowieku zaczynaj.

Dziś jedziemy do domu,ale późnym popołudniem.

74 531

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witajcie niedzielnie

U mnie wczoraj wieczorem przeszła burza, dzisiaj pochmurno i nadal duszno.
Od wtorku podobno poprawa pogody smile

Bulinko ja się rozwiodłam 18 lat po ślubie.
Zostawiłam go w 4 pokojowym mieszkaniu, wyszłam tylko z jedną reklamówką.

Taja ja byłam nieśmiała gdzieś do 5 klasy podstawówki, potem się rozkręciłam big_smile
Na brak zainteresowania, ze strony chłopaków, nie narzekałam, bo byłam wygadana, czasem wręcz pyskata: lol

Pozdrawiam wszystkie Netki smile

Miłego niedzielnego wypoczynku życzę smile

74 532

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wróciliśmy do domu. Wróciłam z radością.Wykończył mnie ten upał. W domu mam chłodno,bo okna były zamknięte. Na szczęście jutro 27 stopni,więc już trochę mniej.

74 533

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór.

U nas pogoda od jutra ma się pogorszyć. Ogólnie 16-20 stopni, ale gdyby nie wiatr ponad 30 km/h to by było do zniesienia. A dla mnie jak w kabarecie-najgorszy jest wiatr lol  Odczuwam go w stawach.

Asterka> napisałaś coś na co tez warto zwrócić uwage. Zauważyłam również w swoim małżeństwie, że cechy które u męża podobały mi się przed ślubem dziś mnie irytują wink  Ale wg mnie to wynik dojrzewania, zmian w życiu człowieka takich jak choroby, nabierania wiary w siebie, wyrabiania pewności siebie, odzyskiwania poczucia wartosci, zmian zasad jakimi sie kierujemy. Ładnie kiedyś o tym mówiła w jakimś podcaście Marianna Gierszewska. Jesli jedna osoba rozwija się duchowo, emocjonalnie, jakkolwiek, a druga stoi w miejscu to przestają do siebie pasować. Pasowali gdy byli na tym samym poziomie.

Bulinko> co do stabilizacji... zależy co kto przez to rozumie. Bo stabilizacja finansowa/bytowa nie idzie w parze ze stabilizacją psychiczną, uczuciową czy duchową. Zalezy jakie kto ma priorytety w życiu. Np. dla Markadii, która wyprowadziła sie z jedną reklamówką, pozostawiając wszystko... stabilizacja psychiczna/emocjonalna była ważniejsza. Myślę, że dla mnie byłoby podobnie. Ale znam osoby, które czują inaczej i też mają do tego prawo.

Markadia> ja w młodości nieraz sie zastanawiałam dlaczego jestem niewidoczna dla normalnych, porządnych chłopaków. Ponoć byłam ładna tongue   Ale moze dlatego, że szarych myszek raczej sie nie zauważa wink

Bacha> czyli i Ty się słabo i krótko znałaś z exem. To prawda z tym złotem co się świeci hihi. Jak choćby te chodzące złote "ideały".

A teraz pytanie z innej beczki: któraś ma rentę?

Dziewczynom -tym milczącym również- dobrego tygodnia. Obyście znalazły czas i chęci na częste pisanie w kafejce lol

74 534

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja my mamy renty z mężem.

74 535

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja moja córka ma rentę rodzinną po ojcu, ale chyba nie o taką rentę Ci chodzi?
Co do tego, że na pewnym etapie związku przestajemy do siebie pasować, to prawda.
Też to zauważyłam w pewnym momencie swojego małżeństwa, a jeśli do tego jeszcze dochodzą inne rzeczy, niewidoczne wcześniej, np. nałogi, to już pozamiatane hmm
Co do mojego odejścia, ja już byłam tak zdesperowana, że było mi wszystko jedno, co się stanie z mieszkaniem, chciałam tylko świętego spokoju dla siebie i dzieci.

Bulinko ja akurat wysokie temperatury lubię, ale to co jest w ostatnich dniach, straszna duchota, też mnie zmęczyła.
Nie ma czym oddychać, ani na dworze, ani w domu hmm

MIŁEGO WIECZORU ŻYCZĘ smile

74 536 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-08-18 21:02:52)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia zamykaj na dzień okna,a otwieraj na noc.

74 537

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko ja w ciągu dnia mam otwarty tylko balkon, ze względu na psa, ale na noc muszę go zamykać, bo otwieramy okna w  sypialniach i byłby przeciąg.

74 538

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hellou DZIEWUSZKI

           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Markadia piszesz ,że odeszłaś od eksa z reklamówką ??
ale gdzie ??? do swojego obecnego męża ??

Bulinka zaciągam roletki w oknach południowych
zamykam okna jak wychodzę i tak jest duchota smile

jestem ZA smile by młodzi mieszkali ze sobą przed ślubem

Asterka trudno znaleźć faceta normalnego - wszyscy zajęci albo obrzępoły i nieudaczniki życiowe
czemu Twoja MAMi nie mogła się rozwieść czy odejść ??

Taja My córki pijaczków wybieramy sobie podobnych - oczywiście nie zawsze

wczoraj Boguś porwał  nas na dożynki
wpierw byliśmy w najbogatszej i największej wiosce
ludzi od groma
potem byliśmy przejazdem na drugich dożynkach

Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE BEZ WYLICZANKI

74 539

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam w nowym tygodniu smile

U mnie pochmurno, ale nie pada.
W domu jednak nadal duchota, mieszkamy na 10 piętrze, więc nie ma co dię dziwić hmm

BaChasiu tak, odeszłam do mojego obecnego męża.
Musiałam mieć gdzie odejść, bo miałam 6 letnią córkę, starsza miała już 18 lat i została u ojca, ale i tak więcej przebywała z nami.

Pozdrawiam wszystkie Netki smile

MIŁEGO PONIEDZIAŁKU smile

74 540

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czołem Babeczki

Wróciłam z wojaży wczoraj wieczorem, ale byłam zbyt padnięta, by siąść do pisania.
Dni spędzone intensywnie, w gronie starych i nowych znajomych.
Najmłodszy uczestnik miał 7 miesięcy smile 
Przed zlotem niektórzy sceptycznie podchodzili do tego, że właśnie tak małe dziecko będzie, że jego rodzice nie wezmą udziału we wszystkich atrakcjach.
Nic bardziej mylnego- Piotruś jedynie z wieczornego ogniska znikał wcześniej, a wszystkie dzienne punkty programu "zaliczał" razem z nami.
Ja mieszkałam z nimi w innym miejscu (reszta towarzystwa w schronisku młodzieżowym) , więc przebywaliśmy non stop razem i powiem Wam- tak radosnego, grzecznego dzieciątka chyba wcześniej nigdy nie widziałam.

Byliśmy na Pojezierzu Myśliborskim, rejon do tej pory mi kompletnie nieznany, a z ogromnym potencjałem.
Zwiedziliśmy mnóstwo miejsc, m.in. najdalej na zachód wysunięty punkt Polski.

Pojutrze znów wyjeżdżam, tym razem na Mazury cool

74 541 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-08-19 11:25:30)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam,

Super Piotruś, czym skorupka za młodu nasiąknie .....itd smile  na mazurach życzę słońca i wiatru w żaglach smile

Ja tu chyba jestem dinozaurem w związku, a doliczając czas z przed, to chyba mamut big_smile

74 542

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Chodzi o to dziewczyny, żeby wogóle w dzień nie otwierać okien.Wtedy nie wchodzi to ciepło.
My już po wakacjach,a Misti się dopiero rozchulała heh...

74 543

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mysti uwielbiam Mazury, a dokąd jedziesz?

74 544 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2024-08-19 11:51:35)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jako ciekawostkę dodam, że Piotruś nie jest najmłodszym zlotowiczem w naszej historii.
"Rekordzista" miał trzy miesiące smile Teraz ma 5 lat i po każdym zlocie dopytuje, kiedy następny.
Fajnie tak patrzeć, jak dzieciaki rosną

Marka -- jadę nad Jeziorak.

74 545

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mysti oj to nie znam tych rejonów, my bardziej na wschód jeździliśmy Mikołajki, Ruciane-Nida, Giżycko, Mrągowo smile
Aż zazdroszczę Ci tego wypadu, a będziesz żeglować, czy tylko rekreacyjnie?

74 546 Ostatnio edytowany przez Asterka (2024-08-19 17:18:14)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć Dziewczyny!

Alert oczywiście rano do mnie dotarł ale na razie jest spokojnie i nawet nie padało.
Mystiq podziwiam u Ciebie ten gen podróżnika. Ja też sporo jeździłam po kraju zwłaszcza, chociaż nie zawsze miałam chętne towarzystwo do wspólnych wypadów.
W zgranej grupie takie wypady są super fajne. Mile wspominam też wypady namiotowe. Fajnie było!
Bachasiu pochodzę z małej, biednej wsi. Rodzice dorabiali się wszystkiego prawie, że od zera.
W tamtych czasach rozwód to było coś nie do pomyślenia.
Mama nie miała możliwości ani gdzie uciec ani za co żyć i utrzymać dziecko.
Parę razy uciekała do swojej rodziny, to było kilka kilometrów.
Raz uciekła ze mną (byłam malutka, nie pamiętam tego).
Przyjechał ojciec na rowerze, zabrał mnie bo bawiłam się na podwórku i mama wróciła za mną.
Teraz też nie jest łatwo usamodzielnić się a dawnymi czasy było to jeszcze trudniejsze.
To są dla mnie bolesne wspomnienia, nie chcę do tego wracać.

Mamy piękne lato, wyjazdy, spotkania i cieszmy się tym.

Serdeczności dla wszystkich:)

74 547 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-08-19 18:14:22)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny,a u nas tym razem alerty się sprawdziły.Ulewy były ogromne.Jechałam w tym czasie,to świata nie było widać. U syna w Ostrowie na osiedlu zatopione samochody.
Misti niektórzy jak mają dzieci,to siedzą w domach,a z maluchami można normalnie podróżować.Moja córka nigdy nie miała z tym problemu.

74 548

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór.

Bacha> "obrzępoły i nieudaczniki życiowe" rewelacyjne określenie!!! lol

Bulinko> ja właśnie mam zamknięte okna i zasłonięte rolety cały dzień, otwieram na oścież dopiero wieczorem robiąc przeciąg. A temperatura i tak stoi w miejscu lub spadnie zaledwie 1-2 stopnie lol Np. teraz mam w domu 27 stopni, a na zewnątrz 14 st. Niestety nie moge zostawić na noc otwarte bo mieszkam przy ruchliwej ulicy. Nie dałoby się spać, bo nocą łażą ochlajtusy i debile drący ryja oraz jeżdżą strzelający szpanerzy. Natomiast od 4-tej rano jeżdżą już auta.

Markadia> tak, nie chodziło mi o rentę rodzinną ale rentę o niezdolności do pracy.

Zmykam spać i każdej z osobna życzę dobrej nocy.

74 549

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI

            Obrazek dodany przez użytkowniczkę

wczoraj była duchota gdzieś do 18 stej - potem temperatura spadła
wreszcie dobrze się spało smile

mieliśmy alerty ale się nie sprawdziły

Asterka dzięki za odpowiedź
tiaaa w czasach naszych rodziców NIE było praktycznie rozwodów

Misty choRReRa jasna lol Ty tylko jeździsz lol   super
bywają książkowe dzieciaczki smile

Taja ochlajtusy i debile drący ryja lol lol są wszędzie
okna od ulicy też zamykam

Bulinka - Markadia - Kamoa  buziaczki jak i pozdrawiam pozostałe Mychy smile

74 550 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-08-20 08:30:36)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam

Cześć Basiu, dzięki za kawkę z leżaczkiem, jedną i drugie bardzo lubię smile
Następna moja piękność kwitnie jak oszalała smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

74 551

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czołem Babeczki

Upały na chwilę odpuściły. Też dostałam wczoraj alert, ale było spokojnie.
Teraz robię pranie. Wczoraj była tylko duchota i pranie wolno schło, więc dopiero dziś druga tura.
Popołudniu jadę na mammografię.
Na pewno słyszałyście o tym programie badań "40+"- można zrobić kompleksowe badania, w przychodni mi pani je zaproponowała.
Krew, mocz, kał, no i właśnie mammografia też. Ostatnią miałam 2 lata temu, więc warto powtórzyć.

74 552

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam smile

U mnie dzisiaj już ładna pogoda, ale bez upału, ma być ok.26 stopni smile
Dzisiaj nie gotuję obiadu, bo przyjeżdża starsza córka z moimi wnuczkami i jedziemy wszyscy na dzialkę na grilla smile
Aha Igorek mówi już pierwsze słowo, a jest nim ba-ba big_smile

Pozdrawiam wszystkie Netki ):)
MIŁEGO WTORKU ŻYCZĘ

74 553

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie.

Bacha> a wariatów jeżdżących strzelającymi autami u Was nie ma? U nas tego licha jest od groma, najgorzej w weekendy. Mamy coś, co się nazywa potocznie szpaner-plac wink  Nawet policja sobie z nimi nie radzi, bo ponoć nie ma przepisu zabraniającego jazdy strzelającym samochodem wink  Mogą tylko dawać pouczenia. Za to w Zakopanem takich "atrakcji" nie było.

Mysti> profilaktyka 40+ była już w zeszłym roku. Pisałyśmy o tym. Ja wraz z mężem robiłam i w zeszłym i w tym roku. Co do kompleksu badań to zalezy od pacjenta. Przeprowadza sie z nim ankietę i wg tego zleca badania. Np. mój mąż miał bad. na utajoną krew w kale. Ja tego badania nie musiałam robić. Mammografii mi nie zlecają w tym pakiecie, bo jest osobne badanie nie związane z profilaktyką 40+. Mammografię robi się w ramach innego programu. Niestety w profilaktyce 40+ to są tylko podstawowe badania. Np. ja w ankiecie zaznaczyłam, że u mnie w rodzinie był czerniak, a mimo tego nie dostałam zlecenia na badanie znamion. A szczerze... na to liczyłam. Jak się potem okazało nie wszystko może być w pakiecie. np. poziomów witamin i minerałów nie ma. Wg mnie to jest też niezwykle ważne, zwłaszcza że lekarze nie chcą na to kierować profilaktycznie.

Dziewczyny> Załączam link do szczegółów profilaktyki 40+ jesli kogoś zainteresuje.
https://pacjent.gov.pl/program-profilak … ka-40-plus

Kamoa> faktycznie piękność z tego kwiatka.


Dostałam ochoty na leczo i bigos. A, że mam dziś dzień wolny to zmykam do kuchni.

Pozdrowionka wszystkim.

74 554 Ostatnio edytowany przez Asterka (2024-08-20 13:30:38)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Serdeczne dzień dobry!

U mnie zdecydowanie się ochłodziło i jest pochmurnie. Słońce nie pokazało się ani na moment.
Po ostatnich upałach taka odmiana jest potrzebna.
Kamoa kwiatek jest piękny!!! Jestem zachwycona.

Ja nawet w największe upały mam okna cały dzień otwarte. Wychodzę z założenia, że wolę świeże powietrze a nawet przy największych upałach w mieszkaniu mam ok. 24 C. Mieszkam na parterze a okna mam na wschód to tak mocno słońce nie nagrzewa.
Mieszkam w zasadzie na osiedlu w centrum miasta ale jest bardzo spokojnie i cicho.
Nie słychać samochodów i innych odgłosów miasta. Dobrze mi się trafiło z mieszkaniem również pod tym względem.
Z programu 40+ korzystałam już drugi raz.
Oczywiście, że nie wszystkie badania są w tym programie dostępne ale można sobie przy okazji coś dokupić prywatnie.
Ja zrobiłam dodatkowo badanie na poziom wit.D3 i B12.

Serdeczności na popołudnie przesyłam:)

74 555 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2024-08-20 17:12:16)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Asterko> to masz dobre położenie mieszkania. Ja mam obecnie 30 stopni, a gdybym otworzyła w słoneczny dzień okno, to byłoby więcej stopni hmm   Też wolałabym świeże powietrze... ale cóż...  Również prywatnie robię raz na pół roku poziom wit.D3.

Posty [ 74 491 do 74 555 z 86 152 ]

Strony Poprzednia 1 … 1 145 1 146 1 147 1 148 1 149 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026