Dziewczyny jak tam Wasze nastroje przed świętami ? Będziecie trzymać dietę czy sobie pofolgujecie?
Podobne tematy
Mam zamiar zjeść wszystkiego po troszku. Od kilku lat się pilnuję, zeby się zabardzo nie objeść. I zawsze oczywiście czerwona herbatka. A jeśli będzie ładna pogoda to napewno spacer.
Przez pół nocy piekłam sierniki... z makiem, brzoskiwniami. Mam nadzieje że dzięki temu że pracuje przez całe świeta nie doprowadzę do sytaucji że nie będę mogła sie ruszyc:)
Cześć
Ja tez do Was dołączam. Myślę, że "po świętach" to najlepszy czas, żeby się za siebie wziąć.
wzrost-164cm
waga-66kg
docelowo-57 ![]()
Moim problemem jest obżarstwo, po prostu. Odstawiłam dziecko od piersi i....już nie jest tak różowo jak wcześniej. Dziecko pochłaniało wszelkie nadwyżki. Teraz sama muszę z tym powalczyć. Zaraz zaczynam ćwiczenia, kolacja zjedzona przed godziną, od jutra dieta oczyszczająca, później planuję po prostu mniej jeść...
Jak Wam minęły święta? Przy stole, w łóżku czy raczej na spacerach???
Pozdrawiam serdecznie ![]()
pomysł dobry! W całości popieram!
No niestety święta przez większość czasu przy stole
Choć nie było aż tak w 100% źle gdyż udało się wyrwać na spacer (niestety pogoda w niedzielę nie dopisywała za bardzo). Jednakże i tak czuję świąteczne obżarstwo - niestety mam słabość do ciast ![]()
Pierwsza porażka za mną
Głodówka oczyszczająca u mnie odpada. Głowa boli mnie od samego rana, wiec bez jedzenia ani rusz.
Jeśli chodzi o ciasta, to mogę być z siebie dumna
W tym roku zjadłam nie więcej niż 1/4 zeszłorocznej porcji.
Napiszcie, jak udaje Wam się u trzymać dietę w pracy. Przygotowujecie coś specjalnego czy może jecie "normalne" obiady.
268 2009-04-15 20:05:21 Ostatnio edytowany przez aleX (2009-04-15 20:05:55)
Lena ,nie katuj się.. było pyszne było parę dni temu i wracamy do gry!! Nie należy cały czas rozpamiętywać naszych grzeszków bo oszalejmy!!Patrz do przodu. Ja tez się przyznam ze jadłam ciasto i pyszny chrzan mojej mamy, a za sukces mogę uznać fakt że nie pękły mi spodnie jak mojej mamie:)
kaspianka- ja zawsze biorę ze sobą reklamówkę jedzenia, dwie butelki wody, jakieś owoce a w plastikowym pojemniku gotowane warzywa, które odgrzewam w mikrofalówce. I chociaż mam taki zapas to czasami nie mogę się powstrzymać i po 22.00 zaglądam do lodówki w domu.
A jak tam reszta??? Spowiedź po świętach:)
Mogę dołączyć do grona? Walkę zaczęlam od dzis. Ograniczam jedzenie i ćwiczę. Do tego jak narazie jeden dzień nie jadłam słodyczy:)
270 2009-04-16 00:51:15 Ostatnio edytowany przez kaspianka (2009-04-16 00:52:35)
Uwielbiam sery plesniowe. Tydzień temu przywiozłam sobie 9 kozich serów prosto z Francji. Mąż na kolacje wcinał ser z bułką i winem, a ja sie oparłam i spedziłam wieczór z nałeczowianką. Niewiarygodne!!!!!! Wcześniej bym sobie nie odmówiła. wszystko przez to forum
dzięki
aleX- te gotowane warzyw, to niezły pomysł, skorzystam ![]()
a jeszcze coś... Z Francji przywiozłam coś jeszcze. Apetyt na steki wołowe. Robi sie szybko, nie obciąża żołądka i jest pyszny (obsmażam mięso z 2 stron na kilku kroplach oliwy, sole dopiero na talerzu i to minimalnie). Niektórzy mówią, że smakuje jak podeszwa. ale mój dzisiejszy byl GENIALNY!!! Polecam, zamiast tłustych schabowych. Mężowi i dzieciom tez smakowało :0)
trzymam za nas kciuki
dobrej nocy
A jak tam reszta??? Spowiedź po świętach:)
TRAGEDIA!!!! ![]()
Po świętach wskazówka wagi znow poszła do góry,fakt nie oszczędzałam się ani trochę.Musiałam spróbować wszystkiego a największą pokusą jak zwykle okazały się dla mnie ciasta.Już postanowiłam,zero pieczenia.....
Zaczynam wszystko od początku,od wczoraj pieczywko tylko Wasa,dużo surówek,pięć lekkich posiłków......
Drugi dziń bez słodyczy.. I zaraz pora na ćwiczenia..
Ja bym chętnie mogła za kogoś zbić kilka zbędnych kg
ale niestety się tak nie da;/
274 2009-04-16 11:17:44 Ostatnio edytowany przez Ansja (2009-04-16 11:21:10)
Hej Kobietki ![]()
Widzę, że po Świętach entuzjazm opadł
Ja jadłam zadziwiająco mało, jak nigdy ! Oczywiście spróbowałam ciasta, schabiku i sałatek, ale w małych ilościach. Dużym plusem było sprzątanie, mam duży dom, więc kalorie poleciały do nieba
Z dumą stanęłam na wadze- 4 kg mniej
Jeszcze 6 ![]()
I choć się nie katuję <jem smażone mięso np.> , to ograniczyłam słodycze i jedzenie po 18, nie piję gazowanych napojów <tylko woda i 100% soki>+ ciemne pieczywko i efekt już jest... ![]()
Moja kumpela wczoraj powiedziała, że nie zje ciastka, bo jak patrzy na mnie, to jej się odechciewa
Tak więc nie załamywać się Kobietki!! Wszystko jest do zdobycia ![]()
Ansja gratuluję ![]()
Bardzo szybko Ci to idzie,ja do swoich zbędnych kilogramów nie mam już siły.Tak trudno jest się pozbyć nawyku podjadania,tym bardziej jeżeli się nie pracuje zawodowo i lodowka ciągle jest w zasięgu ręki ![]()
atina może pij wode
?
Ja też mam naki nawym że przy komputerze musze coś mieć w ustach....ale od kilku lat zastąpilam jedzonko wodą mineralną ![]()
277 2009-04-16 20:52:00 Ostatnio edytowany przez aleX (2009-04-17 19:55:36)
Pestka -zero słodyczy.. gratuje!!!!! Nie śnią Ci się po nocach?
Kaspianka - boszesz Ty mnie zrozumiesz.. ja kocham sery pleśniowe!!!!! Nie muszę jeść mięsa, słodyczy ale sery moje ukochane!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio raz jadłam ale chodzą na mną okropne....:)
atina- a może tak jak mówi nokia, woda a do tego jak nie możesz wytrzyać to obierz sobie kilka marchewek i połóż koło komputera albo jak ich nie lubisz to suszone owoce np. śliwki. dodatkowo oczyszczają jelita.
A co do wody to słyszałyście może o tym ze woda mineralna musi mieć ponad 1000 rozpuszczonych minerałów aby była dobra. Żeby nie nazwać jej kranówą???Prawda to?? Tata mi mówił o czymś takim ale nigdy wcześniej nie słyszałam...
278 2009-04-16 21:46:40 Ostatnio edytowany przez kaspianka (2009-04-16 21:47:07)
Ja, nie słyszałam o tej wodzie, ale gdybym miała wybierac to i tak wolałabym kranówę od karpatki :0) Tak jestem zmotywowana
NIE DOTYKAM JEDZENIA PO 18. CUD!!!!!!!! kolejny cud ![]()
a dzisiaj koleżanka sama piła wino przez 3 godz. a ja herbetkę czerwoną
zaczynam dziekowac Bogu za to forum
jak mam cos zjesc ponad program, to wyobrazam sobie, że byłoby to prawie jak zbrodnia przeciwko ludzkości ![]()
Nie obżeram sie, żebym miała czym sie przed Wami pochwalić. i tak mi miło aleX, że znalazłam towarzyszke niedoli
[czyt. miłość do serów
]
Buziaki,lecę jeszcze trochę poćwiczyć.
Pestak -zero słodyczy.. gratuje!!!!! Nie śnią Ci się po nocach?
Ales mnie nazwala:)
Cwiczenia tez juz dzis wykonane..ale ciezko jest;/
Kto mi jsniej wytlumaczy jak sie robi kolorowy tekst? Bo wiele razy probowalam wg tej isntrukcji i nic...
atina może pij wode
?
Ja też mam naki nawym że przy komputerze musze coś mieć w ustach....ale od kilku lat zastąpilam jedzonko wodą mineralną
Piję około dwóch litrów dziennie,do tego trzy razy dziennie herbatka zielona i czerwona,nic to nie daje,ciagle mnie ssie i mam ochotę coś przekąsić.
Pestka przepraszam!!! Już poprawiam błąd. Robiłaś może kiedyś ser camembert pieczony na patelni w panierce??? Podobno jest pyszny:)
Kaspianka co mam zrobić aby u mnie też stał się taki cud!!!! Nie jeść po 18.00!!! Chociaż zaczynam kombinować z zmiskowanymi warzywami w formie jako zupy. Moje faworyrty - to pomidorowa z prawdziwych pomidrów i cebulowo-pomidorowa. A do tego garść otręb:) Ale wciąż nie potrafie nie jeść:(
Co z nowości to jestesm w trakcie kupowania twistera. Uzywałyście?? Podobno działa na boczki:) A ich chciałabym się jak najszybciej i skutecznie pozbyć:)
282 2009-04-17 15:43:20 Ostatnio edytowany przez kaspianka (2009-04-17 15:43:47)
aleX!!!!!!!! NIE KUPUJ TWISTERA!!!!!!!!!!!!!!wydasz pieniadze i pozałujesz. złap sie pod boczki i rób skręty. Te sprzety, to taka chińszczyzna, ze szkoda gadac ![]()
Jesli chodzi o cud to jestem bardzo zmotywowana i chyba nic juz nie przeszkodzi mi w dojściu do wagi ponizej 60 kg. codziennie motywuje mnie mój mąż, który ogladajac laski na Internecie mówi, że jestem gruba i nic mi nie pomoże. Jakąż bede miała satysfakcje, kiedy w koncu sie uda
ot cała moja motywacja.
aleX używałam krótki czas co prawda twistera i też ostatnio zaczęłam się nad nim zastanawiać, ale jakoś chyba wtedy na mnie nie zadziałam.. nie kosztuje dużo, ale chyba szkoda kaski:P
Twister ? a cóż to za wynalazek ?
Ja mam zakwasy po wczorajszym godzinnym pilatesie i godzinnym BPU, jakby tego było mało dzisiaj jeszcze poprawiłam stepem. Ale dopiero teraz czuję, że żyję bo od świąt czułam się jak kulka. Także biorę to za pozytyw. Tylko nie wiem jak jutro będzie z otwarciem sezonu jeździeckiego - oby tylko nie padało.
Co do jedzenia to grzech za grzechem z mojej strony - dzisiaj cały dzień opychałam się cukierkami w pracy (bo ktoś przyniósł i się oczywiście, jak na łasucha przystało, nie potrafiłam opanować
) do tego jeszcze te przywiezione zapasy poświąteczne. Nic tylko jeść i jeść.
By the way aleX ja robiłam panierowany camembert na patelni - pyszota (ale kalorii w nim pewnie co nie miara :>)
kaspianka - niezły sposób motywowania wybrał sobie Twój mąż
Twister najprosciej mowiac to takie kółko na ktróym stajesz i sie krecisz. Wtym samym czasie musisz trzymac się jakies wysokiego krzesła. Zdania na temat tego cudenka za mała kase sa podzielone. Kolega który mi o nim powiedzial schudł bardzo duzo. Ale z dieta:)
Lena - słodycze raz na ruski rok jeszcze nigdy nie zabily:) nie martw sie spalilas juz to dawno:)
A ja - piwo!!!! wczoraj razy 6:(
286 2009-04-19 13:04:33 Ostatnio edytowany przez kaspianka (2009-04-19 13:08:46)
schudłam 2 kg!!!!!!!! nie odwodniłam sie, ale naprawdę schudłam
Pije duzo i nie jem po 18.00, ale np.wczoraj skusiłam sie na kawałek pysznego, krówkowego ciasta
Nie żałuję. Teraz lecę na sałatę z winegretem.
Jeśli chodzi o sprzęt, to tydzien temu kupiłam sobie na Allegro abrocket za prawie 2 stówy. Żałuję bardzo, jakosc sprzetu okropna, a warunki reklamacji jeszcze gorsze. Sama musiałabym zapłacic za wysyłke kurierem. Wiedziałam to tym i zaryzykowałam a teraz baardzo załuję.
miłej niedzieli dziewczynki ![]()
aleX, nie wiesz, że 6 to piekielna liczba??????? i nie pytaj mnie czy czy siódemka byłaby lepsza
za tyle piw czerwona kartka ![]()
kaspianka!!! gratuluje!!!!!!! ja planowałam stanąć na wadze dziś ale po wczorajszym opicu... rezygnuje:)
kaspianka!!! gratuluje!!!!!!! ja planowałam stanąć na wadze dziś ale po wczorajszym opicu... rezygnuje:)
Z czego rezygnujesz??????? Mam nadzieję, że tylko z ważenia dzisiaj. Nawet nie waż się odpuścić. Ja trzymam za Ciebie kciuki ![]()
Wzrost: 170
Waga: 63.7
Cel: 58...
Hej Dziewczęta!! Dawno mnie nie było...mam problem bo ten cały koktajl Herbalife mnie nie syci!Wcześniej jedząc na śniadanie np.serek wiejski, albo 2 ciemne kanapki z serkiem i pomidorem bylam najedzona(od 8.00) do poludnia co njmniej. Teraz zapijam to badziewie i po godzinie mnie skręca. Nie ważyłam się jeszcze od kiedy zaczęłam, bo się boję! Przez święta zjadłam 2kawałki sernika pół czekolady z orzechami, kilka czekoladek z likierem i strasznie mnie od tamtej pory rwie do słodkiego.
Wczoraj się dobiłam oglądając "My blueberry nights", bo tam zajadali ciasta z lodami...taką miałam ochotę, że masakra. Dziś wytargałam koleżankę do miasta(spacerkiem) i kpiłyśmy sobie moje ulubione Magnum Almond...czuję ssię podle. Co prawda byłam na fitnessie w czwartek(zakwasy na brzuchu mam do teraz), ale zaraz po nim była impreza...alkohol, chipsy.
Zgroza, ale wszystko przez to, że ja chodzę głodna! A wody piję po 2-3l...
Pomoooocyy!!!
kaspianka nie rezygnuje z chudniecia tylko z wazenia zeby sie nie załamać:) nie wiem kiedy stane na wadze. Mam coś takiego że moge się ważyć codziennie a jak widze sukcesy to zaczynam folgować wiec nie chce!!!!!!!
Ja trzymam za wszytskich kciuki i mam nadzieje że jak sie kiedyś spotkamy to każda przyniesie zdjecie jak było kiedyś a jak jest dziś:)
Karmara - wiem ze ten cały Herbalife cieszył się kiedyś ogromną popularnoscią i nawet z tego co pamietam to moje ciocie były ale!!! mi by było szkoda wydawać tyle kasy na jakieś proszki. To już nie lepiej zainwestować w warzywa i owoce i jakieś zabiegi?????No ale te lody!!!!!! cisto z lodami!!!!!! Nie dobrze ale zapominamy o tym i idziemy dalej.... było minęło. Nie katuj się wyrzutami sumienia bo stracisz cała motywacje.
Co do plusów to dobrze że tyle pijesz wody. Ja czasami czuje się słoń bo pije do 5 litrów i nie wiem za bardzo dlaczego:)Mam tylko nadzieje ze kiedys nie zrobią badań i udowodnią że picie za dużej ilości wody nie jest wskazane.
Drugi plus jest taki że zdajesz sobie sprawe z tego że coś jest nie tak. Może to cudenko na Ciebie nie działa?? Jadłaś to wcześniej???
OGÓLNOPOLSKI DZIEŃ WAŻENIA NETKOBIET!!!!!
Właśnie miałam już odejść od komputera gdy wpadł mi do głowy pomysł. Jak się wam nie spodba zrozumie ale może to też będzie jakiś bodziec do przestegania zdowego trybu zycia???(czytaj diety:)
Co powiecie jak np. 1 maja każda z nas uczciwie stanie na wadze i napisze ile schudła ?
aleX nie ma opcji żebym 1 maja stanęła na wadze bo jej najzwyczajniej w świecie nie posiadam ![]()
dzisiaj chodziło za mną mięsiwo - normalnie jest to u mnie niespotykane, no i skończyło się na tostach z serem, salami i majonezem :> ehh do tego o godz. 21.30
a ja wracam właśnie z imprezy u koleżanki. Najadłam zie, że ho ho i to jakich pyszności. Wypiłam pół butelki wina i w ogóle było suuuuuuuuper. Wyrzutów sumienia nie mam a jutro wracam do starego czyli 0 zarcia po 18.00 i tak do nastepnej, czyli piatkowej imprezy
w sobote znowu tra la la,koniec jedzenia
![]()
Jestem w swietnym humorze i rewelacyjnej kondycji psychicznej i to nie dlatego, ze zgubiłam 2 kg ale dlatego, że mam sie komu wygadać
O Was oczywiscie chodzi ![]()
Myslę, że 1 maja jest juz zarezerwowany, ale tak cudowny dzień jak 17 czerwca to idealna data na OGÓLNOPOLSKI DZIEŃ WAŻENIA NETKOBIET!!!!! gratuluje pomysłu:)
Buziaki i dobrej nocy :0)
kaspianka!!! bardzo sie ciesze. Myśle że jak każda z nas mialaby takie podjescie to Polska stałaby się najchudszym krajem świata!!!!!
Co do 17 czerwca to jestem jak najbardziej za!!!!
Czy ktoś się jeszcze zgłasza:) Podpisuje pakt z netkobietami?:)
noelle87 - który odcinek ogladałaś? Ja widziałam o tych Paniach rekordzistakach. Chyba nigdy nie wyjdę z podziwu dla wyrwałości lub głupoty kobiety ktora przez dwa lata była na samych jabłkach i wodzie. Niestety przeoczyłam odcinek z ta wychudzoną modelka!!!! Widziałam zdjęcia - coś strasznego delikatnie mówiac.
Nikt nie oczekuje od Ciebie że napiszesz nam dokaldnie ile ważysz. Nie o to chodzi w naszej grupie. Tutaj możesz nam sie spowiadać:) szukać rady, WSPARCIA!!!!!!
Mówisz że nie możesz powstrzymać od ciagłego jedzenia. Ja sobie poradziłam z tym tak że zawsze miałam przy sobie mały notes. Wpisywałam datę i wszytsko co jadłam z komentarzami - dlaczego jadłam. Przykładowo godz. 14.00 straszny napad głodu, po awanturze. Taki tygodniowy wpis pozwoli Ci zobaczyć kiedy tak naprawedę jesteś głodna i czego za dużo jesz.
Świetnym zapychaczem jest mały jogurt naturalny z dużą ilością otreb pszenych. Nie tylko że dają uczucie sytości to jeszcze wpływają zbawiennie na prace jelit. No i woda woda woda. Ja pije do 5 litrów dziennie:)
Ja po prostu wysiadam, mam taką chcicę na słodycze, że szok. Dziś poszłam z kumpelą do knajpy. na przystawkę sałatka z tuńczykiem, kiełkami, ale zjadłyśmy też pizzę
.
Jakoś mi to wisi, bo mnie te koktajle wkurzają. Dziś na zajęciach w zaledwie 2h po herbalife miałam taaaakie ssanie w żołądku, że szkoda gadac.
No i chodziły za mną paluszki, więc je zjadłam wczoraj i przedwczoraj...
Taką muszę zrobić szczerą spowiedź, bo mi trochę lżej. Nakupowalam sobie warzyw i będę jadła(jadłam już od kilku dobrych dni)- na szczęście czwartkowa impreza odwołana
więc mniej pokus. Nie chce mi sie już pić, ale tak sobie myślę, że jutro kupię cała zgrzewkę wody i jakoś wyduldam w 3dni ![]()
Jestem jak najbardziej za 17 czerwca, dopisać mnie a potem ja się dopiszę ![]()
298 2009-04-21 21:47:52 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-12 23:10:34)
dziękuję Alex!!
może zerknij na to prozaicznie. jesteś młodziutka i powinnaś ten czas poświęcić na czerpanie z życia garściami.mając 40 lat nie pokażesz się w miniówie z przyczyn oczywistych, a teraz masz czas na to żeby się za Tobą oglądali, ale nie dlatego, że potykasz się o własne kilogramy, ale dlatego, że się o nie nie musisz martwić będąc szczupłą i zdrową. patrząc na kolejną porcję słodyczy pomyśl: przecież one z półek nie znikną już jutro!
sama podejmowałam diety wielokrotnie. wiem na temat zdrowego żywienia prawie wszystko, a co chwilę polegam, ale np. nie lubię chodzić na ciuchowe zakupy, bo jestem przekonana, że to co kupię będzie za chwilę za małe-bo przecież "jestem na ciągłej diecie". tak więc moje zakupy sprowadzają się do zakupu lodów w galerii handlowej...
jeżeli masz dużo do zrzucenia- nie katuj się drakońskimi dietami. stosuj taktykę małych kroczków- ciesz się z najmniejszych sukcesów i pamiętaj, że to one czynią Cię lżejszą zarówno fizycznie jak i duchowo. Nie popadaj jednak w nadmierną euforię po straceniu kilku kg- wyznaczaj sobie małe cele, do których dąż z całych sił.
jestem z Tobą z całych sił- wszystkie tu jesteśmy z Tobą ![]()
Alex!
Metoda "dzienniczkowa" serio działa. Byłam kiedyś przekonana, że się zdrowo odżywiam, ale postanowiłam SKRUPULATNIE zapisywać zjadane rzeczy. Podejmując się tego nie ma co ściemniać, bo przecież poza Tobą nikt tam nie zagląda. Po tygodniu doznałam szoku- wpakowałam w siebie worek śmieci nie zwracając na to uwagi za wczasu.
Polecam serdecznie, bo jeśli chcemy się z bliska przyjrzeć swojemu codziennemu menu to jest to właśnie najprostrzy sposób na zaplanowanie zmian.
Najgorsze, że wszystkim się tak łatwo radzi, a ze sobą coś zrobić niełatwo.mimo wszystko optymizm mnie nie opuszcza.
Wiem już, że żeby Herbalife działało- musi być połązone ze ścisłą dietą.
....śniąc o lekkości....
Dziewczyny
Ja tez mam diete
Jem mniej nie wspomne o tym , ze po 18 nie ruszam jedzenia
Do tego twister
Wg mnie pomaga
do tego brzuszki i jesczze biegam co 2 dzien
Od jutra zaczynam 6 weidla i mysle , ze aerobik ![]()
Zawziełam sie strasznie
Ale powiem Wam pomaga :-D
Zagubiona, życze powodzenia
i pisz jak postepy. Ja staram się biegać 2-3 razy w tygodniu, prawie dziennie brzuszki i staram się nie objadac w pracy, bo własnie w pracy jestem zawsze głodna
No i ograniczyłam colę i piwo. Zobaczymy efekty.
ja też chętnie zważę się w czerwcu. Może do diety nie zabieram się zbyt ostro, ale myślę że dojdę do celu:) Narazie aerobik 2 razy w tygodniu, dołączyłam bieganie - mam nadzieję, że co dzień- ale w praktyce różnie to bywa:) Wcześniej przez m-c nie jadłam w ogóle pieczywa, makaronu, kasz, ryżu, ziemniaków i słodyczy - nawet fajnie schudłam bo ok5-6kg, ale potem waga stanęła, a ja zaczęłam podjadać węglowodany:( Waga dalej stoi, a ja zauważyłam że mam mniejszy apetyt- przede wszystkim na słodycze. 6 weidera nie powiem ile razy próbowałam- ale mam nadzieję od przyszłego tygodnia znowu zacząć- mam cel, aby na komunię mojej córci wyglądać ekstra:) mam nadzieję, że mi się uda.
Alex! super pomysł z dzienniczkiem- dzięki niemu mniej jem, bo jak pomyślę, że muszę to wszystko zapisać to odechciewa mi się tego jedzonka:)
powodzenia! Trzymam kciuki!!!!!
No dziewczyny skoro tak zachwalacie ten dzienniczek to może sama się skuszę. Ja niestety mam gigantyczną słabość do słodyczy i to one właśnie mnie gubią. Jem regularnie posiłki a moja waga stoi w miejscu pewnie właśnie przez to nieszczęsne podjadanie słodyczy
ale nie umiem nad tym zapanować, bo jak mam chęć np. na cukierka to czym innym bym tego nie próbowała zapchać to i tak ostatecznie kończy się na cukierku bo dopóki go nie zjem to wrzucam w siebie różne dziwne rzeczy jak do śmietnika ![]()
jestem z siebie dzisiaj dumna, bo nie ruszyłam niczego zakazanego:) w końcu!! a miałam dziś przed nosem ogromniastego pączka, którego dostałam gratis do kawy! nie poległam i to się chwali
bo jak sobie raz odpuszczę, to już potem leeeeci. idę dziś na fitness, a po nim już oczywiście żarełka nie ruszam.
napisała dziś do mnie moja dietetyczka, zapraszając jutro na ważenie. na szczęście nie mam jutro czasu, wię zobaczę się z nią dopiero w czwartek za tydzień...ufff
skończyła się laba i teraz to już nie ma wymówek...
tylko ta imprezka w piątek
nie widziałam się z moimi psiapsiółąmi od sylwestra, więc jakieś winko pójdzie gładko, a do tego podżeranie pewie będzie. jakieś rady na imprezową wstrzemięźliwość??
karmara!!! gratuluje!!! super jak się potrzymałaś od tej pysznej pokusy, nadzieniu, skórce brązowej, drożdżowemu zapachowi:).... oby tak dalej. Myśle ze z biegiem czasu będzie coraz lepiej. A co tam dietetyczka powiedziała ciekawego oprócz oczywistych oczywistości które wszytskie znamy:)?
dzienniczek- ja jeszcze dodatkowo jak zjadłam albo wypiłam coś zakazanego np. piwo pisałam czerwonym długopisem!!!! drukowanymi. Jakie było moje dziwnie kiedy po tygodniu zobaczyłam ze mimo iż staram się trzymać w rydzach każdego dnia mam zapisane coś na czerwono
ja byłam dziś na uczelni, treningu i na zielonej herbacie z koleżanką!!!! Nie piwo ale herbata:)
Już idę spać ale muszę to powiedzieć.. ciesze się ze WAS mam. Nikt inny nie zrozumie słowa dieta kto nigdy na niej nie był.
Dziękuje.
Kolorowych snów.
nie mówiła niczego ponad znany nam proram...do czasu konsultacji muszę zrzucic jakieś 3kg, bo się ze wstydu chyba spalę jak wyjdą na jaw moje grzechy popełnione od ostatniej wizyty u niej.
halo dziś odeszłam od moich warzyw i owoców i skusiłam sie na pyszna pastę rybną mojej mamy z żytnim chlebem i kawałek murzynka i efekt jest taki ze boli mnie brzuch, teraz pije ziółka:) ale co tam raz na ruski można:)
kochane jak tam wasze dzienniczki??? bardzo czerwone?:)
mój się wczoraj zaczerwienił o alkohol, słodkie soki,białe pieczywo, paluszki i ciastka- nie dało się tego uniknąć na imprezie z moimi dziewczynami, których nie widziałam od sylwestra!!ale dziś wróciłam do siebie
nie mam wyrzutów...chyba<?>
w każdym razie zaczynam 4 tydzień mojej "diety", w międzyczasie przelało się przeze mnie dużo alkoholu i cukru. na szczęście nie zrezygnowałam.
przyznam się jeszcze, że kupiłam sobie dziś na allegro gorset wyszczupający z wyprzedaży, jest to sprzęt, który w swoim programie reklamuje Gok-ten sławny brytyjski stylista z "Jak dobrze wyglądać nago". towar miał same pozytywne komentarze od allegrowiczów, więc nie oparłam się cenie 22zł!! tak naprawdę okaże się po otrzymaniu przesyłki, czy znalazłam tak dobrą okazję, jak mi się zdaje.
kurczę już się nie mogę doczekać, żeby się w niego wbić i pognać po nowe spodnie. potrzebuję ich, a nie mogę znaleźć żadnych fajnych w moim prawdziwym rozmiarze.
o boszesz ten GOK!!!!! jestem jego fanka!!!!! uwielbiam go!!!! ten nasz polski jest beznadziejny!!!!! jak on sie nazywa Bartek - chyba przed kazdym programem siedzi i oglada boskiego GOKA i uczy się jego ruchu, słów, proadzenia programu. Kochana koniecznie musisz napisac czy warto kupic ten gorset. Ide na slub przyjaciółki w sierpniu i kto może sie sprzyada:)
problem w tym, ze z tego co widziałam, to aukcja sie kończy jutro. ja kupiłam w opcji "kup teraz". ale może nie zejdzie im wszystko tak szybko- mieli 10szt. przypomne tylko,że pod logo wyprzedaż, więc możliwe,że prawdziwa okazja. opowiem jak dostanę.....aaaaah już się nie mogę doczekać:):):):):)
Ojj dziewczyny dziewczyny - wiecie, że w tym gorsecie będziecie się czuć jak w pancerzu. A latem to już totalna porażka przy wysokiej temperaturze na zewnątrz.
Ja wczoraj zdrowo spędzałam dzień - praktycznie 10 h w ruchu na świerzym powietrzu i łażenia po wzniesieniach
Nogi to odczuły, brzuszek też bo energii musiałam mu dostarczyć, ale pewnie wyszło na "0".
Może się w końcu skuszę na ten dzenniczek.
314 2009-04-26 10:35:23 Ostatnio edytowany przez aleX (2009-04-26 10:35:57)
karmara koniecznie napisz czy faktycznie czujesz sie jak w pancerzu jak to opisuje Lena:) Może tak jest ale czego sie nie robi zeby byc piekna:)?
A ja!!! Kobitki musze powiedziec że wczoraj po raz pierwszy w zyciu siedzialm przy bezalkoholwym piwie!!!!!! I to dwa małe na urodzinach u kolezanki ze studiów. Lała sie wódka, na stole jakies smakołyki a ja nic. No dobra nie licząc garści orzeszków to kiedyś to jest nic.....
Dieta-spoko nie mam jakiś smaków konkretnych, jem głownie warzywa , owoce, ryby i jajka. No i wypijał 5 litrów wody co zaczyna mnie troche martwić no bo czy to nie jest za duzo? Wiecznie chce mi się pić i boli mnie ramie od noszenia trzech butelek wody...
Planuje w czewrcu zapisać sie do jakiegoś gimu. A dokładnie to koleżanka odkryła w centrum katowic za rozsądną cene, w której wliczone jest siłownia, basen, sauna i jeszcze masaże. Po tym jak kiedyś trenowałam mam awersje do siłowni i od lat w niej nie byłam ale może się przełamie. Wkońcu zaniedługo 17 czerwca i ogólnopolski dzień ważenia netkobiet:)
Lena-dzienniczek dla mnie to był nie tylko zapisywanie co jem ale również dlaczego jem? Czy dlatego że jestem głodna, czy może mam zły nastrój. I nie zapisywałam kalorii tylko ilości np. 4 jabłka. Nigdy nie potrafiłam dokładnie liczyć a jak już nawet próbowałam to po krótkim czasie byłam strasznie zirytowana.
A na pierwszej stronie napisłam swój wewnetrzy monolog. Porozmawiałam sama ze sobą. Dlaczego tak wyglądam dlaczego chce schudnąc i najważneijsze dla kogo to robie. Na własnej skórze przekonałam się że wiele razy podejmowałam walkę żeby komuś coś udowodnić. Kierowała mnią chęć satyskacji złoścliwej jak to nazwałam. A teraz.. robie to dla siebie bo się z tym źle czuje i w końcu chcę chodzic w sukienkach i bluzkach z odkrytmi ramionami.
Jak już nawiązałam do ubrań to nie wiem czy zauważyłyscie ale osoby szczupłe mogą ząłożyć wszytsko a ja "kluska" kombinuje. Założe bluzke na cienkich ramionczkach to co jeszcze na to. Sukienka to jeszcze coś co zakryje brzuch. Kombinowanie takie że czasami myśle że powinnam dostać oscara za twórczość:)
ewag-ja 6 weibera też zaczynał nie wiem ile razy. Dochodzę do wniosku że chyba barkuje mi motywacji albo za szybko sie zniechęcam albo to jest za cieżkie:). Waga coś dregnęła?
Zagubiona23 - jak tam dieta? Chudniesz coś? Napisz jak długo dziennie ćwiczysz na twisterze dziennnie. Zamówiłam go sobie i już nie mogę się doczekać przesyłki. No i czego sie trzymasz zeby nie spadnąć?
Lena: do wakacji to ja zamierzam schudnąć na tyle, żeby się obyć bez pancerza. do tego czasu warto mieć coś takiego. np. żeby kupić ciuchy, które ci nie spadną z tyłka jak już coś zrzucisz
przez ostatnie dni często bywałam na fitnessie, bo kończył mi się termin ważności karnetu, a miałam jeszcze kilka wejść. dlatego ćwiczyłam w pt, pon, sr i czw. kobitki wyciskały z nas ósme poty. fajnie się czułam łamiąc kilka barier.
teraz przede mną ważenie u pani dietetyk w czwartek!! boję się, bo ten cały herbalife nic mi nie mógł pomóc- za dużo grzeszyłam ![]()
kiedy ostatnio wróciłam do rodziców, wypijałam ponad 3l wody. mój tata twierdził, że w ten sposób rozpycham sobie żałądek. normalnie- gdybym tyle nie piła skurczyłby się, a tak jest rozciągnięty. w ten sposób nigdy nie dojdziemy do punktu, w który jesteśmy mniej głodne, bo wnętrzności są tej samej wielkości co przed odchudzaniem
alex: wydaje mi się, że 5l to za dużo
swoją drogą, to kiedy zaczęłam odchudzanie z tą moją dietetyczką piłam tych litrów tyle, że stało się to niemal automatyczne. staram się do tego wrócić mimo opimnii ojca
3l są ok
A ja jakoś tak fatalnie się czuję i jeść mi się ciągle chce. Na dodatek głowa boli. Ciszę się , że u Was w miarę ok, bo u mnie spadek formy
Koszmar
ja muszę sobie nowy karnecik na fitness kupić, żeby jak najwięcej ćwiczyć w tygodniu. takie mam postanowienie, że codziennie robię serię brzuszków- 50 po przebudzeniu i 50 przed snem(od dzisiaj). ktoś się dołączy? zapraszam, bo w kupie siła
a 17 czerwca coraz bliżej.
wzięłam sobie też do serca ten cały alkohol. koniec z piciem na imprezkach, imprezy nie uciekną, a miałam pecha, że od kiedy się wzięłam porządnie do diety, to imprezki się sypią jedna za drugą, ufff.
kaspianka: skoro taka głodna jesteś staraj się wcinać, ale zdrowsze rzeczy, warzywka pokrojone w słupki- wchodzą jak paluszki. i np. kup sobie błonnik w aptece, przed posiłkiem połknij, odczekaj 20min i od razu mniej się chce jeść. próbowałam i działa. a na słodyczowy głód podobno dobry jest chrom w kapsułkach.
ale jakbyśmy te wszystkie cuda miały łykać, to byśmy pewnie świeciły w nocy.
halo kobietki!!!!! widze że diety u was idą. Ja wczoraj miałam nawet nie kryzys ale coś takiego że moja ciało domagało się piewczywa i zjadłam cztery kromki chleba cebulowego z warzywami i serem. I wieie co, nie mam wyrzutów sumienia bo on czyli moje ciało sie domagało...więc mu go dałam:). Dziś siedze w parcy cały dzien a potem jade odwiedzić kolezanke ktora jest po operacji. W pojemnieku mam pyszną fasole. Pyszną i to nie tylko moje zdanie ale siostry która opychała się nią o 23.00 w nocy. Poniżej podam przepis.
karmara-ja jestemz Toba, tylko nie dam rady dziś bo spie nie u siebie, mogże byc jutro? Tylko nie wiem czy dam rade 50 ale sprobuje:)
A co z reszta????? Jak wam idzie?? Nic nie piszecie, nie mówice że sie poddałyście!!!!!
Przepis na fasole:
Składniki
-puszka czerownej fasoli
-20 dag białej fasoli "jaś"
-3 pieczraki
-cebula
-puszka pomidorów krojonych
-przyprawy według uznania
Przygotowanie: Na patelnie daje wode do tego pokorojone pieczarki i cebule. Przyprawiamy, dusimy do miekkości. Do tego dodajemy przygotowaną wczesniej fasole jaś( wcześniej moczymy pare godzin, potem gotujemy), wrzucamy czerowne fasole(bez wody z puszki) i pomidory. Wszytsko dusimy na wolnym ogniu. Przyparwiamy. Ja zawsze dodaje troche soli, pieprzu, ziła prowansalskie i czosnek.
Smacznego:)
Macie jakieś fajne przepisy z ryba?????
haha
ale po tej fasolce to niezłe wzdęcia mogą być!
moje brzuszki to tylko deserek, kupiłam sobie dziś karnecik, na 12*fitness+4*siłownia na miesiąc. będę śmigała, że aż się zakurzy ![]()
ja z lenistwa kupiłam ostatnio wędzoną rybkę, do tego sałata mix z ogórkiem zielonym+sosik czosnkowo-ziołowy i ryż brązowy...mmmmmniam
zaczęłam też pić czerwoną herbatkę...
a ten sosik to jak robisz ze śmietana?
Moje przemyślenia z dzisiejszego rana - nie chudnę ani nie tyję, jem regularnie, piję czerwoną herbatę, ćwiczę 3 x w tygodniu (3 h sesje) + weekendy basen lub jazda konna, więc chyba wychodzi na to, że powinnam jednak zarzucić jakąś dietę żeby znowu gubić kg
Już sama nie wiem
Lena, wiesz nie tylko waga jest wazna, ale również Twoje wymiary. Raz w tygodniu mierzę w pasie, w biodrach i się ważę. Zapisuję to wszystko w kalendarzu. I mimo, iż waga mi nie spadla to w pasie mam 3 cm mniej. Skoro ćwiczyć to tkanka tłuszczowa się zmniejsza, aleza to rosną mięśnie, które ważą sowje, ale są mniejsze objętościowo.
ALEX: tak, tak śmietana, zioła sałatkowe i odrobina majonezu + woda, ostatnio dużo jadam sałatek i kończą mi się pomysły. był już tuńczyk, kukurydza, jajko, papryka, mozarella, fasolka, oczywiście ogórki i pomidory. macie coś ciekawego? chętnie spróbuję czegoś nowego...