Dla mnie odchudzanie to też walka z wiatrakami, choć juz raz udało mi się porządnie schudnąc, niestety od tego czasu przybyło mi spowrotem parę kilo
Trzeba poprostu mniej podjadać między posiłkami i się dużo ruszać no ale wiem, że to nie takie proste...
1 366 2011-10-12 12:32:47
Podobne tematy
1 367 2011-10-18 16:35:22
Kasiaczek oczywiście, ze sie nie obrazimy za "wykład". Wiesz, u mnie przytycie 2-3 kg dziennie jest możliwe, bo nie dość, ze mam strasznie popsuty metabolizm (stop, inaczej: strasznie sobie SAMA popsulam metabolizm), to mam problemy z tarczyca i raz tyje nie jedzac nic a raz chudne jedzac.
U mnie najgorzej jest wlasnie z tym, ze jak np na sniadanie zjem wiecej niz powinnam, to pozniej juz caly dzien jem... i gdy nie widze efektow - wtedy tez jestem strasznie zalamana... ;/
1 368 2011-10-29 09:28:07
hej ha w zeszlym roku schudlam ponad 10kg, ale niestety wrocilo wszystko
takze walcze znow. 2xtydzien aqua aerobic, 2x tydzien aerobic a w pozostale dni steper,twister,hula hop(ale tym dziadostwem nie da sie krecic!!!
) no i rowerek stacjonarny
zoaczymy jakie beda efety ![]()
1 369 2011-10-29 11:01:36
Brunecia to wszystko w domu, czy na siłowni? Dużo tego... Hula hopem umiałam kiedyś kręcić doskonale, ale już nie potrafię! A przytyłaś jak myślisz - dlaczego? Dlatego, że sie nie przypilnowalas, czy dlatego, że stosowałaś wczesniej złą diete?
1 370 2011-10-30 14:09:23
Wszystko w domu, tylko ze czasem nie mam motywacji
a przytylam przez to ze sie zaniedbalam, niezdrowe jedzonko,brak ruchu i prosze bardzo- znow 10 na plusie. dietke mialam MZ wiec mysle ze zdrowa. ale teraz sie nauczylam(bardzo wiele diet przeszlam i jak zaczynam wolno mi spada waga) ze NALEŻY JEŚĆ minimum 1200-1300 kcal.zawsze myslalam ze to pic na wode, przeciez jak mozna schudnac jesc tak duzo?a jednak mozna ![]()
1 371 2011-10-30 15:10:54 Ostatnio edytowany przez Jana (2011-10-30 15:11:35)
Zebyscie mialy motywacje:
Wczoraj kupilam nowa baterie do mojej wagi i wlasnie zaczelam walke z tym, co ona mi pokazuje ![]()
1 372 2011-10-31 14:52:34
Ja miałam się ważyć dzisiaj, ale nie dość że obudziłam się z gorączką, to tak strasznie się bałam, że nie zważyłam się...
Uzmysłowiłam sobie, że aby schudnac potrzeba bardzo wiele czasu. Nie mozna tego dokonac w pare dni. Nie moge sobie zrobic tygodniowej glodowki i juz bede super szczupła. Do tego potrzeba baaaardzo duzo motywacji, silnej woli i czasu! Daje sobie 10 tygodni na 10 kg. Po raz pierwszy chce wprowadzic w swoje zycie naprawde zdrowa diete i zdrowy tryb zycia. Nie moge sobie darowac, ze dopuscilam sie do takiego stanu...
1 373 2011-10-31 15:12:40
Ja od dzisiaj do Swiat nie będę jadła słodyczy. Ciekawa jestem czy coś schudne.
Takie terminowe postanowienia dają ponoć efekty. Zobaczymy ![]()
1 374 2011-10-31 20:21:38
Jana, ja też od dzisiaj nie jem słodyczy do świąt
w ogóle wprowadziłam takie coś, że co tydzień będę z czegoś rezygnować. W tym tygodniu ze słodyczy, a za tydzień dojdzie do tego coś następnego itd. I przez 10 tygodni tak ![]()
1 375 2011-10-31 22:23:47 Ostatnio edytowany przez Jana (2011-10-31 22:24:10)
Nemezys i tak trzymaj. Nie daj sie slodyczom i nie przesadz z postanowieniami. Cierpliwosci!
Rzucials slodycze do swiat to b. duze poswiecenie. Wiem o czym mowie, bo je uwielbiam.
Dzisiaj nie zjadlam ani czekolady, ani cukierka ani niczego co zwie sie slodyczem. Moj pierwszy dzien mam prawie za soba. Dam rade. Mam jeszcze 54 dni wolnych od lakoci. Wynagrodze sie dopiero w wigilie i to tylko wtedy jak waga mi spadnie. Postanawiam uroczyscie!
1 376 2011-11-01 16:16:06
ja tez planuje odchudzac sie do swiat, wiadomo ze w swieta sobie pofolguje ale tez z głową. a po swietah dalej walcze przeciez na sylwestra trza wyglądać ![]()
1 377 2011-11-20 14:14:50
A ja dzisiaj przeszłam na kopenhaską...
Byłam na tej diecie już dwa razy (raz tylko do 10 dnia) - pokręca metabolizm no i pozwala schudnąc, może to mi pomoże. Naprawde teraz przez tą głupią tarczycę nie mogę schudnąć, muszę więc zastosować coś co by mi pomogło... ![]()
1 378 2011-11-27 13:57:22
kurcze nemezys, to naprawde koniecznie? kopenhaska totalnie rozpieprza metabolizm. potem możesz na normalnej diecie nie umiec schudnac...lepiej dietka MŻ+WR ![]()
1 379 2012-03-20 16:46:48
Hej, cześć i czołem ![]()
Jak pokazały ostatnie wydarzenia, mogę sporo, ale musze mieć nad sobą przysłowiowego bata. Wpadłam więc na pomysł wykorzystania tego odkrycia w moich (do tej pory nieudolnych) próbach zrzucania wagi; i tak właśnie przeszukiwałam internet z zamiarem dołączenia do jakiejś grupy wsparcia i znalazłam Was
. Przeczytałam kilka stron wstecz - od razu uśmiech na twarzy- jakaś magiczna moc zaatakowała motywacją z monitora. Dobrze, więc na początek:
Wzrost: 165
Waga 65
Ocenia ogólna: słabo
Plan: do 1 maja poniżej 60
Dieta: MŻ+WR
Trzymam kciuki za nas wszystkie.
1 380 2012-03-20 19:33:34
Ja mam inny problem, jestem na erazmusie w Grecji i jedzenie mają PYSZNE, a ja tak KOCHAM jesć.... No i siedzę i jem i jem i nie mogę się powstrzymać. Gdybyście zobaczyły tutejszą fetę i pomidory... No a brzuch sam się nie zrzuci... Motywuje się i próbuje ale coś nie wychodzi, zawsze coś ważniejszego ![]()
1 381 2012-03-20 19:57:04 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-20 19:58:05)
Dołączam
Od około 2 tygodni jestem na diecie, spadło 4 kg. Niedługo będę musiała brać tabsy, lecz nowej generacji i nie powinno w tym zaszkodzić. Mam do zrzucenia dużo, teraz ważę ok 82 kg przy 170 cm wzrostu, więc jeszcze wiele przede mną. Staram się jeść mniej, a często. Pracy nie mam, studiuję zaocznie, więc mało ruchu, a więc zmieniam to: szukam pracy, staram się ćwiczyć, ale na razie kiepska kondycja. Natka, pomidory są super i na pewno nie przeszkadzają w diecie, ja jem ich dużo np do sałatek
. Tylko może fetę lepiej ograniczyć
. Ja chcę dojść do 60 kg, przy takiej wadze wiem, że będę zadowolona, bo kiedyś ważyłam podobnie. Ale jeszcze wiele przede mną . Ale powodzenia dla wszystkich ![]()
1 382 2012-03-22 10:21:28
Witam - przysiadam sie do Was bo od poniedziałku zaczęłam odchudzanie
Nie stosuję żadnej diety , bo te działają tylko podczas stosowaniaa pózniej nabiera się ciałka i tłuszczyku 2 razy więcej.
Nie jem chleba , mięso tylko białe, duzo ryb do tego surówki i michy sałaty z dodatkami jak pomidor, seler naciowy , papryka , ogórek zielony na deser anansa surowy nie z puszki ktory pomaga w przemianie materii.
Będę wazyła się tylko raz w tygodniu czyli rano w poniedziałek .
Za mięsem nie przepadam i coraz mniejszą mam ochotę na spożywanie zwierzątek .
1 383 2012-03-22 10:25:39
Co do diety kopenhaskiej to się zgadzam ze zaburza metabolizm - schudłam to fakt ale pózniej samo sie przybieralo na wdze z iście kosmiczna szybkościa .A przeciez starałam sie przestrzegac pewnych zasad .
Niby się je 3 razy dziennie ale miałam zawroty glowy i brak koncentracjii .
To bardzo restrykcyjna dieta i nie poleciłabym nikomu .
1 384 2012-04-09 22:03:25
czy na diecie dukana konieczna jest III faza ? jesli tak to ile mam ja tzrymac ?
1 385 2012-04-20 17:09:34
Postanowione. Zaczynam dietę. Zbliżają się wakacje, więc wypadałoby jakoś wyglądać. Mam ok. 170 cm wzrostu i ważę 58 kg. Planuję schudnąć 3 kg do końca maja. Zobaczymy jak mi pójdzie.
1 386 2012-04-20 20:53:07 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-04-20 20:55:22)
Ja odchudzam się od ponad miesiąca, prawie 2. Zeszło około 8 kg
. Wystarczyła właściwie zmiana nawyków żywieniowych, bo ćwiczę mało, nie pracuję, więc siłą rzeczy więcej czasu spędzam w domu. Jak widać sama dieta dała dużo. Ale teraz będę więcej ćwiczyć, choćby dla samego ujędrnienia. Jeszcze sporo przede mną, bo zaczęłam od wagi 86 kg przy 170 cm wzrostu. Zamierzam dojść tak mniej więcej do 60 kg.Chodzi głównie o względy zdrowotne (uniknięcie cukrzycy, bo miałam dużą insulinę, tylko zmiana nawyków może zapobiec chorobie, no i chcę wyglądać inaczej, a przy 60 kg raczej wyglądałam dobrze). Jem 5 posiłków, a mniej, właśnie teraz jem kolację (wiem, mówi się, że to późno, ale mi to służy, a poza tym późno chodzę spać). Najbardziej wkurzające jest tylko to, że niewiele po brzuchu widać, niestety mam sylwetkę jabłko i to takie miejsce, gdzie schodzi mi wolniej. Nie chcę mieć idealnie płaskiego brzucha, takie mi się nie podobają, ale jednak chciałabym, że mój brzuch schodził szybciej
.
1 387 2012-04-20 22:14:17
Postanowione. Zaczynam dietę. Zbliżają się wakacje, więc wypadałoby jakoś wyglądać. Mam ok. 170 cm wzrostu i ważę 58 kg. Planuję schudnąć 3 kg do końca maja. Zobaczymy jak mi pójdzie.
Jak na moje oko to Ty masz odpowiednią wagę do swojego wzrostu zatem nie wiem czy masz się z czego odchudzać.
1 388 2012-05-12 00:09:58
Hej, moim marzeniem jest schudnąć ale niestety brak mi motywacji. Mam nadzieję, ze tutaj przy wsparciu życzliwych osób w końcu dokonam celu. Mam ok 170 i ważę ponad 70 kg. Przeraża mnie to, że nie potrawię ząć i dokończyc dzieła; tylko przerwywam po zaledwie dwóch krokach ze stu. Mam nadzieję, że mi pomożecie i podsuniecie róże fajne metody/ćwiczenia. Bardzo proszę Was o pomoc i z góry dziękuję .
1 389 2012-06-14 21:52:15
hej
Jestem 9 miesięcy po porodzie i zamiast schudnąć poprzez obżeranie się mam równe 20 kilogramów dodatkowej nadwagi...
Jeszcze do wczoraj byłam kompletnie załamana psychicznie... Postanowiłam z tym skończyć!
Jutro zaczynam
Przed ciążą ważyłam 51 kg a teraz 71. Mam 167cm wzrostu i jestem byłam drobnej budowy...
Zakupiłam już produkty i zaczynam dietę własną ![]()
Oto ona:
Ryby, chude mięso, ryż, jogurty, twaróg, jaja, warzywa oprócz strączkowych i owoce bez bananów. Do picia woda, kawa, zielona herbata i od czasu do czasu soki robione samemu...
Zakaz: słodyczy, napojów gazowanych, pieczywa, makaronów i chleba i sera żółtego ![]()
Ćwiczenia: 1 godzina biegu lub 1,5h rower albo 500 brzuszków - WSZYSTKO ZAMIENNIE CO 2,3 dni
Wierzę, że dam radę... jakkolwiek długo miałoby to trwać... Będę zadowolona jak osiągnę chociaż wagę 57-58kg
zaczynamy od juterka... Będę opisywała swoje postępy
1 390 2012-06-14 21:55:49
babie lato napisał/a:Postanowione. Zaczynam dietę. Zbliżają się wakacje, więc wypadałoby jakoś wyglądać. Mam ok. 170 cm wzrostu i ważę 58 kg. Planuję schudnąć 3 kg do końca maja. Zobaczymy jak mi pójdzie.
Jak na moje oko to Ty masz odpowiednią wagę do swojego wzrostu zatem nie wiem czy masz się z czego odchudzać.
Jak an moje oko to koleżanka jest tak samo gruba jak ja i to jest jaka bzdura, że ma odpowiednią wagę.. Odpowiednią byla by np 60...
Mam mniej więcej teraz te same wymiary i tłuszcz się aż ze mnie wylewa... Ale ja postanowiłam z tym skończyć i chę również zmotywowac koleżankę, która waży 70 i ma 170cm ![]()
1 391 2012-06-14 22:02:40
ja jestem 1,5 roku po porodzie,gdy zaszłam w ciążę ważyłam 67 kg,dwa dni po porodzie gdy wróciłam do domu ważyłam już tylko 62,niestety z racji tego ze miałam cukrzyce ciążową,brakowało mi wszelakich ciast i słodyczy,więc sobie to odbiłam jadając codziennie ciasta,drożdżówki ,paczki,efekt jest taki ze dzisiaj ważę 73 kg,postanowiłam nie jeść kolacji,trzymam się już tak tydzień,ciągnie mnie do jedzenia jak cholera bo zawsze wieczorkiem lubiłam sobie pojeść,waga minimalnie ale idzie w dół,jeśli chodzi o ruch,to moje dziecko na szczęście i nie szczęście jest ruchliwe więc biegam za nim cały dzień,bo szczerze mówiąc sportu nie lubię:)
1 392 2012-06-20 20:10:30 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-06-20 20:18:25)
Ja też chcę zrzucić co nie co, bo przybrało mi się.
Mam siedzącą pracę;(
1 393 2012-06-21 08:14:47
Lena napisał/a:babie lato napisał/a:Postanowione. Zaczynam dietę. Zbliżają się wakacje, więc wypadałoby jakoś wyglądać. Mam ok. 170 cm wzrostu i ważę 58 kg. Planuję schudnąć 3 kg do końca maja. Zobaczymy jak mi pójdzie.
Jak na moje oko to Ty masz odpowiednią wagę do swojego wzrostu zatem nie wiem czy masz się z czego odchudzać.
Jak an moje oko to koleżanka jest tak samo gruba jak ja i to jest jaka bzdura, że ma odpowiednią wagę.. Odpowiednią byla by np 60...
Mam mniej więcej teraz te same wymiary i tłuszcz się aż ze mnie wylewa... Ale ja postanowiłam z tym skończyć i chę również zmotywowac koleżankę, która waży 70 i ma 170cm
Ramona a nie zauważyłaś przypadkiem, że ów koleżanka waży teraz 58 kg a nie 70 - zatem jej waga jest ok, tymbardziej że wg Ciebie odpowiednią wagą dla niej byłoby 60 kg.
Jeśli zaś chodzi o Twoją dietę to wszystkie założenia ok. tylko ryż zamieniłabym na kaszę jeśli już musisz je spożywać.
smutna siedząca praca owszem sprzyja przybieraniu na wadze, ale to nie jest wymówka zatem do roboty kobieto !!! Jaki masz plan walki ze swoją nadwagą?
1 394 2012-06-22 13:58:38 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-06-22 14:02:49)
Codziennie ćwiczę. Odstawiłam słodycze. Nie jem na noc. Nie chudnę, niestety. Myślę, że to wina ćwiczeń i nabierania mięśni (tak sadzę, bo co innego). Mam 158 cm i ważę 58 kg, ale chciałabym wrócić do 50-52 kg i spać z biustu z D na C;)
1 395 2012-06-22 14:24:05
smutna a od jakiego czasu ćwiczysz ? i jakiego rodzaju są to ćwiczenia, jak długo je wykonujesz?
Poza tym samo odstawienie słodyczy i nie jedzenie na noc niekoniecznie będzie wystarczające. Może pozostełe posiłki też wymagają jakiejś modyfikacji.
1 396 2012-06-22 19:16:26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-06-22 19:17:18)
Ja się odchudzam już z 5 miesięcy i poszło około 16 kg, było 86, teraz jest tak 70 przy 170 cm wzrostu. Jest super, w lustrze już nie widzę tej dziewczyny z nadwagą, tylko już całkiem szczupłą. Jeszcze jednak chciałabym schudnąć z 10 kg i będzie super, u mnie najwięcej zbiera się na brzuchu, dlatego mimo że już nadwagi nie mam, to tu do zrzucenia jest. W każdym razie efekty są, a wcale tak dużo nie ćwiczyłam, były dni, gdzie nic, ale trzymam się diety (nie licząc wyjazdu w góry, gdzie nie jadło się dietetycznie tylko np połowa dużej pizzy itp.. ale to był wyjątek]
. W restauracjach ciężko było znaleźć coś dietetycznego, a poza tym raz na długi czas, nawet na diecie można sobie pozwolić. A tak ogólnie jem 5 posiłków dziennie, jem mniej, więcej piję i szczególnie wodę
.
1 397 2012-06-22 20:06:42 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-06-22 20:11:13)
smutna a od jakiego czasu ćwiczysz ? i jakiego rodzaju są to ćwiczenia, jak długo je wykonujesz?
Poza tym samo odstawienie słodyczy i nie jedzenie na noc niekoniecznie będzie wystarczające. Może pozostełe posiłki też wymagają jakiejś modyfikacji.
Regularnie jeżdżę na rowerze od lutego 2012 roku. Wcześniej też jeździłam, ale kiedy miałam ochotę. Rowerkiem stacjonarnym zwykle min. 1h dziennie. Normalnym robię od 15 do 30 km (czasem więcej, gdy mam dużo czas i nie mam co robić, nie mierzę czasu, staję kiedy się bardzo zmęczę). Na początku spadło mi 4 kg, ale nic więcej. Teraz jeszcze autem jeżdżę do pracy. Za gorąco, z jednego autobusu do drugiego i na nogach, a potem spocona do pracy. To nie dla mnie. Duża wygoda, ale i mniej ruchu.
Staram się ruszać, ile mogę. Co do jedzenia to ja od zawsze 0 tłustego, 0 smażonego. Moje codzienne jedzenie to głównie warzywa, owoce, przetwory mleczne oraz mięsko, ale bardzo chude (najlepiej pierś kurczaka). Obiadki gotuje lub duszę. Tak jem na co dzień, bo nie lubię tłustego i smażonego (blee). Myślałam, że gubią mnie słodycze, bo coraz więcej ich jadłam. Przestałam i czekam.
Kiedyś już zrzuciłam dużo. Od tamtej pory byłam szczupła i nie miałam problemów (też bardzo starałam się o to dbać). Moi przodkowie byli otyli, a więc sporo dostałam w genach.
Może nie tyle zależy mi na wadzę, co na pozbyciu się boczków i tłuszczyku na brzuchu. Mam figurę bardziej chłopięcą, tzn. wąskie biodra (prawie nie mam wcięcia), szczupłe nogi, prawie płaski tyłek i duży biust, szersze ramiona. Dlatego też od 3 tygodni robię regularne brzuszki i kręcę hula-hopem;)
Najbardziej umięśniły mi się z tego wszystkiego nogi. Czekam na efekty w związku z brzuszkami. Niby luźniej w spodniach, ale szału nie ma. Szkoda, że się nie zmierzyłam na starcie.
Nikt nie wie, co od siebie chcę;) Jednak w bikini mogłabym wyglądać lepiej;)
Pozdrawiam!;)
1 398 2012-06-23 06:36:25
Ja się odchudzam już z 5 miesięcy i poszło około 16 kg, było 86, teraz jest tak 70 przy 170 cm wzrostu. Jest super, w lustrze już nie widzę tej dziewczyny z nadwagą, tylko już całkiem szczupłą. Jeszcze jednak chciałabym schudnąć z 10 kg i będzie super, u mnie najwięcej zbiera się na brzuchu, dlatego mimo że już nadwagi nie mam, to tu do zrzucenia jest. W każdym razie efekty są, a wcale tak dużo nie ćwiczyłam, były dni, gdzie nic, ale trzymam się diety (nie licząc wyjazdu w góry, gdzie nie jadło się dietetycznie tylko np połowa dużej pizzy itp.. ale to był wyjątek]
. W restauracjach ciężko było znaleźć coś dietetycznego, a poza tym raz na długi czas, nawet na diecie można sobie pozwolić. A tak ogólnie jem 5 posiłków dziennie, jem mniej, więcej piję i szczególnie wodę
.
16 kg to sporo. Gratuluje;)
1 399 2012-06-23 09:23:20
truskaweczka gratuluję tych 16 kg - masz niezłe samozaparcie,
Mi się ostatecznie udało zrzucić 11 kg a teraz pracuję nad tym by ten wynik utrzymać - tylko, że u mnie była to ewidentnie dieta.
smutna jeździsz dużo na rowerze zatem u Ciebie rzeczywiście może być tak, że masz przyrost mięśni i dlatego waga tak spektakularnie nie leci w dół. Zamiast wagi zacznij zwracać uwagę na obwody. Skoro też od dłuższego czasu uważasz na to co jesz to samo odstawienie słodyczy może dawać efekty, ale w dłuższej perspektywie czasowej, a może też jest tak, że tak na prawdę nie masz już czego zrzucać ![]()
1 400 2012-06-23 09:45:24 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-06-23 09:45:50)
Po mnie tej wagi nie widać. Mama twierdzi, że jestem "ubita" i dlatego tyle ważę;p Znajomi, że sam mój biust waży 10 kg, a więc ja sama ważę poniżej 50 kg;p
Dam sobie czas i mam nadzieje, że na kolejne wakacje będę już wyglądać tak jakbym chciała;)
Muszę kupić centymetr, bo mi gdzieś przepadł i się pomierzyć. A co najważniejsze muszę się pilnować co do porcji i częstotliwości jedzenia w pracy. Często jest tak, że nie mam kiedy zjeść, a potem już jestem taka głodna, że mogę zjeść konia z kopytami. Jak siedzę w domu to jem często, ale mało. Chcę, aby już tak pozostało. Lepiej postarać się o utrzymanie tego, co się ma niż znowu walczyć o utratę kg. Tak jest łatwiej.
11 kg to też dużo. Gratuluje!
1 401 2012-07-09 20:12:22
Nadeszły wakacje! dołączyłam do Was
i przeszłam na diete arbuzową ![]()
1 402 2012-07-20 14:11:08
truskaweczka19 napisał/a:Ja się odchudzam już z 5 miesięcy i poszło około 16 kg, było 86, teraz jest tak 70 przy 170 cm wzrostu. Jest super, w lustrze już nie widzę tej dziewczyny z nadwagą, tylko już całkiem szczupłą. Jeszcze jednak chciałabym schudnąć z 10 kg i będzie super, u mnie najwięcej zbiera się na brzuchu, dlatego mimo że już nadwagi nie mam, to tu do zrzucenia jest. W każdym razie efekty są, a wcale tak dużo nie ćwiczyłam, były dni, gdzie nic, ale trzymam się diety (nie licząc wyjazdu w góry, gdzie nie jadło się dietetycznie tylko np połowa dużej pizzy itp.. ale to był wyjątek]
. W restauracjach ciężko było znaleźć coś dietetycznego, a poza tym raz na długi czas, nawet na diecie można sobie pozwolić. A tak ogólnie jem 5 posiłków dziennie, jem mniej, więcej piję i szczególnie wodę
.
16 kg to sporo. Gratuluje;)
smutna... nie przesadzasz troszkę? większośc kobiet ma kompletnie zaburzone poczucie dotyczące kilogramów.. 50 kg dla 18 latki o wzroście 160, to cos zupełnie innego niż 50 kg na 40 latki- jesli w wieku 18 lat wazyła 50 - to teraz, aby dobrze wyglądać, dobrze się czuć- będzie wazyć około 55 - 56.
sa pewne granice, kiedy twój organizm powie dość. nie mozna przeginać. mam kolezankę, która wazy - pwoedzmy z 80, wyznaczyła sobie plan - 55... wyobrażacie sobie?/ to oznacza, że chce wazyć tyle, ile ważyła mając 16 lat... a nawet biust jej od tego czasu urósł....
jesli wazyłaś 86 kg.. a chcesz schudnąc do wagi 60 kg, to znaczy, że chcesz zrzucić ponad 30% swojej wagi... z czego???
robiłaś testy zawartości tłuszczu w organizmie? nawet przy takiej wadze, nie miałas pewnie tyle tłuszczu - a bez tłuszczu sie nie da.. jest potrzebny - patrz np. kolagen.. za chwile twój organizm zacznie palić własne białka, komórki nerwowe, produkowac mniej krwinek.
zdrowie i umiar
i im więcej zrzucisz w krótkim czasie, tym większe prawdopodobiestwo efektu jojo...
najlepiej i najzdrowiej dla ciebie byłoby - ustabilizuj wagę przez pól roku - UTRZYMAJ JĄ- bez wahań.. naucz się madrze odzywiać na codzień. gdy za pól roku będziesz to umiałą i będziesz nadal wazyła 70 - możesz wyznaczyć sobie nowy cel...
dziewczyny - nie patrzcie tak z wywalonymi jęzorami na te uciekające kilogramy - bardzo łatwo jest schudnąć. im szybciej, bardziej restrykcyjnie -0 tym szybciej do wagi wracamy....
więc 16 kilogram ow w 5 miesięcy - to jest:
głodówka, wyżeczenie, cierpienie dla organizamu
ile tak wytrzymasz? ile wytrzymasz niedojadając, lub jadając rzeczy, których nie lubisz? mając mało energii i chodząc wciąz głodna
ciągla wystawiona na nie - to znaczy wyrzeczenia i pilnowanie siebie
\non stop kontrola, non stop pamiętanie, non stop rezygnacja z przyjemności)
1 403 2012-07-20 21:53:12 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-07-20 22:02:06)
Z tego co się dowiadywałam to nie jest jakaś naprawdę szybka utrata kilogramów. Oczywiście, poradzę się jeszcze lekarza, bo chodzę do diabetyka, by uregulować zbyt wysoki poziom insuliny. Widzisz, teraz ważę 67 kg, waga leci już wolniej, ale muszę nadal chudnąć, zwłaszcza, że najwięcej tłuszczyku zbiera mi się w okolicach brzucha, co jest groźne dla organizmu. Czasem skuszę się na coś niezdrowego, tak jak np pisałam wyżej o wyjeździe w górach, teraz też będe na wyjeździe i na pewno czasem też coś takiego zjem, ale ogólnie jem 5 posiłków, a czasem, ale nieczęsto jak np mam ochotę to np do któregoś posiłku dorzucę loda i jest OK, a na wyjeździe np było tak: śniadanie- dietetyczne, potem jakieś owoce, potem na obiad pierogi cały talerz (czyli odstępstwo od diety), potem owoce też, potem np pół pizzy nawet dużej.. wiedziałam, że to wyjazd, zdarza się rzadko i nic się nie stanie. Jasne, że nie jest łatwo, ale muszę starać się trzymać w ryzach, bo wracając do starych nawyków tak naprawdę mam duże ryzyko cukrzycy, by tego uniknąć te niezdrowe rzeczy mogę jeść rzadko, dlatego jak pizza to zjedzona na wyjeździe, jak lód to jeden na dłuższy czas, a nie ciągle. Ja po prostu robię to dla swojego zdrowia, takie mam zalecenia jak na razie, co będzie dalej to się zobaczy. 60 kg przy moim wzroście to nie będzie niedożywienie. Uwierz mi, że mimo że jestem na diecie, to jem porcje, którymi naprawdę można się najeść, dużo owoców, dużo warzyw, jem ciemny chleb, obiad złożony z dwóch dań, tylko, że to wszystko chude, a nie polane tłuszczem jak kiedyś, na śniadanie np jogurt naturalny i sporo dodatków np owoce suszone, otręby owsiane. Dlatego naprawdę, nie głodzę się, nie jadę np na 1000 kalorii,. Przed rozpoczęciem diety też jakiś czas jadłam mniej, ale i tak nie tak mało, by powoli przyzwyczajać organizm. Teraz czasem mam taką dużą chęć, ale wiem, że to dla mojego dobra. I nie robię tego dla widzimisię. Ponadto robię badania, teraz robiłam mocz, żelazo, badanie krwi, wszystko w normie. Ja bym pewnie schudła mniej, ale te leki na insulinę wspomagają też odchudzanie.
Testy zawartości tłuszczu chętnie zrobię, dziękuję za informację.
No i uwierz mi, bywało, że miałam wrażenie, że jestem głodna i bywa, ale to wrażenie, bo po prostu kiedyś jadło się dużo i niepohamowanie... Ja nie patrzę obsesyjnie, by kilogramy spadały jak najszybciej, chcę by to zdrowe odżywianie stało się częścią mojego życia, czasem skuszę się na coś innego, ale na co dzień chcę prowadzić taką dietę. No i nie jest to do końca katorga, bo jednak mam świadomość, że robię to dla siebie, a poza tym staram się mimo wszystko zdobywać produkty, które lubię, np owoce, które lubię, warzywa
Piję wodę, jej wprawdzie nie lubię, ale jak do tej pory raczej nic nie jest zdrowsze, oczywiście czasem też herbatki czy sok z naszej sokowirówki.
1 404 2012-07-21 09:17:02 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-07-21 09:18:19)
smutna123 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Ja się odchudzam już z 5 miesięcy i poszło około 16 kg, było 86, teraz jest tak 70 przy 170 cm wzrostu. Jest super, w lustrze już nie widzę tej dziewczyny z nadwagą, tylko już całkiem szczupłą. Jeszcze jednak chciałabym schudnąć z 10 kg i będzie super, u mnie najwięcej zbiera się na brzuchu, dlatego mimo że już nadwagi nie mam, to tu do zrzucenia jest. W każdym razie efekty są, a wcale tak dużo nie ćwiczyłam, były dni, gdzie nic, ale trzymam się diety (nie licząc wyjazdu w góry, gdzie nie jadło się dietetycznie tylko np połowa dużej pizzy itp.. ale to był wyjątek]
. W restauracjach ciężko było znaleźć coś dietetycznego, a poza tym raz na długi czas, nawet na diecie można sobie pozwolić. A tak ogólnie jem 5 posiłków dziennie, jem mniej, więcej piję i szczególnie wodę
.
16 kg to sporo. Gratuluje;)
smutna... nie przesadzasz troszkę? większośc kobiet ma kompletnie zaburzone poczucie dotyczące kilogramów.. 50 kg dla 18 latki o wzroście 160, to cos zupełnie innego niż 50 kg na 40 latki- jesli w wieku 18 lat wazyła 50 - to teraz, aby dobrze wyglądać, dobrze się czuć- będzie wazyć około 55 - 56.
sa pewne granice, kiedy twój organizm powie dość. nie mozna przeginać. mam kolezankę, która wazy - pwoedzmy z 80, wyznaczyła sobie plan - 55... wyobrażacie sobie?/ to oznacza, że chce wazyć tyle, ile ważyła mając 16 lat... a nawet biust jej od tego czasu urósł....jesli wazyłaś 86 kg.. a chcesz schudnąc do wagi 60 kg, to znaczy, że chcesz zrzucić ponad 30% swojej wagi... z czego???
robiłaś testy zawartości tłuszczu w organizmie? nawet przy takiej wadze, nie miałas pewnie tyle tłuszczu - a bez tłuszczu sie nie da.. jest potrzebny - patrz np. kolagen.. za chwile twój organizm zacznie palić własne białka, komórki nerwowe, produkowac mniej krwinek.
zdrowie i umiar
i im więcej zrzucisz w krótkim czasie, tym większe prawdopodobiestwo efektu jojo...najlepiej i najzdrowiej dla ciebie byłoby - ustabilizuj wagę przez pól roku - UTRZYMAJ JĄ- bez wahań.. naucz się madrze odzywiać na codzień. gdy za pól roku będziesz to umiałą i będziesz nadal wazyła 70 - możesz wyznaczyć sobie nowy cel...
dziewczyny - nie patrzcie tak z wywalonymi jęzorami na te uciekające kilogramy - bardzo łatwo jest schudnąć. im szybciej, bardziej restrykcyjnie -0 tym szybciej do wagi wracamy....
więc 16 kilogram ow w 5 miesięcy - to jest:
głodówka, wyżeczenie, cierpienie dla organizamuile tak wytrzymasz? ile wytrzymasz niedojadając, lub jadając rzeczy, których nie lubisz? mając mało energii i chodząc wciąz głodna
ciągla wystawiona na nie - to znaczy wyrzeczenia i pilnowanie siebie\non stop kontrola, non stop pamiętanie, non stop rezygnacja z przyjemności)
Pewnie masz rację. Udało mi się schudnąć do 56 kg, ale potem naciągnęłam sobie mięśnia w udzie i leżałam. Waga wróciła do 58 kg i chyba tak to zostawię, ale ćwiczyć nie przestanę, bo to lubię;)
Głodzić- nie potrafiłabym sobie takiej krzywdy zrobić! Nie wiem, jak można chodzić głodnym.
Uważam, że przy moim wzroście powinnam ważyć mniej, ale nic nie zrobię skoro nie chce mi to spaść.
1 405 2013-06-14 11:46:01
Witam
Swoje odchudzanie zaczęłam w ten poniedziałek. Moja aktualna waga to 76kg a mierze 163 cm. Staram się jeść co 3h i w nie zbyt dużych ilościach. Zaczęłam też pić dużo wody. Mam nadzieje że uda mi się tym razem schudnąć do mojej wymarzonej wagi 55kg. Ale to będzie ciężkie. Tyle razy chudłam i przybierałam na wadze a moja rodzina nawet nie chce minie w tym wspierać. Może tym razem, z wami uda mi się dotrzymać diety a tym samym schudnąć.
Pozdrawiam
1 406 2013-08-11 17:35:00
czesc mam na imie magda 5lat temu schudlam 30kg w 2 miesiace a teraz waze 80 kg przytylam tylko 5 kg ale chce scudna.c jeszcze 20 kg mam 172 cm wzrostu ale teraz nie mam takiej motywacji jak wczesniej juz nie wierze ze schudne
1 407 2013-08-11 21:49:14
Witam.
Ja rowniez musze schudnac sporo i szukam wsparcia.
Mam wlasciwie juz 43 lata, wiec nie jest latwo. Fajnie by bylo, gdybym znalazla tutaj osoby podejmujace to wyzwanie.
1 408 2013-08-16 13:34:23
Operacja ja mam 44 lata i od 04.stycznia schudłam 30 kg.Nie prawda jak tu mowila wcześniej koleżanka,ze tylko nie jedzeniem schudnie sie dużo i szybko.Organizm niestety sie uodparnia na niejedzenie i zaczyna mniej spalać.Wtedy chudnie się wolniej.Trzeba jeść,żeby chudnąć.Tylko trzeba odpowiednio dobrać dietę,a później ją ustabilizować i nabrać odpowiednich nawyków żywieniowych.Dieta z ograniczeniem jedzenia,to porażka,bo po powrocie do normalnego jedzenia tworzy sie efekt jojo.
Od małego dziecka byłam gruba.Podejmowałam różne diety,ale szybko się męczyłam,bo to zazwyczaj kończyło się tym,ze miałam już dosyć głodówki.Teraz jak jestem głodna,to jem,a moje wyniki widzicie w podpisie.Obecnie ważę 76kg,a w styczniu ważyłam 106,2kg.
1 409 2013-08-18 22:21:23
Bulinko, chyba jestes mistrzynia odchudzania na tym forum. Super wynik!
Ja chcialabym wprowadzic w zycie ograniczenia zkego jedzenia i wiecej ruchu.
Dieta Dukana jednak do mnie nie przemawia.
Wrocilam wlasnie z krotkiego urlopu i wydaje mi sie, ze jutrzejszy dzien jest wlasciwy, by zaczac odchudzanie.
Wlasnie gotuje kurza do salatki, ktora wezme do oracy.
Trzymajcie za mnie kciuki.
1 410 2014-02-28 16:26:08 Ostatnio edytowany przez 42tynka (2014-02-28 16:45:41)
jedno jest pewne .... nie stosuj diet znalezionych w internecie ja tak robilam fakt,ze chudlam np. kopenhaska (7kg) ale potem kg powracaly
niedawno zrezygnowalam z norweskiej bo moje samopoczucie bylo okropne
teraz jadam 5 malych posilkow dziennie i co wazne rano przed sniadaniem,przed obiadem i przed kolacja wypijam 2 lyzki octu jablkowego na szklanke wody
pije ok 2,5 l wody mineralnej dziennie do tego herbatki owocowe i ziolowe (bez cukru) slaba kawe rano
nie jem bialego pieczywa tylko ciemne i chrupkie razowe (1 kromka dziennie)
poza tym owoce, warzywa surowe i gotowane (bez soli ,masla i oleju) ryby i mieso gotowane na parze
nie jadam ziemniakow i makaronow , jadam kuskus bez soli (pyszny i latwy do przyrzadzania)
chudy bialy ser i gotowane jajka , czasem tunczyka z puszki (ale w sosie wlasnym nie w oleju)
do tego codziennie pol godz na skakance (bo czekam na dostawe rowerka do cwiczen) i szybkie spacery godzinne
efekt : - 3,5kg
tylko zdrowe odzywianie i ruch nam pomoga ![]()
jeszcze 2 kg musze zgubic ![]()
ten fakt,zeby nie jadac po 18.00 nie jset prawda ja jem kolacje o 20.00 bo pracuje do 19.30 a chudne
wazne ,zeby nie jesc 3 godz przed snem i zeby kolacje byly lekkostrawne ![]()
powodzenia !!!
1 411 2014-07-28 18:54:17
Puk, puk jest tu kto?
A dokładniej ktoś, kto się odchudza? ![]()
1 412 2017-07-01 01:06:23
Mi pomogły zabiegi w Vici Clinic w Krakowie i dały kopa do dalszego działania
Wykonują tam zabiegi bandażami Arosha, Venus Freeze oraz ReduStim. Ja akurat korzystałam z tych drugich - ciało stało się smuklejsze a cellulit prawie zniknął i to juz po pierwszym zabiegu!
1 413 2017-07-01 01:07:57
Ja słyszałam, że świetne efekty daje zabieg ReduStim - zakłada się taki specjalny kombinezon, który ma wpłynąć na tkankę tłuszczową na całym ciele. Takie zabiegi robią w Vici Clinic na ul. św. Sebastiana w Krakowie - same dobre opinie są o nich w Internecie, czy ktoś już był u nich? Chyba się wybiorę, bo teraz mają duże letnie promocje.