Ale ja nie chcę na zawołanie ;p
Chciałabym po prostu wiedzieć co jest 5, a na razie on to okazuje. I stąd mój wątek i pytanie - czy po samych czynach można stwierdzić, że facet coś czuje?
Na pewno więcej niż po słowach.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Panowie - pytanie do Was.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ale ja nie chcę na zawołanie ;p
Chciałabym po prostu wiedzieć co jest 5, a na razie on to okazuje. I stąd mój wątek i pytanie - czy po samych czynach można stwierdzić, że facet coś czuje?
Na pewno więcej niż po słowach.
Podobne tematy
Na pewno więcej niż po słowach.
Tak uważasz? Czyli jeśli on nie potrafi powiedzieć 'kocham' to nie dlatego,że nie czuje tego?
Tak uważam....
To dlaczego raz mówi jedno, że coś czuje, a raz, gdy nie ma nastroju nic nie chce powiedzieć i sam nie wie o co mu chodzi?
Bo jest zmęczony i przytłoczony, a my - faceci - inaczej odbieramy emocje niż kobiety.
Czyli jak je odbieracie?
Oświeć mnie :]
Każdy facet zapewne trochę inaczej.
Ja mam wrażenie, że chyba więcej się dowiesz, jak zadasz to pytanie swojemu facetowi ![]()
Właśnie - każdy odbiera to inaczej. Porozmawiaj o tym ze swoim facetem.
Nie da rady w tym momencie, za dużo złych sytuacji się teraz działo/dzieje i on po prostu nie jest w stanie rozmawiać o tym. Za bardzo dobija go choroba mamy.
No to nie bardzo widze mozliwosc odkrycia prawdy. Bo yoghurt powie ci jak on sie czuje i odbiera emocje ze swojego punktu widzenia, inny net-facet ze swojego punktu widzenia a twoj obecny partner bedzie myslal jeszcze inaczej. Skoro teraz on nie umie/chce o tym rozmawiac to rzeczywiscie zostaje ci wziac sie w garsc i poczekac na inny moment aby o tym porozmawiac. Ale yogurt ma racje ze troche te problemy zdrowotne matki za bardzo sie przekladaja na wasze zycie. Nie mowie zeby je nagle zaczac kompletne ignorowac ale niemadre jest zaniedbanie wszystkich dziedzin zycia tylko dlatego ze cos w jednej sferze nie dziala. Odkad ja jestem z moim mezem zmarly mu obie babcie i ostatni dziadek. Facet byl zalamany, nie w sobie, podminowany i te wszystkie...Ale brutalnie mowiac zycie toczy sie dalej...
To prawda. Można być załamanym, bo od czegoś mamy te uczucia. Ale fakt, że jest 'ciężko' nie może przekładać się na CAŁE życie. Zatem nie może być tak, że będziesz musiała czekać aż wszystko "minie" i dopiero wówczas usłyszysz "kocham".
A mnie to zastanawia po co ta dyskusja i po co ten egoizm.Zamiast faceta wspierać.Bo matka mu umiera na raka !!!!
to Ty piszesz z obcymi ludźmi że on Ci nie mówi KOCHAM i może ma rację ! i nie pieprzcie że życie jest brutalne.
A jeśli wiesz że w tym momencie "nie da rady" żeby Ci powiedział jak Cię kocha.To może pokaż w czynach
jak się kocha.Jeśli będzie chciał Ci to powiedzieć to Ci to powie.Jeśli nie to nie.Jeśli go tego nie nauczono
to może się nauczy albo i nie.Jeśli Ci to nie pasuje to mu o tym powiedz.Jak można dyskutować o kimś komu umiera matka
Co on czuje ! No HALOOOOOOO
Normalnie porażka
ps.
Zaproś go tutaj NIECH CI POWIE CO CZUJE JAK TO CZYTA
A mnie to zastanawia po co ta dyskusja i po co ten egoizm.Zamiast faceta wspierać.Bo matka mu umiera na raka !!!!
to Ty piszesz z obcymi ludźmi że on Ci nie mówi KOCHAM i może ma rację ! i nie pieprzcie że życie jest brutalne.
A jeśli wiesz że w tym momencie "nie da rady" żeby Ci powiedział jak Cię kocha.To może pokaż w czynach
jak się kocha.Jeśli będzie chciał Ci to powiedzieć to Ci to powie.Jeśli nie to nie.Jeśli go tego nie nauczono
to może się nauczy albo i nie.Jeśli Ci to nie pasuje to mu o tym powiedz.Jak można dyskutować o kimś komu umiera matka
Co on czuje ! No HALOOOOOOONormalnie porażka
ps.
Zaproś go tutaj NIECH CI POWIE CO CZUJE JAK TO CZYTA
"True story".
To jest ta druga strona medalu przy 'wsparciu internetowym'. bellew, masz rację.
A mnie to zastanawia po co ta dyskusja i po co ten egoizm.Zamiast faceta wspierać.Bo matka mu umiera na raka !!!!
to Ty piszesz z obcymi ludźmi że on Ci nie mówi KOCHAM i może ma rację ! i nie pieprzcie że życie jest brutalne.
A jeśli wiesz że w tym momencie "nie da rady" żeby Ci powiedział jak Cię kocha.To może pokaż w czynach
jak się kocha.Jeśli będzie chciał Ci to powiedzieć to Ci to powie.Jeśli nie to nie.Jeśli go tego nie nauczono
to może się nauczy albo i nie.Jeśli Ci to nie pasuje to mu o tym powiedz.Jak można dyskutować o kimś komu umiera matka
Co on czuje ! No HALOOOOOOONormalnie porażka
ps.
Zaproś go tutaj NIECH CI POWIE CO CZUJE JAK TO CZYTA
Pojechałeś z grubej rury, nie ma co. Ale chciałam szczerości, więc ja mam.
Wspieram go! Nie będę tu przytaczała tego co robię dla niego.
Może i to porażka Twoim zdaniem, ale ja też łatwej sytuacji nie mam. I nie chodzi wcale o jego nie mówienie 'kocham'.
To prawda. Można być załamanym, bo od czegoś mamy te uczucia. Ale fakt, że jest 'ciężko' nie może przekładać się na CAŁE życie. Zatem nie może być tak, że będziesz musiała czekać aż wszystko "minie" i dopiero wówczas usłyszysz "kocham".
Ale to się nie przekłada na CAŁE życie, bo my się dogadujemy, między nami wszystko jest dobrze, rozmawiamy ze sobą, nie kłócimy się. Po prostu On teraz nie umie rozmawiać o takich rzeczach, ale jak bellew napisał - to 'egoistyczne' z mojej str.że wymagam teraz tego od niego.
Chodziło mi ogólnie o to co siedzi w Waszych głowach. A nie konkretnie o sytuację gdy komuś odchodzi ktoś bliski.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Panowie - pytanie do Was.
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026