Cześć.
Cieszę sie, że udało mi sie napisać, bo popsuła mi sie klawiatura. Nawet bez klikania pisała co chciała, same cyfry. Mąż ogarnął sytuacje na tyle, że wyłączył klawiaturę numeryczną (bo miałam blokadę na jej wyłączenie). I teraz przynajmniej moge cokolwiek pisać
Ale nie zmienia to faktu, że klawiatura numeryczna musi być naprawiona.
Bacha> w odp.na Twoje pytanie:jak sie usunął z naszego życia mój ojciec?: otóż mój ojciec umarł, a konktretnie zginął śmiertelnie potrącony na pasach. Też lubiłam "Rozmowy w toku".
Asterko> właśnie Amica nie daje się już napełnić, przykro mi
Miałam dwukrotnie i nigdy więcej tej marki nie kupię. A do tego słabiutkie są lodówki tej marki. Często nie dotrzymywały nawet do końca gwarancji... jak ostatnia. W ramach rękojmi dopłaciłam i wzięłam inną markę.
Bulinko> tak jak pisze Kamoa, dbaj o siebie, swoją psychikę, stan wewnętrzny.
Kamoa> mama w dzieciństwie zawsze powtarzała, że w domu dziecka jest tragicznie i zrobi wszyskto byśmy się tam nie znaleźli. A ja poszłam tam raz towarzysząc nauczycielowi, który prowadził tam zajęcia dodatkowe. Pomagałam mu zanieść jakieś materiały czy coś tam. Ujęło mnie jakie te dzieci były przyjazne, jak lgnęły by mnie poznać (normalnie zwykle mnie omijali). Dowiedziałam sie, że mają regularne posiłki (w domu nie zawsze było co jeść), miały spokojne noce, bo sie pilnuje porządku (w domu nocą były awantury albo trzeba było matkę ratować). Toteż poznałam inną stronę domu dziecka niż mama opowiadała. Nie dziwota, że wolałam tam mieszkać niż w domu rodzinnym
Elizo> jak widzisz, każda z nas ma swoją smutną historię. Pisz... nie krępuj się.
Za tydzień będe już spakowana na wyjazd w moje ukochane góry. Zmykam więc już, bo chciałam zrobić sobie listę na wyjazd, aby sprawdzić czy nie trzeba czegoś dokupić. Nie lubię zostawiać takich spraw na ostatnią chwilę.
Pozostałe pozdrawiam ślicznie i każdej z osobna życzę miłego popołudnia.