Hej
Mogę się do Was przyłączyć??
Od wczoraj jestem na diecie. Powiedziałam sobie koniec. muszę wziąć się za siebie !!! I tak: ustalam właśnie plan posiłków na przyszły tydzień. Zero słodyczy. Zakupię i będę popijać zieloną i czerwoną herbatkę. Pomyslałam o jakimś suplemencie diety, ale dałam sobie z tym spokój, bo pieniądze to kosztuje, ale za mnie kgmów nie zrzuci. Za to kupię sobie witaminki w kapsułkach
I oczywiście ruch
Dziś pada więc bieganie odpada, ale brzuszki będę robić na pewno
Mój cel: IDĄ WAKACJE, więc chcę aby z brzuszka zniknęły mi oponki, a moja waga z 59 kg zmalała do 52 (mam 156 cm wzrostu) Muszę dać radę ![]()
Pozdrawiam Was Dziewczyny Gorąco!
Podobne tematy
717 2010-05-06 22:41:41 Ostatnio edytowany przez kwiatuszek8121 (2010-05-06 22:44:40)
Hej ja bardzo chętnie sie przyłącze do Was;P Wiele razy próbowałam sie odchudzać, ale zawsze się kończyło po 3 godzinach;D A idzie lato i byłoby fajnie wyskoczyc w troche lżejszym ubraniu i super figurze trzymam kciuki za was i za samą siebie bd pisała jak mi idzie i licze na was;)
Dodam, że mam 17 lat 169cm wzrosyu i niestety 70 kg wagi to chyba nie najlepiej ;/
Ale cóż sama sie doprowadziłam do takiego stanu;( Jak widze jak moj najwiekszy wrog schudł to az łzy sie same do oczu cisna, ale ja nie bd gorsza;)
Pozdrawiam;**
718 2010-05-12 18:40:12 Ostatnio edytowany przez sueno6 (2010-05-12 18:41:47)
Minęły prawie 3 tygodnie od mojego ostatniego wpisu...i...2kg mniej
![]()
Tak jak pisałam zmieniłam trochę ćwiczenia na siłowni, codziennie do pracy dojeżdżam rowerem (16km w dwie strony) i kolacja najpóźniej ok 19:30 - do tego lekka!
Zmieniłam też dietę - ograniczam węglowodory i skupiam się głównie na białku i warzywach...
Będę dawała znać jak dalej sobie radzę...do zrzucenia dalej 6kg
Zamierzam od następnego miesiąca zrezygnować z tabl anty (nie tylko z powodu odchudzania hehe) , więc myślę że wtedy zrzucenie zbędnych kg będzie jeszcze prostsze ![]()
Sueno6, gratuluje!!! Oby tak dalej!:)
Dziewczyny, zaczyna mnie martwic nasza grupa wsparcia, gdyz wsparcia w niej coraz mniej!
Mialam dzisiaj przyjemnosc udac sie na wizyte ginekologiczna:) i waga, ktorej zawsze sie tak przerazliwie balam pokazala 9.5 kg mniej od poczatku tej zimy. Poki co moja dieta sie skryla i majac duzo na glowie przez ostatnie dni/tygodnie pokusilam sie na malutki fast food, z tym, ze jem ogolnie znacznie mniej. Cwiczenia...ehh. Rowniez zaniedbalam ostatnio. Mam nadzieje, ze wprzyszlym tygodniu znow wezme sie za porzadnie zaksztaltowanie cialka;)
Napiszcie co u Was kobietki!
Buzka!
Cześć dziewczyny - ja cóż nawyki żywieniowe bez zmian - no może tyle, że słodyczy mniej; ćwiczenia bez zmian a waga wciąż w miejscu stoi
nic nie chce drgnąć w dół ![]()
Witam.
Wiele miesięcy nie zaglądałam tu. Jak jednak widzę udaje się Wam dziewczynki odnosic sukcesy.
Z moich 57kg pozostało 53,5-54 kg. niestey nic za darmo bo mam duże skłonności do tycia i kosztowalo mnie to sporo wysiłku.
Zostały mi 4kg do zgubienia jednak bedę bardzo szczęsliwa jak spadne i utrzymam 52-3kg.
Mam nadzięję, że będzie to łatwiejsze, bo mój chlopak ma zaczęc od dzis przygotowania do jakis egzaminów sprawnościowych a wiadomo we dwoje raźniej. Samej udaje mi sie cwiczyc po około 20 minut tak trzy razy w tygodniu, jednak nadmiar obowiązków w pracy i egzaminy w szkole potrafią doprowadzic do klęski w realizacji planow ![]()
Z optymizmem jednak powracam na forum i życzę Wam i sobie sukcesów w zmaganiach z nadmiarem kochanego ciałka ![]()
Czes dziewczyny ![]()
widzę, że niewiele osób ostatnio tu zaglada. Od tygodnia staram sie biegac. Efektow na wadze jeszcze nie widze, ale cierpliwie czekam. Moja trasa to ok 6km co zajmuje mi jakies 40 minut tructem po lesie.
Czuje sie wspaniale ![]()
Ja nie lubię biegać - mogę szybko chodzić ale biegania nie trawię. Kiedyś podczas wakacji nawet próbowałam i co rano truchtałam sobie pod las, ale zapał mi szybko przeszedł.
Co do odchudzania to wczoraj zrobiłam najdurniejszą rzecz pod słońcem. Mianowicie po fat burningu na poddaszu z małym klimatyzatorkiem gdzie się po prostu ze mnie lało wróciłam do domu i napchałam się - na początek grzecznie serkiem homogenizowanym i owocami, ale potem poszła ciężka altyleria w postaci chipsów i czekolady pod różną postacią (od cukierka zaczynając na połowie czekolady nadziewanej kończąc). Zatem porażka na całej linii.
Piszcie dziewczyny jakie macie osiagniecia bo to motywuje,ja jestem dzisiaj na 2 dniu dietki-glodna nie chodze,na wage wejde w sobote.Jedyne co czulam dzis to wrazenie kucia w okolicy ud i lydek..moze tak ma byc.Pozdrawiam.
hmm objaw kucia w okolicy ud i łydek raczej nie należy do normalnych objawów
726 2010-06-11 11:54:19 Ostatnio edytowany przez coco_o (2010-06-11 11:55:49)
Tez tak mysle ale pocieszam sie a raczej mam nadzieje,ze jakis proces metaboliczny w mych nogach zachodzi
ktory zwiazany jest z dietka.....
Przyczyną takich kłóć może być brak witamin...czy Twoja dieta jest urozmaicona?
728 2010-06-11 18:30:55 Ostatnio edytowany przez sueno6 (2010-06-11 18:31:30)
Post przeniesiony
Witam wszystkie forumowiczki! Od jutra rozpoczynam dietę. Będzie drastycznie, niezdrowo, ale skutecznie.
Hej kochane :*
Wstyd się przyznać.. Co do mojej diety, to przerwałam ją, a od kilku tygodni obiecuje sobie, że ''od jutra to już na pewno biorę się w garść'' taaaa
i wyszło, jak wyszło... Za dwa tygodnie jadę do Grecji, a zbednych kg to za wiele nie ubyło... Dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe, że niektóre kobiety mogą się obżerać czym chcą i dalej są chude, jak patyki, a reszta musi liczyć każdą kalorię byleby nie przytyć..eh Potrzebuje motywacji, chcę żyć zdrowo, chcę być zadowolona ze swojej figury... Myślę, że mi się uda i Wam też, na pewno.. Trzymajcie się:**
Hej, ja zrzuciłam niecałe pół kilo. Oj ciężko idzie
Fałdki na brzuszku są nadal.
Kochane - dieta to za mało...według mnie ruch i aktywny tryb życia - to jest klucz do wymarzonej sylwetki...bo po co się głodzić? Dieta i zdrowe nawyki powinna być już na całe życie...
Teraz jest dobry czas na rower, bieganie czy aerobic ![]()
Trzeba się tylko przełamać!
Ja sama jem na prawdę dużo - jednak moja dieta skupia się w dużym stopniu na białku (chude białe sery, twarożek, pierś z kurczaka,jajka, tuńczyk, jeśli chleb to tylko pumpernikiel, otręby i płatki górskie, sporo warzyw - a do picia woda mineralna, czerwona herbata i soki owocowe). Trzeba ograniczyć przede wszystkim węglowodany! Tutaj tkwi problem - co z tego, że będziemy jeść mniej skoro dalej będą to głównie węglowodany??? Białko, białko i jeszcze raz białko! Nie poczujecie głodu, gdyż białko długo się trawi, co innego węglowodany, które na chwile nas zatykają, po czym następuje kolejny "atak" głodu...
Sama nie wiem czy schudłam w sensie kg - bo tak na prawdę to nie kg są wyznacznikiem...zwłaszcza, że ja dużo ćwiczę na siłowni i codziennie jeżdżę do pracy rowerem...jednak moja waga spadła nieznacznie, ale sylwetka o wiele lepsza a skóra jędrna...czego chcieć więcej?
Również - jak pewnie większość z Was mam właśnie problem ze słodyczami...uwielbiam je!
Jednak gdy mam tylko na nie ochotę - sięgam po twarożek z pomidorkiem lub jogurt z muesli z płatkami górskimi i bakaliami..i mam spokój ![]()
sueno6 ja niestety jak mam ochotę na czekoladę to twarożkiem jej nie zajem. Owszem próbuję, ale polega to na próbie zapchania się czymś po czym i tak kończy się na czekoladzie niestety.
Właśnie jeśli u mnie apetyt na słodkie jest ogromny - wybieram już wtedy jogurt i dodaje do niego ok. 2 garście muesli (ale takie które sama tworzę - z płatków górskich, otręb i bakalii ) - wtedy głód na słodkie mam od razu zaspokojony ![]()
ja zaczynam od 1.07:) chce zrzucic jak najwięcej kg do 14.08
wesele w rodzinie:) i mam zamiar wyglądać bosko:P mam zamiar odchudzać się dzietą typowio białkową:) tz jajka,drób itd:) zero słodkości i jak najmniej tłuszczów:):) nie pamiętam teraz nazwy diety ale jak sobie przypomne to napisze:P trzymam za wszyskich kciuki:)
Czarnulkaaa - czy to nie jest dieta Dukana?
A o ilu kg marzysz? bo po miesiącu to chyba zbyt wiele się nie da, bo inaczej to niezbyt zdrowe i dobre dla organizmu.
736 2010-06-25 20:34:53 Ostatnio edytowany przez Sasha (2010-06-25 20:36:12)
Post przeniesiony
megiii napisał/a:Witam wszystkie forumowiczki! Od jutra rozpoczynam dietę. Będzie drastycznie, niezdrowo, ale skutecznie.
Megii,
Zapomnialas dodac "...i z efektem jo-jo.";) Ta netkafejka ma w zamiarze promowac zdrowy sposob odchudzania (mam nadzieje dziewczeta, ze sie zgodzicie) tak wiec zapomnij o drastycznym i niezdrowym odchudzaniu i przylacz do dzielenia sie dobrymi radami jak i doswiadzczeniami:)
Kobietki, musze sie przyznac, ze pozwolilam sobie na zdecydowanie za duzo przez ostatnie dni! A to wszystko przez matke nature haha:D Od dzisiaj postanowilam zachowac umiar:) Znow...
Tak wiec:
Sniadanko: Jedna kromeczka chleba wloskiego z jajkiej i plasterkiem serka zoltego. Do tego jedno ciasteczko zbozowe i pol butelki wody.
Drugie sniadanko: 3 plasterki serka wedzonego, kubek kawy z 2% mleczkiem, bez cukru.
( Zawsze tak pieknie sie zaczyna ) ![]()
Pozdrowionka!
Sasha ja bym ten ser żółty i wędzony zamieniła na Twoim miejscu na jakiś twaróg, bo te żółte to sam tłuszcz bez wartości odżywczej.
Poza tym lepiej śniadanie zjeść obfitsze a potem troszkę dawkę zmniejszyć w pozostałych posiłkach zamiast sobie tak od razu dawkę kalorii ucinać od rana.
waga 68kg
wzrost 161 cm
cel 50kg
ale nie chce mi się odchudzać bo mam wiele innych kompeksów ![]()
Hej dziewczyny! Jak Wam idzie? ![]()
Ja jestem nawet zadowolona, choć jeszcze się nie ważyłam od ponad miesiąca to widzę poprawę wkońcu w tych moich "trudnych" pośladkach i tzw. boczkach hehe...najważniejsze jednak, że ciało ogólnie stało się dużo jędrniejsze i mam świetną kondycję - głównie dzięki jeździe rowerem do pracy ![]()
Ale niestety - kupiłam ostatnio piękną sukienkę na Allegro i dziś ją dostałam - niestety jest trochę ciasnawa zwłaszcza w jednym miejscu - biodra i pupa
będę musiała w tych partiach więcej spalić - mam na to miesiąc, bo wtedy jest wesele mojej przyjaciółki ![]()
A więc ostro od jutra zaczynam - dokładam przede wszystkim dużo wody mineralnej i sporo białka, a węglowodany zniweluje do minimum - będzie ciężko, ale muszę dać radę ![]()
Cześć dziewczęta muszę się pochwalić, że w końcu, po długich staraniach zobaczyłam na wadze 6 z przodu. Choć w sumie nie wiem czy za wcześnie się nie cieszę przypadkiem.
Lenka gratulacje ![]()
Hmm Agatko na gratulacje będzie czas jak wejdę na tą wagę np. jutro i ona rzeczywiście jeszcze raz tyle samo wskaże :>
No to tak awansem Ci gratuluję ![]()
Sasha ja bym ten ser żółty i wędzony zamieniła na Twoim miejscu na jakiś twaróg, bo te żółte to sam tłuszcz bez wartości odżywczej.
Poza tym lepiej śniadanie zjeść obfitsze a potem troszkę dawkę zmniejszyć w pozostałych posiłkach zamiast sobie tak od razu dawkę kalorii ucinać od rana.
Leno,
Zdaje sobie sprawe z tego jak bardzo kaloryczny i tlusty jest zolty serek. Okolo 40% tego typu smakolykow to cholesterol. Jedyna zaleta serow zoltych jest taka, ze (mimo wielu roznych teorii) sa bogate w wapno.
Ze mna jest rowniez tak, ze nie wedlin. Kanapki robie z produktami typu rybki, serki biale, jajka i swierze warzywa. Tak wiec jak to sie znudzi, to i na serek zloty sie skusze;)
Jesli chodzi o sniadanie, staram sie jesc 5 lekkich posilkow dziennie. Objadanie sie podczas sniadania mi nie sluzy, wrecz przeciwnie.
W kazdym badz razie, dziekuje Ci za rady i przedewszystkim gratuluje tej szosteczki na wadze!!!:) Oby tak dalej, 3mam kciuki!
745 2010-07-31 20:31:49 Ostatnio edytowany przez sueno6 (2010-07-31 20:34:05)
Dziewczyny, co u Was słychać???? Halo ![]()
Po długim czasie nieważenia nadszedł ten moment i....jestem mega szczęśliwa, bo udało mi się sporo spalić zbędnego tłuszczyku, do wymarzonych 50kg zostało mi tylko 2kg
a co najważniejsze zmieściłam się w sukienkę, która jeszcze miesiąc temu byłą sporo za ciasna i wyglądałam na weselu przyjaciółki w niej super - wiem skromna jestem
![]()
Podsumowując - słodycze to najgorsza zmora tych którzy chcą schudnąć, ale gdy w końcu wygramy z ochotą na słodkie - waga spada momentalnie, zwłaszcza jeśli dieta skupia się głównie o produkty bogate w białko ![]()
Trzymam kciuki za Was kobietki ![]()
odchudzam sie i odchudzam i nic,trza to zmienić,moze ta proteinowa cos pomoze,ufff ciezkie to
Chciałabym sie do Was przyłączyć potrzebuje jakiejś bratniej duszy, która także stara się pozbyć zbędnych kilogramów:). Moja historia to książkowy przykład efektu jojo:( 5 lat temu stwierdziłam, że przyszła pora na odchudzanie, przy wzroście 172 cm ważyłam 70 kg. Dzięki diecie i ćwiczeniom w ciągu 5 miesięcy osiągnęłam wagę 56 kg i czułam się naprawdę bajecznie. Formę udało mi się utrzymać około 2 lat. W tym czasie całkowicie zrezygnowałam ze wszystkich słodzonych napojów, słodyczy, węglowodanów prostych czyli wszystkiego co prowadzi do tycia. Osoby z mojego otoczenia chyba z racji tego, że wydawało im się, ze taki styl życia jest wyrzeczeniem z mojej strony (co wcale nie było prawdą) namawiały mnie do odstępst od tej zdrowej diety. Kłopoty w związku, studia i rady innych sprawiły, że zaczęłam pozwalać sobie na więcej (fast food, słodycze, jedzenie po 18.00) i tak pół roku temu obudziłam się z wagą prawie 90 kg!!!! Do tego momentu udało mi się spaść do około 83 kg (ćwiczę unikam tłustych potraw, cukrów, pije czerwoną herbatę w dużych ilościach) ale i tak czuje się okropnie:( Nie mam juz tak silnej woli i nie potrafię zmotywować się do przestrzegania wszystkich zaleceń:( Jest mi bardzo źle, mam 22 lata a ciało usiane rozstępami z powodu zbyt częstych zmian wagi... Przepraszam za tak długi post, ale naprawdę nie mam z kim o tym pomówić a strasznie ciężko mi na duszy...
Kida - cieszę się, że do nas dołączyłaś ![]()
Rzeczywiście takie wahania wagi dają negatywne efekty choćby w rozstępach...
Myślę jednak, że masz silną wolę i to nawet dużą! Najgorsze są początki - trzeba się przełamać i trwać w takim jak ja to nazywam "transie" - gdy waga spada a ciałko robi się coraz jędrniejsze dostaje się dodatkowego "kopa", który sprawia, że wszystko staje się prostsze ![]()
Z Twojego postu wynika, że znasz się na racjonalnym żywieniu...chodzi więc przede wszystkim, żeby nie chodzić głodnym, tylko zrezygnować ze złych nawyków!
A jak u Ciebie z trybem życia? Uprawiasz jakieś sporty? Ruch jest najlepszym sposobem na kształtowanie, ujędrnienie ciała...do tego dieta bogata w białko, a uboga w węglowodany - to klucz do dobrej formy ![]()
Sueno6 dziękuje za słowa otuchy:) Co do aktywności to 6 razy w tygodniu 30 minut jeżdżę na rowerze stacjonarnym plus wykonuję ćwiczenia wykorzystujące przeciwwagę mojego ciała. Widzę efekty bo udało mi się stracić te 7 kilo, ale są takie momenty, że nie potrafię odmówić sobie np. białego pieczywa i mam przez to straszne wyrzuty sumienia i zniechęcam się do ćwiczeń i diety. Najgorsze jest to, że patrzę na swoje stare zdjęcia i nie mogę pogodzić się z tym co sobie zrobiłam, bo te 30 kg nadwagi to tylko i wyłącznie moja wina. Ehhh...muszę się zaprzeć i iść do przodu. Następne ważenie za 2 tygodnie mam cichą nadzieję, że zobaczę 3 kg mniej. Mam też takie pytanie czy, któraś z Was piła podczas diety czerwoną herbatę jeśli tak to proszę podzielcie spostrzeżeniami a propos efektów. Pozdrawiam.
No to super Kida
każdy ma dni słabości - to normalne
i również duże wyrzuty sumienia...ale takie małe grzeszki to nic takiego ![]()
Ja piłam na początku dużo czerwonej herbaty - min. 4-5 dziennie, teraz mniej bo za gorąco...ale efekty były niezłe - zwłaszcza jeśli chodzi o przemianę materii i zmniejszenie ochoty na słodycze - to moje osobiste odczucie ![]()
Kida witam w naszym gronie, pisz ile tylko masz ochotę od tego przecież tutaj jesteśmy żeby Cię wysłuchać :> a raczej poczytać. Uważam, że obecny efekt i tak jest imponujący i godny polecenia. W końcu 7 kg to niebagatelny wyczyn.
Ćwiczenia fizyczne jak najbardziej pochwalam, ja jednak nie wycinałabym tak drastycznie z codziennej diety wszystkiego. Bo doskonale wiesz, że ma to być styl żywienia na całe życie. Widzisz ja wcale nie odrzuciłam pieczywa, makaronów, ciastek od czasu do czasu bo wiem, że nie jestem w stanie bez nich funkcjonować do końca życia. Zmieniłam po prostu styl życia i odżywiania. I mam efekty. Czerwoną herbatę natomiast piję regularnie, ale to już chyba z przyzwyczajenia. Jednak od samej herbaty raczej się nie chudnie u mnie ona bardziej wpływa na trawienie.
Lena dziękuje za miłe słowa:). Zdaję sobie sprawę z tego, że tak rygorystyczne wytyczne , które sobie postawiłam mogą być kłopotliwe ale wydaje mi się, że wykorzystałam już swoje limity ilości pochłoniętego kalorycznego pożywienia. Poza tym jestem genetycznie obciążona chorobami do uniknięcia, których niezbędna jest odpowiednia dieta. Muszę powiedzieć, że zanim przytyłam po raz drugi naprawdę przez dwa lata udawało mi się unikać tych wszystkich rzeczy, o których pisałam powyżej, nie wiem czemu teraz mam takie parcie na nie. No cóż... Za to muszę się pochwalić, bo rozpiera mnie duma:) dzisiaj weszłam na wagę a tam 77 kg:)) czyli od ostatniego ważenia prawie 4 tygodnie temu 6 kilo mniej. Co prawda istnieje taka możliwość, że waga zaniża ale nie więcej niż jeden, dwa kilo czyli i tak sukces:)) Miałam chwilę załamania a tu proszę taka niespodzianka:)! Wydaje mi się, że pomogła właśnie czerwona herbata bo wyregulowała przemianę materii. Pozdrawiam.
wow tylko pozazdrościć takich ładnych wyników na wadze
W takim tempie i z taką mobilizacją - szybko osiągniesz wymarzony cel ![]()
Powodzenia!!!
755 2010-08-23 05:25:35 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-08-23 05:27:52)
Ja tez dolaczam do odchudzania
Jakos tak czuje, ze w koncu dojrzalam do tego. TYLU ludzi potrafi, a ja nie?! ![]()
Start: 67 kg (170 cm wzrostu)
Waga docelowa: 60 kg
Oczywiscie wage ustalam orientacyjnie, najwazniejsze sa cm.
Moj plan?
Zamierzam jesc duzo bialka (ryby, kurczak, twarog, czasem jajka), szczegolnie wieczorami. Chce zwiekszyc ilosc warzyw w diecie. Wegle glownie rano.
Ponadto zamierzam pic bialkowe koktajle Herbalife i brac blonnik (swietna rzecz i polecam kazdemu, niezaleznie od tego, czy sie odchudza).
Chce tak zmodyfikowac swoj styl zywienia, zeby po przyzwyczajeniu do niego nie ''kusilo'' mnie niezdrowe jedzenie juz nigdy. W koncu taka srodziemnomorska dieta daje tyle energii
Na razie minal pierwszy dzien, zjadlam: puszke tunczyka w sosie wlasnym, puszke szprota, kromke chleba, 1 koktajl, 1 zupke chinska (:P), porcje kaszki mleczno-ryzowej dla dzieci, salatke (pol salaty,pomidor,szynka, jogurt nat, przyprawa), malego banana. Niby tego duzo, ale nie chce chodzic glodna, bo nie tedy droga ![]()
Jutro w koncu doloze tez aktywnosc fizyczna. Codziennie na zmiane: HIIT przeplatany z silowymi lub sredniointensywnymi cardio. Niedziela to bedzie odpoczynek ![]()
''Kropla drazy skale nie sila, lecz czestym spadaniem'' - moje motto ![]()
Paulinko i jak Ci idzie odchudzanie ? Hi trafiłam tu dzisiaj zupełnie przypadkowo, zajęta bardzo moimi rozterkami serduchowymi, latałam po zupełnie innych wątkach, ale od czasu mojej rejestracji na tym forum schudłam już 15 kg (i to wcale nie z powodu tego forum) a raczej w powodu przyczyn, które tutaj skierowały moje kroki. Też stosuję dietę wysokobiałkową, ale modyfikowaną z zaleceń lekarza. Więc ubytek wagi następuje troszkę wolniej, bo pojadam sobie czasami i łakocie i kasze i lody i robię sobie tzw. przeze mnie dzień rozpusty, a potem wracam do diety. Przede mną jeszcze 5 kg, które mam nadzieję stracić do Bożego Narodzenia. Trzymam kciuki za wszystkie dieto-holiczki.
Moje Kochane!!
Po wielomiesięcznej nieobecności powracam do Was pokornie i już się nie mogę doczekać wspólnej walki!!(o ile z tego co zauważyłam forum nie umarło)
Wakacje spędzone na zajadaniu chleba tostowego, sera, pyszności czekoladowych, lasagne i frytek poskutkowały powrotem do moich znienawidzonych 95kg!!! No ale czemu się dziwić...
Po raz kolejny mówię KONIEC i mam nadzieję, że to już koniec ostateczny. Idę dzisiaj po karnet fitness, dam z siebie wszystko tym razem, bo mam 20 lat i niewiele radości z życia m.in. przez moją wagę ![]()
Bardzo liczę na to, że nasze pogaduszki, które tak zawsze lubiłam odżyją!!
Jest nas więcej, a w kupie siła, więc wspierajmy się ile się da!!!
wzrost: 185
waga: 95
cel: 70
zapał: 100%
![]()
Do dzieła!!
witam.chciałabym uzyskać od was pomoc. Jak się motywujecie do wzięcia się w garść?Bo ja ilekroć spoglądam na siebie w lustrze bądź gdy się przebieram i widzę,że coraz ciężej zapiąć mi spodnie itp. doprowadza mnie to do płaczu i wpadam w potworny nastrój co nie pomaga mi w powiedzeniu sobie " dobra. koniec .!! biorę się za siebie" postanowię sobie ,że zaczynam dietę po czym po dwóch dniach nam dosyć bo sądzę,że to nie ma sensu. Pomóżcie.!!
Moja waga to 82 kg przy wzroście 168 cm. Marzy mi sie 60 kg chociaż nie potrafie sie zmotywować do zrucenia 2 kg ;(
Zagląda tu ktoś jeszcze?
Ja właśnie zaczęłam dietę i jak najbardziej potrzebne mi wsparcie, aby się nie poddać .
Kobietki, mnie tu wieki nie bylo wiec nie bede Wam wypominala, ze tu tak rzadko zagladacie:) Mam jednak wielka nadzieje, ze to sie zmieni. Postanowilam zawitac tu czesciej, chociaz ciezko znalesc chwilke.
Tak wiec:
Wzrost: 165 cm.
Waga: 68 kg ![]()
Cel: Jesli w koncu zaczne tracic na wadze, to nad tym pomysle.
Karmara, 95 kg moze sie wydawac wysoka waga, ale przeciez Ty masz 185 cm wzrostu, wiec nie jest wcale tak zle kochanie! Mam nadzieje, ze tym razem uda nam sie dopiac swego:)
Od czterech dni zaczelam uwazac na to co jem. Jeszcze nie zabralam sie za cwiczenia, ale mam zamiar. Jednak najwiekszy problem mam z tym, ze zajadam stres! Wszystko idzie bardzo dobrze, dopoki nie podniesie mi ktos cisnienia:( Staram sie z tym walczyc, ale to jest trudne ( pisze calkiem powaznie). Dzisiaj po sprzeczce z mezem wzielam do reki paczke czekoladek. Skonczylo sie na dwoch, bo przemyslalam to co robie i odlozylam reszte. Tak, to smieszne, ale prawdziwe. Od zawsze tak mialam, ale czas na nowe nawyki, prawda? Piszcie kobietki, bo potrzeba mi motywacji jak nigdy dotad.
Nastepne wazenie pod koniec miesiaca.
Pozdrawiam cieplutko!
no to pora na mnie
ja walcze z waga odkad pamietam
(
no ale cóz.. taki juz moj urok .. ale chce zeby sie to zmieniło;)
poki co cwicze co drugi dzien...bo robie cwiczenia z serii tamilee webb .... i czuje zakwasy w miesniach brzucha.. ale pozniej zwieksze np dwa razy dziennie co dwa dni itd.....
Porażka
az wstyd sie przyznac
(
wzrost :166
waga: 78(po ciazy )
cel
ja Go osiagne to bede wielka
- 60 (waga przed ciaza)
takze teraz ---- kobiety dajcie jakies rady....:D
acha -moaj zmora --słodkie
(( nie wiem jak sie tego paskudztwa pozbyc ;'(
ostatni posilek do 19 godz , no max 20
))
Wode pije
)ale wyczytałam tu u którejs z kolezanek picie 4-5 razy dziennie czerwonej herbaty ---podobno daje rezultaty
))
sprobujemy:)
Sasha---- no to mamy obie motywacje
)) musimy sie wspierac
) bedzie nam łatwiej:))
wiesz co dwie odchudzajace to nie jedna
))) takze ja tez licze na wsparcie --zeby była motywacja ![]()
MarTusza--ja mam tak samo
)
No to to teraz są nas 3 juz
Ty ja i Sasha
)) bedzie Nam łatwiej:)
no to zaczynamy ![]()
piszcie od kiedy zaczynamy:)
MarTusza--zacznij pic wode niegazowana i przestac jesc maxymalnie dwie godz przed snem
)) gwarantuje ze poczujesz roznice, poniewaz ubedzie Ci wody z ogranizmu
Mowi Ci to , bo sama tak maiałam:)( takze woda-jedzenie dwie godz przed snem i cierpliwosc
))
acha zapomniałabym --psychicznie nie nastawiaj sie ze SCHUDNIESZ ODRAZU !!! musisz przełamać blokade i powiedziec sobie ze co mi tam .... schudne czy nie ...ale i tak bede pic wode
)) pamietaj odbloku sie
) i nie mysl o tym ze jestes na poczatku diety
)
Dziewuch jestem z wami!!!! Mam nadzieje ze razem będzie łatwiej. Wzrost 171 waga 58 ale idealnie 55. Dużo za mna bo ponad 14kg (a to wszystko dzieki ciazy) ale teraz coraz wiecej w pasie i pupie hehe. potrzebuje kogos kto mnie do tego zmotywuje zeby te 3 kg odeszly w niepamiec.... Mam nadzieje ze mogę na was liczyć.... Wiem że ja mam mało do zrzucenia ale jak mnie się uda to was dalej będę dopingować
Najgorsze jest to że nie mam jakoś czasu na to żeby pić tę wodę... tzn czas mam ale jakoś brak chęci... Nie wiem jak to zmienic.... pozdrawiam i czekam na jakies fajne pomysły:P
kasiaczeek--słuchaj nie masz czasu mowisz?? a co takiego robisz
)pytam , bo moze bys ze soba ta wode brała co>>>?? zawsze sie napijesz kiedy bedziesz miec ochote ![]()
Kurcze jakos łatwiej mi kawe wypić niż ta wode....
ale wiem ze duuze ilosci pitej kawy nie wplywaja dobrze na moje zdrowie. na szczescie nie slodze kawusi takze jest ok chociaz pod tym wzgledem hehe nie wiem w czym tkwi problem ze nie moge sie przemoc.... woda stoi porozstawiana po calym domu a tu brak ochoty zeby po nia siegnac....
moze masz magdulku jakas ciekawa propozycje jak to zmienic?
a tak poza tym to jadam regularnie i powoli ostatni posilek ok 18-19 a jak cos mi sie chce pozniej to pije herbatke albo zjadam jakis owoc
chociaz ostatnimi czasu troszke sobie pofolgowalam i stad te dodatkowe i znienawidzone kilogramy grrrrrr
kasiaczeek-----hmmm mysle co by tu zdziałać żebyś piła wode
))
to może dodaj sobie sok z cytryny i troche cukru zeby nie było za kwaśne:))
ja pije wode... mam wielka butle 5l...:D i przestawiam ja z pokoju do pokoju
))
moja zmora to wieczorne siedzenie przed tv (kiedy synek juz spi) i wtedy nachodzi mnie NAJWIEKSZA ochota na slodkie!!!!! dlatego mam wode koło siebie
) a juz sie ze mnie smieja ze pije z takiej wielkiej butli
ale to moja butla i ja moge tak z niej pic --cały czas powtarzam
))
hEJ mAGDULEK. WIDZE ZE JESTESMY TYLKO WE DWIE
ALE SPOKO ZAWSZE TO JUZ JAKIS SUKCES. WIESZ DZIS KUPILAM SOBIE AQUA SLIM I DODALAM DO 1,5LITROWEJ BUTELKI I CHODZE I PIJE. CHYBA MI TO NIEZLE NA PSYCHE WPLYNELO BO NIE CHCE MI SIE JESC HEHE ALE PIOSILKOW NIW MAM ZAMIARU OPUSZCZAC BO TO SIE MIJA Z CELEM. WCZESNIEJ BRALAM LINEE ALE TAK TROSZKE MI ZADZIALALA. Z KOLEI NA MOJA MAME DZIALA SUPER:) A TY KOZYSTALAS Z JAKIS SPECYFIKOW? A TAK WRACAJAC DO AQUA SLIM TO MA TAKI LEKKO CYTRYNOWY SMACZEK TAKZE MYSLE ZE JAK BYM TEGO NIE KUPILA TO BYM WYPROBOWALA TWOJ SPOSOB Z CYTRYNKA.
TEZ MAM PROBLEM Z OPANOWANIEM ZARCIA JAK MALA SWA SPACIU POLOZE BO WTEDY JAKOS WSZYSTKO SMAKUJE HEHE. W CIAGU DNIA SIE KONTROLUJE ALE POTEM TO TAKA LIPA ZE SZOK. MASZ JAKIES SPOSOBY NA TO??? BO JA TO STARAM SIE WTEDY CHLAC DO P[OTEGI ALE CZASEM TO NIE DZIASLA I NIE DOBRZE SIE DZIEJE. MAGDULECZKA LICZE NBA CIEBIE ![]()
MAM NADZIEJE ZE RAZEM COS ZDZIALAMY POZDRAWIAM ![]()
hej kasiaczeek . NO TAK JESTESMY TU CHYBA WE DWIE
))) NO JA TEZ PIŁAM KIEDYS TE AQUA SLIM ALE COS CZUJE ZE SOBIE TO KUPIE I BEDE PIC
PRZYMIERZAM SIE JESZCZE DO KUPIENIA CZERWONEJ HERBATY( PUR ERH)
.
JA WLASNIE PO CWICZONKACH TEMILEE WEBB( CHCE MIEC TAKI BRZUCH ) ... KURCZE CZUJE JUZ MIESNIE :d HEHHE... A CWICZE CO DRUGI DZIEN -DAJE MIESNIOM ODPOCZAC
RAZEM ŁATWIEJ :*
a coz to za cwiczenia? mozesz cos wiecej napisac? ja robilam aerobiczna 6widera ale nie doszlam do konca bo mojemu mezowi moj brzuch przestal sie podobac
powiedzial ze robia siwe za bardzo widoczne miesnie i to juxz brzydko hehe a poza tym duuuzo czasu potem to zajmuje a przy malej potrzebuje czegos max na 20 min. ja skacze na skakance i gumy rozciagam. tez cos na brzuch bym piorobila.... trzymaj sie
ps. juz prawie 1,5 litra wody peklo jestem z siebie dumna hehe dzieki za podpore duchowa paaaa
kasiaczeek
)
wpisz w google - tamilee webb -chce miec taki brzuch
) wyskoczy Ci na czym one polegaja
)
tam jest zestaw cwiczen 2x15min:)) a ty pisałaś ze chcesz 20min max ![]()
Wsparcie to podstawa
)
tak tzymać z piciem wody:) ja sobie zakupie to aqua slim:) zobaczymy :**
paaaa
No wczoraj mi sie udalo ponad 1,5litra wypic i jestem z siebie dumna hehe dzis tez aqua slim i lece dalej:) z piciem oczywiscie. rzeczywiscie hamuje mi apetitto
wczoraj o 18 ostatni i niezbyt obfity posilek takze jest ok. tak znalazlam te cwiczonka ale zastanawiam sie jak je zdobyc.... wiesz co mam na mysli
magdulek a moze sie wymienimy jakimis dietkami albo skomponujemy jakas wlasna ciekawa i niezbyt obfita kalorycznie. nie mowie tu o diecie 1000 kcl bo to sie mija z celem. ja ostatnio kozystalam z 1500 ale teraz jakos brak mi motywacji. oczywiscie nie robilam wszystkiego tak jak tam bylo napisana tylko wprowadzilam kilka modyfikacji. mimo wszystko przynioslo to rezultaty. ale moze masz jakas ciekawa dietke.... trzymaj sie i czekam na kolejna wiadomosc:) Dobrze ze mam ciebie hehe jakos mnie dobrze motywujesz bo wiem ze jestes ze mna w tych ciezkich czasach hehe
duuuuzo przed toba z tego co teraz przeczytalam ale na pewno bedzie ok
moze wprowadzmy jakis dzien w tygodniu w ktorym bedziemy sie wazyc i pisac jak nam ida postepy. co ty na to? oczywiscie jestem tez otwarta na twoje propozycje
Trzymajmy tak dalej i nie opuszczaj mnieeeee ![]()
papa
kasiaczeek:))
jesli chodzi o diete - to ja stosuje jedna prosta i sptrawdzona:)) jem to samo- tylko mniejsze ilosci
) oczywiscie nie jem słodkiego( a przynajmniej sie staram
heheh) ....
Jesli chodzi o wazenie to ja nie mam niestety wagi w domu
:(:(:(nie dorobiłam sie jescze:(
Bardzo sie ciesze ze Ciebie motywuje
) ja mam zamiar jutro wybrac sie do apteki i zakupic te aqua slim( powiedz mi kochana ile to kosztuje -z ciekawosci pytam ) wiem ze to sie saszetke wlewa do wody 1,5; i pije
):D
Co do cwiczen to mozesz sobie je sciagnać ... weż sobie wpisz to str w wyszukiwarke i tam mozesz sciagnąć(jak masz konto -a jak nie to załóż)
http://chomikuj.pl/Remonty/FITNESS++i++ … milee+Webb
mnie sie podobaja te cwiczonka
) to tylko 30min dziennie
)
rowniez czekam na coś motywujacego
np .... jak nie jesc słodkiego
to moja zmora ![]()
papap:*
wiesz jak zmieniłam diete to jakos slodkiego mi sie nie chce.... kiedys potrafilam usiasc wziasc czekolade zjesc cala a potem stwierdzic ze zaczynam diete hehe. Czasem jak mam napad to wezme se jakiegos batonika ale raczej wole zastapic sobie slodycze owocami. na mnie to dziala!!! nawet najslodszy owoc jest lepszy niz pol cxzekolady czy inna princessa:) ja kupowalam aqua slim za 2,10 za saszetke ale mam zamiar na allegro se zamowic bo tam saszetksa jest za 1zl takze niezla przebitka.
Mam konto na chomiku ale nie maM tych dodatkowych kont tzn tych platnych i dostepny transfer na tydzien to 50mb a najmniejszy filmik ma 130mb hlip hlip ;( juz tam szukalam stamtad nie sciagne heh
trakze rady: owoce zamiast slodkiego i duuuuuzo silnej woli:P jak wpadne na cos nowego to ci na bank napisze. a poza tym pomysl sobie ze to ty soba rzadzisz a nie jakis kawalek czekoladowego czegos:)
trzymaj sie papaty a z tymi cwiczonkami to cos pokombinuje albo mi zostanie ta 6widera ale nie wiem..... za duzo czasu zajmuje a poza tym tylko brzucho ksztaltuje a ja bym chciala tez i udziochy.... dam znac jak cos wykombinuje papa
kasiaczeek:)) własnie kupiłam te aqua slim
) jakoś dziwny sma ma
ale pije
A Ty czemu sie nic nie odzywasz:(zapomniałaś o mnie ??
(
odezwij sie :* paaa
Jestem Magdulek nie zapomniałam o Tobie
No ma dziwnysmak aczkolwiek mnie odpowiada. Nawet dziś troszkę tańszą tą aqua slim znalazłam
Udaje mi się na razie trzymać jedzenia do godziny 18 chociaz weeckendy są dla mnie straszne bo pracuje cały dzień w sobote i niedziele i jak wracam to wtedy troche lipa się robi ale już się opiłam różnych rzeczy i jeść się nie chce hehe. Na razie się też nie waże bo jestem w trakcie TYCH dni a wtedy wiadomo waga zawsze skacze ale w przyszły poniedziałek mam nadzieję że coś się ruszy w dół oczywiście. Zakosiłam też bratu jakieś ćwiczenia na płytce na pupe i uda więc od poniedziałku zaczynam a no i tą 6 widera chyba będę robić znowu.... chociaż nie chce mi się jak diabli hehe a jak tam te Twoje ćwiczonka? Robisz? Także plan na najbliższy czas: ćwiczonka, aqua slim i duuuuuuużo samozaparcia. a Magdulek jak tam te Twoje wieczorne podjadanie słodyczy???? Mam nadzieję że się kontrolujesz troszeczkę? Ja dziś też miałam ochote jak z roboty wróciłam ale buchnęłam córci gumę owocową i mandarynke zjadłam i jest ok:) jestem z siebie DUMNA:))))
Trzymaj sie kobieto:)
Odezwę się jutro wieczorkiem. papaty
Hej kobietko:) tak cwicze ,cwicze
) jesli chodzi o słodki to wieczorem jak mi sie chce to ide sobie zrobic kisiela-zapychacza;D
Tez chciałm robić 6 weidera --kiedys nawet zaczełam, ale... to chyba nie dla mnie
wole swoje cwiczona
mam jeszcze w telefonie nagrane cwiczenia w formie aerobiku , takze to w razie czego jak bym gdzies wyjechała:D
Ja wlanie jutro wyjezdzam , takze jak bede mogła to sie odezwe:)) Nie zapomne o Tobie
powiedzmy ze bede myślami z Tobą :*
A jestem z Ciebie dumna , poniewaz zwalczyłaś pokuse słodkiego. a ja musze sie przyznac , ze wczoraj tesciowa upiekła sernik i jakies jeszcze ciasto i po kawałeczku zjadłam , ale najlepsze jest to ze nie ciagneło mnie zeby zjesc wiecej..... moim zdaniem trzeba to stopniowo rzucac, a nie tak odrazu
ja tak miałam z papierosami -tez stopniowo i wkoncu jak odpaliłam papierosa to odrazu zgasiłam i wywalilam:D i juz nie pale 4 albo 5 lat
:D:D
Takze stopniowo a napewno Nam sie uda kobietko :*
Trzymaj sie i trzymaj sie w postanowieniu" cwiczonaka,aqua slim i duuuuuuużo samozaparcia"
:*paaa
Wracam do Was!:) mam do zrzucenia 10 kg tym razem:)
Albo nie.. wracam od jutra, dzisiaj do mojego cudownego Burger Kinga sie wybiorę... to już uzależnienie! ale nieszkodliwe, bo nie częściej niż raz na 2-3 tygodnie.
A od jutra 2 h basenu rano... tylko pomysłu na dietetyczny obiad nie mam...
A Aqua Slim też zaczynam od jutra pić. Nie smakuje mi, ale znalazłam po ostatniej diecie, został miesiąc ważności tego specyfiku.
No, to trzymajcie za mnie kciuki, ja trzymam za Was!![]()
Witra Dru_ mam nadzieje ze we trójkę pójdzie nam jeszcze lepiej:)
Magdulek ja to mam super samozaparcie na słodkie bo w Swięta moim jedynym grzechem byly 2 łyżeczki kuti i jakiś mały gryz ciasta na spróbowanie takze mysle ze jest ok a kisiel to naprawde suuuper pomysl. ja tez tak robie tylko ze ze slodzikiem
dzis mniejszy apetyt na slodkie po robocie. Już trzymalam w reku wszystkie produkty na budyn bo mialam nieodparta chec no i do tego wszystkiego nawalic jeszcze jakis extra czekoladowych platkow ale odlozylam wszystko na swoje miejsce i skonczylo sie na drobnej kolacji i jablku:) jestem weri hepi
juhu!!!!
No dzieki Tobie dziewczyno lepiej sobie radze takze mam nadzieje ze bedziesz ze mna duchem a przynajmniej jak na razie to czuje ze jestes ze mna:)
Trzymaj sie cieplo i milego wyjazdu bede czekac z niecierpliwoscia na jakas wiadomosc!!!!:)
paaaa