netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 151 odpowiedzi5 236 630 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 1 132 1 133 1 134 1 135 1 136 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 73 646 do 73 710 z 86 152 ]

73 646

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witam piątkowo

U mnie pochmurno, ale dość ciepło.
Wczoraj dokupiłam sadzonki dipladeni, różową, bo mam czerwoną i białą, więc tej różowej jeszcze mi brakowało, a wczoraj były w carrfurze, więc wzięłam smile

Kamoa więc będzie sadzenie dzisiaj?
Lubię takie pracę ogrodnicze smile

Ja też nie z tych melancholijnych i romantycznych, ale tak jak pisałam, czasem Grechuty i Turnaua, lubię sobie posłuchać.

Bulinko ja to pieczenie odczuwam przeważnie w nocy, dlatego miałam taką diagnozę, ale u Ciebie widać, że jest co innego.
To w czym Ty chodzisz latem, jeśli sandałki i klapki odpadają?

Pozdrawiam wszystkie Netki smile

MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ

73 647 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2024-05-17 11:35:13)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dosiadam smile
Tajem smile rozmawialiśmy z leasingodawcą, oferta bardzo dla nas niekorzystna, obciążyli by nas wszystkimi kosztami naprawy, przygotowania auta do sprzedaży, rzeczoznawcy... Gdyby sprzedali za grosze pozostałą kwotę również musielibyśmy dopłacić...w sumie kicha sad
Ale jest coś na plus, mam pracę, co prawda na zleceniu, jutro zobaczę jak tam jest, to opieka.

Co do malw również mam do nich sentyment smile
Asterko smile to ładną masz okolicę jak są ogródki kwiatowe smile
Mykam, macham po kolei smile

73 648

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny chodzę głównie w butach szmaciakach.Nie spotkałam jeszcze sandałów, które byłyby odpowiednie.
Zaczynam weekend.Mam zamiar odpocząć.

73 649 Ostatnio edytowany przez Asterka (2024-05-17 13:49:05)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny, ależ u mnie wieje!
Moje biedne roślinki na balkonie są zmaltretowane przez ten wiatr.

Bachasiu piłam kiedyś ocet jabłkowy przez krótki czas bo smak mi nie odpowiadał a i przekonania pełnego do niego nie miałam.
Ale sporo osób go pije, ma działanie wspomagające odchudzanie i podobno korzystne na zdrowie.

73 650

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka.
U mnie dziś powtórka silnego wiatru. Niby ciepło, słonecznie ale głowe wiatr chce urwać.

Bulinko> to co dowiedziałaś sie i zapewne jeszcze dowiesz na warsztatach to dla mnie nic nowego. Ja to wiem od dawna i nawet niedawno w kafejce rozmawiałyśmy o tym z niektórymi dziewczynami. Niestety to wszystko jest prawda. Często nie może schudnąć osoba z bardzo niskim poczuciem wartości, nadwrażliwa. Czyli tak jak piszesz, biorąca wszystko z przesadą do siebie. Niedawno też sporo czytałam/słuchałam n.t. traum okołoporodowych, które mają wpływ na całe nasze życie. I niestety przyznaję z własnego dośw, że to prawda sad  A wolałabym aby jednak nie była sad

Bacha> ale skórzane tez odparzają w upał. Wg mnie najlepsze są szmaciane. Znałam babeczke pijącą ocet jabłkowy na schudnięcie. Latami ( z przerwami) go piła i twierdziła, że chudnie, choć nie było tego po niej widać heh tongue  Aż któregoś dnia powiedziała, że dostała opiernicz od lekarza. Bo ocet jabłkowy bardzo osłabia kości, a ona miała osteoporozę. W dodatku osoby z wrażliwym żołądkiem nie powinny go pić.

Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam.

73 651

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie ponownie big_smile

Pogoda u mnie popsuła się na maxa, wiatru nie ma, ale się rozpadało hmm

Bulinko to ja nie mam tak najgorzej z butami, bo mogę chodzić we wszystkich, byle na płaskiej podeszwie.
Klapki latem to dla mnie najlepsza z opcji, wolę je niż sandałki i mam ich kilka w różnym stylu i kolorach, chociaż sandałki czasem też zakładam.
Współczuję tych problemów z butami, myślałam, że ja mam przerąbane, bo nie mogę nosić obcasów, no ale widzę, że może być jeszcze trudniej hmm

Taja pamiętam, że pisałyście tu o tych traumach okołoporodowych i z życia płodowego, ale ja jakoś nie umiem się do tego odnieść, bo nie widzę żadnego związku z moimi chorobami i tym co w moim życiu się dzieje.
A nerwicy lękowej nabawiłam się, będąc w małżeństwie, w którym przeżyłam wiele niedobrego i to tamte przeżycia są moimi traumami.
Tak samo moja choroba stawów, raczej niewiele ma wspólnego z tym co przeżywała moja mama w ciąży, no chyba, że źle się odżywiała i mam teraz słabe kości i stawy hmm
Dlatego jestem sceptycznie nastawiona do takich spraw, bo nie widzę u siebie tych zależności.

MIŁEGO POPOŁUDNIA ŻYCZĘ

73 652

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam!
Na ogół jestem osobą twardo stąpającą na ziemi i jak dotarło do mnie o czym ta kobieta mówi,to tak jak Markadia na to patrzyłam.Uważam jednak, że coś w tym jest,bo pewne rzeczy się zgadzały.Będę obserwować ten "Dom pomiędzy". Jeżeli jeszcze coś będzie na ten temat to się wybiorę.
Dziewczyny dyskutowałyście na ten temat,a ja nie podłapałam. Mam tylko jedne pytanie,czy temat był z internetu,czy książek?

73 653

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witajcie

U mnie po wczorajszym deszczowym piątku, nastała słoneczna sobota, no i super smile

Bulinko ja kiedyś wierzyłam w takie różne historie, czasem bujałam w obłokach, ale życie nauczyło mnie mocniej stąpać po ziemi, więc obecnie jestem sceptycznie nastawiona do takich teorii, bo moim zdaniem, na to wszystko jest naukowe wytłumaczenie.
Dajmy na to, moja młodsza córka, zaczęła przybierać na wadze w krótkim czasie przytyła i nie umiała schudnąć, poszła do lekarza z tym problemem, zrobiła badania i wyszła Jej insulinooporność.
Prawdopodobnie ma to w genach, ze strony swojego ojca, bo Jej dziadkowie i moja szwagierka, też mieli nadwagę.
Obecnie wie, czego ma unikać, dostała też na początek lek, po którym schudła już 8 kg.
I nie sądzę, żeby wpływ na to miała moja ciąża, albo poród, albo traumy rodzinne, tylko poprostu geny, bo w materiale genetycznym, przekazywaną mamy skłonność do niektórych chorób.
Ja z kolei po kobietach, ze strony matki, odziedziczyłam słabe kości stawy, moja siostra żylaki, po naszym tacie, nie trzeba na to, żadnej filozofii.
To jest moja teoria, ale oczywiście każdy ma prawo do swojej własnej big_smile

BaChasia chyba dzisiaj zaspała, więc stawiam kawkę smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

73 654

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia nosz kurcze....Jak sobie znalazłam jakąś odskocznię,to mi to nie zabieraj hi...hi.... żartuję.Ja też do końca tego nie przyjmuję,ale kobieta miała na wszystko wytłumaczenie.Jest terapeutką zwaną totalną biologią.Biologia totalna wyjaśnia dlaczego pojawiła się dana choroba albo jakiś wzorzec zachowań.Nie chodzi tu o rezygnację z badań,leczenia,ale o inną pomóc. Markadia słyszałaś o tym, że jak człowiek tkwi w czarnej dziurze i nad tym ciągle boleje,to nigdy z niej nie wyjdziesz.Siła sugestii ma ogromną moc

73 655

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI smile

Markadia senks za kawkę - zwinę ją na Stokrotki smile

zaspałam troszkę ale wcześniej obudziłam się za wczas no i udało mi się dospać
potem prysznic - syn był na kawce i wnet mamy południe

z tym dziedziczeniem chorób to macie racje
tak jak i z cholesterolem ..   jedni mają wysoki i się nie zbiję

Taja nie mam przekonania do picia tego octu
a jak osłabia kości tak jak piszesz - to ja podziękuję smile mam osteoporozę wrr

WSZYSTKIE pozdrawiam smile

73 656 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-05-18 17:14:25)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
bulinka_1969 napisał/a:

Markadia nosz kurcze....Jak sobie znalazłam jakąś odskocznię,to mi to nie zabieraj hi...hi.... żartuję.

Ależ ja napisalam, że to jest moja teoria, Ty masz prawo do wyrobienia sobie własnej na ten temat big_smile

bulinka_1969 napisał/a:

Markadia słyszałaś o tym, że jak człowiek tkwi w czarnej dziurze i nad tym ciągle boleje,to nigdy z niej nie wyjdziesz.Siła sugestii ma ogromną moc

Z tym się akurat zgadzam.
Jeśli wbijesz sobie do głowy, że jesteś do du... i nic się nigdy nie udaje, będziesz tylko jęczeć i narzekać, faktycznie będziesz tkwiła w tej czarnej dziurze, która do nikąd nie prowadzi.
Ale kiedy umysł nastawisz sobie na pozytywne myślenie, będziesz dążyć do realizacji swoich planów, żyje się też o wiele łatwiej, ale tego akurat nauczyłam się na terapiach, które przeszłam smile

BaChasiu no tak myślałam, że zaspałaś, a jak zaspałaś, potem musiałaś nadgonić stracony czas i zrobiło się południe big_smile

Co do octu, mam swój własny zrobiony, ale nie do picia, ale do innych celów.
M.in zwalcza niektóre choroby roślin i szkodniki.

P.s Pisałyśmy o poezji spiewanej i ja napisałam, że czasem posłucham M.Grechuty i G.Turnaua, a całkiem wyleciał mi z głowy, mój ulubiony utwór Tadeusza Woźniaka, ten utwór:

Jeszcze z tych starych wykonawców lubię posłuchać Cz.Niemena big_smile

73 657 Ostatnio edytowany przez Asterka (2024-05-18 18:21:02)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam w popołudniowy czas!

Markadia Czesław Niemen miał w swoim repertuarze wiele piosenek z pięknymi, poetyckimi tekstami ale wkleiłaś utwór Tadeusza Woźniaka.
Oczywiście też piękny i wart przypomnienia.

U mnie popadał nareszcie deszcz i sprawił mi tym radość bo już było bardzo sucho, roślinki wołały o wodę.
Zgadzam się z tym, że nasze nastawienie ma duży wpływ na nasze zdrowie i ważne abyśmy pielęgnowali w sobie pozytywne nastawienie do ludzi i do siebie.
Już kiedyś o tym dyskutowałyśmy ale warto te oczywiste prawdy przypominać.
Biblijna zasada zachęca nas do miłości do Boga, bliźnich i do samego siebie.
Ap. Paweł w liście do Filipian 8.4 napisał; Wreszcie, bracia, myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały.
Psychologia mówi, że nie można kochać innych jeśli nie kochamy siebie. Czasem trudno nam zaakceptować (pokochać) siebie gdy jako dzieci nie czuliśmy się kochani, akceptowani.... i tak błędne koło się zamyka.
W ramach dbałości o zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne ważne jest też prawidłowe odżywianie; jeśli nie dostarczymy organizmowi niezbędnych składników to zdrowie się sypie.
Dobrze gdy o tym mówimy i szukamy pomocy gdy czujemy, że coś jest nie tak.

Serdeczności przesyłam:)

73 658

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam.

Bulinko> temat jest szeroko omówiony w internecie, choć w książkach zapewne też. Ja z początku byłam sceptycznie nastawiona, ale im więcej się wdrażałam tym więcej rozumiałam. Np. mam bielactwo. A wg totalnej oznacza " utratę miłości u osoby ukochanej lub chęć oczyszczenia się z czegoś, czym czuję się splamiony, zraniony. Bielactwo w miejscach intymnych może wskazywać na gwałt lub molestowanie. Jeśli takie białe biały występują zarówno u babki jak i matki i córki, może to być historia, którą przeżyła babka, a matka i córka odziedziczyły program. Czyli jest to wspomnienie tego zdarzenia z przeszłości. Białe plamy mogą powstać na skórze w różnych miejscach. Przykładem może być odkryta zdrada partnera. Zdradzona kobieta zostaje dotknięta bielactwem we wszystkich intymnym miejscach, które dotykał partner."
To tylko jeden przykład, ale w mojej rodzinie w poprzednich pokoleniach były gwałty, molestowania i porzucenia młodej zakochanej zaciążonej dziewczyny. Takie powiązania znajduje niemal za każdym razem. Teraz już nie wątpię, ze to ma powiązanie, choć nie zawsze umiemy je znaleźć, bo wielu rzeczy rodowych po prostu nie wiemy wink 
Natomiast chce podkreślić, że totalna biologia nie zwalnia człowieka z chodzenia do lekarza, diagnozowania i leczenia się  wink 

Markadia> traumy są różne. Nabyte jak i okołourodzeniowe. Jesli chodzi o te drugie to nie musze w to wierzyć, bo u mnie to się wszystko tak układa jak puzzle wink  Lęki mają różne podłoże i np. ktoś ma lęk przed byciem samemu w domu w nocy. Nigdy w życiu nie miał żadnych zdarzeń traumatycznych, nikt nie karał zamykając w domu na noc itp. Ale... zaraz po urodzeniu (godzina urodzenia wieczorna) dziecko zostało zabrane od matki na całą noc. Dziecka nie pozwolono nawet chwycić za rączkę i pogłaskać po główce (o nakarmieniu nie wspomnę) dopóki nie zbada pediatra. A szanowna pediatra przyszła dopiero rano. Przez całą noc to dzieciątko strasznie płakało leżąc samo w zamkniętym pokoju, przy zgaszonym świetle. Oczywiście dziecko nie może tego pamiętać, ale w podświadomości jest zapis, że nie chce być sama nocą, w ciemnym... stąd ten lęk. Oczywiście opisuję to tę traumę okołoporodową, a nie nabytą zdarzeniami w trakcie życia.
Nawiąże jeszcze do tematu traumy spowodowanej mężem alkoholikiem czy przemocowcem. Coś wcześniej spowodowało, że kobieta weszła w taki związek, że pozwalała sie poniżać, że nie odeszła w porę (zanim doznała traum). Normalnie człowiek nie zgodzi sie na takie traktowanie-prawda? Czy to lęk przed samotnością, czy nieumiejętność podejmowania decyzji, czy przekonania, że na nikogo lepszego nie zasługuje? U każdego pewnie inaczej, ale coś co wpakowało tę kobietę w takie bagno musiało skądś wziąć swój początek. Coś musiało się wydarzyć wcześniej, a może nawet w czasie porodu lub tuż po nim. Poza tym to nie są bajki, bo psychoterapeuci pracują też nad traumami okołoporodowymi. To jest nauka.

Dziś noc muzeów, wszędzie różne atrakcje. Idzie któraś?

Każdej z osobna życze miłego wieczoru. Ja zmykam, bo niedługo finał "Mam talent".

73 659 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-05-18 20:34:01)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dołączam do Tajki cd.. totalnej biologii, praw natury

  Wszystko zależy od tego, jak odczuwamy dramatyczną sytuację oraz jaki to ma to związek z funkcją, którą pełni dany narząd, ponieważ tylko dzięki temu, program może mieć sens
  biologiczny, np.:
-zmiany występujące na wątrobie mają swoją przyczynę w konflikcie dotyczącym braku czegoś niezbędnego do życia, braku szacunku, przyswajania pożywienia,
-skóra to ochrona, to czucie, dotyk, nasz kontakt z innymi.
-pęcherz moczowy ma znaczenie przy znakowaniu rewiru, np. nie mam swojego miejsca w domu.
  itd.. itd..
konflikt uruchamia się na 3 płaszczyznach równocześnie w psychice, mózgu i ciele
skopiopiowałam i wkleiłam np:  'Atopowe zapalenie skóry - AZS' ( to się zgadza mojemu menowi)

Najczęściej jest to moment rozłąki, zerwanie kontaktu z kimś, kto był nam szczególnie bliski. Mózg, aby zmniejszyć cierpienie sprawia, że skóra staje się mniej wrażliwa. Równocześnie mogą pojawić się problemy z pamięcią krótkotrwałą, aby takiej osobie, która doświadczyła konfliktu rozłąki, łatwiej było zapomnieć o tym zdarzeniu.

Rozłąka może dotyczyć kogoś z rodziny, przyjaciół, ale również miejsca (np. zmiana miejsca zamieszkania, chęć lub niechęć zmiany pracy).
Jeśli patrzymy na kogoś, kto atopowe zapalenie  skóry, możemy zastanowić się jak to się dzieje, że mózg coś takiego wytwarza jako mechanizm umożliwiający przeżycie. I zastanawiamy się co takiego ta osoba przeżyła, że akurat  takie zmiany były rozwiązaniem dla mózgu. Jeśli to schorzenie dotyka małego dziecka, sprawdzamy przede wszystkim co przeżywała matka w okresie P/C, gdy nosiła to dziecko w swoim łonie.
Jeśli matka będąc w ciąży przeżyła oddzielenie, rozłąkę, to odczucie zostało zapisane przez mózg zarówno w jej  podświadomości jak i dziecka na zawsze i będzie to miało wpływ na skórę.
Dlaczego na skórę?
Bo jeżeli ktoś jest blisko nas, możemy go dotknąć, być z nim w bliskim kontakcie. Ten dotyk tracimy w momencie rozstania. Jest to uczucie „zerwania kontaktu ze skórą”.
Zauważalne zmiany na skórze takie jak przewlekły stan zapalny, uporczywe swędzenie diagnozowane jako AZS pojawiają się w fazie naprawczej, gdy poczujemy, że odzyskaliśmy kontakt.
Czyli mówiąc ogólnie, zarówno egzema jak i atopowe zapalenie skóry są oznaką fazy naprawczej prostego konfliktu oddzielenia, z tym,  że przy AZS jest to rozwiązanie konfliktu oddzielenia w kontekście odległości.
W zależności od tego czy była to rozłąka, której nie chcieliśmy doświadczyć, czy taka, której pragnęliśmy, zmiany na skórze uwidocznią się w określonych miejscach.
Wszystkie zewnętrzne partie ciała zostają dotknięte w chwili, gdy nastąpiła rozłąka, której pragnęliśmy. Są to np. łokcie, kolana, zewnętrzna strona dłoni, ud, podudzi czy ramion. Natomiast przy rozłące, z którą nie możemy się pogodzić, zmiany dotykają miejsc, w których czujemy się oderwani od ciała bliskiej osoby. Są to: wewnętrzna strona rąk, dłoni, ud, pachwiny, szyja, klatka piersiowa, brzuch.
Tak, jak wcześniej napisałam, objawy towarzyszące AZS występują po rozwiązaniu konfliktu.
Dlatego warto łagodzić symptomy na wszelkie możliwe sposoby. Miejsca łuszczące się smarujemy wazeliną. Do kąpieli można wsypać parę łyżek płatków owsianych , które doskonale zmiękczają skórę. Świąd zlikwiduje natomiast kąpiel w galaretce z siemienia lnianego lub krochmalu z mąki ziemniaczanej.
Jeśli objawy nie ustępują, tzn., że konflikt nie został rozwiązany. Jeśli powracają, konflikt uruchamia się cyklicznie i ciągle w fazie naprawczej występują objawy. Wtedy koniecznie trzeba znaleźć pierwszy konflikt , który uruchamia program.
Żeby zainicjować proces zdrowienia, na sesji pomagam klientowi odtworzyć głębokie odczucie, które wystąpiło w czasie traumatycznego zdarzenia w przeszłości, a które to zaprogramowało chorobę...
Jedynie  hipnozą można się wrócić w lata do tyłu, zadziałać, nie jest to łatwe, to musi być specjalista nade wszystko.....

73 660 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-05-18 20:44:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

https://5prawnatury.pl/dr-hamer/

73 661

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI lol

       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

poczytałam sobie temat wczorajszy włącznie z artykułem Kamci smile
ciekawe smile

Markadia ta stara piosenka Woźniaka będzie  mi się kojarzyć już zawsze z pogrzebem świeckim mojej koleżanki hmm

Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE

73 662 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-05-19 11:41:29)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam niedzielnie smile

U mnie chmury, ale od czasu do czasu wychodzi trochę słoneczka, taka sobie ta pogoda.

BaChasiu dzięki za poranną kawkę smile
Co o tej piosenki faktycznie, utwór pasujący do pogrzebu.

Taja z tymi traumami okołoporodowymi, w sensie takim jak opisałaś mogę się zgodzić, tak samo jak nasze przeżycia z dzieciństwa,  wątpliwości mam do tych traum rodzinnych i objawów chorobowych, które u nas występują, bo coś tam,  kiedyś tam, działo się w rodzinie.
Ty skupiłaś się głównie na objawach skórnych, ja ze skórą nie mam problemów, ale jak już zagłębić się tą Waszą teorię, jaki zwiazek z traumami rodzinnymi, może mieć moja choroba zwyrodnieniowa stawòw?
Bo dla mnie sprawa jest oczywista, mam to przekazane w genach ze strony mamy, ot całą filozofia smile

Oglądałaś "Mam talent" co myślisz o wygranej?
Ja kibicowałam temu młodemu tancerzowi Tymoteuszowi Sobczak,  no ale widzowie zadecydowali inaczej hmm



Asterko wiem, że wkleiłam utwór Woźniaka, bo to jeden z moich ulubionych utworów z dawnych lat.
A jak tam Twoje pomidorki? Bo moje zaczynają kwitnąć smile

Pozdrawiam wszystkie Netki  smile
MIŁEJ NIEDZIELI ŻYCZĘ

73 663 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-05-19 15:43:26)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny opisujecie bardzo obrazowo i dostępnie.Dołączam do problemu Markadia:stawy.
Co do roślinek.Byłam bardzo cierpliwa i chyba doczekałam się, że wykiełkowały pestki cytryny.Mam nadzieję, że to nie chwasty.
Posadziłam w skrzynce też moje trzy sadzonki papryki.Dwie się przyjęły.Jedna trochę marna. Oczywiście wystawiłam na dwór.

Dziś odpoczywam. Byłam tylko na próbie do Bierzmowania ,bo młoda idzie i ugotowałam obiad.Teraz się lenie.

Markadia pytałaś o zwycięzce "Mam talent". Właśnie widziałam powtórkę. Należało Mu się.Brawo dla chłopaka.

73 664 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2024-05-19 16:21:49)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie.

Bacha> to prawda, że "zegarmistrz światła" pasuje do pogrzebu. To wzruszająca piosenka, refleksyjna.

Markadia> ja sie nie skupiłam głównie na skórze, ja tylko podałam jeden przykład wink taki, który wydawał mi się najbardziej oczywisty. Co do stawów to jest to zawsze powiązane z poczuciem własnej wartości, skrzywdzeniem nas (emocjami z tym związanymi), obniżeniem poczucia wartości poprzez czyjeś skrzywdzenie. "Jeżeli bolesność utrzymuje się przez długi czas, może to świadczyć o oczekiwaniu, że ktoś wynagrodzi nam krzywdy z przeszłości albo przeprosi za to, co było". "(...)powodem może być przyczyna emocjonalna, obecna w naszym rodzie od lat. Może Twoja mama i babcia ciągle się zamartwiały? Może nie miały żadnego wsparcia przy opiece nad dziećmi? Może czuły się opuszczone albo polegały całe życie na kimś, kto je ostatecznie zawiódł?", " Warto przyjrzeć się, czy nie dziedziczymy lęków po naszych przodkach, czy nie nosimy zbyt wielu cudzych przekonań", które to wraz z emocjami odkładają sie na naszych stawach. "Jeśli ktoś odczuwa spadek poczucia własnej wartości związany z ruchem, poruszaniem się, przemieszczaniem czy chodzeniem np. 'nie mogę wystarczająco się poruszać, chodzić, odpowiednio się przemieszczać', wtedy w aktywnym okresie tego konfliktu rozpoczyna się zanik chrząstki" i problem stawowy sie pogłębia.

Wspomnę jeszcze, że traumy naszych przodków zapisane są w genach, i nad czym pracuje nauka zwana epigenetyką.

Ja też kibicowałam Tymkowi (oddałam na niego głos). Zwłaszcza, że mam córkę tancerkę, która swego czasu uwielbiała taniec współczesny, tak trudny w odbiorze i tak niedoceniony. Ogólnie młody Bartek ma talent, bo wymyślić słowa i podkład w 3 dni i zaśpiewać przejmująco, do tego z gestami charakterystycznymi dla rapu-to jest talent. Ale takie mam wątpliwości czy on w dorosłości nie pójdzie w ten wulgarny rap, jaki jednak przeważa sad   Oby nim matka dobrze pokierowała.

Pozostałe Netki pozdrawiam ślicznie i życze udanej niedzieli.

73 665 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-05-19 18:57:34)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja dziękuję za odpowiedź na temat stawów.
Nie pamiętam, żeby moja babcia albo mama narzekały na brak wsparcia przy dzieciach, tym bardziej moja mama, nawet nie miała zbytnio powodów, bo przez 6 lat wychowywała tylko mnie, potem urodziła się moja siostra, ale miała wsparcie taty, bo on też zawsze angażował się w sprawy domowe.
Nie były to też osoby o niskim poczuciu własnej wartości, bo zarówno babcia, jak i mama to osoby rezolutne i wygadanie.
Ale wiem, że kobiety w rodzinie mojej mamy miały słabe kości i stawy, siostra mojej mamy też miała endoprotezę biodra, moja mama ma osteoporozę, moja babcia wiecznie smarowała kolana.
W jednej rodzinie są skłonności do chorób nowotworowych, albo serca, a u nas jest to ukl.kostno-stawowy, odpowiedzialne za to są geny i tego się trzymam.
Nie mam też możliwości zagłębiać się zbyt głęboko w historię mojego rodu, ale też nie odczuwam takiej potrzeby.
Bo co mi da taka wiedza? Uzdrowi moje stawy?
Ale temat ciekawy, warty dyskusji, dlatego tak dopytuję big_smile

73 666

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia> nie uzdrowi, to fakt. Jedynie co, to młodzi mogą popracować nad swoimi traumami, by genetycznie ich nie przekazywać dalej wink  Inna sprawa, że możemy nie wiedzieć co siedziało w duszy i głowach naszych przodków. Kiedyś wiele tematów była tabu lub traktowana jako normalność. Ja wiem dosyć dużo o losach poprzednich pokoleń, bo moja mama była gaduła (zwłaszcza pesymistyczna i sensacyjna) lol  A wiem, że poczucie wartości ma strasznie niskie (sama kiedyś przyznała, że siebie nienawidzi). A więc gadulstwo moze być wręcz z czynnikiem zagłuszającym/tuszującym niskie poczucie wartości. Nie twierdze, że tak jest w przypadku Twojej mamy/babci, bo przecież nie moge tego wiedzieć. Jedynie dzielę sie spostrzeżeniami z własnego dośw.
Tak czy siak... zarówno transgenetyka jak i traumy okołoporodowe to fakt, który ma potwierdzenie w nauce i szeroko jest omawiana w psychiatrii i psychologii. Moim zdaniem warto ten temat pogłębiać, mimo że może wyglądać na czary-mary wink   Dawniej były inne kwestie, których nie uznawano a dziś są powszechnie uznawane, a więc moze potrzeba czasu...

Dobra... my tu gadu gadau, a jutro trzeba rano wstać do pracy. Zmykam do spania.
Dobrej nocy każdej z osobna.

73 667

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI w nowym tygodniu

           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

piszcie .. piszcie na TEN temat  przynajmniej jest co poczytać smile

pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki

73 668 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-05-20 08:21:05)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry z kawusią,
kolejny piękny dzień.
z kawusią i mykam do zajęć.
Mamuska to dosc dziwne z tym leasingiem. Moze warto zasiegnac porady zewnetrznego prawnika ...bo to wyglada na skonstruowanie wadliwej umowy, gdzie wasze prawa nie sa w ogole uwzględnione. Poza tym ja nie rozumiem zasadniczej kwestii, auto jest leasingodawcy, dlaczego Wy macie naprawiac?
do głownego tematu odniosę sie póżniej 

dobrego

73 669 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-05-20 10:56:58)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka smile

Basiu świetna kawa, bije po oczach big_smile

Cd.. do praw natury
co się tyczy bioder (Marka proszę nie przyjmuj tego wpisu do siebie, piszę ogólnie co się tyczy kości, bioder)
mogą to być wspomnienia z dzieciństwa i z okresu gdy się miało naście lat, dotyczące relacji z matką, mogą mieć przełożenie na późniejsze problemy z  nogami oraz z biodrami.
-Konflikt przeciwstawienia się matce, matka cię wkurza, postępujesz tak, jakby matka była dobra, robisz to aby jakoś przetrwać. 
-albo kłótnia rodziców, kiedy matka była w ciąży,  dziecko zakoduje to zdarzenie, jako swój konflikt i później aktywuje się to w dalszym życiu.
-Sytuacje które przeżywamy w dorosłym życiu, relacje seksualne z partnerem, gdy jest opór albo sprzeciw do uprawiania seksu, wymuszenie seksu na kobiecie (mężczyzna pijany, żona nie chce)  to ten partner/partnerka mózg może zakodować konflikt obniżenia wartości, który w konsekwencji może powodować zmiany w biodrach.
Może też kiedy matka była w ciąży a partner chciał seksu, dziecko zakodowało to jako zdarzenie, jako swój konflikt, no i w póżniejszym życiu, aktywuje się to . Nawet, gdy mówimy, że nic nie pamiętamy i nie jesteśmy w stanie się dowiedzieć, traumatyczne zdarzenia tkwią bardzo głęboko.
cyt; 'Jeśli kobieta będąc w ciąży  uprawia seks z kimś, z kim nie powinna i myśli o tym, że nie powinna, konsekwencją tego może być urodzenie dziecka ze zwichniętym stawem biodrowym"

kończę wywody smile każdy niech wybiera z życia to co najlepsze, klapki na oczy, takie jak ma koń, i do przodu wink

Nie znam się na leasingu, nie wypowiem się, natomiast wszystkie nasze samochody mamy w kredycie bankowym, wiec tutaj mogę co nieco naświetlić  abc..

73 670 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-05-20 11:26:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Dzień doberek

U mnie chmury, na przemian ze słoneczkiem, wczoraj trochę pogrzmiało i pokropiło delikatnie, ale burzy z tego nie było.

Taja moja babcia i moja mama, czasem coś tam opowiadały o swoich czasach i różnych przeżyciach, ale jakichś wielkich traum tam nie było, mama tylko opowiadała, nawet niedawno, że jako piąte i najmłodsze dziecko w rodzinie, czuła się trochę jak piąte koło u wozu.
Bo dwie najstarsze siostry trzymały się razem, dwóch braci też, a Ona była bardzo osamotniona sad

Kamoa ja dzieckiem byłam podobno grzecznym, ale jako nastolatka zaczęłam się buntować, bo faktycznie matka zaczęła mnie wkurzać lol
A czy mama kłóciła się z tatą, podczas ciąży ze mną, tego nie wiem i pewnie się nie dowiem, do seksu nigdy zmuszana nie byłam.
Ale tak jak piszesz, każdy niech wybiera, co dla niego najlepsze, ja te wywody zostawiam, bo i tak niczego one do mojego obecnego życia nie wniosą.

BaChasiu skoro temat dla Ciebie jest ciekawy, to dlaczego się nie włączysz do dyskusji?


Pozdrawiam wszystkie Netki smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

73 671

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny to moje biodra,stawy się rozlecą.Dosłownie prawie wszystko u mnie się potwierdza.Moja matka była w domu dziecka,ale nie wiem jak długo.Z babcią jak ja już żyłam miała kontakt i się dogadywały.Za to mnie babcia nie lubiła.Na dodatek z domu szybko się wyprowadziłam,bo matka biła mnie skakanką za najmniejsze przewinienia,nawet za trójki.Do seksu też byłam zmuszana.Teraz pytanie co z tym zrobić dla mnie i co zrobić, żeby dzieci tego nie odziedziczyły?

73 672

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko no to nieciekawie miałaś w dzieciństwie i młodości, współczuję sad
U Ciebie powiązanie z tymi stawami, biodrami się zgadza, ale u mnie nie za bardzo, a chorujemy na to samo, jak więc mam to rozumieć?

73 673

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka.

Markadia> rozumieć to należy tak jak napisałam wcześniej wink  Możesz nie znać traum rodowych i oczywiście nie pamiętasz życia okołoporodowego. I wiadomo, że już sie tego nie dowiesz. A traumy z czym Ci sie kojarzą, że uważasz że ich w rodzinie nie było? Wszak traumy nie są wypisane na czole, często są skrywane, stłumione by nikomu nie pokazywać. Np. nie wiemy czy nasza matka/babka nie była zmuszana do seksu. Raczej tego nikomu nie powiedzą tongue  Ponadto czy po mnie ktoś widzi co ja przeżywałam w dzieciństwie? Wiadomo, że nie. Niedawno słuchałam szkolenia psychiatry i psychoterapeutki, która mówiła, że nie ma ludzi bez traum. Każdy je ma... większe lub mniejsze. Jeśli twierdzi, że nie ma to zwyczajnie wyparł je by jakoś przeżyć, by nie cierpieć.

Odniosę się jeszcze do grzecznego dziecka, bo też nim byłam. Dziś, po wielu latach "studiowania" psychologii wiem, że nie byłam grzeczna lecz wytresowana, stłamszona, zniewolona, uzależniona emocjonalnie od matki. I taka była "grzeczna" ze mnie dziewczynka sad  Sama sobie dziś współczuję.

Bulinko> kochana zauważ, że to tylko Twoja rodowa historia, a jest jeszcze ojciec Twoich dzieci i jego historia rodowa. Poza tym niestety dzieci i wnuki juz to odziedziczyły w genach. Najważniejsze by tych traum nie przekazały dalej, pracowały nad sobą, miały świadomość sytuacji i dbały o swoją psychikę i swoich dzieci. Jedna psychiatra w podcaście powiedziała, że każdy zanim się zdecyduje na dziecko powinien przejść psychoterapie celem pozbycia sie traum ( co oczywiście jest niemożliwe wink ). Dopiero wtedy spłodzą wolne od rodowych traum dzieciątko, ale wcale nie oznacza, że dziecko nie nabawi sie nowych. Bo życie niestety każdemu funduje jakieś traumy już na starcie, choćby opóźnienia w porodzie, przyśpieszanie porodu, cesarskie cięcia z powodu problemów itp.

Soniu> niestety to nie jest dziwne, że tak konstruują umowę leasingową. Zwykle mało kto przed podpisaniem czyta dokładnie każda formułkę wink  Takie "kwiatki" wychodzą właśnie w takiej sytuacji. Mój szef też sie raz dał wkopać, a potem zdziwiony, że nie może wypowiedzieć umowy.

A co do chorób... właśnie od 3 dni zmagam się z infekcją pęcherza wink  Próbowałam środkami bez recepty, ziołami, ale poddałam sie. Dziś czułam się tak fatalnie, że zapłaciłam 250 zł za prywatną wizytę by mnie ktoś przyjął i przepisał porządny lek. Bo oczywiście na NFZ w przychodni nie było szans. Toteż sie na nich wykurzyłam i przepisałam sie do innej przychodni. Nie wiem czy tu będzie lepiej wink  ale nie mam nic do stracenia. Służba "zdrowia" na NFZ (celowo słowo zdrowia wzięte w cudzysłowie) niezależnie od nacji politycznej - jak była, tak jest beznadziejna. Koniec tematu hmm

Trzymajcie sie wszystkie zdrowo i pogodnie.

73 674 Ostatnio edytowany przez Asterka (2024-05-20 17:57:00)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Serdeczne dzień dobry!

Witam popołudniową porą. Dziś miałam sporo różnych spraw i zajęć ale teraz już nic nie planuję i mam nadzieję na spokojne popołudnie i wieczór.
Rozpoczęłam dziś rehabilitację i też mi to trochę czasu zajęło.
Markadia moje pomidorki jeszcze nie kwitną, ale są na etapie, że prawie że ....
Ty mieszkasz bardziej na południu więc trochę cieplej tam miałaś a poza tym moje pomidorki stały od dawna na balkonie a noce były chłodne.
Czytam z zainteresowaniem naszą dyskusję o wpływie trudnych traumatycznych przeżyć na nasze zdrowie.
Powiem tak; nasza historia jest taka, że tych trudnych przeżyć raczej nie możliwe było uniknąć.
Wojny, obozy, wywózki na roboty do Niemiec, powstania, okres stalinowski... to wszystko przecież dotyczyło naszych pradziadków, dziadków.
Z tymi historycznie trudnymi okresami wiąże się głód, niedożywienie.
To bezdyskusyjnie odbija się na naszym zdrowiu psychicznym i fizycznym.
Dla mnie najbardziej wiarygodne na te uwarunkowania pokoleniowe są biblijne zasady;
Jak wynika z zapisu z Ks.Wyjścia r.20 w. 5 i 6 Bóg przesuwa skutki grzechu w czasie; karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia.
W ten sposób nawet jeśli świadomie lub nie (alkohol, papierosy, przemoc i in.) działamy na szkodę swojego zdrowia to odbija się to na kolejnych pokoleniach ale ponieważ jest to przesunięcie w czasie to życie nadal trwa.
Kiedy ustaną przyczyny to w trzecim i czwartym pokoleniu również znikną konsekwencje.
Są też teksty zalecające dbanie o zdrowie (odpoczynek, odżywianie, higiena) i obietnica, że jeśli będziemy przestrzegać tych przykazań to ominą nas choroby.

Polecam do obejrzenia krótki filmik znanego dietetyka Marka Skoczylasa;

https://www.youtube.com/watch?v=f4N4GKp-DVM&t=497s

Naukowcy badają tzw niebieskie strefy czyli miejsca gdzie ludzie żyją najdłużej.
Ciekawe obserwacje.

73 675 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-05-20 21:58:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny smile to jest tak wszysto zagmatwane i nawet jeśli coś w tym jest, to i tak nie mamy już wpływu na to, co działo się w naszych rodzinach w przeszłości.
Niewiele też możemy zrobić w tej kwestii, dla naszych dzieci i wnuków, więc po co zawracać sobie głowę czymś, co być może było, ale tego nie wiemy, po co szukać czegoś, co i tak niczego nie zmieni w naszym obecnym życiu, ani nic do niego nie wnosi.
Zostawiam więc ten temat, bo wolę zająć się tym co jest tu i teraz.
Jest takie powiedzenie, żeby żyć dniem dzisiejszym, bo "wczoraj już nie wróci a jutro może nigdy nie nadejść" smile

MIŁEGO WIECZORU WAM ŻYCZĘ  big_smile

73 676

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYKA DZIEWUSZKI

         zapraszam na kawcie

                Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Markadia czytam smile nie dołączam do dyskusji  bo jakoś nic nie mam w łepetynie na ten temat smile

Taja lepszego samopoczucia życzę smile
mam film dla Ciebie do oglądnięcia - wczoraj oglądałam go  na "Kulturze"

sprawdzałam i na YT jest tylko zwiastun  https://www.youtube.com/watch?v=A24y0Y-iyZU
a szkoda bo samego początku nie oglądałam

wczoraj straszyli alertem burzowym w pogodzie - straszyło i się wypogodziło

Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE  bez wyliczanki smile

73 677

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry smile
z kawusia dosiadam

cudny kolejny dzień...słonce. Widizałam dzisiaj wschód tuz po 4 raniutko. Kolor nieba w kolorze rzeki a posrodku taniec delikatnie pomaranczowych odcieni...i za jakis czas zółta swietlista kuleczka wyłoniła się z zza horyzonku. I po oczach od razu- hahaha

Markadia mamy wpływ, mozemy zniwelować pewne skutki, jesli nie dokonca dla nas, to dla naszych dzieci, wnuków, kolejnych pokoleń.
Bulinka to co napisałas jest mocne, przytulam. Mialam również traumatyczne doswiadczenia, inne ale równiez o potwornej sile. One mnie wyrzezbiły w pewien sposób, chociaz mogły zatrzeć na pył. Jestem z kości słoniowej albo diamentu  smile smile :)Nie do zdarcia.  Bulinka tez masz takie przemyslenia?

Taja ja sobie zdaje sprawe, ze w tym panstwie z dykty i kartonu wszystko jest mozliwe...ale pytanie czy cos mozna z tym zrobic...bo to jest dranstwo tak ludzi robic. Nie powinno tak być. Mamuska bardzo mi przykro. Ja praca Kochana? kiedy zaczynasz?
Kamoa pamietałąs o moich nasionkach z Afryki . Jak milusio. Nie wiem gdzie je ciapnęłam, wsty mi ciutkę, będę szukać. Przeprowadzka i te sprawy.
Astreko ten cytat z bibli, który przytoczyłaś - wciąz rodzi we mnie bunt wewnętrzny, nie rozumiem go. Moze w kontekscie tych traum pokoleniowych nabiera innego wymiaru. Ale to do przepracowania, przemyslenia.

Zamykam temat mojej rewalidacji. Dzisiaj definitywnie. Mam nadzieje, ze definitywnie  bo juz odruch wymiotny mi sie pojawia, gdy dotykam papierów.

pięknego dnia

73 678

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Witam Was serdecznie

U mnie na razie słoneczko, ale zapowiadają wzrost zachmurzenia i przelotne opady na dzisiaj hmm

Soniu co więc moglibyśmy zrobić, żeby mieć wpływ, na nasze przyszłe pokolenia, żeby nie dziedziczyły tych traum rodowych?
Moim zdaniem mamy na codzień tyle różnych spraw na głowie, że skupiamy się raczej na tym, żeby teraz nam, naszym dzieciom i wnukom było dobrze, a nie tym co może być za 100 lat.
A po drugie, przecież my swoim źyciem i różnymi wydarzeniami, które się dzieją, możemy tworzyć nowe traumy,  więc to jest kompletnie bez sensu, koło zamknięte hmm

Zauważyłam, że Mysti gdzieś zniknęła, dawno Jej tu nie było hmm
Odezwij się kochana.

Pozdrawiam wszystkie Netki smile

MIŁEGO WTORKU ŻYCZĘ

73 679 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2024-05-21 12:11:49)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej smile
Co do leasingu to nic nie uwalczymy, zresztą cieszę się, że wychodzę z doła, to najważniejsze..
Pracowałam przez 3 dni Soniu smile  również podziwiałam wschód słońca.
Mam dzisiaj wolne, ogarniam trochę smile
Zaczynają wschodzić ogórki i bardzo się z samego rańca ucieszyłam smile
Dobrego słonecznego w każdą stronę

73 680

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czasem warto czegoś nowego się dowiedzieć. Szkoda, że nie wiem jak to wykorzystać.
Wczoraj bardzo czymś się przejmowałam.Miało się dziś rozwiązać.Czułam się bezsilna.Wziełam tabletki te nowe na noc, które mi pomagają.Niestety męczyłam się całą noc.Tak więc coś w tym jest.
Soniu moje przemyślenia na który temat? Jeżeli chodzi o życie,to wiem, że teraz inaczej bym podchodziła do wszystkiego.Teraz jestem inna, więc też że szlifem,ale do diamentu mi daleko.

73 681

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie.

Markadia> oczywiście, że nie musisz się tematem zajmować, tylko luźno rozmawiamy. Zgadzam sie tez z tym, że niewiele mogę dziś zrobić, poza dbaniem o siebie by sobie czegoś nie "wyhodować" na przyszłość. Jednak nie zgadzam sie się, że nic nie możemy zrobić dla naszych dzieci i wnuków. Świadomość jest tu kluczowa. Dzieci i wnuki powinny uporać sie z przeszłością, dbać o psychikę każdego dnia, aby przyszłe pokolenia miały lżej. Zgodnie z tym co zacytuję poniżej, program wgrany w mózg automatycznie w chwili traumy można zmienić wink  Zresztą jest udowodnione naukowo, że to co zakodowane w genach zmienia sie. Ten sam gen badany w pewnych cyklach przez całe życie ma za każdym razem inne dane, widziałam o tym kiedyś film dokumentalny.
"Program przechowywany w mózgu dotyczy nie tylko nas, ale również czterech pokoleń klanu rodzinnego wstecz. Schorzenia związane są z emocjonalnym urazem przodków, które odnawiają się zgodnie z cyklami czasu, pamięcią biologiczną komórek, historią rodziny."
Twój cytat jest mądry, też jestem zdania, że tu i teraz jest najważniejsze. Ja jednak znając juz to wszystko o czym dyskutujemy zdaję sobie sprawę, że dzisiejszy dzień został ukształtowany przez przeszłość, a także dzisiejszy dzień kształtuje przyszłość. Czy chcemy czy nie... to wszystko jest ze sobą powiązane.

Bacha< dzięki za propozycje filmową. Oglądnę w chwili wolnej.

Asterko> fajnie, że przytoczyłaś fragment z Biblii, bo tez kiedyś o tym wspominałam. I o dziwo... Totalna biologia mówi podobnie wink 

Mamuska> miło czytać, że wychodzisz z dołka.

Bulinko> Piszę na wszelki wypadek wink Domyślam sie co teraz czujesz, w sytuacji gdy rozumiesz już pewne zależności. Wiem, że możesz mieć poczucie winy, załamania, bezradności. Przynajmniej ja tak miałam hmm   Ale absolutnie nie możesz sie w tych uczuciach zatracać. W każdym czasie jaki nadchodzi robimy wszystko co mogliśmy zrobić i tyle. Najważniejsze by dziś zadbać o swój komfort psychiczny, by uleczyć to co w nas siedzi z przeszłości. To co opisywałam na początku naszej dyskusji ( lęk przed byciem samemu w nocy) dotyczy mojej córki. Dzięki temu, że zrozumiałam jaki wpływ na nią wywarła trauma okołoporodowa, to ona może dziś nad sobą pracować. Jeśli moja młoda ma już świadomość, ma narzędzia, to może przeprogramować swój mózg. Tym samym nie musi przekazywać tego lęku/tej traumy dalszym pokoleniom. I na tym to polega.

Każdej z osobna życzę pięknego popołudnia. Przesyłam wszystkim (także nieobecnym/milczącym) moc pozytywów i uśmiechu big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

73 682

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam serdecznie!

Bachasiu jeżeli u Ciebie nic groźnego w pogodzie się nie działo to bardzo dobrze.
Na pewno czytałaś lub oglądałaś jaki w niektórych miejscowościach był kataklizm.
U mnie na szczęście też i wczorajszy i dzisiejszy dzień minął spokojnie.
Dziś wczesnym popołudniem byłam na takim skwerkowym spotkaniu.
Mam taką misję aby wyciągać z mieszkania znajomą. Ona ma duże problemy z chodzeniem i coraz rzadziej opuszcza mieszkanie.
Chcę więc przy ładnej pogodzie aby pobyła trochę na słońcu i popatrzyła na inny widok niż tylko ten z okna.
Spotkanie się udało, jeszcze ktoś tam dosiadł się i fajnie nam czas minął.
To taka namiastka normalności ale bardzo ważna.
A tak poza tym to spokojnie mi dzień mija.

73 683

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI

             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

niech ten miesiąc MAJ się zatrzyma - wszędzie piękniutko   lol
a jak ładnie raniutko ptaszki ćwierkają smile

Markadia no hmm oglądałam to Gniezno zalane

Bulinka nasz diamenciku smile

Asterka - Taja - Mamuśka - Sonia smile pozdrawiam  smile

73 684

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ano ptaszki śpiewają i jest cudnie w przyrodzie...

73 685

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam Was cieplutko

Ptaszki śpiewają i jest już cieplutko, a ja za godzinę jadę na rehabilitację, druga tura mi się zaczyna smile

Pozdrawiam wszystkie Netki smile

Miłej środy życzę

73 686

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dosiadam z poranną kawą.
Też podziwiam uroki wiosny.
Rano miałam badanie w ramach programu 40+, dodatkowo zrobiłam prywatnie wit. D3 i B12.
Też mam dziś spotkanie z masażystką.
Marka fajnie, że masz znów rehabilitację, na pewno przyniesie poprawę sprawności.

Pozdrawiam wszystkie netki. Dobrego dnia!!!

73 687 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2024-05-22 15:01:07)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dosiadam z wiadomością. Paweł ma pracę, etatową, w sąsiedniej miejscowości, musi tylko zrobić badania. Jeszcze tylko samochód i leasing do ogarnięcia..

73 688

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie w piękny słoneczny dzień.

Bachaś> zgadzam się, że w tym roku maj mamy przepiękny. Słoneczko, ciepełko, przyroda rozkwitła dość szybko. Zwykle u mnie bez zakwitał dopiero w drugiej połowie maja, nieraz dopiero przed dniem matki.  A w tym roku już w drugim tygodniu maja big_smile

Asterko> wspaniała inicjatywa i dobry uczynek jednocześnie.

Markadia> a widzisz poprawę po tych zabiegach? Bo ja zwykle nie miałam poprawy. Chyba były źle dobrane zabiegi hmm

Bulinka i inne pozdrawiam serdecznie.

73 689 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-05-22 15:37:51)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja ta rehabilitacja w porównaniu z tym co miałam na rehabilitacji szpitalnej najpierw w Istebnej, a w zeszłym roku w Reptach, jest słaba, tych ćwiczeń jest mało, tutejsze rehabilitantki tak jakby nie znały dokładnie wszystkich ćwiczeń, które robi się po endoprotezie biodra.
Ale już borowina,  laser i prądy fajnie mi robią na kolana smile

Asterko moja mama wczoraj robila sobie prywatnie badanie na poziom wit D3 i zapłaciła aż 98 zĺ za to badanie, szok yikes

Mamuśka cieszę się, że u Ciebie z tą pracą coś się ruszyło smile

MIŁEGO POPOŁUDNIA ŻYCZĘ  big_smile

73 690

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ogólnie badania są bardzo drogie.Jak młodej endokrynolog dał skierowania na badania,to pierwsze zapłaciłam 500zl.Potem już gdzieś połowę.Teraz muszę znów z Nią iść i aż się boję.Oczywiście wizyta 280 zł.
Mamuśka cieszę się, że już u Ciebie lepiej.Teraz już będzie do przodu.
Co do rehabilitacji,to te szpitalne są o wiele lepsze niż te dochodzące.Jak młoda była w szpitalu rehabilitacyjnym,to zrobili dla Niej więcej niż przez dwa lata dojeżdżania.Teraz po operacji już nie zrezygnuję jak poprzednio.
U Was też takie ulewy?

73 691

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia u mnie zdecydowanie taniej wyszło bo wit. D3 40zł a wit. B12 52 zł.
Mam już wyniki i w sumie są dość dobre tzn cholesterol mam trochę podwyższony ale trójglicerydy są w normie a to jest ważniejsze.
Bulinka a dla młodej te badania to nie powinny być w ramach ubezpieczenia?

73 692

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko> bierz faktury i odlicz z pitu, jako opiekun niepełnosprawnej. Z tego co wiem możesz to zrobić. Omawiałyśmy to w czasie rozliczeń rocznych. U mnie nie ma żadnych ulew. Aktualnie jest ciepłe lato big_smile

Markadia> to chociaż taka korzyść na kolana wink  Dlatego ja już nie chodzę na tę stacjonarną rehabilitacje, bo zwykle nic nie pomagało, a zdarzało sie, że czułam sie gorzej. Nie ma to jak prywatnie, bo sama sobie zażądam to co uważam za najskuteczniejsze wink  Tylko kase mieć heh.

Asterko> jeśli chodzi do lekarza prywatnie to i badania robi prywatnie. Niestety tak to działa. Wiem, bo sama mam reumatologa prywatnego sad   U mnie ostatnio gdy robiłam (jesienią) badanie na wit-D to zapłaciłam chyba jakieś 60 zł, ale nie wiem ile teraz... pewnie drożej.

73 693 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-05-22 20:08:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny, no to moja mama zdecydowanie za dużo zapłaciła za to badanie, no ale co zrobić, widocznie u nas mają taki cennik.
Córce robiłam prywatnie dwa miesiące temu badanie na tarczycę, płaciłam 38 zł, w tym samym labolatorium co mama.

Taja ja mam porównanie jakie ćwiczenia miałam na rehabilitacjach szpitalnych, a jakie mam tu w przychodni.
W tych szpitalach, ja codziennie przy ćwiczeniach czułam każdy mięsień, jak pracuje, a z sali wychodziłam zdrowo zmęczona.
Po kilku dniach miałam zakwasy, które potem minęły a moja sprawność po 3 tygodniach wdł ich badania sprawnościowego podskoczyła ze 100 do 250.
A tutaj, gdzie chodzę teraz, te ćwiczenia to jakieś przedszkole, to już w domu sobie sama lepiej poćwiczę, bo dużo tych ćwiczeń zapamiętałam i mogę je wykonywać w domu.
Jednak w szpitalach rehabilitacyjnych są lepiej wyszkoleni ci fizjoterapeuci.

73 694

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYka DZIEWUSZKI

          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mamuśka no i ok ,że Paweł ma pracę smile

tak czytam o tych badaniach płatnych czy wizytach prywatnie  wrrrr
nic tylko leczyć się prywatnie  !
płacić składki zdrowotne na NFZ i nie mieć nic z tego - chory kraj i tyle hmm

pogoda majowa jest superaśna
wczoraj troszkę popadało ...

Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE  bez wyliczanki

73 695

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry z kawusią,
Mamus dobre wieści, bardzo sie cieszę.gratuluje! to jednak jest ulga. A jak Tobie kochana po trzech dniach? wrociłas do poprzedniej pracy czy nowa? jesli moge zapytac.
A dla Pawła musi byc trudne jednak, bo byl na swoim...tak bardzo marzył zeby miec firme...a tu niestety.

Ja patrze tez na etaty smile przyznaję. Chociaz ta wolnośc co jest na swoim...to nigdzie nie będzie.

dobrego dnia

73 696 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2024-05-23 12:18:12)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dosiadam z południową kawą smile
Dzięki Dziewczyny, jeszcze sporo problemów i spraw finansowych do prostowania, ale już z jakąś nadzieją..a to najważniejsze..
Soniu smile praca w innym miejscu, trochę inna specyfika i placówki i osób do opieki. Nie wybrzydzam, zobaczę jak będzie, na razie mam mieszane odczucia..
W poprzedniej pracy musi zwolnić się etat, na pewno będzie z początkiem roku..prędzej jedynie jak ktoś wypadnie.. czekam na info smile
Bachaś smile Marka smile  też się bardzo cieszę. W poniedziałek jeszcze podskoczymy z próbkami do sanepidu
Co do Pawła..to była dla niego najtrudniejsza decyzja do podjęcia, między innymi dlatego jesteśmy tak pozadłużani, bo cały czas próbował reanimować trupa, który generował z miesiąca na miesiąc coraz większe długi..("a bo jak będę więcej zapie...ał to z tego wyjdziemy")..a prawda taka, że tylko podupadł na zdrowiu i fizycznie i psychicznie.

Co do badań i rehabilitacji to kurcze ceny niesamowite sad

U nas grzmi i pada, ale zawieruchy na szczęście nie było..
Mykam, ciepełka..

73 697

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Niestety życie i zdrowie kosztuje.
Dziewczyny oby do przodu.
Ja już żyję wyjazdem,bo od soboty za dwa tygodnie będę w trasie nad morze.Nie mogę się już doczekać,bo muszę fizycznie,a przede wszystkim psychicznie odpocząć.Mam też wiele do przemyślenia,co dalej zrobić ze swoim życiem.

73 698

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie wieczorkiem smile

Dopoludnia miałam rehabilitację, potem obiad, a po obiedzie zrobilysmy sobie z córką spontaniczny wyjazd do aquaparku.
Mam wymasowane wszystkie części ciała, skorzystałam też z innych atrakcji.

Bulinko aż zazdroszczę tego morza za dwa tygodnie, wcześnie jedziecie, bo jeszcze wciąż przecież trwa rok szkolny.
My jedziemy dopiero 15 lipca, też już nie mogę się doczekać.

Pozdrawiam wszystkie Netki  smile

MIŁEGO WIECZORU ŻYCZĘ

73 699

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie.

Bulinko> szum morza, bryza, widok morza sprzyja takim rozmyślaniom. Oby były owocne. I dobrej pogody życzę.

Mamuska> dobrze, że ostatecznie macie oboje pracę. Ale działalność jest zawieszona czy zamknięta?

Bacha> no właśnie to jest tez dla mnie chore, że płace składki a musze i tak prywatnie robić badania, prywatnie sie rehabilitować. Ja sie własnie przepisałam do innej przychodni, do lekarza, u którego kiedyś byłam prywatnie, a dawniej należałam do niego w innej przychodni. Wygląda na porządnego, dbającego o pacjenta, a jak jest naprawde to czas pokaże. mi zalezy najbardziej, by mi czasem dawał skierowanie na badania krwi, te które robie prywatnie tongue  Wszak to nie moja wina, że reumatolog na NFZ ma terminy raz na 8-9 m-cy wink  Dlaczego mam byc pokrzywdzona z tego powodu i płacić za badania (skoro i tak muszę płącić za prywatne wizyty raz na 3-4 m-ce)?

Markadia> wiem o czym piszesz heh. Gdy byłam po operacji stopy (kaletka pomiędzy palcami) to dostałam jazdę na rowerze. Po 3 dniach sama z tego zrezygnowałam i powiedziałam, że na moją odpowiedzialnosć ma mnie z tego skreślić, bo ja ćwiczę staw skokowy a nie palce i to nie ma żadnego sensu. W domu mam piłkę i krążek do ćwiczeń i lepiej sobie poćwiczę niż na rowerku. Potem poszłam do kontroli do ortopedy, który kierował mnie na rehabilitacje i on zdziwiony co ja dostałam za zabiegi. Powiedział, że to mi nie pomoże, bo powinnam dostać m.in. wirówkę. Takowa była ale mało kiedy ktoś tam siedział. Potem sie dowiedziałam od prywatnej fizjoterapeutki, która tam pracowała, że przychodnia mało kiedy daje takie zabiegi, bo to koszt prądu i wody, którą muszą wymienić po każdym pacjencie wink  Że to co im płaci NFZ za ten zabieg jest tak małą kwotą, że im sie po prostu nie opłaca. Także rozumiecie  lol

Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam.

73 700 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-05-23 20:25:38)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja U nas te wirówki robią, sama też kiedyś miałam na nadgarstek po złamaniu, inne zabiegi też robią i z nich jestem zadowolona.
Jedynie do ćwiczeń mam wątpliwości, bo powinnam ćwiczyć przez pół godziny, a one już po 15 minutach mówią mi, że na dzisiaj koniec.
Ja mam wrażenie, że brakuje im pomysłów na te ćwiczenia, albo się boją, bo po endoprotezach niektóre ruchy są zabronione i może nie wiedzą jaki mi ćwiczenia zadawać albo boją się, że coś sobie uszkodzę hmm
Ale dobrze, że w domu  mogę sobie poćwiczyć, bo mam na ten temat większą wiedzę niż te nasze rehabilitantki lol
Mam te taśmy gumowe i piłkę taką specjalną, a do wielu ćwiczeń nie trzeba nawet żadnych przyrządòw.

73 701

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tajem smile działalność mogliśmy tylko zawiesić, w innym wypadku musielibyśmy jednorazowo spłacić cały leasing i nie dostalibyśmy zwrotu części kosztów z GITD za zwrot wypisu licencji transportowej
Bulinko smile czuję podskórnie, że zadziało się u Ciebie coś co Cię przygniotło...jestem z Tobą.

73 702

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEYyyy DZIEWUSZKI

       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mamuśka z próbkami do Sanepidu ??  praca Pawła w jakiejś spożywce ?? smile
wpaść w długi bardzo łatwo - jakoś spłacicie smile

Bulinka nie daj się ...  cokolwiek się dzieje  smile

Sonia - Taja - Markadia pozdrawiam jak i pozostałe niewymienione Mychy 

73 703

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dzien dobry z kawusią,

dobre mysli wszystkim zostawiam i na dyzur

73 704

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć Dziewczyny!

U mnie wczoraj prawie cały dzień padało i to dość intensywnie.
Roślinki odżyły i super.
Mamuśka życzę abyście jak najszybciej wyszli z tergo dołka. Dobry początek już zrobiony więc jest nadzieja, że będzie dobrze.
Z rehabilitacji szpitalnej korzystałam tylko raz i powiem, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona.
Bywałam wcześniej na turnusach sanatoryjnych i prywatnie i w ramach skierowania ale ta szpitalna była na zdecydowanie lepszym poziomie.
Było mniej osób niż w sanatoriach więc rehabilitanci mieli więcej czasu.
Na turnusach był po prostu tłok, wszystko było wyliczone co do minuty a rehabilitantki biegiem leciały od pacjenta do pacjenta.
Aż żal było patrzeć.
Markadia faktycznie jak już się ma doświadczenie w rehabilitacji to sporo można samemu zrobić i to jest ważne.

Serdeczności na dziś dla wszystkich:)

73 705

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny na turnusach jest tak jak piszę Asterka.Dlatego jadąc na turnus biorę zabiegi takie przeciwbólowe,przeciwzapalne takie jak np.magnetronik,solux.Z ćwiczeń rezygnuję,bo to są zbiorowe ćwiczenia.Raczej potrzebowałbym indywidualnych.Młodą wysyłam na ćwiczenia,bo dla Niej to dobre.W tym roku jadę do Ustronia Morskiego do ośrodka obok którego jest Aquapark.W cenie pobytu w ośrodku mam 10 wejść do aquaparku, więc skorzystam z masaży wodnych dodatkowo.
Co do mojej prywatnej sytuacji,to obecnie tkwię w problemach rodzinnych, które tworzy mój mąż.Poważnie zastanawiam się nad wyprowadzką od męża.Nie daję rady też fizycznie z firmą i ledwie ciągnę przez ten VAT.Na dodatek słyszałyście o podwyżkach wynagrodzeń od nowego roku? Jeżeli do tego dojdzie tzn.tak wysokie,to nie będzie mi się opłaciło zatrudnia pracowników,bo będę dopłacać.Także mam o czym myśleć i co przeliczać.

73 706

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam popołudniową porą smile

U mnie pochmurno, chociaż od czasu do czasu, na krótko wychodzi słoneczko smile
Ale nie pada, zapowiadanych burz, też nie widać i nie słychać.

Bulinko co Ty gadasz yikes
Aż tak źle jest, że myślisz o wyprowadzce od męża???
A dopiero co opisałaś, że starsza córka się do Was wprowadza, a masz w ogóle gdzie się wyprowadzać???
Nie sądziłam, że aż tak u Ciebie mają się sprawy rodzinne, współczuję sad

Pozdrawiam wszystkie Netki smile

MILEGO POPOŁUDNIA

73 707 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-05-24 17:18:40)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć,

Dosiadam do popołudniowej kawki razem z  rumowymi pralinkami, w sam raz na dzisiejszą deszczowa pogodę.

Bulinko jeśli są takie myśli, to trzeba zdecydować, radykalne postawienie Jemu swoich warunków, albo żegnaj Gienia-świat się zmienia.
Moja młodsza siostra zdecydowała się na ucieczkę od męża patologicznego psychola, goła i z dwójką dzieciaków, wierz mi dała radę podnieść się, zawalczyć o swoje, oczywiście ze wsparciem rodziny, psychologów itp.. teraz jest mega szczęśliwa, zadowolona i jak mówi długo za długo tkwiła w złym związku.
Mamuś tak jest najlepiej dla Was, od pierwszego dnia działalności trzymałam kciuki, ale wiedziałam od początku że tak będzie, przykro mi sad   mamy takie czasy, ażeby wskoczyć w tryby biznesu obojętnie jakiego, trzeba mieć plecy, płynność, konkurencyjność, być polecanym ..... ech,  nawet my ponad 20 lat na własnym a i tak musimy walczyć by być w ciągłym ruchu na rynku, czasem rzygać mi się chce, od kredytów, napraw, zatrudnień, zniszczeń, konkurencji ble..ble..  ale jeszcze kilka lat i idziemy na emeryturę, w każdym razie mam taką nadzieję, czas pokaże czy nie będziemy musieli robić do śmierci.

73 708

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko współczuję z całego serca i życzę dobrych decyzji.

73 709

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja żeby nie było, że znowu przegapiłaś, bo nigdzie nie widziałaś wiadomośći na ten temat, ja dzisiaj już na dwie się natknęłam w necie big_smile
W ciągu najbliższych dwóch tygodni, zorze polarne znów mogą pojawić sie nad Polską:

https://next.gazeta.pl/next/7,172392,30 … egaja.html

https://dobrewiadomosci.net.pl/72691-zo … ad-polska/

Na razie nie ma podanej dokładnej daty, ale pewnie jeszcze pojawią się jakieś dokładniejsze wiadomości na ten temat smile

73 710

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka.

Markadio> ooo jak miło, że dajesz cynk o zorzy big_smile  Dzieki wielkie big_smile  Jakbyś coś wyczytała o szczegółach to dawaj koniecznie.

Bulinko> współczuje bardzo. Wnioskuję, że dom jest męża a nie Wasz wspólny i on pewnie chce wszsytkich wykurzyć by rządzić po swojemu.

Kamoa> tak jak piszesz mozna sie dźwignąć w najtrudniejszych rodzinnych sytuacji. Osobiście słyszałam o 2 kobietach. Jedna spakowała w worki na śmieci najpotrzebniejsze rzeczy swoich dzieci i tak jak stali tak uciekli. Mieszkali początkowo w budynku gospodarczym. Nie mieli nic poza tymi kilkoma workami jakie zabrali. A druga kobieta, którą mąż więził w domu uciekła na boso w piżamie, tak jak stała. Wykorzystała jego chwile nieuwagi i wybiegła z domu. Obie kobiety i ich rodziny mają dziś normalne życie.

Ja jutro nie poklikam z Wami bo z samego rańca jedziemy z mężem do Łodzi. Wrócimy w nocy.
Tak więc życzę wszystkim bez wyjątku miłego weekendu.

Posty [ 73 646 do 73 710 z 86 152 ]

Strony Poprzednia 1 … 1 132 1 133 1 134 1 135 1 136 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026