Stwórz państwo w którym kobieta może poddać się legalnej sterylizacji to z tego przywileju z chęcią skorzystam. To samo się ma do aborcji. Nie stać mnie na taki luksus jak nielegalna aborcja. Prosze dać dostęp do legalnej aborcji np. refundowanej przez państwo do też skorzystam. Co do "nienawiści"... Czepiasz się słówek. Ja zawsze mówię, że dzieci nie lubię, ludzie z kolei mówią, że to nie jest nielubienie a nienawiść bo dzieciaka nawet uderzyć potrafię jak mnie wnerwi. Proszę sobie dowolnie wybrać czy to nielubienie czy nienawiść.
Ja się nigdy nie nadawałam na matkę i nie nadaję. Chociaż oboje prowadzimy spokojne i uporządkowane życie, chociaż nie pijemy, nie palimy, nie imprezujemy to ja uważam, że byłabym kiepska matką. Ja jestem typem domatora dla którego przeszkadzają nawet ledwo słyszalne hałasy. Jak sobie sąsiedzi sprawili dziecko to po tygodniu zdecydowaliśmy się wygłuszyć mieszkanie bo myślałam że mnie coś trafi od tego krzyku całymi dniami i nocami. Nie mam cierpliwości do dzieci, nie jedno już zlałam za wrzaski, krzyki czy za zachowanie które według mniemania matek było całkowicie normalnym zachowaniem dziecka.
Mi szkoda jest tego dziecka, bo ma na starcie przerypane jak w ruskim czołgu. Nie powinno trafić na takich rodziców jak my, nie powinno w ogóle się pojawić tak naprawdę dla swojego własnego dobra. Nie jestem ani potworem ani patologia jak tu niektórzy sugerują, nie chce skrzywdzić kogoś kto na krzywdę nie zasługuję. Ale nie wiem czy tą największą krzywdą nie będzie próba robienia z siebie matki skoro do matki mi daleko i do tej specjalizacji mi się w ogóle nie pali...
Nie jestem też jasnowidzem, nie jestem w stanie powiedzieć co będzie za te 4 miesiące... Być może nic mi się nie zmieni i i dziecko trafi do adopcji i znajdzie odpowiednich sobie rodziców, być może postradam rozum i nagle rozpałam wielką miłością do dziecka i zapomnę o bożym świecie. Być może mój mąż ode mnie odejdzie nawet jeśli dziecko oddamy, być może on też dostanie pomieszania zmysłów i będzie nagle super tatusiem.
Nie dziwcie się, że boję się stracić męża, wy na pewno też macie kogoś takiego kto jest dla was cały światem.
Pozdrawiam.